Dodaj do ulubionych

Spowiedz p. Maleszki

20.06.08, 18:59
Pewnie zostane za chwile slownie zamordowany przez "uczciwych" i
oskarzony ze jestem komunista, Zydem czy kims tam jeszcze, ale
jestem pod wrazeniem spowiedzi p. Maleszki z jego historii zycia.
Nie wiem czy mialbym odwage zachowac sie lepiej niz on i jestem
pewien ze wiekszosc tych co go z blotem mieszaja zachowywaloby sie
gorzej niz on.
To musialo byc straszne zyc z takim pietnem. Tak - zrobil zle
rzeczy, ale to nigdy nie byla prosta decyzja - staje sie swinia, to
bylo takie stopniowe wsiakanie. I to pokazuje jak trudne bylo zycie
w tamtych czasach.
A co Wy o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • xanaxy Re: Spowiedz p. Maleszki 20.06.08, 19:32
      Zmartwie Cie ...nie bylo trudne. Wymagalo odwagi, godnosci i nie
      uleganiu sznatazom ubecji!!! Rocznik 1952!!!! Nadal pracuje, ale :
      nie mam dzialki, samochodu,czegos tam. Mam wyzsze na UW i pracuje i
      mam sie dobrze i GARDZE ...UBEKAMI i wspolpracownikami. Przypominam,
      ze Herbert /wielkji/ pracowal w fabryce guzikow. Byle sie
      nie ...skundlic!!! A Michnik wielki, bo ..socjalny. Powaznie.I
      fajnie, ze Maleszka SAM zrezygnowal / slusznie/. Na pewno znajdzie
      prace u : Solorza, Waltera...
      • maaac Re: Spowiedz p. Maleszki 20.06.08, 20:23
        To jest Twoje przyznanie się do winy? "Byłem nikim, jestem nikim,
        jestem z tego dumny"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka