Dodaj do ulubionych

Francuz muzułmanin chce islamu w pracy

18.04.08, 07:40
To naprawdę strasznie, okropne i wręcz zbrodnicze czego się domagają ci francuscy islamiści. Jakże przy tym różne od całkowicie akceptowalnej sytuacji gdy religijny francuski żyd nie chce pracować czasie szabasu albo odmawia kontaktu z wieprzowiną. Do namysłu...
Obserwuj wątek
    • puuchatek Re: Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 09:46
      mertk napisał:

      > (...) Jakże przy tym różne od całkowicie akceptowalnej sytuacji gdy rel
      > igijny francuski żyd nie chce pracować czasie szabasu albo odmawia kontaktu z w
      > ieprzowiną. Do namysłu...

      Namysł to pojęcie względne. Żydzi (ortodoskyjni) nie pracują w szabat - toteż wybierają takie zajęcia, w których jest to możliwe. Nie chcą stykać się z wieprzowiną - więc nie pracują np. przy uboju świń albo w restauracji, gdzie podaje się dania z wieprzowiny. Tu mamy sytuację inną: ci ludzie PODEJMUJĄ określoną pracę, a potem odmawiają jej wykonywania z powodów religijnych. Czym innym jest kwestia chust (do dyskusji, uważam że sensownie rozwiązana) albo miejsca do modlitwy - a czym innym zachowanie kelnera który "nie będzie obsługiwał kobiet". Jeśli jego religia zabrania mu obsługiwać kobiet - to chyba z szacunku do włąsnej religii nie powinien podejmować pracy kelnera (chyba, że trafi do restauracji czy klubu tylko dla mężczyzn).
      • mertk Re: Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 12:05
        > Namysł to pojęcie względne. Żydzi (ortodoskyjni) nie pracują w szabat - toteż w
        > ybierają takie zajęcia, w których jest to możliwe.

        No no ależ zapobiegliwi ci ortodoksi;-) Zapewne ortodoksyjni muzułmanie również... Problem w tym że granice ortodoksji bywają płynne. Jeszcze bardziej płynne bywają ramy czasowe pracy. Niestety nie każda praca daje komfort pełnej wolności poza ustalonymi godzinami pracy. To musi rodzić konflikty w których pracownik ulega pracodawcy jeśli nie czuje za sobą odpowiedniej siły.

        Tu mamy sytuację inną: ci ludzie PODEJMUJĄ określoną pr
        > acę, a potem odmawiają jej wykonywania z powodów religijnych.

        Pomijam już kwestię że można się nawrócić tak samo łatwo jak stracić wiarę w dowolnym momencie życia jak też że kontakt z "trefnym" produktem może się wydarzyć w wielu przypadkowych sytuacjach. Nie tylko przy zatrudnieniu w gastronomi(czego wzięcie pod uwagę najwyraźniej przerasta Twoje zdolności myślowe).

        Żydzi przybyli powiedzmy prosto z gett wschodniej Europy do Nowego Jorku, kiedy już się wydostali z zardzewiałych wraków na których dłuższy czas byli zmuszeni tłoczyć się, w powiedzmy sobie niespecjalnie wykwintnych warunkach, też pewnie nie wybrzydzali gdy tylko pojawiła się możliwość jakiejkolwiek pracy. Konieczność utrzymania rodziny, bieda a jeszcze lepiej głód, zapewne neutralizowały ich skrupuły religijne. Z czasem gdy ustabilizowali swoją pozycję, zasiedzieli się, dzięki ciężkiej pracy dorobili, a na końcu zorganizowali w prężne lobby - bez trudu nauczyli się wpływać na pracodawców by zechcieli uwzględnić specyfikę ich religii.

        Artykuł wyraźnie pokazuje że analogiczną sytuacją mamy teraz z muzułmanami we Francji, choć wiem że co wrażliwsze osoby bardzo kręcą nosami na takie porównanie.

        Do namysłu dla myślących...

        • rudyrycho Bez zgniłych kompromisów! 18.04.08, 16:00
          A co to za różnica czy chodzi o muzułmanów czy żydów? Problem jest
          jednakowy w obu przypadkach. I jedno tylko jest jego rozwiązanie, a
          mianowicie ustawa, która jasno stawiałaby sprawę: miejsce pracy
          jest do pracy, a do religii są kościoły, synagogi, meczety i jakie
          tam jeszcze obiekty sakralne. W pracy należy pracować, a potrzeby
          religijne zaspokajać poza miejscem i czasem pracy. Wszelkie
          ustępstwa i kompromisy w tej kwestii są zawsze tymczasowe i
          perspektywicznie nieskuteczne.
          • kretowski Tylko że Żydzi nie awanturują się 18.04.08, 18:57
            I nie terroryzują otoczenia tak jak muzułmanie.
            Jedyne rozwiązanie? Ekspulsja śmiecia do Arabii Saudyjskiej.
            • rudyrycho Re: Tylko że Żydzi nie awanturują się 20.04.08, 13:34
              Człowieku (jeśli tak ryzykownie mogę Cię nazwać), przestań dzielić
              ludzi na żydów i muzułmanów, traktuj wszystkich jednakowo, a
              zredukujesz problem o połowę!
              • kretowski A muzułmani ciebie zredukują, naiwie 17.05.08, 12:55
                Lewacki przygłupie.
                • mirmat1 W EuroArabii wszyscy beda walic lbem 5 X dziennie 01.07.08, 20:50
                  ...w kierunku Mekki.
                  kretowski napisała:

                  > A muzułmani ciebie zredukują, naiwie Lewacki przygłupie.
                  M: Jak oznajmial napis na meczecie w Londonistanie: "islam
                  przyszloscia Wielkiej Brytanii".
    • apbl Re: Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 09:57
      hahaha dobrze tak francuzikom odcinają się od swoich korzeni
      (chrześcijaństwo)za gorszą kat.ludzi mają wschodnioeuropejczyków to
      wchłonie ich kultura i religia arabska
      • toja3003 obawiam się apbl, że twój śmiech odnosi się także 18.04.08, 10:17
        do wielu innych krajów w Europie a nawet myślę, że z czasem i do
        Polski. Bo co widzi muzułmanin na Zachodzie?

        „Małżeństwa” homoseksualistów. Aborcje, pornografie, eutanazje.
        Puste kościoły i narkotyczne parady „miłości”. Rządy i parlamenty
        protestujące przeciwko choćby jednemu zdaniu w europejskiej
        konstytucji o chrześcijaństwie.

        Co możemy ideologicznie przeciwstawić zdyscyplinowanym muzułmanom,
        którzy żyją w zgodzie z nakazami swojej religii? Dlaczego ludzie
        urodzeni w Anglii czy mieszkający lata w Niemczech albo Szwecji bądź
        Holandii występują nawet przemocą przeciw tamtejszym społeczeństwom?

        Dlaczego nie fascynujemy ich naszą, „lepszą” kulturą? Może wielu z
        nas potrzeba ich żarliwości i wierności tradycjom? To wierność
        tradycji pozwoliła przetrwać Polakom najtrudniejsze czasy w
        historii. Podobnie było z Żydami. A dziś?

        Zdaje się, że nasza Europa w znacznej mierze się własnych tradycji
        wypiera. I to z własnej woli a nie tylko dlatego, że nas muzułmanie
        zmuszają. Owszem, muzułmanie budują meczety w miejsce zamykanych
        kościołów. Więc jak to jest z chrześcijaństwem w Europie?
        • apbl Re: obawiam się apbl, że twój śmiech odnosi się t 18.04.08, 10:40
          Art. odnosił się do Francji, więc skomentowałem tylko ich sytuację,
          ale masz rację nie tylko Francji się to tyczy Dodam, że nie mam nic
          przeciwko wyznawcom islamu, ale właśnie tak jak słusznie zauważyłaś
          pytam: w jaki punkcie znajduje się ta świetna laicka kultura zach
          europy Czy nam również to grozi? poczekajmy, ale jestem dobrej
          myśli pzdr
          • toja3003 też jestem dobrej myśli, bo nasza kultura ma 18.04.08, 12:31
            600 lat więcej (chrześcijaństwo) - my też w średniowieczu toczyliśmy
            wojny religijne więc i islam sie z czasem uspokoi.
        • rudyrycho Toja 3003 manipuluje 18.04.08, 16:23
          Dość zrecznie manipulujesz "toja3003" mieszając dwa zupełnie różne
          zagadnienia i wyprowadzając z tego bałamutny wniosek, że należy w
          jeszcze większym stopniu klerykalizować nasze życie codzienne.
          Jest dokładnie odwrotnie. Nie należy bynajmniej przeciwstawiać
          islamowi chrzescijaństwa, ale konsekwentnie sekularyzowac życie
          społeczne i zawodowe w miejscach publicznych i zakładach pracy. Na
          wszystko jest odpowiednie miejsce i czas; fabryki, urzędy i
          przedsiębiorstwa sa do pracy, a do modlitwy są obiekty sakralne lub
          prywatne domy, jeśli ktoś sobie tak życczy. Tylko jasne (i
          ustawowe) postawienie sprawy w tej kwestii może skutecznie
          rozwiązać ten problem. Każdy inny kompromis jest tylko chwilowy nie
          zapobiega narastaniu sprzeczności i konfliktów w przyszłości.
          • toja3003 Z całą pewnością nigdzie nie napisałem, „należy w 21.04.08, 10:31
            Z całą pewnością nigdzie nie napisałem, „należy w jeszcze większym
            stopniu klerykalizować nasze życie codzienne” – coś ci się
            pomieszało. Również nigdzie nie napisałem, że „należy
            przeciwstawiać islamowi chrzescijaństwo”. Nie rozumiem też po co
            piszesz rzecz oczywistą „do modlitwy są obiekty sakralne lub
            prywatne domy, jeśli ktoś sobie tak życzy”. Czy gdzieś twierdziłem
            inaczej?

            Natomiast nigdzie nie napiałeś co to znaczy "jasne (i ustawowe)
            postawienie sprawy w tej kwestii może skutecznie rozwiązać ten
            problem". Może podobają ci się ustawowe rozwiązania francuskie?
            Fracuzi na głowę powoli upadają (i to bez chusty).

            Nie tak dawno, np. w latach 50-tych, modna kobieta zakładała w
            Europie czy Ameryce chustkę na głowę i wcale nie z powodów
            religijnych, do dziś robi to moja babcia (i nie tylko) u nas w
            Polsce i jest katoliczką.

            Czy niedługo we Francji nie będzie mogła już chodzić w chustce? Czy
            żadna kobieta niedługo we Francji nie będzie miała prawa założyć
            chustki na głowę? W końcu po publicznych szkołach przyjdzie pora na
            inne miejsca publiczne.

            Tylko dlatego, że w jakiejś religii jest to wymagane?

            A co z kapeluszami dla mężczyzn? Przecież niektóre odłamy żydow też
            muszą nosić kapelusze. Czy z tego powodu reszta mężczyzn we Francji
            też dostanie zakaz noszenia kapeluszy?

            Z pewnością znajdzie się wiele wyznań noszących przeróżne rzeczy.
            Te też zostaną zabronione.

            A modlić można się wszędzie, także w zakładzie pracy. Prawo tego na
            szczęście nie zabrania.
            Szkoła to tylko wstęp, po niej
            przyjdą inne instytucje państwowe
            a dalej, konsekwentnie, wszelkie
            miejsca publiczne.

            Francuzi naprawdę na głowę upadli,
            i to nie bez chustki ale i bez hełmu!
            • rudyrycho Re: Z całą pewnością nigdzie nie napisałem, ̶ 21.04.08, 16:15
              Owszem, nie napisałeś expressis verbis, że należy bardziej
              klerykalizować życie, ale do tego właśnie sprowadzają się
              twoje "ubolewania" nad pleniącym sie rzekomo homoseksualizmem oraz
              innymi "grzechami", jak również nie uwzględnianiu w konstytucji
              europejskiej "chrześcijańskiego dziedzictwa". (A grecko-rzymskie
              uwzględniono? Jeśli już do czegoś się odwoływać to do prawdziwych
              korzeni, a nie wyselekcjonowanych)
              Co konkretnie oznacza mój postulat jasnegoi i konstytucyjnego
              postawienia sprawy napisałem w liści pt. "Bez zgniłych kompromisów"
              (patrz wyżej w wątku).
              Nie koncentruj się na chustach, bo to tylko detal. U nas sytuacja
              jest o wiele bardziej karykaturalna; w KOnstytucji RP stoi jak byk
              zapis o neutralności światopoglądowej władz wszystkich sczebli a w
              państwowych i samorządowych urzędach (a nawet w Sejmie RP, który tę
              Konstutucję uchwalił) wiszą masowo krzyże - katolickie symbole
              religijne pokazujące butnie kto w tym kraju rządzi i gdzie ma
              Konstytucję RP!
              • toja3003 No cóż, jeżli zarzucasz mi klerykalizm to nie pozo 21.04.08, 16:24
                No cóż, jeżli zarzucasz mi klerykalizm to nie pozostaje mi nic
                innego jak postawić ci zarzut nietolerancji religijnej i możemy tak
                się przerzucać zarzutami. Tak wiem, ty jesteś bez zarzutu, masz
                rację i prawdę a winien jest każdy kto „ośmiela się” mieć inne
                zdanie. Ano ośmielam się, bo mam do tego prawo aby mieć własne
                zdanie i przy nim pozostaję.

                Owszem, homoseksualizm jest od Biblii i Ewangelii definiowany jako
                grzech ale nie każdy musi wierzyć w Biblię i Ewangelię – ja akurat
                wierzę i też mam do tego prawo. A „zapis o neutralności
                światopoglądowej” nie oznacza, że lokalnym społecznościom zabrania
                się wieszania symboli religijnych w urzędach. Krzyż wisi też w
                polskim Sejmie i jak dotąd żadna konstelacja polityczna nie stawiała
                wniosku o głosowanie żeby go zdjąć czyli większość posłów albo
                akceptuje albo toleruje ten fakt. Załóż własną partię, wejdź do
                Sejmu, przegłosuj stosowny wniosek i krzyż zniknie. Na razie jednak
                większość społeczeństwa i jego przedstawicieli ma inne zdanie.
                • rudyrycho Re: No cóż, jeżli zarzucasz mi klerykalizm to nie 22.04.08, 23:30
                  Nie ma co z tobą dyskutować, bo uprawiasz polemikę na poziomie
                  chłopskiego filozofa. Krzyży w urzędach nie wieszają żadne "lokalne
                  społeczności" tylko konkretni ludzie - urzędnicy lub ich
                  przełożeni, którzy mają obowiązek stosować się do Konstytucji RP.
                  Krzyż w Sejmie wisi, bo został powieszony podstępnie, w nocy i w
                  zakłamanymn, obłudnym kraju stanowi tabu nie do ruszenia. Nie ma
                  też żadnego znaczenia jakie zdanie ma w sprawie krzyży większość
                  czy mniejszość i czy w ogóle ktokolwiek mierzył tę większość. Twoje
                  argumenty w tek sprawie są zgoła infantylne i przypominają
                  mentalność filmowego Pawlaka: Konstytucja Konstytucją, a racja musi
                  być po naszej stronie, bo jest nas więcej. Żenada.
                  • toja3003 A nie dają ci choćby troszkę do myślenia twoje „ar 23.04.08, 10:36
                    A nie dają ci choćby troszkę do myślenia twoje „argumenty”?
                    Cytuję: „Nie ma co z tobą dyskutować, bo uprawiasz polemikę na
                    poziomie chłopskiego filozofa”, „Twoje argumenty w tek sprawie są
                    zgoła infantylne i przypominają mentalność filmowego Pawlaka”. Nie
                    zauważasz, że łamiesz podstawową zasadę dyskusji: rozmawiamy o
                    sprawie ale nie o sobie.

                    Przecież ja też mogę sobie rzucić parę takich zdań w twoim kierunku,
                    przypisać ci poziom „chłopskiego
                    filozofa”, „infantylizm”, „mentalność filmowego Pawlaka” tylko co z
                    tego wynika dla dyskusji? Nic. Masz swoje zdanie, miej, bo masz do
                    tego prawo i ja nie mam z tym żadnego problemu. A ja mam swoje
                    zdanie, bo też mam do tego prawo i tyle – masz z tym problem?

                    Jeżeli mówisz, że żyjemy „w zakłamanymn, obłudnym kraju” to staraj
                    się to zmienić i pokaż swoim przykładem, że nie jesteś obłudny i
                    zakłamany. Przyciągnij kogoś o odmiennym zdaniu, jak ja, swoją
                    postawą. Myślisz, że taką metodą dyskusji osiągniesz swój cel?
                    Wątpię.

                    Konstytucja III RP nie zabrania wieszania krzyży w miejscach
                    publicznych. Nie ma takiego artykułu. Przeciwnie, Konstytucja III RP
                    gwarantuje każdemu obywatelowi wolność religijną a przepisy
                    wykonawcze i praktyka demokratyczna powodują, że lokalne
                    społeczności mają prawo decydować czy np. wieszają gdzieś krzyż.
                    Oczywiście, że mogą być osoby, którym to przeszkadza. Ale przy
                    różnych zdaniach w demokracji to większość a nie mniejszość
                    decyduje. Musisz się z tym pogodzić.
                    • rudyrycho Re: A nie dają ci choćby troszkę do myślenia twoj 24.04.08, 19:54
                      No i jak z Tobą dyskutować, kiedy co zdanie to demagogia. Jeśli
                      piszę, że uprawiasz polemikę na poziomie "chłopskiego filozofa" czy
                      zarzucam Ci "mentalność filmowego Pawlaka", to w ten sposób oceniam
                      twój sposób rozumowania i argumentowania, a nie Ciebie jako
                      osobnika. Gdybym szydził z twojego nosa czy garbu, to odnosiłbym
                      sie do twoich cech i byłyby to argumenty "ad personam", ja jednak
                      mówię o jakości twoich "dowodów" na poparcie twoich "tez", a nie o
                      Tobie samym.
                      Kompletnie demogogiczny jest trwój argument o tym, że Konstytucja
                      nie zabrania wieszania krzyży. Konstytucja nie jest prawem
                      kazuistycznym i nie wyszczególnia każdego zachowania czy gestu,
                      formułuje prawa i obowiązki na poziomie ogólnym jako dyrektywy.
                      Podobnie Konstytucja nie zabrania pozdrawiania się gestem
                      uniesionej ręki czy malowania swastyk, a jednak są to gesty i
                      symbole ścigane przez prawo, bowiem konstytucyjna dyrektywa ogólna
                      zabrania propagowania nienawiści rasowej oraz odwoływania się do
                      totalitarnych praktyk faszyzmu. Niedopuszczalność wieszania krzyży
                      w urzędach państwowych wynika z dyrektywy ogólnej, jaką jest
                      obowiązek zachowania przez organa władzy neutralności
                      światopoglądowej. Dekorowanie symbolami jednej z wielu
                      równoprawnych religii lokali urzędów jest jaskrawym naruszeniem
                      owej neutralności i - jako takie - czynem zabronionym. Nie ma też
                      takiego aktu prawnego, który przyznawałby prawo jakimś "lokalnym
                      społecznościom" uchylania dyrektywy konstytucyjnej. To kompletna
                      bzdura, a jej głoszenie świadczy znów o jakości twojej wiedzy i
                      stosownych do niej argumentów. Taką samą demagogiczną bzdurą jest
                      również zdanie, że w przypadku różnicy zdań decyduje większość.
                      Wszędzie tam i we wszystkich sprawch, w których istnieją
                      uregulowania ustawowe (a tym bardziej konstytucyjne, Konstytucja RP
                      jesy tzw. ustawą zasadniczą) nie ma mowy o żadnej róźnicy zdań i
                      ustalaniu prawa przez większość. Należy bezdyskusyjnie i
                      bezwzględnie stosować się do przepisów.
                      Wypadałoby to wszystko wiedzieć zabierając się do poważnej
                      dyskusji, żeby nie tracić czasu i energii na wyjaśnianie kwestii
                      oczywistych.
    • ginusia Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 11:12
      Z nimi to jest tak jak w tym powiedzeniu: dasz palec to wezmie cala
      reke.
      Muzulmanie to jest straszny problem zachodnich panstw. Ta kretynska
      poprawnosc polityczna nie pozwala decydentom na jakies bardziej
      radykalne kroki bo wszystkie organizacje praw czlowieka podnosza
      zaraz straszny wrzask. A sytuacja zazyna byc tragiczna. W
      katolickich szkolach do ktorych uczeszczaja muzulmanie nie ma juz
      wieprzowiny nie tylko dla nich ale dla zwyklych dzieci tez nie bo
      kucharki sa tez arabskie i nie chca dotykac tego miesa. Kiedys na
      zebraniu klasowym zapytalismy sie dyrekcji czy przez przypadek my
      niemuzulmanie nie jestesmy ofiarami dyskryminaci. Wywinela sie od
      odpowiedzi. To tylko taki maly przyklad.
      W pracy nie mozna nosic malenkiego nawet krzyza ani gwiazdy Dawida
      ale one moga wystepowac w chustach ktore przeciez sa symbolem
      religijnym a nie ochrona przed zimnem.
      Od kilku lat widac wyraznie wzrost ich fanatyzmu religijnego. Ilosc
      chust na ulicach zwiekszyla sie o conajmniej 60%.
      W znanej mi firmie musieli sprowadzic "na gwalt" mieso halal na
      impreze poswiecona jakiejs tam rocznicy bo pracownicy fizyczni - bo
      oni tylko do tego nadaja sie w krajach zachodnich - zaprotestowali i
      grozili strajkiem :))).
      Mogloby to byc nawet smieszne ale jest tragiczne... bo w zasadzie my
      mieszkancy Europy musimy dostosowac sie do ichniejszych wymagan.
      Jakis obled!!
      • kretowski Co za pogarda dla pracowników fizycznych 18.04.08, 19:02
        "Bo oni TYLKO do tego się nadają w krajach zachodnich".
        A do czego ty się nadajesz? Cwierćinteligencie.
        Ale muzułmanami to ja po prostu gardzę.
        • rudyrycho Re: Co za pogarda dla pracowników fizycznych 20.04.08, 13:38
          Ja też nie lubię ich religii, obyczajów itp. ale nie odczuwam
          pogardy, tak jak Ty. I tym się właśnie różnimy, że ja należę do
          normalnych, którzy różnią się od muzułmanów, ale też widzą w nich
          ludzi, natomiast Ty jesteś ksenofobem, którego należy leczyć lub
          izolować od normalnego społeczeństwa.
      • qwww Re: Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 25.04.08, 01:40
        > wieprzowiny nie tylko dla nich ale dla zwyklych dzieci tez nie bo
        > kucharki sa tez arabskie

        chodzi Ci o islamskie ?
        bo wiesz, są też Arabowie-chrześcijanie :)
        vide Liban (~40%)., Irak (za Saddama ok. 10%, m.in.viceprezydent Tarik Aziz,
        teraz za "demokracji" pewnie mniej), etc.
    • nabati wolnosc wyboru 18.04.08, 13:48
      jedni nosza turban, inni huste a jeszcze inni kapelusze i pejsy... swiat przez
      to jest ciekawszy. Wazne by nikt nikogo za wyglad czy poglady nie zabijal czy
      zamykal w gettach.

      ------------------------------
      hashish.blox.pl
      w pokoju przez Świat
      • mertk Re: wolnosc wyboru 18.04.08, 13:53
        Przywracasz wiarę w ludzi:)
    • gieroy_asfalta a jeżeli ktoś wyznaje leninizm? 18.04.08, 13:56
      czyli religię opartą na lenistwie:) Powiedzmy , że dogmatem
      religijnym jest tu nakaz siedzenia na kanapie:)
      i co , pracodawca musi to uszanować?
      • makiawelista Re: a jeżeli ktoś wyznaje leninizm? 20.04.08, 12:54
        Rozwiń swą jakże odkrywczą teorię - co ma leninizm do leniuchowania?
        • rudyrycho Re: a jeżeli ktoś wyznaje leninizm? 20.04.08, 13:40
          Nie rozwinie, bo on jest tylko taki "dowciapny".
    • jakub_krakauer Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 14:17
      Hmmm chyba co innego religia, a co innego system "wartosc", czy moze
      raczej "obyczajow", ktory na bazie tej religii wyrosl. Dyskryminacja
      kobiet, niekoniecznie powszechna (na szczescie) wsrod muzulmanow,
      nalezy chyba do tej drugiej kategorii. Tylko po co robic wkolo tego
      debate? Jako szef firmy wywalilbym na zbity pysk kazdego pracownika,
      ktory obrazilby moich klientow odwolujac sie do argumentow
      seksitowskich.
    • ewa1-23 Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 14:35
      Czy muzułmanin odmawiający obsługiwania kobiety nie łamie jej praw obywatelskich? Czy muzułmanin nie wykonujący poleceń zwierzchniczki - kobiety nie łamie jej praw obywatelskich? Czy nie czas puknąć się w głowę i zdać sobie sprawę w tego, że muzułmanie powoli starają się zmienić przestrzeganie praw w tzw. krajach zachodnich na swoją modłę? Czy odwrotna sytuacja w krajach arabskich byłaby możliwa? Moim zdaniem, jeżeli muzułmanie chcą mieszkać w Europie mają OBOWIĄZEK przestrzegania praw i zwyczajów kraju, do którego przyjechali. Jak nie będą tego robili - deportacja! Falaci miała rację, a Europa ze swoją infantylną, debilną poprawnością polityczną kręci sobie sznur na szyję. Powinno być jasne, że przybysze mają się dostosować do praw kraju, w którym żyją, a nie demonstrować odmienność i łamać prawa obywatelskie ludzi, którzy mieszkają w Europie od pokoleń! To, że tylu muzułmanów mieszka w Europie jest po prostu nieszczęściem i dużym zagrożeniem dla naszej cywilizacji. Tzw. multi-kulti przy agresywnym islamie jest po prostu brednią! Może jeszcze Europa kodeks cywilny zmieni i wprowadzi prymitywne prawa islamu, co szczególnie dla mnie, jako kobiety jest bardzo piękną perspektywą... A Traktat Lizboński karze nam tego przestrzegać, więc już niedługo nie będę mogła usiąść z mężem przy jednym stole...
      • mertk Re: Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 15:15
        Jak nie będą tego
        > robili - deportacja! Falaci miała rację, a Europa ze swoją infantylną, debilną
        > poprawnością polityczną kręci sobie sznur na szyję. Powinno być jasne, że przy
        > bysze mają się dostosować do praw kraju, w którym żyją, a nie demonstrować odmi
        > enność i łamać prawa obywatelskie ludzi, którzy mieszkają w Europie od pokoleń!
        > To, że tylu muzułmanów mieszka w Europie jest po prostu nieszczęściem i dużym
        > zagrożeniem dla naszej cywilizacji. Tzw. multi-kulti przy agresywnym islamie je
        > st po prostu brednią! Może jeszcze Europa kodeks cywilny zmieni i wprowadzi pry
        > mitywne prawa islamu, co szczególnie dla mnie, jako kobiety jest bardzo piękną
        > perspektywą... A Traktat Lizboński karze nam tego przestrzegać, więc już niedłu
        > go nie będę mogła usiąść z mężem przy jednym stole...

        Obawiam się że jako obcokrajowiec masz wyjątkowo nikłe kompetencje do
        deportowania obywateli jakiegoś kraju z ich własnego państwa;-))

        Pierwsze słyszę o tym żeby islam zakazywał w pracy zbliżania się do kobiet. No
        chyba że chodzi o pracę porno industry, ale wtedy dotyczy to zarówno kobiet i
        mężczyzn...Przykład wyjątkowo wydumany. Na typowym arabskim suku (targu)
        mężczyźni sprzedają kobietom majtki, biustonosze, pończochy to zupełnie
        powszechne i nawet podawanie intymnych szczegółów skoro są potrzebne żeby kupić
        właściwą rzecz, nikogo nie dziwi. Podobnie kobiety sprzedają mężczyznom fajki...

        Może tamten kelner bał się żony? Mówię zupełnie poważnie, niektóre arabki
        bywają koszmarnie zazdrosne i potrafią zatruć facetowi życie ;-)

        Dalej mamy pod wzruszającym pretekstem feminizmu i obrony kobiet atak na Traktat
        Lizboński... który "karze" :)) Oj karze, tak bardzo karze co mniej rozwinięte
        mózgi koniecznością konfrontacji swoich stereotypów z rzeczywistością powodując
        z reguły silny stres za pośrednictwem dyskomfortu poznawczego;-)

        Wypada na koniec stwierdzić że największym nieszczęściem dla Europy nie jest
        multi-kulti tylko takie żałosne ciemniactwo, które prezentujesz. A teraz idź już
        na forum ONR kędy twoje miejsce, tam odpoczniesz wśród swoich...Nikt nawet w
        multi-kulti Europie nie każe!! myśleć tym którym to za bardzo nie służy... Za
        to islam nie zabrania słuchać kobiety, która reprezentuje władzę, co na
        specjalnie załączonym obrazku "feministko"

        www.youtube.com/watch?v=bOBLSmiSDFQ

        • ewa1-23 Re: Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 15:27
          Bardzo słusznie. Ale jakie wnioski? Przejdźmy do konkretów: co mam zrobić, jeżeli we Francji nie będę obsłużona przez kelnera muzułmanina? ( bo akurat nieraz wyjeżdżam poza Polskę - tak się składa) Podwinąć ogon pod siebie i zmienić lokal? Zadałam pytanie o łamanie praw obywatelskich. Gdzie odpowiedź? Brak odpowiedzi na pytania, tylko insynuacje.. Gratuluję! Podtrzymuję wszystko, co napisałam, a czas pokaże, że mam rację.
          • mertk Re: Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 20:19
            > Bardzo słusznie. Ale jakie wnioski? Przejdźmy do konkretów: co mam zrobić, jeże
            > li we Francji nie będę obsłużona przez kelnera muzułmanina? ( bo akurat nieraz
            > wyjeżdżam poza Polskę - tak się składa)

            Może na początek żeby trochę ochłonąć, przejedź się do Egiptu. Świetna obsługa
            tamtejszych kelnerów i barmanów, którzy bardzo chętnie zapoznają Cię z
            miejscowej produkcji napojami wyskokowymi - być może spowoduje - że przestaniesz
            tworzyć urągające zdrowemu rozsądkowi fikcje:)

            Po pierwsze całkowicie wydumany problem kelnera, który nie chce obsłużyć
            kobiety... dotyka pracodawcę a nie klienta lokalu, który zostanie obsłużony
            przez innego kelnera a w jakiejś skrajnej ostateczności przez właściciela,
            dołączającego do przeprosin darmowy drink.

            Po drugie pomysł zagłosowaniem nogami wcale nie jest taki zły. Jeśli Ci nie
            odpowiada atmosfera panująca w jakimś lokalu, zawsze możesz go zmienić. Glosując
            nogami, klienci najlepiej zadbają by poziom obsługi był dopasowany do ich
            oczekiwań. Lokale, których obsługa stwarza problemy zwyczajnie podupadają i
            przestają istnieć, a ich miejsce zajmują inne. Konkurencja w tej branży jest
            bardzo ostra;-)

            Po trzecie jeśli nagle wszyscy pracownicy we wszystkich lokalach w Paryżu
            nawrócą się nagle na bardzo dziwną odmianę islamu, która zabrania serwowania
            posiłków kobietom to dzwoń natychmiast do ojca Dyrektora bo to znaczy że już
            zaczyna się koniec świata i tylko on będzie Ci w stanie pomóc;-)

            Osobiście jednak sadzę że ten kelner odmawiający pchania wózka z alkoholem i
            obsługiwania kobiet to radykalnie purytański protestant z jakiejś ewangelikalnej
            sekty (skrajny adwentysta, albo baptysta z tych co dziękowali Bogu że spuścił na
            grzeszny ród ludzki tsunami wystawiając z tej okazji pomnik) Francuzi,
            niespecjalnie wyznają się w zawiłościach religii, więc łatwo mogli pomylić:)

            Pozdrawiam i życzę by straszna perspektywa niegrzecznego kelnera nie wpędziła
            Cię w chorobę wrzodową:))
            • hajota Re: Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 22:58
              > Osobiście jednak sadzę że ten kelner odmawiający pchania wózka z alkoholem i
              > obsługiwania kobiet to radykalnie purytański protestant z jakiejś ewangelikalne
              > j
              > sekty (skrajny adwentysta, albo baptysta z tych co dziękowali Bogu że spuścił n
              > a
              > grzeszny ród ludzki tsunami wystawiając z tej okazji pomnik) Francuzi,
              > niespecjalnie wyznają się w zawiłościach religii, więc łatwo mogli pomylić:)

              Może też być europejski neofita, który świeżo przyjął islam. Tacy potrafią robić
              z igły widły i wpadają nierzadko na pomysły, jakie nie przyszłyby do głowy
              muzułmanom z dziada pradziada. Przykład - Polka konwertytka w warszawskim
              meczecie zwracająca uwagę Arabce, że ma źle założony hidżab, więc grzeszy.
              Pracowałam kilka lat w kraju arabskim, podróżowałam po Bliskim Wschodzie i w
              życiu nie natknęłam się na kelnera, co by odmawiał obsługiwania kobiet. W try
              miga wyleciałby z pracy.
        • uniaeuropejska1 Re: Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 15:38
          A więc ów muzułmanin chce islamu w pracy czy tylko służy mu islam za
          pretekst do załatwienia osobistych animozji? Raczej to drugie.
          • nie-tak Re: Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 22:35
            uniaeuropejska1 napisał:

            > A więc ów muzułmanin chce islamu w pracy czy tylko służy mu islam za
            > pretekst do załatwienia osobistych animozji? Raczej to drugie.

            Wiadomo dlaczego, w wielu zakładach pracy zwierzchnikami/szefami są kobiety
            wydające polecenia swoim podopiecznym i tu jest już problem. Muzułmanin nie nie
            akceptuje kobiety za szefa i odmawia wykonywania jej poleceń.
    • andrzej369 Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.04.08, 15:25
      Tragiczne jest to, ze w 21 wieku, urojenia religijne bierze gore nad rozsadkiem i rozumem.

      Religia nie ma nic wspolnego z logika prawidlowego rozumowania.
      Religie wprowadzily w ludzkie umysly wirusy, aby je dalej zniewalac, dla chwaly przywodcow religijnych i ich poplecznikow politycznych .
      Religie (wszystkie)w takiej formie jak istnieja, niosa ludzkosci tylko ZLO.

    • mobrebski Uczyła raz k...a moralności muzułmanina 18.04.08, 15:41
      Wielu oburza się na pseudoreligijną hipokryzję muzułmanów i
      słusznie. Wielbienie Boga szkodząc ludziom jest dość osobliwe.
      Jednak neopogański terror rewolucji francuskiej nie wziął się znikąd
      i nie pozostał bez echa. Francuzi od dawna są nie tylko zakłamani i
      niemoralni, lecz wręcz antyreligijni. Zatem, w ludziach bądź co bądź
      wierzących budzą lekceważenie i niechęć.
      Skoro rodacy Joanny d’Arc nie chcieli i nie chcą chrześcijaństwa, to
      mają dziś islam.
      Co jest bardziej pożałowania godne: zakłamany Francuz czy zakłamany
      Arab – to osobna sprawa. Osobiście jednak od poganina wolę
      muzułmanina.
      Michał Obrębski
      • kretowski Wolisz muzułmucha? jedź do Arabii Saudyjskiej 18.04.08, 18:59
        I zobaczysz GW przez dziurę kluczową

        mobrebski napisał:

        > Wielu oburza się na pseudoreligijną hipokryzję muzułmanów i
        > słusznie. Wielbienie Boga szkodząc ludziom jest dość osobliwe.
        > Jednak neopogański terror rewolucji francuskiej nie wziął się znikąd
        > i nie pozostał bez echa. Francuzi od dawna są nie tylko zakłamani i
        > niemoralni, lecz wręcz antyreligijni. Zatem, w ludziach bądź co bądź
        > wierzących budzą lekceważenie i niechęć.
        > Skoro rodacy Joanny d’Arc nie chcieli i nie chcą chrześcijaństwa, to
        > mają dziś islam.
        > Co jest bardziej pożałowania godne: zakłamany Francuz czy zakłamany
        > Arab – to osobna sprawa. Osobiście jednak od poganina wolę
        > muzułmanina.
        > Michał Obrębski
      • czyngis_chan Re: Uczyła raz k...a moralności muzułmanina 18.05.08, 21:20
        > Wielu oburza się na pseudoreligijną hipokryzję muzułmanów i
        > słusznie. Wielbienie Boga szkodząc ludziom jest dość osobliwe.
        > Jednak neopogański terror rewolucji francuskiej nie wziął się
        znikąd
        > i nie pozostał bez echa. Francuzi od dawna są nie tylko zakłamani
        i
        > niemoralni, lecz wręcz antyreligijni. Zatem, w ludziach bądź co
        bądź
        > wierzących budzą lekceważenie i niechęć.
        Niemoralni? Nie ma ludzi niemoralnych.

        > Co jest bardziej pożałowania godne: zakłamany Francuz czy
        zakłamany
        > Arab – to osobna sprawa. Osobiście jednak od poganina wolę
        > muzułmanina.
        Co masz do poganina? Mnie wisi i powiewa kto jaką religię wyznaje.
    • kretowski Wynocha do Arabii Saudyjskiej 18.04.08, 18:54
      Tam się domagajcie, muzułmuchy, "Dinamique Diversite".
      • rijselman12.0 Re: Wynocha do Arabii Saudyjskiej 20.04.08, 13:23
        Z ta wynocha spozniles sie...Chcesz ,czy nie -Francyja bedzie
        muzulmanska...
    • tia666 religia jest jedna z "uzywek" 18.04.08, 22:20
      brak umiaru doprowadza do destrukcji
    • al-fa Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 19.04.08, 12:51
      Religia jest sprawą osobistą każdego człowieka a miejsce na nią jest
      w domu lub w kościele. Kto chce demonstrować to w miejscach
      publicznych nie znajdzie miejsca w kraju laickim. Niech wraca do
      swojego kraju wyznaniowego.
    • tychik1 Re:Jak im to i nam : ) 19.04.08, 16:35
      Jak im sale to i nam też osobną( ta sama nie możliwa żeby się tam
      ktoś jeszcze nie skalał :) ,bo nawet gdyby był tylko jeden katolik
      to też musi się pomodlić ! Jednemu rybke drugiemu pipke, temu
      wołowine,tamtemu kurowine ,a mnie prosze narychtować właśnie że
      wieprzowine+może być z jabłkiem w ryju i prawdziwkami!(świąteczna
      tradycja rodzinna jak by się kto pytał) Jak on przerwie zebranie to
      poczekam a jak wróci to ja pójdę,no bo jeżli jemu wolno wyjść kiedy
      chce to i mnie też!Jak zatrzyma maszyne to ja na niego NIE !
      NAROBIE! i usiądę,a jak zakończy to sobie zaraz przypomne że też
      mam kucki : ) Oczywiście za wszystko właściciel musi zapłacić ,a o
      innych religiach już nawet nie wspomne. ha.
      Jest rozdział religi od państwa i gdyby to katolik czegoś takiego
      wymyślił to w uni -a ......wy....hipokryci.
      A na dobrą sprawe to chce mieć tez w pracy( prócz co wymieniłem)
      kaplice i krzyż ,oraz możliwoś posłuchania RM !
    • xs550 obiektywne spojrzenie 19.04.08, 16:43
      Kazda religia jest zlem i zrodlem konfliktu. Wiara w zabobony cofa ludzi do sredniowiecza i wplywa negatywnie na pozycie spoleczne.
    • primus_pillis Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 19.04.08, 20:56
      Jeśli im się nie podoba w Europie to przecież zawsze mogą wrócić do Afryki i na
      bliski wschód skąd się wywodzą. Miejsce pracy (jak sama nazwa wskazuje) służy do
      pracy a nie modłów i agitacji i demonstracji religijnej. Zresztą, co
      charakterystyczne np. w Istanbule nie widziałem tylu kwefów, co w Brukseli czy w
      tzw. arabskich dzielnicach Paryża. Po prostu w Istanbule nie ma potrzeby
      demonstracji, bo 99% Turków to przecież muzułmanie. Acha i jeszcze jedno –
      jakieś 90% procent żebraków pod francuskimi kościołami to arabowie – jak oni to
      godzą ze swoją religią?
    • rijselman12.0 Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 20.04.08, 13:19
      Jejku...-gdzie jest problem?!-Zapadnaja Jewropa islamizuje sie
      szybciutko dzieki komu?-Arab jest na terenie podbitym - to juz jest
      faktem.-Sytuacja jest pasowa, i nic ,ani nikt tego nie zmieni.
    • czyngis_chan Re: Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 18.05.08, 21:15
      Chce, chce! A ja chcę być milionerem i mieć willę nad morzem! I co z
      tego?
    • remi51 Francuz muzułmanin chce islamu w pracy 01.07.08, 20:34
      żadnych uprzywilejować państwo powinno zostać zawsze laickie i wolne od wyznań czyli laickie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka