allspice 27.06.08, 07:10 I mamy naukowe uzasadnienie,że nauczyciel,to bogaty pan:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
barenaked.lady Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 07:14 "- Może to wynika z cech charakterologicznych mężczyzn, które szczególnie cenią pracodawcy: łatwości nawiązywania kontaktów, silnej motywacji do pracy, odpowiedniego wykształcenia mężczyzn? - zastanawia się Iga Magda z Departamentu Analiz Ekonomicznych i Prognoz resortu pracy, współautorka raportu." za wygłaszanie takich opinii powinno się panią zwolnić. za niekompetencję (bo nieprawda) oraz propagowanie dyskryminacji. Odpowiedz Link Zgłoś
downconversion nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 07:23 poco robic takie bezsensowne zestawienai! Przeciez nauczyciele maja duzo zajec po za godzinami lekcyjnymi, ktorych nikt nie liczy. Takie zestawienie nie jest warte funta klakow. przekraszam za bledy - durna reklama TPSA zalonila mi caly ekran i nie widze co pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
grenadyna nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 07:27 Pensum to 18 godzin. Jednak jak się doliczy te mityczne zajęcia poza godzinami, to nie wychodzi nijak więcej niż 28 godzin tygodniowo, i to nie licząc wakacji i kilku różnych okresów ferii. Jak to porównać do normalnego, 40 godzinnego tygodnia pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
pmalysz nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 08:10 Po pierwsze to są zarobki brutto,ja dostaje około 15 zł na rękę za godzinę, po drugie pensum 18 godzin tygodniowo chętnie wezmę i 30, po trzecie ludzie zrozumcie nauczyciel nie ma wakacji tylko urlop, każdy z was ma urlop do wykorzystania kiedy chce, nauczyciel niestety tylko w wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
cel55 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 09:27 No sorry ale od 18 godzin to mi wychodzi 12 dni urlopu a nie 45, ponadto w przedszkolu moich dzieci panie biorą urlopy w czasie roku szkolnego, więc proszę nie uogólniać, żże tylko w wakacje. Ja nauczycielom nie zazdroszczę, ale jak im się nie podoba, to niech zmienią pracę na lepiej płatną, powodzena. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 09:48 uważaj, bo tak zrobią i wtedy będzie dopiero płacz, że nie ma komu uczyć!!! bo już z tego co słyszę to jest coraz gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 11:36 Ale nie ma "wykwalifikowanych" nauczycieli, nie nauczycieli wogóle. Oni walczą o te fatalne miejsca pracy na kły i pazury. W dużych mistach tojest jeszcze cień szansy na zatrudnienie z konkursu, ale na prowincji o tylko dooobre znajomości. Dlaczego zatrudnia się więc "swoich" do zlej pracy? Głupota. O aż taką wielka ich nie podejrzewam. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Nauczyciel vs stumetrowiec vs 36mln$ na godzinę! 27.06.08, 15:20 > Dlaczego zatrudnia się więc "swoich" do zlej pracy? Może dlatego, że jest za dużo nauczycieli. Jakby kto nie wiedział to mamy niż demograficzny. NAJLEPSI STUMETROWCY ZARABIAJĄ 100TYS USD/10SEK PRACY!!! Czyli 36 000 000 USD na godzinę! Gdzie przy tym Michael Schumacher i jego legendarne 100mln za sezon. CO TO MA DO NAUCZYCIELI? To identyczna brednia, stumetrowiec nie tylko biegnie 10sek, ale musi przylecieć samolotem, jak też musi trenować! Nauczyciel nie tylko pracuje te 18 "godzin" po 45min czyli 13,5godz! Przygotowuje lekcje, sprawdza klasówki itp. Inni też nie zasuwają cały czas, łopaciarze zwykle robią tak, że jeden zasuwa a 5-ciu się przygląda! Dyrektor też się obija, jak mu policzyć ile czasu poświęci na rozmowy i podpisywanie dokumentów, to wyjdzie, że pracuje z 30min/dobę. Dlaczego więc nauczycielom policzono wyłącznie czas pracy (i to nie cały) a innym zaliczono obijanie się (gotowość) do czasu pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
szuwarek75 Re: Nauczyciel vs stumetrowiec vs 36mln$ na godzi 27.06.08, 17:53 A przestań-że ty o tych mitycznych przygotowaniach! Nauczyciel sprawdza kartkówki jednej klasy w czasie, kiedy robi sprawdzian w innej klasie, godzina nauczycielska wynosi 45 minut, nie 60 minut, w-f-ista też poświęca swój domowy czas na przygotowania na lekcje ? Brednie, miliony ludzi musi zostawać przy biurku po godzinach pracy, miliony w domu również się do tej pracy przygotowuje. Do tego trzynastka, 2 miesiące + 1,5 tygodnia wakacji, rekolekcje, ferie, dni okołoświąteczne, a nie tylko święta - to wszystko jest wolne. Przestańcie z tą nauczycielską demagogią! Odpowiedz Link Zgłoś
geigers Re: Nauczyciel vs stumetrowiec vs 36mln$ na godzi 27.06.08, 21:40 Albo nie masz pojęcia o czym mówisz albo bezczelnie kłamiesz (ciekawe za ile?). Jedno i drugie chwały nie przynosi. Wolne w rekolekcje? Dobre sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
jacak3 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 12:53 ty celina 55 puknij sie w glowe jakie 45 dni tyle samo co kazdy pracownik , ajak dyrektor sie zgodz to moze da mu az dwa dni wolne w czasie roku szkolnego .18 godzin to idz pracowac do przedszkola,zobaczymy ile wytszymasz. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc114 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 19:20 Bo w przedszkolu nie ma jako takich wakacji, więc urlopy działają normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
agagin ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 10:48 Jacy oni biedni i zawsze beda narzekac! Pracowalam w szkole (administracja) i co miesiac wydawalam paski wyplat. Byli tacy, ktorzy dostawali 750zl (stazysci) i byli tacy, ktorzy zgarniali wiecej niz dyrektor szkoly ok 3tys zl na reke (nauczyciel dyplomowany). Wielu nauczycieli pracuje mimo, ze mogliby juz przejsc na emeryture, bo kazdy przepracowany rok powyzej wieku emerytalnego sporo podwyzsza im przyszle swiadczenia (choc dla dobra uczniow powinni odejsc). Niektore dodatki dla nauczycieli sa wrecz smieszne, jak np za wychowastwo 30zl! Przyznaje, ze nauczyciele tak jak i uczniowie maja sporo pracy domowej (przygotowanie sie do zajec, sprawdzanie klasowek itp) plus uzeranie sie z mlodzieza. Ale nikt ich nie zmusza do pracy w szkole, sami sie zdecydowali, wiec przestancie narzekac! Poza tym za korepetycje zgarniaja ok 40zl za godzine! Darmowe wycieczki dla opiekunow, plus 3 miesiace wolnego w roku (lato plus zima), na to nie ma co liczyc w innych zawodach! I do nauczyciela, ktory narzeka ze ma wolne wakacje: jak mi Ciebie zal! ;/ Inni moga pomazyc o urlopie w wakacje i musza brac wolne przed lub po sezonie, a nauczyciel ma 2 miesiace laby z gory zaplanowane! PS nie zapominajmy o dodatkach dla nauczycieli pod tytulem: wakacje pod grusza(kilkaset zlotych na wakacje) i fundusze remontowe (od kilkuset zlotych do ok 2 tysiecy). Odpowiedz Link Zgłoś
obi76 Re: ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 10:51 Agagin napiszę Ci jedno piszesz bzdury, sama wiesz czemu :) Odpowiedz Link Zgłoś
dolfuss Re: ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 16:35 Agagin nie wie o czym pisze. Tylko chce mieć coś ważnego do powiedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
maaaciek272 Re: ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 11:47 zgadzam sie z obim, agagin pomysl troszke, dziwne ze nie wszedzie nauczyciel dyplomowany dostaje 3000 na reke tylko brutto, aaa na reke dostaje ok 1400 zl, bardzo mnie smieszy to co napisalas, bo bardzo dobrze znam te sytuacje, a co z wakacjami i feriami zimowymi, nie mowie o swiatecznych, nauczyciel w czasie ferii tez musi byc w szkole jako opiekun i nie zawsze dostaje za to dodatkowa kase, a w wakacje myslisz ze to tak latwo wyjechac? Przeciez sa rady, uzupelnianie papierkow, ukladanie nowego planu lekcji itd. A no i nie zapominajmy o pracy w domu. Jakie "wakacje pod grusza"? ani zlotowki z tego nie widzialem nigdy hahaha i fundusz remontowy tez nigdy o czyms takim nie slyszalem, ale mnie teraz rozsmieszylas, jest jedna rzecz ale to jest pozyczka ktora trzeba zwrocic szkole... Odpowiedz Link Zgłoś
natkabatka Re: ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 12:24 Oczywiście że nikt ich nie zmusza. Dlatego nawet Ci z powołaniem zaczynają ze szkół odchodzić, i zostają ci, którzy mają wwzystko w nosie. Wspaniała przyszłość czeka naród polski, bo duża część rodziców już dawno obowiązek wychowywania dzieci scedowała na szkoły. Co funduszy remontowych itp. to szkoda że pracując w szkole nie dowiedziałaś się, że te pieniądze pochodzą z dobrowolnych składek nauczycieli w danej szkole, które płacą oni z własnej kieszeni i w razie potrzeby POŻYCZAJĄ te pieniądze ze wspólnej kasy. Kilkaset zł dofinansowania wczasów jeśli zarabia się niewiele to chyba łaska dla ubogich. Rekordziści z pensją 3tys. to chyba jakiś wyczyn na skalę rekordu Guinnessa. Korepetycje!? Ilu nauczycieli daje korepetycje i z jakich przedmiotów!? Darmowe wycieczki!? A wiesz ilu nauczycieli zrzuca się, żeby dzieci, których na to nie stać, mogły gdzieś pojechać!? Jakie 3 m-ce wolnego!? Nie słyszałam o miesięcznych feriach zimną! Pomijam że w okresie wakacyjnym mają dyżury i prowadzą świetlice dla dzieci, pomijam, że przez połowę wakacji uzupełniają dokumentację, której w tej chwili w szkołach jest więcej niż w kancelarii prawnej! Uogólniasz Droga Internautko, nauczyciele są różni, jak w każdej pracy, nie wieszaj psów na innych bo masz zły humor! Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 12:32 Moi rodzice sa nauczycielami... Rok szkolny zakonczyl sie w zeszly piatek, a oni juz w sobote siedzieli w pociagu nad polskie morze ( nie maja auta, bo na pociag maja nauczycielskie znizki )... ich wakacje trwaja do 24-25 sierpnia... zjezdzaja wczesniej, by zajac sie domem. Konferencja zajmuje pol dnia. 1 wrzesien, to pol dnia roboty i rozgania sie towarzystwo do domow. Ferie zimowe trwaja 2 tygodnie ( luty ) + po tygodniu na swieta Bozego Narodzenia i Wielkanocne. Korepetycje : jak komus sie chce, to prowadzi. Ze wszystkiego jak leci, poza WF-em. Ci od WF-u ( ci, ktorym sie chce ) sa instruktorami na silowniach, ratownikami na basenie. Polscy nauczyciele ( poza nielicznymi wyjatkami ) sa rozleniwieni, jak reszta polskiego spoleczenstwa za komuny. Mysla, ze naleza im sie apanaze za samo bycie 'belfrem'. Dobrych nauczycieli ze swieca szukac. Dobrze, jak sie trafi jeden na szkole, a i tak inni stawaja na glowie, by takiego wygryzc. natkabatka napisała: > Oczywiście że nikt ich nie zmusza. Dlatego nawet Ci z powołaniem > zaczynają ze szkół odchodzić, i zostają ci, którzy mają wwzystko w > nosie. Wspaniała przyszłość czeka naród polski, bo duża część > rodziców już dawno obowiązek wychowywania dzieci scedowała na szkoły. > > Co funduszy remontowych itp. to szkoda że pracując w szkole nie > dowiedziałaś się, że te pieniądze pochodzą z dobrowolnych składek > nauczycieli w danej szkole, które płacą oni z własnej kieszeni i w > razie potrzeby POŻYCZAJĄ te pieniądze ze wspólnej kasy. Kilkaset zł > dofinansowania wczasów jeśli zarabia się niewiele to chyba łaska dla > ubogich. Rekordziści z pensją 3tys. to chyba jakiś wyczyn na skalę > rekordu Guinnessa. > > Korepetycje!? Ilu nauczycieli daje korepetycje i z jakich > przedmiotów!? Darmowe wycieczki!? A wiesz ilu nauczycieli zrzuca > się, żeby dzieci, których na to nie stać, mogły gdzieś pojechać!? > > Jakie 3 m-ce wolnego!? Nie słyszałam o miesięcznych feriach zimną! > Pomijam że w okresie wakacyjnym mają dyżury i prowadzą świetlice dla > dzieci, pomijam, że przez połowę wakacji uzupełniają dokumentację, > której w tej chwili w szkołach jest więcej niż w kancelarii prawnej! > > Uogólniasz Droga Internautko, nauczyciele są różni, jak w każdej > pracy, nie wieszaj psów na innych bo masz zły humor! Odpowiedz Link Zgłoś
dolfuss Re: ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 16:38 Zgadza się. Masz leniwych rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
ach1jaga Re: ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 17:13 Swojski, nie bardzo wierzę w to, że masz rodziców nauczycieli, bo wiedziałbyś, że przez tydzień po rozdaniu świadectw nie wolno im się ruszyć z domu - muszą być do dyspozycji dyrektora. Zniżka na pociąg to totalna bzdura, chyba, że mieszkasz 50 km od morza - przysługują tylko w pociągach osobowych. Jeśli Twoi rodzice są na-lami to im współczuję, że tak mało się nimi interesujesz Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 17:20 TAK JEST W TEORII; oni odbebnili swoje juz w tygodniu przed rozdaniem swiadectw. Wiem, ze znizke na PKP mozna w jakis sposob wykombinowac... kupuja bilet osobowy na cala trase, i po pelnej stawce dokupuja doplate na pospieszny. Teraz nie mam z nimi kontaktu, ale jak chcesz, zapytam jak to sie robi. Nauczyciele moga sobie wyrobic karte, taka jak EURO<24 ze znizkami na transport publiczny w calej Europie ( takze TGV, z czego skorzystaja za miesiac ). Czemu sadzisz, ze sie nimi nie interesuje ? Zabieram ich za 2 tygodnie na wakacje do Francji - nigdy nie mieli problemow z urlopem w turystycznie najciekawszym okresie. Swojski ach1jaga napisała: > Swojski, nie bardzo wierzę w to, że masz rodziców nauczycieli, bo wiedziałbyś, > że przez tydzień po rozdaniu świadectw nie wolno im się ruszyć z domu - muszą > być do dyspozycji dyrektora. Zniżka na pociąg to totalna bzdura, chyba, że > mieszkasz 50 km od morza - przysługują tylko w pociągach osobowych. Jeśli Twoi > rodzice są na-lami to im współczuję, że tak mało się nimi interesujesz Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Re: ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 12:34 natkabatka napisała: > Korepetycje!? Ilu nauczycieli daje korepetycje i z jakich > przedmiotów!? W "sezonie" [przed maturami/egzaminami po podstawówce/gimnazjum] to prawie każdy: j.polski, matematyka, chemia, biologia etc. 2h dziennie, 6 dni w tygodniu i inkasując 40zł [wersja pesymistyczna] daje 1920zł miesięcznie NIEOPODATKOWANEGO zysku! > Darmowe wycieczki!? A wiesz ilu nauczycieli zrzuca > się, żeby dzieci, których na to nie stać, mogły gdzieś pojechać!? Nie pisz głupot. Za biednych uczniów wykłada Komitet Rodzicielski/Rada Rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Re: ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 18:55 Najlepsze są te darmowe wycieczki! Tylko ciekawe, dlaczego nikt na nie nie chce jeździć?! Tajemnica jakaś to jest! Odpowiedz Link Zgłoś
geigers Re: ach biedni Ci nauczyciele! 27.06.08, 21:42 Ten fundusz to ty opłacasz tak? Odpowiedz Link Zgłoś
mari2501 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 15:58 Po pierwsze to są zarobki brutto,ja dostaje około 15 zł na rękę za godzinę, po drugie pensum 18 godzin tygodniowo chętnie wezmę i 30, po trzecie ludzie zrozumcie nauczyciel nie ma wakacji tylko urlop, każdy z was ma urlop do wykorzystania kiedy chce, nauczyciel niestety tylko w wakacje. ale nie 2 miesiace i 2 tyg ferii ( w przypadku nauczycieli na studiach 3 wf -isci lektorzy jezykow obcych inni ) tylko 26 dni Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 16:18 nie masz racji z tym, ze 'INNI' maja urlop, kiedy chca. Mamy 18 lub 26 dni wtedy, kiedy szef laskawie nam go klepnie, a i tak moze sie jeszcze rozmyslic. Kazdy normalny, lub posiadajacy rodzine stara sie wziac urlop w najlepszym momencie w roku: latem i w okolicach swiat. Nie zawsze go dostaje. Ci co maja dzieci - takze. Moi rodzice sa nauczycielami: rok szkolny zakonczy sie w zeszly piatek, oni juz w sobote mkneli pociagiem ( bilet ze znizka ) nad morze. Wracaja 25 sierpnia, konferencja zajmie im pol dnia. W lutym i swieta podobnie - lacznie 4 tygodnie. Policz, ile czasu ( godzin zegarowych ) faktycznie pracujesz. Zbierz wszystkie dochody za caly rok ( wliczajac urlop wypoczynkowy: 60 dni ). Zobacz, ile ci wyjdzie na godzine. Innym profesjom w taki wlasnie sposob oblicza sie stawke godzinowa. mari2501 napisał: > Po pierwsze to są zarobki brutto,ja dostaje około 15 zł na rękę za godzinę, po > drugie pensum 18 godzin tygodniowo chętnie wezmę i 30, po trzecie ludzie > zrozumcie nauczyciel nie ma wakacji tylko urlop, każdy z was ma urlop do > wykorzystania kiedy chce, nauczyciel niestety tylko w wakacje. > ale nie 2 miesiace i 2 tyg ferii ( w przypadku nauczycieli na studiach 3 wf > -isci lektorzy jezykow obcych inni ) tylko 26 dni Odpowiedz Link Zgłoś
gosky nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 08:14 proponuję zrobić kurs pedagogiczny - całkiem szybko, względnie niedrogo i zostac nauczycielem, wtedy będziesz mieć luzik i kupę kasy ps. nie jestem nauczycielem i mam nadzieję, że nigdy nie będę Odpowiedz Link Zgłoś
dolfuss nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 08:21 Pewnie chodziłeś za nauczycielem i liczyłeś te 28 godzin. Co za pierdoły. Odpowiedz Link Zgłoś
sandowal Pensum to 18 godzin 27.06.08, 08:37 Ale pozostałe 22 tygodniowo nauczyciel JEST DO DYSPOZYCJI dyrektora. Oni też mają 40 godzinny tydzień pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
sandowal Re: Pensum to 18 godzin 27.06.08, 08:38 A tak w ogóle, to uważam, że ten artykuł powstał na zamówienie... Ciekawe czyje? Odpowiedz Link Zgłoś
thadee Re:Jak to na czyje zamówienie?... 27.06.08, 11:14 Oczywiście, że rządu, który spodziewa się protestów nie tylko nauczycieli ale i innych branż - więc wymyślił sobie taką / jednym słowem nierzetelną/ metodę statystyczną obliczania wartości pracy. Jasnym jest, że nauczyciele na przykład w Warszawie zarabiają więcej/ samorządy doplacają tzw. dodatek stoleczny/, bo inaczej nikt przy zdrowych zmyslach do pracy za takie pieniądze jak na prowincji by nie przyszedł... Odpowiedz Link Zgłoś
az.mail nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 09:21 Jestem nauczycielką. Jeszcze nigdy nie miłam wolnych ferii, czy to świątecznych, czy międzysemestralnych. Zawsze przed feriami moi uczniowie albo oddają prace domowe, albo piszą sprawdzian. Muszę to potem sprawdzić. Zajmuje to dużo czasu. Weekendy też zazwyczaj nie należą do mnie, tylko do czynności przygotowujących. Ktoś kiedyś zaproponował nauczycielom, żeby zrzekli się tytułu magistra skoro muszą się przygotowywac do kazdych zajęć. Ja się przygotowuję do każdych zajęć, nie zawsze jednakowo intensywnie, bo inaczej planuję pracę z długą, a inaczej z krótką lekturą.Dlaczego nikt nie jest w stanie aakceptować faktu, że zawód nauczyciela to taka praca, której dużą część wykonuje się w domu? Teleworkerom jakoś nikt nie zaarzuca, że są w pracy przez 2 godziny dwa razy w tygodniu (taki przykład, bo zazwyczaj jest to indywidualna umowa między pracownkiem a pracodawcą). Tylko nie wmawiajcie mi, że teleworkerzy to grupa zawodowa, która wykonuje jakieś genialne projekty, czy inne Bóg-wie- co. Odpowiedz Link Zgłoś
jarada nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 09:52 az.mail - chyba nie czytasz tego co na tacy "podano" - pracownik naukowy ma 30 zetów na godzinę, nie 10. Nadal wierzysz w tabelkę z Wyborczej? Odpowiedz Link Zgłoś
yugiri nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 10:53 Chyba coś się Panu/Pani w głowie pogrzało!!! 30zł!!! Jestem asystentem na uczelni i piszę doktorat, a mam 1740zł. brutto, od 4 lat nie było podwyżki!!! Kasy jak lodu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yeti nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 11:11 yugiri napisał: > Chyba coś się Panu/Pani w głowie pogrzało!!! 30zł!!! > Jestem asystentem na uczelni i piszę doktorat, a mam 1740zł. brutto, od 4 lat n > ie było podwyżki!!! Kasy jak lodu!!! widocznie jesteś cieniutki, że masz minimalną płace - dowiedz się jakie są u Ciebie widełki, postaraj się troszkę, to może dostaniesz podwyżkę. Odpowiedz Link Zgłoś
yugiri nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 11:20 Niestety na uczelniach podwyżki to się dostaje, za lata pracy, nie za zasługi, ale mniejsza o to!!! Odpowiedz Link Zgłoś
st.ry nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 10:02 Mam propozycję dla nauczycieli. Strajk włoski. 18 godzin- to 18 godzin. Żadnych sprawdzianów, klasówek, prac semestralnych zabieranych do domu. Sprawdzian wiedzy ucznia - tylko w czasie lekcji. Zdąży sprawdzić się wiedzę tylko raz? Taka ocena semestralna. Nie zdąży się, bo był chory lub wagarował – nie klasyfikowany. Zobaczylibyśmy, jaki wtedy podniósłby się szum. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 11:41 st.ry napisał: > Mam propozycję dla nauczycieli. Strajk włoski. > 18 godzin- to 18 godzin. Co ty piszesz?! Nauczyciel piszą, że oni pracują 40 godzin. Niech więc podejma ten strajk włoski, jestem bardzo za, i siedzą 40 godzin w pracy, a korki i inne zajęcia odrobia jak wrócą do domu. Zakładasz się, że NIGDY sie na nic takiego nie zdecydują? Odpowiedz Link Zgłoś
bjqbjq123 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 16:53 popieram.. dobry bylby taki strajk wloski... ale krzyku by bylo:)) Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 16:58 tak, zamiast poprawic - to strajkowac, byleby tylko szum byl i kasa za 18 czterdziestopieciominutowek w tygodniu i 60 dni platnego urlopu. bjqbjq123 napisał: > popieram.. > dobry bylby taki strajk wloski... > ale krzyku by bylo:)) Odpowiedz Link Zgłoś
jotgie27 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 12:45 Szanowna pani - właśnie mimo owych mitycznych wakacji wróciłem ze szkoły, bo musiałem rozwiązać pewien problem wychowawczy z moim uczniem. Już mi się nudzi tłumaczyć wszystkim, na czym polega specyfika tej pracy - że czasem muszę być dyspozycyjny 24 godziny na dobę, że jak jadę na wycieczkę, to jestem odpowiedzialny za wszystko, co wyczyniają moi wychowankowie, więc śpię trzy-cztery godziny, jednym uchem nasłuchując, co się dzieje w pokoju obok, a w dzień ratując się red bullem, że jak przychodzi czas wypisywania świadectw, to połowę rodziny zatrudniam do pomocy, bo fizyczną niemożliwością jest zdążyć z wszystkim na termin, że przygotowuję się do lekcji nawet po 17 latach pracy w zawodzie, że co pewien czas muszę odświeżyć sobie znajomość lektur, że poprawienie jednego wypracowania to jakieś 20 minut, a uczniów w klasie bywa około 30, zaś wypracowań w ciągu roku muszę zrobić w jednej klasie kilka. A poza tym skończyłem studia i mnóstwo różnych kursów - jak niemal wszyscy z nas. Ale kto o tym pamięta... Odpowiedz Link Zgłoś
mari2501 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 16:17 wf-ista niczego nie sprawdza testow klasowek sprawdzianow Odpowiedz Link Zgłoś
szuwarek75 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 18:00 Bidnyś potwornie, niedospany u na red-bullu. Może weź amfe, podobno na zmęczenie pomaga. Marudzenie to choroba zawodowa nauczycieli p.s. dyspozycyjny 24h/dobę musi być obecnie 3/4 społeczeństwa dla swojego pracodawcy. Takie czasy, choć może nie dla pojęcia dla gościa z Kartą Nauczyciela i żądaniami przywilejów rodem z PRL Odpowiedz Link Zgłoś
b_e_l_f_e_r nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 13:49 A skąd Ty to wiesz? Pracowałaś w szkole? Kolejne "ekspertka oświatowa". Niedoceniana przez szefa? A co Ty robisz o tej godzinie przed kompem? PRACUJESZ? Za to serfowanie na róznych forach dostajesz pieniądze! Myślisz, że jak siedzisz za biurkiem w jakimś biurze to znaczy, że pracujesz? A nauczyciel nie wykonujący swojej pracy w szkole (brak warunków) ale poza nim, to znaczy że jest obibokiem? To ja idę na zebranie z rodzicami po poludniu (nie w ramach tych 18 godzin), zostawiając swoje dzieci w domu, a zapracowani po pachy rodzice nie przychodzą a potem wysyłaja takie "światłe" komentarze. Jeżeli jest to jeden z najlepiej oplacanych zawodów, to dlaczego nie pchacie sie tu do pracy? Brak odpowiednich kwalifikacji? Prorze nadrobić! Brak predyspozycji? Na to nic sie nie poradzi. Wielu rodziców nie może poradzic sobie z 1 lub 2 wlasnych dzieci. A od nauczyciela wymaga cudów. Ta nagonka GW jest tak oczywista, że szkod czasu na komentarze. Rodzice, zapisujcie wasze dzieci do szkół prywatnych, niedlugo wszystkie takie będą. Tam zapłacicie czesne ale za to będziecie mogli robić z nauczycielem to, co zechcecie. Dacie upust swoim kompleksom, niepowodzeniom w pracy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 14:14 Moja matka i ojciec to nauczyciele. Moja babka i ciotka tez. Wiem jak to wyglada naprawde, i jak wygladaja 'rodzinne' rozmowy na ten temat. Sa dobrymi nauczycielami, ale sa zabijani przez rozleniwionych kombinatorow. Tacy wysiaduja godzinami w szkole ( w koncu maja czas ), by zaskarbic sie dyrekcji. Ta zas ustalajac program zajec robi im 'dobrze' pozwalajac zakonczyc tydzien pracy juz w srode ( 6 lekcji dziennie po 45 minut - praca w godzinach 8-13H35 przez 3 dni w tygodniu, to pelny etat ). Swojski b_e_l_f_e_r napisała: > A skąd Ty to wiesz? Pracowałaś w szkole? Kolejne "ekspertka > oświatowa". Niedoceniana przez szefa? A co Ty robisz o tej godzinie > przed kompem? PRACUJESZ? Za to serfowanie na róznych forach > dostajesz pieniądze! Myślisz, że jak siedzisz za biurkiem w jakimś > biurze to znaczy, że pracujesz? A nauczyciel nie wykonujący swojej > pracy w szkole (brak warunków) ale poza nim, to znaczy że jest > obibokiem? To ja idę na zebranie z rodzicami po poludniu (nie w > ramach tych 18 godzin), zostawiając swoje dzieci w domu, a > zapracowani po pachy rodzice nie przychodzą a potem wysyłaja > takie "światłe" komentarze. > Jeżeli jest to jeden z najlepiej oplacanych zawodów, to dlaczego nie > pchacie sie tu do pracy? Brak odpowiednich kwalifikacji? Prorze > nadrobić! Brak predyspozycji? Na to nic sie nie poradzi. Wielu > rodziców nie może poradzic sobie z 1 lub 2 wlasnych dzieci. A od > nauczyciela wymaga cudów. > Ta nagonka GW jest tak oczywista, że szkod czasu na komentarze. > Rodzice, zapisujcie wasze dzieci do szkół prywatnych, niedlugo > wszystkie takie będą. Tam zapłacicie czesne ale za to będziecie > mogli robić z nauczycielem to, co zechcecie. Dacie upust swoim > kompleksom, niepowodzeniom w pracy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
geigers nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 21:49 To kłamstwo ci się nie udało niestety bo gdybyś się trochę orientował (a) w sprawach o których próbujesz pisać widział(a)byś że z prawnego punktu widzenia praca w 3 dni jest niemożliwa. Nauczyciel musi być w pracy 5 dni jeśli ma ten mityczny "etat". W wyjątkowych wypadkach (studia) dyrektor może wyrazić zgodę na 4 dni. Zanim więc wymyślisz następną bajeczkę może poczytasz ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 30.06.08, 10:59 No to OK - rozlozmy 18 godzin ( 45 minut kazda ) na 5 dni w tygodniu: przykladowo w poniedzialek 5 lekcji, we wtorek 4, od srody do piatku, po 3. Obrazowo, nauczyciel na PELNYM etacie pracuje wiec: w poniedzialek: od 8 do 12H30 we wtorek : od 8 do 11H30 od srody do piatku: od 8 do 10H35. Ale za to chcieliby oczywiscie zarabiac 2 srednie krajowe minimum. geigers napisał: > To kłamstwo ci się nie udało niestety bo gdybyś się trochę orientował > (a) w sprawach o których próbujesz pisać widział(a)byś że z prawnego > punktu widzenia praca w 3 dni jest niemożliwa. Nauczyciel musi być w > pracy 5 dni jeśli ma ten mityczny "etat". W wyjątkowych wypadkach > (studia) dyrektor może wyrazić zgodę na 4 dni. Zanim więc wymyślisz > następną bajeczkę może poczytasz ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
terion nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 15:02 > Jeżeli jest to jeden z najlepiej oplacanych zawodów, to dlaczego nie pchacie sie tu do pracy? Ile razy padnie ten sam argument? W mniejszych miejscowościach ludzie zabijają się, żeby zostać przyjętym na etat do szkoły. Etety przyznaje się głównie po znajomości. I mamy niby uwierzyć, że "swoim" taką krzywde wyrządzają? Gdzie w kraju na większą skalę brakuje nauczycieli innych przedmiotów niż angielski? Odpowiedz Link Zgłoś
rzezram nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 21:56 Dyrektor mojego liceum powiedział, że na jego biurku leży 47 podań o pracę na stanowiska dydaktyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 16:15 Otoz bierze sie pod uwage wydajnosc. Pracownik spedzajacy w biurze 8 godzin dziennie PRZEPRACOWUJE co najwyzej 6. Tygodniowo wychodzi 30 godzin, czyli o 2 wiecej niz wyliczylas nauczycielom. Przy czym nauczyciel na 45-minutowej lekcji pracuje 45 minut, a nie 30. Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 16:24 No, ja nie wiem w jakim biurze mierzysz czas... w biurze nie masz 40 godzin, lecz zakres prac okresla sie ZADANIOWO i szefa nie obchodzi czy sie wyrobisz ( a uwiez - stara sie ). Teraz mam wiecej czasu, i dluzej siedze na necie, bo zmieniam prace, i moge sie wyluzowac. Nieraz pracowalem jednak po 60 godzin tygodniowo ( zeby wyrobic sie z otrzymanych zadan ). Teraz wyobraz sobie, ze nauczycielom wymysliliby ZADANIOWY system pracy... siedz w szkole ile chcesz, ale zeby uczniowie UMIELI i niezalezna komisja sprawdzalaby wyniki twojej pracy. Ale skonczmy z gdybaniem, i wymyslaniem - skupmy sie na realiach. Normalny czlowiek w biurze za obijanie sie dziennie przez 2 godziny ... mialby masakre, jakiej sobie nawet nie wyobrazasz. rikol napisała: > Otoz bierze sie pod uwage wydajnosc. Pracownik spedzajacy w biurze 8 godzin > dziennie PRZEPRACOWUJE co najwyzej 6. Tygodniowo wychodzi 30 godzin, czyli o 2 > wiecej niz wyliczylas nauczycielom. Przy czym nauczyciel na 45- minutowej lekcji > pracuje 45 minut, a nie 30. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 18:46 aha, czyli w czasie, kiedy powinienes pracowac, siedzisz sobie na forum. I ty jeszcze smiesz nazywac innych nierobami? Dane o wydajnosci sa z Anglii - te 2 godziny to np. sprawdzanie maili i odpisywanie na nie, korzystanie z internetu (jak ty wlasnie to robisz) wyjscia do toalety, bezproduktywne rozmowy, wyjscie do kuchni na herbate i wszystkie inne czynnosci, ktore nie wchodza w sklad obowiazkow. jednym slowem, rozmowa o pogodzie w pracy to nie praca, mimo ze za ten czas dostajesz kase. Odpowiedz Link Zgłoś
abgan nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 20:09 A nauczyciele to do toalety nie chodzą i w pokoju nauczycielskim nie siedzą, prawda? Mają jedne 45 minut, a później od razu drugie. I tak non-stop. Drodzy nauczyciele, co z tego, że macie wysoką stawkę godzinową, skoro pracujecie mało godzin rocznie - kasy wychodzi na koniec tyle ile wychodzi. Pracujecie mało godzin, więc więcej nie będzie. Gdyby szkoły były prywatne na pewno działałoby to lepiej - z tych samych powodów dla których prywatne przychodnie zdrowotne działają świetnie a państwowe były wiecznie deficytowe. Mam nieodparte wrażenie, drodzy nauczyciele, że wielu z Was brakuje wyobraźni i wiedzy, żeby pojąć różnicę między skansenem publicznej edukacji a wolnym rynkiem usług. Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 30.06.08, 10:32 1. to zatrudnij sie w angielskim biurze. 2. dobrze wiesz, ze zmieniam teraz prace, siedze sobie w starej firmie, przygotowuje klasery nastepcy, nie mieszam sie w nowe projekty. Mam okres 'wakacji w biurze' - czyli trzymiesieczny okres wypowiedzenia. 3. Praca 'w biurze' jest zadaniowa. Moge nawet siusiac co 5 minut. Zadanie ma byc wykonane i nikogo to nieobchodzi. I uwierz mi - jak ktos zobaczy, ze sie wyrabiam przed 17, zalatwia mi tematy, by cwiczyc wydajnosc, i wychodzic o 20, tak jak wszyscy. 4. Laptop, komorka, czy samochod nie sa reprezentacyjne, lecz sluzbowe. To smycze, sluzace naszym szefom w soboty, niedziele, swieta i urlop. 5. Ja jestem na wypowiedzeniu i traktuje swoja stara race z przymrozeniem oka, Ty zas smazysz posty juz na roznych forach od poczatku czerwca... ponoc w najgoretszym dla nauczycieli okresie. CIEKAWE, BARDZO CIEKAWE. rikol napisała: > aha, czyli w czasie, kiedy powinienes pracowac, siedzisz sobie na forum. I ty > jeszcze smiesz nazywac innych nierobami? Dane o wydajnosci sa z Anglii - te 2 > godziny to np. sprawdzanie maili i odpisywanie na nie, korzystanie z internetu > (jak ty wlasnie to robisz) wyjscia do toalety, bezproduktywne rozmowy, wyjscie > do kuchni na herbate i wszystkie inne czynnosci, ktore nie wchodza w sklad > obowiazkow. jednym slowem, rozmowa o pogodzie w pracy to nie praca, mimo ze za > ten czas dostajesz kase. Odpowiedz Link Zgłoś
andrew95 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 17:26 Ciekawe, Grenadyno, ile czasu w swojej pracy schodzi Ci na picie kawy, gadki o '..... Maryny' i przymiotach pana Wacka z działu komputerowego? Obserwując pracę w biurach, odnoszę nieodparte wrażenie, że efektywnie przepracowujesz 50-60% swego czasu pracy. przestań więc opowiadać bzdury. Poza tym, o pracy zapominasz w momencie wyciągania z torebki szminki jadąc windą na dół. W przeciwieństwie do Ciebie/nie wiem czy nadal pisać z dużej litery patrząc na płaskość Twoich poglądów/, nauczyciel aktywnie przepracowuje każdą minutę lekcji, nie wspominając o przerwach, w trakcie których uciekając przed odpowiedzialnością prokuratorską pilnuje Twoje równie płytkie i bezczelne potomstwo. Oprócz tego, po powrocie do domu, spompowany fizycznie i psychicznie, nie mając siły odezwać się do domowników, zasiada do sprawdzania równie głupich jak Twoje poglądów obarczonych dziesiątkami błędów ortograficznych. Na koniec zaś zabiera się do przygotowywania zajęć na następny dzień.Trzeba pamiętać, Droga Grenadyno, że musi je dostosować do tępoty poglądów Twoich dzieci i uczynić je interesującymi, by maleństwa Twe zająć w stopniu podobnym przynajmniej do telenoweli Polsatu. Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 17:29 To jakiej chcesz podwyzki, by taki sam dzien pracy stal sie dla Ciebie interesujacy ? andrew95 napisał: > Ciekawe, Grenadyno, ile czasu w swojej pracy schodzi Ci na picie > kawy, gadki o '..... Maryny' i przymiotach pana Wacka z działu > komputerowego? Obserwując pracę w biurach, odnoszę nieodparte > wrażenie, że efektywnie przepracowujesz 50-60% swego czasu pracy. > przestań więc opowiadać bzdury. Poza tym, o pracy zapominasz w > momencie wyciągania z torebki szminki jadąc windą na dół. W > przeciwieństwie do Ciebie/nie wiem czy nadal pisać z dużej litery > patrząc na płaskość Twoich poglądów/, nauczyciel aktywnie > przepracowuje każdą minutę lekcji, nie wspominając o przerwach, w > trakcie których uciekając przed odpowiedzialnością prokuratorską > pilnuje Twoje równie płytkie i bezczelne potomstwo. Oprócz tego, po > powrocie do domu, spompowany fizycznie i psychicznie, nie mając siły > odezwać się do domowników, zasiada do sprawdzania równie głupich jak > Twoje poglądów obarczonych dziesiątkami błędów ortograficznych. Na > koniec zaś zabiera się do przygotowywania zajęć na następny > dzień.Trzeba pamiętać, Droga Grenadyno, że musi je dostosować do > tępoty poglądów Twoich dzieci i uczynić je interesującymi, by > maleństwa Twe zająć w stopniu podobnym przynajmniej do telenoweli > Polsatu. Odpowiedz Link Zgłoś
szuwarek75 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 18:05 No pięknie pojechałeś, nie ma co. Nauczyciel przepracowuje każdą minutę z 45 ? No boki zrywać... "przeczytajcie sobie rozdział pt ....." - i pół godzinki ładnie leci na mieszaniu kawy i siorbaniu jej w zadowoleniu, że zająłeś dzieciaki "twórczą" robotą Sprawdzanie klasówek odbywa się przy okazji pisaniu ich przez inną klasę bądź na godzinach wychowawczych. Żenada, przestańcie wreszcie kwękać Odpowiedz Link Zgłoś
gosc114 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 19:16 Widzisz, widocznie nie masz w rodzinie nauczyciela. Mój tata jest polonistą, w domu oprócz przygotowywania się do lekcji, sprawdzania kartkówek, wypracowań, wymyślania sprawdzianów musi też być na bieżąco z wydarzeniami kulturalnymi, czytać nowe książki, gazety, oglądać filmy, nie zawsze jest to przyjemne. Jeśli chodzi o wakacje to właśnie się zaczęły, a mój tata robi jakieś zestawienia, plany, podsumowania. W sumie nie wiadomo komu potrzebne. 45 minutowe godziny też nie są do końca prawdziwe, bo nauczyciel w czasie przerw pilnuje uczniów (no dobrze w liceum może już nie). Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 11:56 > poco robic takie bezsensowne zestawienai! > Przeciez nauczyciele maja duzo zajec po za godzinami lekcyjnymi, > ktorych nikt nie liczy. A może mi powiesz, DLACZEGO ich nikt nie liczy? Albo dlaczego, jak ktoś wpada na pomysł szacowania tego czasu, to pierwsi, którzy się bronią , to nauczyciele? Może dobrym pomysłem byłoby przenieść całą pracę nauczyciela w miejsce, gdzie można sprawdzić ile mu ona w rzeczywistości zajmuje? Odpowiedz Link Zgłoś
rikol nauczyciele -zrownac poziom pracy do poziomy placy 27.06.08, 16:27 Nauczyciele powinni przestac robic cokolwiek bezplatnie. Zero wycieczek - jak uczniowie chca, niech rodzicow namowia. Ciekawe czy kogos znajda. Watpie, kto by chcial uzerac sie 24 godziny na dobe, pilnowac, zeby uczen sie nie utopil po pijaku (a pija nawet 12-latkowie). Klasowek wymagane minimum, bo sprawdzanie jest bezplatne ( tylko polonisci dostaja jakies pieniadze za sprawdzanie). Lekcja powinna trwac do dzwonka i ani sekundy dluzej - w koncu jesli minister przewidzial 2 godziny przedmiotu tygodniowo, to czemu nauczyciel ma robic wiecej. Poprawy powinny byc robione w trakcie lekcji - niech pilni uczniowie wiedza, ze traca cenny czas przez nieukow. Aha, no i oczywiscie nauczyciele powinni przestac prowadzic zajecia pozalekcyjne, ktore sa bezplatne. Z rodzicami kontaktowac sie tylko w czasie wywiadowek - w koncu jest kilka w roku, jedno z rodzicow moze przyjsc, a jak nie ma czasu, to jego problem - nauczyciel nie powinien swojego wolnego czasu poswiecac na niezorganizowanych rodzicow, ktorzy nie potrafia znalezc godziny na wywiadowke. Ciekawe, kiedy uczniowie i rodzice wymiekna, bo obecny program (przygotowany przez ministerstwo, trzeba uscislic) w zadnym wypadku nie przygotowuje do matury ani do jakichkolwiek egzaminow. Pozostaja korki, gdzie nikt nie kwestionuje kompetencji nauczyciela i tego, ze trzeba mu (czy raczej jej, bo to zawod sfeminizowany) placic przyzwoicie. Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: nauczyciele -zrownac poziom pracy do poziomy 27.06.08, 16:35 Jesli rodzice beda mieli 100% sponsoring za opieke nad dzicmi - jak nauczyciele - napewno sie zalapia. A moze w inny desen: przestawmy charakter pracy nauczyciela na ZADANIOWY: np. 20% klasy - poziom wybitny, 40% klasy - poziom b.dobry i po 10% na zadawalajacy i mierny. 0 takich, co nic nie umieja. Weryfikacja - przez niezalezne komisje oczywiscie. Na poczatek - za takie same pieniadze. Dla tych, co spelnia wymagania - przedluzenie kontraktu na rok kolejny i podwyzka ( pierwsza nawet o 100%, nastepne : o 2% ponad inflacje ). reszta - na zbity pysk, bez odpraw i przywilejow emerytalnych. rikol napisała: > Nauczyciele powinni przestac robic cokolwiek bezplatnie. Zero wycieczek - jak > uczniowie chca, niech rodzicow namowia. Ciekawe czy kogos znajda. Watpie, kto b > y > chcial uzerac sie 24 godziny na dobe, pilnowac, zeby uczen sie nie utopil po > pijaku (a pija nawet 12-latkowie). Klasowek wymagane minimum, bo sprawdzanie > jest bezplatne ( tylko polonisci dostaja jakies pieniadze za sprawdzanie). > Lekcja powinna trwac do dzwonka i ani sekundy dluzej - w koncu jesli minister > przewidzial 2 godziny przedmiotu tygodniowo, to czemu nauczyciel ma robic > wiecej. Poprawy powinny byc robione w trakcie lekcji - niech pilni uczniowie > wiedza, ze traca cenny czas przez nieukow. Aha, no i oczywiscie nauczyciele > powinni przestac prowadzic zajecia pozalekcyjne, ktore sa bezplatne. Z rodzicam > i > kontaktowac sie tylko w czasie wywiadowek - w koncu jest kilka w roku, jedno z > rodzicow moze przyjsc, a jak nie ma czasu, to jego problem - nauczyciel nie > powinien swojego wolnego czasu poswiecac na niezorganizowanych rodzicow, ktorzy > nie potrafia znalezc godziny na wywiadowke. Ciekawe, kiedy uczniowie i rodzice > wymiekna, bo obecny program (przygotowany przez ministerstwo, trzeba uscislic) > w > zadnym wypadku nie przygotowuje do matury ani do jakichkolwiek egzaminow. > Pozostaja korki, gdzie nikt nie kwestionuje kompetencji nauczyciela i tego, ze > trzeba mu (czy raczej jej, bo to zawod sfeminizowany) placic przyzwoicie. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: nauczyciele -zrownac poziom pracy do poziomy 27.06.08, 17:35 Co do sponsoringu - trudno zeby nauczyciel jechal do pracy i jeszcze sam za to placil, prawda? Tym bardziej, ze idzie do wiezienia, jesli komus cos strzeli do glowy i sie utopi czy wyskoczy przez okno (byly takie przypadki). Ty bys chodzil do pracy, jakbys mial do tego doplacac? Watpie. Zreszta nauczyciele juz doplacaja - papier, ksiazki, dlugopisy, ksero - w normalnej firmie pracownik nie musi nic kupowac do pracy. Jak proponujesz weryfikowac prace nauczycieli w szkolach specjalnych? A jak w tych szkolach, gdzie 50% dzieci ma bezrobotnych rodzicow i nie stac ich na podreczniki? To sie rozni od pracy w renomowanym liceum, w ktorym w ogole nie ma dzieci ze srednia ponizej 5, prawda? Z pustego i Salomon nie naleje - jesli dziecko ma problemy z czytaniem i zaleglosci ze wszystkich przedmiotow, raczej nie zda matury na 5. Jak zapewne wiesz, dzieci sa rozne, ze zdolniejszym mozna zrobic przynajmniej 2 razy tyle co ze slabym. Poza tym czesc rodzicow inwestuje w dzieci - w dodatkowe zajecia, w podreczniki i inne ksiazki - nie jest to zasluga nauczyciela, ale na wyniki w szkole wplywa. To jest raczej podzial na linii bogaci (ktorych stac na edukacje i przeprowadzke, zeby dziecko chodzilo do dobrej czy platnej szkoly) i biedni (ktorzy ida do szkoly najblizszej - nie stac ich na podreczniki i raczej nie beda olimpijczykami, chyba ze akurat ktores jest wyjatkowo pracowite i zdolne). Zawsze beda uczniowie, ktorzy nie umieja nic, chocby dlatego, ze czesc uczniow chodzi do szkoly rzadko albo wcale (ze szkoly ich wyrzucic nie mozna) - jak maja sie czegokolwiek nauczyc? Duzo zalezy od rodzicow - rodzice motywuja (lub nie), rodzice kupuja podreczniki i ksiazki (lub nie), rodzice mowia, ze edukacja jest wazna (lub nie). Stad dzieci rodzicow wyksztalconych koncza studia (bo jest to dla nich wazne i sa gotowi nawet za to placic), a dzieci rodzicow niewyksztalconych koncza podstawowke (bo dla rodzicow jest to niewazne i nie beda wydawac pieniedzy na takie 'bzdury' jak ksztalcenie). Owszem, geny tez maja znaczenie, ale zawsze jakis procent dzieci to zmarnowane talenty - m.in. z powodu nalogow i nieobecnosci w szkole. Zreszta przypomnij sobie swoja szkole czy klase - ile tam bylo osob wybitnych (mysle, ze mniej niz 20%), bardzo dobrych (na pewno mniej niz 40%, w ogole nie wiem,skad wytrzasnales to 40%) a ile nie umialo nic (na pewno wiecej niz zero). Przypomnij sobie tez, ile talentow zostalo zmarnowanych - przez samych posiadaczy tych talentow. A jeszcze dodaj, kto jest odpowiedzialny za to, ze nastolatki nie chodza do szkoly, a jak chodza, to nie odrabiaja lekcji itp. Poza tym, co z programem szkolnym i iloscia godzin? Jesli program z ministerstwa zawiera material na 100 godzin, a nauczyciel dostaje tylko 50, to jakim cudem ma zrealizowac material? Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: nauczyciele -zrownac poziom pracy do poziomy 27.06.08, 17:48 Masz racje - temat ten wrzucilem zaczepnie, bo tu ktos sugerowal, ze w biurze pracuje sie 30 godzin tygodniowo. Wiem tez, jak wyglada polskie piekielko w polskim nauczycielstwie. Nawet, jakby wprowadzic system zadaniowy oparty na racjonalnych zasadach - w piewrszej kolejnosci nauczyciele zaczeliby sie bic o te 'lepsze' klasy, badz - co juz istnieje - zaczeliby kompletowac lepsze klasy z 'lepszych' uczniow - gorsze - z tych 'gorszych '. Nie jestem wrogiem nauczycieli, jestem ich synem. W domu czesto slyszalem historie zwiazane z problemami typowymi dla Waszego srodowiska. Atmosfere trzeba oczyscic, a tym; ktorzy sa dobrzy trzeba zaplacic porzadnie. By chcialo im sie pracowac tak, jak chce sie i Tobie. Na tym polega sukces firm prywatnych - dobieraja pracownikow, musza przestrzegac praw i przywilejow, dobrze placic tym dobrym, lecz... pozbywac sie tych niekompetentnych. Ta czesc zawsze boli, ale jest konieczna. Zwiazek chce chronic wszystkich, i kazdemu podniesc pensje - tym dobrym i tym do kitu. Zycze Wam dobrze: i dobrego systemu nauczania, i dobrych, godziwych pensji, i szacunku. Liczenie jednak na zmiany poprzez zwiazki zawodowe nie prowadzi do poprawy struktur w szkolnictwie. Wywalczycie podwyzki conajwyzej satysfakcjonujace na rok lub dwa. I tak w kolko. Trzeba to raz przeciac, i zreformowac, a nie strajkami walczyc o gowniane za przeproszeniem podwyzki. rikol napisała: > Co do sponsoringu - trudno zeby nauczyciel jechal do pracy i jeszcze sam za to > placil, prawda? Tym bardziej, ze idzie do wiezienia, jesli komus cos strzeli do > glowy i sie utopi czy wyskoczy przez okno (byly takie przypadki). Ty bys chodzi > l > do pracy, jakbys mial do tego doplacac? Watpie. Zreszta nauczyciele juz > doplacaja - papier, ksiazki, dlugopisy, ksero - w normalnej firmie pracownik ni > e > musi nic kupowac do pracy. > > Jak proponujesz weryfikowac prace nauczycieli w szkolach specjalnych? A jak w > tych szkolach, gdzie 50% dzieci ma bezrobotnych rodzicow i nie stac ich na > podreczniki? To sie rozni od pracy w renomowanym liceum, w ktorym w ogole nie m > a > dzieci ze srednia ponizej 5, prawda? Z pustego i Salomon nie naleje - jesli > dziecko ma problemy z czytaniem i zaleglosci ze wszystkich przedmiotow, raczej > nie zda matury na 5. Jak zapewne wiesz, dzieci sa rozne, ze zdolniejszym mozna > zrobic przynajmniej 2 razy tyle co ze slabym. Poza tym czesc rodzicow inwestuje > w dzieci - w dodatkowe zajecia, w podreczniki i inne ksiazki - nie jest to > zasluga nauczyciela, ale na wyniki w szkole wplywa. To jest raczej podzial na > linii bogaci (ktorych stac na edukacje i przeprowadzke, zeby dziecko chodzilo d > o > dobrej czy platnej szkoly) i biedni (ktorzy ida do szkoly najblizszej - nie sta > c > ich na podreczniki i raczej nie beda olimpijczykami, chyba ze akurat ktores jes > t > wyjatkowo pracowite i zdolne). Zawsze beda uczniowie, ktorzy nie umieja nic, > chocby dlatego, ze czesc uczniow chodzi do szkoly rzadko albo wcale (ze szkoly > ich wyrzucic nie mozna) - jak maja sie czegokolwiek nauczyc? Duzo zalezy od > rodzicow - rodzice motywuja (lub nie), rodzice kupuja podreczniki i ksiazki (lu > b > nie), rodzice mowia, ze edukacja jest wazna (lub nie). Stad dzieci rodzicow > wyksztalconych koncza studia (bo jest to dla nich wazne i sa gotowi nawet za to > placic), a dzieci rodzicow niewyksztalconych koncza podstawowke (bo dla rodzico > w > jest to niewazne i nie beda wydawac pieniedzy na takie 'bzdury' jak > ksztalcenie). Owszem, geny tez maja znaczenie, ale zawsze jakis procent dzieci > to zmarnowane talenty - m.in. z powodu nalogow i nieobecnosci w szkole. Zreszta > przypomnij sobie swoja szkole czy klase - ile tam bylo osob wybitnych (mysle, z > e > mniej niz 20%), bardzo dobrych (na pewno mniej niz 40%, w ogole nie wiem,skad > wytrzasnales to 40%) a ile nie umialo nic (na pewno wiecej niz zero). Przypomni > j > sobie tez, ile talentow zostalo zmarnowanych - przez samych posiadaczy tych > talentow. A jeszcze dodaj, kto jest odpowiedzialny za to, ze nastolatki nie > chodza do szkoly, a jak chodza, to nie odrabiaja lekcji itp. > > Poza tym, co z programem szkolnym i iloscia godzin? Jesli program z ministerstw > a > zawiera material na 100 godzin, a nauczyciel dostaje tylko 50, to jakim cudem m > a > zrealizowac material? Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: nauczyciele -zrownac poziom pracy do poziomy 27.06.08, 18:51 Nie jestem nauczycielka, bo mnie za takie smieszne pieniadze nie chcialoby sie uzerac z cudzymi bachorami i ich jeszcze gorszymi rodzicami, ktorzy uwazaja, ze ich dzieci to geniusze, tylko niestety wszyscy nauczyciele w okolicy sa tak tepi, ze nie sa w stanie tego oczywistego geniuszu zauwazyc. Mam w rodzinie kilka osob, ktore pracuja w szkole. Widze, ile pracuja, stad wiem, ze 18 godzin to bajka dla ciemnego ludu. Widze tez ile zarabiaja - na pewno kilka razy mniej niz poslowie, ktorzy sa bez zadnych kwalifikacji, a ktorzy pierwsi beda krzyczec o nierobach nauczycielach. Odpowiedz Link Zgłoś
abgan Re: nauczyciele -zrownac poziom pracy do poziomy 27.06.08, 20:27 Masz rację. Nie ma ani kasy ani możliwości ani sensu podnieść płace *wszystkim* nauczycielom. Jest jak najbardziej sens płacić dużo *dobrym*. System publicznej edukacji nie jest nastawiony na premiowanie *dobrych* nauczycieli. I na tym polega problem - dobrzy marudzą, że mało zarabiają a harują jak woły. A kiepscy siedzą cicho i za marne pieniądze marnie uczą. Wszystkie państwowe usługi mają ten problem, bo 'państwowość' wyklucza konkurencję. A brak konkurencji uniemożliwia ocenę jakości. Brak oceny jakości uniemożliwia premiowanie dobrych i zwalnianie miernych. To takie proste... Odpowiedz Link Zgłoś
geigers Re: nauczyciele -zrownac poziom pracy do poziomy 27.06.08, 21:52 A ta komisja to niezależna od czego? Odpowiedz Link Zgłoś
rzezram Re: nauczyciele -zrownac poziom pracy do poziomy 27.06.08, 22:45 rikol napisała: Aha, no i oczywiscie nauczyciele > powinni przestac prowadzic zajecia pozalekcyjne, ktore sa bezplatne. A to się uśmiałem. W mojej szkole zajęcia pozalekcyjne finansowane s ą z rady rodziców. I jeszcze uwaga nauczyciele mają płacone extra w stosunku do normalnych godzin. Z rodzicam > i > kontaktowac sie tylko w czasie wywiadowek - w koncu jest kilka w roku, jedno z > rodzicow moze przyjsc, a jak nie ma czasu, to jego problem - nauczyciel nie > powinien swojego wolnego czasu poswiecac na niezorganizowanych rodzicow, ktorzy > nie potrafia znalezc godziny na wywiadowke. A to ciekawe, bo moja mama narzeka, że musi chodzić na wywiadówki, i nie była na jednej w ostatnim roku szkolnym - poza tym zero kontaktu z jakimkolwiek nauczycielem, nie wiem co ty wymyślasz. Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:23 To jest manipulacja dziennikarska. Prosze zwrócić uwagę, że mężczyznom zostały przypisane cechy charakterologiczne... kobiet. (łatwość nawiązywania kontaktów, empatia, motywacja, wysokie wykształcenie). Na nic się nie zda, że 3 akapity dalej Kluzik-Rostowska to prostuje, zapada w pamięć pierwsza podana informacja. Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal [...] 27.06.08, 09:22 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
rzezram Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 22:59 W tekście nie jest "wysokie wykształcenie", a "odpowiednie". To jest wielka różnica. Faktycznie więcej kobiet niż mężczyzn ma wyższe wykształcenie. Myślę, że odpowiednie znaczy m.in. techniczne, które to wykształcenie przez kobiety jest unikane. Np. więcej jest mężczyzn po zawodówkach, a oni są teraz poszukiwani na rynku pracy. Motywacja do pracy napewno jest większa u mężczyzn i jest to poparte tym, że dla mężczyzn ważniejsza jest pozycja społeczna, a duże dochody podnoszą atrakcyjność w oczach kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
komentare Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 10:19 Feministyczny faszyzm? To już nawet się nie wolno zastanawiać? Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 11:03 "Łatwość nawiązywania kontaktów, silna motywacja do pracy, odpowiednie wykształcenie" - kobiety statystycznie mają dużo lepiej rozwinięte kompetencje społeczne niż mężczyźni i łatwiej się porozumiewają oraz łatwiej osiągają kompromis(pnt 1); motywację do pracy można pewnie podzielić 50 na 50 wśród płci - znam leniów i nierobów oraz maniaków pracy płci obojga (pnt 2); kobiety w Europie, a tym bardziej w Polsce są znacząco lepiej wykształcone niż mężczyźni - polecam statystyki edukacji (pnt 3). Jeżeli takie są wnioski Ministerstwa, to może jednak zbadajmy kompetecje tamtejszych urzędników? Czyżby nie mieli odpowiedniego wykształcenia, mają małą motywację do pracy albo mają kłopoty z porozumieniem sie z innymi. Ciekawe ile zarabiają procent więcej w stosunku do przeciętnej pensji w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
rzezram Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 23:05 Przytoczyłaś, którego nie potrafisz zrozumieć: jest tam napisane odpowiednie wykształcenie, a to nie oznacza wyższe, a prawdopodobnie chodzi o jego profil( lepiej są opłacane zawody wymagające wykształcenia technicznego, tam przeważają mężczyźni). Odpowiedz Link Zgłoś
rzezram Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 23:05 Jeszcze jedno, nie zdziw się, że większość z tych urzędników okaże się kobietami. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc114 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 19:07 Dobrze, skoro kobiety się tak samo nadają do wszystkich zawodów jak mężczyźni to czemu nie zarabiają tyle samo? Dlatego, że mężczyźni są dyrektorami i rzekomo dyskryminują kobiety. Dlaczego kobiety nie są dyrektorami, prezesami, właścicielami firm? Dlatego, że to mężczyźni zakładają firmy. Dlaczego to mężczyźni zakładają firmy, a nie kobiety? Z powodów charakterologicznych. Niby z jakiego innego powodu? Rodzimy się wszak tak samo nadzy. To znaczy, że ta pani (pani, czy to nie ciekawe?) ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
inthekitchen Kobiety sa wypierane z zawodow, gdzie sa pieniadze 28.06.08, 14:56 Tak jest obecnie w informatyce. I nie jest to kwestia predyspozycji. Gdy ten zawod nie kojarzyl sie z wysokimi zarobkami, studentki stanowily 80%, obecnie moze 5%. Z zawodu kobiety sa wymobingowywane, jak to mialo miejsce w Generali. Po co baba ma patrzec, jak szef oglada wagine przypalana papierosem i psuc cala przyjemnosc (z pracy - ma sie rozumiec)? Odpowiedz Link Zgłoś
kalista25 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 07:33 No tak, ale podobno MEN twierdzi,ze pensum godz nauczycieli to 40 godz/tydzien i tak jest biorac pod uwage sprawdzanie prac, przygotowanie do lekcji,zebrania z rodzicami,praca spoleczna po godzinach, opieka na wycieczkach itd itp, a jak przychodzi do placenia to placa za 18 godz. No to niech zaplaca za kazda przepracowana godz i bedzie sprawiedliwie. A tak to manipuluja, kreca, obrazaja. To co oni obliczyli nalezy podzielic przez 2, i wtedy wyjdzie, ze nauczyciele sa na poziomie troche lepszym niz sprzataczka (z calyn szacunkiem). Nauczyciele to najmniej oplacany wyksztalcony zawod w tym kraju i w dodatku zawod niewdzieczny, bo jak widac nawet samo MEN nauczycielami gardzi i lekcewazy. A wszyscy chodzili do szkoly mam nadzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
graz.ka Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 07:48 Dziennikarz jest dyletantem - nie zadał sobie trudu, aby sprawdzić w obowiązującym prawie - Karcie Nauczyciela - tzw. pensum nauczycielskie. Stanowiska nauczycielskie są różne i zróżnicowane jest pensum - może mieć 18, ale i więcej godzin - np, nauczyciele w przedszkolach 22 i 25 godzin, wychowawcy internatów, bibliotekarze - 30 godzin. Rozdział 5, art 42: prawo.vulcan.pl/przegdok.asp?qdatprz=31-08-2004&qplikid=2 Uważam to za kolejny przykład akcji PR, mającej na celu zmiękczanie nauczycieli przy rozmowach płacowych. Odpowiedz Link Zgłoś
pjanu Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:33 Nie dziennikarz, tylko spece z ministerstwa. Tak to jest jak się zatrudnia znajomych królika. A może specjalistka od raportu się wypowie, ile zarabia. Upss, może nie ona jest na samym dole tabeli, wszak pracowała nad raportem całymi nocami, stąd błędne wnioski... Odpowiedz Link Zgłoś
graz.ka Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:14 pjanu napisał: > Nie dziennikarz, tylko spece z ministerstwa.<< Tak, doczytałam już na spokojnie - ale uważam, że dziennikarz powinien sprawdzać takie informacje - samo streszczenie tekstu to chyba poziom gimnazjalny? :) zwłaszcza, że potem "tuzy" rozmaite proszone do dyskusji o pracy nauczycieli - np. pan Mordasewicz z Konfederacji Pracodawców - na takich danych właśnie się opiera. Moja pensja - brutto - czyli z podstawy wymiaru składki ZUS - podzielona na czas pracy 40 godziny to ok.17 zł - brutto. Jest faktycznie mniejsza o połowę od podanje w tabeli. To daje obraz rzetelności raportu. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:08 NO to Pani należy do promilu nauczycieli, którzy spędzają przy swoim podstawowym zajęciu tyle, ile powinni. Bo przecież Pani nie pisze nieprawdy. Siedzi Pani w każdy dzień roboczy 6 godzin w szkole (przerwy dla mnie to też praca, bo nauczyciele według mnie wtedy też pracują, nawet jak piją kawę - ja też piję kawę w pracy), dwie godziny siedzi Pani plackiem i przygotowuje się do zajęć, oraz układa materiały, które przygotowała do lekcji w trakcie wakacji i ferii zimowych i świątecznych (bo wtedy też Pani pracuje po 8 godzin dziennie poza 26 dniowym urlopem). Ja nie znam żadnego takiego nauczyciela, ale może mieszkam w złej okolicy. U nas nauczyciele przychodzą do pracy ze swoim zeszytem szkolenym i odtwarzają to co sami robili w szkole. Inni mają swoje zeszyty, ale już nieco pożółkłe. Podobnie jak zeszyty uczniów, bo uczniowie mają po starszym rodzeństwie, a niektórzy po rodzicach i bez względu na zmiany programowe treść jest od lat ta sama. Są też tacy, którzy w klasie profilowanej zapowiadają na pierwszej lekcji, że muszą obrzydzić ten przedmiot uczniom, bo tylu fachowców z tego przedmiotu nie jest potrzebne. Nie kłamią (gdy jest zadawany duży materiał do samodzielnego opanowania, a nauczyciel na lekcjach tylko odpytuje - od razu zaznaczam, gdy nikt z uczniów nie zrozumiał tematu, to pyta do skutku stawiając 1 aż się jakiś uczeń dowie na korepetycjach, sam nie tłumacząc ani słowa.) Odpowiedz Link Zgłoś
graz.ka Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 22:27 lucusia3 napisała: > NO to Pani należy do promilu nauczycieli, którzy spędzają przy swoim podstawowym zajęciu tyle, ile powinni. Bo przecież Pani nie pisze nieprawdy. Wezmę to za dobrą monetę - tak, nie piszę nieprawdy :) Przywołuje nawet na dowód obowiązujące w Polsce prawo. >Siedzi Pani w każdy dzień roboczy 6 godzin w szkole (przerwy dla mnie to też praca,< Jestem nauczycielem w przedszkolu, codziennie mam 5 godzin pracy z dziećmi, nie mam przerw. Nauczyciel w przedszkolu ma inne pensum niż nauczyciel w szkole. >dwie godziny siedzi Pani plackiem i przygotowuje się do zajęć, oraz układa materiały, które przygotowała do lekcji w trakcie wakacji i ferii zimowych i świątecznych (bo wtedy też Pani pracuje po 8 godzin dziennie poza 26 dniowym urlopem). Nie mam ferii ani przerw świątecznych; nawet w Wigilię kilkakrotnie siedziałam z dzieckiem do 17.00 - bo tak pracuje przedszkole, bez żadnych ulg w takie dni i skracania czasu pracy. Koncepcyjne i materiałowe przygotowanie jednej sytuacji edukacujnej to od 7 do 15 godzin pracy. No cóż, jak nie mam akurat imprezy dla dzieci lub szkolenia, to są weekendy. >Ja nie znam żadnego takiego nauczyciela, ale może mieszkam w złej okolicy. Możliwe :) >U nas nauczyciele przychodzą do pracy ze swoim zeszytem szkolenym i odtwarzają to co sami robili w szkole. Nie do zrobienia w mojej placówce, niestety :) >to pyta do skutku< >sam nie tłumacząc ani słowa.)< Tłumaczenie różnych rzeczy - niektórym przez cztery lata tego samego - to sens mojej pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:41 Błogosławieństwo, wreszcie ktoś się z sensem odezwał. Jasne, że nagonka na nauczycieli, lekarzy, pielęgniarki i górników trwa, a są to własnie grupy które mają jeszcze resztki świadomości praw pracowniczych. Niestety, dzięki reszta społeczeństwa dała się uwieść neoliberalnym obietnicowm (mam wrażenie, ze to młodsze pokolenie, które jest dość zdrowe, by nie myśleć o emeryturze... ciekawa jestm jak zaśpiewają po 50, jak ciało już nie da rady) Należy pamiętać, że wyższe świadczenia danej grupy zawodowej to nie są przywileje, ale prawa. Wszyscy powinnismy o nie walczyć, a nie zawistnie równac w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
karw123 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 10:15 Wolę wierzyć w neoliberalne obietnice i mieć 5kPLN na rękę niż mieć prawa pracownicze i zarabiać 1.8kPLN :P Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 10:30 A więc masz szczęście, ze faworyzuje Cię obecny system. Na razie. Bo zauważ, że obecny system nie faworyzuje emerytów. Więc za 30 latek możesz nie być taki luzak... To raz. Dwa, że niektórzy chcą miec prawa pracownicze, ale brak solidarnosci uniemozliwia im wywalczenie poprawy sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
karw123 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 11:32 Zapewniam Cię, że na emeryturze też będę miał lepiej od Ciebie, bo w przeciwieństwie do Ciebie nie wierzę w bajki, że ktokolwiek "Państwo", "ZUS", czy krasnoludki "dadzą" cokolwiek na emeryturę. Ja rozumiem bardzo dobrze stanowisko nauczycieli. Uważam, że powinno mieć dowolne prawa jakie tylko sobie wymarzą. Jednak jasne jest też, że prawa pociągają za sobie pewne konsekwencje. Np. prawo do 18h pracy na tydzień, czyli zamiast np. 100 pracowników na 36h jest 200 pracowników na 18h, czyli zamiast 3600PLN brutto każdy zarabia 1800PLN brutto. Przecież masz prawa, o co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 15:28 Niewiarygodne, jak trzymaja się Ciebie schematy myślowe. 18 godzin to nie są godziny pracy, tylko performansu przed dziką publicznością, zwanego lekcją. Pracę nauczyciel wykonuje w wymiarze podwójnym lub większym, bo gdyby przyszedł na lekcję nieprzygotowany, nie miałby nic do powiedzenia. Jeśli chodzi o prawa pracownicze, to polegają one na tym, aby otrzymywać godziwe wynagrodzenie za pracę, na poziomie i w sposób zapewniający byt, a więc w sposób systematyczny, ciągły, bez niebezpieczeństwa zwolnień, itp., umozliwiający planowanie długoterminowe wydatków, rodziny, itp. >Jednak jasne jest też, że prawa > pociągają za sobie pewne konsekwencje. Np. prawo do 18h pracy na tydzień, czyli > zamiast np. 100 pracowników na 36h jest 200 pracowników na 18h, czyli zamiast > 3600PLN brutto każdy zarabia 1800PLN brutto. > > Przecież masz prawa, o co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 15:46 musza sie przygotowywac przez pierwsze 2-3 lata. Potem jada na konspektach sprzed lat ( co roku klepia to samo ). Moi nauczyciele mieli pozolkle notatki, a zadania egzaminacyjne ( az po dyplom ) moznabylo sprawdzic u starszych rocznikow. Performance - owszem, masz racje. Ale ja na zbiorkach z inzynierami tez mam nieraz niezly performance. bakalaera napisała: > Niewiarygodne, jak trzymaja się Ciebie schematy myślowe. 18 godzin to nie są > godziny pracy, tylko performansu przed dziką publicznością, zwanego lekcją. > Pracę nauczyciel wykonuje w wymiarze podwójnym lub większym, bo gdyby przyszedł > na lekcję nieprzygotowany, nie miałby nic do powiedzenia. > > Jeśli chodzi o prawa pracownicze, to polegają one na tym, aby otrzymywać godziw > e > wynagrodzenie za pracę, na poziomie i w sposób zapewniający byt, a więc w sposó > b > systematyczny, ciągły, bez niebezpieczeństwa zwolnień, itp., umozliwiający > planowanie długoterminowe wydatków, rodziny, itp. > > >Jednak jasne jest też, że prawa > > pociągają za sobie pewne konsekwencje. Np. prawo do 18h pracy na tydzień, > czyli > > zamiast np. 100 pracowników na 36h jest 200 pracowników na 18h, czyli zam > iast > > 3600PLN brutto każdy zarabia 1800PLN brutto. > > > > Przecież masz prawa, o co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 16:39 Rutyna istnieje w każdej pracy. Również na każdym stanowisku można pracować źle lub leserować. Rozwiązaniem nie jest obnizaniem "za karę" wynagrodzenia, tylko motywowanie do lepszej pracy (między innymi zarobkami, także większą kontroląą i koordynacją). POza tym to, że Twoi nauczyciele byli kiepscy, nie znaczy że "wszystcy nauczyciele powinni mało zarabiać" Odpowiedz Link Zgłoś
abgan Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 21:35 To ci dopiero... To lekarstwem na leserowanie i złą pracę nauczycieli ma być motywowanie ich lepszymi zarobkami? Super pomysł - im gorzej pracują tym więcej im płacić. Chyba rzeczywiście jestem skażony neoliberalnymi doktrynami, bo nie chce mi się wierzyć że ktoś na poważnie może tak myśleć. Wolę zarabiać tyle ile zarabiam, a na emeryturę mogę odkładać 200-300 PLN miesięcznie. Jeśli zacznę wtedy gdy zaczynam pracować (w wieku ok. 25 lat) to emeryturę będę miał lepszą niż jakiekolwiek ZUSy mogą mi zagwarantować. Państwo nie jest od 'dawania'. Państwo zabiera nam pieniądze po to, żeby samo się mogło wyżywić. W zamian ma nam dać ochronę granic, sądownictwo, dyplomację i policję. Emerytury, edukację i służbę zdrowia możemy sobie zapewnić sami. Ale część z nas (spora część, niestety) jest skażona marksistwem-lenistwem i upiera się że 'im się należy', oni 'mają żądania'. Tylko tak naprawdę to oni żądają od nas, nie od państwa. Bo to my płacimy za realizację każdego z tych żądań. Państwo ma jedynie te pieniądze które nam zabierze, siłą i podstępem. Ja też bym chciał 'godziwie zarabiać' i mieć stabilne zatrudnienie i w ogóle. Ale płacą mi tyle ile wypracuję dla firmy minus zarobek szefów. Bo więcej się nie da. I to nie jest 'doktryna'. To rzeczywistość. Wszystko inne to mity i bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
pieniacz Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:25 > A wszyscy chodzili do szkoly mam nadzieje. pewnie tak, i stąd wiedzą, jaki jest poziom lwiej części przedstawicieli tego zawodu Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:53 A ten poziom wynika z pchania się najlepszych po dobre zarobki zarobki i mnóstwo urlopu? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
aga.tas Nauczyciel,pielęgniarka są biedni bo są kobietami. 27.06.08, 08:46 Kobiety na wszystkich stanowiskach w mniejszym lub większym stopniu są robieni w balona.NAUCZYCIELE, POKAŻCIE WRESZCIE TYM Z RZĄDU JAK PRACUJE SIĘ 18 GODZIN! NIECH TO SIĘ WRESZCIE ZAWALI! NIE DAJCIE SIĘ WYKORZYSTYWAĆ!KAŻCIE SOBIE PŁACIĆ ZA KAŻDĄ PRZEPRACOWANĄ GODZINĘ,A MACIE ICH DO PRZEPRACOWANIA WEDŁUG PRZEPISÓW JESZCZE 22!WYCIECZKA 3- DNIOWA TO 72 GODZINY,CZEMU ZA NIE NIE PŁACICIE? TO WEDŁUG GAZETY PRACA 4-TYGODNIOWA! To skandal tak napuszczać na nauczycieli!Według MEN polscy nauczyciele mają zarobki plasujące się na 6 miejscu w świecie.Takie zdanie wypowiedziane w sejmie spowodowało gremialny śmiech w ławach poselskich.To obrzydliwe ,że GAZETA WYBORCZA bierze udział w nagonce na biedaków! Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:27 To niech nauczyciel spędza te 40 h w szkole, jak każdy inny pracownik, a nie tylko opowiada, jak to ciężko pracuje w domu. Naprawdę nigdy nie spotkaliście w szkole nauczyciela, który "zadaje" klasie czytanie jakiegoś tekstu z podręcznika czy samodzielne ćwiczenia, a w tym samym czasie sprawdza klasówki poprzedniej klasy? Już nie mówiąc o olewactwie takich np. wuefistów - nie spotkałem jeszcze chyba nikogo (może poza szkołami sportowymi), kto nie znałby lekcji wf "na macie" - "Macie piłkę i se grajcie", a pan/pani od wf w kantorku sobie kawę wypije. Odpowiedz Link Zgłoś
iza_wroc1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:39 Chętnie posiedzę w szkole 40 godzin od 8.00 do 16.00 i nie zabiorę zeszytów,ćwiczeń ,klasówek i innych papierzysków do domu, problem w tym,że nie mam warunków w szkole do pracy! W pokoju nauczycielskim,nie sposób skupić się i sprawdzać pracę, no i jak mam przygotować uczniom sprawdzian, czy jakąś pomoc do lekcji skoro nie mam dostępu do komputera w szkole....?????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:42 Moi rodzice sa informatykami w malym miescie. Kazda ze szkol ma po 2 pracownie, sprzet wymienia sie co 5 lat. Gdzie ty nauczasz ??? iza_wroc1 napisała: > Chętnie posiedzę w szkole 40 godzin od 8.00 do 16.00 i nie zabiorę > zeszytów,ćwiczeń ,klasówek i innych papierzysków do domu, problem w tym,że nie > mam warunków w szkole do pracy! W pokoju nauczycielskim,nie sposób skupić się i > sprawdzać pracę, no i jak mam przygotować uczniom sprawdzian, czy jakąś pomoc d > o > lekcji skoro nie mam dostępu do komputera w szkole....????????????????????????? > ? Odpowiedz Link Zgłoś
iza_wroc1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:49 Zgadza się tyko ,że w pracowniach są lekcje do 16.00 - to są normalne sale dydaktyczne w których uczy się dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:55 To dogadajcie sie z dyrektorem i informatykiem, zeby udostepnial pracownie, np. na 2 godz. tygodniowo / dzeinnie. Ja z kumplami przychodzilem do ojca - nigdy tak sobie nie pogralem w sieci, jak wtedy ( to bylo juz jakies 15 lat temu )... iza_wroc1 napisała: > Zgadza się tyko ,że w pracowniach są lekcje do 16.00 - to są normalne sale > dydaktyczne w których uczy się dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
obi76 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 15:05 Swojski to zwracam honor. :) Znam wielu nauczycieli, ale Ci moi to tacy zorganizowani. Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 16:02 hmmm - wszyscy tu na forum maja jednak problem, ze sie nie wyrabiaja, ze dla nich 18 czterdziestopieciominutowek w tygodniu to jakis horror jest wogole. ( no + przerwy, na laczny czas ok. 3 godzin tygodniowo ). a te 60 dni paltnego urlopu rocznie - to katorzniczy przymus, bo oni chetnie by w tym czasie pouczyli dzieci, gdyby mogli... obi76 napisał: > Swojski to zwracam honor. :) > > Znam wielu nauczycieli, ale Ci moi to tacy zorganizowani. Odpowiedz Link Zgłoś
pompompom Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 18:36 iza_wroc1 napisała: > Chętnie posiedzę w szkole 40 godzin od 8.00 do 16.00 i nie zabiorę > zeszytów,ćwiczeń ,klasówek i innych papierzysków do domu, problem w tym,że nie > mam warunków w szkole do pracy! W pokoju nauczycielskim,nie sposób skupić się i > sprawdzać pracę, no i jak mam przygotować uczniom sprawdzian, czy jakąś pomoc d > o > lekcji skoro nie mam dostępu do komputera w szkole....????????????????????????? > ? A co? Klas wam brakuje? Wszystkie zajęte? Uważasz, że wszyscy pracownicy w innych zawodach mają super miejsca pracy. Większość biur teraz to open space'y. Tu o skupienie trudno. Często zostaje się po godzinach (nie po 3, ale po 8), żeby w spokoju popracować i móc sie skupić. Za to oczywiście nikt z nas kasy nie dostaje, bo opowieści o płatnych nadgodzinach to bajki. Zadanie ma być wykonane, projekt zrobiony i tyle. Nikogo nie interesuje czy przez godzinę użerałeś się z kontahentem przez telefon, albo, że czekasz na podpis szefa na ważnym dokumencie przez cały dzień, a dokument już wczoraj miał być wysłany i w rezultacie wstrzymuje to pracę nie tylko twoją, ale i innych osób w zespole. To nic, że szef ma akurat czas omówić z tobą zasadnicze kwestie, bez których dalej nie ruszysz, dopiero po tych ośmiu godzinach pracy i musisz cierpliwie czekać. I jak wracasz do domu to masz dosyć wszystkiego i wszystkich. Zacznijcie jak inni pracować 40 godzin wtedy starczy wam czasu i na poprawianie klasówek i na zebrania z rodzicami. Te wasze mityczne klasówki przecież nie są codziennie, zebrania też nie. Pewnie, że każdy nauczyciel woli popracować 3 godziny w szkole, odwalić ten czas, bo i tak rodzice zauważywszy jakie to postępy robi w szkole jego pociecha czym prędzej wyda kasę na korepetycje. I wszystko gra. Za 3 godziny dziennie kasa jest plus dodatkowo za korepetycje, które nie byłby w większości przypadków konieczne, gdyby uczniowie dostawali odpowiednią dawkę wiedzy w szkole. Tyle tylko, że "korki" to kasa do rączki. I jak słyszę, że nauczyciel to musi mieć dużo siły, bo nauczanie to walka z uczniami to włos mi się jeży na głowie. Czy wam się pomylił zawód nauczyciela z obozowym kapo? A do czego tu ta siła? Do wykręcania uszu dzieciom? A gdzie próba zainteresownia ucznia przedmiotem? Gdzie próba nawiązania z klasą kontaktu? Ja rozumiem, że są przedmioty, które wymagają takich czy innych predyspozycji np. nauczyciel śpiewu czy gry na jakimś instrumencie musi mieć dobry słuch. Przygłuchy nie może sprawnie wykonywać zawodu. Tyle tylko, że od tego, tak jak w przypadku innych pracowników nie są wcześniejsze emerytury tylko renta. I jak życie pokazuje większość z tych spracowanych 40 lub 50 letnich kandydatów na młodych emerytów z belferskich szeregów siły nie ma tylko do dnia kiedy pracuje na państwowej posadzie. Po przejściu na emeryturę i rozpoczęciu pracy w prywatnych szkołach lub udzielaniu licznych korepetycji zdrowie odzyskują. Cuda. Nie tak dawno byłam u koleżanki (sama dzieci nie mam, więc i kłopoty szkolne bezpośrednio mnie niedotyczą). Akurat jej córka wróciła ze szkoły. Wcześniej, bo pani od czegoś tam nie było. Za chwilę dziecko z drugiego pokoju mówi, że jutro to nie na ósmą tylko na 10:00, bo nie ma też pani od angielskiego, no wcześniej kończą, bo pani od matematyki też nie będzie. A jak praca? Co dostałaś? A nie wiem, bo pani nie zdążyła sprawdzić (sprawdza już od dwóch tygodni). Popatrzyłam na to nieco zdziwiona, a koleżanka na to, że to norma pod koniec roku szkolnego. I zdecydujcie się wreszcie jak pracujecie. Raz słyszę, że to sprawdzanie klasówek, zebrania, przygotowanie do lekcji to są dodatkowe zajęcia innym razem, że jednak pracujecie jak inni 40 godzin tygodniowo, bo oprócz 18 godzin pensum macie wpisane powyższe zadania. Narzekacie, ale na każdą próbę unormowania czasu pracy reagujecie alergią i bronicie dotychczasowego stanu rzeczy jak niepodległości. I na koniec. Zawód nauczyciela to praca z dziećmi i młodzieżą. Różną. Jak ktoś nie umie i niechce z nimi pracować, to inny zawód byłby lepszy. Nie każdy kto posiada wiedzę na jakiś temat nadaje się na nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 19:07 co bys zrobila, gdyby uczen zagrozil ci nozem? Znam taki przypadek. a jaka porade masz dla torunskiego nauczyciela, ktoremu zalozono kosz na glowe? Nauczyciel moze tez byc chory i ma prawo do zwolnienia chorobowego, o czym chyba zapominasz. A to ile dzieci maja angielskiego (czy czegokolwiek innego), to nie jest decyzja nauczycieli. W 2 godziny tygodniowo nie nauczysz nikogo jezyka - stad dzieci rodzicow swiadomych (i zamoznych) chodza na kursy i korepetycje. W tej chwili samorzady zarzadzaja szkolami, im nie zalezy na poziomie ksztalcenia tylko na niskich kosztach - ich stac na prywatny angielski, a dzieci biedoty sie dla nich nie licza. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 18:59 'Spedzac' 40 godzin w pracy to zaden problem. Wazne, co sie w tej pracy robi. Ile razy bedac w urzedzie nie moglam znalezc urzednika, bo gdzies sobie poszedl? W godzinach pracy, ma sie rozumiec. Najpierw trzeba porownac WYDAJNOSC pracy nauczycieli i innych, a potem dopiero bajac o 18 godzinach i niekonczacych sie wakacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
abgan Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 22:04 Nie grasz fair. Porównaj jeszcze wydajność pracy nauczyciela z bezrobotnym. Urzędnik państwowy to już w ogóle nic nie musi robić i pracuje 3 godziny w tygodniu. Jak chce - pracuje więcej, ale jakby zwolnić 50% urzędników, to urzędy pracowałyby tak samo sprawnie. A może nawet lepiej, bo połowa urzędników zajmuje się produkcją papierów, żeby zająć czymś drugą połowę. Porównaj wydajność pracy nauczycieli i pracowników biurowych średniego szczebla w firmach zatrudniających 50-200 pracowników - to będzie porównanie przynajmniej w miarę bliskie (chyba, że szkoły zatrudniają dużo więcej ludzi, ale to nie powinno mieć wielkiego przełożenia na wydajność). Jeśli porównujesz swoją wydajność pracy z wydajnością urzędników, to chyba brak Ci ambicji :-P Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 30.06.08, 10:35 w panstwowych posadach wlasnie to jest problem. To takze i moj postulat: poprawic wydajnosc w budzetowce. Tym, ktorzy nadaza - duza podwyzka. Tym, ltorzy odstaja w jakosci ksztalcenia - dac mozliwosc poszukania pracy w biurze, czy na linii. rikol napisała: > 'Spedzac' 40 godzin w pracy to zaden problem. Wazne, co sie w tej pracy robi. > Ile razy bedac w urzedzie nie moglam znalezc urzednika, bo gdzies sobie poszedl > ? > W godzinach pracy, ma sie rozumiec. Najpierw trzeba porownac WYDAJNOSC pracy > nauczycieli i innych, a potem dopiero bajac o 18 godzinach i niekonczacych sie > wakacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:07 W rzadzie i parlamencie nie szanuje sie nauczycieli i nie docenia koniecznosci edukacji, bo tam stolki obsadzane sa na zasadzie znajomosci, a nie kwalifikacji. Kazdy profesor ci powie, ze edukacja jest wazna. Ale zapytaj o to robotnika, powie ci 'a po co to komu, jak na kopaniu rowow tez mozna zarobic'. Najbogatsze kraje swiata stawiaja na edukacje, tam nauczyciele sa szanowani i znakomicie zarabiaja. Ale Polska woli brac przyklad z Rosji, a nie Finlandii (najlepsza edukacja na swiecie). Odpowiedz Link Zgłoś
alexa47 Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 07:43 No tak. Nauczyciele zapowiadają strajki, więc trzeba podważyc zaufanie społeczeństwa do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
anmapa Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 07:45 Jak czytam te bzdury na temat pracy nauczycieli i ich mitycznych zarobków, to coś mie się robi w żołądku. Zgadzam się z opinią, że samo MEN nauczycieli ma w głębokim poważaniu a media dodatkowo podpuszczają społeczeństwo. Jeśli jest tak dobrze, to dlaczego wielu młodych nauczycieli ucieka z tego zawodu. Niedługo ostaną się tylko babcie i dziadkowie w szkołach. Inne badania przeprowadzone w Europie pokazują, że polscy nauczyciele pracują najdłużej. Jeśli więc ktoś uważa, że nauczyciel ma tak dobrze, zapraszam do pracy w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:29 Jeśli nauczyciel uważa, że ma źle, to nikt go do pracy w szkole nie zmusza - jest tyle innych zawodów, gdzie można lepiej zarabiać. A, prawda, tylko tam trzeba rzeczywiście pracować po 40 h/tydzień, no i nie ma wcześniejszych emerytur. Odpowiedz Link Zgłoś
anmapa Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 07:46 To idź pracować do szkoły. Gwarantuję, że uciekniesz z niej po dwóch maksymalnie dniach. Odpowiedz Link Zgłoś
thadee Strach przed akcją protestacyjną.. 27.06.08, 07:53 ...zapowiadaną na wrzesień? Już zaczyna się "urabianie" opinii publicznej, by nastawic społeczeństwo negatywnie do nauczycieli, by "głos Ludu" przeciwstawić szkolnictwu. O wartości godziny pracy nauczyciela nie będzie miał pojęcia ten, kto nie ma takiego w rodzinie. szemranie 18 godzinnym pensum to po prostu świństwo. Panie TUSK!!! Przed wyborami zapowiadał Pan .." godne wynagradzanie pracy nauczyciela..." Zapomniało się o tym? Punkt widzenia i punkt siedzenia mają jak widać wiele wspólnego ze sobą. Tylko żeby w wyborach /na przykład prezydenckich/ nauczyciele nie zechcieli mieć tych rzucających słowa na wiatr w punkcie siedzenia..... Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Strach przed akcją protestacyjną.. 27.06.08, 08:32 > zaczyna się "urabianie" opinii publicznej No niestety tak to wyglada. GW juz dawno zapomniala o swoich korzeniach (inteligencko-prospolecznych), teraz jest tuba propagandowa biznesu. Wiekszosc juz to dawno wie, niektorzy dopiero zaczynaja zauwazac. smok Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera Re: Strach przed akcją protestacyjną.. 27.06.08, 09:01 Zgadzam się, że Gazeta manipuluje. Były wysokie statystyki bezrobocia, Gazeta zachęcała do wyjazdów. Okazało się, że pół Polski wyjechało, nagle w ogłoszeniach gazety pojawiła się praca lokalna. I zawsze to granie na uczuciach, w tym wypadku patriotycznych. Bądź Polakiem, pracuj w Poslce! Szkoda że tak wiele osób na to się łapie. "Bo pisali w gazecie, znaczy się, prawda". Odpowiedz Link Zgłoś
daflippi Re: Strach przed akcją protestacyjną.. 27.06.08, 13:35 Fakt, że ta gazeta to coraz głębsze dno, ale: na tle innych portali z wiadomościami wypada IMO najlepiej, dwa - nie przeceniałbym skuteczności tej propagandy. Czegokolwiek pismaki by nie napisały, to i tak tyle samo ludzi by wyjechało. Odpowiedz Link Zgłoś
natkabatka Re: Strach przed akcją protestacyjną.. 27.06.08, 12:33 Trafne spostrzeżenie: tak się robi kuku nauczycielom żeby ochronić rządowe tyłki. Ten rząd jest jednym wielkim rozczarowaniem Polaków! Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: Strach przed akcją protestacyjną.. 27.06.08, 12:37 wg PiSu chyba, ewentualnie postkomuny ( SLD ). Zapytaj ekonomistow, wyjedz za granice do pracy w szkolnictwie, to ci szczeka opadnie, jak zobaczysz ile i jak pracuja z dziecmi. natkabatka napisała: > Trafne spostrzeżenie: tak się robi kuku nauczycielom żeby ochronić > rządowe tyłki. Ten rząd jest jednym wielkim rozczarowaniem Polaków! Odpowiedz Link Zgłoś
janusz0910 Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:04 Zarabiałem mało, to zmieniłem pracę. Nie biadoliłem, nie straszyłem strajkami. Nauczyciel ma za mało? Niech idzie gdzie indziej i po problemie. Tylko gdzie pójdzie (kto go przyjmie do pracy?)I gdzie będą mu tyle płacić za wakacje, ferie, rekolekcje, dni sportu i co tam jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
meg83 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:11 każdy ma prawo do strajku- tak głosi konstytucja RP jakoś jak strajkowali lekarze to nikt nie pisał by odchodzili z zawodu zresztą należny włożyć w bajki te opowieści o polskim dobrobycie i wyborze dobrych posad w pl- to jest tylko dobry pr, w który coraz mniej ludzi wierzy Odpowiedz Link Zgłoś
dolfuss Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:25 Bo kolega janusz0910 chciał coś fajnego powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:48 Bo lekarzy było za mało, a nauczycieli mamy nadmiar. I skoro studenci w dalszym ciągu walą drzwiami i oknami na kierunki pedagogiczne to znaczy że nauczyciel jest odbierany jako dobry zawód. Podwyżki nie są konieczne, bo nauczycieli nam nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ojapierdziu Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:16 Oj pisali (pamietam) ;] Po czym lekarze zaczęli się zwalniać, zaczęto zamykać oddziały i podniósł się lament jak oni mogą i że to za nasze pieniądze się wykształcili blablabla. No i obudziliśmy się z ręką w nocniku i ewakuacją pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
natkabatka Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:34 Bredzisz, sprawdź czy nie masz gorączki Odpowiedz Link Zgłoś
adam.gr Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:22 Oj janusz strasznie nienawidzisz nauczycieli, skrzywdzili Cię - dwójkę postawili a sam pewnie ledwo zawodówkę ... . Nie zazdrość - weź się do nauki jeszcze możesz zostać nauczycielem. A tak swoją drogą nasze państwo dalej kwalifikacji nie docenia - tylko górników, hutników , rolników - bo to jest praca ( ale komuna nasrała wam ludzie w głowach), Dalej jest tak,że ten co miał do szkoły pod górkę jest dotowany przez tych co się uczyli (a to ciężka praca). Jawna niesprawiedliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:32 No, z tymi kwalifikacjami nauczycieli to nie przesadzaj - u większości edukacja kończy się na tym, czego dowiedzieli się na studiach, a gdzieniegdzie widoczny jest regres. Pamiętam moją nauczycielkę z liceum (jednego z najlepszych w kraju), która poważnie rozważała, czy pop-corn może wykiełkować. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 10:06 Hehe, ja też coś takiego pamiętam. Któryś z dawnych szkolnych kolegów skrytykował we wspominającym jak raz towarzystwie wypowiedź jednego z naszych nauczycieli. Tylko że my byliśmy przy tym, i jasne było, że ten głąb zwyczajnie nic z dowcipnej wypowiedzi nauczyciela nie zrozumiał. I mówisz, że są jeszcze ludzie nie chodzący do kina żreć popcorn? Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:29 > Nauczyciel ma za mało? Niech idzie gdzie indziej > i po problemie. Jasne, wszyscy nauczyciele niech sie zwolnia, szkoly sie zamknie, a w ich miejsce otworzy banki. smok Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:33 Nie zwolnią się, nie zwolnią - bo nigdzie indziej pracy nie dostaną. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:45 > Nie zwolnią się, nie zwolnią - bo nigdzie > indziej pracy nie dostaną. Na przyslowiowym zmywaku w UK tez nie? smok Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:11 Na zmywaku się zniszą lakierowane paznokcie. Odpada. Odpowiedz Link Zgłoś
sandowal Masz dzieci kolego? 27.06.08, 08:44 To niech je uczą ci co zostaną w szkołach - według Ciebie kto to będzie, fachowcy? Odpowiedz Link Zgłoś
kalista25 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:09 Co ty janusz0910 za przeproszeniem .... piszesz.Nauczyciel zgodnie ze swoim wyksztalceniem moze zmienic prace idac do innej szkoly. A tam takie same zarobki przeciez. Nauczyciel to nie hydraulik i nie ma takiego wachlarza mozliwosci. Jest fachowcem w swoim zawodzie. A jezeli chodzi o wakacje, popracuj troche w zawodzie nauczyciela to zrozumiesz. A przeciez tez trzeba miec za co wyjechac na te wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:35 Hydraulik to też fachowiec w swoim zawodzie i też nie może z dnia na dzień zostać np. spawaczem. A inteligencja polega m.in. na umiejętności dostosowania się do bieżących potrzeb, czyli również do umiejętności zmiany kwalifikacji. No, chyba że o inteligencję nauczycieli nie podejrzewasz... Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:45 Nie opowiadaj głupot. Dzień sportu - nauczyciel niby nie pracuje a dzieci same wszystko przygotowują i bawią się bez opieki. W mojej szkole też są organizowane różne atrakcje. Trzeba to wszystko przygotować (nie w czasie mitycznych 18 godzin) i uczestniczyć w pikniku, dniu dziecka i innych zabawach w sobotę , która ponoć jest wolna od pracy (tylko w czerwcu miałam przez pracę zajęte 3 soboty w innych miesiącach przynajmniej jedną)). Za wycieczki nikt nie płaci choć jest się 24 godz w pracy, białe szkoły, których domagają się rodzice - cały tydzień mam zapłacone jak zwykle za te mityczne 18 godzin. Dyskoteki, zebrania, dni otwarte,szkolenia z których wracam po 22.Konsultacje dla uczniów nie płacone dodatkowo. Ciągły hałas, który wyczerpuje psychicznie, odpowiedzialność za dzieci.Ferie - sprawdzam klasówki, których narobiłam jak głupia (to opinia moich dzieci) Jak można pleść takie głupoty. A czy jest nas za dużo - wystarczy zobaczyć na stronach kuratorium niektóre szkoły już rok szukają nauczycieli różnych specjalności i nic. Narzekacie na poziom nauczycieli. To prawda młodzi, którzy teraz przychodzą to straszna nędza. Starzy nauczyciele, z powołania odejdą na emeryturę, za te wielkie pieniądze nikt zdolny i dobrze wykształcony do szkoły nie przyjdzie. Albo podwyżki albo poziom nauczycieli drastycznie spadnie. A gadanie w stylu zmień sobie pracę świadczy o piszącym. Ja ten zawód mimo wszystko lubię. Zawsze chciałam pracować z dziećmi ale za swoją ciężką pracę chcę dostać wynagrodzenie i chcę by władze tego kraju szanowały nauczycieli.Trudno uznać za szacunek dodatek motywacyjny - 30 zł. Można się zmotywować jak nic.Jakoś w innych krajach europy nikomu nie przychodzi do głowy negować pensum, wakacji. Wmawia się nam, że w porównaniu z innymi krajami nie zarabiamy gorzeja a pracujemy mniej. Zapomina się, że nauczyciel zna języki, kontaktuje się z nauczycielami z innych krajów i może te rewelacje sprawdzić. Permanentna reforma oświaty bez pieniędzy, rękami źle opłacanych i obrażanych nauczycieli - to się nie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:23 W gimnazjach i liceach nie ma dnia dziecka, pikników, spotkania z rodzicam średnio z 2-3 miesiące pół godziny, dzień sportu zawsze w sobotę którą się odrabia za jakiś wolny dzień a przygotowywanie to rzucanie piłki na sali, albo maksymalnie wynajęcie basenu, dzień otwary jest przygotowywane na lekcjacy i podobnie realizowany, wycieczki - tu się zgadzam, to nie jest odpoczynek dla większości nauczycieli. Co do klasówek w ferie - pani je pisze, że sprawdzała przez 80 godzin (2 tygodniex40 h). Jeżeli ma pani 18 godzin zajęć tygodniowo, przyjmijmy wersję, że to są 2 godziny na klasę, ma Pani 9 klas, po 30 osób i wszyscy byli obecnie (wiem, są szkoły gdzie jest 37 dzieci w klasie, ale to kilka obleganych szkół, reszta ma średnio 26) we wszystkich klasach zrobiła Pani klasówkę to wychodzi, że sprawdza Pani średnio 3 klasówki na godzinę. To co? Zadaje im Pani prace magisterskie? Przecież klasówka ma góra 4 strony (testowe mogą mieć więcej, ale je się sprawdza dużo szybciej). Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:18 Jak zwykle wszyscy się znają na pracy nauczyciela. Otóż zapewniam panią, że takie imprezy są organizowane nie tylko w podstawówakach ale i gimnazjach. Wiem bo pracuję i tu i tu. O liceach się nie wypowiadam bo nie wiem. Klasówka to nie tylko test. Testy zaś zawierają pytania zamknięte i otwarte sprawdza się je dużo wolniej, są wnich także wypracowania.Zapraszam do najbiższego polonisty czy historyka także matematyka na sprawdzanie klasówek bo nie ma pani o tym pojęcia. Dzień sportu to nie jest rzucanie pilki i róbta co chceta. To dokładnie przygotowany scenariusz zajęć. Przynajmniej u mnie. A większość tych atrakcji jak piknik czy konkurs międzyszkolny odbywały się w sobotę i nie w ramach odpracowywania. Sobota pracująca to były normalne lekcje. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:34 Mam dwójkę dzieci w dobrych szkołach. Sama też kiedyś do kilku chodziłam. Doświadczenia są podobne. Pierwszy problem to brak czytania ze zrozumieniem. U dzieci. I nauczycieli. " Pan napisał: klasówka to nie tylko test. Testy zaś > zawierają pytania zamknięte i otwarte sprawdza się je dużo wolniej, > są wnich także wypracowania. Ja napisałam, że klasówki mają góra 4 strony, tylko testy mają więcej. Słusznie klasówka to nie jest test i tak też napisałam (za pierwszym razem). Pan nie zrozumiał.Nie wykluczam, że w "slangu" nauczycielskim "test" to tylko to, co uczniowie piszą na koniec szkoły. Mogę zapewnić, że w polszczyzna nie ogranicza sie do tego znaczenia. A na marginesie - wiele sprawdzianów (nazywanych przez nauczycieli je realizujących klasówkami) ma formę testową - na przykład z biologii i historii. Kolejna sprawa - dzień sportu, tych które widziałam scenariusz polegał na tym, że jest napisane na kartce o której godzinie się rzuca jaką piłkę. I odbywały się wyłącznie w "odpracowywane" soboty i był to rodzaj spotkania towarzyskiego na które dzieci nie chcialy chodzić, ale nauczyciel sprawdzał na początku listę obecności i jest to praktycznie jedyny kontakt z wychowawcą.Od połowy imprezy brakuje większości nauczycieli. Być może Pan należy do tej mniej rozgarniętej mniejszości, która siedzi do końca, albo Pana szkoła jest jakimś chlubnym wyjątkiem.Bo takie doświadczenia jak ja, mają praktycznie wszyscy znani mi rodzice uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:22 Lucusia, uczniowie nie drukuja swoich klasowek, tylko pisza jak kura pazurem linia po linii, bez odstepow. Do tego pisza bardziej nieczytelnie niz zwykle, bo sie spiesza. Sprobuj to przeczytac w 3 minuty, dam ci medal. Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:28 1. czemu nie wprowadzicie kaligrafii. We Francji, szesciolatki po roku tak pisza, ze szczeka opada. Sam sie od syna nauczylem pisac na nowo. 2. PELNY Etat nauczyciela, to 3 dni zajec w godzinach 8H00 - 13H35. Oczywiscie caly tydzien liczy sie jako 'przepracowany '. Do tego 60 dni platnego urlopu rocznie. 3. Rozumiem, ze za taki 'wysilek' nauczyciel chcialby dostawac 2 srednie krajowe. Wybierzmy lewice, niech zrobia tak dobrze WSZYSTKIM PROFESJOM. Wtedy sam na nich zaglosuje i wroce do Polski. Swojski rikol napisała: > Lucusia, uczniowie nie drukuja swoich klasowek, tylko pisza jak kura pazurem > linia po linii, bez odstepow. Do tego pisza bardziej nieczytelnie niz zwykle, b > o > sie spiesza. Sprobuj to przeczytac w 3 minuty, dam ci medal. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:52 To jednak zmieniam zdanie o nauczycielach z mojej okolicy! Oni są w stanie na jednej lekcji, gdy klasa pisze sprawdzian, sprawdzić klasówki poprzedniej.Medal! Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:56 przeciez to standart ! lucusia3 napisała: > To jednak zmieniam zdanie o nauczycielach z mojej okolicy! Oni są w stanie na j > ednej lekcji, gdy klasa pisze sprawdzian, sprawdzić klasówki poprzedniej.Medal! Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 19:17 Widocznie nic tam nie jest napisane, tylko imie i nazwisko. Wiadomo przeciez, ze szybciej sie sprawdza klasowke slabeusza (bo nie ma tam nic albo niewiele) niz ucznia dobrego, ktory pisze bez przerwy przez 45 minut. Ewentualnie tak mozna sprawdzac test wyboru - ABCD. Odpowiedz Link Zgłoś
daflippi Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:11 > szkole też są organizowane różne atrakcje. Trzeba to wszystko > przygotować (nie w czasie mitycznych 18 godzin) Ok, w takim razie oszustwem jest te 18 godzin. Niech w takim razie wymaga się od nauczyciela obecności w pracy przez 40 godzin, z czego czystych zajęć dydaktycznych będzie miał 18 godzin. Wtedy można porównywać zarobki do innych zawodów i dyskutować, czy są zbyt małe, czy zbyt duże. > Ferie - > sprawdzam klasówki, których narobiłam jak głupia (to opinia moich > dzieci) I tu się z dziećmi zgadzam. Nauczyciele w jakimś dziwnym owczym pędzie zawsze seriami przeprowadzają sprawdziany przed wszystkimi wolnymi dniami, bo "przecież was nie będzie, a ja oceny muszę mieć", a potem po powrocie z wolnego, bo "przecież tyle was nie było i ja żadnych ocen nie mam". Nauczyciele większość tej dodatkowej pracy sami sobie generują brakiem rozumu. > Trudno uznać za szacunek dodatek > motywacyjny - 30 zł. Nic tak nie motywuje, jak ciężkie warunki i zaciskanie pasa. Odpowiedz Link Zgłoś
nowak11 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 11:22 Żal Wam d... ściska, za te wakacje, co nie?;))) Odpowiedz Link Zgłoś
b_ee Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:39 janusz0910 napisał: > Zarabiałem mało, to zmieniłem pracę. Nie biadoliłem, nie straszyłem strajkami. > Nauczyciel ma za mało? Niech idzie gdzie indziej i po problemie. Tylko gdzie > pójdzie (kto go przyjmie do pracy?)I gdzie będą mu tyle płacić za wakacje, > ferie, rekolekcje, dni sportu i co tam jeszcze... Tylko kto nauczy dzieci w szkole, jesli wszyscy nauczyciele odejda? Poza tym płaci się tylko za prace w szkole, a kto opłaci całe przygotowanie do lekcji jakie nauczyciel wykonuje w domu? No i jeszcze w dodatku nie jest to łatwa i przyjemna praca jak wielu osobom się wydaje..proszę spróbować zapanować nad gimnazjalistami, np na lekcji wfu..powiesz, przecież można wstawić nieodp zachowanie? dziecko się nie przejmie..złe oceny?przyniesie zwolnienie z wfu..o to chodzi?chyba nie.. Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 18:58 Rekolekcje są przymusowe. Wolelibyśmy normalne lekcje w tym czasie, bo to żenujący koszmar! Odpowiedz Link Zgłoś
ulado Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 24.08.08, 02:12 No tak. Łatwo znaleźć pracę, jeśli nie ma się konkretnej specjalizacji okupionej pięcioletnimi studiami, jeszcze podyplomówką i nie jest się kobietą po czterdziestce. Tak jak za komuny ceniło się klasę robotniczą, tak teraz najlepiej być budowlańcem. Po dwutygodniowym kursie można tynkować, malować, kłaść glazurę i wypowiadać się na forum na temat bezużyteczności inteligentów. Skąd my to znamy? Odpowiedz Link Zgłoś
joorek Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:05 no i wyszło szydło z worka; jako nauczyciel dostaje 1300 (a powinienem wg danych 4060). Gdzie są moje pieniądze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
meg83 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:08 to jak jest tak super, to czemu nie popracujesz w szkole???????????? będziesz bogaczem, ciągle będziesz odpoczywać i siedzieć z założonymi rękami pytam dlaczego?????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
grenadyna Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:22 Nie pracuję w szkole, bo wolę pracować więcej i więcej zarabiać. Jak ktoś woli pracować połowę tego co ja i zarabiać trochę mniej, to jego wybór, więc nie narzekajcie, nauczyciele. Mam w rodzinie nauczycieli, mam też kilkoro znajomych w tej branży. Nie pracują nawet połowy tego, co ja. Siedliśmy sobie ostatnio i to policzyliśmy. Wakacje to urlop? Pewnie, że tak. Tylko, że ja mam rocznie 26 dni, a Ty, nauczycielu, ile tych dni masz? Tak czy inaczej, kto mało pracuje, ten mało zarabia. Gdybyście pracowali dwa razy więcej, to moglibyście dwa razy więcej zarabiać. Ale nie chcecie, bo wolicie się pobyczyć. Wasz wybór, więc jak dorośli ludzie zechciejcie zaakceptować jego konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:32 To jakieś nieporozumienie. Praca nauczyciela to ciężka harówa. Chyba, że dany nauczyciel się miga od pracy, ale niesolidni pracownicy są w każdym zawodzie. Poza tym jakimś absurdem jest przeliczanie pensji na godziny, ponieważ wpisana w umowie liczba godzin lekcyjnych w żaden sposób nie odzwierciedla godzin rzeczywistej pracy. Specyfika zawodu polega na tym, że nauczyciel pracuje również np. podczas przerwy, na radzie nauczycielskiej, na dyzurach, wypełniając dzienniki, przygotowując programy, zajęcia, itd. To tak jakby powiedzieć przedstawicielowi handlowemu, że nic nie robi, bo tylko się rozbija samolotami po świecie i chodzi w eleganckich garniturach... Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:21 Nauczyciel pracuje na przerwach? W porządku, ale ta "godzna" pracy nauczyciela to tak naprawdę 45 min. + przerwa = 50-55 min. (przerwa 15-minutowa jest tylko raqz w ciągu dnia), czyli tealnie te 18 h pracy nauczyciela to i tak co najwyżej 16-17 h zegarowych. Każdy inny pracownik pracuje tygodniowo 40 h po 60 minut. A skoro "przeliczanie pensji na godziny" jest absurdem, to ciekawe, jaki inny sposób znajdziesz? Tak na marginesie - pracownik naukowy z doktoratem, adiunkt, 40h/tydzień, z obowiązkiem publikacji i "robienia" stopni, poświęcający znacznie więcej czasu na rzeczywiste dokształcanie - zarabia w przeliczeniu godzinowym (nie licząc pracy poza tymi 40h) ok. 10 zł na godzinę. I nie jęczy bez przerwy oraz nie strajkuje opowiadając wszystkim, jaka to straszna krzywda go spotyka, bo musi pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:55 No właśnie w tym tkwi polski problem: nie ma żadnej solidarności między pracownikami (pracownik naukowy to nie nauczyciel???), tylko zazdrośc (wszyscy mają lepiej niż ja) i równanie w dół. Wszyscy powinniśmy nie jęczeć, ale strajkować i domagac sie poprawy warunków pracy. Tak na marginesie - pracownik naukowy z > doktoratem, adiunkt, 40h/tydzień, z obowiązkiem publikacji > i "robienia" stopni, poświęcający znacznie więcej czasu na > rzeczywiste dokształcanie - zarabia w przeliczeniu godzinowym (nie > licząc pracy poza tymi 40h) ok. 10 zł na godzinę. I nie jęczy bez > przerwy oraz nie strajkuje opowiadając wszystkim, jaka to straszna > krzywda go spotyka, bo musi pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:44 Strajkować, domagać się etc., a potem gdy rząd zaproponuje plan prywatyzacji to podnosi się larum [vide służba zdrowia]. Dlatego albo chcemy reform albo zostajemy przy starym. Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:27 OCZYWICIE żE NIE CHCEMY PRYWATYZACJI! Czy tak trudno zrozumieć że nie wszyscy chcą reform które trwonią publiczny majątek? Służba zdrowia ma być publiczna, całkowicie i bez wyjątku, wszystkie świadczenia, i ma być opłacana z budżetu państwa, bo po to płacimy składki. Nie po to, zeby na szpitalach zarabiały koncerny farmaceutyczne. > Strajkować, domagać się etc., a potem gdy rząd zaproponuje plan prywatyzacji to > podnosi się larum [vide służba zdrowia]. > > Dlatego albo chcemy reform albo zostajemy przy starym. > Odpowiedz Link Zgłoś
pieniacz Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:22 a skoro nauczyciele mają tak ciężką pracę za takie grosze to czemu szkoły jakoś specjalnie na brak chętnych do pracy nie narzekają (nie dotyczy to anglistów)???????????????????? pytam dlaczego?????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
renasj Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:39 A to dlatego Panie Pieniaczu, że mamy klasy 34 osobowe, a nie np. 20. A wynika to z faktu, że szkoły są zmuszane do tworzenia takich wielkich klas brakiem pieniędzy na zatrudnienie kolejnych nauczycieli. I stąd są nauczyciele bez pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:47 Nauczyciele bez pracy? Powiem Ci jedno, moi znajomi po studiach pedagogicznych [zarówno humanistycznych jak i ścisłych] wręcz marzą o pracy w szkolnictwie. Niestety na marzeniach się kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
zorro_zx Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:15 meg83 napisała: > to jak jest tak super, to czemu nie popracujesz w szkole???????????? > > będziesz bogaczem, ciągle będziesz odpoczywać i siedzieć z założonymi rękami > > pytam dlaczego?????????????????????????????????? Otóż to, proszę spróbować zdzierania gardła przez 8 godzin (choćby lekcyjnych) dziennie. Szkoda gadać... Odpowiedz Link Zgłoś
karw123 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 10:12 Proszę spróbować poprawiać błędy w softwarze przez 8h dziennie. Szkoda gadać. Nieroby i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
obi76 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 10:26 Gdyby nie te "nieroby" jak nazwałeś nauczycieli to byś mógł najwyżej kamienie łupać, a nie błędy w softwarze poprawiać, bo gdyby nie nauczyciele to niczego byś nie umiał. Zresztą sądząc z Twojej wypowiedzi zapewne nauczyciele, którzy Cię uczyli ponieśli pewną porażkę :D Odpowiedz Link Zgłoś
karw123 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 11:28 Może zadaj sobie trud zrozumienia. Nie neguję zasług nauczycieli, wypowiadam się na temat meritum dyskusji. Gdyby nie murarze siedział byś w jaskini. Ale nijak ma się to do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
kibic1-only Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:18 E tam! Mnie się wydaje, że najwięcej za godzinę pracy to wyciąga ksiądz, albo inny arcykapłan kościoła baranków bożych. I nie badania ale empiryczne odczuwanie skłaniają mnie do takiego twierdzenia. Końkordat powinien być dokładnie przestrzegany jak przepisy o podatkach. Odpowiedz Link Zgłoś
moria29 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:25 Jestem zdumiony. Gazeta schodzi na psy. Takie teksty trącą tabloidem i są wtraźnie robione na zamówienie. Bądź co badź szykuje się strajk nauczycieli. Coraz częściej widzę, że "moja gazeta" - do niedawna pisze takie gnioty. Podobne teksty czytałem o sprowadzaniu samochodów żenada. Chyba się przeżuce na inny portal. Co do nauczyczycieli to jakoś nie widze by mieli płacone 40 godzin. Tylko za 18. Dla sceptyków dodam, że nie jest realnie możliwe pracowanie na dwóch etatach jednocześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:37 "przeżuce"? Takie posty tylko upewniają mnie co do tego, że polscy nauczyciele to partacze, którym państwo i tak za wiele płaci. Albo że ich uczniowie to półgłówki. Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Bolszewicki bełkot... 27.06.08, 08:19 Moja żona jest nauczycielem... czy to znaczy, że zarabia krocie i pracuje 18 godzin w tygodniu ?! Ano nie ! Aby mieć znośną pensję, nieco ponad 2000 PLN, ma półtorej etatu. Ponadto nikt nie wlicza w te godziny, a powinien, wszelkie zajęcia po lekcjach, spotkania z rodzicami, kursy, konferencje itp itd... to się odbywa po lekcjach, nie w ich trakcie. Zabawnie wychodzi, że dyrektorzy, prezesi i wiceprezesi mają stawkę godzinową wyższą od nauczycieli tylko o połowę... to fikcja ! Przecież ich zarobki nijak się mają do nauczycielskich, nawet jak zrobimy pensję nauczyciela razy 2... Bzdura totalna. Odpowiedz Link Zgłoś
pieniacz Re: Bolszewicki bełkot... 27.06.08, 08:27 > półtorej etatu zapytaj żony - jeśli jest polonistką - co to jest etata Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek31 Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:20 STEROWANIE LUDŻMI WBREW ICH INTERESOM, JAK RÓWNIEŻ WBREW ICH WOLI, OKREŚLAMY JAKO MANIPULOWANIE NIMI. W polityce, jak świat istnieje nic się nie zmienia. Miast rozwiązywać nurtujące społeczeństwo problemy, podpuszcza się go na niewygodną w danej chwili grupę zawodową. Odpowiedz Link Zgłoś
stronglady Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:27 Manipulacja! Napuszczanie na grupę zawodową, która chce jako, tako zarabiać! Podwyżki dostali lekarze, policjanci, celnicy, pocztowcy- nauczyciele też mają rodziny i muszą za coś żyć! Może Doniu sobie przypomni, co im obiecywał! Pora na rozliczenie przedwyborczych obietnic:) Odpowiedz Link Zgłoś
krandzia Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:29 Dla wyjaśnienia. Rekolekcje nie są wymysłem nauczycieli. Podczas nich nauczyciel opiekuje się dziećmi, czyli pracuje. Podobnie podczas różnych uroczystości, święta sportu, szkoły itp . Nie wspomnę, że te imprezy nauczyciele muszą wcześniej z uczniami po lekcjach przygotować. Wyjścia do kina, teatru, muzeum to też praca i to często cięższa od prowadzenia lekcji. A wycieczki i zielone szkoły to praca 24 godziny na dobę. Niestety nikt nam dodatkowo za tę pracę nie płaci. Dochodzą zebrania, rady pedagogiczne, klasyfikacyjne, plenarne i szkoleniowe, spotkania z rodzicami(comiesięczne i okolicznościowe), zebrania metodyczne, dyskoteki (wszystko po zajęciach lekcyjnych). Odpowiedz Link Zgłoś
grenadyna Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:46 Widzę, że nauczyciele piszący na tym forum w sposób dość typowy dla swojej grupy zawodowej są całkowicie impregnowani na argumenty i nigdy nie słuchają, zawsze tylko mówią. Dwa albo trzy razy napisałam, jak to jest z tą ilością godzin i jak to się ma do płacy. A oni ciągle swoje - że ciężko, że tyrają na dyżurach, radach, wycieczkach, kursach i konferencjach. Kochani, ja też jeżdżę na kursy i konferencje - za dokształcanie się nikt mi nie płaci dodatkowo, to mój czas i moja inwestycja. Też wożę na "wycieczki" grupy o wiele trudniejsze niż młodzież gimnazjalna - mam się domagać wcześniejszej emerytury i wyższej pensji za trudne warunki pracy? Nie róbcie sobie żartów z innych ciężko pracujących ludzi, tylko zabierzcie się do pracy. Co do obliczenia tych 28 godzin pracy nauczyciela w tygodniu - zrobiłam sobie ostatnio takie obliczenia na podstawie realnego czasu pracy dziesięciu nauczycieli z mojego otoczenia. Sami podali mi dane. Pracują w szkołach różnego typu, mają różny staż i uczą różnych przedmiotów. Uwzględniliśmy wszystko, co się dało i wyszło na to, że średnia ilość godzin pracy w tygodniu to właśnie 26 godzin, a maksymalnie było to 28 godzin. Dodam tu, że nie uwzględniliśmy tu znacznie większej ilości dni wolnych w roku niż ma reszta zatrudnionych, a wtedy ten wynik byłby jeszcze niższy. Wiem, że dziesięć osób to niewielka próba, ale była dość dobrze dobrana i choć nie może być podstawą pracy naukowej, to jednak pokazuje dość realny obraz intensywność pracy nauczyciela. Chciałabym, żeby moje dzieci chodziły do dobrej szkoły i żeby uczyli ich zaangażowani nauczyciele. Chciałabym, żeby tych nauczycieli dobrze opłacano i żeby cieszyli się społecznym prestiżem, a dla moich dzieci byli autorytetami. Niestety, moi drodzy, robicie, co się da, żeby tak się nie stało. No, ale Wy, oczywiście, wiecie lepiej. Zawsze wiecie lepiej i będziecie to powtarzać, nie słuchając, co się do Was mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
bob.x Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:55 "grenadyna" .....no to teraz wiemy kto pisal ten raport ...gratulacje ;) nobel jak nic Odpowiedz Link Zgłoś
anaimie Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:28 Bardzo sensowny i racjonalny głos. Mam bardzo podobne obserwacje. Dodam jeszcze, że twierdzenie, że nauczyciele to bardzo dobrze wykształcona grupa ludzi - jest wielce mityczna. Jeżeli ktoś ma tytuł magistra i dwie podyplomówki (w wielu wypadkach program tych ostatnich jest żenująco niski i żenująco nieodpowiadający temu co potem na dyplomie) - te wszystkie dokumenty nie świadczą, że ktoś jest DOBRYM NAUCZYCIELEM, DOBRYM FACHOWCEM. Wielu spośród obecnych nauczycieli w szkole nie powinno wogóle się tam znaleźć lub szybko z niej odejść. Taka jest moja obserwacja. I taki jest mój postulat. W szkole dobrze opłacany nauczyciel, ale tylko taki, który rzeczywiście jest dobrym fachowcem. By tak się stało musimy wrócić do kształcenia nauczycieli w liceach pedagogicznych i kolegiach nauczycielskich. Do tego potrzebna jest likwidacja Karty Nauczyciela - zatrudnienie z Kodeksu pozwoli na rozwiązanie umowy o pracę z złym nauczycielem. Likwidacja tego typu przywilejów powinna dotyczyć każdej grupy zawodowej, a my możemy powalczyć o dobre prawo pracy, o dobre związki, które tez działać poza miejscami pracy - bo co to za szef związku, co jest jednocześnie dyrektorem w jakiejś instytucji np.??? O takich nauczycielach, z krwi i kości, dobrze zawodowo, warsztatowo i merytorycznie marzę - jako mama 6-letniej dziewczynki. Nie chcę by nauczycielami mojej córki byli absolwenci akademii ekonomicznych, politechnik, i różnych innych uczelni (w tym prywatnych), które są zainteresowane przede wszystkim zarabianiem pieniędzy i kształcą na chybcika, 'w siedem światów' - tzn np. w ciągu trzech lat można uzyskać kwalifikacje do trzech- pięciu przedmiotów - np. pedagogika w zakresie pedagogiki resocjalizacyjnej z turystyką i gimnastyką korekcyjno-kompensacyjną (!!!!), albo nauczyciel ukończył ochronę środowiska, ale na uczelni publicznej napisali mu, że może uczyć ochrony środowiska, biologii, chemii i przyrody.... przykłady można mnożyć. Moja własna siostra-nauczycielka ukończyła studia podyplomowe w zakresie informatyki - poziom jej wiedzy w tym zakresie mogę ocenić, jako najniższy, ale 'kwalifikacje' posiada, bo posiada odpowiedni dyplom. W swojej szkole nie jest odosobnionym przypadkiem. Wręcz przeciwnie. Podsumowując. Przyjęcie, że każdy nauczyciel ma dostać podwyżkę, bo jest w tym zawodzie, a nie dlatego, że jest dobry i dobrze przygotowany i dobrze się sprawdza - uważam za wielką pomyłkę. Jeżeli nauczyciele nie pozwolą na weryfikację swojego środowiska (podobnie jak lekarze) po kątem kompetencji (praktycznej, nie papierowo-dyplomowej), to wszelki podwyżki 'po wszystkim równo' będą wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Odpowiedz Link Zgłoś
anaimie Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:37 Oczywiście jest też grupa, duża - nauczycieli głęboko zaangażowanych w to co robią. Proszę ich o wybaczenie. W takich sytuacjach pisze się o negatywach. Mam nadzieję, że zrozumieją postulat opłacać dobrze - dobrych. I to dobrych nie w testach zewnętrznych czy rankingach, które są kolejną wielką pomyłką, a le takich, którzy nawet w 'najgorszym' środowisku pracują, uczą i mają sukcesy - a sukcesem może być to, że przychodzą do szkoły, że starają się pomimo wszystko uczyć. Bo przecież rewelacyjnie pracuje się w klasie, gdzie 80% uczniów uczy się dodatkowo poza szkołą. Przepraszam, za skróty i pewne uproszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:26 no to w takim razie co swiadczy o tym, ze ktos jest dobrym fachowcem, jesli nie wyksztalcenie? Po co sie w takim razie wyksztalcenia WYMAGA, jesli ono nic nie znaczy? Popros jakiegos goscia od lopaty, niech zacznie uczyc twoje dzieci. Co z tego, ze studiow nie ma, podstawowke skonczyl i wystarczy, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
anaimie Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 17:00 Ze ktoś jest dobrym fachowcem, znaczy że dobrze ( co najmniej) się sprawdza w tym co robi - hydraulik jest dobrym hydraulikiem, lekarz lekarzem, a nauczyciel nauczycielem - nie wiem co robisz i czy pracujesz, ale logiczny wywód z twojego rozumowania byłby następujący - jesteś zadowolonym klientem urzędów, gabinetów lekarskich, i firm usługowych - bo w większości wypadków posiadają oni papier mówiący o tym, że mogą w jakimś miejscu pracować - czyli są fachowcami, ale niestety dyplomy, papiery nie określają i w żaden sposób nie są weryfikowane, że dany ktoś DOBRY w tym co robi. Weryfikuje ich życie i praktyka. Nic innego. A tak poza tym ja nie chcę ryzykować tego, że z moją córkę ( jak to było przez dwa lata) będzie miała zajęcia osoba przygotowana do nauczania przyrody, a potem na krótkim, byle jakim kursie 'przygotowana' do gimnastyki korekcyjnej - jakie ona ma pojęcie o tzw. korektywie - wiedza na temat sprzętu i zabaw dziecięcych zdobyta na kursie jest NIEWYSTARCZAJĄCA - moim zdaniem. Studia podyplomowe z j.[polskiego - kolejny przykład - z j.polskiego 60 godzin historii i kultury j.polskiego, pozostałe przedmioty to emisja głosy, reforma systemu edukacji, scenariusz lekcji, awans zawodowy nauczyciela i inne śmoje-boje (drodzy koledzy rozpoznajecie elementy ze swoich studiów podyplomowych, bo ja tak). Nie chcę. Nie mogę za każdym razem liczyć, że taki 'nauczyciel' się douczy. Ja nie oczekuję, że moje dziecko będzie laureatem konkursów, olimpiad i innych takich. Ja chcę żeby moje dziecko miało gruntowną i podstawową wiedzę uzyskaną w szkole podstawowej. Jeżeli to będzie miało, to z resztą tzn. dalszą edukacją sobie poradzi. I właśnie o tym mówię. Mam nadzieję, że to rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 19:27 Dyplom zaswiadcza, ze dana osoba ma konkretna wiedze czy ze potrafi cos zrobic, czyli ma prawo wykonywania zawodu. Moze w takim razie studia medyczne sa nic nie warte? Moze lekarze, zamiast sie uczyc, powinni od razu przystepowac do diagnozowania i w ten sposob, metoda prob i bledow, 'wprawiac sie'? na operacje mozesz isc do krawca, szyc umie, a o anatomii moze troche w atlasie poczytac. to, o czym ty piszesz, to jest powolanie, a tego zaden dyplom nie poswiadczy - i nie musi. A jak chcesz to weryfikowac? Testy z charyzmy? Odpowiedz Link Zgłoś
anaimie Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 30.06.08, 17:18 Ja nie mówię o charyźmie i powołaniu - choć to charakteryzuje wybitnych nauczycieli - ja mówię o tym, że jeżeli ktoś np. ukończył politechnikę i niewątpliwie umie dodawać i zna matematykę wyższą, wcale nie oznacza, że potrafi dzieci w szkole podstawowej nauczyć podstawowych rzeczy. Do tego trzeba mieć przede wszystkim warsztat nauczyciela. A warsztatu podczas studiów się nie kształci. I ja to rozumiem, ale w perspektywie kształcenia akademickiego - ten chce zdobywać wykształcenie akademickie w jakiejś dziedzinie i chcę się rozwijać naukowo. Proszę bardzo. W szkołach potrzebne jest nam kształcenie nauczycieli, którzy swą wiedzę zdobywają i ćwiczą przede wszystkim praktycznie. Nie teoretycznie jak to się dzieje obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
anaimie Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 30.06.08, 17:26 I po drugie jakkolwiek mam zaufanie do akademii medycznych - jeszcze, bo do pedagogicznych (przynajmniej niektórych juz nie) - to chyba się zgodzisz, że jeżeli funkcjonuje od kilku lat uczelnia prywatna, która kształci nazwijmy to w kierunkach "humanistycznych" (mocno pokręconych) i ta uczelnia zaczyna kształcić ratowników medycznych i pielęgniarki - to ja zaczynam się mocno bać i mocno zastanawiać czy wezwać karetkę - bo być może tam będzie obsada po takiej szkole. Nie miałabym nic przeciwko temu gdyby to akademia medyczna, studium medyczne czy liceum medyczne - prywatnie tworząc oddział w tych kierunkach kształciło. Do całej reszty mam mocno uzasadnione podejrzenie, że robi się to byle jak, że wykłada byle kto, i że każdy kto płaci w terminie, taką szkołę ukończy. Ponieważ chodzi o życie pacjentów - nosi to moim zdaniem znamiona przestępstwa. I że nikt tego nie kontroluje i nie sprawdza - przestępcą - jako współdziałanie, jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:42 Nauczyciele trochę za bardzo przyzwyczaili się do sytuacji, że tak czy inaczej to oni mają ostatnie słowo - wobec uczniów. Łatwo mieć zawsze rację, kiedy dysponuje się dziennikiem i możliwością postawienia jedynki, gorzej, kiedy trzeba logicznie wytłumaczyć, że 18=40. A jeszcze trudniej zrozumieć, że nie tylko nauczyciele muszą się dokształcać, jeździć na konferencje, przygotowywać do zajęć... Ale tylko nauczyciele mają te dodatkowe godziny wliczane do pensum, i tylko nauczyciele mają za to wcześniejsze emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
andrew95 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 17:57 Droga Gerandyno, ty również zdajesz sie nie słuchać. Gdybyś uważała na lekcjach polskiego, nie odnosiłabys się do dzieci używając zaimka 'ich'. drobnostka, a sprowadza Cie do poziomu mierzwy. Poza tym, samo zlecenie Ci napisania takiego artykułu świadczy niezbyt dobrze o tobie samej. Myśl trochę, Dziewczyno. Odpowiedz Link Zgłoś
mari2501 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 16:42 krandzia napisała: > Dla wyjaśnienia. Rekolekcje nie są wymysłem nauczycieli. Podczas nich nauczycie > l opiekuje się dziećmi, czyli pracuje. ja palilem marichuane wczasie rekolekcji nikt nami sie nie opiekowal szkola byla zamknieta Podobnie podczas różnych uroczystości, ś > więta sportu, szkoły itp . Nie wspomnę, że te imprezy nauczyciele muszą wcześni > ej z uczniami po lekcjach przygotować. Wyjścia do kina, teatru, muzeum to też p > raca i to często cięższa od prowadzenia lekcji. free bilety A wycieczki to > praca 24 godziny na dobę. czy mozna pracowac śpiąc? chyba ze nauczyciel nie spi cala wyciaczke np non stop 4 dni Odpowiedz Link Zgłoś
dashka Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:34 Kolejna akcja "Wyborczej" - nagonka na nauczycieli przed wrzesniowym strajkiem i urabianie opinii publicznej, która powinna być przeciwko nauczycielom, a za panem premierem. Gratuluje dziennikarzowi, dobra robota. Tak samo było z lekarzami, na ktorych wszyscy psy wieszali, i z pielegniarkami, ktore byly "be" i bez serca, bo odeszly od lozek. Nauczyciele, naprawde, nie ma seneu tlumaczenie, ze 18 godzin to czas przy tablicy, a reszta to rownie ciezka harowa. Panu dziennikarzowi czy pani dziennikarce nikt tego nie wytlumaczy, chociaz placi sie mu nie za czas spedzony przed laptopem na pisaniu artykulu, ale za calość - zbieranie materialu, wywiady, zebrania redakcyjne, itp. A nawet za urlop. Skandal, prawda? Pan dziennikarz niestety nie potrafi pojac, ze analogicznie jest w przypadku nauczycieli. NIe dziwi mnie fakt, ze regularnie nastawiaja spoleczenstwo przeciwko grupom, ktore sie czegos domagaja. A wiecie, ile zarabia dziennikarz w Wyborczej. 5 tysiecy na reke to minimum. Fajnie co? I do tego jeszcze chodza sobie za darmo na rozne imprezy, jezdza po kraju, poznaja znanych ludzi. Taka mila, lekka i przyjemna praca, prawda, dziennikarze? A ze czasem trzeba napisac jakis propagandowy tekscik, to co tam. Przełknie sie i to. Pozdrawiam szanowne grono dziennikarzy, a takze grono nauczycielskie. Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:57 Nie kupuje wyborczej, więc mnie wali ile zarabiają dziennikarze. Ale płacę podatki, więc jestem zainteresowany powiązaniem jakości pracy oraz płacy nauczycieli. Najlepsi nauczyciele powinni zarabiać dobrze. Ale w obecnym systemie dając podwyżki, płacimy wszystkim i najgorszym i najlepszym. A skoro mamy za dużo nauczyczycieli, to podwyżki mijają się z celem. Wcale nie polepszą jakości kształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:48 Ile płaci swoim dziennikarzom GW, to jest tylko i wyłącznie prywatna sprawa jej właścicieli (nie mówiąc już o tym, że te "5 tysięcy na rękę" to kompletna bzdura, ale pomińmy to litościwym milczeniem), podobnie jak poziom tychże dziennikrayz i czas, jaki spędzają oni na zbieraniu materiału czy pisaniu artykułów - GW jest prywatną własnością i jeśli komuś nie odpowiada, może jej po prostu nie kupować. Natomiast nauczyciele są opłacani z pieniędzy podatników - i podatnik ma prawo wymagać, żeby opłacany przez niego nauczyciel prezentował jakiś poziom. Bo jak na razie to przeważa sytuacja, w której żeby jako tako zdać maturę czy nawet test kompetencyjny trzeba brać korepetycje - zazwyczaj u tych samych nauczycieli, którzy dziwnym trafem nie potrafią nauczyć w szkole. No, żeby było "przyzwoicie" nie uczą własnych uczniów, tylko ich sobie nawzajem podsyłają. Odpowiedz Link Zgłoś
a-q-q Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 23.08.08, 18:16 Dashka, Czy masz wgląd w listy płac AGORY? Czy też kolejna ksenofobka, któa wszystko wie lepiej, ma na wszystko gotowe odpowiedzi... Wypowiedź pasuje do niedopieszczonej PiSówki! dashka napisała: > Kolejna akcja "Wyborczej" - nagonka na nauczycieli przed wrzesniowym > strajkiem i urabianie opinii publicznej, która powinna być przeciwko > nauczycielom, a za panem premierem. Gratuluje dziennikarzowi, dobra > robota. Tak samo było z lekarzami, na ktorych wszyscy psy wieszali, > i z pielegniarkami, ktore byly "be" i bez serca, bo odeszly od > lozek. Nauczyciele, naprawde, nie ma seneu tlumaczenie, ze 18 godzin > to czas przy tablicy, a reszta to rownie ciezka harowa. Panu > dziennikarzowi czy pani dziennikarce nikt tego nie wytlumaczy, > chociaz placi sie mu nie za czas spedzony przed laptopem na pisaniu > artykulu, ale za calość - zbieranie materialu, wywiady, zebrania > redakcyjne, itp. A nawet za urlop. Skandal, prawda? Pan dziennikarz > niestety nie potrafi pojac, ze analogicznie jest w przypadku > nauczycieli. NIe dziwi mnie fakt, ze regularnie nastawiaja > spoleczenstwo przeciwko grupom, ktore sie czegos domagaja. A wiecie, > ile zarabia dziennikarz w Wyborczej. 5 tysiecy na reke to minimum. > Fajnie co? I do tego jeszcze chodza sobie za darmo na rozne imprezy, > jezdza po kraju, poznaja znanych ludzi. Taka mila, lekka i przyjemna > praca, prawda, dziennikarze? A ze czasem trzeba napisac jakis > propagandowy tekscik, to co tam. Przełknie sie i to. > Pozdrawiam szanowne grono dziennikarzy, a takze grono > nauczycielskie. Odpowiedz Link Zgłoś
ryyys Bogaci nauczyciele - co za idiota to wyliczył? 27.06.08, 08:35 W odbiorze społecznym - wskutek doniesień prasowych i wypowiedzi polityków - nauczyciel pracuje 18 godzin. To bzdura, bo tyle wynosi praca "przy tablicy". A reszta? - przygotowanie do lekcji, sprawdzanie klasówek, wywiadówki, narady pedagodiczne, dyżury, drzwi otwarte, wywiadówki, itp, itd. Czy ci rachmistrze zapomnieli jak działa szkoła? Czy znacie dobrze sytuowanych nauczycieli? Jeżdżą 10 letnimi samochodami (Chyba, że mąż nauczycielki jest dobrze zarabiającym facetem, a pani nauczycielka wydaje pensję na kosmetyki, bo czasem tak jest.) Co do kobiet na kierowniczych stanowiskach. Rzeczywiscie tak jest, że jest ich nieproporcjonalnie mało. Przyczyny są różne, w tym może i dyskryminacja, ale nie ona jest najważniejsza. Kobiety są pilniejsze, więc mają wiecej dyplomów i wyższe oceny. Tylko, że nie tylko to decyduje o kompetencjach wymaganych od kierownika. Ważna jest rzeczowość, odróżnianie rzeczy istotnych od dupereli, itp. W tym faceci są częściej lepsi. Nie wiem czemu tak jest, ale jest. Kobiety wszystko traktują jednakowo poważnie i w większym stopniu kierują się uczuciami, co często bywa zgubne dla pracy zespołu. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Bogaci nauczyciele - co za idiota to wyliczył 27.06.08, 14:29 Zwykle wyksztalcenie = kompetencje. Ale kiedy okazuje sie, ze to kobiety sa lepiej wyksztalcone (dane z calej unii), okazuje sie, ze jednak to wyksztalcenie nie jest wazne, bo wazniejsze jest, co ma sie miedzy nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
telegram29 Re: Bogaci nauczyciele - co za idiota to wyliczył 27.06.08, 14:36 Ale weź też pod uwagę, że tzw. "godzina" przy owej tablicy to 45 minut, a nie 60 - jak w przypadku innych ludzi pracujących. Odpowiedz Link Zgłoś
mawoy Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:40 Większość ma pretensje do nauczycieli, zapominając, kto ich nauczył czytać, pisać i korzystać z Internetu. Smutne, że nie pamiętamy o tych, którzy przynajmniej niektórym dali nam wiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:51 Pisać i czytać nauczyłem się sam, na kilka lat przed pójściem do szkoły. Obsługi komuptera nauczyłem się sam (w szkole komputery były tylko dla klasy mat.-fiz. - fakt, że było to kilkanaście lat temu). Uważam, że główną zasługą nauczycieli było to, że stosunkowo mało przeszkadzali - chociaż o pomocy trudno mówić. Nawet przy starcie w olimpiadzie przedmiotowej o fakcie istnienia informatora dla uczestników dowiedziałem się od jurorów na 3. etapie tejże. Co nie przeszkodziło nauczycielowi otrzymać od dyrektora szkoły finansowej nagrody za moje zwycięstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
obi76 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 10:43 Geniusz normalnie geniusz, Nobla Ci jeszcze nie dali?? Przepraszam za złośliwość, ale nie mogłem się powstrzymać. Ja też potrafiłem czytać i pisać (jako tako) przed udaniem się w mury szkoły podstawowej, ale nauczycielom i swojej wytrwałości zawdzięczam to do czego doszedłem. Odpowiedz Link Zgłoś
copy77 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 11:37 Pewnie nauczyciel stwierdził, że o informatorze też dowiesz się sam - skoro taki geniusz z Ciebie! Przecież, gdyby Ci powiedział, to byłaby profanacja Twoich niezwykłych umiejętności w zdobywaniu wszechstronnej wiedzy. I mówisz, że dyrektor nauczycielowi dał finansową nagrodę, a Tobie pewnie tylko dyplom, bezczelny typ!!Dobrze, że nie skrzywiło to Twojego pojęcia o świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:52 Ależ jadu w tych nauczycielach. Zwłaszcza jak ktoś wykazuje ich niekompetencję. Niestety znakomita większośc ludzi, dla ktorych wykształcenie jest istotne ma podobne doświadczenia jak ar.co. U mnie w szkole nauczycielka, ktora była odpowiedzialna za olimiady przedmiotowe z jej profilu, chowała dokumenty przed uczniami, których nie uczyła i na przykład o terminie informowała 3 dni wcześniej. Tu trzeba przyznać, że nauczyciele innych klas też się tym za bardzo nie interesowali. To było 20 lat temu. Teraz jest internet i można wszystko samemu sprawdzić. Tak więc moje dziecko znalazło informacje o konkursie (europejskim), zapytało się. Pani je zignorowała, więc samo wysłało zgloszenie a potem pracę. Poinformowało nauczycielkę, nic nie miała przeciw, ale nie miala ochoty wysłanej pracy oglądnąć. Dopiero jak przyszły dokumenty z Brukseli i dyrekcja zaczęła zadawać pytania i szukać szczegółów, w panice szukała dziecka, by jej dało prace dla pokazania dyrekcji. I to jest jedna z lepszych szkoł w Polsce. jak jest w gorszych? Teraz pewnie ja będę wyzwana od głupków, dla świętej pewności też skończyła studia, a nawet więcej a moje dzieci to olimpijczycy. Odpowiedz Link Zgłoś
amode Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:46 Jak tak dobrze jest nauczycielom, to dlaczego wszyscy nimi nie zostaliście - nie chciało się uczyć? Swoją drogą, myślałem że tego typu zagrywki skończyły się razem z rządami pisu. Nie mamy nic do zapropowanowania nauczycielom, więc zdyskredytujmy ich rządania w oczach społeczeństwa... Odpowiedz Link Zgłoś
terion Nauczycieli jest dużo 27.06.08, 08:50 Biorąc pod uwagę, sytuację demograficzną, to mamy nadmiar nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
ojapierdziu Re: Nauczycieli jest dużo 27.06.08, 09:13 Biorąc pod uwagę ten niby nadmiar nauczycieli wciąż upychamy dzieci w 30-40osobowych klasach (bo mniej nie można). No ale my je tak kochamy i w ogóle nam zależy na ich edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Nauczycieli jest dużo 27.06.08, 11:55 Nie ma dużo tych, którzy naprawdę kochają dzieci (bez względu na to, co deklarują) i dbaja o ich edukację. Ci, których to interesuje, jakoś sobie dają radę i wysyłają dzieci do dobrych szkół i zapewniają im za większe lub mniejsze pieniądze zajęcia uzupełniające (nie chodzi tylko o korepetycje). Jakbyśmy liczyli, że ktoś się poza nami rodzicami, zwłaszcza nauczyciele, zajmie naszymi dziećmi bylibyśmy naiwni. Dla większości nauczycieli nasze dziecko ma być standardowe, bez angażowania nauczycielskich - czasu i uwagi. Wszystko co wychodzi ponad standard, w każdą stronę, jest traktowane z agresją a co najmniej niechęcią. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Nauczycieli jest dużo 27.06.08, 14:04 Lucusia, rodzice czesto nie potrafia poradzic sobie z jednym dzieckiem. Od nauczycieli natomiast oczekuja, ze poradza sobie z 30 rozwydrzonymi bachorami, z ktorymi ich rodzice sobie nie radza? To kto jest odpowiedzialny za dzieci? Rodzice czy nauczyciele? W takim razie moze dzieci powinny byc w domu dziecka, skoro w domu rodzinnym rodzice nie potrafia ich wychowac? Nie wspomne juz o tym, ze rodzice (nie majac sami absolutnie zadnych kompetencji) podwazaja autorytet nauczyciela i wymyslaja sobie, ze dziecko jest niedoceniane w szkole, gdy tymczasem dziecko po prostu umie na te 3 i nie wiecej. nie pamietasz, jak sama chodzilas do szkoly? Ilu bylo orlow w twojej klasie? 2, 3 osoby? A ilu uwazalo, ze wszystkie rozumy pozjadali? Cala reszta zapewne. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Nauczycieli jest dużo 27.06.08, 14:48 Zgadzam się z Tobą, że rodzice sobie nie radzą z dzećmi. Ale dzieci mają wszyscy. Zawód się wybiera. Ja bez talentów muzycznych nie wezmę się za komponowanie muzyki, a gdy nie lubię śpiewac nie zapisze do chóru. Od nauczyciela spodziewam się, że będzie wiedział lepiej ode mnie wiele rzeczy dotyczących edukacji i wychowania. Gdy jego jedynym celem jest dotrwać do 14 bez większych komplikacji, toniestety o żadnym autorytecie nie może byc mowy. Żeby byc autorytetem trzeba sobie na to zapracować. Wyrobnik, który wypracowuje normę to tylko robotnik taśmowy, nie pedagog. Zgadzam się, że wielu rodziców przecenia zdolności i możliwości swoich dzieci. Jednak zadaniem nauczyciela,jest bez względu na poziom dziecka, wspierać by mógł osiągnąć jak najwięcej - na 6 czy na 3, zależy od dziecka. Moje doświadczenia postwiły mnie przed innym problem - dziecko lepsze od średniej i stawiające wyższe wymagania dla nauczyciela. Tu nie wystaczy wyklepanie regułki, takie dzieci chcą zrozumieć. Sa wspaniali nauczyciele, którzy potrafia prowadzić takie jednostki z wyczuciem - nie robią z nich primadonn, ale potrafią wydobyć z nich rzeczy niesłychane. Niestety normą jest tępienie tych dzieci, bo zadają wkurzające pytania i widać przed całą klasą, że pan/pani umie tylko tyle ile sobie zapisało w notatkach przygotowanych do lekcji wiele lat temu. Proszę nie zmuszać mnie, bym moim dzieciom wciskała do głowy, że to autorytety. Proszę mnie nie oceniać, że mam chore aspiracje,jeżeli chodzi o moje dzieci. Owszem, myślę, że są zdolne w niektórych dziedzinach, ale dopuszczam to, że z innych mogą sobie radzić bardzo przeciętnie. Chciałbym jednak, by były mobilizowane do większej pracy i nie słyszały więcej na lekcjach w kółko: "Kto wie xxxx? Nie! Ty się nie odzywaj,idź sobie do ostatniej ławki!" Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Nauczycieli jest dużo 27.06.08, 19:34 Jesli klasa ma 30 osob, nauczyciel nie jest w stanie traktowac indywidualnie ucznia. 45 minut - czyli ponad minuta na ucznia. Jak ty sobie wyobrazasz traktowanie indywidualne w takich warunkach? Program jest przeladowany. Nie da sie do szklanki wody nalac wiadra wody. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Nauczycieli jest dużo 27.06.08, 19:37 Nie twierdze, ze wszystkie dzieci sa wredne, ale w kazdej klasie jest takich przynajmniej kilka. Przeszkadzaja nagminnie innym uczniom i nauczycielowi. Zreszta, przypomnij sobie swoja szkole i klase. Odpowiedz Link Zgłoś
natkabatka Re: Nauczycieli jest dużo 27.06.08, 12:30 Statystyka głównie nadaje się do wprowadzania w błąd. Nauczycieli jest za mało i co roku jest problem ze znaleziem chętnych do pracy. Każdy by chciał, żeby jego dzieci uczył kompetentny, uśmiechnięty nauczyciel, zawsze dostępny - tylko jak to zrobić i skąd ich brać? Nie mówię o nauce języków obcych - do tej pracy w szkołach w ogóle nie ma chętnych - po co się męczyć z rowzwydrzonymi bahorami skoro można naprawdę zarabiać ucząc w prywatnej szkole językowej. Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: Nauczycieli jest dużo 27.06.08, 13:42 Kierunki pedagogiczne kończy więcej studentów niz jest szkół gotowych przyjąć ich potem do pracy. Mamy słabą demografię i lepiej w tym względzie nie będzie. To fakt, który raczej nie podlega dyskusji. Co do nauczycieli języków, to w mojej podstawówce był kiedyś problem ze znalezieniem nauczyciela angielskiego. Padła propozycja, żeby poprostu zapłacic mu więcej, pieniądze na to były. Oczywiście grono pedagogiczne mało nie rozszarpało osoby zgłaszającej tą propozycję, ponieważ jest niedopuszczalne, żeby anglista zarabiał więcej niż polonista. Nauczyciele poprostu jeszcze nie dorośli do wolnego rynku, a fakt, że nie mozna ich zwolnić właściwie z żadnego powodu, tylko ta patologię pogłębia. Uważam, że nauczycielom należy płacić więcej, tam gdzie ma to sens. tzn. Jeśli brakuje gdzieś nauczyciela, albo chce się zatrudnić naprawdę dobrego. A przeciętnym nauczycielom wystarczy płacić przeciętnie (nauczyciele i tak zarabiają więcej niż mediana krajowa). Odpowiedz Link Zgłoś
b_e_l_f_e_r Re: Nauczycieli jest dużo 27.06.08, 14:08 placic więcej, bo brakuje jakiegos nauczyciela? A jak się w naste pnym roku zgłoszą inni to om obnizyć? U mnie w szkole jedynie angliści zmieniaja sie jak rekawiczki, tylko oni mają wyksztalcenie skończone na licencjacie Odpowiedz Link Zgłoś
terion Nauczyciel to tez zawód 27.06.08, 14:34 A jak myślisz, jak to się dzieje w innych firmach i zawodach? Nauczyciel to ZAWÓD podobny do innych i takim samym prawom podlega. Jak informatyków brakuje to im płacą i firmy sobie ich podkupują. A jak jest za dużo, to wywalają na zbity pysk. Tak samo jest z innymi zawodami. Dlaczego z nauczycielami ma byc inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
joldre i w drugą stronę 27.06.08, 09:22 Jeśli nauczycielom jest tak źle, to czemu nie znajdą pracy w biznesie? Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: i w drugą stronę 27.06.08, 09:51 ja na miejscu nauczyciela bym się wqrwił rzucił pracę, wtedy społeczeństwo by zaszlochało i błagało ich żeby wrócili, dali by wam normalne pensje itp, ale do tego trzeba ikry panowie i panie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
natkabatka Re: i w drugą stronę 27.06.08, 12:31 Złota rada. Jeszcze wymyśl kto niebawem będzie uczył dzieci, bo jest z tym poważny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:24 Jeśli tak źle jest nauczycielom, to dlaczego wszyscy się nie pozwalniają i nie znajdą lepszej pracy? Bo do niczego innego się nie nadają? Bo nauczycielem zostaje tylko ten, kto nic innego nie potrafi? Bo jest to skansen socjalizmu, w którym "czy się stoi, czy się leży.."? Swoją drogą, o twoich nauczycielach najlepiej świadczą te "rządania". Odpowiedz Link Zgłoś
renasj Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:42 A ty pewnie wykształciłeś się na geniusza samodzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
karw123 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 10:13 :) Palant. Tyle można o Tobie powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
man_part mam nadzieje... 27.06.08, 11:18 amode napisal: "Nie mamy nic do zapropowanowania nauczycielom, więc zdyskredytujmy ich rządania w oczach społeczeństwa.." Mam nadzieje ze nie uczysz polskiego... bo jak na nauczyciela straszne byli walisz... Odpowiedz Link Zgłoś
reesrs Super propaganda 27.06.08, 08:47 Jestem mezem naczucielki z przedszkola. Ile zarabia to z grubsza wiadomo. Pieknie wszystko zostalo wyliczone za godzine pracy. Tylko ze nie raz i nie dwa siedzialem z nia do 24-1 w nocy zeby przygotowac wycinanki i inne rzeczy dla maluchow bo w przedszkolu nie ma.Do tego dochodza spotkania nauczycielek zebrania rady itp od 17 do 21. Gdyby ktos to zsumowal pewnie bilans za godzine wygladalby inaczej. Co do oglnie przyjetego zalozenia zenauczyciele maja 2 miesiace wakacjie to informuej iz tak nie jest. W wakacje dzieci rowniez chodza do przedszkola Odpowiedz Link Zgłoś
dashka Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:48 Ciekawe, bardzo ciekawe. A najciekawsze, ze w pierwszej dziesiatce nie ma dziennikarzy Np. Hani i Tomka Lisow. No bo jesli sie zarabia 100 tys. miesiecznie i podzieli sie to przez 160 godzin to wychodzi 625 zl. Brak tez roznej masci prezenterow telewizyjnych, zwlaszcza tych z telewizji publicznej, ktorzy zarabiaja krocie. A aktorzy? A piosenkarze? NIe no, rewelacyjny raort. Naprawde, rzetelna, dobra praca. Gratuluję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
geigers Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:00 "Fachowcom" od przeliczania proponuję wziąć się za przeliczanie 45- minutowej lekcji na 45 minut spędzonych za biurkiem w urzędzie czy w klimatyzowanym pomieszczeniu firmowym. Przeprowadźcie kilka lekcji mądrale a po czterech poczujecie się tak wypompowani jak po 8 godzinach w kamieniołomach. Kto jest lub był nauczycielem choć przez chwilę wie o czym piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:56 Państwo myśłą, że za biurkiem sie siedzi i co? Patrzy w ścianę? Tam się pracuje. Teraz mam wolne, więc sobie moge popisać, ale zazwyczaj zapominam zjeśc kanapki, bo mam tak dużo do roboty. Nie pracuję w urzędzie, ale też nie wyobrażam sobie, że pani z urzędu skarbowego mam fajnie, gdy walczy z tysiącami PITów, albo księgowa,której przesunięcie jednej cyferki może zniszczyć tygodniową pracę i wysłać ja do więzienia. Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:23 Też często jem kanapkę po drodze z pracy i nie mam czasu iść do ubikacji bo przerwę spędzam z uczniami. A właśnie załatwiałam sprawę z urzędzie. Trzeba było czekać na pana, który zawieruszył się na papierosku ok 20 min. Przyszedł w nastroju wakacyjnym w rozpiętej koszuli i hawajskich spodenkach. Oczywiscie wiedzac,że jestem nauczycielem nie omieszkał wypowiedzieć się jak mi dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
geigers Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 21:57 Pani z biura może się NIE pomylić, a ja mogę pójść do więzienia za to że twoje dziecko miało fantazję walnąć łbem w kaloryfer. Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 08:49 Wszyscy nauczyciele których znam, dorabiają po godzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
terion nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 08:53 Po 18 godzinach, czy po 40 godzinach? Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 09:42 Dorabiają po wszystkich godzinach jakie muszą przepracować w związku z etatem ("szczęściarze" którzy go mają), w ciężkich warunkach stresu. Niestety, jedna praca nie wystarcza żeby się utzrymać, więc lecą do drugiej szkoły albo na korki. Odpowiedz Link Zgłoś
anaimie nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 09:54 No cuż, ja zarabiam mniej. Zaprowadzam dziecko o 6.30 do przedszkola, wracam o 16 - i ku mojemu ubolewaniu nie mam kiedy lecieć do drugiej szkoły lub na korki, a chętnie bym to zrobiła. Żeby nie żyć na granicy. Więc może jednak znajdziesz jakieś pozytywny tego że jesteś nauczycielem. Odpowiedz Link Zgłoś
karw123 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 10:08 Ale nie wynika to z tego, ze praca nauczyciela jest jakas wyjatkowo zla, tylko Ty jesteś po prostu cienka.... Odpowiedz Link Zgłoś
parazyd "Nauczyciele zarabiają krocie..." 27.06.08, 10:47 Niedługo gazeta.pl prześcignie "Fakt" w tandecie i populizmie. Co ja mówię, już prześcignęła. Dziennikarze "Faktu" - pakujcie manatki. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: "Nauczyciele zarabiają krocie..." 27.06.08, 11:28 Ale przecież oni tylko przedstwili raport ministerstwa. Jeśli piszą coś co Ci sie podoba to w porządku, jak nie podoba to populizm. Tylko się zastanawiam, co Ty przez populizm rozumiesz - że co? Że Polacy chcą słuchac, że zarabiamy dużo? Albo tak strasznie nie lubią nauczycieli, że zorganizują powstanie przeciwko burżujskim befrom tarzającym się w zbytku? Że kobiety są dyskryminowane i to nam się podoba? Albo, że kobiety zaczną mordowac swoich kolegów i szefów zarabiającyh więcej od nich mimo niższych kwalifikacji? Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: "Nauczyciele zarabiają krocie..." 27.06.08, 11:32 zwroc uwage, ze Twoja godzina dydaktyczna trwa ... 45 minut, nie 60. Jesli policzyc, ze na kazdej 'szkolnej' godzinie oszczedzasz 15 minut, w tygodniu uzbiera sie ich 405 ( prawie 4 godziny zegarowe zaplacone, i nie odstane przed tablica ). Twoje zetam 27 godzin, to 23 godziny zegarowe... wyobraz sobie, ze w biurze ludzie siedza po 40-60 godzin ( zegarowych ). Pomijam juz juz kwestie Twoich WAKACJI - masz ich 3 miesiace w roku ( 2 miesiace - wakacje letnie, 2 tygodnie w lutym, i po 1 tygodniu na swieta Bozego Narodzenia i Wielkanocne ). Przeklada sie to na ok. 60 dni roboczych w roku. Inni: 18 - 26 dni roboczych w roku. Nauczyciele, pomimo platnych wakacji latem nie maja ograniczen w dodatkowym zarabianiu w tym czasie, chocby jako opiekuni wycieczek i kolonii. Zwykly pracownik zasilajacy budzet wykorzystuje swoj urlop we wlasciwy sposob. Swojski lucusia3 napisała: > Ale przecież oni tylko przedstwili raport ministerstwa. Jeśli piszą coś co Ci s > ie podoba to w porządku, jak nie podoba to populizm. Tylko się zastanawiam, co > Ty przez populizm rozumiesz - że co? Że Polacy chcą słuchac, że zarabiamy dużo? > Albo tak strasznie nie lubią nauczycieli, że zorganizują powstanie przeciwko b > urżujskim befrom tarzającym się w zbytku? > Że kobiety są dyskryminowane i to nam się podoba? Albo, że kobiety zaczną mordo > wac swoich kolegów i szefów zarabiającyh więcej od nich mimo niższych kwalifika > cji? Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: "Nauczyciele zarabiają krocie..." 27.06.08, 13:52 Przerwa w szkole jest dla ucznia, a nie dla nauczyciela. Nauczyciele w tym czasie maja dyzury, no i przeciez musza zaniesc do pokoju nauczycielskiego jeden dziennik i wziac drugi. A wiesz, ile czasu trwa sprawdzanie nagryzmolonych klasowekz z jednej tylko klasy? Kilka godzin - bezplatnych. Do tego rady pedagogiczne (koncza sie wieczorem), przygotowywanie apeli (po lekcjach oczywiscie), wycieczki i biwaki (24 godziny pracy na dobe, niech ktoremus uczniowi przyjdzie do glowy nacpac sie, nauczyciel idzie do wiezienia za 'brak opieki' - a ilu rodzicow poswieca na opieke 24 godziny na dobe?). No i trzeba sie przygotowac do lekcji, co tez troche czasu zajmuje. W wakacje nauczyciele przychodza do szkoly na rady pedagogiczne i na egzaminy poprawkowe - wiec 2 tygodnie po zakonczeniu roku szkolnego i 2 tygodnie przed rozpoczeciem roku szkolnego juz zaczynaja pracowac. W ferie zimowe tez pracuja, jesli dyrektor uzna to za stosowne. Czyli maja wakacji przynajmniej o miesiac mniej niz napisales. Poza tym wydajnosc nauczyciela jest wieksza niz innego pracownika. 45 minut musi gadac, bez przerwy. Natomiast przecietny pracownik z 8 godziny przepracuje najwyzej 6 - reszta to kawki, pogawedki, maile itp. Czyli nauczyciele pracuja tyle samo, jesli nie wiecej, niz ludzie w innych zawodach. Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: "Nauczyciele zarabiają krocie..." 27.06.08, 14:17 Moi starsi to nauczyciele. Od zeszlej soboty sa na wakacjach. Pobeda tam do 25 sierpnia. Etat nauczyciela ( 18 godzin po 45 minut ), to 3 dni zajec w szkole od 8 to 13H35. Do tego 60 dni platnego urlopu rocznie. Bzdury piszesz z tymi naradami. rikol napisała: > Przerwa w szkole jest dla ucznia, a nie dla nauczyciela. Nauczyciele w tym > czasie maja dyzury, n i przeciez musza zaniesc do pokoju nauczycielskiego jede > n > dziennik i wziac drugi. A wiesz, ile czasu trwa sprawdzanie nagryzmolonych > klasowekz z jednej tylko klasy? Kilka godzin - bezplatnych. Do tego rady > pedagogiczne (koncza sie wieczorem), przygotowywanie apeli (po lekcjach > oczywiscie), wycieczki i biwaki (24 godziny pracy na dobe, niech ktoremus > uczniowi przyjdzie do glowy nacpac sie, nauczyciel idzie do wiezienia za 'brak > opieki' - a ilu rodzicow poswieca na opieke 24 godziny na dobe?). No i trzeba > sie przygotowac do lekcji, co tez troche czasu zajmuje. W wakacje nauczyciele > przychodza do szkoly na rady pedagogiczne i na egzaminy poprawkowe - wiec 2 > tygodnie po zakonczeniu roku szkolnego i 2 tygodnie przed rozpoczeciem roku > szkolnego juz zaczynaja pracowac. W ferie zimowe tez pracuja, jesli dyrektor > uzna to za stosowne. Czyli maja wakacji przynajmniej o miesiac mniej niz > napisales. Poza tym wydajnosc nauczyciela jest wieksza niz innego pracownika. 4 > 5 > minut musi gadac, bez przerwy. Natomiast przecietny pracownik z 8 godziny > przepracuje najwyzej 6 - reszta to kawki, pogawedki, maile itp. Czyli > nauczyciele pracuja tyle samo, jesli nie wiecej, niz ludzie w innych zawodach. Odpowiedz Link Zgłoś
syn_jana nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 10:08 Oczywiste, że są ludzie, którzy zarabiają mniej i więcej. Ale podstawową kwestią jest to, że nauczyciele uczą i wychowują nasze dzieci - ja naprawdę jestem za tym, żeby płacić im i trzy razy więcej, jeżeli tylko przyciągnie to do zawodu wartościowych ludzi, a tych, którzy już są nauczycielami zmobilizuje (nie byłoby nauczycieli "z zasiedzenia", którym już od dwudziestu lat się nie chce, ale byle do emerytury). Odpowiedz Link Zgłoś
reniaj65 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 11:02 Pozytywy zawodu. jest ich wiele ale najważniejszy, to fakt pracy z dzieciakami. Uwielbiam to i bardzo chciałabym pracować lepiej ale do tego musiałabym mieć więcej czasu. Gdybym mogła pracować 18 godzin i móc za to przeżyć byłabym naprawdę szczęśliwa, nie dlatego że chce pracować mniej, ale nareszcie miałabym czas na więcej wyjazdów z dzieciakami, na porządne przygotowanie do zajęć, na to by zostać dłużej po lekcjach a nie biec kolejnej pracy. Ja nie narzekam robie to co lubię nie każdy ma takie szczęście. Jednak suma 2900 o której pan pisze? Prosze podać adres tej szkoły co tyle płaci , chętnie się tam zatrudnię, w życiu, a pracuję już 18 lat nie widziałam na swoim koncie tylu pieniędzy. Ale nie o tym chciałam napisać. Najbardziej boli mnie fakt, że w związku z kiepskimi zarobkami do zawodu przychodzą też kiepscy nauczyciele i odchodzą co lepsi do lepiej płatnej pracy. Oprócz idei jest żołądek. Wszyscy wiemy, że jeśli chce się mieć najlepszych fachowców to trzeba im dobrze zapłacić. Takie czasy, cóż też jestem matką. I marzę o takiej szkole gdzie moje dziecko będzie się uczyło od najlepszych. I żebym nie słyszała typu "jak on mnie może uczyć marketingu jak sam w spodanuich z lumpa chodzi." Tyle Odpowiedz Link Zgłoś
alba20 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 12:00 Wielkie dzięki za zdroworozsądkowy wpis. Odpowiedz Link Zgłoś
bakalaera nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 10:18 I tu pojawia się wątek łaczący oba elementy z tytułu artykułu. Nie ma to jak być nauczycielką i kobietą (zwłaszcza z dziećmi). Jak sama zauważasz, gdyby opieka nad dziećmi Ci pozwoliła, pracowałabyś w drugiej szkole, BO JEST TAK POTRZEBA. Czyli zgadzamy się, że nauczyciel nie zarabia wystarczająco. > No cuż, ja zarabiam mniej. Zaprowadzam dziecko o 6.30 do przedszkola, wracam o > 16 - i ku mojemu ubolewaniu nie mam kiedy lecieć do drugiej szkoły lub na korki > , > a chętnie bym to zrobiła. Żeby nie żyć na granicy. Więc może jednak znajdziesz > jakieś pozytywny tego że jesteś nauczycielem. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 12:00 > Dorabiają po wszystkich godzinach jakie muszą przepracować w związku z etatem > ("szczęściarze" którzy go mają), w ciężkich warunkach stresu. Wiesz, BARDZO chciałbym mieć TAK STRESUJĄCĄ pracę, jak wszyscy nauczyciele, których znam. Z tym stresem, to gruba przesada. Stresującą pracę, to mają kontrolerzy ruchu lotniczego i właściciele małych firm. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 13:54 Ciekawe, co bys zrobil, gdyby uczen zagrozil ci nozem, tudziez czyms innym. Kontakt z nieletnimi przestepcami (a takich znajdziesz w kazdej szkole) nie nalezy do przyjemnosci. Kontakt z ich rodzicami rowniez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 14:19 czy jak bedziesz zarabiac wiecej - to wtedy to sie zmieni ? wezwalbym policje. nie mozna wdawac sie w gry z gowniarzami. to sami nauczyciele tworza klimat dla przestepcow. Nie potrafia ich nawet ukarac ocena niedostateczna na koniec wg. prostej zasady: "szybciej szkole skonczy - szybciej pozbedziemy sie klopotu, niech martwi sie ktos inny". rikol napisała: > Ciekawe, co bys zrobil, gdyby uczen zagrozil ci nozem, tudziez czyms innym. > Kontakt z nieletnimi przestepcami (a takich znajdziesz w kazdej szkole) nie > nalezy do przyjemnosci. Kontakt z ich rodzicami rowniez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 19:45 Jesli uczen nie ma 17 lat, nie bedzie karany, chyba ze kogos zabije. Ze szkoly go wyrzucic nie mozna, bo nie ma 18 lat. dlatego takich uczniow sie przepycha z klasy do klasy lub wyrzuca natychmiast, jak skoncza 18 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
geigers nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 22:01 Człowieku ilość bzdur które zdążyłeś wypisać na tym forum jest taka że zaczynam mieć wątpliwości czy ty kiedykolwiek chociaż 5 minut byłeś w szkole. Chociażby jako uczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
gmandrysz nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 12:14 Zarobki nauczycieli w porownaniu do godzin przez nich przepracowywanych sa dosc wysokie jak na polskie standardy! Ponadto kazdy nauczyciel wiadomo dorabia, ale i tak nie wiem czy ktorykolwiek przepracowuje 40 godz w tygodniu! Gdyby kazdy z nich pracowal 40 h tygodniowo to zarobki bylyby ogromne! Poza tym nikt zadnego nauczyciela nie zmuszal do podejmowania takiej a ne inne pracy a po drugie nikt nauczycielom nie zabrania pracowac w kilku szkolach, czy dorabiac spora kase na korkach, za ktore malo kto odproqwadza podatek! Nauczyciele sa jedna z najbrdziej uprzywilejowanych grup zawodowych i jesli chodzi o zarobki i o czas pracy i o wakacje i przede wszytkim o emerytury, wiec jest mi naprawde niedobrze jak slysze ciagle glosy narzekania!!!!! i prawda jest to, ze nauczyciele raczej prywatnie nie narzekaja...a osobiscie znam ich calkiem sporo...cale zamieszanie jest wywolane przez zwiazki! Odpowiedz Link Zgłoś
obi76 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 10:17 Zapewniam Cię, że po 40h bo taki mają tygodniowy wymiar pracy, jak my wszyscy. Nie mylcie 18h pensum nauczycielskiego (tzw. godzin tablicowych) czyli minimalnej ilości obowiązkowych godzin, do wypracowania przy tablicy z resztą godzin, które nauczyciel normalne przepracowuje. Uprzedzając głupie komentarze, pytam dlaczego nie chcieliście zostać nauczycielami skoro im tak dobrze, mielibyście identycznie i druga sprawa, nie jestem i nie byłem nauczycielem i raczej nie będę bo to ciężki kawał chleba. Nie twierdzę, że inni mają lepiej, ale odczepilibyście się od tych nauczycieli bo to już nudne jest. Dla rozwiania wątpliwości pracuję w usługach. Odpowiedz Link Zgłoś
mari2501 nauczyciele Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciel 27.06.08, 17:00 obi76 napisał: > Zapewniam Cię, że po 40h bo taki mają tygodniowy wymiar pracy, jak my wszyscy. > Nie mylcie 18h pensum nauczycielskiego (tzw. godzin tablicowych) czyli minimaln > ej ilości obowiązkowych godzin, do wypracowania przy tablicy z resztą godzin, k > tóre nauczyciel normalne przepracowuje. Uprzedzając głupie komentarze, pytam dl > aczego nie chcieliście zostać nauczycielami skoro im tak dobrze, mielibyście id > entycznie i druga sprawa, nie jestem i nie byłem nauczycielem i raczej nie będę > bo to ciężki kawał chleba. Nie twierdzę, że inni mają lepiej, ale odczepilibyś > cie się od tych nauczycieli bo to już nudne jest. > Dla rozwiania wątpliwości pracuję w usługach. ile klasowek testow sprawdzianow ma do przejdzenia wf-ista? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Bo tu się liczy "odbytą" godzinę lekcji 27.06.08, 08:51 bez uwzględniania takich czynności jak przygotowanie się do lekcji, zebrania z rodzicami, rady pedagogiczne, szkolenia, wycieczki, dyżury itp. Zresztą, jeśli chodzi o koszt "odbywanej" godziny, to są zawody znacznie droższe. Odpowiedz Link Zgłoś
weird_anja Re: Bo tu się liczy "odbytą" godzinę lekcji 27.06.08, 09:16 Teraz wszyscy narzekają, że nauczyciele pracują za mało, ale gdyby pracowali więcej, narzekaliby, że nie poświęcają wystarczająco dużo uwagi ich dzieciom. Zauważmy, że nauczyciel na lekcjach musi być cały czas skupiony, pracuje na najwyższych obrotach, bo to nie jest łatwa praca, jak się niektórym wydaje. Z moich doświadczeń wynika, że ci, którzy twierdzą, że pracują więcej niż nauczyciele i nie narzekają, tak naprawdę więcej czasu SPĘDZAJĄ W PRACY a nie PRACUJĄ. Bo niby skąd te historie o pracownikach spędzających godziny pracy na N-K czy gdzie indziej w internecie? Moja znajoma jako informatyk w urzędzie całymi dniami buszuje po allegro, bo tak naprawdę PRACUJE tylko okolicznościowo, jak coś się zepsuje lub trzeba zainstalować itp. A zarabia 2 razy więcej niż ja będę zarabiać jako nauczycielka. Bo tak - za 2 lata będę nauczycielką. Zarobki nie przyciągają, ale uwierzcie lub nie, istnieją na świecie ludzie z powołaniem, którzy naprawdę CHCĄ pracować w szkole i nie przekonują mnie argumenty "nie podobała mi się praca to zmieniłem", bo jaki pożytek z pracownika, który idzie do danej pracy tylko po pieniądze, a to co robi tak naprawdę olewa? Wiem, że niewiele jest miejsc, gdzie mogłabym czuć się spełniona, a jednym z tych miejsc jest właśnie szkoła, więc tam chcę pracować licząc na godziwą pensję. A co do samego artykułu - gazeta.pl była dla mnie od kilku lat jednym z ulubionych miejsc w sieci, ale już od jakiegoś czasu jej poziom drastycznie spadł, więc od dziś się buntuję i przestaję tu wchodzić. Może gdyby więcej osób się zbuntowało, zorientowaliby się, że tak się nie robi. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
agniangel Re: Bo tu się liczy "odbytą" godzinę lekcji 27.06.08, 09:28 moja sąsiadka, nauczycielka, od tygodnia wita mnie slowami: "na cześć, jakie dziś ładne słońce, zobacz jak sie opaliłam, cały dzień się opalałam". a ja padam na nos po 8 godzinach pracy, rozmowach z klientami, do których tez sie muszę przygotować, podczas których tez sie muszę skupic. a w perspektywie mam 2 tygodnie urlopu, którego termin musiałm ustalić juz w styczniu! zarabiamy mniej węcej tyle samo. przepraszam, ale NIGDY nie poprę strajkujących nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
ach1jaga Jesteśmy bardzo złośliwi 27.06.08, 18:15 weird_anja - jako nauczycielka z kilkunastoletnim stażem muszę stwierdzić, że cię lubię. Podjęłam pracę w szkole, bo nie chciałam nudy, a praca z dzieciakami to świetna sprawa. Pracuję z niełatwą młodzieżą, bo w gimnazjum w sypialni miasta wojewódzkiego. Spotykam się z różnymi dzieciakami, ale na pewno nie powiem o nich bachory. Młodzież jest świetna, trzeba do niej dotrzeć i wtedy przychodzi moment, kiedy zapomi9nasz o marnych zarobkach (mnie jest łatwo mówić, bo mąż pozwala mi na "drogie hobby", jakim jest nauczycielstwo). Wielu z forumowiczów psioczy na nauczycieli, przypomina tych, którzy korzystali z pożółkłych notatek. Ja też takich miałam i nadal mam wśród kolegów nauczycieli. Wiem, że nauczyciel mianowany to święta krowa i ruszyć go ciężko, a jego kolegom, którym zależy na opinii o szkole wyć się chce, jednak podejrzewam, że wielu z rozemocjonowanych czytelników spotkało się z takimi sytuacjami w swojej pracy. Ile razy klęliście bezsilni, gdy ktoś podwiesił się pod waszą ciężką pracę, przypisał sobie wasze zasługi czy zrzucił na was odpowiedzialność za nieudane posunięcie. My nauczyciele buntujemy się czytając publikację w gazecie, bo widzimy nieścisłości i przekłamania, a nie dlatego, że nas atakujecie na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
jarro69 Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:53 jak nauczycielom tak źle, to niech zmieną zawód, nikt ich nie trzyma na siłę w szkołach i niech nie ględzą, że aż tak zapracowani są, 18 godzin tygodniowo to niecała połowa tego co ja wyrabim, zaraz podniesie się larum, że jeszcze są zajęcia pozalekcyjne, jakieś zebrania, itp. ale nikt nie powie że za to mają też płacone odrębnie, a dodatki stażowe, za wychowawstwo, itp, o tym też nikt nie wspomni. dodatkowo ponad 3 mies. urlopu, żyć nie umierać. moja rada: do roboty darmozjady, a jak się nie podoba, to droga wolna, na rynku poszukują murarzy, dekarzy, itp. tak pozasuwacie i 10 godzin dziennie w upale, deszczu, sama przyjemność Odpowiedz Link Zgłoś
wojcio11 Propozycja dla pseudoznawców 27.06.08, 09:02 Skoro bycie nauczycielem jest takie super to.... zwolnić wszystkich nauczycieli, dać 10 tysięcy rodzicom miesięcznie (6 przedmiotów x 1300 PLN) i niech uczą swoje pociechy.... A na miesjce które zwolnia w swoich firmach nauczyciele sie chętnie przeniosą.... KRETYNIZM GW i Tuska juz nie znają granic... Odpowiedz Link Zgłoś
grenadyna Re: Propozycja dla pseudoznawców 27.06.08, 09:47 Chętnie ustąpię mojego miejsca pracy jakiemuś nauczycielowi (mam nadzieję, że znajdzie się jakiś o odpowiednich kwalifikacjach) i przyjmę 10 tys. miesięcznie (nawet brutto) za nauczanie moich dzieci sześciu przedmiotów. Byłabym bezgranicznie szczęśliwa, gdyby to było możliwe. Niestety, za homeschooling nikt dziś nie płaci i tylko rodzice ponoszą jego koszty (jednocześnie płacąc podatkami za "bezpłatną" edukację z której nie korzystają), spotykając się przy tym z niechęcią i obstrukcją ze strony środowiska nauczycielskiego. Ot, takie spojrzenie z innej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Propozycja dla pseudoznawców 27.06.08, 14:35 Oczywiscie masz kwalifikacje do nauczania WSZYSTKICH przedmiotow od podstawowki do matury? Odpowiedz Link Zgłoś
geigers Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:02 A kto tobie broni być dekarzem darmozjadzie? A za wychowawstwo jest 50 zł miesięcznie brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
jarada Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:07 Ktoś Ci głupot nagadał, że nauczyciele mają płacone za "jakieś zebrania"... (swoją drogą widać że nie masz dzieciaków i nie wiesz o jakie zebrania chodzi). Moje pensum to 22 godziny, nie 18, a pracuję z takimi nauczycielami, których pensum wynosi 24 h. I nie mają wakacji. Fajnie? Odpowiedz Link Zgłoś
ojapierdziu Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 09:28 1.poucz 30osobową klasę nastolatków to pogadamy o 18 godzinach ;] Czy wy już nie pamiętacie jak 'grzeczni' byliście w szkole? 2.za wychowastwo jest jakieś 20 zł/miesiąc (majątek) to zalezy do regionu, ale wyżej 50zł nie podskoczy 3.3 miesiace wakacji? to chyba na studiach, w szkołach są 2 miesiace i niecałe bo nauczyciele pojawiają się z końcem sierpnia w szkole. A jak was to tak bardzo ciśnie to albo zlikwidujmy wakacje i ferie albo zróbmy szkoły letnie dla nieuków i chętnych. Ale w Polsce to szybciej ktoś wpadnie na pomysł 'zwolnić nauczycieli na 2 miesiące i przyjąć ich we wrześniu' skoro nawet przy niżu demograficznym ciśniemy dzieci w 30-40osobowych klasach jak bydło. Ale kogo to obchodzi? Grunt to pokrzyczeć, że inni mają lepiej i należy im zabrać i że ja ciężej pracuję bo 40h za biurkiem/w kopalni/gdziekolwiek. Przecież każdy umie uczyć zgraję dzieci, to takie proste i przyjemne. To kto chce być nauczycielem skoro to taka fajna praca? Odpowiedz Link Zgłoś
interann Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 10:39 Zyczę Ci żeby twoje dzieci były nauczane przez tak zmotywowanych finansowo nauczycieli! Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 19:48 Nikt nie placi za zajecia pozalekcyjne ani za udzial w radach pedagogicznych. Tylko polonisci maja dodatki za sprawdzanie klasowek. Za wycieczki tez nikt nie placi. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpisu Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 08:57 Zastanawia mnie jedna rzecz - czy w interesie nas wszystkich - społeczenstwa, państwa - nie jest przypadkiem to, by nauczycielami zostawali najlepsi? Żeby to był zawód prestiżowy, a młode pokolenie było kształcone przez wysokiej klasy specjalistów? Odnoszę wrazenie, ze całkowicie o tym się zapomina. Dopóki pensje nauczycieli będą smiesznie niskie, dopóty dobrzy specjalisci będą unikac pracy w szkole i dokonywać się będzie selekcja negatywna. I nieważne, że nauczyciel pracuje przy tablicy "tylko" 18 godzin. Powinien dostawac za swoja pracę takie pieniadze, żeby mógł za nie spokojnie utrzymać rodzinę i żyć na odpowiednim poziomie. Wtedy wreszcie nasze szkolnictwo przyciagnie osoby, które mając do wyboru robienie kariery w firmach lub naukę młodszego pokolenia, wybiorą pracę na rzecz społeczeństwa, bo będą mieć świadopmośc, że nie będą musiały być całe życie na utrzymaniu męża/żony inżyniera. Natomiast nasz wspaniały rząd (raport Ministerstwa Pracy!!!) skłóca społeczeństwo, ma kompletnie gdzieś dobro młodych ludzi i dzieci - liczy tylko pieniazki. Gdyby pensje wzrosły, automatycznie z zawodu wypadliby nieudacznicy i obiboki, bo konkurencja byłaby dla nich za duża. Niestety, mało kto to dostrzega. Odpowiedz Link Zgłoś
rex33 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 10:04 Ja zaś mam wrażenie, że znowu żyję w PRL - co innego czytam w prasie a co innego widzę. Jak i za co pracują nauczyciele w Europie? Trochę danych statystycznych dla porównania polskiej oświaty z OECD (źródło; Education AT a glance;, ;Key topics in education in Europe;, roczniki statystyczne i inne): 1. Nakłady na oświatę w EU: średnio 5,6 % PKB (w Polsce w 2004 -2,99%, 2005 - 2,88% ,2006 -2,87 %, 2007 - 2,79 % - czyli systematycznie maleją, i są jednymi z najniższych w EU! 2. Liczebność klas : średnio w EU od 12 do 24 osoby ; u nas klasy 36 osobowe są codziennością a min to 25 - wiek emerytalny nauczycieli - w EU od 52 do 60 lat - wszędzie nauczyciele mają możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę po 30 -35 latach pracy, w Polsce proponuje się 65 lat. - pensum nauczycieli (godziny lekcyjne, poza innymi czynnościami) - dla przykładu : - FRANCJA :w podstawówkach nauczyciele pracują 20 , w gimnazjum - 18 (tyle, ile w Polsce), a w liceum - zaledwie 17. - CZECHY - podstawówkach nauczyciele pracują w tygodniu 20 godz., w gimnazjum - 16, a w liceum - 15. - FINLANDIA -18 godzin; - w Polsce proponuje się 27 godzin !!! 3. Zarobki ,tu jest najgorzej - od 8x tyle co w Polsce (Lichtenstein) do 2x tyle co w Polsce Czechy; zarabiamy tyle co w Chile - płaca minimalna w Polce w 2008 to 1126 zł brutto; wynagrodzenie nauczyciela stażysty po podwyżkach, których nikt jeszcze nie ujrzał to: licencjat 1101 zł, magister 1248zł lub 1418 zł - na tle EU to są zarobki niewykwalifikowanego pracownika po podstawówce 4. Stabilność pracy nauczyciela - w EU warunki pracy nauczyciela są w większości krajów unormowane układami zbiorowymi, gwarantującymi stabilność, poszanowanie, przywileje prawne i socjalne - u nas proponuje się likwidację KN- jedynego dokumentu regulującego kwestie zatrudnienia nauczycieli;. Polscy nauczyciele zarabiają dużo mniej niż ich koledzy w Unii Europejskiej, a nawet mniej niż w Meksyku czy Chile. "Gazeta Wyborcza przygotowała w tej sprawie szczegółowy raport. Jak wynika z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (raport OECD "Education at the glance 2006") polscy nauczyciele zarabiają najgorzej nie tylko w Europie. Najwyższe pensje są Luksemburgu - rocznie nauczyciel zarabia równowartość ponad 80 tys. dol. (dane dla nauczycieli gimnazjów publicznych, z 15-letnim stażem pracy, w przeliczeniu na dolary z uwzględnieniem siły nabywczej pieniądza - tzw. PPS). To osiem razy więcej niż polscy pedagodzy ze średnim zarobkiem na poziomie 10 tys. dol. Za Luksemburczykami są Szwajcarzy - około 55 tys. dol. rocznie. Nasi sąsiedzi - Niemcy - zarabiają w szkole prawie 50 tys. dol. rocznie. W Anglii nauczyciel dostaje średnio cztery razy więcej niż w Polsce, a w Czechach - dwa razy więcej. Najbliżej polskich zarobków są Węgrzy i nauczyciele w Chile, ale i tak dostają prawie o połowę większe pensje. - To dane wiarygodne, bo z użyciem porównawczego przelicznika. Można je skomentować tylko w jeden sposób: powinniśmy nauczycielom dać dużo więcej zarobić - mówi "Gazecie Wyborczej" Jerzy Wiśniewski, ekspert Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
pty-sia Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 11:35 ale inne zawody w Polsce też mnie zarabiają - mniej zarabia robotnik w polskiej fabryce, mniej informatyk w polskim zakładzie, itd. To w takim razie wszystkim podnieść, czy tylko nauczycielom, tak żeby było sprawiedliwie? Dlatego robotnicy, informatycy nie narzekają tylko wyjeżdżają za granicę, nauczyciele niech też wyjadą. I co więcej nas w każdej chwili mozna zwolnić jak bedziemy źle pracować, a nauczyciela nie - karta nauczyciela nas nie chroni Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:09 Rex zastosował doskonałą metodę manipulacji - podał pensum we Francji czy Finlandii, a zarobki z czech i Lichtensteinu. Trzeba być skrupulatnycm. Taka metodą można udowodnić wszystko. Także, że nauczyciele z Polsce zarabiją miliony - bo: pracują 18 godzin, a prezenterzy telewizyjni zarabiają po kilkadziesią tysięcy. ;) W porównaniu do reszty Europy zarabiamy tragicznie mało i to od szczebla sprzątaczek po dyrektorów (dyrektor dużej instytucji kultury zarabia tyle ile wynosi w Niemczech stypendium dla doktoranta). A Karta Nauczyciela chroni podstarzałych niekompetentnych nierobów, bo dobrzy nauczyciele byliby by w stanie bez problemu zachować czy zdobyć dobrą pracę, a młodym nauczycielom nie do końca odpowiadają takie układy jakie mają miejsce w wielu polskich szkołach, gdzie starsza pani/pan mianowana wychodzi do domu koło południa, zostawiając kwestie kółek, dni sportu czy innych dupereli młodym. Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:00 Wlasnie Lusia: wg mnie potrzebna jest reforma! Wiecej kasy dla dobrych belfrow, reszta - niech sobie poszuka lepszych pieniedzy za normalne warunki ( 40 godzin po 60 minut, max. 26 dni urlopu w roku ) gdzie indziej. Swojski lucusia3 napisała: > Rex zastosował doskonałą metodę manipulacji - podał pensum we Francji czy Finla > ndii, a zarobki z czech i Lichtensteinu. Trzeba być skrupulatnycm. Taka metodą > można udowodnić wszystko. Także, że nauczyciele z Polsce zarabiją miliony - bo: > pracują 18 godzin, a prezenterzy telewizyjni zarabiają po kilkadziesią tysięcy > . ;) > W porównaniu do reszty Europy zarabiamy tragicznie mało i to od szczebla sprząt > aczek po dyrektorów (dyrektor dużej instytucji kultury zarabia tyle ile wynosi > w Niemczech stypendium dla doktoranta). > A Karta Nauczyciela chroni podstarzałych niekompetentnych nierobów, bo dobrzy n > auczyciele byliby by w stanie bez problemu zachować czy zdobyć dobrą pracę, a m > łodym nauczycielom nie do końca odpowiadają takie układy jakie mają miejsce w w > ielu polskich szkołach, gdzie starsza pani/pan mianowana wychodzi do domu koło > południa, zostawiając kwestie kółek, dni sportu czy innych dupereli młodym. Odpowiedz Link Zgłoś