Dodaj do ulubionych

Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie

21.04.08, 07:25
Nic dodać nic ująć.....
Obserwuj wątek
    • jkpztorunia Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 07:30
      Artykuł podaje fakty, a jakie są wnioski?
      U nas jak zwykle próbuje się robić reformę bez pieniędzy.
      "Na zachodzie" doktorant dostaje 6000 zł stypendium (w Polsce tyle
      nie zarabia często profesor, o doktorze czy doktorze habilitowanym
      nie mówiąc, a stypendium doktorskie to ok 1200 zł). Pieniądze na
      badania dla doktoranta to spory problem w Polsce i dlatego między
      innymi jest jak jest. Na ale jeśli zespół 4 pracowników naukowych
      (nauki doświadczalne) ma na badania ok 20000 zł na rok to o czym tu
      mówić? Za te pieniądze to mogą się bawić teorią (choć na książki
      może im zabraknąć, jedna to koszt od 200 zł do nawet ponad 1000 zł -
      w euro lub dolarach oczywiście), o wyjazdach na konferencje nie
      wspominając( tania "na zachodzie" to koszt ok 4000 tys. w Polsce
      może czasem starczyć 2000 zł). To kiedy osiągniemy nakłady na naukę
      na poziomie 1,5% PKB (wedle EU powinno być 3%)?
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl EIT - jesteśmy uratowani!? 21.04.08, 09:52
        > Artykuł podaje fakty, a jakie są wnioski?

        Właśnie. Jak się przyglądam temu tekstowi, to widzę, że głównym wnioskiem jest:
        "Nie martwcie się, Europejski Instytut Technologiczny jest naszym wybawieniem!"
        Aż sprawdziłam w góglach, co to za instytut. Okazuje się, że on jeszcze nie
        istnieje, ani nawet nie jest dokładnie zaplanowane, jak ma działać i kto ma go
        finansować. Czyli artykuł - kryptoreklama. :-/
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl EIT 21.04.08, 09:58
        > Artykuł podaje fakty, a jakie są wnioski?

        Właśnie. Jak się przyglądam temu tekstowi, to widzę, że głównym wnioskiem jest:
        "Nie martwcie się, Europejski Instytut Technologiczny jest naszym wybawieniem!"
        Aż sprawdziłam w góglach, co to za instytut. Okazuje się, że on jeszcze nie
        istnieje, ani nawet nie jest dokładnie zaplanowane, jak ma działać i kto ma go
        finansować. Czyli artykuł - kryptoreklama. :-/

        Druga uwaga: Zdziwiłam się, że uczelnia polska nie chce współpracować z
        holenderską... z obawy, że im studenci uciekną. Niech mnie nie rozśmieszają. Im
        chodzi zatem nie o poziom badań, tylko o kasę od ministerstwa od studenckiego
        łebka. No z takim podejściem to nigdy nie stworzymy prawdziwej nauki w Polsce.
        Przecież naszą jedyną szansą na podciąganie się do światowego poziomu jest
        współpraca międzynarodowa. Toż to skandal.
        • gosc-2008 Re: EIT 22.04.08, 00:35
          Co do EIT czy tez EIT+ to jestem sceptykiem - proszę sobie przypomnieć dawny
          dowcip o polskim piekle, w ktorym przy kadzi z wrzącą smoła nie trzeba było
          wystawiać wartownika.
          Zaklad - 10:1 (korzystny) - Wrocław nie otrzyma żadnego elementu EIT. Ale
          pozostaną synekurki dla niektórych i nadal niedostateczna liczba miejsc pracy
          dla młodych. No więc niech wyjeżdżają. Dziwię sie optymizmowi prof. Otlewskiego.
          Biotechnologię można rownież podzielić na teoretyczną i stosowaną.
    • bashaga1 Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 07:55
      Sytuacja jest zła ,zarobki w Polsce a co za tym idzie nakłady na
      naukę są niskie jednak wydaje mi się że tytuł tego artykułu jest tez
      zły i to bardzo. Co można powiedzieć o ludziach pozostających w
      kraju?. Tytuł wskazuje że w kraju pozostają miernoty a to nie jest
      prawda. Można to nazwać szkalowaniem czy gazeta może sobie na to
      pozwolić? Pomimo głodowych pensyjek w Polsce ludzie o tęgich głowach
      pracują naukowcy pełną gębą. Nie wszyscy wyjechali więc autorze
      drogi zastanów się zanim coś zatytułujesz!!!!!!!!!!!!
      • ford.ka Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 08:43
        Czasy Ślimaków się skończyły. Nie ma już żadnych usprawiedliwień dla
        ludzi, którzy odrzucają możliwość rozwoju naukowego i prowadzenia
        prawdziwych badań dlatego że wolą tkwić w swoim "rodzinnym"
        laboratorium. Nam pozostaje mieć nadzieję, że czegoś się tam nauczą
        i kiedyś wrócą, kiedy będziemy im mogli zaoferować podobne warunki
        życia i pracy.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 10:01
          > Nie ma już żadnych usprawiedliwień dla
          > ludzi, którzy odrzucają możliwość rozwoju naukowego i prowadzenia
          > prawdziwych badań dlatego że wolą tkwić w swoim "rodzinnym"
          > laboratorium.

          Nie ma? Czasem są: rodzina. Przecież trudno wymagać od naukowców, żeby byli
          samotni i bezdzietni. Ja wiem, że głoszę niepopularne tezy, bo nawet na
          Zachodzie naukowcy są zwykle samotni/rozdzieleni od rodziny. Ale uważam, że to
          jest w gruncie rzeczy chore. Skończył się 100 lat temu XIX wiek, gdy ideałem był
          samotny naukowiec poświęcający swe życie prywatne na ołtarzu nauki.. :-\
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 10:05
            I żeby nie było: Jestem na postdoku za granicą, z mężem.

            Który jednakże ma taki zawód, że jest dla niego niezwykle trudne znalezienie
            zatrudnienia poza Polską. Są też inni ludzie, którzy np. mają dzieci, np.
            chodzące do szkoły, albo sprawują opiekę nad rodzicami. Albo mają rozmaite inne
            zobowiązania. Więc rozumiem, że może być część takich ludzi, którzy docelowo
            wolą pracować w Polsce.
            • jancio.wodnik Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 01.05.08, 19:44
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              > I żeby nie było: Jestem na postdoku za granicą, z mężem.
              >

              sądząc po aktywnosci na forum nudzisz sie na tym postdoku
              • nfao5 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 03.05.08, 14:58
                Zajrzyj na Edukacje i zobacz ile postow generuje niejaki dalatata,
                ktory wciska naiwnym ciemnote, ze jest profesorem w UK, choc po
                angielsku zna tylko slowa: polisz i Pole (palisz i Polak)...
        • anfa05 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 10:17
          kto należy do grupy najmniej mobilnych naukowców w Polsce? z powodów rodzinnych
          (dzieci, rodzice, którym trzeba pomagać)? polskie KOBIETY!!
          w kogo najbardziej uderza pomysł przymusowej mobilności? w polskie kobiety. jaki
          będzie tego skutek? jeszcze mniejsza ilość kobiet w polskiej nauce. a przecież
          nad tym wszyscy boleją.
          nie można przeprowadzać reform w oderwaniu od realiów w jakich się żyje. nawet
          jeśli te realia nie wszystkim się podobają.
          nie można również wprowadzać wymagań "zachodnich" przy polskich płacach
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 11:32
            Proste - należy wprowadzić wyższe płace. Ewentualnie system dodatków
            prorodzinnych. Ewentualnie stworzyć fundację wspierającą naukowców mających rodziny.

            Ale nie zgadzam się, że to uderza jakoś strasznie bardziej w kobiety, a w
            mężczyzn nie. Młodzi naukowcy - jeśli już nimi są - to są ludzie nowocześni i
            nie żyją według starych stereotypów. Czy kobiety, czy mężczyźni - zostają
            singlami, albo zostawiają partnera z dziećmi w domu i jadą gdzieś w ramach
            mobilności. Wbrew stereotypom, znam np. młodego naukowca, mężczyznę, żonatego,
            który nie ma dzieci, ale musi się opiekować chorą matką. I dlatego nie chce
            wyjeżdżać na dłużej z kraju. Nie wnikam - może na Zachodzie zarabiałby na tyle
            dużo, żeby wynająć w Polsce profesjonalną opiekę dla matki. Ale on zdecydował,
            że chce się nią opiekować osobiście. I co, mam go za to potępiać?...
            • anfa05 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 12:08
              dyskusja robi się bardziej socjologiczna ... a na socjologii sie nie znam. ale
              chyba jednak statystycznie znacznie mniej mężczyzn rzuci dotychczasową pracę i
              pojedzie za kobietą-naukowcem na drugi koniec Polski lub za granicę.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 14:28
                Przyszło mi do głowy, że możesz mieć rację. Ale nie ze względu na kulturę
                patriarchalną, czy jakiekolwiek tam socjologiczne kwestie. Tylko po prostu
                dlatego, że:
                Małżonek, który zarabia więcej - niechętnie rzuca pracę, aby jechać gdzieś za
                małżonkiem, który zarabia i ma zarabiać mniej.

                A więc wszystko to kwestia ekonomiczna. Gdyby naukowcy zarabiali znacząco więcej
                od swoich małżonków - nie-naukowców, to ci małżonkowie nie mieliby nic przeciwko
                przeprowadzkom. Niezależnie, czy to mąż, czy żona.
    • toja3003 A czym ma się konkretnie różnić doktor 21.04.08, 09:29
      A czym ma się konkretnie różnić doktor certyfikowany od doktora
      habilitowanego? Będzie ten certyfikat łatwiej czy trudniej dostać? W
      każdym przypadku wystarczy zmienić kryteria nadawania habilitacji na
      łatwiejsze lub trudniejsze i wyjdzie na to samo czyli po co ta
      zamiana etykietek?

      A na problem braku młodych kadr na uczelniach w Polsce jest proste
      rozwiązanie: zlikwidować nie tylko habilitacje ale i doktoraty i
      mianować profesorami po magisterce. A prawa mianowań profesorskich
      dać każdemu magistrowi i spokój.

    • nfajw problem z młodą kadrą 21.04.08, 09:31
      A jak uczelnie nie mają miec problemu z młodą kadrą skoro kadra
      nie jest w stanie ( nie ma najmniejszej ochoty) wykształcić młodej
      kadry a tych którzy kształcili wykluczyli ze swojego układu ?
      Wyrzucenie jednego potrafiącego formować naukowców skutkuje po
      latach brakiem dziesiątek naukowcow, którzy by byłi w stanie
      uformowac kolejne setki i nawet odpływ zagraniczny by nie był
      groźny a nawet korzystny !
      www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=1
      www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=509
      • poetria Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 09:48
        Pan jest Panem Wieczorkiem? przepraszam za impertynencję, ale obawiam sie jak zwykle Kagana, nfao5...

        Z góry dziękuję :)
        • nfao5 Re: problem z młodą kadrą 22.04.08, 13:04
          Kagan wszystkiemu winien. Wiadomo - ZYD!
          • poetria Re: problem z młodą kadrą 22.04.08, 15:24
            Ależ ja do Żydów nic nie mam, nawet Daniela Derondę lubię :)
      • anfa05 Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 09:49
        rozumiem, że skoro Pan został wykluczony z grona "młodej kadry" ;) to odnosi Pan
        teraz te kategoryczne stwierdzenia do wszystkich? zapewniam Pana, że są ośrodki
        w których dba się o rozwój młodej kadry i dopinguje ją do zdobywania kolejnych
        szczebli kariery. są profesorowie, którzy pomagają a nie przeszkadzają. proszę
        nie uogólniać swoich traumatycznych przeżyć na całą polską naukę.
        • khmara Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 10:21
          anfa05 napisał:

          > zapewniam Pana, że są ośrodki
          > w których dba się o rozwój młodej kadry i dopinguje ją do zdobywania kolejnych
          > szczebli kariery. są profesorowie, którzy pomagają a nie przeszkadzają.

          Czy to znaczy, ze to jest obraz, ktory mozna uogolnic na cala polska nauke?
          Chyba to jest bardziej skomplikowane. Sa rowniez osrodki, w ktorych ten sam
          profesor wspiera rozwoj jednych, a innym rzuca klody pod nogi i kryteria
          merytoryczne do tej "polityki naukowej" maja sie nijak. Z tego to dopiero bylaby
          ciekawa generalizacja.

          • anfa05 Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 10:25
            moja "generalizacja" była odpowiedzią na generalizacją Pana Wieczorka :) zdaję
            sobie sprawę, że są i tacy i tacy Profesorowie. absolutnie nie zgodzę się z
            tezami Pana Wieczorka, że polska nauka to bagno, nie warte by wydawać na nią
            promil PKB
            • khmara Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 10:31
              Gdyby wszyscy byli jednomyslni, to nie byloby o czym dyskutowac, prawda?

              Do anielskiego choru w pocerowanych i polatanych sukieneczkach tez jednak tzw.
              srodowisku naukowemu wiele brakuje.
              • anfa05 Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 11:07
                oczywiście ... ważne jest chyba jednak by nie popadać w skrajności. tak jak NFA.
                ja też widzę wady obecnego systemu. ale wolałbym rzetelną dyskusję niż
                potępianie wszystkiego w czambuł a ludzi mających inne zdanie za wrogów
                • khmara Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 11:20
                  Hm, wydaje mi sie jednak, ze na NFA scieraja sie bardzo rozne poglady, a poziom
                  tolerancji dla wszelkich odmiennosci jest duzo wyzszy niz w polemikach na forum GW.
                  • anfa05 Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 12:15
                    może źle się wyraziłem ... znam NFA tylko przez pryzmat tego co pisze Pan Wieczorek
                    • khmara Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 12:22
                      Proponuje w takim razie na poczatek zajrzec do dzialu Nowosci na NFA.
                      • khmara Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 12:27
                        Po lewej stronie na portalu www.nfa.pl/
                        zakladka Reforma Kudryckiej - teksty i wypowiedzi
                        • anfa05 Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 12:54
                          dzięki ... ale i tak chyba już za dużo czasu "tracę" na forum GW.
                        • anfa05 Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 12:57
                          rzuciłem okiem ... ale przynajmniej z nagłówków wygląda, że wszyscy są ZA w
                          obecnym kształcie reformą. same apele do Min. Kudryckiej ;)
        • nfajw Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 11:54
          Tak Sołzenicyn, Bukowski, Herling-Grudziński nie powinni uogólniac
          swoich traumatycznych przeżyć na cały komunistyczny system. W końcu
          Wielki Językoznawca miał na ten temat inne poglądy i wielu je
          podzielało i podziela do dnia dzisiejszego, nieprawdaż ?
          • khmara Re: problem z młodą kadrą 21.04.08, 12:04
            A z czego wynika to, ze ktorys z tych pogladow przyjmujemy za sluszny?

            Moze Wieczorek jest Solzenicynem polskiej nauki? W koncu w archiwach NFA jest
            juz calkiem obszerne repozytorium swiadectw ofiar systemu - od studentow po
            profesorow.

            W koncu przyznac nalezy, ze Wielki Jezykoznawca tez mial swoje osiagniecia w
            roznych dziedzinach, bez wzgledu na to, jaki wyznajemy swiatopoglad.

            Czyzby wszystko sie w tych generalizacjach sprowadzalo jednak do wiary? Troche
            zle sie rozmawia o faktach przez pryzmat wiary.
          • nfao5 Re: problem z młodą kadrą ? 22.04.08, 13:06
            Mowisz o konkretnym nieudanym przypadku (Rosja Sowiecka czyli ZSRR)
            ale uogolniasz go, bezpodstawnie, na wszystkie mozliwe systemy typu
            socjalistycznego... :( Taki z ciebie wiec naukowiec, jak ze mnie
            chinski cesarz...
    • nieukonczony Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 09:49
      Czy 1500 euro to jest jedyna motywacja? Biorąc pod uwagę różnicę siły nabywczej
      to ok 2000 zł. tu w Polsce. Kiedy poczyta się biografie ludzi, którzy osiągnęli
      coś w nauce to na ogół uderza fakt, że bez względu skąd byli, mieszkali
      skromnie, na wiele spraw nie było ich stać ale mieli jakiś cel i znaleźli się w
      społeczności sobie podobnych, którzy mimo własnych ambicji jednak nie szkodzili.
      W naukach przyrodniczych i technicznych największe i przełomowe odkrycia są
      domeną ludzi młodych! Czterdziestokikuletni nadprofesor niczego genialnego już
      nie wymyśli. Coraz bardziej jest uzależniony od młodego i dynamicznego zespołu -
      jeżeli potrafi go stworzyć. Niechęć jakiegoś profesora do silnej współpracy z
      dobrym ośrodkiem zagranicznym usprawiedliwiana "troską" o młodych, że wyjadą i
      nie wrócą bardzo dobrze odzwierciedla stosunki panujące w polskim środowisku
      naukowym. Gdyby kiedyś niejaka Maria Skłodowska, co prawda w innych warunkach,
      ale jednak, nie zdecydowała sie wyjechać to kto inny dokonał by JEJ odkryć. Taka
      jest nauka. Czekanie na jakiś Instytut Technologiczny, który powstanie w Polsce
      i łączenie z tym jakichś nadziei na przełom w stosunkach panujących w "nauce"
      daleko nie zaprowadzi. Ilu młodych, zdolnych i pracowitych będzie tam mogło się
      znaleźć? "Troska" o to, że młodzi doktorzy uciekną do przemysłu jest dopiero
      kuriozalna! A po co mają coś odkrywać? po co maja się na czymś znać? jak nie po
      to żeby coś z tego było! i dla nich i dla ludzkości. 16 lat temu, po 25 latach
      pracy na jednej z najwyższych uczelni odszedłem i ze zdziwieniem zauważam, że
      problemy, które tam istniały, które hamowały młodych są ciągle żywe. To nie
      habilitacje ale nikczemność w całym tego słowa znaczeniu, tak materialnym,
      organizacyjnym jak i moralnym jest powodem dzisiejszego stanu polskiej nauki.
      Nie da się oderwać od tego stanu bez całkowicie nieskrępowanego ruchu
      międzynarodowego uczonych (także tych na samym starcie), a i to nie przyniesie
      efektów szybko.
    • anfa05 Brak habilitacji - będzie na pewno weselej! 21.04.08, 10:01
      czytając plany Min. Kudryckiej nie mogę wyjść z podziwu nad talentami urzędników
      do komplikowania spraw pod hasłami ich upraszczania.
      jakie są bowiem propozycje? likwidujemy habilitację, ale zamiast tego mamy 3!
      stopnie doktorskie:
      doktor niski - doktorat zawodowy [praca poza nauką]
      doktor średni - doktorat naukowy [praca na uczelni]
      doktor wysoki - doktor certyfikowany lub z uprawnieniami promotorskimi [praca na
      uczelni]

      na zachodnie nie ma habilitacji. a doktorzy certyfikowani są? piękna nazwa
      nieprawdaż. to dopiero się będą na takich na zachodzie dziwnie patrzeć ;)
      kolejna zabawna sprawa jest taka, że głosi się tezę o konieczności zniesienia
      habilitacji gdyż to otworzy możliwość zatrudniania na etatach profesorskich
      ludzi z "zachodnimi" doktoratami. a wygląda na to, że FIGA z MAKIEM. zachodni
      doktor odpowiadać ma naszemu doktorowi naukowemu a nie certyfikowanemu. haha :)

      najlepsze jest jednak to, że jeśli środowisku naukowego bardzo podoba się nazwa
      "habilitacja" to może nawet nazwa ta zostanie na określenie doktora z certyfikatem.
      czyli po szumnej reformie, konsultacjach społecznych i całej tej burzy wrócimy
      do punktu wyjście - to znaczy trochę zmienionej ... habilitacji
      • khmara Re: Brak habilitacji - będzie na pewno weselej! 21.04.08, 10:05
        anfa, masz calkowita racje i zgadzam sie w zupelnosci z tym, zo piszesz. Prosze
        cie, zmien nick, bo podkreslanie, kto sie zgadza z Wieczorkiem , a kto jest
        przeciw, naprawde oslabia merytorycznie dyskusje.
        • anfa05 Re: Brak habilitacji - będzie na pewno weselej! 21.04.08, 10:13
          hehe ... właśnie zmieniłem z innego ;)
          • nfao5 Re: Brak habilitacji - będzie na pewno weselej! 22.04.08, 13:07
            Wesole nicki... ;)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Brak habilitacji - będzie na pewno weselej! 21.04.08, 10:11
        anfa05 napisał:

        > czytając plany Min. Kudryckiej nie mogę wyjść z podziwu nad talentami urzędników
        > do komplikowania spraw pod hasłami ich upraszczania.

        Bardzo podoba mi się ten post. Trafia w sedno.
    • gajane4 Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 10:42
      Istnienie habilitacja tylko w minimalnym stopniu wpływa na poziom
      kadry naukowej w Polsce. W rzeczywistości habilitacji się nie robi
      tylko się ją "wysiaduje" lub dostaje w zamian za prace lub gesty
      wykonywane na rzecz grona "najwybitniejszych specjalistów" w danej
      dziedzinie. Kryterium jest banalnie proste: Habilitację ma szanse
      dostać tylko ten co nie zagrzaża okreslonej grupie wzajemnych
      powiązań i interesów lub ma "dojścia" do pieniędzy.
      • anfa05 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 11:09
        ciekawe skąd to Pani/Pan wszystko wie? rozumiem, że jest to wynik rozmów z
        tysiącami polskich naukowców?
        • poetria Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 11:59
          hm glupie pytanie,

          Z pewnych źródel: kolega niehabilitowany straszyl habilitowanego, ze zalatwil mu kiedys habilitacje to chyba moze liczyc na wzajemnosc? oczywiscie jej nie zalatwil ale prof. belwederski, z ktorym obaj mieli kontakty, zawsze moze przeszkodzic pozniej w awansie.
          No i co?

          Nawet habilitowani sie boja belwederskich itd :)

          Najlepiej zasugerowac recenzentowi ze np . prof taki a taki stwierdzil ze Pana praca jest przelomowa, a jak nie to.... ;)

          Jak mawial Wolter żyjemy na najlepszym z możliwych światów ;)

          Tak niech więc kwitnie i niech się rozwija
          stara metoda marchewki i kija ;)

          • prawdziwamm Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 12:55
            Oto dowód, że nie ma głupich pytań. Za to dużo głupich odpowiedzi.
            • poetria Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 14:00
              Proszę rozwinąc wątek :)
              Niestety tylko referuje historie, ktora sie wydarzyla :( wiec udzial moich watlych wladz intelektualnych jest znikomy ;)

              Niestety, ten kolega hab. nawet pisze po angielsku artykuly, tylko myli shall z should he he.

              No ale habilitowal sie, bo praca byla przelomowa ;)
    • m_55 Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 10:56
      Wielu z nas, robiących doktoraty za granicą, bardzo chętnie
      wróciłoby do Polski. Okazuje się jednak, że nie jest to łatwe...
      Nowych etatów, szczególnie na humanistyce, jest mało, więc o każde
      miejsce jest walka na śmierć i życie. Dyplom przywieziony zza
      granicy na nikim nie robi wrażenia. Niekiedy nawet działa na naszą
      niekorzyść... W związku z tym, że przez cztery lata nie
      uczestniczyliśmy w grach uczelnianych, traktowani jesteśmy jak
      outsiderzy. Nasi koledzy też zaczynają patrzeć na nas jako tych,
      którzy chcą zabrać "ich etaty".
      W Polskiej nauce kwestia finansowa to jedna sprawa. Ale jest jeszcze
      wiele innych mechanizmów, które utrudniają, a czasami nawet
      uniemożliwiają funkcjonowanie na polskich uczelnich.
      • nfao5 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 13:08
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=72016465&a=72016465
    • dosad Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 12:54
      Te wieczne dyskusje i ubolewania nad marnością polskiej nauki a
      jednoczesnie brak skutecznych działań ku widocznej poprawie
      wpędzają mnie nieomal w depresje. Kolejne ekipy nie znajdują po
      prostu pieniędzy a jeszcze bardziej odwagi w sobie, żeby postawić
      po prostu na rozwój nauki polskiej, dofinansować ją odpowiednio,
      dac zielone światło młodym a zdolnym ludziom, z których wielu
      chętnie zostałoby w swoim kraju i dla niego pracowało, żeby tylko
      państwo+prywatny biznes stworzyło im warunki do badań naukowych.
      Mądrość, ambicje nie wystarczą-trzeba pieniędzy, które w naszym
      państwie są często wyrzucane w błoto-wystarczy porównac
      wynagrodzenia polityków, prezesów, często bez kompetencji i
      wybitnych naukowców, których podkupują nam inne kraje i dziwna
      rzecz: tam inwestują w naszych a w Polsce wiecznie ich lekceważa. I
      co tu marzyć o znaczacej poprawie. Inwestuje sie nie w to, w co
      powinno się inwestowac. Które kraje to zrozumiały, to widzimy tam
      znaczący postęp a u nas, mimmo powolnych zmian, wieczny zaścianek!
      Ogranicza nas głupota, tchórzostwo rządzących, egoizm
      parlamentarzystów. Już mi sie odechciewa chodzić do wyborów, choć
      jak dotychczas ciągle zmuszona jestem wybierac nie tych, co chce,
      tylko mniejsze zło!
    • anfa05 Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 13:47
      Min. Kudrycka w Lublinie
      "Chcemy zastąpić stopień doktora habilitowanego uprawnieniem promotorskim, czymś
      w rodzaju certyfikatu - tłumaczy minister. - Różnica polega na odejściu od
      jednakowych procedur dla wszystkich robiących habilitację, na rzecz
      zróżnicowanych kryteriów oceny dla poszczególnych dziedzin. Uprawnienie będzie
      pozwalało opiekować się doktorantami, kierować zespołem badawczym i ubiegać się
      o tytuł profesora. Uprawnienie będzie pozwalało opiekować się doktorantami,
      kierować zespołem badawczym i ubiegać się o tytuł profesora. Ale okres ubiegania
      się o certyfikat będzie znacznie krótszy niż w przypadku habilitacji. Młody
      doktor będzie mógł je uzyskać nawet po dwóch czy trzech latach."
      no to piękna przyszłość przed polską nauką - uprawnienie promotorskie już w 2-3
      lata po doktoracie? co można osiągnąć w 2 lata? jakie doświadczenie naukowe zdobyć?
      • gosc-2008 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 00:07
        anfa05 napisał:

        > no to piękna przyszłość przed polską nauką - uprawnienie promotorskie już w 2-3
        > lata po doktoracie? co można osiągnąć w 2 lata? jakie doświadczenie naukowe
        zdobyć?

        Młoda/y jesteś. Poszukaj autora tezy "ilość przechodzi (przejdzie) w jakość". Ot
        i wyjaśnienie.
        • anfa05 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 11:43
          co ma piernik do wiatraka? przy obecnym cyklu wydawniczym czasopism na świecie i
          cyklu badań naukowych w 2-3 lata można wydać 2-3 prace, jak dobrze pójdzie. a
          gdzie czas na zdobycie doświadczenia związanego z opieką nad pracami?
    • nfajw Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 13:54
      Ciekawe, ze na NFA nadsyłane są głównie teksty popierające reformę Kudryckiej
      - jej generalny kierunek(mimo niedoskonałości)
      www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=57
      ale w GW takie teksty nie maja szans na ukazanie się.
      Na NFA przyjmowane są teksty bez filtrowania, można krytykować, być za lub przeciw.
      Wniosek że środowisko jest przeciw reformie, bo tak wynika z tego co przepuszcza
      GW jest nieuprawniony.
      środowisko akademickie w Polsce liczy więcej niż 44 osób. Generalizacja nie
      jest uprawniona. To skutek filtracji (coś na kształt cenzury)
    • okosledzia Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 19:50
      Szkoda, że w mojej dziedzinie nie ma takich możliwości :(
      Robię doktorat na państwowej uczelni. Dostaję 400zł stypendium naukowego, bo doktoranckie jest dla 2 osób i nawet nie mogę podjąć pracy, gdyż zajęcia są w tygodniu. Nie wspominając o pracy w zawodzie. To dopiero byłby wyczyn z mojej strony.
      No ale jak już sie zaharuję za darmochę następnych kilka lat, będę mogła zarabiać 1500 zł, jak mi szczęście dopisze.
      I jak ma tu istnieć polska nauka, skoro naukowców a już tym bardziej młodych naukowców traktuje się jak szmatę do wytarcia butów.
      Pozdrawiam i szczerze zazdroszczę z łezką w oku wszystkim doktorantom nauk ścisłych :)) Was przynajmniej ktoś potrzebuje :)
    • komentator4 Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 21.04.08, 22:55
      Wiadomości drukowane przez Gazetę Wyborczą powoli dryfują w
      kierunku, od którego należało zacząć. Ta masowa ucieczka młodych
      naukowców z Polski dowodzi, że wykształcenie, jakie odebrali w
      Polsce, jest na światowym poziomie i wystarcza do podjęcia pracy w
      najlepszych ośrodkach amerykańskich i zachodnio-europejskich.
      Uciekają przed doktoratem i jeszcze częściej uciekają po doktoracie.
      Jeśli Polska ma jakikolwiek "towar", którego jakość nie odbiega od
      światowego poziomu, to jest to właśnie nauka i edukacja w
      dyscyplinach przyrodniczych i ścisłych - matematyce, fizyce, chemii,
      biologii. Polska ekonomia, zarządzanie, business, prawo, politologia
      dziennikarstwo, itp. "nauki", to kompromitujący śmietnik. A kto
      zarabia najwięcej? Dziennikarze, prawnicy, politolodzy, zarządzacze,
      ekonomiści. Kto zarabia najmniej? Medycy, biolodzy, fizycy, chemicy,
      matematycy. Dopóki politycy nie wyciągną z tej sytuacji wniosków,
      ucieczki będą trwać. Efekt netto jest taki: Polska na swój koszt
      kształci specjalistów od nauk podstawowych i za darmo daje ich w
      prezencie najbogatszym krajom świata.
      • gosc-2008 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 00:02
        komentator4 napisał:

        Efekt netto jest taki: Polska na swój koszt
        > kształci specjalistów od nauk podstawowych i za darmo daje ich w
        > prezencie najbogatszym krajom świata.

        A co oferuje, ta Polska, że tak powiem?
        • komentator4 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 00:17
          gosc-2008 napisał:

          > A co oferuje, ta Polska, że tak powiem?

          Słaby jesteś w czytaniu. Odpowiedź na to pytanie jest zawarta w
          artykule i pośrednio w moim poście. Ale skoro koniecznie musisz to
          mieć czarno na białym ze wszystkimi kropkami nad "i", to służę:
          Polska oferuje im wypięte na nich dupy Balcerowicza, J.K.
          Bieleckiego, Lewandowskiego, Tuska i wszystkich innych "liberałów".
          Dlatego uciekają. Jeśli zostaną w Polsce, to muszą bezradnie
          przyglądać się, jak cwani głupcy, prześlizgujący się przez życie bez
          wysiłku i ambicji, zgarniają stosy pieniędzy i z tego powodu uważają
          się za lepszych.
          • gosc-2008 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 00:40

            > Słaby jesteś w czytaniu. Odpowiedź na to pytanie jest zawarta w
            > artykule i pośrednio w moim poście.

            Mój drogi, jak piszesz takie posty to nie zapomnij o emoticonie n.p, ;-(.
            Przecież krytykowane przez Ciebie stwierdzenie zanczy dokladnie (niemal) to
            samo, co napisałeś.
      • valana Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 11:03
        Mi najbardziej podoba się ta wypowiedź:
        "Rzeczniczka uczelni Regine van Groningen bardzo Polaków chwali: - Są świetnie
        wykształceni teoretycznie, dużo lepiej od holenderskich studentów.".

        O ile dobrze rozumuję (prosty humanista ze mnie, żaden tam matematyk czy logik),
        to te "produkty" działań polskich, zacofanych, staromodnych, niepublikujących
        nic lub prawie nic polskich naukowców wychodzą lepsze, niż efekty działań tych
        znakomitych, bo zachodnich naukowców.
        Pewnie, to żadne porównanie (bo skala mikro- tylko jeden przykład, więc żadnych
        wniosków ogólnych wyciągać nie można), jednak przesłanka znamienna- pewnie u nas
        z nauczaniem (nie wiem, czy równocześnie z nauką, to dwie różne sprawy) nie jest
        tak źle.
        Zatem tak sobie myślę, że gdyby w naszym pięknym kraju uczeni mężowie i
        niewiasty, zatrudnieni na wyższych uczeniach, otrzymywali wynagrodzenie na
        poziomie- powiedzmy skromnie- budowlańca drogowego (o górniku to ani żem śmiał
        marzyć), to ho- ho!
        Ale gdzie tam takie marzenia, przecież powszechnie wiadomo, że naukowcom
        wystarczy papier i długopis oraz poczucie misji (MISJI). To już wszakże temat na
        zupełnie inną opowieść...
        • woyytek Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 14:59
          To chyba nie chodzi o poziom nauczania - wyjezdzaja najlepsi
          a porownuje sie ich do holenderskich przecietniakow.
    • gosc-2008 Młodzi zdolni robią doktoraty na-globalny obciach 21.04.08, 23:59
      Po przeczytaniu omawianego artykułu po prostu zaniemówiłem. Otóż światowej sławy
      profesorowie (;-() stawiają sie na pozycji psa ogrodnika - sami nie zjedzą to i
      innym nie dadzą. A cóż oni robią, żeby nie było takich sytuacji? Moim zdaniem
      najpierw trzeba zmienić nasze (polskie, rządowe) podejście do sprawy a dopiero
      potem zakazywać. Przykład wypowiedzi prof. Otlewskiego świadczy o czymś zupełnie
      innym. Już kiedyś poprzez zakazy coś próbowano uzyskać. Co z tego wyniknęło?
      Czy ci profesorowie myślą, że w ten sposób zblokują ucieczki z tego zapyziałego
      kraju. Mogą zabronić double degree czy też joint degree (o czym prof. Otlewski
      zapomniał wspomnieć, zapewne przez przypadek) ale nie zabronią wyjazdu po
      magisterium. I robienia doktoratu w Europie za normalne wynagrodzenie a nie
      stawki niemal głodowe, szczególnie kiedy ma się rodzinę. Co uczelnie zrobiły aby
      ten stan rzeczy zmienić? Jak silne jest lobbowanie na Wiejskiej? NIC, ŻADNE. No
      TO CZEMU SIĘ DZIWIĄ. Ja jestem dumny wtedy gdy moi wychowankowie, których tu nie
      mogę zatrudnić robią karierę "na Zachodzie". Mam tam przynajmniej filie mojego
      zespołu. Ci młodzi ludzie, wbrew opinii niektórych podstarzałych profesorów i
      decydentów, w tym i takich, których publikacje na Liście Filadelfijskiej można
      policzyć na palcach obu rąk (nóg już nie potrzeba) są dojrzali i świerzo patrzą
      na rzeczywistość. Dla nich nie PO nie Pis nie LiD nie SLD nie SDRP ni LPR ani
      Samoobrona - dla nich wązne jest normalne życie i przestrzeganie faktu, n.p.
      wynikającego ze strategii Bolońskiej - wolność kształcenia i pracy w wybranym
      prz NICH miejscu a nie w zapyziałej RP (III, IV, V etc).
      Habilitacja - mnie to ani ziębi ani grzeje. Przy uczciwej ocenie osiągnięć da
      się oddzielić ziarno od plew. Doktorat po licencjacie - tu mam, w przypadku nauk
      eksperymentalych zastrzeżenia - dopiero studia magisterskie daja faktycznie
      pojęcie o warsztacie. Tak wię raczej przedłużone studia
      magisterskie/doktoranckie kończące się doktoratem. Bez wymogu pisania dwóch rozpraw.
      Wypowiedzi większości cytowanych w tytułowym artykule profesorów lokują ich w
      nurcie Rydzykowej negacji i nurtu antyeuropejskiego. Wstyd, że tacy to kierują
      polską edukacją i nauką (jeszcze). Pamiętajcie o tym wyborcy władz wszystkich
      szczebli na uczelniach (!!!!). To od was będzie zależeć Wasz los na najbliższe lata.
    • dalatata Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 00:17
      fascynuje mnie, ze kazdy temat o nauce zejdzie w pewnym momencie do
      tej gangreny polskiej nauki: habilitacji. i jak zwykle argumenty: na
      zachodzie nie ma habilitacji i jest lepiej.

      moze wreszcie ktos mi wyjasni, jak zniesienie habilitacji spowoduje,
      ze wszyscy w Polsce zaczna publikowac? bo ja rozumiem, ze
      habilitacja to jest ten rak toczacy polskich naukowcow, ktorzy nie
      moga publikowac. i nagle, znosimy habilitacje i wskazniki
      bibliometryczne beda w ciaglym ruchu przez pierwszy rok, bo tyle
      bedzie publikacji.

      Komisja Europejska zabroni Polakom skladac podan o granty, bo
      bedziemy kosic wszytskie.

      Noblisci beda sie sypac jak z worka. a wszystko tylko dlatego ze
      zniesiemy habilitacje. widze to koszmarne ograniczenie:
      certyfikacja. ale to dobrze, bo jakby tego nie bylo, to wszyscy
      polscy naukowcy mieliby permanenty zawrot glowy.

      wszystko jest proste i latwe: znieiscie habilitacje i jeszcze
      ujawnijcie dorobek koniecznie i juz. i nagle w Polska bedzie
      najbardziej wietrznym krajem swiata - bo jak wszyscy rozwina
      skrzydla......

      dzizus. mnie zalamuja te dyskusje o habilitacji jako panaceum na
      wszystko.
      • khmara Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 00:19
        dalatata, powtarzaz sie. przeczytaj wpis goscia-2008 wyzej
        • dalatata Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 00:23
          a to bardzo przepraszam.
          mnie sie wydawalo ze wszyscy sie powtarzaja, a jak wszycy to wszyscy
          dalatata tez. ale jak mi nie wolno, to nie wolno.

          chyle czola przed khmara dla ktorego powtarzanie sie jest wysypka na
          skorze
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Bo habilitacja to fetysz. 22.04.08, 08:09
        W typowym znaczeniu tego słowa - fetysz.
        • khmara Re: Bo habilitacja to fetysz. 22.04.08, 08:42
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > W typowym znaczeniu tego słowa - fetysz.

          Ech, no, tak wlasnie.
      • sendivigius Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 17:00
        > fascynuje mnie, ze kazdy temat o nauce zejdzie w pewnym momencie
        do tej gangreny polskiej nauki: habilitacji. i jak zwykle argumenty:
        na zachodzie nie ma habilitacji i jest lepiej.

        Oczywiscie dalatata, to sa argumenty falszywe, prezentowane przez
        frustratow bez habilitacji. Zrozumcie mile dzieci, ze od pewnego
        wieku czlowiek sie staje powazny (tj. na tak zwanym zachodzie) i nie
        bedzie sie klanial jakims tam komisja, nie bedzie pisal jakis glupot
        w postaci ksiazeczki, nie bedzie pozwalal sie przepytywac dziadkom
        ktorych sam latwo by oblal na egzaminie. Na tym polega doroslosc i
        zwiazany z nia szacunek dla siebie. Bo nam tak naprawde to zwisa i
        powiewa gleboko. To wam powinno zalezec aby habilitacje i zwiazane z
        nia ograniczenia zniesc. Nie chcecie to nie. Zakiscie sie w swojej
        kapuscie i nie ubiegajcie sie czasem o jakis tam EIT, wiemy dobrze
        ze bez habilitacji my mozemy wedlug waszych przepisow tylko
        sprzatac. Poniatno? No to omaszerowac i wykonac!
        • dalatata Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 17:17
          sendivigius:

          niespecjalnie zrozumialem o co chodzi, wiec sie nie odniose. ale
          wiem ze jestem zboj kostropaty, brezniew i platypus.
        • komentator4 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 17:39
          Dlaczego nie pójść dalej? Ja, wielki sendivigius, odmawiam
          poddawania się jakimkolwiek weryfikacjom. Ja wiem, że jestem
          genialny (co z tego, że mam kłopoty z polską ortografią, jestem
          genialny i już, a ortografia jest dla polskich głupków). Więc te
          gnoje, amerykańscy pracodawcy, nie będą mi narzucać co mam robić. Ja
          sam wiem, co mam robić, a oni tylko mają mi płacić. Płacić tyle, ile
          ja sobie zażyczę. I mają mnie zatrudnić tam, gdzie ja chcę, bez
          żadnych rozmów kwalifikacyjnych.
          • sendivigius Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 18:12
            Nie moj komentatorze, gdy byl czas to mnie egzaminowano i
            weryfikowano i to wystarczy. To znaczy, wystarczy calej reszcie
            swiata. Jak wam malo, to sobie weryfikujcie dalej. Szerokiej drogi!

            ps. a teraz wskaz moje bledy ortograficzne! A polskiej trzcionki to
            zacznę używać jak jakiś polski inżynier wymyśli polską klawiaturę.
            • komentator4 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 18:23
              Lista błędów (nie chodzi oczywiście o brak polskich liter):

              Jest: "nie bedzie sie klanial jakims tam komisja"; Powinno być: "nie
              bedzie sie klanial jakims tam komisjOM"

              Jest: "nie bedzie pisal jakis glupot "; Powinno być: "nie bedzie
              pisal jakiCHs glupot".

              Jest: "trzcionki"; Powinno być: "czcionki".

              Z ortografii chyba cię nie weryfikowano. Sądząc po poziomie
              arogancji masz jeszcze dużo życia przed sobą. Będziesz więc miał
              okazję przekonać się, że żadna weryfikacja nie jest ostateczna,
              zwłaszcza na tym twoim mitycznym "zachodzie". Weryfikacje często
              dają wynik całkiem dla nas niespodziewany i właśnie dlatego są
              potrzebne.
              • sendivigius Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 19:22
                Rzeczywiscie pisze sie "czcionki", lata braku kontaktu daja znac o
                sobie. Moze jednak ostatecznie masz racje, mature nalezy pisac co
                piec lat, kto nie zda temu odebrac.
    • cloclo80 Naukowcy to banda darmozjadów. 22.04.08, 00:19
      Ot, troszkę lepiej wyuczeni nauczyciele i tyle.
      • prawdziwamm Re: Naukowcy to banda darmozjadów. 22.04.08, 18:31
        No proszę, nie potrzeba żadnych habilitacji, doktoratów i takich tam
        certyfikatów. Odezwał się głos ludu pracującego miast i wsi.
        Darmozjady do kopania rowów.
    • nfao5 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie? 22.04.08, 13:02
      A pozniej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=72016465
      W skrócie: Podanie o nostryfikację mego australijskiego dyplomu
      doktorskiego wysłałem do prof. dr hab. Tadeusza Mołdawy, Dziekana
      Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu
      Warszawskiego, ul. Krakowskie Przedmieście 3, pokój nr 20, tel./fax
      (0-22) 55 20 218 tel./fax (0-22) 826 57 91 email: wdinp@uw.edu.pl
      dnia 22 sierpnia 2007, i do dziś nie otrzymałem na nie odpowiedzi.
      Dziekan nie chce się ze mną spotkać, a jego sekretarka jest wobec
      mnie wręcz agresywna i insynuuje mi, że mój dyplom jest wręcz
      fałszywy albo otrzymany na podrzędnym uniwersytecie, a więc nie
      powinienem jej zawracać głowy oraz iż najprawdopodobniej nie mam
      nawet matury.
      Na dodatek na UW zaginęły dokumenty, które wysłałem tamże w listach
      poleconych.
      Dzisiaj, to jest w środę, 14 listopada 2007, udało mi się wreszcie
      spotkać z Dziekanem Mołdawą, ale dopiero po poinformowaniu jego
      sekretarki, że zgłosiłem mą sprawę do Pana Rzecznika. Dziekan był w
      stsounku do mnie wręcz agresywny, i powiedział mi, iż
      1. Będzie stawiać na moje drodze wszystkie możliwe przeszkody
      prawne, to jest:
      - Powoła specjalną komisję zajmującą się weryfikacją mego doktoratu
      i uczelni, która go nadała (jej wyniki można sobie łatwo wyobrazić,
      mimo iż Monash University w Melbourne, Australia, gdzie uzyskałem
      mój dyplom, jest o wiele wyżej notowany niż Uniwersytet Warszawski),
      - Zarząda, abym przetlumaczył mą rozprawę na język polski (aby
      utrudnić mi maksymalnie życie i przedłużyć okres mego oczekiwania na
      nostryfikację) oraz
      - Będzie ode mnie wymagac maksymalnych opłat, jakie są dozwolone
      przez przepisy regulujące nostryfikację.
      2. Jego zadaniem mója doktorat, choć wyraźnie jest z nauk
      politycznych, nie nadaje się do nostryfikacji na Wydziale Nauk
      Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, jako iż formalnie mam tytuł
      doktora filozofii. Zanaczam tu, iż w krajach angielskojęzycznych
      stopień doktora filozofii (Philosophiae Doctor czyli PhD) jest
      najwyższym z możliwych stopniem naukowym, i upoważnia, jak polska
      habilitacja, do objęcia stanowiska pełnego profesora, a więc jest to
      stopień równorzędny z polską habilitacją. Tak też jest np. w
      Niemczech, gdzie na stanowisko profesora wymaga się „Habilitation
      oder PhD”.
      Przypominam też, iż w rankingu “The Times Educational Supplement”,
      Monash University zajmuje 33-43 miejsce, zaś Uniwersytet Warszawski
      nie wchodzi nawet do pierwszej setki – zajmował on w roku 2006
      miejsce 326, a Monash wówczas miejsce 38
      (www.ui.ac.id/indonesia/extra/tabelqs.pdf).
    • nfao5 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 22.04.08, 20:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16566&w=78692944
    • anfa05 Afryka dzika ;) 24.04.08, 13:37
      Takie sobie dane ze stron GW. Prosta odpowiedź dlaczego Polska nauka leży :(

      "System nauki w Polsce znajduje się w stanie zapaści głodowej. W roku 1990
      wydatki budżetu państwa na naukę wynosiły 1,2 proc PKB. Malały one kolejno do
      0,74 proc. w 1991, 0,64 proc. w 1992, 0,57 proc. w 1993, 0,55 proc. w 1994 (dane
      z Białej Księgi). Już w roku 1996 ostrzegaliśmy, że dalsze utrzymanie tego
      trendu będzie oznaczać wygłodzenie systemu nauki w Polsce. Niestety, trend ten
      się utrzymał i pogłębił (przyczyny omówię poniżej), wydatki budżetu na naukę w
      Polsce wyniosły w 2007 r. - 0,33 proc. PKB (dane ze strony internetowej MNiSW),
      czyli podobne są do średniej krajów afrykańskich, a kilkakrotnie niższe od
      średniej krajów europejskich"
      • komentator4 Re: Afryka dzika ;) 24.04.08, 13:53
        Dodać należy, że ta wojna na wygłodzenie została zapoczątkowana
        całkowicie świadomie przez tow. Balcerowicza, który uznał, że polska
        nauka jest nic nie warta i jest tylko obciążeniem dla budżetu, więc
        należy ją zlikwidować przez redukcję finansowania. W rządzie
        Mazowieckiego Balcerowicz nie mógł w pełni rozwinąć skrzydeł, bo
        byli w nim ludzie, którzy temperowali ultra-liberalne zapędy. Ale ta
        polityka zaczęła być realizowana bez przeszkód, kiedy władzę objęła
        ekipa premiera J.K. Bieleckiego, złożona głównie z członków
        nieistniejącego dziś "Kongresu Liberalno-Demokratycznego". Kto był
        szefem tej partii? - Donald Tusk. Nie wierzę, żeby mógł aż tak
        zmienić poglądy i dziś stać się zbawcą polskiej nauki. Te żałosne
        próby reform, obliczone na łatwy efekt (np. zniesienie habilitacji)
        nie prowadzą do celu. Bez zwiększenia nakładów finansowych na naukę
        nic się nie poprawi. Te nakłady to nie tylko wynagrodzenia w nauce
        (obecnie skandalicznie niskie), ale przede wszystkim inwestycje w
        wyposażenie techniczne.
        • nfao5 Re: Afryka dzika? 24.04.08, 17:02
          Jak to juz nie raz pisalem: Polska wydaje dzis ZA DUZO na nauke.
          Najpierw trzeba dokonac gruntownej reformy nauki i szkolnictwa
          wyzszego. W obecnej sytuacji, kiedy polska nauka rzadzi mafia
          belwederskich i PRLowskich profesorow dr hab., kazda zlotowka wydana
          na polska nauke, to zlotowka stracona!
        • chilly Re: Afryka dzika ;) 24.04.08, 17:46
          No co pan, panie Komentator4? Jeden uczony był. Co ja mówię był - on jest. A
          właściwie ON. I nie uczony, tylko UCZONY.
      • nfao5 Re: Afryka dzika ;) 24.04.08, 17:05
        Jak to juz pisalem: Polska wydaje dzis ZA DUZO na nauke. Najpierw
        trzeba dokonac gruntownej reformy nauki i szkolnictwa wyzszego. W
        obecnej systuacji kazda zlotowka wydana na polska nauke, to zlotowka
        stracona!
    • cygan37 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie 24.04.08, 13:59
      I bardzo dobrze bo Polska potrzebuje wykształconych kadr.
      Okazuje się że w liberalnej Europie mając kiepskie(np. słowiańskie nazwisko)
      masz małą szansę na awans.
      Róbcie więc doktoraty, niech tam wykładają na wasze kształcenie ichnie rządy i
      wracajcie.
      Bo jeśli takie same pieniądze w londyńskim barze jak w polskiej PAN to na pewno
      wrócą.
      A życie już samo skoreluje jaki z kogo doktor.
      • nfao5 Re: Młodzi zdolni robią doktoraty na Zachodzie... 24.04.08, 17:04
        Niestety, na zachodzie Europy Slowianin=Slave=Niewolnik... :(
    • dr-metall Panie oby ex Dziekanie 24.04.08, 17:32
      Prosze sie Panie Dziekanie w takim razie pofatygowac do doktorantow swojego
      Wydzialu i powiedziec nam to prosto w oczy!
      Wegetujemy za marne 1050zl. Za to nie da sie oplacic pobytu we Wroclawiu, a co
      dopiero wyzywic!
      Czekamy - doktoranci Pana kochanego Wydzialu
      • nfao5 Re: Panie oby ex Dziekanie 24.04.08, 17:39
        Nikt wam nie kaze byc doktorantami...
        • dalatata Re: Panie oby ex Dziekanie 24.04.08, 17:42
          a ja sie zgadzam z tym komentarzem i sam chcialem go umiescic.
          niezwykle.....

          nfao5 napisał:

          > Nikt wam nie kaze byc doktorantami...
          • dr-metall Re: Panie oby ex Dziekanie 24.04.08, 19:07
            A ten komentarz to czemu ma sluzyc?
            • nfao5 Re: Panie oby ex Dziekanie 24.04.08, 19:46
              Placic powinno sie za efekty pracy, a nie za samo jej wykonanie...
              • dr-metall Re: Panie oby ex Dziekanie 25.04.08, 00:59
                Powiedz to np. deweloperowi :)
                • nfao5 Re: Panie oby ex Dziekanie 25.04.08, 10:08
                  ???
      • chilly Re: Panie oby ex Dziekanie 24.04.08, 17:44
        Pojawiła sie propozycja stypendiów po 1000 zł dla studentów matematyki. Jak się
        czujecie, doktoranci 1050-złotowi, a nawet robiący te swoje doktoraty i
        prowadzący po 60 godzin zajęć rocznie za darmo?
        • nfao5 Re: Panie oby ex Dziekanie 24.04.08, 17:47
          A kto was zmusza do pracy naukowej?
    • chudyszopen nie ma co sie oszukiwac ze bedzie lepiej 26.04.08, 12:55
      Ja sam nigdy o robieniu doktoratu w Polsce bym nie pomyslal biorac pod uwage
      warunki finansowe i uklady na uczelni (bedac w piatce najlepszych studentow
      przez caly okres moich studiow ,az trzy lata musialem czekac na zalapanie sie do
      najlepszej 30 premiowanej zagranicznym stypendium). Teraz koncze doktorat w
      Hiszpanii i tez raczej nie mysle o kroku wstecz jakim bylby powrot na polska
      uczelnie. Niestety brzmi to dosc brutalnie ale w zyciu nie ma miejsca na
      sentymenty i sama nadzieja ze moze kiedys sie poprawi rodziny sie nie wyzywi.
      • bydz Re: nie ma co się oszukiwać 01.05.08, 19:30
        na "Zachodzie" znacznie łatwiej zrobić doktorat. Niestety te prace
        są na poziomie naszych prac magisterskich. Dlatego nasi specjaliści
        cieszą się takim uznaniem.
        • nfao5 Re: nie ma co się oszukiwać 03.05.08, 14:56
          Czyzby? Doktoraty na Zachodzie sa recenzowane przez rzeczywsicie
          niezaleznych recenzentow. Ilu polskich doktorow (nauk) pracuje w
          swym zawodzie na Zachodzie? Nieliczne jednostki... Polskie
          wyksztalcenie bylo dobre do lat 1980tych, ale juz nie jest! I stad
          reforma polskiej nauki jest wrecz niezbedna!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka