0kostek 16.07.08, 09:30 Borowski to komuch a takim się nie wierzy. To oczywista oczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anuszka_ha3.agh.edu.pl Precz z tarczą 16.07.08, 10:18 Brawo, panie pośle! Rzadko zgadzam się z posunięciami i poglądami pana ugrupowania, ale ta opinia jest jedną z niewielu rozsądnych, które pojawiły się w Polsce. Aż dziwne, że inni politycy nie zauważają idiotyzmu tego projektu. Czy to naprawdę trzeba być lewicowcem, żeby nie lizać tyłka USA? Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Precz z tarczą 16.07.08, 11:24 Jezeli inni politycy nie zauwazaja - jak to okreslasz - "idiotyzmu tego projektu", znaczyc to moze, ze sa od ciebie troche rozsadniejsi a bardziej uczciwi od Borowskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Precz z tarczą 16.07.08, 19:23 a ja sie nie zgadzam z zupelnie, zwlaszcza z tym zdaniem: "Według PiS, wystarczy, że na terytorium Polski będzie przebywać 100 żołnierzy amerykańskich i kilka rakiet, a USA będą nas bronić jak siebie samych" Jest to takie ironiczne zdanie, ktorego nie uzasadnia zaden argument. Mi sie wydaje ze USA wybralo Polske ze wzgledu na polozenie i stabilnosc polityczna. I ze rozmieszczajac swoja strategiczna bron na terytorium Polski USA na nowo definiuja Polske na swojej militarnej mapie. Owszem, narazamy sie na atak ze strony wrogow Ameryki. Ale mozemy liczyc na amerykanski odwet. Jesli zas stabilnosc Polski i jej partnerstwo z USA bedzie narazone, USA na pewno beda temu przeciwdzialac - mam na mysli np Rosje. Uwazam ze dyplomacja PiS byla niezwykle szkodliwa - takie igrzyska populistyczne dla prawicowej widowni, niszczace dorobek poprzednich rzadow. Jednak polityka min Sikorskiego wzgledem tarczy nas osmiesza: my sami dobrze nie wiemy czego chcemy, ale uwazamy ze nam sie cos nalezy, ze my sie wystawiamy na ryzyko... Jesli cos chcemy, to musimy to wyartykulowac i uzasadnic, a nie wymyslac sobie patrioty czy inne glupoty (w kogo bedziemy niby nimi strzelac? W Rosje ktora nas zmiazdzy swoimi rakietami?? Juz lepiej pare statkow z demobilu kiedys dostac...) Powazny partner tak sie nie targuje, to nieprofesjonalne, nietaktowne i brzydkie. A co do tarczy: wszyscy rozumieja ze tarcza zmienia role polski jako sojusznika USA. Rozumieja to nawet Rosjanie - mysle ze oni calkiem powaznie proponowali USA rozmieszczenie tarczy w Rosji, choc wiedzieli zarazem ze USA sie na to nie zgodzi bo Rosja nie jest wystarczajaco stabilnym partnerem dla USA. Tarcza czyni nas sojusznikiem najsilniejszego militarnie panstwa. Panstwa, ktore gwarantuje rowniez bezpieczenstwo Europy i z ktorym Europa buduje wspolnie bezpieczenstwo na swiecie. Mozemy sie spierac o Busha, o Irak - ale nie zmienia to faktu ze bezpieczenstwo na swiecie Europa bedzie budowac z USA. Tak bylo od porozumienia Churchila z Rooseveltem w latach 40, przez cala zimna wojne az do dzis. Bush troche namieszal, ale to sie nie zmieni. Rola Polski w tym pakcie bezpieczenstwa wzrosnie gdy Polska wezmie tarcze. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Precz z tarczą 16.07.08, 19:25 > a ja sie nie zgadzam z zupelnie, zwlaszcza z tym zdaniem: "Według > PiS, wystarczy, że na terytorium Polski będzie przebywać 100 > żołnierzy amerykańskich i kilka rakiet, a USA będą nas bronić jak > siebie samych" kurcze, mialo byc ze sie wlasnie z tym zdaniem zgadzam!! ...Czizys:) Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Precz z tarczą 16.07.08, 19:26 tzn, zgadzam sie ze stanowiskiem PiS a nie zgadzam sie z ironiczna opinia Borowskiego...uff:) upaly... Odpowiedz Link Zgłoś
mertk Ech... 16.07.08, 10:23 Jestem pod wrażeniem zarówno samego wywodu, jak i faktu że lewica postkomunistyczna przestała traktować USA, jako naturalnego następcę ZSSR w roli "przewodniej siły":)) Niestety za grosz nie wierzę, że takie zachowanie byłoby możliwe gdyby pozostawała ona u władzy, a nawet gdyby była silną, zdolną do realnej walki o władzę opozycją. Tak że miły, mądry tekst, ale wagi żadnej nie posiadający. Objawia za to mimowolnie jak dobroczynny wpływ na swobodę myślenia wywiera całkowita marginalizacja polityczna... Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Nie igrać z tarczą 16.07.08, 11:22 Borowski ma sporo racji, ale zdecydowanie myli sie w jednym: w sprawie NATO. Politycy nie oszukali Polakow wprowadzajac Polske do tej organizacji! NATO sie po prostu przez ten czas zmienilo, i nie jest juz ta sama organizacja jaka bylo dwadziescia lat temu! Polska musi teraz, chcac niechcac, gwarancje ze strony NATO, podbudowac umowa o partnertwie strategicznym z USA! Powinien to zauwazyc nawet Borowski. Podejrzewam jednak, ze ten fakt nie pasowal mu do jego tezy mowiacej, ze wprowadzajacy Polske do NATO oszukali Polakow i dlatego zostal w artykule pominiety! Typowe zagranie dla cwaniakow z lewej (ale nie tylko) strony polskiego swiecznika! Odpowiedz Link Zgłoś
magadi SZOK ! Musze zgodzić sie z Borowskim ! 16.07.08, 12:49 Dawno nie czytałem tak trzeźwej analizy kwestii tarczy w Polsce. Generalnie w dyskusji dominuje albo czysta naiwność, albo wishfull thinking, albo bezczelny lobbying ze strony niektórych opłaconych dziennikarzy, polityków i jednego politologa. Smutne jest to, że nieliczne głosy rozsądku w tej sprawie napływają ze środkowiska, które tradycyjnie było zawsze najbardziej sprzedajne (w końcu Miller nas wciągnął do Iraku za obietnice cyklu płatnych "wykładow" w USA). Mimo że generalnie mam bardzo złe zdanie o tzw. ludziach lewicy, gratulacje dla p.Borowskiego za ten tekst. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Tak, tak słuchajcie tow. Borowskiego... 16.07.08, 18:43 Tak, tak słuchajcie tow. Borowskiego to wystawi Polskę do wiatru tak jak to zrobił tow. Kwaśniewski i tow. Miller. Tow. Borowski łże i ściemnia jak najęty a możne i jak nie najęty. Polska powinna się trzymać z USA i nie dajcie się skołować komsomolcom z Eurokolchozu i popaprańcom z PO. Odpowiedz Link Zgłoś
magadi Trzymać się USA ? To się nie opłaci !!! 16.07.08, 23:20 Żeby trzymać się amerykańskiej nogawki namawiają różni najęci, co jeszcze nie zauważyli, że dolar, w którym dostają wypłaty (albo częściej - tylko obietnice wypłat), leci na łeb na szyję. W konsekwencji w sprawach geo-strategicznych Amerykanie tracą umiejętność trzeźwej oceny sytuacji i biją na oślep - katastrofa w Iraku to najlepszy przykład. Dlaczego Polska miałaby nadstawiać karku za różne awantury na Bliskim Wschodzie, za które głownie odpowiada Izrael i jego lobby w USA. Co więcej, w ciągu kilku- kilkunastu lat USA zostaną ekonomicznie pokonane przez Chiny - być może także na arenie militarnej. Dlatego nie warto na nich stawiać jako rzekomego sojusznika Polski i instalować ichniego szajsu u nas, który może ściągać jak piorunochron nieszczęcia z zagranicy. Polska nigdy dobrze nie wychodziła na zamorskich sojusznikach, bo na problemy które są blisko nie pomoże sojusznik, który jest daleko. No ale aby to wiedzieć, trzeba przynajmniej trochę znać historię. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Piszesz tak jakbyście codziennie dostawali... 17.07.08, 05:18 Piszesz tak jakbyście codziennie dostawali 'ściągę' SMSem z lewackiego KC (Komitetu centralnego). Czy wy debile potraficie myśleć a może macie w głowie tylko jedna komórkę mózgowa. Odpowiedz Link Zgłoś
magadi Podobno bojkotujecie media- co ty tu jescze robisz 17.07.08, 10:16 Przecież Prezes zabronił wam latać po mediach, macie teraz szczekać tylko u Rydzyka. Możecie tam spokojnie straszyć mohery rakietami od niewiernych, skoro straszenie Unią już nie wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Trzymać się USA ? To się nie opłaci !!! 17.07.08, 10:09 magadi napisał: > Polska > nigdy dobrze nie wychodziła na zamorskich sojusznikach Ano tak; za to na ościennych zawsze wychodziła swietnie :-/ Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Nie musimy wracać do 'zimnej wojny'! 18.07.08, 02:00 Prawica udaje, że epoka Reagana jest wieczna i że nic się nie zmieniło od tamtych czasów. Jest to ewidentne ideologiczne zafałszowywanie realiów sytuacji, co w odniesieniu do kwestii obronności kraju może się skończyć źle. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Lepiej słuchać Borowskiego... 19.07.08, 15:16 ...niż Kwasa i Millera. To oni przecież skompromitowali Polskę udziałem w irackiej awanturze. NB: Borowski WTEDY milczał i O TO można do niego mieć pretensje. Ale Borowski czegoś się od tamtego czasu nauczył, a Kaczory nie. Opinie amerykańskiej agentury (co najmniej) wpływu w rodzaju "amerykanisty" (raczej buszysty) prof. Lewickiego oczywiście można pominąć. Odpowiedz Link Zgłoś
psotka06 kilka pytan laika 16.07.08, 13:34 yc moze czegos nie doczytalem, ale nie rozumiem nastepujacych argumentow: - "zagrozenie zwiazane jest z agresywna polityka USA wg doktryny Busha i jego doradcow" - przeciez tarcza ma byc gotowa za kilkanascie lat, to jest projekt na przyszlosc, w zaden sposob nie moze on sluzyc dzisiejszym czy jutrzejszym planom wojennym Busha. Zreszta podobno nawet Obama nie jest przeciwny tarczy, a projekt zyskal aprobate europejskich czlonkow NATO podczas szczytu w Bukareszcie. Czy oni rowniez chca napasc na Iran? - "argumenty o ochronie USA przed atakiem Iranu sa nieprawdziwe, bo tarcza nie nie bedzie chronic Izraela ani amerykanskich wojsk w Iraku". Jednak kilka akapitow nizej autor wyjawia prawdziwy cel tarczy, ktorym ma rzekomo byc ochrona amerykanskiej inwazji na Iran. Widze tu sprzecznosc: jak to mozliwe, aby tarcza nie mogla chronic Izraela ani Iraku przed atakiem iranskim, ale mogla ubezpieczac amerykanski atak na Iran? - "nalezy namowic Rosje, aby pomogla przekonac Iran, zeby zrezygnowal z rozwoju broni masowego razenia" - Rosja jest dosyc agresywna lokalna potega, podobnie jak Iran. Dazy do przeksztalcenia swiata jednobiegunowego w wielobiegunowy, podobnie jak Iran. Nic nie wiem o zadnym powaznym konflikcie interesow miedzy Rosja a Iranem. Natomiast istnieja oczywiste interesy Rosji na terenie bylych republik ZSRR, ktore narusza Zachod (chociazby przejmujac eksploatacje i handel azerska ropa). Dlaczego Rosja mialaby ryzykowac konflikt z potencjalnym sojusznikiem aby zrobic przyjemnosc USA? chyba tylko za powazne ustepstwa w dziedzinie wplywow na tych terenach. a cena moze byc wysoka i oby nasze interesy nie staly sie jej czescia. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: kilka pytan laika 16.07.08, 14:04 Od polityków nie wymagaj logiki w wywodach :-/ Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
boguslaw_siemiatkowski Re: kilka pytan laika 16.07.08, 18:49 Nie jest w interesie Rosji, aby po Chinach i Indiach to wlasnie Iran mogl stac sie jakas tam kolejna lokalna potega, a skoro wplywy Rosjan w Babilonie nadal sa duze, to czemu nie sprobowac sie z nimi dogadac? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: kilka pytan laika 16.07.08, 18:58 Akurat Babilon jest w Iraku ;-) Długo mieściła się tam zresztą polska baza wojskowa, więc nasze wpływy są chyba jednak większe od rosyjskich :-P Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Fatalnie, kiedy ignorant... 16.07.08, 14:02 ...wypowiada się w kwestiach, o których nie ma jak widać najmniejszego pojęcia, ale podbudowuje je swoim autorytetem w innej dziedzinie, np. w polityce, jak w tym przypadku :-/ Cóż ma do powiedzenia p. Borowski o Tarczy? „Skomplikuje ona także (po raz kolejny) nasze poprawiające się właśnie stosunki z Europą.” A zatem nieuniknione jest najwyraźniej, że Europa wejdzie w głęboki konflikt ze samą sobą – bowiem od ostatniego szczytu NATO w Bukareszcie Tarcza jest oficjalnie wspólnym projektem amerykańsko- europejskim (art. 37 deklaracji końcowej), na co jednogłośnie zgodzili się europejscy członkowie Sojuszu (stanowiący zarazem większość UE). „Mówi się o tzw. państwach zbójeckich, jak Iran, Korea Północna. Kiedyś był wymieniany także Irak, który rzekomo miał rakiety, nawet - jak podejrzewano - broń chemiczną i biologiczną. Doniesienia nie zostały potwierdzone, ale uwikłaliśmy się wszyscy w niekończący się konflikt.” Akurat w przypadku Iranu i Korei Pn. sytuacja jest krańcowo różna, bo oba kraje nie ukrywają, że mają rakiety, chętnie chwalą się nimi publicznie (czasem zgoła na wyrost...) i zapowiadają oficjalnie, kiedy znajdą się w posiadaniu rakiet o zasięgu globalnym (Iran w 2011, Korea Pn. twierdzi, że już ma – co zresztą nie jest prawdą). Nie ma również wątpliwości ani to, że Korea Pn. posiada broń jądrową (kilkanaście miesięcy temu przeprowadziła wszak udaną próbę eksplozji), ani że Iran usiłuje ją skonstruować (bo nie ma żadnego innego logicznego powodu, dla którego – wbrew międzynarodowym zobowiązaniom – nie wpuszcza inspektorów do swoich ośrodków badawczo- produkcyjnych). „Jeśli chodzi o Koreę Północną, to wystarczy wziąć do ręki globus i popatrzeć, gdzie leżą oba te państwa. Używanie tego rodzaju absurdalnych argumentów, to kpina z inteligencji Polaków.” Te zdania są zaś kpiną z inteligencji czytelników GW. Bazy w Polsce nie maja nic wspólnego z Koreą, a ewentualny atak na USA z tamtego kierunku mają odpierać bazy na Alasce budowane (a raczej odbudowywane) od kilku lat. Jeśli p. Borowski o tym nie wie, to niech nie zabiera głosu, a jeśli wie, to nich nie łże/przemilcza. „Iran wprawdzie dysponuje rakietami Shahab o zasięgu ok. 2 tys. km, ale żeby zaatakować terytorium USA, potrzebuje - pomijając sens takiego ataku - rakiet balistycznych, których długo jeszcze nie będzie miał.” Tarcza też jeszcze długo nie będzie działać – czy NATO w imię jakiegoś tajemniczego dżentelmeństwa wobec Iranu powinno wstrzymać się z jej budową i podjąć ją dopiero post factum, gdy zagrożenie będzie aktualne? Irańska Agencja Kosmiczna oficjalnie zapowiada wystrzelenie pierwszej rakiety orbitalnej – a zatem mogącej osiągnąć dowolny punkt na planecie – w 2011. Czy do tego momentu mamy dawać Iranowi jakieś fory? Szczerze mówiąc argument: „Po co kupować gaśnice, skoro na razie nigdzie się nie pali” dziwi nieco pod piórem człowieka, którego uważałem za inteligentnego... Btw. rakiety Shahab są właśnie rakietami balistycznymi – tak nazywamy bowiem każdą rakietę, która porusza się po torze balistycznym, niezależnie od jej zasięgu. „Nawet zakładając, że Irańczycy za 10 lat będą mieli rakiety balistyczne, to jeszcze musieliby ulec zbiorowej manii samobójczej i wystrzelić je na Stany Zjednoczone, wystawiając się na straszliwy odwet. Groźby prezydenta Ahmadineżada denerwują i budzą sprzeciw, ale ani on, ani ajatollahowie nie są samobójcami.” Ano jasne – bo kto rozsądny w ogóle mógłby podejrzewać islamskich bojowników o skłonności samobójcze...? :-/ Btw. Powtarzam: nie za 10 lat, tylko za trzy, według oficjalnych deklaracji irańskich, a nie żadnej „wrogiej propagandy”. „Drugi argument - tarcza ma służyć także usunięciu zagrożenia dla Europy ze strony Iranu oraz różnych grup terrorystycznych, które ze względu na rozwój technologii mogą dysponować rakietami dalekiego zasięgu. Nie bardzo wiadomo, skąd mogą takie ataki nadejść. Wymienia się pogranicze Pakistanu z Afganistanem, ale trudno sobie wyobrazić, że domowym przemysłem grupa terrorystyczna skonstruuje rakietę, która doleci do Polski lub Niemiec.” A po cóż „domowym przemysłem”? Wystarczy mały przewrót i „afganizacja” Pakistanu, który wszak ma zarówno pociski balistyczne (i odpowiednią bazę naukowo-produkcyjną do ich rozwijania), jak i głowice atomowe, i to już od wielu lat. Co w tym nieprawdopodobnego? „Pozostaje więc Iran, ale o ile uczucia nienawiści Ahmadineżada i fundamentalistycznej części irańskich ajatollahów do Stanów Zjednoczonych są rzeczywiście duże, o tyle straszenie nimi Europy jest nieuzasadnione. Akurat w stosunku do Europy Iran takich gróźb nie wysuwa. Nie ma powodu.” Przed kwietniem 1939 Hitler też nie wysuwał gróźb akurat w stosunku do Polski. Nie miał powodu... „Dziś krajem, wobec którego przygotowywane są plany interwencji, jest Iran. Tego rodzaju informacje docierają nieustannie ze Stanów Zjednoczonych. Ponad rok temu Joseph Cirincione, ekspert z Center For American Progress, w wywiadzie dla Rzeczpospolitej mówił: Przygotowany przez Sztab Generalny plan ataku jest już w Białym Domu. Zawiera dwie wersje. Dziesięciodniowe uderzenie z powietrza na 1500 celów o znaczeniu wojskowym i pięciodniowy nalot na 750 celów. „ Abstrahując już nawet od niewiarygodnosci tych konkretnych informacji (zmyślił je najwyraźniej ktoś, kto nie ma pojęcia o nalotach, za to opanował umiejętność dzielenia przez dwa ;-), to marny byłby taki sztab generalny, któryby nie miał żadnych planów na każdy wszelki wypadek. Sztab Generalny USA do lat 70. dysponował np. planem ewentualnej wojny z Kanadą, do tej pory obowiązują różne warianty planów strategicznych na wypadek konfliktów m.in. z Meksykiem, Brazylią, RPA, a nawet Polską, Francją i Izraelem (polecam ciekawą serię publikacji Ospreya na ten temat ) – czy to znaczy, że Busz planuje napaść po kolei na wszystkie te państwa...? „Zatem tarcza ma nie tyle chronić Europę i USA przed atakiem irackim [chyba irańskim? – KK], ile ubezpieczać ewentualną wojskową interwencję Stanów Zjednoczonych w Iranie. Tarcza ją ułatwia albo wręcz umożliwia.” Bzdury – przede wszystkim dlatego, że skuteczność tarczy jest (i będzie w wyobrażalnej przyszłości) daleka od doskonałości. Nikt nie będzie drażnił kijem biegającego swobodnie rottweilera bez kagańca tylko dlatego, że kupił sobie gaz pieprzowy i ma nadzieję, że w razie czego zadziała. Zresztą p. Borowski jakoś raczy zapominać o przykładzie ZSRR/Rosji – tamtejsza Tarcza funkcjonuje wszak nieustannie od ponad 30 lat, a jakoś mimo to kraj ten nie rozpętał wojny z resztą świata, choć z pewnością w epoce sowieckiej miał ku temu znacznie większe inklinacje niż dzisiejsze USA. „I to jest dzisiaj w zasadzie jedyne, sensowne wytłumaczenie, po co Amerykanom tarcza antyrakietowa w Europie. Zgadzając się na nią, Polska - wszystko jedno, co za to dostanie - wpisuje się w szkodliwą i nieskuteczną filozofię budowy bezpieczeństwa (czy raczej niebezpieczeństwa) globalnego.” A cóż to za „bezpieczeństwo globalne”, w imię którego jednym państwom wolno budować rakiety balistyczne – i jest to „uprawniona obrona” – a innym nie wolno budować przeciwrakiet, gdyż ci sami ludzie określą to jako „akt agresji”? I co to za „bezpieczeństwo”, w której jednym państwom wolno mieć Tarcze antyrakietowe, a gdy inne chcą je zbudować, to podnoszą się wrzaski o zakłóceniu „równowagi strategicznej”? Czy pół hustawki przechylone stale na jedna stronę to jest właśnie „równowaga”...? C.D.N. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk C.D. 16.07.08, 14:03 „Trzeba przede wszystkim szukać porozumienia i budować szerokie koalicje antyterrorystyczne, zmuszające państwa stwarzające zagrożenie do zmiany polityki.” Trzeba – ale też nic nie przeszkadza, żeby jednocześnie prowadzić negocjacje i zabezpieczać się militarnie. Negocjacje i traktaty łatwo się bowiem zrywają w razie potrzeby (czyżby p. Borowski wagarował z wszystkich lekcji dotyczących historii ostatniej wojny światowej?), a w podobnych sytuacja z reguły wygrywa ten, kto oprócz w nich pokładał nadzieje jeszcze we własnej i sojuszniczej sile. Co do reszty dywagacji politycznych, to się nie wypowiadam, bo się nie znam – i sugeruję, żeby w tym podejściu p. Borowski wziął przykład ze mnie ;-P A Busza też nie lubię, uważając że większość jego inicjatyw politycznych – z inwazją na Irak na czele – była błędna... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
boguslaw_siemiatkowski Re: Fatalnie, kiedy ignorant... 16.07.08, 18:36 Wiesz chyba nie do konca zrozumiales co Borowski napisal i nie wyczules jego delikatnego sarkazmu. Tarcza wbrew decyzji Nato ma w Europie wielu przeciwnikow i sprawa nie jest jeszcze zalatwiona. Nie strasz dzieci Iranem, gdyz wedlug raportow amerykanskich jeszcze dlugo nie bedzie on w stanie niczego takiego jak rakiety wybudowac, a to, ze sie tam chlocy przechwalaja to cos naturalnego w tamtej czesci swiata. Co do Korei polnocnej to sprobuj przeczytac to jeszcze raz. niestety poraz kolejny ciekawy, logiczny i madry wywod zostanie w Polsce pominiety, jestesmy jednak narodem ignorantow. ps www.wiadomosci24.pl/artykul/zielone_swiatlo_sojusznikow_z_nato_dla_antyrakietowej_25223.html "Są różne odcienie entuzjazmu, ale nie było nikogo, kto by wyrażał niechęć czy wątpliwości co do konieczności obrony przed zagrożeniem. Nic z tych rzeczy. - powiedział proszący o anonimowość urzędnik Kwatery Głównej NATO, przyznając, że "najbardziej ostrożnie" wypowiadają się Niemcy i Francja." co mozna przetlumaczyc, ze pomimo kompromisu, Niemcy i Francuzi woleliby tej tarczy nie widziec na europejskim terytorium. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Fatalnie, kiedy ignorant... 16.07.08, 18:54 boguslaw_siemiatkowski napisał: > Wiesz chyba nie do konca zrozumiales co Borowski napisal i nie > wyczules jego delikatnego sarkazmu. Nie znam go osobiście - w przeciwieństwie, o ile mi wiadomo, do Ciebie ;-) - więc trudno mi ocenić, ile jest w tym delikatnego sarkazmu, a ile po prostu nadrabiania niewiedzy kategorycznymi sądami. Tekst został opublikowany w poważnej gazecie, jako poważny głos w poważnej dyskusji; i tak też go oceniałem. > Tarcza wbrew decyzji Nato ma w > Europie wielu przeciwnikow i sprawa nie jest jeszcze zalatwiona. Tarcza wbrew decyji NATO ma w ogóle wielu przeciwników, w tym także w samych USA; sprawa nie jest jeszcze załatwiona i, co więcej, wcale nie wiadomo czy będzie. Tym niemniej jakoś nie sądzę, żeby ci sami przywódcy tych samych państw, które zgodziły się na szczycie NATO na współpracę w sprawie Tarczy, następie heroicznie zwalczali ten pomysł na forum UE ;-) > Nie > strasz dzieci Iranem, gdyz wedlug raportow amerykanskich jeszcze > dlugo nie bedzie on w stanie niczego takiego jak rakiety wybudowac, Tarcza też jeszcze długo nie będzie sprawnie funkcjonować - a nasz interes w tym, żeby to pierwsze "długo" nie okazało się znacząco krótsze od drugiego. A poza tym rakiety irańskie nie są halucynacjami i wierz mi, że jeżeli ktoś w kilkanaście lat doszedł od prymitywnych Elbrusów (tj. tzw. SCUDów) do pocisków o ośmiokrotnie większym zasięgu, to dojście do poziomu rakiet o zasięgu globalnym ma naprawdę w zasięgu ręki; i nie ma w tym nic niemożliwego ani zaskakującego. > "Są różne odcienie entuzjazmu, ale nie było nikogo, kto by wyrażał > niechęć czy wątpliwości co do konieczności obrony przed zagrożeniem. > Nic z tych rzeczy. - powiedział proszący o anonimowość urzędnik > Kwatery Głównej NATO, przyznając, że "najbardziej ostrożnie" > wypowiadają się Niemcy i Francja." > co mozna przetlumaczyc, ze pomimo kompromisu, Niemcy i Francuzi > woleliby tej tarczy nie widziec na europejskim terytorium. A nie prościej, zamiast "przetłumaczać", po prostu zrozumieć dosłownie? Zresztą uprzedzałem, że na polityce się nie znam ;-) W każdym razie w moim głupim rozumie tak sobie myślę, że jeśli nawet byłoby to prawdą, tj. Francja i Niemcy po cichu nie chcą Tarczy, ale w imię kompromisu się na nią zgadzają - to jaki, na bogów, mielibysmy w tym intereż, żeby przeciwstawiać się temu kompromisowi i jasno wyrażonej woli politycznej całej reszty NATO? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Fatalnie, kiedy ignorant... 17.07.08, 13:02 ciekawie piszesz... kapitanie kirk:) Argumenty Borowskiego koncentruja sie wokol ofensywnego charakteru tarczy. On uwaza ze wzrost bezpieczenstwa USA dzieki tarczy, zapewni Amerykanom taka sile, ze beda mogli narzucac swoja wole nie tylko wrogom, ale rowniez tym ktorych tarcza chroni... To jest argument - polityczny a nie militarny, ale podobno wojna jest przedluzeniem polityki... Borowski jest zbyt sarkastyczny ale jego argument wyglada chyba tak: projekt tarczy jest projektem amerykanskim ktory uczyni z Europy klienta bezpieczenstwa dostarczanego przez USA... Borowski jest przeciwnikiem tarczy w ogole - o tym jak wplynie ona na bezpieczenstwo Polski mowi nie wiele. Dla mnie ta ironia w zdaniu: "pis mysli ze USA rzuci sie na pomoc setce swoich zolnierzy stacjonujacych w Polsce w przypadku jakiegokolwiek zgrozenia" jest troche nieuzasadniona w tekscie. To nie jest 100 zolnierzy ktora USA bedzie bronic, ale strategiczny element bezpieczenstwa USA jakim ma byc tarcza. Bezpieczenstwo tarczy bedzie zalezec od stabilnosci Polski - przeciez dlatego tarcza umieszczona bedzie w Polsce czy w Czechach. Tej stabilnosci politycznej USA beda bronic. To oznacza ze beda wspierac nasza niezaleznosc od Rosji. Przeciez widac, ze Rosja prowadzi polityke podwojnych standardow wobec Unii - starej i nowej. I stara Unia na tym korzysta - ja to wzmacnia wobec krajow nowej Unii, wzmacnia ja to w dialogu z Rosja. Gdy my sie dopominamy w starej Unii o ustalenie wspolnej polityki wschodniej, panstwa starej Unii tego pomyslu nie chwytaja. A wiele inicjatyw prowadza z Rosja lekcewazac nasz interes. Gdy Borowski mowi, ze tarcza bedzie realizacja interesow amerykanskich a nie europejskich, to powinien sie odniesc rowniez do kwestii naszej polityki wschodniej. Polska najwyrazniej potrzebuje w w polityce wschodniej innego partnera niz stara Europa - i to wcale nie dlatego, ze my nie szukamy europejskiego partnerstwa, ale dlatego ze go nie znajdujemy. Ja wcale nie jestem eurofobem (sceptykim to za malo) jak Kaczynscy. Wrecz przeciwnie, jestem euroentuzjasta takim jak Borowski. Ale jesli on bezpieczenstwo kraju zostawia tak ogolnie pojetym "negocjacjom i dialogom" to jest naiwny i lekcewazy sygnaly i nasze kilkuletnie doswiadczenia z Unia. Tarcza jest oczywiscie projektem amerykanskim. Ale warto przypomniec ze bezpieczenstwo europy jest rowniez gwarantowane przez USA. I bezpieczenstwo na swiecie jest utrzymywane dzieki sojuszowi USA i Europy. I mimo polityki Busha, ta polityka powinna obowiazywac dalej. Ona sie sprawdzala od lat 40, przez okres zimnej wojny. NATO jest fundamentem tej polityki. Jesli Polska chce odgrywac silniejsza role w tym ukladzie bezpieczenstwa powinna wziac duzy udzial w realizacji projektu tarczy ktory bedzie jednym ze strategicznych elementow calego systemu gwarantujacego nam bezpieczenstwo. Nam wszystkim, a nie tylko USA jak twierdzi Borowski. Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Marek Borowski*: Nie igrać z tarczą 16.07.08, 14:45 Borowski, jak zwykle, przedstawia zwięźle i logicznie swoje wywody, ale już z pierwszych postów widać, że jak ktoś jest przekonany do tarczy, to żadne argumenty nie trafią. A poza tym, wiadomo, to komuch, a tacy z definicji nie mogą mieć racji. My już tak mamy. Oprócz dwóch powodów parcia Busha na tarczę wymienionych w tekście, mogą być jeszcze inne, na które wskazuje opracowanie Hanny Hartwig w Polityce: www.polityka.pl/widok-zza-tarczy/Text01,934,255845,18/ Ponieważ tekst jest długi, zwracam uwagę na dwa ostatnie akapity podrozdziału "Trafić konika polnego", gdzie te powody są wyłuszczone. Może więc chodzić Amerykanom o usadowienie się w Polsce, skąd sam diabeł ich już nie wyrzuci, cokolwiek oni potem w tym miejscu będą robić. Innym powodem może być chęć wydojenia budżetu USA przez budowniczych tarczy na setki miliardów, a może biliony dolców, przy całej cynicznej świadomości, iż system nie działa (co w tekście też jest udokumentowane). Odpowiedz Link Zgłoś
indris Pełna zgoda z Borowskim 16.07.08, 17:03 A "argument" "to komuch a takim się nie wierzy" jest bez sensu. Jakby powiedział, że 2*2 = 4, to też nie można by mu wierzyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
zethes Amerykańskie rakiety w Polsce to Akt Wojenny 16.07.08, 17:59 Polska już uczestniczy w dwóch wojnach : w napaści na IRAK i AFGANISTAN STOP ! WYSTARCZY ! to o dwie wojny za dużo na naszym pięknym globie ziemskim Amerykańskie rakiety w Polsce wpisuje się w tym kontekście jako AKT WOJENNY Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Jesss :-) 16.07.08, 18:12 Witam ponownie Śnieguroczkę/Minerwę/Zehesta - nadal z tym samym wpisem i nadal z tym samym błędem językowym (jeszcze nie znaleźliście, mimo moich sugestii...?) ;-P Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Marek Borowski*: Nie igrać z tarczą 16.07.08, 21:41 Jest takie powiedzonko:nie wciskaj się między wódkę a zakąskę.Polska zgadzając się na tarczę wciska się między Rosję a USA.Wyjdziemy na tym jak Zabłocki na mydle.Interesu Polski narazie nie widać,a cięgi można zebrać,oj można. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Niejasności wywodu Borowskiego 17.07.08, 12:40 Niezależnie od motywów partyjno-politycznych artykuł jest rozsądny więc trudno się z autorem w kilku punktach nie zgodzić. Wyjątkiem jest wpisujące się wretorykę Busha demonizowanie Iranu. Borowski zaleca inne metody "uziemniania" tego kraju, to w gruncie rzeczy podobnie jak Bush, z podobnych zresztą przypuszczalnie pobudek, diagnozuje. Innym problemem jest trudność zrozumienia poniższego, gdzie autor pisze: "Zatem tarcza ma nie tyle chronić Europę i USA przed atakiem irackim, ile ubezpieczać ewentualną wojskową interwencję Stanów Zjednoczonych w Iranie. Tarcza ją ułatwia albo wręcz umożliwia." To już tylko dodatkowe bełtanie w słabych głowach. Skoro, jak sam autor w artykule podaje, rakiety irańskie mają zasięg jedynie 2 tys. km. to jak niby polska tarcza ma przed nimi chronić? Zresztą atak na Iran miałby nastąpić w najbliższym czasie, a tarcza długi czas jeszcze nie będzie funkcjonować. Nie, ta tarcza to próba zapewnienia sobie militarnej bezkarności ataku w ewentualnej przyszłej rozgrywce z Rosją i/lub Chinami. Na razie nie musi jeszcze wcale działać, ale ważne jest by ją postawić i dalej rozbudowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 A niby czemu USA miałyby 17.07.08, 15:32 A niby czemu USA miałyby płacić „za modernizację polskiej armii”? Może jeszcze autostrady nam mają budować, prywatyzować nieudolną PKP z pocztą i stadiony na Euro załatwić? Sami się wreszcie weźmy za robotę, bo inaczej to będziemy od dobrego wujka takie „prezenty” dostawać jak te dwa zezłomowane okręty, które pożerają 10% kosztów naszej marynarki a pożytek z nich niewielki. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: A niby czemu USA miałyby 17.07.08, 17:30 toja3003 napisał: > Sami się wreszcie weźmy za > robotę, bo inaczej to będziemy od dobrego wujka takie „prezenty” > dostawać jak te dwa zezłomowane okręty, które pożerają 10% kosztów > naszej marynarki a pożytek z nich niewielki. Witam ponownie :-) 1.) Nie "10% kosztów marynarki" tylko ok. 4% budżetu na eksploatację. 2.) Nie zezłomowane, tylko w pełni sprawne. Zaczynamy dyskusję od początku? ;-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 4% to podstawa, caąość to 10%, może 21.07.08, 09:50 zgodzimy się na 7,5% albo 6,8% albo 8,2%? Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Przecież teraz jesteśmy bezpieczni 17.07.08, 16:38 ...więc po co nam jakaś tarcza. Dopiero jak myślę o ewentualnym zainstalowaniu tej tarczy, to zaczynam się bać. Mam nadzieję że projekt upadnie. Iran na pewno nie chce nas atakować, ale po zainstalowaniu tarczy u nas, kto wie. Czy to nie jest przypadkiem prowokowanie ataku? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Przecież teraz jesteśmy bezpieczni 17.07.08, 17:31 Fakt - nic tak bezczelnie nie prowokuje złodzieja, jak zamontowanie sobie zamków w drzwiach ;-P Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Przecież teraz jesteśmy bezpieczni 17.07.08, 18:33 w katolandzie zaczynamy sie bawic w swiatowa polityke . Ruski przykreci nam gaz ,rope .... bedziemy skomlec Ameryko ratuj . Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Krętacz jesteś, kirk! 18.07.08, 01:53 Tarcza nie jest żadnym "zamkiem w drzwiach" dla Polski i dobrze o tym wiesz, więc uprawiasz grubymi nićmi szytą sofistykę. Tarcza nie ma bronić naszego kraju. Mamy w Polsce coraz bardziej dość propagandy lobby chrześcijańsko- USimperialno-militarystyczno-naftowego. Nikt nie udowodnił, że musimy wybierać pomiędzy byciem prowincją Rosji, a byciem prowincją USA. W globalizującym się świecie, gdzie każda wojna przynosi straty ekonomiczne wszystkim - przynależność do Unii Europejskiej i do NATO w zupełności wystarcza jako gwarancja bezpieczeństwa. Nie musimy idiotycznie się łasić do Hegemona, aby łaskawie uczynił z nas swoje terytorium zamorskie, czym pokazujemy przy okazji Europie, że nie traktujemy poważnie żadnych swoich zobowiązań wobec instytucji europejskich i międzynarodowych. Nikt nie szanuje lokajstwa (wobec USA) ani szkodnictwa i wyłudzania kasy (wobec UE). Troska Polski o ten szacunek lepiej się przysłuży jej bezpieczeństwu niż tysiąc tarcz! Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Jestem, który jestem, Nick ;-) 18.07.08, 08:09 nick3 napisał: > Tarcza nie jest żadnym "zamkiem w drzwiach" dla Polski i dobrze o > tym wiesz, więc uprawiasz grubymi nićmi szytą sofistykę. Więc czym jest? > Tarcza nie ma bronić naszego kraju. Tarcza ma bronić m.in. nasz kraj, choć nie jet to jej głównym celem. Tu taka ładna mapka, pokazująca zakres terytorialny obrony: upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/51/B-M_Coverage_Against_ICBM_w.gif > Mamy w Polsce coraz bardziej dość propagandy lobby chrześcijańsko- > USimperialno-militarystyczno-naftowego. Wasze prawo definiować rzeczywistość, jak chcecie; kimkolwiek jesteście ;-) > Nikt nie udowodnił, że musimy wybierać pomiędzy byciem prowincją > Rosji, a byciem prowincją USA. Czy Twoim zdaniem każda baza amerykańska na własnym terytorium stanowi o byciu "prowincją USA"? Czy wobec tego większość państw Europy - z najważniejszymi i rozgrywającycmi włącznie - to "prowincje USA"? > W globalizującym się świecie, gdzie każda wojna przynosi straty > ekonomiczne wszystkim - przynależność do Unii Europejskiej i do NATO > w zupełności wystarcza jako gwarancja bezpieczeństwa. Dwa zamki w drzwich to zawsze bezpieczniej niż jeden. Zwłaszcza gdy sąsiad gorąco protestuje przeciwko zamykaniu przez nas drzwi od mieszkania, argumentując że przecież przestał już napadać i kraść, więc nie mamy się co go bać, jeśli tylko go czymś nie rozdrażnimy ;-) > Nie musimy idiotycznie się łasić do Hegemona, aby łaskawie uczynił z > nas swoje terytorium zamorskie, czym pokazujemy przy okazji Europie, > że nie traktujemy poważnie żadnych swoich zobowiązań wobec > instytucji europejskich i międzynarodowych. Abstrahując nawet od tego, że nie mamy wobec nikogo żadnych zobowiązań choć minimalnie zatrącających o kwestię Tarczy, to jak się ma do Twej wypowiedzi przypominany przez mnie ochnaście razy fakt, że na szczycie w Bukareszcie europejskie kraje NATO (czyli większość UE) jednogłośnie zaakceptowały przekształcenie programu Tarczy w projekt amerykańsko-europejski? Czyżby Europa en masse "nie traktowała poważnie żadnych swoich zobowiązań wobec instytucji europejskich i międzynarodowych"...? > Nikt nie szanuje lokajstwa (wobec USA) ani szkodnictwa i wyłudzania > kasy (wobec UE). Kompleksy? Wszyscy negojują z USA, ale tylko Polska uprawia "lokajstwo"? Wiele państw otrzymuje kasę z UE, ale tylko Polska "wyłudza"? > Troska Polski o ten szacunek lepiej się przysłuży jej bezpieczeństwu > niż tysiąc tarcz! Tj. co konkretnie mamy robić? A swoją drogą zastanawia mnie jedno: ilekroć ja lub ktoś inny piszemy coś konkretnego i pozytywnego o Tarczy - o zasadach działania, zasięgu, ewentualnych zagrożeniach itp. - tyleż razy mozna w ciemno założyć, że rozmówcy nie odniosą się do danych faktów ani słowem. Przedstawiony zostanie jedynie "zestaw obowiązkowy" - z amerykańskimi pieskami i hegemonią, lokajami Busza i imperialitycznymi podżegaczami wojennymi etc. Jeśli pojawiają się w ogóle jakieś bardiej konkretne argumenty, to zawsze te dawno zdezaktualizowane (Europa się obrazi, Iran nie ma rakiet, Tarcza w ogóle nie działa, a przy tym działa tak świetnie że zagraża całemu światu - czesto nawet w tym samym zdaniu ;-) Czyżby naprawdę nie było w tej sprawie merytorycznych argumentów ze strony przeciwnej - i pozostawało tylko wyzywanie interlokutorów od sofitów i erystów, tj. najwyraźniej od ludzi ośmielających się dyskutować, zamiast radośnie potwierdzać, że od Tarczy dostaje się parchów, a Busz jest wcieleniem Nosferatu i śmierdzi mu z gęby? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Rozmowa, widzę, na wysokim szczeblu ;-) 18.07.08, 14:22 kapitan.kirk napisał: > Wszyscy negojują z USA, ale tylko Polska > uprawia "lokajstwo"? Wiele państw otrzymuje kasę z UE, ale tylko > Polska "wyłudza"? Niestety - dokładnie tak. Przed rządami PO nasza polityka wobec USA nawet nie starała się przybrać pozorów "negocjacji", lecz była prostym służalstwem. "Koalicja chętnych":) Pamietasz, co się stało, jak Bush w Kongresie poproszony o wymienienie krajów na świecie, które popierają jego politykę, po chwili intensywnego szukania w myślach wymienił Polskę? Odpowiedzią był chóralny śmiech obu izb Kongresu (nie zdołali się od niego powstrzymać nawet Republikanie:). "Wiele krajów negocjuje z USA", ale tylko Polska została przez amerykańskiego wojskowego oficjela (przy okazji sprawy torturowania jeńców w tajnym więzieniu na Mazurach) określona "zaszczytnym" mianem '51 stanu USA'. Swoją polityką zasłużyła sobie na to! > Wiele państw otrzymuje kasę z UE, ale tylko > Polska "wyłudza"? Jeśli bierze się kasę i jednocześnie, myśląc że "nie widzą", pluje się na rękę, która tę kasę hojnie daje - to jest to wyłudzanie. Albo serio wiążemy swoją przyszłość z projektem politycznym przyświecającym Unii Europejskiej (i wtedy mamy prawo przyjąć kasę, która w ramach tego projektu chcą nas wspomóc), albo tym projektem politycznym gardzimy i szukajmy kasy gdzie indziej! Może Bush i Benedykt XVI się zrzucą na sfinansowanie katotalibanu w środku Europy? Nie chcą? A to feler!:) No to faktycznie trzeba wyciągnąć łapę do "Eurokołchozu". > Tarcza ma bronić m.in. nasz kraj Mam pytanie: Czy gdyby prezydent Mugabe obwieścił, że za 10 lat będzie miał u siebie atomowe pociski balistyczne, które sięgną pół świata, to też powinniśmy z tego powodu zainstalować sobie w kraju bazy obcych wojsk, jeśli tylko obiecają tarczę chroniącą nas przed rakietami Zimbabwe? Jeśli się nie mylę, sięgają Polski rakiety Chin i Indii. Indie są krajem demokratycznym, ale Chiny to antypatyczna despotia o ambicjach imperialnych. I jakoś nie spędza mi snu z powiek fakt, że jestem w zasięgu ich rakiet. Cóż, takie czasy. Dlaczego mamy nagle zbroić się do obrony przed Iranem? Aaa, ktoś chce wmieszać Polskę do wojny z tym krajem? Nie się stąd zabiera! Polska nie jest republiką bananową dostarczająca mięsa armatniego na użytek zachcianek 'lobby chrześcijańsko-USimperialno-militarystyczno-naftowego'. Właśnie że to dobra nazwa. To jest adekwatne rozpoznanie siły politycznej, która stoi za wojną, a nie żadne dowolne "definiowanie rzeczywistości", jak sugerujesz. Czy chcesz powiedzieć, że te wymienione składniki nie idą ściśle ze sobą w parze w polityce USprawicy? Otóż idą. > Wasze prawo definiować rzeczywistość, jak chcecie; kimkolwiek > jesteście ;-) "Jesteśmy", jak można sądzić z badań opinii publicznej, większością Polaków. I to większością narastającą. > Dwa zamki w drzwich to zawsze bezpieczniej niż jeden. Zwłaszcza gdy > sąsiad gorąco protestuje przeciwko zamykaniu przez nas drzwi od > mieszkania Zaraz. Który sąsiad? Czyżby tarcza chroniła nas jeszcze przed kimś innym oprócz Iranu?;) Najlepsze, co może Polska zrobić, to dać się poznać jako szczery i wiarygodny współuczestnik politycznego projektu zjednoczenia europejskiego. A także jako uczciwy i odpowiedzialny kontrahent w targach polityczno-handlowych z siłami mniej lub bardziej nieprzychylnymi potędze Zjednoczonej Europy : Rosją, Watykanem i USA. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk To tylko cytat z pewnej poczytnej książki :-) 18.07.08, 17:43 nick3 napisał: > Niestety - dokładnie tak. > Przed rządami PO nasza polityka wobec USA nawet nie starała się > przybrać pozorów "negocjacji", lecz była prostym służalstwem. Więc może jakieś konkrety - działania lub wypowiedzi PO, które wpisywałyby się w ową rzekomą służalczość? Bo przytoczone przez Ciebie lapsusy amerykańskich oficjeli - jesli istotnie miały miejsce - niczego o tym nie mówią. > Jeśli bierze się kasę i jednocześnie, myśląc że "nie widzą", pluje > się na rękę, która tę kasę hojnie daje - to jest to wyłudzanie. A zatem w jaki sposób rzkomo "plujemy na rekę" reszty UE i jaki to ma związek z tarczą? Tylko konkretnie proszę, bez ciągle tych samych komunałów. > Albo serio wiążemy swoją przyszłość z projektem politycznym > przyświecającym Unii Europejskiej (i wtedy mamy prawo przyjąć kasę, > która w ramach tego projektu chcą nas wspomóc), albo tym projektem > politycznym gardzimy i szukajmy kasy gdzie indziej! Jak rozumiem, uważasz, że nie wiążemy i gardzimy. Więc - konkretnie - w jaki to niby sposób? > Mam pytanie: Czy gdyby prezydent Mugabe obwieścił, że za 10 lat > będzie miał u siebie atomowe pociski balistyczne, które sięgną pół > świata, to też powinniśmy z tego powodu zainstalować sobie w kraju > bazy obcych wojsk, jeśli tylko obiecają tarczę chroniącą nas przed > rakietami Zimbabwe? Owszem - gdyby prezydent Mugabe pracował nad bronią atomową i pociskami balitycznymi dalekiego zasięgu, chwalił się nimi w albumach, w wywiadach i na defiladach (oraz wszystko to znajdowało potwierdznie w danych wywiadowczych), a przy tym publicznie głosił, że białych ludzi powinna ostatecznie spotkać kara boska i wymazanie z mapy świata. > Jeśli się nie mylę, sięgają Polski rakiety Chin i Indii. Mylisz się - na razie tylko z Chin, i to dość nieliczne (choć akurat na samą Polskę by wystarczyło...). Indie teoretycznie posiadają odpowiednie technologie, ale jak na razie nie budowały bojowych wersji swoich rakiet kosmicznych (co prawda teoretycznie jest to stosunkowo proste i nie zajęłoby wiele czasu). > Indie są krajem demokratycznym, ale Chiny to antypatyczna despotia > o ambicjach imperialnych. > I jakoś nie spędza mi snu z powiek fakt, że jestem w zasięgu ich > rakiet. > Cóż, takie czasy. Ja też nigdy nie miałem kłopotów ze snem, choć od kiedy jestem na tym świecie, stale jakieś rakiety z różnych stron świata we mnie celują. Cóż, takie czasy. > Dlaczego mamy nagle zbroić się do obrony przed Iranem? Nie tylko my, ale całe NATO, nie nagle, tylko bardzo powoli i nie wyłącznie przed Iranem, choć na razie jest on jednym z ważniejszych potencjalnych zagrożeń. > Aaa, ktoś chce wmieszać Polskę do wojny z tym krajem? Jakiej wojny? Ktoś napadł na Iran lub Iran na kogoś? > Nie się stąd zabiera! Polska nie jest republiką bananową > dostarczająca mięsa armatniego na użytek zachcianek 'lobby > chrześcijańsko-USimperialno-militarystyczno-naftowego' ITD. To właśnie miałem na myśli pisząc o niedostatku merytorycznych argumentów :-/ > "Jesteśmy", jak można sądzić z badań opinii publicznej, większością > Polaków. > I to większością narastającą. Ostatnio akurat nieco malejącą; ale w tym przypadku nie ma to akurat większego znaczenia. > Zaraz. Który sąsiad? Czyżby tarcza chroniła nas jeszcze przed kimś > innym oprócz Iranu?;) Owszem, choć (na razie?) tylko pod względem politycznym. Bowiem powstanie ważnych amerykańkich instalacji wojskowych w naszym kraju nie uchroni wprawdzie całkowicie Polski od politycznych, gospodarczych i militarnych nacisków Rosji, ale w każdym razie poważnie je utrudni. > Najlepsze, co może Polska zrobić, to dać się poznać jako szczery i > wiarygodny współuczestnik politycznego projektu zjednoczenia > europejskiego. > A także jako uczciwy i odpowiedzialny kontrahent w targach > polityczno-handlowych z siłami mniej lub bardziej nieprzychylnymi > potędze Zjednoczonej Europy : Rosją, Watykanem i USA. Święte słowa - tylko że nic zupełnie nie stoi na przeszkodzie, żeby jednocześnie być lojalnymi członkami UE oraz NATO i sojusznikami USA. Robi tak większość krajów europejskich, w tym takie potęgi jak Wielka Brytania, Niemcy czy Włochy; więc i nam raczej nic sie od tego nie stanie. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś