Dodaj do ulubionych

Chan Nursułtan kusi Europę

25.05.08, 15:08
Fajny, typowy propagandowy produkcyjniak o trudnościach i barierach
w szerzeniu jedynie słusznej "demokracji" w Kazachstanie. Ale
najfajniejsze jest poniższe:

"Na opublikowanej przez pismo "Forbes" liście najbogatszych ludzi
świata znalazło się aż ośmiu mieszkańców Kazachstanu, a wśród nich
córka Nazarbajewa Dariga i jego zięć Timur Kulibajew(...). Zięć
Nazarbajewa Rachat Alijew, mąż najstarszej córki Darigi, oznajmił,
że po ustąpieniu teścia zamierza ubiegać się o stanowisko prezydenta
(...)."

Niezła sztuka ta Dariga, jak kobieta jest bogata to i na poliandrię
ją stać. A biednemu to zawsze wiatr w oczy (monogamią).

Obserwuj wątek
    • trylinka Chan Nursułtan kusi Europę 26.05.08, 19:30
      Ten bohaterski opozycjonista po studiach w Petersburgu dostał pracę w ambasadzie
      w Niemczech, a po odejściu wyjechał na studia do Oxfordu i Yale, a po powrocie
      dostał prace w KazMunaiGaz?

      Panie Jagielski, Pan jest jak dziecko we mgle, przecież on musi być jakimś
      kuzynem Nazarbajewa, pewnie dalekim, ale kimś z Rodziny, kto doszedł do wniosku,
      że najlepsza szansę dostania sie blisko szczytu za kilka, czy kilkanaście lat
      daje odgrywanie opozycji teraz. On na tych studiach w Petersburgu, Oxfordzie i
      Yale utrzymywał sie ze sprzedaży kumysu, a do ambasady dostał się z konkursu?

      Kto go Panu podsunął, niejaki Krauze może?
      • herr7 Saakaszwili-bis? 26.05.08, 23:14
        Ten absolwent studiów w Oksfordzie i doktoratu robionego w Stanach coś za bardzo
        przypomina niejakiego Micheila Saakaszwili. Jaki z niego demokrata to się mogła
        niedawno przekonać opozycja w Tbilisi. Takiego pałowania nie było tam od czasów
        radzieckich.

        Najwyraźniej stary Nazarbajew wystraszył się przykładu gruzińskiego. W końcu
        czerwonych książąt z krajów postradzieckich - są to wszystko dzieci dawnych
        komunistycznych aparatczyków - przekonują do "demokracji" wyspecjalizowane
        ośrodki na Zachodzie. Ale Nazarbajew jest chyba sprytniejszy i zdecydowanie
        silniejszy niż Szewardnadze czy Kuczma. Zachód musi więc liczyć na wariant
        "turkmeński", czyli na nagły atak serca rządzącego satrapy, żeby dobrać się do
        bogactw tych krajów.
        • eva15 Re: Saakaszwili-bis? 27.05.08, 00:35
          No, w końcu są to te same wyspecjalizowane, doświadczone w
          międzyczasie ośrodki, które swego czasu wytresowały Balcerowicza,
          Belkę czy innego Kwacha. Dziś to już starzy rutyniarze, nauczyli się
          na polskich grzbietach, jak to robić.
          A to Turkmenom też się już do demokratycznej skóry dobrali? Nie
          śledzę na okrągło więc nie wiem dokładnie, ale mam wrażenie, że
          jeszcze nie do końca...



          .
    • jdmisiunio Kazachowie inaczej nie potrafią.. 27.05.08, 20:53
      naród nie jest zdolny do przemian-biorą, co daje władza razem z
      systemem.. spędziłem w Kazachstanie sporo czasu.. nikt tam, ani w
      innych byłych republikach nie ruszy się przeciw władzy, więc
      dlaczego ja oddawać?? bez sensu..
      • eva15 Re: Kazachowie inaczej nie potrafią.. 28.05.08, 00:18
        To, że spędziłeś tam sporo czasu, nie znaczy automatycznie, że sporo
        zrozumiałeś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka