Dodaj do ulubionych

Osetia chce być częścią Rosji

20.05.08, 18:08
Zbuntowanej prowincji Gruzji?!O Kosowie GW nigdy tak nie napisała-
zbuntowana prowincja Serbii-secesję Kosowa wybiórcza gromko
popierała.Jeżeli w Kosowie-prowincji Serbii silniejszy
powiedział "A"odrywając ją od Serbii i tworząc PRECEDENS pierwszej
jednostronnej zmiany granic w Europie po 1945 roku to w Abchazji i
Osetii inny silniejszy powie "B"-i nie pomoze ryk oburzenia "wolnych
mediów" ze granice państwowe Europy może jednostronnie zmieniać
tylko WUJ SAM.
Obserwuj wątek
    • igalawruszczuk Osetia chce być częścią Rosji 20.05.08, 18:26
      Dlaczego siły pokojowe w cudzysłowie? A jeśli tak, to czemu w przypadku wojsk
      polskich, czy amerykańskich, stacjonujących w Iraku i Afganistanie o owym
      cudzysłowie zapominacie?
      • lebaim Rosja chce całej Osetii - Re: Osetia chce być... 20.05.08, 19:55
        Gdybyś się trochę wysiliła, to może byś zauważyła, że akurat ani my ani
        amerykanie nie rościmy sobie niczego odnośnie terytorium Iraku a Rosjanie są
        stroną tego konfliktu - to lis, który pilnuje, by się kury w kurniku nie
        podziobały... Kumasz?

        A z drugiej strony, to ja się pytam: jak jest różnica pomiędzy Ostią a Kosowem?
        Niech Rosja odda swoją połowę, Gruzja swoją i niech Osetia się uniezależni.
        Zobaczymy ile przeżyją na godności i jedności...
        • wolf34 Rosja chce całej Osetii - Re: Osetia chce być... 20.05.08, 20:12
          lebaim napisał:

          ani my ani
          > amerykanie nie rościmy sobie niczego odnośnie terytorium Iraku a
          Rosjanie są
          > stroną tego konfliktu - to lis, który pilnuje, by się kury w
          kurniku nie
          > podziobały... Kumasz?
          >
          Taa a Amerykanie z kumplami z KFOR w Kosowie to są bezstronni/nie są
          stroną konfliktu a Belgrad i Jugosławię miesiącami bombardowali w
          1999 roku "humanitarnie"(amunicją uranową)

          > A z drugiej strony, to ja się pytam: jak jest różnica pomiędzy
          Ostią a Kosowem?
          > Niech Rosja odda swoją połowę, Gruzja swoją i niech Osetia się
          uniezależni.

          Osetia Południowa chce zjednoczyć się z większą i zamożniejsza
          Północną w składzie Rosji.

          > Zobaczymy ile przeżyją na godności i jedności...
          W Kosowie nie zobaczymy-bo na swoje utrzymanie i pod swoją
          administrację bierze ich Unia Europejska (minimum 2 miliardy euro
          rocznie dotacji) w minimalnym stopniu też USA.
          W Południowej Osetii-także nie bo utrzymuje ich już dziś Osetia
          Północna -a pośrednio de facto Federacja Rosyjska.
          • lebaim Rosja chce całej Osetii - Re: Osetia chce być... 20.05.08, 21:02
            wolf34 napisał:


            > Taa a Amerykanie z kumplami z KFOR w Kosowie to są bezstronni/nie są
            > stroną konfliktu a Belgrad i Jugosławię miesiącami bombardowali w
            > 1999 roku "humanitarnie"(amunicją uranową)

            I lada dzień Kosowo zostanie włączone terytorialnie do Stanów Zjednoczonych
            Ameryki Północnej... Ludzie!!!
            • wolf34 Rosja chce całej Osetii - Re: Osetia chce być... 21.05.08, 08:32
              lebaim napisał:

              > wolf34 napisał:
              >
              >
              > > Taa a Amerykanie z kumplami z KFOR w Kosowie to są
              bezstronni/nie są
              > > stroną konfliktu a Belgrad i Jugosławię miesiącami bombardowali
              w
              > > 1999 roku "humanitarnie"(amunicją uranową)
              >
              > I lada dzień Kosowo zostanie włączone terytorialnie do Stanów
              Zjednoczonych
              > Ameryki Północnej... Ludzie!!!

              Nie-za to powstanie w tej przemocą oderwanej od Serbii prowincji
              (już powstaje) wielka amerykańska baza wojskowa-największa na
              Bałkanach.Ale to już GW nie przeszkadza......

              • mirmat1 Osetia chce być w Rosji jakSudetenland wIII Rzeszy 14.08.08, 00:12
                wolf34 napisał:
                >
                > Nie-za to powstanie w tej przemocą oderwanej od Serbii prowincji
                > (już powstaje) wielka amerykańska baza wojskowa-największa na
                > Bałkanach.Ale to już GW nie przeszkadza......
                M: tylko agentom WSI wytrenowanym przez GRU i KGB przeszkadzaja bazy
                US Army.
                Putin skopiowal metody Hitlera jakie Fuhrer stosowal wobec
                Chechoslowacji. Ale na drodze do nowego Monachium stanal Prezydent
                Polski. Dlatego czerwone gnidy tak wyja.
        • gollum.z.kremla "Osetia - spółka z o.o." 12.08.08, 18:50
          "Południowa Osetia nie jest prowincją, nie jest krajem, nie jest
          reżimem. To przedsiębiorstwo czekistowskich generałów i osetyjskich
          bandytów, którego celem jest przejęcie jak największej ilości
          pieniędzy idących z Moskwy na walkę z Gruzją.

          Nie przechodzi mi przez gardło, żeby nazwać władze Płd. Osetii
          separatystycznymi. Kto jest tam separatystą? Szef miejscowego KGB
          Anatolij Baranow, który wcześniej kierował rosyjską Federalną
          Służbą Bezpieczeństwa w Mordowii? A może szef południowo-
          osetyjskiego MSW Michaił Mindzajew, który wcześniej był szefem MSW
          w należącej do Rosji Północnej Osetii?

          A może separatystą jest południowoosetyjski minister obrony Wasilij
          Łuniew, do niedawna komisarz wojskowy obwodu permskiego w Rosji?
          Albo szef południowoosetyjskiej Rady Bezpieczeństwa Anatolij
          Barankiewicz, były zastępca komisarza wojskowego wchodzącego w
          skład Rosji Kraju Stawropolskiego? Nazwisko premiera Jurija
          Morozowa też nie brzmi zbyt osetyjsko.(...)"


          wyborcza.pl/1,76842,5579082,Osetia___spolka_z_o_o_.html
          • galba.galba "Najnowsze wydarzenia pokazują, że... 13.08.08, 23:19
            ...Kokoity nie jest pod kontrolą Rosji. Miejmy nadzieję, że i
            Gruzini zrozumieją, że nie wszyscy na Kremlu są skłonni go
            popierać. Joint venture Czekistów z Łubianki i osetyńskich bandytów
            jest nowotworem na ciele Rosji, któremu ani w głowie jej interesy.
            I dlatego powinniśmy być wdzięczni Saakaszwilemu za chemioterapię.

            Co zrobi teraz Rosja? Jedną z możliwości jest uwikłanie się w
            prawdziwą wojnę. Do tego dążą 'siłowiki' już od miesięcy. Dla nich
            jest to w sumie obojętne, kto wygra i ile będzie ofiar. Sam fakt,
            że będą prowadzić wojnę, da im kontrolę nad Rosją. Nawet jej
            porażka będzie im na rękę: dojdzie do utyskiwań, wzajemnych
            oskarżeń i histerii - a na koniec popłynie jeszcze więcej pieniędzy.

            Druga ewentualność może być szansą dla Miedwiediewa i Rosji. Jeśli
            Moskwie uda się uniknąć zaangażowania w konflikt, będzie to
            oznaczało porażkę 'siłowików'. I bankructwo nie tylko ich
            bandyckiej filii w Osecji, ale także centrali na Łubiance."



            mynarod.salon24.pl/88505,index.html#comment_1292828
    • czeslawes Osetia chce być częścią Rosji- niby Osetia chce 20.05.08, 18:35
      Można było spodziewać się takiego komunikatu i takiej wypowiedzi,
      jaką zamieścił wolf. Jednakże Kosowo to nie Osetia. O ile Kosowo
      dążyło do suwerenności, to Osetia zostanie inkorporowana przez
      Rosję. Trudno tu nie dostrzec różnicy. Drapieżniki nie myślą,
      atakują na oślep. A wolf, bez tłumaczenia wiadomo, to wilk.
      • wolf34 Re: Osetia chce być częścią Rosji- niby Osetia ch 20.05.08, 18:56
        czeslawes napisał:

        Jednakże Kosowo to nie Osetia.

        Owszem-bo w Osetii WUJ SAM jest przeciw secesji a w Kosowie był za

        O ile Kosowo
        > dążyło do suwerenności,
        UCK rządząca Kosowem dążyło i dąży nadal do zbudowania Wielkiej
        Albanii złożonej z Kosowa,Albanii właściwej,zachodniej
        Macedonii,greckiego Epiru,Doliny Preszewskiej Serbii i skrawków
        Czarnogóry.Z Kosowa pod życzliwym okiem "sił pokojowych" dokonano w
        2001 roku napaści na Macedonię.
        Prędzej czy pózniej Kosowo zostanie połączone z Albanią-już dziś
        granica między nimi istnieje tylko na mapie a osiedliły się w
        Kosowie setki tysięcy obywateli ALbanii

        to Osetia zostanie inkorporowana przez
        > Rosję.
        Przez Osetię Północną jeśli już-gdzie mieszka większość narodu
        osetyjskiego.

        Trudno tu nie dostrzec różnicy.

        Owszem trudno w gazecie wybiórczej nie dostrzec różnicy pomiędzy
        secesją wspieraną przez WUJA SAMA a secesją której WUJ SAM jest
        przeciwny.
      • eva15 "Demokraci" bardziej stalinowscy niż Stalin? 20.05.08, 18:56
        Osetia nigdy nie była gruzińska a Kosowo ZAWSZE było serbskie.

        Jak nie zgodzić się na połączenie Osetyńców, skoro Niemcy mogli się
        połączyć?

        Jakim prawem krytykuje się Stalina i Berię, skoro z pazurami broni
        się dokonanych przez nich gwałtów i nieprawości?

        Czy ta dzisiejsza "demokracja" chce koniecznie być bardziej
        stalinowska niż sam krwawy Stalin?
        • wolf34 Re: "Demokraci" bardziej stalinowscy niż Stalin? 20.05.08, 19:04
          eva15 napisała:
          >
          > Jakim prawem krytykuje się Stalina i Berię, skoro z pazurami broni
          > się dokonanych przez nich gwałtów i nieprawości?
          >

          Histeryczna obrona stalinowskich granic w Polsce ma swoje
          (podświadome zapewne )uzasadnienie-w końcu 1/3 obecnego terytorium
          Polska dostała z łaski Stalina WBREW Anglosasom,którzy polskie
          ziemie wschodnie dawno przehandlowali ale zaciekle protestującym
          przeciw przyłączaniu do Polski czysto niemieckich w 1945 -Wrocławia
          i Szczecina.
          Ale nie przeszkodziło to obecnie Polsce błyskawicznie uznać secesji
          Kosowa-PRECEDENSU pierwszej jednostronnej zmiany granic państwowych
          w Europie po 1945 roku.
          • eva15 Czemu decyzje Stalina są na Zachodzie święte? 20.05.08, 19:33

            wolf34 napisał:

            > Histeryczna obrona stalinowskich granic w Polsce ma swoje
            > (podświadome zapewne )uzasadnienie-w końcu 1/3 obecnego terytorium
            > Polska dostała z łaski Stalina WBREW Anglosasom,którzy polskie
            > ziemie wschodnie dawno przehandlowali ale zaciekle protestującym
            > przeciw przyłączaniu do Polski czysto niemieckich w 1945 -
            > Wrocławia i Szczecina.

            Tak wiem, wiem. Pisałam już o tym, że Polska w Gruzji broni własnych
            granic.

            > Ale nie przeszkodziło to obecnie Polsce błyskawicznie uznać
            >secesji Kosowa-PRECEDENSU pierwszej jednostronnej zmiany granic
            >państwowych w Europie po 1945 roku.

            Nie, bo nie były to granice jałtańskie. Zdaje się, że w Europie i
            USA panuje jakiś konsensus bez słów odnośnie granic po II WS i
            granic po rozpadzie ZSRR:

            1. Powojenne granice ustalone ze Stalinem są nietykalne
            2. Granicie ustalone po rozpadzie ZSRR również

            W 1. przypadku chodzi o osłabianie Niemiec, a w 2. Rosji.

            Wszystkie inne granice można sobie przesuwać, jak Wuj Sam sobie
            życzy.

            • gollum.z.kremla Fakt - z tym Królewcem to już przesada...:-P 13.08.08, 16:14
              .
        • honecker32 Niektorzy "historycy" potrafia wpedzic w depresje 20.05.08, 19:15
          Akurat, piszesz glupoty pld Osetia zawsze byla Gruzinska, te tereny
          mozna uznac za kolebke panstwowosci (skad to znamy).
          Zeby nie bylo: Osetynczycy niech sie lacza bedzie dla nich lepiej w
          Rosji niz Gruzji. Tylko prosze nie tworzyc historii jak pierwszy
          nieduczony debil.
        • wredny.wielonickowiec Re: Jak nie zgodzić się na połączenie Osetyńców 03.06.08, 14:20
          Sama będziesz przeciw, jeśli okaże się, że - już połączeni -
          Osetyńcy demokratycznie, w referendum uznają, że z kacapami im
          jednak nie po drodze :->
      • pimpus18 Rzeczona tu Osetia Płd. nigdy nie wyszła z ZSRR 20.05.08, 19:06
        Podobnie jak Abchazja. Więc to raczej Gruzja chce je inkorporować.

        Można się było spodziewać, że zaślepione ciemniaki ciągle mają z tym kłopot.
      • kroliklesny Re: Osetia chce być częścią Rosji- niby Osetia ch 21.05.08, 11:46
        czeslawes napisał:

        > Można było spodziewać się takiego komunikatu i takiej wypowiedzi,
        > jaką zamieścił wolf. Jednakże Kosowo to nie Osetia. O ile Kosowo
        > dążyło do suwerenności, to Osetia zostanie inkorporowana przez
        > Rosję. Trudno tu nie dostrzec różnicy. Drapieżniki nie myślą,
        > atakują na oślep. A wolf, bez tłumaczenia wiadomo, to wilk.

        Troche jednostronnie patrzysz na rzeczywistosc. Kosowo dazylo do
        suwerennosci? Nie Kosowo, tylko mieszkajacy tam Albanczycy, bedacy
        nielojalnymi obywatelami bylej SFRJ. A teraz sa niezalezni? Od kogo,
        pytam? Zostali ladnie "inkorporowani" na garnuszek EU. Osetia w
        Rosji nie wplynie na twoj osobisty standard, a tzw. "niezalezne"
        Kosowo i owszem, bo bedziesz tam posylal cholerne dotacje!
      • kijwoko Re: Osetia chce być częścią Rosji- niby Osetia ch 21.05.08, 14:08
        > O ile Kosowo
        > dążyło do suwerenności, to Osetia zostanie inkorporowana przez
        > Rosję.

        Tak mi a propos Kosowa i jego dazenia do suwerennosci przychodzi na mysl -
        wyobrazmy sobie hipotetycznie: oto Polska w swojej dobroci przyjmuje na swym
        terytorium uchodzcow z innego kraju. Dla ustalenia uwagi ustalmy bialoruskich
        (jak wiadomo straszny tam rezim, ze hej). Osiedlaja sie oni na terenie powiedzmy
        lubelszczyzny, dostaja szeroka autonomie. Jednak po kilkudziesieciu latach
        zaczynaja przewazac nad rdzenna ludnoscia polska (mnoza sie w tempie
        kilkukrotnie wiekszym, widocznie tak musza). I nagle zaczynaja domagac sie
        niepodleglosci tego obszaru. Pominmy watek wojny, czystek, wypedzen, bombardowan
        obszaru Polski przez jakies nato itp.
        Czy po tym wszystkim wladze polskie rownie chetnie jak w przypadku Kosowa uznaja
        niepodleglosc takiej lubelszczyzny? Czy w przypadku jesli ma tam powstac wielka
        baza usa inna bedzie decyzja?

        Czy wszyscy dostrzegaja analogie tego, hipotetycznego oczywiscie, scenariusza do
        wydarzen w Serbii?

        A teraz Gruzja: czy ludnosc Osetii naplynela tam skads, zajela ziemie
        gruzinskie, a teraz chce je oderwac? Ma ktos na tym forum taka wiedze by o tym
        sie wypowiadac, a nie pisac jakies glupoty wyssane z palca?
        _______________________________

        Polski zolnierz w Iraku, chinski zolnierz w Tybecie.
        Znajdz roznice:

        pl.indymedia.org/pl/2008/03/35619.shtml
      • tornson Atak bezmyślnego drapieżnika to mieliśmy w 1999 r. 23.05.08, 14:42
        gdy NATOwscy terroryści dokonali agresji na Serbię.
        • asmall4 Re: Atak bezmyślnego drapieżnika to mieliśmy w 19 30.03.09, 22:09
          en.wikipedia.org/wiki/Resolution_1244
    • honecker32 Cała Osetia a co z miejscowymi Gruzinami 20.05.08, 18:41
      ktorzy zamieszkuja caly wschod.
      Co zrobic z okupujaca armia gruzinska, ktora kontroluje spore
      obszary w centrum Osetii. To nie jest Abchazja gdzie separatysci
      wyparli armie rzadowa a cywili wypedzili
      • eva15 wyprosić satalinowskich pogrobowców i spokój 20.05.08, 18:57

        • gollum.z.kremla Wyprosić "obywateli rosyjskich" do Rosji- i spokój 13.08.08, 16:11
          .
    • pimpus18 Bardzo dobrze, że chce 20.05.08, 18:57
      Gruzja od rozpadu ZSRR forsuje karkołomny kierunek oddalania się i nieprzyjaźni dla nowej Rosji.
      Za rządów Dżagaszwilego jest to aż nadto widoczne.
      To, że inne zamieszkałe te tereny narody nie mają takich zamiarów nie powinno w zasadzie nikogo
      dziwić, ale z wiadomych powodów tzw. zachodnie demokracje nie chcą przyjąć tego do wiadomości.

      Takie np. Kosowo mogłoby być razem z Serbią w NATO i UE.
      Tu jednak pod patronatem USA z wdziękiem prostaka dokonano najbardziej tępego wyboru.

      • www.nasznocnik.pl Re: Gruzja forsuje karkołomny kierunek 30.03.09, 21:54

        Oczywiście - kierunek "oddalania się od Rosji" nie może być
        określony inaczej niż jako "karkołomny"; tak jak za zdrowego
        psychicznie nie mogł być uznany dawniej ktoś, komu nie podobał się
        ustrój Kraju Rad...


        > Takie np. Kosowo mogłoby być razem z Serbią w NATO i UE.


        I będzie - tyle, że osobno ;P

    • timoszyk Re: Osetia chce być częścią Rosji 20.05.08, 19:34
      Nie bardzo wiemy co to znaczy, ze "Osetia chce zjednoczenia". Do tej pory mozna
      przeczytac w wielu podrecznikach do historii na Zachodzie, ze Kongres Wiedenski
      w 1815 roku zakonczyl sie "zjednoczeniem Polski". Polaczono bowiem pod berlem
      cara niektore czlony I RP.
      Musimy wiec byc bardzo ostrozni w interpretowaniu slowa "zjednoczenie", jak
      zreszta i kazdego innego slowa.
      Jako zatwardzialy propagator systemu referendalnego uwazam, ze kazdy narod ma
      prawo do decydowania o swoim losie. W tym wypadku sa liczne mozliwosci:
      pozostawienie kazdej czesci Osetii w krajach obecnego ich pobytu, polaczenie i
      przylaczenie do Rosji, polaczenie i niepodleglosc, itd. O ile wiem jednak
      zadnego referendum na ten temat nie przeprowadzono, wiec twierdzenie, ze Osetia
      czegos chce uwazam za przedwczesne. Mozna co najwyzej domniemywac, ze wiekszosc
      pobliskich Czeczenow pozostania w Rosji kiedys nie chciala, ale nawet i tam
      formalnego referendum nie przeprowadzono.
      Dotyczy wszystkich narodow, chociaz ktos sie przyczepi, ze nie bardzo wiadomo co
      to jest narod. Tak samo nie wiadomo jednak co to jest krzeslo. Ojciec mego
      kolegi zwykl byl mawiac, ze gdyby mial usiasc na dobrze zdefiniowanym krzesle,
      to by w sposob ciagly stal.
      Strach przed "Wielka Albania" nieco mnie zadziwia. Polski nie nazywamy wielka, a
      ma prawie 40 milionow. Nawet najwieksza Albania nie przekroczy 7-8. Co wiecej,
      im szybciej ta Wielka Albania bedzie utworzona, tym mniejsza ona bedzie. Im
      dluzej Albanczycy beda na przyklad stanowic znaczaca czesc Macedonii, w tym
      wiekszym stopniu beda ja zasiedlac i w koncu pochlona prawie cala, jak to sie
      stalo z Kosowem.
      Zasada, ze kazdego nowego przybysza w kazdym kraju nalezy witac z otwartymi
      rekoma jest czescia ortodoksji politycznej poprawnosci. W efekcie mamy juz
      arabskie przedmiescia pod Paryzem i wiele innych tego rodzaju enklaw w roznych
      krajach, z ktorymi nie bardzo wiadomo co robic. Kultury bowiem, szczegolnie te
      odlegle od siebie, nie bardzo chca sie ze soba mieszac i wspolzycie przychodzi
      im z niejakim trudem. Kazdy to widzi, ale czesto w interesie np pracodawcow lezy
      sprowadzenie taniej sily roboczej i dorabia sie do tego pieknie brzemiace
      teoryjki pelne hasel o wzajemnej milosci i humanizmie. A pozniej cos z tym
      trzeba zrobic i nie bardzo wiadomo co. Dotyczy idei wpuszczenia do Polski
      Chinczykow, by budowali autostrady i wykonywali inne pozyteczne prace, oraz
      pozwolili utrzymac w Ojczyznie najnizszy w Europie wskaznik zatrudnienia ludzi
      zdolnych do pracy.
      Imigracja w niektorych sytuacjach jest jednak korzystna. Gdybysmy kiedys w koncu
      zdecydowali sie na zainwetowanie w nauke, to zapewne brakowaloby specjalistow w
      wielu dziedzinach. Wtedy nalezaloby sprowadzic ich nawet z Sierra Leone, gdyby
      udalo sie ich tam znalezc. Takze umozliwienie osiedlania sie w Polsce w oparciu
      o Karte Polaka ludziom, ktorzy albo za Polakow sie uwazaja, albo maja zamiar
      udawac, ze sie za nich uwazaja, moze pomoc w spowolnieniu procesu zmniejszania
      sie liczby ludnosci. Ci ludzie bowiem z duzym prawdopodobienstwem wtopia sie w
      spoleczesnstwo i nie beda w przyszlosci sprawiac klopotow.

      Waclaw Timoszyk
    • snow21 Wyzwalacze cudzych kolonii, muszą uważać by kiedyś 20.05.08, 19:53
      ktoś inny, nie wyzwolił ich samych, od kolonii, których mają, najwięcej na świecie.
      Przykład jest zarażliwy, a Chiny są łakome.
      • snow21 Kremlowscy wolnościowcy, wallenrodowie :) 20.05.08, 19:55
        Życie przerosło kabaret - HA HA
    • haaski Osetia chce być częścią Rosji 20.05.08, 20:11
      Hmm ja uważam że jeśli naprawdę większość obywateli Osetii południowej chce
      połączyć się z Osetią Północną to ma do tego prawo. Niezależnie od tego czy
      uważamy ten wybór za dobry bądź zły. Winą za taki stan rzeczy należy obarczyć
      wyłącznie Gruzję która wtedy gdy jeszcze mogła powinna prowadzić działania
      propagandowe, które mogłyby z kolei zapobiec obecnym wydarzeniom w tej części
      świata.
    • gekon1979 Gruzja wlasciwie nie powinna im robic 20.05.08, 20:19
      problemu, pozbyc sie idiotow, niech ida w diably(doslownie)
      stana sie czescia Wstajacej Z Kolan i znikna
      nie bedzie juz osetenczykow - serio, przeciez juz teraz wiekszosc tam to kacapy z tego co sie orientuje(choc moge sie tu mylic)
      • wolf34 Re: Gruzja wlasciwie nie powinna im robic 20.05.08, 20:32
        gekon1979 napisał:

        > problemu, pozbyc sie idiotow, niech ida w diably(doslownie)
        > stana sie czescia Wstajacej Z Kolan i znikna

        Nie znikną-połączą się z zamożniejszą Osetią Północną.


        > nie bedzie juz osetenczykow
        Jeżeli wejdą tam wojsko i policja gruzińska?Oczywiście- będą masowe
        mordy i maruderstwo-już dziś Gruzini brutalnie traktują Osetyńców na
        terenach pod kontrolą gruzińską a co będzie gdy zacznie się wojna.

        - serio, przeciez juz teraz wiekszosc tam to kacapy
        > z tego co sie orientuje(choc moge sie tu mylic)
        >
        W Osetii Północnej Osetyńcy stanowią ponad 62 %,Rosjanie 23% resztę
        inne grupy(Ingusze,Kumycy itd).Wynarodowienie ani wymarcie im nie
        grozi mają wysoki przyrost naturalny.
    • kroliklesny Re: Osetia chce być częścią Rosji 21.05.08, 11:41
      Pozdrowienia.
      Podpisuje sie pod Twoja wypowiedzia.
      Jest dokladnie tak, jak to opisales.
    • hohlik3 Wraca Zwiazek Radziecki, co wy na to oszolomy? 22.05.08, 09:28
      Pod inna nazwa ale wraca. prces integracji postepuje i mozna spodziewac ze slowa Gleba Pawlowskiego spelnia sie.Trzon to Rosja, Bialorus, Kazachstan, reszta musi poczekac(Ukraina) az posprzata burdel w swoich krajach i wejdzie na droge trwalego wzrostu

      www.belta.by/en/main_news/?id=205498
      • borrka A ja nie chce czekac na pwrot do maciezy ! 22.05.08, 09:49
        Nachmiast przylaczyc Priwislinskij Kraj do Chanatu Moskiewskiego.
        Dosc sztucznych granic dzielacych braci.
        • hohlik3 Re: A ja nie chce czekac na pwrot do maciezy ! 22.05.08, 10:28
          O czym ty znow piszesz?
          Kraje poradzieckie maja wieksze podstawy ekonomiczno spoleczne by tego dokonac.Laczy ich wspolny jezyk, kawalek historii, wspolne wyzwania ekonomiczne, to jest naturalny i jednokierunkowy proces, z pewnoscia silniejszy niz w krajach UE
          • borrka Kraje post-sowieckie... 22.05.08, 10:33
            To rowniez Litwa, Lotwa i Estonia.
            Gruzja.
            Wszystkie marza o powrocie na lono.

            A wy nie zintegrujecie nawet Bat'ki, o Kazachstanie nie mowiac lol.
          • yellow_tiger Re: A ja nie chce czekac na pwrot do maciezy ! 22.05.08, 11:56
            "O czym ty znow piszesz?
            Kraje poradzieckie maja wieksze podstawy ekonomiczno spoleczne by tego dokonac. Laczy ich wspolny jezyk, kawalek historii, wspolne wyzwania ekonomiczne, to jest naturalny i jednokierunkowy proces, z pewnoscia silniejszy niz w krajach UE"
            "wspolny jezyk" - czytaj: jezyk okupanta.
            "kawalek historii" - czytaj: okupacja kraju przez Rosje/ZSRR.
            "wspolne wyzwanie ekonomiczne" - czytaj: konsekwecja okupacji kraju przez Rosje/ZSRR.
            "to jest naturalny i jednokierunkowy proces" - czytaj: do czasu gdy danym krajem rzadzi satrapa z nadania Moskwy, gdy satrapa znika znika i naturalny i jednokierunkowy proces.
            "z pewnoscia silniejszy niz w krajach UE" - czego najlepszym dowodem sa silne wiezi ekonomiczne i polityczne wiazace owe kraje - czytaj: Gazprom kupuje gaz za ulamek ceny ktora uzyskuje na sprzedazy tego gazu na zachodzie, nabijajac jednoczesnie kabze popieranemu przez Moskwe satrapie, badz przejmuje za bezcen gazociagi straszac zakreceniem kurka, co spowodowaloby upadek satrapy. Tak bez watpienia to sa b. silne i naturalne powody dla integracji, na 100% silniejsze niz te w UE...
            hohlik3 czy ty siebie czytasz?
            • borrka Hohlik to mlody pracownik Czerezwyczajki... 22.05.08, 12:08
              Na razie posty pisze mu Pan mlodszy lejtnant Bezpieczenstwa Panstwowego.
              Na pepierku.
            • hohlik3 Re: A ja nie chce czekac na pwrot do maciezy ! 23.05.08, 10:58
              Szkoda ze ty siebie nie czytasz
              Kto komu cos narzucal?jaka okupacja?, Gruzj okupywala Rosje?
              I dlaczego mieszasz Gazprom, ktory dzial jako normalny posrednik, zreszta od nowego roku kraje azji srodkowej zarzadaly "europejskich" stawek za gaz i co w takim razie Gazprom nie ma pobierac oplat za przesyl?
              Naprawde bardzo malo wiesz, procesy integracyjne sa wieloplaszczyznowe, narazie lacza te kraje roznej masci unie.
              en.wikipedia.org/wiki/Post-Soviet_states
              Na gruncie tych wzajemnych powiazan rodzi sie nowe czyli unnia opart o podobne zasady co UE
              Jesli nie potrafisz odniesc sie z do mojego postu, przynajmniej nie serwoj propagandy
              • yellow_tiger Re: A ja nie chce czekac na pwrot do maciezy ! 23.05.08, 11:43
                "Kto komu cos narzucal?jaka okupacja?, Gruzj okupywala Rosje?"
                Chyba napisalem wyraznie, okupacja przez Rosje/ZSRR. Jesli nie rozumiesz to moge wytlumaczyc. Np: kraj A najezdza na kraj B po czym zajmuje jego terytorium. W takim wypadku mowimy, ze kraj B jest okupowany przez kraj A. Np. gdy ZSRR najezdza na Polske (bez wypowiedzenia wojny, lamiac traktat o nieagresji) po czym zajmuje polowe terytorium to mowimy ze Polska byla okupowana przez ZSRR, a nie ze ZSRR byl okupowany przez Polske.

                "I dlaczego mieszasz Gazprom [...]"
                Dlaczego mieszam Gazprom? Bo to nie jest normalny posrednik, to jest monopolistyczna firma rzadowa, korzystajaca ze wszystkich mozliwych ulatwien prawnych/pozaprawnych (wlaczajac w to zmiany prawa, korzystne tylko i wylacznie dla Gazromu) w robieniu interesow. N.p. takich jak wypowiedzenie przez rzad RF umowy o wolnym tranzycie surowcow przez kraje WNP...
                Jakby to byla normalna firma posiadajaca konkurentow to taka sytuacja (kupownanie gazu za 50$ i sprzedaz za 300/przejmowanie gazociagow za bezcen) by nigdy nie wystapila. Moze ona wystapic tylko i wylacznie z tej prostej przyczyny, ze a) Gazprom jest monopolista w handlu gazem, b) ma on calkowite polityczne poparcie rzadu FR, c) rzad FR wykorzystuje go jako lewar do stawiania w pion co bardziej opornych.

                "zreszta od nowego roku kraje azji srodkowej zarzadaly "europejskich" stawek za gaz"
                I oczywiscie Gazprom sie zgodzi kupowac gaz za 300$/1000m^3 i sprzedawc go UE za 300$/1000m^3... jasna sprawa. A moze bedzie tak, ze "europejskie ceny" w wypadku gdy Gazprom kupuje gaz to 120$/1000m^3 a w momencie gdy go sprzedaje to 300$/1000m^3. Ciekawe ktora opcja sie urzeczywistni.

                "Na gruncie tych wzajemnych powiazan rodzi sie nowe czyli unnia opart o podobne zasady co UE"
                Czyli unia opatra na poszanowaniu praw czlowieka, demokracji, wolnosci slowa, wolnym handlu, wolnosci inwestycji, wolnosci zamieszkania, w ktorej bogatsi zrzucaja sie na biedniejszych, w ktorej male kraje maja nadreprezentacje przedstawicielska... oczywiscie ze tak!

                "przynajmniej nie serwoj propagandy"
                A konkretnie to gdzie w mojm poprzednim poscie pojawila sie propaganda?
                • hohlik3 Re: A ja nie chce czekac na pwrot do maciezy ! 23.05.08, 14:00
                  A wiec kraje bylego ZSRR DOBROWOLNIE podpisaly akt zjednoczeniowy, Rosja byla Trzonem z uwagi na swoja wielkosc i ludnosc co naturalne, jednakze wszyscy czlonkowie ZSRR stnowlili jednakowe podmioty prawne wiec odpada argument o gresji.
                  Gazprom dziala wedlug zasad runkowych i umow bilateralnych. kraje typu Kazachstan buduja NIEZALEZNIE gazo i ropociagagi m.in. do Chin, czy planowane do Indii, Gazprom moze ale nie musi byc ich udzialowcem wiec dalej nie rozumie.

                  "> "Na gruncie tych wzajemnych powiazan rodzi sie nowe czyli unnia opart o podobne
                  > zasady co UE"
                  > Czyli unia opatra na poszanowaniu praw czlowieka, demokracji, wolnosci slowa, w
                  > olnym handlu, wolnosci inwestycji, wolnosci zamieszkania, w ktorej bogatsi zrzu
                  > caja sie na biedniejszych, w ktorej male kraje maja nadreprezentacje przedstawi
                  > cielska... oczywiscie ze tak!"
                  Brawo!!
                  O taka mi unie chodzilo, do tego dochodza dawne jednoczace uwarunkowania poradzieckie typu jezyk, kultura
                  Kolejnym waznym argumentem jest zloza energetyczne, ktotej to kraje przyszlej unii beda najwiekszymi posiadaczami.
                  ot to
                  Takze rebiata, szykujta sie na powrot "czerwonej zarazy";))
                  • borrka I to ci pan lejtnant napisal ? 23.05.08, 14:07
                    Prowokowac trzeba umiec.
                    Jestes zbyt malo rozgarniety, ale moze sie wyrobisz.
                    Wlasciwie nie warto odpowiadac na takie posty, kagebowski trollu.lol
                  • yellow_tiger Re: A ja nie chce czekac na pwrot do maciezy ! 23.05.08, 15:00
                    "A wiec kraje bylego ZSRR DOBROWOLNIE podpisaly akt zjednoczeniowy [..]"
                    No nie da sie ukryc. Jak powszechnie wiadomo powstanie ZSRR to rok 1922, pytanie za 10pnt, kto rzadzil tam wczesniej, kto te wladze tam zainstalowal i dlaczego nazywal sie Lenin. Tu masz kilka slow na temat tego jak to wygladalo w Gruzji:
                    "Po rewolucji październikowej w 1917 Gruzini, podobnie jak inne narody niewolone przez Rosję, ogłosili niepodległość, tworząc 26 maja 1918 Demokratyczną Republikę Gruzji, która została podbita przez bolszewików w 1921. Utworzono wówczas Gruzińską SRR, która 12 marca 1922 weszła w skład Zakaukaskiej Republiki Radzieckiej i pozostała w niej do 5 grudnia 1939."
                    pl.wikipedia.org/wiki/Gruzja
                    Tyle na temat dobrowolnosci, rownosci i braku agresji.

                    "Gazprom dziala wedlug zasad runkowych [..]"
                    Acha...tak jest. A teraz male zadanie; spojrz na mape. Czy widzisz wspolna granice pomiedzy Chinami a powiedzmy Kazachstanem? Widzisz to swietnie. A czy widzisz wspolna granice UE i Kazachstanu? Nie widzisz na to swietnie. Teraz mozesz wyciagnac wnioski.

                    "Gazprom moze ale nie musi byc ich udzialowcem wiec dalej nie rozumie."
                    No widze, ze nie rozumiesz. Moge troche pomoc, caly pic polega na tym, ze Gazprom musi byc posrednikiem pomiedzy powiedzmy Kazachstanem a Niemcami. A dlaczego musi, ano dlatego, ze tak postanowil Wowka, nie ma to nic wspolengo z wolnym rynkiem, a ma wszystko wspolne z polityka.
          • autokrata.fetyszysta Re: Łączy ich wspolny jezyk 04.06.08, 00:17
            Tia, zwłaszcza z Kazachami, LOL
            • gejowy.kaczucha Re: Łączy ich wspolny jezyk 30.08.08, 20:01
              Zaraz okaże się, że języki ludów Kaukazu są też słowiańskie :-D
              • gollum.z.kremla Re: języki ludów Kaukazu są też słowiańskie 02.05.09, 18:15

                A nie ?... ;->
      • gollum.z.kremla Re: "Wraca Zwiazek Radziecki" 12.08.08, 18:42
        Dokładnie to samo powiedział dziś Sakaaszwili w CNN :->
    • asmall4 Osetia chce być częścią Rosji 30.03.09, 22:05
      Wszyscy się garną do tego syfu ..
      "W połowie XVIII w. ziemie gruzińskie wyzwoliły się, jednakże walki wewnętrzne
      uniemożliwiły obronę niezależności. Władca Królestwa Kartlijsko-Kachetyjskiego,
      Herakliusz II, w zamian za gwarancję niepodległości przyjął 1783 protektorat
      rosyjski, ale gdy traktat spowodował najazd Persów, Rosja wbrew zobowiązaniom
      nie udzieliła pomocy. Po śmierci Jerzego XII Bagratydy Rosja zniosła władzę
      król. w Gruzji i na mocy manifestu z 1801 włączyła Gruzję Wschodnią do Imperium
      Rosyjskiego. Do 1810 taki sam los spotkał Gruzję Zachodnią (1803 przyłączono
      Megrelię, 1804 — Imeretię, 1810 — Abchazję). Natychmiast po inkorporacji ziem
      gruzińskich władze rosyjskie zaczęły ostro zwalczać odrębność kulturalną
      Gruzinów (likwidacja szkół gruzińskich, usunięcie napisów, zmiana wystroju
      świątyń prawosławnych)."
      To powszechnie znana "prawda" :)
    • nie-tak Osetia chce być częścią Rosji 30.03.09, 22:26
      Żaden tu o tym nie wspomina, że celem Saakaszwilego było wymordowanie wszystkich
      Osetyjczyk którzy nie chcieli żyć pod jarzmem Saakaszwilego.
      Wiec dlaczego Osetyjczyki wybrali Rosję a nie Gruzję, sprawa jest jasna dla nich
      krwawa Gruzja jest zagrożeniem. Ileż to napadów i rzezi dokonali Gruzini na
      Osetyjczykach, DUŻO!
      --------------------------------------------------------------------------
      • asmall4 Re: Osetia chce być częścią Rosji 30.03.09, 22:34
        www.libreopinion.com/members/memoriapamiat/holocaust1.htm
    • bmc3i A ponoc marzyli o niepodleglosci.... 30.03.09, 22:38
      • asmall4 Re: A ponoc marzyli o niepodleglosci.... 30.03.09, 22:42
        Generałowie-czekiści jeszcze nikogo nie oswobodzili w historii .
        No może te dzieci z Biesłanu wyzwolili od matek podpalając szkołę całą ...
    • asmall4 wszyscy "na prośbę" i "dobrowolnie" .. 30.03.09, 22:55
      przyłączają się do Więzienia Narodów !
      ======================================
      "Dzięki wspólnocie interesów i bliskości religijnej możliwe stało się zawarcie w
      1783 roku traktatu o przymierzy i protekcji pomiędzy władcą wschodniej Gruzji
      Iraklim II ,a Katarzyną II.
      W myśl zapisów umowy, Rosja była zobowiązana do ochrony niepodległości Królestwa
      Kartlii i Kachetii ,a w razie najazdu państw islamskich miała udzielić mu
      właściwej pomocy wojskowej. W zamian wschodnia Gruzja zrezygnowała z własnej
      polityki
      zagranicznej i uzależniła intronizację swoich władców od zdania dworu
      rosyjskiego , choć zachowała pełną swobodę w polityce wewnętrznej.
      Jak pisze W. Materski „W myśl zasady pacta sunt servanda jej [Gruzji] pozycja
      uległa radykalnej poprawie. Nie doceniono jednak imperialnej zachłanności
      polityki rosyjskiej, nie wyciągnięto wniosków z pierwszego rozbioru Polski, choć
      wydarzenie to było w Tbilisi znane. Na rezultaty nie czekano długo.

      Z zajęciem Gruzji przez Rosję ściśle wiąże ostatni wielki najazd państwa
      perskiego , który miał miejsce w ostatnim dziesięcioleciu XVIII wieku. W
      opracowaniach historycznych
      można spotkać opinię, Ŝe ów napaść została sprowokowana zawiązaniem przez
      perskiego wasala – Gruzję sojuszu z imperium carów. Wojska Agi Muhammada chana
      walczyły
      „z okrucieństwem graniczącym z sadyzmem” rujnując miasta, wsie, niszcząc Tbilisi
      i mordując około 20% mieszkańców wschodniej Gruzji. Nie dotrzymawszy swoich
      zobowiązań Rosjanie wysłali z opóźnieniem jedynie dwutysięczny oddział, który
      jednak szybko się wycofał. Dopiero po powrocie wojsk perskich do swego kraju
      zaczęły masowo
      napływać oddziały rosyjskie, co sparaliŜowało działania Giorgia XII, który
      podjął próbę odbudowy kraju i zabezpieczenia granic poprzez próbę zawarcia
      porozumień z Persją i Turcją.

      Gdy wkrótce zmarł Giorgi XII Rosjanie zablokowali koronację jego syna Dawida ,
      rodzinę królewską wraz z prawowitym spadkobiercą korony deportowali w głąb Rosji
      , rozwiązali rodzime instytucje administracji wprowadzając rosyjskie rozwiązania
      oraz poddali
      represjom dwór i elity polityczne. Proces bezprawnej inkorporacji Królestwa
      Wschodniej Gruzji dopełnił w 1801 r. manifest Aleksandra I, obwieszczający
      światu , że „na prośbę królestw Kartlii i Kachetii zostały one włączone do
      państwa rosyjskiego”.

      W kolejnych latach imperium carów zajęło kolejne gruzińskie państewka. Wkrótce
      uwięziono króla Imeretii Solomona II a wojsko sterroryzowało jego kraj. W 1810
      r. kolejny
      manifest Aleksandra I głosił „dobrowolne” przyłączenie zachodniej Gruzji do
      Rosji. W 1828 r. Imperium Rosyjskie anektowało księstwo Gurii, w 1857 r.
      Księstwa Megrelii i Swanetii ,a w 1864 Abchazji.
      -----------------------------------------------------------------
      Gruzini i Polacy znają te numery ...
    • komarowo Osetia chce być częścią Rosji? 30.03.09, 23:29
      Znajem, znajem - Polska też "chciała być częścią Rosji" za czasów odpowiedników
      Kokojtego - Marchlewskiego, Kona i Luxembourg.
      Póki co - Gruzja otrzymuje 6 mld Euro pomocy od całego świata, a kacap wstrzymał
      ostetyjskim zdrajcom 300 mln USD.
      W Gruzji powstanie kaukaska Korea Południowa. Zgadnijcie kacapy, kto będzie
      odpowiednikiem KRLD?
    • komarowo Wy wciąż kacapy usiłujecie twierdzić 30.03.09, 23:32
      Że 6 mln Gruzja 'napadła' na 150 kacapa?
      Pewnie Polsza też na was, mirotworcy z Katynia, napadła we wrześniu 1939?
    • herr7 mały trening... 02.05.09, 19:52
      Wyobraźmy sobie, że Gruzja i rządzące nią elity są "prorosyjskie" a Osetia "prozachodnia". Jak wówczas zmieniłaby się optyka w przedstawianiu tego konfliktu. Ja jestem przekonany, że pisano by wówczas o niezbywalnych prawach Osetyjczyków do życia w wolności oraz o ich gnębieniu ze strony prorosyjskiej Gruzji.

      Wolf słusznie zauważa, że oderwanie się Kosowa od Jugosławii nie było by możliwe bez czynnego wsparcia ze strony Zachódu albańskiego separatyzmu w tej byłej serbskiej prowincji. Na terenach poradzieckich lokalne nacjonalizmy są wspierane przez Zachód, o ile to służy jego interesom, np. interesom energetycznym. Tak się składa, że nacjonalizmy te wymierzone są najczęściej w Rosję, ale również w swoich najbliższych sąsiadów, np. w Abchazów i Osetyjczyków w Gruzji, Ormian w Azerbejdżanie, czy Uzbeków w Kirgizji. Rodzi się tu pytanie, dlaczego nacjonalizm gruziński czy ukraiński, tak bardzo widoczny w polityce tych państw ma rację bytu, a nacjonalizm narodów będących mniejszościami w tych krajach już nie? Jeżeli Gruzini mieli prawo wyemancypować się od Rosji, to dlaczego mniejszościom w Gruzji takiego prawa się odmawia?
      • maaac Re: mały trening... 03.05.09, 09:34
        > Jeżeli Gruzini mieli prawo wyemancypować się od Rosji, to dlaczego
        > mniejszościom w Gruzji takiego prawa się odmawia?

        Mają takie prawo. Problem tylko jak odróżnić prawdziwą wolę
        mniejszości narodowej od woli "zdalnie sterowanej" przez agentów
        obcych państw. Na pewno czymś takim jest referendum na terenie
        zamieszkiwanym przez mniejszość. Czegoś takiego w Osteii Płd NIE
        BYŁO. W wypadku Osetii też jest i drugi tester.

        To jakoby jest jedno państwo/kraina dzieląca się na część północną
        i południową. Jakby osetyńczycy mieli tendencje separatystyczne były
        by NA CAŁYM JEJ TERYTORIUM. Dziwnie jednak "separatyzm" ogranicza
        się wyłącznie do części południowej.

        Jeżeli więc chcielibyśmy być uczciwi to zróbmy referendum na
        terenie całej Osteii. Referendum pod kontrolą państw trzecich a nie
        Rosji. Wtedy pogadamy.
        • www.nasznocnik.pl Re: zróbmy referendum na terenie całej Osetii 07.01.10, 21:22
          A właściwie - dlaczego tylko Osetii? ;)


          pl.wikipedia.org/wiki/Republika_Górska_Północnego_Kaukazu
    • komarowo Naturalnie, jeśli poprzez to Nauru 07.01.10, 22:24
      nie widzę najmniejszego problemu.

      Kacapcziki, wyjdą wam bokiem te zdrady, mordy, judzenie i jątrzenie na Kaukazie.
      Znacznie gorzej niż wyszły w Europie Środkowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka