zbychuk
20.06.08, 18:59
Pewnie zostane za chwile slownie zamordowany przez "uczciwych" i
oskarzony ze jestem komunista, Zydem czy kims tam jeszcze, ale
jestem pod wrazeniem spowiedzi p. Maleszki z jego historii zycia.
Nie wiem czy mialbym odwage zachowac sie lepiej niz on i jestem
pewien ze wiekszosc tych co go z blotem mieszaja zachowywaloby sie
gorzej niz on.
To musialo byc straszne zyc z takim pietnem. Tak - zrobil zle
rzeczy, ale to nigdy nie byla prosta decyzja - staje sie swinia, to
bylo takie stopniowe wsiakanie. I to pokazuje jak trudne bylo zycie
w tamtych czasach.
A co Wy o tym sadzicie?