Dodaj do ulubionych

Clinton tonie, ale chce walczyć

09.05.08, 09:11
Wyścig Obama/Clinton, na tle standardowych wyborów republikanów
pokazywany jest tak jakby ważyły się losy czy prezydentem będzie
Obama czy Clinton. Tymczasem to są tylko wewnątrzpartyjme rozgrywki
demokratów. Byś może nawet oni nominują tego Obamę. Ich sprawa ale
czy to da im większą szansę zwycięstwa z republikanami niż gdyby
wystawili Clinton? Do wyborów pójdą nie tylko zwolennicy demokratów,
pójdą też ludzie starsi, konserwatywni, wielu niepewnych,
niezdecydowanych. Co zrobią gdy będą mieli wybór między
ciemnoskórym, niedoświadczonym, młodym, nietypowym kandydatem
demokratów a standardowym przedstawicielem republikanów?
Obserwuj wątek
    • zuq1 jakieś 1800 lat temu... 09.05.08, 09:47
      ...po śmierci pewnego rzymskiego cesarza, do rywalizacji stanęło
      dwóch kandydatów. Inaczej niż wcześniej, kiedy kwestię następstwa
      rozwiązywano zwykle wojną domową, obaj panowie zaczęli się w obliczu
      żołnierzy licytować "kto da więcej". Wygrał ten, który obiecał po 30
      tys. sesterców "na łebka"- ze skarbu państwa, oczywiście. Dzisiaj
      Clintonowa dokonuje aktu samopoświęcenia, sięgając do prywatnych
      pieniędzy w celu przekonania do siebie obywateli. Czy Obama, jeśli
      wygra z McCainem, zafunduje Clintonom śpiwory i miejsce pod mostem?
      • herr7 czyżby była to Didia Juliana?... 12.05.08, 16:44
        Ten cesarz wylicytował swoją własną zgubę, gdyż w ciągu trzech miesięcy został
        obalony i ścięty. Dla znawców historii starożytnej Didiusz Julianus jest
        synonimem głupca, którego własne bogactwo stało się przyczyną jego śmierci...
        O ile wiem jego przeciwnik (w licytacji) Tytus Flawiusz Sulcypianus przeżył
        zamieszanie związane z wojną domową w Rzymie..
    • isabell.111 Re: Clinton tonie, ale chce walczyć 12.05.08, 16:02
      rozwiedzinego, dosc liberalnego i wspolpracujacego z Kerrym JMC nie
      nazwalabym ,,standardowym kandydatem prawicy,, I jeszcze wiek
      obarczony ryzykiem zejscia.
      Clinton pociagnie wg mnie wybory do konca- zostaly juz tylko 3
      tygodnie- moze liczy na pule latynosow z Puerto Rico i utrzymanie
      wyniku malej- ponizej 10% -roznicy glosow z Obama. W koncu skoro
      ostatnio zapowiadala walke do konca ,jak Rocky ,to teraz nie moze
      sie zawahac. Liczy tez pewnie na start za 4 lata bo przy takiej
      gospodarce kazdy prezydent moze sie wylozyc i otworzyc droge dla
      nastepcy.
    • pankasztelan Clinton tonie, ale chce walczyć 12.05.08, 20:02
      Przeciez tak naprawde nie ma wiekszego znaczenia czy wsrod demokratow wygra Obama czy Clinton. Demokraci w tym wypadku w ogole powinni oddac urzad i nie marnowac pieniedzy na kampanie... Ani ona ani on nie maja szans na objecie urzedu, wiec po co ta fatyga. McCain wygra te wybory z miazdzaca przewaga, (porownujac oczywiscie do poprzednich wyborow prezydenckich)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka