1europejczyk
27.04.08, 15:27
"Jeśli efekty jej pracy będą niezadowalające, to kandydowanie do PE byłoby dla
niej szansą na honorowe odejście"
Zupelnie nie rozumiem po co komu "honorowe odejscie" jesli nie wywiazal sie z
tego do czego zostal wyznaczonyi za co pobieral niemale ministerialne
uposazenie wraz ze wszystkimi licznymi przywilejami.
Co oznacza takie "honorowe odejscie": ano to, ze kazdy niekompetentny bedzie
ubiegal sie o stanowisko bo nawet jesli zawali to ma zagawrantowane "honorowe
odejscie" chyba nawet lepiej platne niz to nasze ministerialne.
Przeciez to jest absurd .