Dodaj do ulubionych

Pechowy lot LOT-u. "Trzeba było wyłączyć silnik"

16.06.08, 10:42
Jakieś fatum ciąży nad Lotem; wcześniej opóżnienia,o mało co
zderzenie w locie teraz awaria silników. Co się dzieje?:)
Obserwuj wątek
    • pyzz Pechowy lot LOT-u. "Trzeba było wyłączyć silnik" 16.06.08, 10:45
      Coś te LOTowskie samoloty ostatnio się strasznie awaryjne zrobiły...
      JAKIEJŚ linii lotniczej musi się to bardzo opłacać...
      • 4dick Re: Pechowy lot LOT-u. "Trzeba było wyłączyć siln 16.06.08, 10:49
        dokladnie. przeciez na gielde idzie to akcje musza byc tanie
        • ajmax Bo po południu jest tylko 1 mechanik. 16.06.08, 12:25
          Kiedyś wieczorem chciałem przebukować bilet. Panienka z płaczem
          prosiła mnie o telefon rano, bo teraz jest sama na dyżurze, a
          następnego dnia odwołali 3 samoloty Lotu i ma na głowie kilkuset
          pasażerów z tych samolotów.
          Jeżeli na mechanikach też tak oszczędzają, to właśnie jesteśmy
          świadkami jednego z cudów Tuska (jeszcze żadna maszyna nie spadła).
          • nie-tak Re: Bo po południu jest tylko 1 mechanik. 16.06.08, 19:50
            ajmax napisała:
            > Jeżeli na mechanikach też tak oszczędzają, to właśnie jesteśmy
            > świadkami jednego z cudów Tuska (jeszcze żadna maszyna nie spadła).

            Powiedz mi mądry człowieku co ma wspólnego Tusk z LOTem albo jaki ma wpływ Tusk
            na jakość maszyn LOTu?

            Ciemnota i ograniczenie nie zna granic!!!!
    • titta Re: Pechowy lot LOT-u. "Trzeba było wyłączyć siln 16.06.08, 11:01
      allspice napisała:

      > Jakieś fatum ciąży nad Lotem; wcześniej opóżnienia,o mało co
      > zderzenie w locie teraz awaria silników. Co się dzieje?:)
      Absolutnie nic sie nie dzieje. Tak jest w kazdej lini. Tylko sie
      gazety o tym nie rospisuja, bo po co?
    • wiren ---------nic nieuku----------------- 16.06.08, 11:51
      tak zwane prawo serii, trzeba było się uczyć, a nie wpqadać od razu
      w histerię
      • allspice Re: ---------nic nieuku----------------- 16.06.08, 13:06
        wiren napisał:

        > tak zwane prawo serii, trzeba było się uczyć, a nie wpqadać od
        razu
        > w histerię

        Mam nadzieję,że nie latasz innymi liniami tylko Lotem,bo bliżej:)
    • marcin_wieleq 1,5h *wypalał* paliwo, bo nie miał jak zrzucic 16.06.08, 11:54
      ten typ samolotu nie ma mozliwosci zrzucenia paliwa
      • turtle3 Re: 1,5h *wypalał* paliwo, bo nie miał jak zrzuci 16.06.08, 12:08
        skoro wsystko było tak cacy i nic nikomu nie zagrażało, to dlaczego
        musiał wypalić całe paliwo?
        • dorrit Re: 1,5h *wypalał* paliwo, bo nie miał jak zrzuci 16.06.08, 12:12
          Takie są normy bezpieczeństwa.
        • tomeck3145 Re: 1,5h *wypalał* paliwo, bo nie miał jak zrzuci 16.06.08, 13:47
          żeby podwozie wytrzymało lądowanie.
      • yankee_doodle Re: 1,5h *wypalał* paliwo, bo nie miał jak zrzuci 16.06.08, 12:12
        oj ma mozliwosc i zrzucal. wypalal to by pewnie do dzisiaj.
      • swam Re: 1,5h *wypalał* paliwo, bo nie miał jak zrzuci 16.06.08, 13:09
        te 1,5h w powietrzu jest podejrzane, to chyba zbyt wiele jak na czas potrzebny
        na zrzucenie paliwa - na tej trasie lataja boeingi 767-300 i 400 które tego
        paliwa zabierają dużo ze soba, ale żeby potrzebowały ponad godzinę na jego
        zrzucenie????
    • marko666 Pechowy lot LOT-u. "Trzeba było wyłączyć silnik" 16.06.08, 13:26
      nie moze zrzucac tam gdzie mu sie podoba... sa specialne strefy tzw fuel
      dropping area.. dolecenie do nich tez zajmuje troche czasu.. jesli chodzi o
      spalanie paliwa to nie chodzi o to by spalil to wszystko co zabral ale by nie
      byl zbyt ciezki przy ladowaniu.. pilot uznal ze to co spalil lecac do islandii
      plus 1,5h wystarczy na bezpieczne ladowanie..

      POzdrawiam,
      Daniel Z
    • atak_sobie Pechowy lot LOT-u. "Trzeba było wyłączyć silnik" 16.06.08, 13:39
      Lecialem ta trasa dwa tygodnie temu (tyle ze z Chicago do Warszawy)
      i tez byly klopoty - samolot po wypchnieciu od bramki probowal
      odpalic silinik i nic z tego - trzy razy gaslo wszystko w samolocie,
      po czym pilot stwierdzil ze to niegrozna usterka startera silnikow.
      Stalismy 2 godziny przy bramce - jedyne dobre co z tego wyszlo to to
      ze nie oponowali na prosby o czeste podwojne drinki (bo ostanio nie
      tylko na serwisie ale i na tym oszczedzaja).
    • bengt33 Pechowy lot LOT-u. "Trzeba było wyłączyć silnik" 16.06.08, 13:39
      W latach 60/70 w moim sropdowisku mowilo sie : " chesz byc potem,
      lataj LOT-em" albo "polatac mozna po schodach"
      Pozdrawiam

      P.s. Od kiedy laduje sie w Islandii. O ile mi wiadomo Islandia to
      wyspa.
    • cmok_wawelski ........lotowskie B767 to stare 20-letnie klamory 16.06.08, 13:50
      ....a na dodatek LOT nie jest ich wlascicielem (leasing) czyli robi
      tylko to co naprawde musi, wiec to co sie dzieje jest 'normalne'.
      Nienormalne jest ze za przelot z Nowego Jorku do WAW LOT winszuje
      sobie aktualnie $1600 a Lufthansa (znacznie lepszym sprzetem): $1200.
      • us_market Nie bylo zagrozenia??? To po co ladowal? 16.06.08, 14:09
        Fakty:

        Pan Rzecznik klamie. Ladowanie na jednym silniku jest ladowaniem
        awaryjnym z asymetria ciagu, a 'przeslanke' bedzie badala komisja.

        Dalekosiezny sprzet LOT-u ('767') jest faktycznie stary. Nie oznacza
        to ze jest niebezpieczny, ale obsluga 20-paroletnich urzadzen nie
        jest ani wygodna ani przyjemna, co wplywa na komfort (a wiec i
        jakosc) pracy wszystkich zainteresowanych, w tym pasazerow, jak n.p.
        pokazuje powyzszy przypadek.

        Tajemnica pozostaje tez logika zarzadcow finansowych
        przedsiebiorstwa: nowy sprzet kupili. Jak sie zuzyl to sprzedali i
        wzieli w leasing.
        W kazdej NORMALNEJ firmie odbywa sie to dokladnie odwrotnie: leasuje
        sie sprzet nowy, kiedy jest drogi. Potem kiedy sie juz opanuje jego
        tajniki i sprawdzi sie na dluga mete: kupuje sie za znacznie
        obnizona wartosc (w porownaniu do nowego). Tak ludzie robia z
        drogimi samochodami, komputerami itd. LOT jest firma praktycznie
        panstwowa, wiec zadna logika biznesowa nie obowiazuje. Takie
        ladowanie na malowniczej Islandii to kilka udanych rejsow w plecy
        ale co to kogo obchodzi. Zadna kasa w firmie panstwowej nie musi sie
        przeciez zgadzac. LOT osiagna dobre wyniki jak sprzedal troche
        budynkow i te stare Boeningi, (ktore od razu 'wyleasingowal'). Poza
        tym jest do tylu i dlatego tak sie dzieje jak sie dzieje. Swoja
        nieudolnosc przeklada na wyjatkowo drogie bilety, liczac (czesto
        slusznie) na ciemnote lub przymus swoich niemowiacych w innich niz
        jez. polski pasazerach.

        Ciekawe co bedzie jesli pewnego dnia Amerykanie zniosa wizy? To
        proste: LOT zamknie polaczenia Atlantyckie bo nie bedzie potrafil
        obsluzyc zainteresowanych usluga.
    • sapervodicka a zrzute na paliwo zrobili?? 16.06.08, 15:44
      dziwie sie ze pasazerow o zrzutke na paliwo nie prosili, albo o
      popchanie samolotu,
    • starywiarus Pechowy lot LOT-u. Postawcie świeczkę 16.06.08, 15:51

      Niedorzecznik prasowy linii lotniczej LOT uważa, że zatrzymanie
      jednego silnika w dwusilnikowym samolocie nad Atlantykiem, o 40
      minut lotu, czyli ca. 500 kilometrów od najbliższego lądu, to
      usterka, która nie zagrażała bezpieczeństwu pasażerów i załogi.

      Zawróciwszy do Keflaviku na Islandii, samolot krążył na jednym
      silniku jeszcze półtorej godziny, aby, słowami niedorzecznika,
      'zrzucić' paliwo. Oczywiście nie zrzucić, tylko wypalić, bo awaryjny
      zrzut paliwa z Boeinga 767 trwa kilka do kilkunastu minut. Jak taki
      zrzut wygląda w modelu 767-400, można zobaczyć tutaj;

      www.liveleak.com/view?i=468_1210677414
      Ale wygląda tak, jak na ilustracji, pod warunkiem, że samolot jest
      wyposażony w instalację do awaryjnego pozbycia się paliwa,
      odpowienie pompy i zawory . A nie wszystkie B 767 ja mają, bo w
      niektórych modelach 767,zwlaszca serii -200 i -300 fuel dumping to
      jest opcja za dopłatą.

      Dowiadujemy się zatem pośrednią drogą, że LOT oszczędził, i jego
      Boeingi 767 tej instalacji nie mają. Bo gdyby miały, to LO 001
      wyrzuciłby nadmiar paliwa nad Atlantykiem, po drodze z powrotem do
      Islandii dla odciąźenia samolotu, który zpełnymi zbiornikami paliwa
      ważył więcej niź maksymalny dopuszczalny ciężar całkowity przy
      lądowaniu.

      Gratulacje dla pasażerów niedzielnego LO 001 z powodu
      niezatrzymania się drugiego silnika. Boeing przekształciłby się
      wtedy w szybowiec, tyle że zbyt ciężki, by wytrzymać lądowanie.
      Przyziemienie, ścięte podwozie, krótki poślizg na brzuchu, tony
      paliwa w zbiornikach w skrzydłach, snopy iskier na betonie, rozdarta
      cienka blacha, strumień nafty, zapłon, eksplozja, koniec.

      Trzy dni żałoby narodowej, prezydent w czerni. Usterka nie zagrażała
      bezpieczeństwu pasażerów i załogi, więc ogólna rozpacz, nikt nie
      rozumie, jak sięe to mogło stać...

      Mam pytanie: dlaczego Polacy ryzykują życiem w samolotach LOT? Ani
      to żaden specjalny frukt cenowy, ani obsługa lepsza niż gdzie
      indziej...
      • marko666 Re: Pechowy lot LOT-u. Postawcie świeczkę 16.06.08, 17:16
        wiec majac wybór LOTowski 767 a finnair md 11 wybrałbys ten drugi??
    • washington84 informacje o samolotach LOTu 16.06.08, 17:42
      Kazdy moze sprawdzic czym leci na stronie www.airfleets.net
      Wystarczy spojrzec na numery identyfikacyjne samolotu na skrzydlach i odnalezc
      wszystkie dane o wspanialej maszynie ktore srednio w LOCIE maja ponad 16 lat.
      Np. taki SP-LPC nie jest taki stary bo z 1997 roku ale za to latal juz Air Italy
      i Santa Barbara Airlines co prawda krotko bo tylko 3 miesiace ale dlaczego LOT
      pozbyl sie tego samolotu skoro stale brakuje im samolotow. Polecam SP-LOA i
      SP-LOB maja ponad 19 lat i przezywaja wlasnie druga mlodosc tzn lubia wyskoczyc
      na bok np do Rejkjaviku.

    • agaka1serce Pechowy lot LOT-u. "Trzeba było wyłączyć silnik". 16.06.08, 19:07
      W pierwszej kolejności zostały przebukowane bilety dorosłych,a
      DZIECI lecące pod opieką przedstawicieli LOTu zostały "PORZUCONE" w
      obcym kraju.Opiekunowie powrócili do Polski,dzieci umieszczono na
      lotnisku i ponad 8 godzin NIE DOSTAŁY JEDZENIA I PICIA.Mój syn
      posiadał telefon komórkowy i dzięki temu mogliśmy
      interweniować .Dopiero po kilku dyskusjach z LOTem dzieci po
      godzinie dostały posiłek.Obecnie lecą do Minneapolis i do tej pory
      nie ma informacji czy leci z nimi opiekun mówiący po Polsku, który
      by im pomógł przy przesiadce.Ponad 35 godzin w podróży i jeszcze 10
      przed nimi.GDZIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ LOTu? Jeśli ktoś z rodziców chce
      się skontaktować:agaka@o2.pl
    • oberr Pechowy lot LOT-u. "Trzeba było wyłączyć silnik" 20.06.08, 14:55
      tiaaa.... ten samolot stoi nadal u nas na lotnisku, i jeszcze
      postoi,... heheh
    • szerb Pechowy? 20.06.08, 15:07
      W miedzyczasie
      dzisiejszy lot "LO 1"ma juz teraz opoznienie ponad 3 godz

      Flight Status for LO 1
      Departure
      Airport: (WAW) Frederic Chopin Airport

      Warsaw, PL
      Scheduled: Fri - Jun 20, 2008 12:10 PM
      Estimated: Fri - Jun 20, 2008 3:14 PM
      Estimated to depart gate 184 min later than scheduled

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka