abba15 11.06.08, 16:45 szkoda mi tej nieszczęsnej Kolendy bo jak dostała się między te UBmendy to musi tak łgać jak te zawszone - załgane szuje i gnidy skończone Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
japolak Zasady i kwasy 12.06.08, 01:29 Raport jest dla mnie żałosny, choć PiS nie lubię. Zdaje się, iz dziesiątki, może setki tysięcy złotych poszły na "łowienie dorsza" za 8 zł. Od lat nie tylko w Polsce rządzącym na małą i dużą skalę wpada do głowy, iż tak ciężko pracują, iż należy im się wożenie żony słuzbowym autem z kierowcą z BOR do fryzjera lub na zakupy, dziecka do szkoły albo z dyskoteki. Że jak o sprawach służbowych rozmawiają, to na koszt "służby" po lufie moga wypić. Albo żona (mąż) pod wrazeniem wysokości pensji poszaleje z zakupami - a potem przed jakimś spotkaniem VIP widzi, iż vipowskiego krawata na spotkanie z innymi VIP-ami nie ma za co kupić z pustej prywatnej karty... Parę miesięcy temu opóźniały się długo przelewy z należnymi mi honorariami. Jednocześnie miałem gdzieś jechac, wystąpić. Popłacić jakieś faktury za moją komórkę, czynsz, internet w domu. Wściekły dopadłem szefa z wnioskiem o zaliczkę, mówiąc mu że skoro zawalili z należnością za pracę, to g... go teraz powinno obchodzić, czemu zaliczka większa niż koszty przejazdu i noclegu. Potem dostarczyłem bilety, fakturę za hotel - i zwróciłem resztę zaliczki. Pani Pitera, gdybym był ważniejszy i do PO nie należał - uznałaby to za nadużycie... Mam gdzieś... w szafie ulotki powstającej w bojach "S" z 1980 roku o "Krwawym Maćku" Szczepańskim - to był taki ówczesny Urbański, szef TV i propagandy partyjnej. Gdzie pisano, iż na swoim jachcie i plantacji w Kenii ma dzikie baby i nagie słonie. I o specjalności krakowskiej kuchni "barszczu na zimno". Ówczesnego prezydenta Krakowa nazwiskiem Barszcz zaszczuto zarzutami, iż taniej kupił parę metrów glazury - az samobójstwo popełnił. Te nieszczęsne dorsze, spinki, glazury maskują, iż kolejne władze nie są w stanie dostarczyć prokuraturze i sądom jednoznacznych dowodów na swych poprzedników i ich sojuszników. Dla mnie "grzech pierworodny" ugrupowania Kaczyńskich to nie w whisky za 30 zł, lecz np. skok na kasę po starym partyjnym koncernie, gdy nowa partia praktycznie za darmo łyknęła dziennik, biurowiec, drukarnię i parę innych "drobiazgów". Tak samo wybronił się tow. Marek Król, najpierw zakładając "spółdzielnię dziennikarską" WPROST - a potem łykając pismo w ukladzie "krewnych i znajomych królika", nawet bez zakąski. Także dlatego, że został "młotem na lewicę". A kolejny minister od korupcji sledztwem za milion złotych znajdzie dowody, iż p. Pitera jednak 6,20 zł uzyskała nienaleznych korzyści przy zakupie i adaptacji swojego strychu, dzięki swym partyjnym układom. A te różne pikniki i festyny, gdzie jakiś organizujący je burmistrz bez kolejki kaszankę dostaje - a dla "uczciwych ludzi" potem zabraknie? Ostatniego popołudnia jakaś pani walcząca z zawyżaniem cen mnie przekonywała, iż niepotrzebnie zapłaciłem 4 zł za kilo truskawek - bo parę przystanków tramwajem dalej 4 dni temu kupiła za 3,50. Niesmiało jej powiedziałem, iż nie zgadzam się - nie kupując dwóch biletów tramwajowych, dzieki "przepłaceniu" zaoszczędziłem na przejazdach drugie tyle. Odpowiedz Link Zgłoś