Dodaj do ulubionych

Jestem przerażona sprawą Agaty

18.06.08, 18:31
Oto całe dwójmyślenie: jeżeli aborcja, to jest zmuszana, a jeśli urodzi, to
taką podjęła decyzję.
Obserwuj wątek
    • rs_gazeta_forum Jestem przerażona sprawą Agaty 18.06.08, 23:14
      "Sam rozgłos jest jednak niczym w porównaniu z tym, że tłumaczy się jej, iż
      powinna zabić swoje dziecko."

      Znów jaskrawy przykład działania kłamliwej kościelnej propagandy. Choć w sumie
      trudno mieć pretensję do położnej, że daje sobą manipulować. Tylko po co to
      drukować?

      P.S.
      A może autorka tekstu poda przykłady, na których oparła to stwierdzenie, na
      którym z kolei oparła całą wypowiedź?
    • stribog Re: Jestem przerażona sprawą Agaty 19.06.08, 01:51
      E tam. Prosta kobiecina, projektuje po prostu swoje przeżycia z młodości.
    • unijny Nie wylewajmy dziecka z kapiela 19.06.08, 10:09
      Sprawa Agaty stala sie symbolem polskim potepiajacym aborcje.
      Osobiscie jestem przeciwko aborcji ....ale w pewnych przypadkach
      jest ona usasadniona. Agata, mloda 14 latka, ktora za wszelka cene
      starala sie zostac dosrosla kobieta i zakosztowac tzw radosci i
      smaku seksu z plca odmienna. Nie bedac bigotem katolickim zgadzam
      sie, ze kazdy nasz czyn ma swoja "nagrode" i "kare". Chciala
      przyjemnosci - dostala i powinna poniesc skutki. Zaszla w ciaze,
      twierdzi, ze przez przypadek, potem zmienia wersje, ze zostala
      zgwalcona. Mamy niepodlegle sady, ktore powinny ustalic ojcostwo i
      wyegzekwowac od rodzicow "szczesliwego" tatusia alimenty na
      dziecko "nieszczesliwej" 14-latki. Wlasnie o to powinna sie bic
      opinia publiczna, ksieza, katecheci - pomozcie jej odnalesc ojca
      dziecka. Powinna urodzic dziecko, wychowac je, patrzec na nie
      codzienne aby nareszcie zrozumiala, ze nie igra sie z kobiecoscia
      dla "przyjemnosci". Bedzie to rowniez ostrzezeniem dla innych
      CIEKAWYCH panienek w jej wieku.
      • nick3 kwestia okupu za przyjemność 20.06.08, 02:16

        unijny napisał:
        > Powinna urodzic dziecko, wychowac je, patrzec na nie
        > codzienne aby nareszcie zrozumiala, ze nie igra sie z kobiecoscia
        > dla "przyjemnosci".


        Chcesz koniecznie ukarać innych za to, czego sam w życiu nie masz?;)

        I nie wprzęgaj natury w swoje nieładne intencje...
      • rockawy Re: Nie wylewajmy dziecka z kapiela 20.06.08, 04:33
        Tak,tak konsekwencje tatus poniesie.Ten tatus to spoleczenstwo
        polskie ,ktore lozy na tych tzw.tatusiow a te madre i swiadome
        mamusie maja pretensje/o dziwo !!!/ do rzadu ,ze jak smial
        jeszcze /na czas/ nie przygotowac odpowiednich przepisow ,zeby mogly
        dalej utrzymywac dzieci splodzone ze swoim ukochanym mezem
        poslubionym sw.sakramentem malzenstwa w kosciele katolickim.To
        jeswt to wlasnie prawie 98% procentowe katolickie
        spoleczenstwo .Szkoda ,ze tym problemem nie zajmie sie KK .No coz
        jest tak samo zaklamany jak tzw.polskie spoleczenswo katalickie.
    • whiskeyjack Koniec sprawy Agaty 19.06.08, 10:26
      Niewinne dziecko zostalo wlasnie wczoraj zamordowane, glownie dzieki
      histerycznemu wsparciu ze strony GW.


      • heterofob2 co ty pleciesz? 19.06.08, 18:15
        przecież agata żyje!

        a poza agatą żadne inne dziecko nie uczestniczyło w tej hucpie.
        • whiskeyjack Ignorancja 20.06.08, 12:35
          "Agata" idac do lozka udowodnila, ze kim jak kim, ale dzieckiem nie
          jest juz na pewno.

          Twoj nick swiadczy, ze w przeciwienstwie do mnie nie miales i
          najprawdopodobniej nie bedziesz mial okazji zobaczyc wlasnego
          dziecka w 12 tygodniu zycia.
          Dzieki technologii (np. USG 3D) mozna sie przekonac, ze jest to po
          prostu dziecko, maly czlowiek.

          Zobacz sobie (znajdziesz spokojnie w internecie) jak wyglada aborcja
          i co (a rczej kto) tak naprawde jest wyskrobywany z brzucha matki,
          to moze przestaniesz epatowac swoja bezdenna ignorancja.
    • malpa-z-paryza a ja mowie brawo dla Agaty! 19.06.08, 10:27
      kobicino, jesli podejmuje sie decyzje zycia, nie nalezy miec
      watpliwosci, nie wolno nastepnie gdybac, bo to zabija czlowieka! i
      kazdy powieni miec prawo do podejmowania swoich decyzji wedlug swego
      sumienia a nie wedlug naciskow, presji czy strachu. Polska jest
      krajem zabobonym, gdzie kler ma tak silna wladze nad moralnocia
      spoleczna. za moich czasow w PRL, tez nie bylo latwo podjac dezycje
      usuniecia niehcianej ciazy, mimo ze byla dozwolona, ale presja
      otoczenia, rodziny byla zawsze, bo jak sie mowilo pierwsza ciaze nie
      nalezy usuwac.. bzudura.
    • heterofob2 efekt nagonki na agatę: będzie więcej aborcji 19.06.08, 10:39
      widząc, przez co przechodzi agata, teraz każda nastolatka w ciąży będzie się
      bała udać po fachową opiekę i pomoc, nawet jeśli zdecyduje urodzić, ponieważ
      istnieje zagrożenie, że będą ją prześladować watahy antyaborcjonistów NA WSZELKI
      WYPADEK.

      efekt: dziewczyna ciążę jak najprędzej usunie, żeby nie ryzykować nagonki.
    • puuchatek Re: Jestem przerażona sprawą Agaty 19.06.08, 16:08
      inz.mruwnica napisał:

      > Oto całe dwójmyślenie: jeżeli aborcja, to jest zmuszana, a jeśli urodzi, to
      > taką podjęła decyzję.

      Ja przez całą rę historię miałem dokładnie przeciwne wrażenie: jak chce usunąć, to "jej decyzja i nic nikomu do tego", jak chce urodzić, to "ulega psychicznemu szantażowi" etc.

      Do pozostałych komentarzy do tego tekstu aż głupio się odnosić - "prosta kobiecina", "projektuje własne przeżycia" (ciekawe, czy autor tych słów zna mechanizm projekcji)...

      Czy mam rozumieć, że każdy kto nie podziela Wasaych poglądów jest "prosty" i "projektuje"?

      Przeczytajcie uważnie wszystkie materiały dotyczące tej sprawy (a zaznaczam, że czytałem o niej wyłącznie w "Wyborczej"). Sprawa wcale nie była taka prosta: wszystko wskazuje na to, że dziewczyna nie chciała tej ciąży usunąć (to ONA prosiła o rozmowę z księdzem, to ona się wahała). Na aborcji wyraźnie zależało przede wszystkim jej rodzicom (co jestem w stanie zrozumieć).

      Naprawdę nie ma sensu obrażać i uznawać za durnia każdego, kto myśli inaczej niż Wy..
      • stribog Re: Jestem przerażona sprawą Agaty 19.06.08, 18:22
        puuchatek napisał:

        > inz.mruwnica napisał:
        >
        > > Oto całe dwójmyślenie: jeżeli aborcja, to jest zmuszana,
        > > a jeśli urodzi, to taką podjęła decyzję.
        >
        > Ja przez całą rę historię miałem dokładnie przeciwne wrażenie:
        > jak chce usunąć, to "jej decyzja i nic nikomu do tego", jak chce
        > urodzić, to "ulega psychicznemu szantażowi" etc.

        Miałeś złe wrażenie. "Cała ta historia" nie dotyczyła wyboru Agaty, lecz jej
        prawa do wyboru i nielegalnych prób, by ją tego prawa pozbawić. A komentarz
        inz.mruwnicy nie dotyczył "całej tej historii", lecz listu, który komentujemy.

        > Do pozostałych komentarzy do tego tekstu aż głupio się odnosić -
        > "prosta kobiecina", "projektuje własne przeżycia" (ciekawe, czy
        > autor tych słów zna mechanizm projekcji)...

        Zna. Choć przyznaje, że użył tego pojęcia w sensie potocznym.

        > Czy mam rozumieć, że każdy kto nie podziela Wasaych poglądów jest
        > "prosty" i "projektuje"?

        Nie. I nie wiem, z czego wysnuwasz takie przypuszczenie.

        > Przeczytajcie uważnie wszystkie materiały dotyczące tej sprawy
        > (a zaznaczam, że czytałem o niej wyłącznie w "Wyborczej").

        Więc nie czytałeś wszystkiego, a w dodatku (jak widać niżej) bardzo nieuważnie.

        > Sprawa wcale nie była taka prosta: wszystko wskazuje na to,
        > że dziewczyna nie chciała tej ciąży usunąć

        Przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że chciała.

        > (to ONA prosiła o rozmowę z księdzem,

        Nie. Została zwabiona bez matki do gabinetu lekarskiego, w którym czekał
        bezprawnie powiadomiony ksiądz.

        > to ona się wahała).

        Dziwi Cię to? Gdyby się nie wahała, nie mówilibyśmy o jej wyborze.

        > Na aborcji wyraźnie zależało przede wszystkim jej rodzicom (co
        > jestem w stanie zrozumieć).

        Ja też. Ale to jest wątek poboczny.

        > Naprawdę nie ma sensu obrażać i uznawać za durnia każdego, kto
        > myśli inaczej niż Wy..

        Zgoda co do zasady.
    • martsy szkoda tych dzieci 20.06.08, 00:19
      wreszcie jakaś udana skrobanka!

      cóż za imponujące zwycięstwo postępu, choćby po trupach..

      nie ma histerii nad ideolo-histerię-lewacko-feministyczną.

      szkoda tylko, że wybrali sobie taki kretyński temat na swoją postępową histerię,

      łamią życia jednych dzieci, a mordują inne dzieci w brzuchach matek

      wbrew lewakom, aborcja nie ma wiele wspólnego z religią, jest klęską
      człowieczeństwa, jak każde zabójstwo

      jest potwornością nie z religijnego punktu widzenia, a najzwyczajniej z
      ludzkiego punktu widzenia
      • ar.co Re: szkoda tych dzieci 20.06.08, 10:01
        Jeśli "każde zabójstwo" jest klęską "człowieczeństwa", to nasza
        prawica ma raczej z człowiekiem niewiele wspólnego, bo od lat
        konsekwentnie popiera karę śmierci. Ale jak rozumiem w tej kwestii
        KK się już wypowiadał nie będzie - po pierwsze dlatego, że człowiek
        narodzony przestaje go interesować (vide: milczenie księży w kwestii
        katowanych i zabijanych dzieci "narodzonych", zwłaszcza jeśli
        porówna się je z ich histeryczną wielomównością na
        temat "nienarodzonych"), a po drugie dlatego, że - mimo piątego
        przykazania - sam KK od początku swego istnienia akceptuje karę
        śmierci.
    • topolowka dwojmyslenie 23.06.08, 18:37
      inz.mruwnica napisał:

      > Oto całe dwójmyślenie: jeżeli aborcja, to jest zmuszana, a jeśli
      urodzi, to
      > taką podjęła decyzję.

      Bardzo ladnie powiedziane! I slusznie.

      Polozna ma prawo uwazac, ze plod to "dzieciatko", a kobieta w ciazy
      to "mama", nawet kiedy ma czternascie lat. Ale nie ma obowiazku
      podzielac jej zdania. Poglad o swietosci plodu jest pogladem
      ugruntowanym religijnie - co nie znaczy zaraz, ze uzasadnionym.

      Decyzja zas o tym, czy chce ciaze donosic, czy nie - winna nalezec
      wylacznie do samej kobiety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka