b-beagle 21.07.08, 07:59 Jestem jak najbardziej za powstaniem elektrowni atomowej. Inaczej nie da sie złatwić deficytu energetycznego jaki nas czeka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anuszka_ha3.agh.edu.pl Co za durny slang 21.07.08, 08:10 Co za durny slang: "Atom dla Polski". Bardziej poprawnie byłoby już: "Jądro dla Polski". ;-> Odpowiedz Link Zgłoś
part_of_the_game A czy ktoś odpowie za przerwanie budowy w Żarnowcu 21.07.08, 11:38 Jedną nierozsądną decyzją zmarnowano 2 miliardy dolarów (w ówczesnych cenach!), które do tego czasu pochłonęła inwestycja. Nie mówiąc już o konsekwencjach zaniechania budowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mrm67 Re: A czy ktoś odpowie za przerwanie budowy.. 22.07.08, 15:35 akurat tu należałoby wpierw ocenić, czy ówczesny projekt reaktora spełniał współczesne normy bezpieczeństwa, bo jak wiemy nie wszystkie reaktory tego dostawcy mają bezawaryjną historię pracy. Dopiero potem można nazwać tamtą decyzję nierozsądną (bądź nie). Ciekawszym pytaniem jest, czy da się ocalić choć część wtedy poniesionych nakładów pod budowę nowej elektrowni. Myślę tu głównie o wykonanych szczegółowych badaniach geologicznych i umocnieniach terenu. W Polsce Północnej mamy deficyt energii i spore koszty jej przesyłania z południa, więc taka inwestycja jest jak najbardziej wskazana. Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Re: W Żarnowcu cementu nie było, powstały wille. 24.07.08, 21:06 Obok w krajach postępowych dodają mocy jądrowych. Jak powidal Karel Hajek dum bez prądu, chlap bez jajek! U nas nawet chłop z jajami, nie chce figli z atomami! Za to życie mamy pieskie, rosną nam moce niebieskie, wszystkie miedzią zadaszane, a mieszkania obiecane? Są dla ciebie wirtualnie, głupi jesteś, to żyj marnie. Coś tam trzepie pod moherkiem, a to jądra razem z workiem! Rydzol daje więcej mocy, aż polucje dostał w nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
tomalap I to nie jednej... 21.07.08, 08:16 Przy obecnej mocy zainstalowanej w Polskiej energetyce rzędu 30 tys. MW, z czego w miarę sprawne jest nie wiecej niz 23 tys. MW zapewnienie udziału energii jądrowej na średnim poziomie UE oznacza konieczność wybudowania bloków o łącznej mocy co najmniej 4,5-6 tys. MW. To jest 5 do 6 elektrowni o mocy 1-1,2 tys. MW. Z powodów lokalizacyjneych (chłodzenie) nie da się takiego kolosa postawić w jednym miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
elekt-ronik Re: I to nie jednej... 21.07.08, 08:37 slyszalem o 1,8MW-2MW to raz, dwa elektrownie konwencjonalne weglowe o takiej mocy tez stoja i jakos nie ma problemow z dostarczeniem wody Odpowiedz Link Zgłoś
tomalap Re: I to nie jednej... 21.07.08, 16:27 1,8 MW to malutka elektrownia. W Żarnowcu mialo byc 1500 MW a temperatura wody w jeziorze Zarnowieckim wzrosłaby o co najmniej3 stopnie C. Elektrownie węglowe mają trochę większą sprawność cieplną niż jądrowe, ale też pozajmowały co ciekawsze miejsca i zbyt wiele z dostępem do wody chłodzącej już nie zostało. Zresztą one też nieźle "grzeją" - sprawdź jak oddziływuje na saśiednie jeziora kompleks Pątnów-Adamów-Konin. Alternatywa to chłodnie kominowe tak jak w Bełchatowie, które "pompują" do atmosfery miliony ton pary wodnej. Odpowiedz Link Zgłoś
elekt-ronik Re: I to nie jednej... 21.07.08, 16:35 wybacz durnote napisalem, ale niestety nie moglem potem poprawic Odpowiedz Link Zgłoś
orfi82 Re: I to nie jednej... 24.07.08, 12:08 Reaktor EPR francuskiej AREV-y ma moc elektryczną 1600 Megawatów, zaś m oc cieplna wynosi ok 4200 Mw. Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: I to nie jednej... 21.08.09, 18:40 No więc już się pojawia magiczne słówko: AREVA... Dlaczego my się tak boimy Gazpromu, z taką łatwością ciskamy gromy na polskie górnictwo (które poprzez czyste technologie w ciągu kilkunastu lat może nas od tego Gazpromu wydatnie uniezależnić) - zaś np. francuskiego potentata atomowego Arevę mamy traktować jak owocożernego misia (i tak na ścisłej oraz wieczystej diecie), który tylko chce nam zrobić dobrze? Już mamy bardzo silny udział kapitału francuskiego w polskiej energetyce (prawdziwe mamuty, na dodatek w znacznym stopniu ciągle PAŃSTWOWE: EdF - monopolista na rynku francuskim w zakresie handlu energią: właściciel ogromnej elektrowni Rybnik, EC Kraków, elektrociepłowni trójmiejskich i wrocławskich..., Grupa Suez - w Polsce działająca głównie poprzez Electrabel Polska, właściciela wielkiej elektrowni Połaniec...). Przyznaję, że najpewniej od atomu nie uciekniemy - ale nic za darmo. Elektrownie atomowe są bardzo drogie, kolejka do reaktorów podobno ogromna, całość uranu (czyżby uran nigeryjski wzbogacony w oczywiście francuskich wirówkach - Arevy właśnie?...) będziemy musieli importować. Jeżeli miałoby się to odbyć kosztem czystych technologii węglowych, które sobie np. odpuścimy - to ktoś tu strzeli Polakom w stopę. Mam nadzieję, że nie - celowo. Odpowiedz Link Zgłoś
gadery Re: I to nie jednej... 21.07.08, 08:49 Z tego co wiem jedna z elektrowni ma stanac w Belchatowie. Wie ktos gdzie maja byc pozostale? Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Niestety, będą zajadłe ataki ekologistów 21.07.08, 08:32 Ekologiści, przez media nazywani Bóg wie czemu ekologami (ekolog to specjalista, a nie ideologiczny zielony), nie zaniedbają żadnej okazji, żeby te projekty zwalczać. Nieważne, że energia jądrowa jest jedyną rzeczywistą alternatywą ropy i węgla. I tak będzie się opowiadać o niebywałym zagrożeniu jakie rzekomo sprowadzają odpady promieniotwórcze gromadzone w starych sztolniach setki metrów pod ziemią. Gdyby istniało (a nie istnieje?!) lobby naftowców i węglarzy, to utrącałoby konkurencję właśnie poprzez ograniczenie alternatywnych źródeł energii do takich, które mogą zabrać najwyżej kilkanaście, góra 20% rynku, czyli do reszty pozostającej po wyeliminowaniu energii jądrowej. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Niestety, będą zajadłe ataki ekologistów 21.07.08, 11:07 Ataki będą ale samozwańczych ekologów będących na usługach innych. Przed podjęciem budowy należy dogłębnie "oświecić" społeczeństwo w tym prawdziwych ekologów, ale rzetelną wiedzą, a nie demagogią i frazesami. Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Ekologia to sztuka przewidywania konsenkwencji.... 21.07.08, 15:03 ukos napisał: > Ekologiści, przez media nazywani Bóg wie czemu ekologami (ekolog to > specjalista, a nie ideologiczny zielony), nie zaniedbają żadnej > okazji, żeby te projekty zwalczać. Nieważne, że energia jądrowa jest > jedyną rzeczywistą alternatywą ropy i węgla. I tak będzie się > opowiadać o niebywałym zagrożeniu jakie rzekomo sprowadzają odpady > promieniotwórcze gromadzone w starych sztolniach setki metrów pod > ziemią. Gdyby istniało (a nie istnieje?!) lobby naftowców i > węglarzy, to utrącałoby konkurencję właśnie poprzez ograniczenie > alternatywnych źródeł energii do takich, które mogą zabrać najwyżej > kilkanaście, góra 20% rynku, czyli do reszty pozostającej po > wyeliminowaniu energii jądrowej. ....dlatego swiat potrzebuje ekologow, by porozmawiac chocby o tym, czy "energia jądrowa jest jedyną rzeczywistą alternatywą ropy i węgla". Jest? Ty jestes o tym przekonany, wysluchaj w takim razie tych, ktorzy nie sa, przekonaj ich do swoich racji, ale tez nie zamykaj uszu na ich racje. Odnosnie zagrozen promieniotworczych poczytaj sobie o bylej kopalni soli w ASSE ( Niemcy )....jaki oni tam problem maja? No wlasnie. Warto tez ( ale to juz moje prywatne zdanie ) przylaczyc sie do GiF ( Generation IV internationel Forum) i brac udzial w pracach nad reaktorami 4 generacji, by pozniej ( po 2030 ) wprowadzic je i u nas? Koszta: jak do tek pory koszt dodania jednego MW mocy usrednionej do sieci wynosi 0,8 mln EUR dla elektrowni weglowych i 3 mln EUR dla atomowych liczonych dla aktualnie budowanej elektrowni w Finalandii. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Jeżeli już mowa o ekologii, to 22.07.08, 00:06 ... może warto pomyśleć o spalarniach śmieci, które - dodatkowo - mogłyby słuzyć jako ciepłownie, co nie jest do pogardzenia w skali lokalnej: pozbycie się problemu śmieci oraz dostawa ciepła. Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Spalarnie Odpadow-cz1 23.07.08, 14:54 Drogi Gandalphie! Masz racje, spalarnie odpadow generalnie mozna wykorzystac w cieplownictwie, problem z tym ze na wskutek dzialan proekologicznych (termomodernizacje, przykrecanie grzejnikow, mniejszy obieg wodny w systemach grzewczych, wymiana magistrali na preizolowane)aktualnie nie ma zapotrzebowania na dodatkowe cieplo. Mozna oczywiscie czysto teoretycznie wymienic wszystkie cieplownie zawodowe na spalarnie odpadow co da efekt w postaci oszczednosci paliw kopalnych, ale koszt tego bylby tak wysoki, ze przy nim przejscie polskiej energetyki na elektrownie jadrowe to bylby "pikus". Planowana w Krakowie spalarnia odpadow bedzie kosztowac ok 600mln PLN i wg wstepnych zalozen oddawac ok 100 GWh energii ( sami jeszcze nie wiedza czy termicznej czy elektrycznej ). Istniejaca elektrocieplownia w Krakowie ( Leg ) produkuje ok ( dane bardzo uproszczone, ale pokazuja skale zjawiska ) 3000 GWh energii. Nie sadzisz, ze drogo przyjdzie nam wyprodukowac ta energie z WYMIESZANYCH smieci komunalnych? Jeszcze odpowiem na posta w sprawie spalarni "zielonym"...spojrz tam. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Spalarnie Odpadow-cz1 24.07.08, 01:11 Z tego,co wiem, to w wielu krajach na świecie spalarnie "hulają" w najlepsze: korzyść podwójna - pozbycie się śmieci i ciepło. To jest, rzecz jasna, na marginesie dyskusji o "atomie". Odpowiedz Link Zgłoś
olecky Nie uciekniemy od energii odnawialnej 21.07.08, 08:33 a może warto by napisać o tym, że jak się nie zabierzemy za energetykę odnawialną, to nas czekają kary unijne? Bo potem będzie podobny płacz jak np. ze ściekami. elektrownie atomowe to są fajne duże zlecenia dla firm budowlanych, gigantyczne zamówienia publiczne przy bardzo ograniczonej konkurencji, na których się świetnie zarabia. Ale to w dziedzinie energetyki odnawialnej, a nie atomowej mamy zobowiązania co do minimalnego udziału. "nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi" pozdrawiam, olek Odpowiedz Link Zgłoś
laska_dorna Z atomówek jest prąd z wiatraków szum 21.07.08, 08:43 energia odnawialna to pic na wodę. Wie o tym każdy energetyk. Owszem, na Saharze można budować elektrownie słoneczne a przy wyspiarskiej Brytanii wiatrowe, ale u nas czy w Niemczech to fanaberia ekologów. Gdyby Niemcy nie dofinansowywali swoich wiatrówek (nie tylko ich budowy, ale i eksploatacji) z budżetu federalnego, to nie byłoby tam ani jednego wiatraka, chyba że taki "mentos' jak stoi za Warszawą (reklama firmy Mentos na wiatraku). Każdy energetyk wie, że dla odbiorców bardzo ważna jest jakość prądu, a ten wytwarzany przez wiatraki ma zmienną częstotliwość, o napięciu nie wspominając. Przekształcenie takiego prądu w używalny dodatkowo daje straty energii. Ci wszyscy zajawieni ekolodzy nawet nie zdają sobie sprawy, że w Niemczech, czy Skandynawii na elektrownie wiatrowe przypadają elektrownie cieplne o takiej samej mocy, które pracują na pół gwizdka i mają wolne moce produkcyjne, które się włącz, gdy wiaterek nawali... Odpowiedz Link Zgłoś
elekt-ronik Re: Nie uciekniemy od energii odnawialnej 21.07.08, 08:46 a jaka energetyka odnawialna? biomasa? obecnie glowne zrodlo energii odnawialnej w polsce? poczytaj co OECD i bank swiatowy na ten temat mowia. energia wody? nie mamy zadnych duzych rzek, ani spietrzania wody, w koncu jestesmy krajem nizinnym. sloneczna? smiech na sali, szczegolnie w naszym klimacie, nieoplacalna, nieobliczalna, a w zimie, przy najwiekszym zapotrzebowaniu na energie, nie dzialalaby. energia wiatru? niestety rowniez droga i nieobliczalna. warunkow do jej rozwoju tez nie mamy, polska to nie morze polnocne ! energia geotermalna? wody termalne mamy na znacznej glebokosci i o zbyt niskiej temperaturze... Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Wszystko na nie 21.07.08, 09:04 Wszystko na nie. Czloweiku czemy ty jestes tak bardzo przeciw wszystkiemu? Pomysl ile mozesz zarobic produkujac turbiny wiatrowe. Jestes elektornikiem wiec moglbys zarobic na przetwornikach AC-DC. Mozesz opracowac swoj nowy tranzystor IGBT do uzwyania w elektrowniach jadrowych i zalozyc swoja firme "fabless" (nie muszisz inwestowac w clean room) Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Wszystko na nie 21.07.08, 09:29 Jak raz elektronika jest idealnym przykładem, gdzie ekonomia wprowadza swoje ograniczenia. To dlatego robi się masówki na Dalekim Wschodzie a nie manufakturę w Europie. Przetwornik AC/DC chyba w elektrowni jest potrzebny po to żeby sobie mpczrórkę podłączyć. Do przemiany częstotliwości stosuje się potężne falowniki. Wiatraki, ogniwa fotowoltaniczne i inne odnawialne źródła energii na terenie naszego kraju są dobre ale w skali nieprzemysłowej ... takiej dla pojedynczych gospodarstw domowych czy niedużych instytucji. Dla celów przemysłowych potrzebna jest wydajność energetyczna na zupełnie innym poziomie. Tylko elektrownie węglowe i atomowe mogą ją zapewnić. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Bla bla bla 21.07.08, 09:39 Bla bla bla. Wszystkie wiatraki teraz leca na solid state devices. AC->DC-> 50Hz. Nie wiem czy wiesz, ale na mikro elektornice zarabia najwiecej ten kto ja projektuje. nVidia na poczatku byla firma typu fabless, nie mieli swopjego clean-roomu. I co? I zawojowali rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 pletu pletu 21.07.08, 09:45 używając słów, których nie rozumiesz to żadna dla Ciebie pociecha. Tak się składa, że mam wykształcenie elektroniczne i temat znam od przysłowiowej podszewki. Prąd wprowadzany do sieci musi mieć określone parametry. Aby je uzyskać trzeba dokonać przemiany z dużą stratą w przypadku wiatraków. Poza tym w przypadku tak dużych wahań jej wartości trzeba ją kompensować innymi źródłami. Wiatraki same w sobie nie są żadnym rozwiązaniem ... tak na prawdę wprowadzają więcej problemów niż z nich pożytku. Odpowiedz Link Zgłoś
mrm67 Re: pletu pletu 22.07.08, 15:49 dodajmy jeszcze, że charakter pracy obu źródeł jest krańcowo różny. Elektrownie wiatrowe charakteryzuje wielka zmienność generowanej mocy podczas gdy reaktory atomowe nie mają zbyt dużego zakresu regulacji mocy. Wynika z tego, że reaktory doskonale nadają się na podstawowe źródła energii, natomiast energia z elektrowni wiatrowych może być jedynie traktowana jako miłe uzupełnienie. Osobną kwestią są koszty. Z badań wynika, że chcąc uzyskać z elektrowni wiatrowych *w miarę stabilne* źródło energii należy na każdy planowany megawat mocy dostarczanej do sieci energetycznej instalować trzy megawaty mocy generatora i na dodatek rozpraszać te generatory po różnych obszarach geograficznych. I to już nie wygląda tak tanio jak by się mogło wydawać. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Wszystko na nie 21.07.08, 11:22 Aleś ty geniusz. Szkoda że krytykując poprzednika masz tak ograniczone horyzonty patrzenia.Poprzednik ma bardzo dużo racji.Wszystko ma szkodliwe działanie uboczne. Najważniejsze to oszczędzać, nie marnotrawić. Bogaci są bogaci bo nie stać ich na marnotrawstwo. A u nas? Wystarczy popatrzeć wokoło. Odpowiedz Link Zgłoś
pjpb Re: Nie uciekniemy od energii odnawialnej 21.07.08, 08:50 Artykuł traktuje o cenie prądu dla użytkownika jako podstawowym czynniku sprzyjającym budowie elektrowni jądrowych. Tu akurat źródła odnawialne są i jeszcze długo będą dużo droższe od konwencjonalnych [tzn rachunek kosztów budowy i eksploatacji - przy pomocy odpowiednio skonstruowanych przepisów podatkowych można opłacalnym czynić import piasku na saharę; wtedy efektywnie skarb państwa dotuje przedsiębiorstwo zapewniając dochodowość]. Odnośnie artykułu: 1. Odnośnie zabezpieczeń w elektrowniach jądrowych... Czarnobyl już w 1984 wynikał nie z braku zabezpieczeń, tylko właśnie z ich głupiego i niekompetentnego łamania. Problem polegał głównie na dopuszczeniu ręcznego możliwości ominięcia automatów zapewniających bezpieczeństwo. 2. Byłoby to swoistą ironią losu, gdyby się okazało, że ustrój można zmienić bez referendum [traktat lizboński], ale już elektrowni się wybudować nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel A jak powstrzymasz idiotow 21.07.08, 09:01 A jak powstrzymasz idiotow ktorzy lamia przepisy bezpieczenstwa w elektrownii jadrowej? Widzisz kolego, wypadki maja to do siebie, ze sie zdarzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
pjpb Re: A jak powstrzymasz idiotow 21.07.08, 09:12 Nie chodzi o przepisy bezpieczeństwa. Chodzi o automatyczne i autonomiczne procedury zabezpieczające: cokolwiek się dzieje wyłączają reaktor. Z tego co kojarzę istniały one już w 1984 i zostały wyłączone 'dla dobra ekperymentu'. Obecnie tych procedur nie da się wyłączyć i największym rozważanym zagrożeniem jest uderzenie w reaktor porwanego samolotu. Tutaj jednak wbicie się samolotu w dużą elektrownie wodną narobiłoby porównywalnych szkód a nikt nie wstrzymuje budowy takowych. Odpowiedz Link Zgłoś
mrm67 Re: A jak powstrzymasz idiotow 22.07.08, 15:58 co do uwagi wyżej, że "1. Odnośnie zabezpieczeń w elektrowniach jądrowych... Czarnobyl już w 1984 wynikał nie z braku zabezpieczeń" to pośrednio tych zabezpieczeń jednak nie było. Popraw mnie jeśli się mylę, ale o ile wiem to ten typ reaktora nie posiadał pełnej żelbetowej komory osłonowej chroniącej przed ucieczką materiału radioaktywnego w przypadku awarii. Czyli sam typ reaktora był już wadliwy w założeniach konstrukcyjnych a resztę załatwił 'czynnik ludzki'. Co do uderzenia samolotu to właściwie nie ma się czego obawiać. Chyba najlepszym porównaniem jest szybko lecąca aluminiowa puszka po napojach ;) - po prostu kadłub ulegnie zgnieceniu w harmonijkę. Jedynym elementem, który może stanowić nieco większe zagrożenie z racji gęstości, masy i pędu jest stalowy rdzeń turbiny silnika. Testy wykazały, że współczesne osłony żelbetowe wytrzymują takie uderzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: A jak powstrzymasz idiotow 21.07.08, 09:14 Wypadki się zdarzają, gdy się łamie procedury. Proces produkcji energii elektrycznej w elektrowniach atomowych jest znany od dawna i dobrze opanowany. Dopóki kontrolują go ludzie świadomi a nie frustraci polityczni jak w Czernobylu, dopóty taka awaria nie ma szansy zaistnieć. Równie dobrze jakiś zakład chemiczny mógłby wypuścić ścieki wprost do rzeki i zabić wszystko na jej całej długości. Ale tak się nie dzieje bo nad tym panują świadomi ludzie. Bez zaufania do fachowców nie mamy co startować z żadnym dużym projektem bo zaraz głupie zielone oszołomy zaczną się przykuwać do drzew a media zrobią z nich męczenników i obrońców ... nie wiem czego. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Nie uciekniemy od energii odnawialnej 22.07.08, 00:11 pjpb napisał: > Artykuł traktuje o cenie prądu dla użytkownika jako podstawowym czynniku > sprzyjającym budowie elektrowni jądrowych. Tu akurat źródła odnawialne są i > jeszcze długo będą dużo droższe od konwencjonalnych [tzn rachunek kosztów budow > y > i eksploatacji - przy pomocy odpowiednio skonstruowanych przepisów podatkowych > można opłacalnym czynić import piasku na saharę; wtedy efektywnie skarb państwa > dotuje przedsiębiorstwo zapewniając dochodowość]. > > Odnośnie artykułu: > 1. Odnośnie zabezpieczeń w elektrowniach jądrowych... Czarnobyl już w 1984 > wynikał nie z braku zabezpieczeń, tylko właśnie z ich głupiego i > niekompetentnego łamania. Problem polegał głównie na dopuszczeniu ręcznego > możliwości ominięcia automatów zapewniających bezpieczeństwo. Nie zapominaj i o tym, że w ZSRR elektrownie jądrowe służyły w istocie do produkcji plutonu, a energia to była przy okazji. Nie muszę tłumaczyć, że trochę inaczej wygląda reaktor do celów energetycznych, a inaczej do produkcji plutonu. > 2. Byłoby to swoistą ironią losu, gdyby się okazało, że ustrój można zmienić be > z > referendum [traktat lizboński], ale już elektrowni się wybudować nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Energia jadrowa i odnawialna rownolegle 21.07.08, 08:59 Madrze mowi moj przedmowco. Mamy zobowiazania wobec UE odnosnie enrgetyki odnawialnej. W zyciu - jak to w zyciu -nie ma nic za darmo. bierzemy wiecej kasy z budzetu UE niz wplacamy, wiec musimy przynajmniej zachowywac sie przyzwoice wobec naszych partnerow w UE. Oni zapewne mieli by sporob obiekcji gdyby nastapila awaria elektrownii atomowej w Polsce i poszedl by jakis syf na Niemcy. Energatyka jadrowa i odnawialna musza byc rozwijane rownolegle. Energatyka odnawialna daje szereg korzysci gospodarczych. Po pierwsze, daje miejsca pracy. Oczywiscie musza powstac POLSKIE firmy produkujace wiatraki, generatory plywowe, hydro elektrownie i kolektory sloneczne. W Danii powstala firma Vestas, to i w Polsce musi powstac firma produkujaca witraki. Musi byc tylko do tego klimat. Po drugie, energetyka odnawialna daje nam calkowita niezaleznosc energetyczna. Palwio do elektrownii jadrowych musimy sprowadzic - energii slonca, wiatru i wody juz nie. Wiec jesli bedziemy ze zrodel odnawialnych produkowac 25% energii, to te 25% energii bedziemy mieli zawsze niezaleznie od sytucaji politycnzej. Zaraz pewnie jaki krzykacz powie, ze wiatr nie wieje non stop. No coz panie krzykaczu, naukowcy rozwijaja coraz lepsze metody magazynowania energii, wiec mozna ja magazynowac kiedy wieje mocno a uzywac kiedy wieje mniej. Postep technologiczny rozwiaze wszystkie prodlemy. Trzeba tylko inwestowac wiecej pieniedzy w badnia naukowe a mniej w kopalnie. Energetyka jadrowa to nie jest temat dla forumowych krzykaczy. Energetyka jadrowa to temat dla odpowiedzilanych ludzi. Ludzie na forach moga sobie mowic rozne rzeczy, filozofowac na temat gdzie postawic elektrownie i ile, jednak wiekszosc z nich wiedze na temta elektrowni jadrowych ma zadna. Najwazniejsza rzecza o jaka trzeba zadbac w energetyca jadrowej jest bezpieczenstwo. Potencjalne koszty usuwania skutkow katastrofy elektrowni jadrowej beda wyzsze niz korzysci z elektrowni jadrowej, wiec temat bezpieczenstwa jest wazny rowniez z przyczyn ekonomicznych. Nie mowie, ze energatyka jadrowa to zlo i ze nie wolno budowac elektrowni jadrowych, bron boze. Trzeba jednak do tematu podchodzi ostroznie a nie hurra optymistycznie. Tu nie ma "jakos to bedzie". No i na koniec, energia jadrowa i energia odnawialna musza byc rozwijane rownolegle. To ni jest tak, ze jedn rodzaj energii zapewni nam zbawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Energia jadrowa i odnawialna rownolegle 21.07.08, 09:07 A tak, krzykacze się odezwą i ja jestem pierwszy. Magazynowanie energii? ... wiesz jak sie magazynuje energię takich wartości? Taką energię się nie magazynuje tylko kompensuje za pomocą innych źródeł energii. Dla niemieckich i beneluksowych wiatraków są to hydroelektrownie skandynawskie. Wiatraki same z siebie są na tyle nieprzewidywalne w ilości dostarczanej mocy, że praktycznie bezużyteczne ... powtórzę, bezużyteczne. My nie mamy hydroelektrowni w Polsce o takiej mocy żeby kompensować wiatraki. Mówić o energii odnawialnej to teraz takie modne i na czasie .. ale jak się spojrzy w temat to nagle się okazuje, że to wszystko jest beznadziejnie nieopłacalne jeżeli chodzi o polskie warunki geograficzno-klimatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Oj kolego nie na czasie jestes 21.07.08, 09:11 Oj kolego nie na czasie jestes. Sperkondensatory, flywhell energy storage, nadprzewodniki wysokotemperaturowe, to wszystko bedzie powodowalo, ze wiatraki beda coraz doskonalsze. Poza tym energia z witrakow mozna ladowac akumulatory w pojazdach elektrycznych. www.treehugger.com/files/2008/03/denmarks_dong_b.php Polecam do poczytania. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Oj kolego nie na czasie jestes 21.07.08, 09:19 Ty cały czas operujesz energiami o wielkościach potrzebnych dla jednego gospodarstwa domowego. Energii dla huty czy stoczni nie zmagazynujesz w żadnym obecnie znanym "pojemniku". Takie wartości można "przechowywać" tylko w sieci przesyłowej właśnie na zasadzie kompensacji źródeł energii. Na czasie jestem i na temat nadprzewodników to powiem Ci tylko tyle, że niedawno rząd chiński uwalił projekt Maglewa na swoim terytorium. Sprawa okazała się bajecznie nieopłacalna i to tyle na temat przemysłowego wykorzystania nadprzewodników. Jedyne miejsce dla tych technologii jest w ośrodkach badawczych takich jak CERN. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 09:31 A kto mowi o hutach i stoczniach? Energia odnawialna powinna byc rozwijana roznolegle z jadrowa. Stocznie beda jechac na enegii jadrowej a gospodarstwa domowe na energii odnawialnej. Chodzi o to, zeby nie wkladac wszystkicj jajek do jednego koszyka. Jak trzeba bedzie wylaczyc jedne blok elektrownii bo cos sie stanie (dajmy na to jakis zasrany terrorysta wleci w ten blok samolotem) to wtedy mamy w odwoedzie wiatraki. Jak nie wieje to w odwodzie mamy hydroelektrownie. Jak nie hydroelektrownie to energia z fal i plywow Baltyku. Chodzi o to, zeby zawsze bylo cos w zapasie. No i jeszcze jedno, przy wzmozonym popycie paliwo jadrowe moze bardzo zdrozec. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 09:39 Rozumujesz bardzo poprawnie i z tym się zgodzę ... tyle, że "rozpraszanie" technologii w naszym przypadku jest bardzo kosztowne. Co innego gdyby wiało mocno, wtedy by się farmy wiatraków postawiło i dołączyło do europejskiej sieci przesyłowej ... jeszcze byśmy na tym zarobili. Ale u nas wieje rzadko i słabo. Hydroelektrownie ... są bardzo kosztowne w budowie a i warunków naturalnych potrzebują. Nie mamy jak Chińczycy rzeki Jangcy czy jak Skandynawowie miliona fiordów z silnymi rzekami. Polska to kraj nizinny o łagodnym klimacie na pograniczu morskim i kontynentalnym. Takie mamy położenie i nic z tym nie zrobimy. To co powinniśmy zrobić to wprowadzić dotowanie lub jakąś inną pomoc dla społeczeństwa w stosowaniu źródeł odnawialnych na małą skalę i skupić się na energetyce jądrowej wspomaganej węglową. Wiatraki zabija nas ekonomicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 09:41 em_obywatel napisał: > Jak nie wieje to w odwodzie mamy > hydroelektrownie. A tych ekologiści niby nie oprotestują? Remember Czorsztyn... > Jak nie hydroelektrownie to energia z fal i plywow Baltyku. To na Bałtyku są pływy? O ile pamiętam podręcznik z lat 70., to średnia amplituda pływów przy polskim wybrzeżu wynosiła...3 cm :-D Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
elekt-ronik Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 09:43 wiesz naprawde moglbys sie zamknac jak nie wiesz o czym mowisz, szkoda komentowac twoje rozumowanie -"Energia odnawialna powinna byc rozwijana roznolegle z jadrowa" niech energia odnawialna podlega tym samym prawom rynku, co energetyka jadrowa, jesli bedzie mialo to rece i nogi, to i znajdzie sie kapital, ktory bedzie ja rozwijal, obecnie jest to sprawa wysoko upolityczniona... na niekorzysc energetyki atomowej -"Stocznie beda jechac na enegii jadrowej a gospodarstwa domowe na energii odnawialnej" rece opadaja... -"Chodzi o to, zeby nie wkladac wszystkicj jajek do jednego koszyka" poleganie u nas na energii odnawialnej jako ew. alternatywie jest wysoce ryzykowne(nieciaglosc produkcji energii i jej niewielka ilosc), raczej wegiel jest tutaj naszym zabezpieczeniem -"Jak trzeba bedzie wylaczyc jedne blok elektrownii bo cos sie stanie..." akurat energetyka wiatrowa zastapi ten brak energii ! szczegolnie jak nie bedzie wialo! zreszta rozumiem ze awaria jednego reaktora wyklucza dzialanie pozostalych reaktorow -"Jak nie wieje to w odwodzie mamy hydroelektrownie" MAMY??? -"Jak nie hydroelektrownie to energia z fal i plywow Baltyku" pomiajajac gleboka nieoplacalnosc takowej energii, to baltyk zdecydowanie nie ma potencjalu do jej rozwoju, plz poczytaj troche... -"No i jeszcze jedno, przy wzmozonym popycie paliwo jadrowe moze bardzo zdrozec." musialoby bardzo zdrozec, aby energetyka jadrowa stala sie nieoplacalna, to raz, dwa paliwa tego potrzeba bardzo malo, trzy reaktory predkie daja mozliwosc produkowania energii z "odpadow" radioaktywnych Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 13:43 elekt-ronik napisał: > -"Energia odnawialna powinna byc rozwijana roznolegle z jadrowa" > niech energia odnawialna podlega tym samym prawom rynku, co energetyka jadrowa, > jesli bedzie mialo to rece i nogi, to i znajdzie sie kapital, ktory bedzie ja > rozwijal, obecnie jest to sprawa wysoko upolityczniona... na niekorzysc > energetyki atomowej Bardzo prosimy! Szczególnie by nam zależało na ubezpieczeniu takiego projektu na wypadek podobnej katastrofy jak z 86r. Oczywiście odszkodowania musiały by pokryć wszelkie roszczenia, renty dla setek tysięcy ludzi. Obawiam się że w Polsce nie ma takiej firmy ubezpieczeniowej której aktywa pozwalały by na reasekuracje takich roszczeń, a "składka" roczna mogła by przewyższyć koszt długoletniej budowy samej elektrowni. Nie pieprz kolego że energetyka jądrowa podlega jakimś prawą rynku. To jest 5mld euro do przelania na konta monopolistów którzy w zamian dadzą coś na kampanie - tak wygląda " upolitycznienie". Jaka jest gwarancja że w przeciągu kilku lat na świecie nie dojdzie do spektakularnej awarii takiej jak w Czarnobylu i wspaniałomyślna komisja europejska nie wymyśli wprowadzenia limitów na "zagrożenie radioaktywne", podobne do limitów CO2? - żadnej! Skoro elektrownie jądrowe są takie drogie w budowie ale cudownie tani prąd produkują to najrozsądniej jest nie budować elektrowni, a kupować produkowany przez nie prąd. Skoro otacza nas 9 elektrowni to kupmy z kilku trochę megawatów i po problemie. Tym czasem dotujmy przydomowe instalacje pozyskiwania energii, stworzy się szeroki rynek usług których nie sposób importować, miejsca pracy i upragnione procenty energii odnawialnej. Powstaną projekty nowych domów uwzględniające źródła alternatywne, dbające o poszanowanie energii itd. Brzmi to jak mrzonka ale dobrym przykładem jest polski rynek LPG - co do ekologiczności tego paliwa można się spierać ale ilość aut napędzanych tym paliwem jest na skalę europejską imponująca. To wszystko przy minimalnym wsparciu państwa. Produkujemy w Polsce setki tysięcy aut i ponad połowa z nich trafia na eksport. Co szkodzi zainwestować w infrastrukturę pozwalającą na stosowanie samochodów elektrycznych w dużych aglomeracjach? Krajowi producenci natychmiast wdrożą kilka modeli na nasz rynek i za chwilę będą je sprzedawać w milionach sztuk na całym świecie - a produkować większość w Polsce. Jeśli mamy te 5mld na elektrownie a może i 15mld euro bo jedna elektrownia wiosny nie czyni to zainwestujmy w przyszłościowe technologie a prehistorie zostawmy Białorusinom czy Ukraińcom. Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 14:08 "Jaka jest gwarancja że w przeciągu kilku lat na świecie nie dojdzie do spektakularnej awarii takiej jak w Czarnobylu..." taka, ze w Czernobylu nie doszlo do "spektakularnej awarii", tylko do bardzo nieudanego eksperymentu radzieckich "naukowcow", ktorzy dokonali recznego odlaczenia systemow zabezpieczajacych i probowali recznie sterowac reaktorem, takie zabawy nie byly juz mozliwe w reaktorach, ktore mialy byc zastosowane w Zarnowcu, a ktore nadal (bezawaryjnie!!) działaja w Finlandii, w obecnie stosowanych rozwiazaniach nie ma mozliwosci jakiejkolwiek zabawy z "ukladem" zabezpieczajacym Odpowiedz Link Zgłoś
warchlak1 Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 18:01 Zgadza się. W Czernobylu wybuchł niebezpieczny i niedopracowany reaktor moderowany grafitem typu RMBK-1000 (teraz sie takich nie produkuje i powoli zaczyna zamykać istniejące). W Żarnowcu miały być znacznie bezpieczniejsze reaktory wodno-ciśnieniowe WWER-440. A tak przy okazji, to Francja pozyskuje ponad 78% energii elektrycznej z elektrowni atomowych - i jakoś nic tam nie wybucha. Dodatkowo mają najczystszą atmosferę spośród wszystkich dużych krajów uprzemysłowionych oraz najtańszą energię elektryczną. Warto poczytać na przykład tu: en.wikipedia.org/wiki/Nuclear_power_plant Problem jest jeszcze inny - kadry, które miały pracować w Żarnowcu znalazły sobie inne zajęcia albo w międzyczasie przeszły na emeryturę. Mamy teraz kolosalną lukę pokoleniową dotyczącą także kształcenia inżynierów specjalności energetyka nuklearna. Oprócz zbudowania elektrowni będzie trzeba sporo wydać na szkolenia załogi. Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 22.07.08, 11:24 > "Jaka jest gwarancja że w przeciągu kilku lat na świecie nie dojdzie > do spektakularnej awarii takiej jak w Czarnobylu..." > > taka, ze w Czernobylu nie doszlo do "spektakularnej awarii", tylko > do bardzo nieudanego eksperymentu radzieckich "naukowcow", Wspaniale znasz historię i interesujesz się energetyką jądrowa - doskonale. Cierpisz niestety na częstą przypadłość, mianowicie masz poważne kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Sformułowanie "na świecie" znaczy że nie koniecznie w Polsce albo w Europie. Piszesz o doskonale zabezpieczonych współczesnych elektrowniach ale jest kilkadziesiąt elektrowni na całej kuli ziemskiej w różnym wieku/technologii i średnio raz w miesiącu w którejś jest jakaś drobna awaria. Energetyką jądrową zajmują się wiele państw, o skrajnie różnym poziomie tolerancji zagrożeń. Podsumowując obecny poziom zabezpieczeń/technologii nie gwarantuje sprawności/niezawodności już istniejących siłowni jądrowych!!! Awaria jednej z nich na skalę podobna do tej z 86r.(należy sobie zadać pytanie kiedy?) może radykalnie zmienić nastawienie tzw. opinii publicznej i UE uchwali "limity jądrowe" tak by po przez bodziec ekonomiczny nakłonić kraje wspólnoty do stopniowej rezygnacji z energetyki jądrowej. Francja stawiana za wzór, ma w dużym stopniu już zamortyzowane siłownie a my będziemy mieli nowiutkie, produkujące drogi prąd (limity) i potężne kredyty do spłacenia. Kompletnie nie rozumiem idei budowy elektrowni w Polsce - skoro w koło jest ich tak dużo i taki tani prąd produkują??? To jest przejaw jakiejś megalomanii, potrzeby należenia do "elytarnego" klubu. Norwegia nie posiada elektrowni jądrowej i jest krajem który procentowo najwięcej na świecie pozyskuje energii ze źródeł odnawialnych - mimo że ma największe w Europie złoża ropy i gazu ziemnego. Czyli są debilami bo przecież mają tanią ropę i gaz, a inwestują w nieekonomiczne wiatraki elektrownie wodne, pływowe itd??? Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 22.07.08, 12:41 od czego zaczac?? jeszcze raz - Czernobyl nie byl awaria... uwazasz, ze systemy zabezpieczajace elektrowni zbudowanych przed Czernobylem nie zostaly zmodernizowane?? Nasi sasiedzi produkuja jak napisales tani prad, ale po pierwsze produkuja go dla siebie i swoich, podobnie jak w Polsce, rosnacych potrzeb, po drugie nawet jesli chcieliby go sprzedac to trzeba zbudowac polaczenia, Norwegowie nie sa debilami, wykorzystuja to co maja, czyli korzystne warunki do budowy wiatrakow, elektrowni wodnych i plywowych, a rope i gaz ziemny sprzedaja Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 22.07.08, 14:27 1. mowimy o powstaniu nowej elektrowni, to co sie dzieje w rosji nie szczegolnie mnie interesuje, bo i tematu niedotyczy 2. to co sie stalo w 86r. jest grubo przerysowane mikk zapostowal: www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=16&news_id=176625&layout=1&forum_id=3996&fpage=Threads&page=text polecam sie zapoznac 3. UE nie zmieni swojej polityki jadrowej, gdyz jest od niej duzo bardziej od nas uzalezniona, a jednynymi hamulcowymi okazaly sie jak na razie Niemcy, Dania i Austria, nawet po 86 na fali paniki nic sie nie wydarzylo jak jakies limity "jadrowe", rownie dobrze mozna nalozyc limity na energie odnawialna, bo obojetna srodowisku nie jest 4. w regionie bedzie wzrastac zuzycie energii (elektrycznej), musimy rowniez zmniejszyc emisje CO2 (kolejna idiotyczna historia), a takze zastapic czyms starzejace sie elektrownie konwencjonalne 5. do twojego "elytarnego" klubu naleza tez litwa, czechy, szwecja, slowacja itd itd czyzby imperialne zapedy mialy? 6. ulubiony kraj wszelkiej masci ekologow, norwegia, widac nie umiesz czytac poprzednich postow, bo wiekszosc twoich watpliwosci zostalaby rozwiana jakbys umial czytac, norwegia ma idealne warunki do rozwoju hydroelektrowni (malo ktory kraj ma takowe, my napewno nie, szczegolnie, ze w odroznieniu od norwegii brak nam gor !!!), wiatraki i elektrownie plywowe to bajery, niestety nieekonomiczne, szczegolnie w elektrownie plywowe okazaly sie calkowita plajta, za miliardy euro, euro podatnikow... jakbys umial czytac to bys wiedzial, ze np. ja uwazam, ze w samych zrodlach alternatywnych nie ma nic zlego (choc taka hydroelektrownia obojetna srodowisku nie jest), ale obecne prawo prowadzi do wybaczen, kiedy miliardy sie laduje w bezsensowne projekty, wiec plz poczytaj wiecej co ludzie pisali, troche w internecie, z PORZADNYCH zrodel i wtedy porozmawiamy btw. alternatywna energia jak hydroelektrownie w rosji, norwegii czy energia geotermalna jest wyjatkowo oplacalna, szczegolnie dla przemyslu ciezkiego, glownym problemem polski jest, ze poza weglem nie mamy zadnych innych zrodel energii Odpowiedz Link Zgłoś
orfi82 Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 24.07.08, 12:24 Takiej awarii jak w 1986 w Czarnobylu w reaktorach wodnociśnieniowych PWR i wodnych wrzących BWR nie da się "zrobić" chyba żebyś użył taktycznej głowicy jądrowej o mocy ok 1-2kt. Wyszukaj sobie awarię w 1979 roku w Three Mile Island dzięki obudowie bezpieczenstwa cała reakcja łańcuchowa siadła mimo że rdzeń reaktora uległ stopieniu i odsłonięciu. Nie było żadnej ewakuacji ludności ani skażenia na zewnątrz obiektu. Po drugie Reaktor francuski EPR (Europena Pressurized Reactor) za rok zacznie pracować już w Finlandii i za 3 lata w Flamanville w Francji. Po trzecie ten Reaktor jako pierwszy ma cyrkulację wodną nie wymuszoną za pomoca pomp które mogą się zepsuć(jak w 1979 w TMI) ale Naturalną opartą o zasady termodynamiki i prawa Newtona. Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Sloneczne elektrownie parabiliczne typu CSP 21.07.08, 14:27 Ty cały czas operujesz energiami o wielkościach potrzebnych dla jednego > gospodarstwa domowego. Energii dla huty czy stoczni nie zmagazynujesz w żadnym > obecnie znanym "pojemniku". Takie wartości można "przechowywać" tylko w sieci > przesyłowej właśnie na zasadzie kompensacji źródeł energii. Sloneczne elektrownie paraboliczne typu CSP (Concentrating Solar Power) maja lub beda mialy mozliwosc magazynowania energii w wielkich zbiornikach z plynna, goraca sola. Za dnia beda nagrzewac sol do temp kilkuset stopni , ktora bedzie , takze w nocy, napedzac turbiny zespolu elektrycznego. To calkiem realne plany, w USA sa juz takie elektrownie a w Hiszpani dwie sa w budowie a jedna w planach. Odpowiedz Link Zgłoś
mrm67 Re: Sloneczne elektrownie parabiliczne typu CSP 22.07.08, 16:15 gandharwa napisał: > Sloneczne elektrownie paraboliczne typu CSP (Concentrating Solar Power) maja lu > b beda mialy mozliwosc magazynowania energii w wielkich zbiornikach z plynna, g > oraca sola. Za dnia beda nagrzewac sol do temp kilkuset stopni , ktora bedzie > , takze w nocy, napedzac turbiny zespolu elektrycznego. To calkiem realne plany > , w USA sa juz takie elektrownie a w Hiszpani dwie sa w budowie a jedna w plana > ch. Taaaaa, znakomicie. A teraz wskaż w Polsce lokalizację, która ma odpowiednią liczbę słonecznych dni w roku, żeby taka instalacja miała sens. Myślę, że będziesz miał kłopot. Nie bez przyczyny w Europie bawi się w to Hiszpania. USA też mają sporo terenów półpustynnych. O ile jeszcze od biedy można rozważać takie inicjatywy jako _sezonowe_ wsparcie w produkcji energii (latem w sam raz do zasilenia wzmożonego popytu spowodowanego klimatyzacją budynków) to nie widzę jak taka instalacja miałaby ci zapewnić komfort ogrzewania budynku zimą. Taki mamy klimat i na to nic nie poradzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: Sloneczne elektrownie parabiliczne typu CSP 23.07.08, 14:20 mrm67 napisal > Taaaaa, znakomicie. A teraz wskaż w Polsce lokalizację, która ma odpowiednią > liczbę słonecznych dni w roku, żeby taka instalacja miała sens. Myślę, że > będziesz miał kłopot. Nie bez przyczyny w Europie bawi się w to Hiszpania. USA > też mają sporo terenów półpustynnych. > > O ile jeszcze od biedy można rozważać takie inicjatywy jako _sezonowe_ wsparcie > w produkcji energii (latem w sam raz do zasilenia wzmożonego popytu > spowodowanego klimatyzacją budynków) to nie widzę jak taka instalacja miałaby c > i > zapewnić komfort ogrzewania budynku zimą. Taki mamy klimat i na to nic nie > poradzisz. Przytoczyles moja wypowiedz w zlym kontekscie. Nie pisalem o CSP jako o alternatywie dla atomu w Polsce ale wypowiedzialem sie jedynie w sprawie mozliwosci pracy elektrownio solarnej przez cala dobe i mozliwosci magazynowania energii z takich zrodel. Polska powinna rozwijac ( pisalem wczesniej o przykladzie Turcji ) energie z biomasy oraz czyste technologie weglowe ( systemy pirolityczne ), na koniec wykorzystac energie zawarta w odpadach i brac udzial ( tez o tym pisalem ) w pracach badawczych i wdrozeniu elektrowni jadrowych IV generacji ( GiF ). Dobrym pomyslem tez jest budowa wspolna z panstwami baltyckimi elektrowni w Igalinie. Skoro Litwini sa zdecydowani a my nie mamy wlasnych kadr i doswiadczen , to powinnismy najpierw uczyc sie tam od Litwinow. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Energia .....odnawialna(wiatrowe bezpieczne?) 21.07.08, 10:09 Tyle peanów głosi się o energetyce wiatrowej ale czy zastanawiano się jak tysiące wielkich wiatraków wpływa na klimat poprzez osłabienie i zmianę kierunku wiatrów. Czy obecnie od wielu lat panujące u nas susze nie są aby wynikiem powstrzymywania wiatrów na zachodzie Europy przez tysiące wiatraków? Czy nie skutkuje to zmniejszeniem dopływu do nas wilgoci znad Atlantyku i zmniejszeniem opadów? Za mało logicznego całościowego myślenia o środowisku. Za dużo wyśmiewania prawdziwych ekologów i wyzywania ich od oszołomów. Zastanówcie się bo czasu coraz mniej. A co ze szkodliwością elektrowni węglowych które wytwarzają skondensowane znaczne ilości pierwiastków radioaktywnych w popiołach i dymie? Węgiel takie zawiera często w znacznych ilościach. Przenoszone one są również do ścian budynków mieszkalnych(słynne pustaki) itd itd itd. To mniej szkodliwe niż elektrownie jądrowe? Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:40 I to jest dowód jaką manipulacją są limity CO2. Elektrownia jądrowa sama wprawdzie nie emituje CO2, ale podczas całego procesu od wydobycia rudy, przez jej transport i obróbkę, już tak. Odpowiedz Link Zgłoś
elekt-ronik Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:48 a jak stal i cement potrzebne do budowy elektrowni wiatrowych? Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:50 również. Dlatego dopóki nie policzy się i nie uwzględni całkowitego bilansu, to te wszystkie unijne limity zostaną tylko formą nacisku i sposobem na drenaż portfeli. Odpowiedz Link Zgłoś
plxpl Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 09:34 Tak to jest, że ilość energii (z paliw kopalnych) włożona w produkcje takiego wiatraka przewyższa ilość energii, jaką ten wiatrak wytworzy podczas całego okresu ekspolatacji. Różnice uzupełnia się w podatkach... ot euro-socjalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? 21.07.08, 09:48 Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? Kto ci placi? Kurde Wiatrki firmy Vestas maja 2-3 MW mocy. Stary, zeby na produkcje tego wiatraka zuzyc wiecej enrgii niz wypordukuje w ciagu swojego zycia to on nie wiem z czego by musial byc zrobiony. W godzine robi 2MWh energii. Kurde kto ci placi za propagnade. Odpowiedz Link Zgłoś
elekt-ronik Re: Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? 21.07.08, 09:53 a slyszal o tym, ze moc podawana przez producenta to moc maksymalna jaka taki wiatrak moze osiagnac?? ze wiatr nie wieje przez caly czas? niestety przy obecnym upolitycznieniu energetyki, to takie przypadki nieekonomicznosci beda sie szerzyc Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? 21.07.08, 09:59 Moc maksymalna wiatraków to jedno a to, ze sieć przesyłowa nie jest z gumy to dwa. Kolega po prostu nie może pojąć, że wiatraki nie mogą pompować sieci bez wcześniejszego zredukowania innych źródeł. Inaczej w gniazdkach mieli byśmy takie zachwianie napięcia, że wszystko by strzeliło. Co ja gadam, wcześniej by poleciały wszystkie trafa po drodze. Inna sprawa to także ekonomia wykorzystania takich wiatraków ... teraz mocno wsparta na polityce EU. Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Re: Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? 22.07.08, 11:47 lava71 napisał: > Moc maksymalna wiatraków to jedno a to, ze sieć przesyłowa nie jest z gumy to > dwa. Kolega po prostu nie może pojąć, że wiatraki nie mogą pompować sieci bez > wcześniejszego zredukowania innych źródeł. Inaczej w gniazdkach mieli byśmy > takie zachwianie napięcia, że wszystko by strzeliło. Co ja gadam, wcześniej by > poleciały wszystkie trafa po drodze. > Inna sprawa to także ekonomia wykorzystania takich wiatraków ... teraz mocno > wsparta na polityce EU. Też żeście się wiatraków uczepili. "A co będzie jak nie będzie wiało?" no bywa że koło ciebie nie wieje ale często jakieś 100km dalej już tak. Wsparcie planowania energetyki wiatrowej długoletnimi obserwacjami meteo i metodami statystycznymi pozwala opracować model lokalizacji siłowni wiatrowych i odpowiednie sieci przesyłowej. Nie trzeba daleko szukać analogi wykazującej wyższość metody rozproszonej nad scentralizowaną (w tym wypadku wielka elektrownia atomowa). Sposób organizacji sieci internet jest najlepszym przykładem. Brak dostaw energii z powodu awarii siłowni/sieci przesyłowej itd. jednej z kilku robi problem - jednej z kilkuset już nie stanowi.. ciężko pojąć? Do tego proces inwestycyjny trwający lata i z chwilą ukończenia wszystkich prac daje efekt, tego problemu przy rozproszonej energetyce nie ma - ferma wiatrowa powstaje o wiele szybciej. Budowa małych - przydomowych siłowni wcale nie musi wiązać się z inwestycjami w sieć przesyłową - mogą po prostu ogrzewać wodę na potrzebę gospodarstwa domowego i charakterystyka produkowanego napięcia jest nieistotna. Sam koszt inwestycji dzięki skali można obniżyć nawet kilkukrotnie, to samo się tyczy kolektorów /ogniw słonecznych czy małej retencji. Aspekt ekonomiczny poruszany przez niektórych nie ma sensu jeśli nie bierze się pod uwagę wszelkich kosztów, marginalizując tzw. koszty społeczne można wykazać że nie rentowna jest budowa metra czy choćby linii kolejowych. Prawda jest taka że z wielkiej inwestycji rządowej można jednym ruchem ukraść dużą forsę, a z mikro dotacji to się trzeba sporo napracować żeby polityk jeden z drugim coś przytulili. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? 21.07.08, 17:46 Jeśli masz wyobraźnię ijaką taką wiedzę to wyobraź sobie ile to jest 2 MW i co z tym można zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
walley Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:41 jak to jednak za komuny było dobrze: # 18 stycznia 1982 - Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie budowy Elektrowni Jądrowej Żarnowiec. # 31 marca 1982 - przekazano plac budowy generalnemu wykonawcy, którym był Energoblok-Wybrzeże; wkrótce rozpoczęto prace i przesiedlanie mieszkańców wsi Kartoszyno. # 31 grudnia 1983 - Rada Ministrów podjęła Uchwałę Nr 206 o planowanym terminie oddania do eksploatacji bloków: nr 1 (grudzień 1990 r.) i nr 2 (grudzień 1991 r.)... itd. itp.. cos się działo.. a później..? Po zamknięciu budowy z dnia na dzień tysiące drogich urządzeń przeznaczonych do montażu w elektrowni stały się bezużyteczne. Większość z nich, w tym dwa z czterech reaktorów, zezłomowano. Jeden z pozostałych reaktorów odkupiła od Polski za symboliczną kwotę elektrownia jądrowa położona w fińskim mieście Loviisa, gdzie reaktor ów działa bezawaryjnie do dziś.. pytanie na marginesie: jakie siły polityczne protestowały w swoim czasie przeciwko budowie elektrowni atomowej Żarnowiec? a kto teraz nagle rozpoczyna akcję "Atom dla Polski?" Odpowiedz Link Zgłoś
laska_dorna Działo się :) cały Żarnowiec powstał z kradzionego 21.07.08, 08:45 cementu z budowy. Gdyby jakaś inwestycja w kapitalizmie była budowana z taką efektywnością, to szefa pociągniętoby do sądu za malwersacje Odpowiedz Link Zgłoś
micro5 Re: Obciążyc Solidarność i naukowców 21.07.08, 08:55 Prawda jest oczywista elektrownię atomowa przed ukończeniem zlikwidowano bo tak chcieli niedouczeni ekolodzy i pseudofachowcy z tytułami . Nalezy odkopać dokumenty tych szacownych ekspertów co wzięli dużą kase za przyłożenie się do likwidacji elektrowni która była bezpieczna dla srodowiska i darli mordy żę to jest niebezpieczne. Dlaczego żaden z dziennikarzy śledczych tego nie chce zrobic temat nie jest chodliwy czy się boją . Elektrownia Żarnowiec w połączeniu z elektrownia szczytowo-pompowa Zarnowiec to idealne dla polskiego systemu. Wszystkiemu winna jest Solidarnośc bo niektórym naukowcom za ten krzyk zagwarntowała stołki w Senacie. Niech dziennikarze odważnie napisza kto przyłozył sie do zmarnowania miliardów dolarów. Wygrali finowie co te reaktory zastosowali w elektrowni swojej i śmieją się z durnych polaków. Naukowcy eksperci co mieli wstęt do wszystkiego co rosyjskie a bezpieczne bo były to reaktory wrzące a wcześniej to wyjeżdzali na zapoznanie się z tym Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 09:02 Winę ponosi Solidarność która zażarcie protestowała przeciwko EA podając jako argument podtruwanie Trójmiasta czyli zamach na ludzi pracy, klase robotniczą czy jak tam to bydło zwał. Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Tą siłą polityczną byli ... tzw. ekolodzy! 21.07.08, 11:07 Tą siłą polityczną byli ... tzw. ekolodzy! Niestety, ulegli im politycy solidarnościowi, ugiął się nawet, choć niechętnie - Lech Wałęsa. A że inni nie mieli nic do powiedzenia, Żarnowiec poszedł "na przemiał", a teraz budzimy się z ręką w nocniku. Może ci pseudoekolodzy znajdą teraz jakieś realne alternatywne rozwiązanie problemu: nadmiar CO2, widmo braków energetycznych, kończenie się surowców energetycznych? Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:50 Prawda jest taka, że: A. przy obecnym wzroście zapotrzebowania na energię ... a taki występuje ... już za kilka lat osiągniemy granicę wydajności naszych elektrowni. Jesień i wiosnę jeszcze będziemy przeżywać ale w zimie i w lecie czekają nas regularne wyłączenia prądu. B. Polska to nie Skandynawia więc nie mamy naturalnych warunków na hydroelektrownie. Elektrownie wiatrowe bez kompensacji z hydroelektrowni są bardzo nieprzewidywalne w dostarczanej mocy ... poza tym na nasze potrzeby i tak niewystarczające. C. Pomimo wielkich pokładów węgla jesteśmy w organizacji, która nam skutecznie utrudni produkcję energii w obecny sposób poprzez kary za emisję CO2. Tak więc jeżeli chcemy egzystować na przynajmniej obecnym poziomie technicznym to musimy już teraz zacząć stawiać elektrownie atomowe. W przeciwnym wypadku już niedługo Polska stanie się wielką krainą agroturystyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Atomowy prąd jest za drogi. Nie chcę tej bomb 21.07.08, 09:32 to co Polakom grozi to tylko bomba kaloryczna w postaci "szejak" czy "bigmaka". Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 co ty mi o "Polakach", ja 21.07.08, 11:18 jestem konkretnym Polakiem i odżywiam się zdrowo więc mnie ta bomba kaloryczna nie grozi ale atomowa może walnąć wbrew mej woli i przeciwko elektrowniom-atomówkom protestuję! Odpowiedz Link Zgłoś
elekt-ronik Re: co ty mi o "Polakach", ja 21.07.08, 11:48 ojoj, pewnie nie wiesz, ze w elektrowni atomowej nie moze dojsc do wybuchu atomowego, ale jak tu z takim kindergarten dyskutowac, ewidentny brak wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: ta, "nie może dojść" też mówili w Czarnobylu. 22.07.08, 16:08 jestes idiota/ka, to co w czarnobylu sie stalo to ekspolzja wodoru, reaktor byl chlodzony woda, w momencie kiedy nie dalo sie obnizyc mocy reaktora, woda zaczela sie rozkladac na wodor i tlen i stad ta ekspolzja, polecam art www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=16&news_id=176625&layout=1&forum_id=3996&fpage=Threads&page=text z wiedza u zapalonych ekologow to kiepsko... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 argument "jesteś idiotą" mnie nie przekonuje i 23.07.08, 08:50 nie interesuje mnie dlaczego, jaka i czego eksplozja była w Czarnobylu. Nawet gdyby tam końskie g...no eksplodowało to liczy się dla mnie efekt. A efekt jest taki, że możesz wykitować a ty mi bajeczki o wodorze opowiadasz. Powiedz je też ludziom, których wczoraj we Francji napromieniowało 50 kilo uranu spuszczonego do rzeki. Ale ty zamiast zająć się problemem będziesz mówić "to nie uran ale sruran nie 50 kilo ale 5 albo 105 i tym napromieniowanym nic nie grozi". Co ty rzecznik elektrowni atomowej jesteś? A co zrobić z atomowymi śmieciami pytam konkretnie. Bo rozwiązania nie ma, zgadza się? Ja bomby atomowej nie chcę i będę protestować do upadłego. Polska musi pozostać strefą bezatomową! Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: argument "jesteś idiotą" mnie nie przekonuje 23.07.08, 09:43 obawiam sie ze tytulu inzyniera to nie masz i wiedzy tez nie, ale co tam dzisaj takie czasy mamy, ze byle krzykacz i ignorant lepiej wie, niz profesor, pewnie nie czytales poprzedniego linku, troche by ci to uswiadomilo jaki byl efekt ekspolzji w czarnobylu... efekt byl tez taki, ze nawet zaloga elektrowni w czarnobylu przezyla... ciekawi mnie twoje stwierdzenie o spuszczeniu 50kg uranu do rzeki we francji, straszne marnotrastwo... az nie chce mi sie wierzyc, podrzuc linka do pogadamy, zreszta uran nie stanowi wiekszego zagrozenia, raz ze malo promieniotworczy, dwa nie odklada sie w ciele, ale ty dowodzisz ignorancji nie akceptujac takich faktow, co tam dzisaj prawda jest to co maly kazio uwaza problem odpadow atomowych ma rozwiazanie, mit jakoby, ze nie ma to kolejna bujda ekologow, nie bede ci prawil o sposobach utylizacji, w kazdym razie z odpadow wysoko radioaktywnych 95% jest recyklingowane (chocby ponownie na paliwo nuklearne, mozna tez zdobyc rzadkie pierwiastki), po spreparowaniu to co pozostalo jest absolutnie bezpieczne i moze zostac zlozone w kopalni soli, nie widze tutaj zadnych zagrozen, odpady slaboradioaktywne sa zwyczajenie kompresowane i rowniez skladane w kopalni soli, jednakze jest to juz idiotyzm, bo z tym poziomem radiacji mozna sie z nimi obchodzic jak z innymi odpadami przemyslowymi, tzn mozna je skladowac na zwyklym smietnisku, mozesz wiecej poszukac na temat odpadow radioaktywnych w necie, bo temat obszerny, zrodla ekologow nie sa dobrymi zrodlami ah zapomnialem dodac, efekt wybuchu w czarnobylu byl rowniez taki, ze tylko jeden reaktor zostal wylaczony z uzytkowania, reszta dzialala przez wiele wiele lat... zburze tez twoje wyobrazenia o bezatomowej polsce, obecnie mamy jeden dzialajacy reaktor pod warszawa, kiedys byly dwa, Ewa i Maria, mamy tez skladowisko odpadow radioaktywnych, bodajrze pod Rozanna poza tym reaktor atomowy =/= bomba atomowa, konstrukcja nie pozwala na zajscie takiego procesu rzecznikiem elektrowni atomowej nie jestem, jestem za to zwyklym studentem polibudy, ktory wie, ze bez energii atomowej nie bedzie rozwoju Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Niestety ale na tym forum nie decydują dyplomy i t 23.07.08, 11:54 Niestety ale na tym forum nie decydują dyplomy i tytuły ale umiejętność rzeczowej dyskusji i konkretne argumenty. Proponuję zatem na tym się skoncentrować i rozmawiać o sprawie a nie o osobie dyskutanta. Daruj sobie zatem dygresje typu „nie masz tytułu inżyniera i wiedzy też nie”. Ja mógłbym to samo o tobie powiedzieć i co z tego wynika dla dyskusji? Nic. Próbujesz relalytwizować skutki tragedii w Czarnobylu wtrętami typu „ze nawet zaloga elektrowni w czarnobylu przezyla”. Tymczasem zginęło tam co najmniej kilkadziesiąt osób a co najmniej kilkaset zachorowało na chorobę popromienną. Strefę wokół reaktora o promieniu 30 km musiało opuścić ponad 100 tysięcy ludzi. Dla mnie wystarczy. Skoro tam się taki wypadek zdarzył kto zagwarantuje, że się nigdy nie powtórzy? Ty? Mnie takie gwarancje nie wystarczą. Lista wypadków w elektrowniach atomowych jest długa i nie będę tu jej cytował i nie zmieni tego próba ich bagatelizowania typu „starszne marnotrawstwo, bo gdzieś coś wyciekło”. Mówisz, że 95% odpadów jest recyklingowane a to co pozostaje jest „absolutnie bezpieczne”. Jak „absolutnie”? Absolutnie absolutnie? Czy tylko absolutnie na 99%? Każda elektrownia atomowa w wyniku rozpadu jądrowego zmienia uranowe pręty paliwowe w wysoce radioaktywne odpady. Ze względu na radioaktywne promieniowanie są one zagrożeniem dla człowieka. Dlatego odpady atomowe przez setki tysięcy lat muszą być przechowywane w odizolowanych miejscach niedostępnych dla ludzi, zwierząt i roślin. Elektrownie atomowe eksploatowane są od około 50 lat, ale do dnia dzisiejszego nikt nie wie, jak należy składować odpady promieniotwórcze. Na całym świecie nie ma ani jednego „absolutnie” bezpiecznego miejsca na przechowywanie wysoko radioaktywnych odpadów z elektrowni atomowych. Krótki epizod wykorzystywania energii atomowej pozostawia po sobie, w postaci odpadów radioaktywnych, ciężki spadek o znaczeniu niemal globalno-historycznym. Gdyby już praczłowiek posiadał elektrownie atomowe, jeszcze dziś musielibyśmy zabezpieczać jego odpady atomowe. Masz prawo mieć swoje zdanie, ja mam swoje i przeciwko atomówkom będę do upadłego protestował i też mam takie prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Niestety ale na tym forum nie decydują dyplom 23.07.08, 12:43 jak sie nie ma wiedzy i argumentow to sie pie.., pewnie tez nie wiesz, ze istnieja naturalne skladowiska odpadow radioaktywnych, powstale w wyniku dzialania natury i co? i nic ! generalnie to odpady radioaktywne mozna by i w piwnicy przetrzymywac, sprawa rozdmuchana do granic mozliwosci i ci od razu odpowiadam, ze odpady wysoko radioaktywne sa absolutnie absolutnie zabezpieczone, nie ma zadnej mozliwosci, zeby zagrozily zdrowiu czlowieka, sam wysoki poziom radioaktywnosci nie bedzie sie utrzymywal tez przez 100k lat, po 10.000 lat spada on do zupelnie bezpiecznego poziomu, a odpady przestaja byc wysoce radioaktywne po zdecydowanie krotszym czasie, wiekszosc najbardziej radioaktywnych pierwiastkow rozpada sie w ciagu DNI, i zapewniam cie, ze tylko ekolodzy nie maja pojecia o skladowaniu odpadow radioaktywnych, na dobra sprawe bezpieczniejszych od chocby chloru (pare dni temu byl w europie wypadek w przemysle chemicznym, zatruciu ulego ponad 100 osob i co cisza! gdyby to byla promieniotworczosc to wybuchlaby panika, popatrz tez na inne katastrofy przemyslowe, chociazby wegiel? ile osob zginelo przy wydobyciu wegla? katastrofach budowlanych? napewno wiecej jak ok. 30 w czarnobylu) co do zabezpieczania odpadow atomowych to naprawde nie jest to taki problem jak sobie to wyobrazasz, a z czegos energie produkowac trzeba... pewnie do tego poprzedniego linka nie zagladales... no coz w kazdym razie zawsze mozesz przeczytac, pojsc do biblioteki wypozyczyc ksiazki o czarnobylu, poczytac o wplywie radioaktywnosci na zdrowie czlowieka, o elektrowniach atomowych i ich typach, wtedy mozna porozmawiac, bo jak na razie to niewiedza swiecisz aha a o tej "katastrofie" we francji to prosilem o jakies zrodlo, smieje sie tylko z 50kg uranu w rzecze, bo nie mam pojecia jakby tam trafil, szczegolnie w takiej ilosci, ale co tam ekolodzy wiedza swoje, ale twoje podjescie w stylu "cokolwiek powiesz to i tak nie masz racji" jest zawsze dobrym argumentem lista osob poszkodowanych w elektrowniach atomowych jest duzo mniejsza, niz chocby poszkodowanych rolnikow przy produkcji biopaliw, ale nie zauwazasz, ze to co ci przeszkadza to sama radioaktywnosc, czysty strach przed promieniowaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Niestety ale na tym forum nie decydują dyplom 23.07.08, 12:57 idz oprotestuj reaktor Maria, stara konstrukcja... zapomnialem tez napisac o rozwoju techniki transmutacji w celu usuwania odpadow radioaktywnych, imo idiotyzm, ale takich jak ty moze zupelnie zadowolic i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nadal swoją niepewność próbujesz 23.07.08, 14:00 pokrywać próbami skierowania dyskusji na osoby dyskutantów dygresjami typu "idiotyzm", "nie masz wiedzy", "ekologowie nie mają pojęcia". Zsłaniasz się linkami i źródłami ale na każdy link jest inny link, na każde źródło inne źródło. Pretendujesz do posiadania jedynie słusznej i absolutnej wiedzy? To nie jest postawa naukowa, którą zawsze cechuje otwartość, sceptycyzm i wyważone, dobrze uargumentowane sądy. Te zaś jeśli skrajne rzadko odpowiadają rzeczywistości, bo są daleko idącymi uproszczeniami. Oto kilka cytatów z pracy www.boell.pl/download_pl/mity_energia_jadrowa.pdf "Nie jest możliwe zapewnienie absolutnego bezpieczeństwa transportu materiałów promieniotwórczych. Dotyczy to zarówno transportu bezawaryjnego, jak i wypadków. Nie ma w pełni skutecznego zabezpieczenia przewozów i pojemników przed atakami terrorystycznymi. Poważny wypadek lub atak terrorystyczny w czasie przewozu silnie promieniotwórczych odpadów, zużytego paliwa lub dwutlenku plutonu może spowodować emisję ostrych dawek śmiertelnych do najbliższego otoczenia oraz pojawienie się długotrwałych, śmiertelnych dawek w promieniu kilku kilometrów od pojazdu przewożącego radioaktywny ładunek.". No ale ty wiesz swoje uparcie powtarzając "absolutnie bezpieczne". I dalej autorzy opracowania stwierdzają "Reasumując, przetwarzanie nie przynosi żadnych znaczących korzyści w tzw. jądrowym cyklu paliwowym, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, zabezpieczenia, surowce i kwestie ekonomiczne.". Co ty na to? Ty masz rację a inni nie? "Dotychczas nie ma składowisk dla szczególnie silnie radioaktywnych odpadów długotrwałych". Piszą, że nie ma a ty mówisz, że są? Wnioski praktyczne są takie: W przypadku reaktorów IV Generacji, lobby przemysłu jądrowego ponownie obiecuje cykl paliwowy, który ma być zamknięty nie tylko dla uranu i plutonu, ale także dla wszystkich nuklidów transuranowych. W związku z tym, wymagany okres izolacji finalnych składowisk skróciłby się do 1000 lat. Aby to nowe marzenie mogło się spełnić niezbędne są, przede wszystkim, następujące dwa elementy: podział nuklidów w wypalonym paliwie, przeprowadzane w bardzo czysty sposób, transmutacja wybranych nuklidów transuranowych oraz kolejnych nuklidów w reaktorach. A zatem trzeba będzie stworzyć tzw. symbiotyczny cykl paliwowy z reaktorami o prędkim spektrum (fast-spectrum reactors) i nowymi typami reaktorów termicznych. Ten cykl paliwowy pozostanie marzeniem, tak jak cykl paliwowy, którego projekt przedstawiono w latach 60-tych ubiegłego wieku. Czyli mówimy o mrzonkach a ty upierasz się, że nie ma problemu. Dla mnie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: nadal swoją niepewność próbujesz 23.07.08, 14:40 zaczne od tego, ze jest to ksiazka wydana przez niemieckich Zielonych, absolutnych fundamentalistow, a mowilem, zebys poczytal bardziej obiektywne opinie, na razie obiecuje ci, ze przeczytam ta ksiazke w ciagu najbliszych dni i odpowiem na razie juz chce zdementowac pierwsze zdanie w ksiazce, jakobysmy odchodzili od energii atomowej en.wikipedia.org/wiki/Image:Nuclear_power_stations.png na mapce niestety nie uwzgledniono np. planow Wlochow, ktorzy maja rowniez zamiar rozwijac swoja energetyke atomowa... co do przedstawionych cytatow to imo czysta pseudonauka, madrze brzmi, nie tlumaczy czemu tak mialoby byc, w sprawie transportu, mowilem, zebys przeczytal o utylizacji odpadow radioaktywnych, uwazam, ze zalane w szkle i betonie, umieszczone w pociagu pancernym sa duzo bezpieczniejsze, niz jak mowilem powiedzmy transport ropy, ropa moze wycieknac powodujac skazenie wod gruntowych, podczas gdy nawet atak terrorystyczny na taki castor-transport bylby bezcelowy, powiedz mi jak ten pluton mialby dostac sie do organizmow? musialby to byc potezny ladunek(atomowy?), zeby rozrzucic ladunek po oklicy w postaci pylu, duzo atrakcyjniejszym celem wydaja mi sie tamy, czy tez przemysl chemiczny, uwolnienie duzej ilosci amoniaku skutecznie wytruloby okolice... o cyklu paliwowym nie pisalem, ale sie uparles na niego, prawdopodobnie nie wiesz, ze to co uzyskuje sie w wyniku recyklingu to paliwo jadrowe (w pojedynczym cyklu elektrownia zuzywa 1-2% calego paliwa, nie uwazasz, ze to marnotrastwo?), uzyskuje sie rowniez rzadkie pierwiastki i izotopy, chociazby dla przemyslu i medycyny, ktore maja swoja wartosc rynkowa, dzisaj na bankier.pl pisali o ich eksporcie przez Polatom z reaktoru Maria... nie wiem skad sie biora wyliczenia ekologow, co do oplacalnosci elektrowni atomowych (i kreatywne wyliczenia na temat oplacalnosci energii odnawialnej...) -"Dotychczas nie ma składowisk dla szczególnie silnie radioaktywnych odpadów długotrwałych" a to ciekawe? wiec co sie robi z tymi odpadami? wklada do pociagu i pociag jezdzi w te i we wte? -co do cyklu paliwowego w reaktorach IV generacji tzw samopowtarzalnych, to co przedstawiles to madro brzmiacy belkot nie majacy nic wspolnego z rzeczywistoscia, reaktory predkie sa znane od dziesiecioleci, istnieja tez obecnie i dzialaja na zasadach komercyjnych, jednakze dopiero teraz wzroslo nimi zaintersowanie, gdyz umozliwiaja praktycznie nieograniczona produkcje energii, niezaleznie od kosztow U235, gdyz moglyby wykorzystywac tor, U238, czy pluton jako swoje paliwo, przeszkoda sa jednak wyzsze koszty takowej inwestycji, a co to ma wspolnego z utylizacja odpadow? to ze pluton jest takowym odpadem, z transmutacja niekoniecznie maja wiele wspolnego, sam pisalem, ze jak na razie to sci-fi, zupelnie niepotrzebne w kazdym razie wysylam ci wiadomosc prywatna i odpowiem kiedy przeczytam ta ksiazke Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Co to znaczy „mowilem, zebys poczytal bardziej obi 23.07.08, 16:27 Co to znaczy „mowilem, zebys poczytal bardziej obiektywne opinie”? Obiektywne czyim zdaniem? Twoim? Pracowników agencji atomowych czy naukowców, którzy z tego żyją? Ci są dla mnie najmniej obiektywni, bo bronią swoich interesów zawodowych. Jakbym był fizykiem atomowym czy pracownikiem jakiejś atomowej agencji to też bym gardłował, że potrzeba nam jak najwięcej atomówek. I dlatego właśnie w społecznym interesie powstały niezależne ruchy ekologiczne żeby demaskować mity rozpowszeniane przez fundamentalistycznych technokratów i atomowych integrystów. Zatem nie przekonują mnie twoje hasła typu „nie wiem skad sie biora wyliczenia ekologow, co do oplacalnosci elektrowni atomowych”. Nie wiesz to się dowiedz i komentuj, bo tak to nie jest argument prawda? A prawdy nie zmienisz, nawet jakbyś 100 razy powtórzył „to co przedstawiles to madro brzmiacy belkot nie majacy nic wspolnego z rzeczywistoscia”. A to co ty przestawiłeś to co jest? Głupio brzmiący bełkot? To są pseudowypowiedzi a nie rzeczowe argumenty. I niczego nie zmienia zasłanianie się wymijająco „odpowiem jak przeczytam książkę”. Po prostu wszelkie modele oceny bezpieczeństwa atomówek są modelami właśnie czyli uproszczeniami rzeczywistości. I nie ma takiej możliwości żeby w 100% zagwarantować, że nie będzie katastrof samolotowych. Będą tak długo jak będą samoloty. Jak ktoś chce może nimi nie latać. Przymusu nie ma. Ja latam, więc świadomie ryzykuję. Mój wybór. Ale nikogo nie zmuszam żeby robił to samo. Owszem, ten ktoś nielatający może dostać najwyżej w łeb jak mu jakiś katastrofalny odłamek z góry spadnie i nic na to nie poradzi. Ale jeśli chodzi o elektrownie atomowe to mamy alternatywy energetyczne i tu są różne zdania. Różne szacowania i przede wszystkim różne, indywidualne oceny ryzyka z tym związanego. Stąd różne ludzkie postawy. Musisz się z tym pogodzić. Walcz o swoje racje a ja będę walczył o swoje. Możesz mnie nazywać „idiotą” i co z tego? Krzykiem niczego nie zmienisz, żyjemy w demokracji, głosujemy, są referenda, protesty i zobaczymy czyje będzie na wierzchu. Ja mobilizuję kogo się da przeciw atomowi a ty rób swoje dla swojego lobby. Niedawno w Szwecji wysiadła pompa chłodząca w atomówce, potem druga. A gdyby były tylko dwie? Były cztery. A pracownicy pijani. Jesteś pewien, że ludzie nie mogą doprowadzić do katastrofy? Ja nie jestem. Więc gdybyś nie wiem jak zaklinał na wszystkie całki i różniczki, że na pewno ale to na pewno energetyka atomowa jest najabsolutniej bzepieczna ja zawsze odpowiem, że nie jest. I żaden ekspert-noblista tego nie zmieni, bo decyzję o moim zdrowiu i życiu podejmuję ja. I tak jest w każdej dziedzinie. Profesor medycyny może pukać się w czoło dlaczego nie decyduję się na operację i dlaczego działam „nieracjonalnie” czy „nieobiektywnie” ale to mój racjonalizm i mój obiektywizm a zatem i moja decyzja. Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Co to znaczy „mowilem, zebys poczytal b 23.07.08, 17:44 nie kazdy robi dla przemyslu atomowego, szczegolnie u nas w polsce, gdzie najwiekszym problemem bedzie pewnie znalezenie/wyszokolenie kadry... i ucz sie od usera gandharwa, ktory potrafi przedstawic konkretne fakty i ktory jakas wiedze posiada, niestety ty wypisujesz durnoty o ktorych pojecia nie masz, ale to absolutnie zadnego, co do tego pseudobelkoty, odpisalem ci, ze powiazali kilka spraw na raz, nie podali zadnych faktow i tyle, tzn podali fakty, ze reaktory samopowielajace nie istnieja BRAWO... i dzieki za to, ze stanowisz dowod na popracie mojej teorii, ze w obecnych czasach wlasny indywidualizm, uczucia, a nie logika i wiedza, sa cenniejsze, bo co tam moze wiedziec jakis doktor, przeciez ty lepiej wiesz (czujesz). dla twojej wiadomosci w demokracji nie rzadza ci ktorzy najglosniej krzycza, elektrownie atomowa popieraja z reguly ludzie o statecznych pogladach i umiarkowani nie lewacko-anarchistyczna holota, czy rolnicy, ktorzy jak zawsze beda chcieli jak najwiecej wycisnac... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Czy potrafisz w dyskusji wznieść się ponad podwórk 24.07.08, 09:48 Czy potrafisz w dyskusji wznieść się ponad podwórkowe zawołania typu „wypisujesz durnoty o ktorych pojecia nie masz” czy „pseudobelkoty”? Czy potrafisz zrozumieć, że nie masz monopolu na nieomylność? Nie jest też prawdą, że „logika i wiedza” stoją w opozycji czy izolacji do indywidualnej oceny ryzyka przez poszczególnych ludzi. Dopiero całość tych sfer tworzy rzeczywistość i determinuje ludzkie działania. Nie ma bowiem jedynie słusznej logiki. Są różne logiki, bo są różne modele rzeczywistości a model jest zawsze tylko jej uproszczeniem. I tu też nie ma reguły jak daleko można posuwać się w jej uproszczeniach. Porównaj choćby efekty zastosowania logiki binarnej i wielowartościowej w technice. Są różne. Popatrz na strategie wyboru w organizacji przedsięwzięć w dowolnej dziedzinie. W złożonych sytemach mamy do czynienia z analizą wielokryterialną gdzie różnie można definiować kryteria i przypisywać im różne wagi. Zatem wynik takiej analizy może być różny. Często pozostajemy zatem w menedżerskim trójkącie sił: koszty, czas, jakość (funkcjonalność). Dwa pierwsze czynniki mają jednoznaczne miary ale trzeci już nie. Są różne strategie kwalitonomiczne i różne modele referencyjne (np. ISO). Nie zgadzam się zatem na dyktat decyzyjny w sferze atomowej oparty o arbitralne decyzje jakiejś grupy ludzi. Bo nie oni będą decydować o mojej ocenie ryzyka związanego z konkretną sytuacją. A te oceny są różne. W szkołach dzieciom pokazuje się na rachunku prawdopodobieństwa, że szóstkę w totka można trafić z prawdopodobieństwem 1:15000000 i to nie znaczy, że nikt po takiej lekcji nie zagra w totka. Jedni grają inni nie. Bo indywidualnie oceniają to prawodopodbieństwo w kontekście ryzyka związanego z utratą opłaty i możliwej wygranej. Pisałem o lotnictwie. Każdy kto parę lat temu wsiadał do Concorda, który uległ katastrofie zapewne wiedział, że latanie jest statystycznie „bezpieczne”, mógł nawet znać stosowne rozkłady tych statystyk. Cóż z tego skoro zginął? Mogły też być inne decyzje na zasadzie „wiem, że latanie jest bezpieczne ale nie lecę, bo uważam, że statystyczne ryzyko jest dla mnie zbyt duże”. Czy ta druga grupa, która z tego powodu nie zginęła w tej katastrofie miała rację? Odpowiedź na to pytanie jest właśnie indywidualna i też logiczna a jednak może być różna. Podobnie jest z energetyką atomową. Jakie jest prawdopodobieństwo, że Czarnobyl się powtórzy? Potrafisz je wyliczyć? Bo na twoje wyliczenia mogą być inne wyliczenia i inne wyniki ale jedno będzie w nich wspólne: ta wartość jest większa od zera a to znacza prawdopodobieństwo śmierci ludzi przy takiej awarii więc jaki współczynnik liczbowy przyjmiesz dla wartościowania życia ludzkiego? Masz prawo przyjąć swój dla swojego życia a mój dla mojego życia może być zupełnie inny więc ten sam model matematyczny przy różnych współczynnikach może dać różne wyniki. Stąd spekulacja „elektrownie atomowa popieraja z reguly ludzie o statecznych pogladach i umiarkowani” jest nieudowodniona. Jest też wielu ludzi „statecznych i umiarkowanych”, którzy są przeciwni energetyce atomowej. Zresztą kto ma decydować o czyjejś „stateczności” i „umiarze”? Ty? W jaki sposób chcesz tą „stateczność” i „umiar” mierzyć? Nie wszystko zatem da się sprowadzić tylko do techniki i z tym musisz się pogodzić. Masz prawo mieć swoje zdanie, ja mam swoje i przeciwko atomówkom będę do upadłego protestował i też mam takie prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: Czy potrafisz w dyskusji wznieść się ponad po 24.07.08, 10:08 prawdopodobienstwo, ze Czarnobyl sie nie powtorzy wynosi jakies 100%, bo obecnie nie ma takich technicznych mozliwosci, zeby probowac "recznie" sterowac praca reaktora, czy moze dojsc do awarii w elektrowni atomowej?? oczywiscie, ze tak, ale nie musi ona byc wcale grozna dla otoczenia, mozesz protestowac do upadlego przeciwko eletrowniom atomowym, tak jak ja moge twierdzic, ze od sasiedztwa el. weglowej wolalbym sasiedztwo el. atomowej Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 mnie nie interesuje "jakies 100%" 24.07.08, 11:35 ale 100% bez przymiotników a takiej gwarancji nie ma. I oczywiście możesz protestować zgodnie ze swoimi przekonaniami a ja według swojego zdania, jak wygrasz podporządkuję się demokratycznym decyzjom, na razie na szczęście nie mamy elektrowni atomowych w Polsce i o to będę też dalej walczył. Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: mnie nie interesuje "jakies 100%" 24.07.08, 12:21 ok, to masz 100% bez jakies - eksperymentu radzieckich naukowcow z Czarnobyla nikt nie powtorzy... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 tak, a ty zagwarantujesz, że tak będzie, 24.07.08, 14:32 dziękuję beze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: tak, a ty zagwarantujesz, że tak będzie, 24.07.08, 17:07 ja nie, ale o to postarali sie konstruktorzy reaktorow... Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: tak, a ty zagwarantujesz, że tak będzie, 24.07.08, 17:31 chociazby w taki sposob, ze po przekroczeniu pewnej mocy paliwo ulega zniszczeniu, albo wyparowuje moderator, albo... albo... albo... czarnobyl mogl zajsc tylko w sowietskim sojuzie... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Nie da się w 100% wykluczyć awarii w elketrowniach 25.07.08, 09:39 Nie da się w 100% wykluczyć awarii w elektrowniach atomowych i one się zdarzają – takie są fakty. A każdy ma prawo różnie je interpretować. Stąd opowiadam się za wolnością wypowiedzi w tej kwestii oraz rzeczową dyskują. Myślę, że w demokratycznej III RP pwoinniśmy wykorzystać istniejące mechanizmy prawne aby podjąć określone decyzje. Proponuję: 1. Rozpisać ogólnokrajowe referndum czy chcemy elektrowni atomowych w Polsce. 2. Przy odpowiedzi „tak” na pytanie w punkcie 1. rozpisać lokalne referendum wśród ludności zamieszkałej w pobliżu planowanej elektroni atomowej. Jako legalista deklaruję ze swej strony, że podporządkuję się demokratycznym decyzjom. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Nie da się w 100% wykluczyć awarii w elketrow 25.07.08, 10:17 awarie zawsze beda sie zdarzaly, nie ma rzeczy niezawodnych, ale konkretnie mowimy o przypadku czarnobyla, nadal nie zechciales zapoznac sie z jego historia, jak np. naginano prawo, zeby uniknac instalacji zabezpieczen, bo w sowietskim sojuzie najwazniejsze bylo tanio i szybko, najlepiej na urodziny partyjaniaka albo rocznice rewolucji, a twoje gadanie czysto filozoficzne nie wnosi wiele do dyskusji na temat energetyki... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 odpowiedź załączam niżej chyląc czoła 25.07.08, 13:06 przed autorytetem Pana Profesora Krzysztofa Żmijewskiego. A ekspert to nie byle jaki ale najwyższej klasy, jako że jest wykładowcą na Wydziale Energetyki naszej czołowej uczelni technicznej, tj. Politechniki Warszawskiej. Ponadto ma ma wielką wiedzę praktyczną gdyż nawet przez kilka lat był prezesem Polskich Sieci Energetycznych. Pan Profesor już w pierwszym zdaniu swojego wywodu jednoznacznie stwierdza: „Budowa elektrowni jądrowej nie rozwiąże niestety żadnego z problemów polskiej energetyki”. Ta opinia wystarcza mi całkowicie. Skoro „nie rozwiąże” to energetyka atomowa jest w naszym kraju zbędna, to jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 to ładnie, że się "postarali", ja 25.07.08, 09:26 też postaram się propagować moją ocenę tych starań. Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: to ładnie, że się "postarali", ja 25.07.08, 09:46 to moze najpierw poczytaj o Czarnobylu i zabezpieczeniach stosowanych w obecnych reaktorach, a potem wyrob sobie ocene i propaguja ja ile wlezie i gdzie sie da, bo na razie jedyny argument to "atom jest be" i "wiem lepiej" Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Powiem wprost: jestem laikiem w tej dziedzinie, ni 25.07.08, 13:04 Powiem wprost: jestem laikiem w tej dziedzinie, nie znam się na tych technikach, więc mimo, że staram się „poczytać coś” to jednak pozostają wątpliwości. Myślę zresztą, że reprezentuję zdecydowaną większość Polaków, bo większość też nie jest specjalistami, którzy znają się na rzeczy. Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak polegać na ich zdaniu w nadzieji, że się nie mylą. Stąd z wielką uwagą i szczegółowo przestudiowałem niezwykle wyważoną i precyzyjnie uargumentowaną wypowiedź Pana Profesora Krzysztofa Żmijewskiego. A ekspert to nie byle jaki ale najwyższej klasy, jako że jest wykładowcą na Wydziale Energetyki naszej czołowej uczelni technicznej, tj. Politechniki Warszawskiej. Ponadto ma ma wielką wiedzę praktyczną gdyż nawet przez kilka lat był prezesem Polskich Sieci Energetycznych. Cóż, przed takim autorytetem pozostaje mi tylko pochylić czoła i pokornie zgodzić się niepodważalną logiką Pana Profesora Żmijewskiego. Pan Profesor już w pierwszym zdaniu swojego wywodu jednoznacznie stwierdza: „Budowa elektrowni jądrowej nie rozwiąże niestety żadnego z problemów polskiej energetyki”. Ta opinia wystarcza mi całkowicie. Skoro „nie rozwiąże” to energetyka atomowa jest w naszym kraju zbędna, to jasne. I jakże piękny, wręcz wizjonerski ale niezwykle praktycznie osadzony jest koniec wywodu Pana Profesora, wskazujący na możliwość korzystania z energii słonecznej. Ale rozumiem, że są różne zdania w Polsce, że nie każdy jest zdecydowanym przeciwniekim elektrowni atomowych w Polsce jak ja. Dlatego ponownie proponuję: 1. Rozpisać ogólnokrajowe referndum czy chcemy elektrowni atomowych w Polsce. 2. Przy odpowiedzi „tak” na pytanie w punkcie 1. rozpisać lokalne referendum wśród ludności zamieszkałej w pobliżu planowanej elektroni atomowej. Jako legalista deklaruję ze swej strony, że podporządkuję się demokratycznym decyzjom. Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: Powiem wprost: jestem laikiem w tej dziedzini 25.07.08, 21:00 czytajac artykul Pana profesora mialem w duzej czesc wrazenie, ze jest to zapis wypowiedzi babeczki z Greenpace'u w TOK FM ze srody lub czwartku, te same argumenty, ta sama wiara, ze wystarczy poprawienie efektywnosci energetycznej oraz energetyka odnawialna (wiatrowa, biomasa i biogaz - jak rozumiem polskie rolnictwo z produkcji zywnosci ma sie przestawic na produkcje biomasy, a reszte kraju zajma wiatraki, wiem przesadzam)... ciekawe dlaczego twierdzisz, ze to ekspert najwyzszej klasy i autorytet?? z podpisu pod atrykulem?? gwarantuje, ze na Jego wydziale znajdzie sie profesor, ktory bedzie mial zdanie calkowicie odmienne, taki juz urok naukowcow... w przedostatnim akapicie autor stwierdza, ze wszystkie Jego wczesniejsze tezy i wyliczenia daja 2 lata na dyskusje, bo nie wyklucza mozliwosci budowy elektrowni atomowej, takze Twoja teza wysnuta z jednego zdania na poczatku tekstu nie trzyma sie kupy... Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Powiem wprost: jestem laikiem w tej dziedzini 26.07.08, 09:00 ot taki dupek z niego, ze kazde zdanie, moze wykorzystac przeciw tobie, raz taki argument raz inny, zeby po prostu krytykowac atom tak dla zasady co do profesorkow, moze nie jestem na energetyce, ale WSZYSCY jakich znam popieraja energie atomowa, a sam profesor przyznaje, ze innych specjalnie mozliwosci nie ma, to ze nas energetyka odnawialna jest bardzo watpliwe (ciekawe ile jeszcze biopaliw trzeba bedzie, jak na razie energetyka alternatywna biopaliwami stoi), technologie czystego wegla nie zostaly jeszcze dokladnie zbadane... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 tak wiem, dla ciebie autorytet to ktoś 28.07.08, 09:07 z twoimi poglądami. Dla mnie liczą się fakty. Proponuję: 1. Rozpisać ogólnokrajowe referndum czy chcemy elektrowni atomowych w Polsce. 2. Przy odpowiedzi „tak” na pytanie w punkcie 1. rozpisać lokalne referendum wśród ludności zamieszkałej w pobliżu planowanej elektroni atomowej. Jako legalista deklaruję ze swej strony, że podporządkuję się demokratycznym decyzjom. Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: tak wiem, dla ciebie autorytet to ktoś 28.07.08, 10:42 odnosze wrazenie, ze to wlasnie dla Ciebie autorytetem jest czlowiek, ktory ma takie same poglady jak Ty, przed przeczytaniem artykulu nie miales pojecia o Jego istnieniu, a teraz jest dla Ciebie ekspertem i autorytetem, brawo, gratuluje, zwlaszcza, ze wybierasz jedno zdanie z poczatku artykulu, bo konczowka juz nie potwierdza Twojej tezy... wbrew temu co sadzisz zgadzam sie z czescia argumentow pana profesora oraz dzialaczki Greenpeacu, po prostu jestem przeciwnikiem demonizowania energii atomowej i straszenia ludzi mitycznym Czarnobylem, referendum w tym momencie nie ma sensu z powodu powtarzanych przez 20 lat klamstw na temat Czarnobyla, trzebaby poswiecic kilka lat na ich odkrecanie, wynik bylby taki, ze bylaby zgdoda na budowe, ale "nie w moim ogrodku", a tych paru lat brakuje nawet wedlug Twojego autorytetu... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 he, he "referendum nie ma sensu". Tak? 28.07.08, 10:57 Bo najpierw "trzebaby poswiecic kilka lat na ich odkrecanie, wynik bylby taki, ze bylaby zgdoda na budowe". A może po cichu chcesz za innych decydować, boczkiem wprowadzić atomówki do kraju? To odkręcaj ty w jedną stronę a ja w drugą i za te "parę lat" zróbmy to referendum. Boisz się? Ja nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: he, he "referendum nie ma sensu". Tak? 28.07.08, 11:51 przeczytaj uwaznie co napisalem, pozniej sprobuj zrozumiec co napisalem... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 daruj sobie teksty typu 28.07.08, 14:35 "przeczytaj uwaznie co napisalem, pozniej sprobuj zrozumiec co napisalem...", bo ja też mogę napisać: przeczytaj uwaznie co napisalem, pozniej sprobuj zrozumiec co napisalem... I co z tego wynika dla dyskusji? Nic. Spotkamy się przy urnie referendalnej i tam rozstrzygniemy nasz spór. Odpowiedz Link Zgłoś
orfi82 Re: nadal swoją niepewność próbujesz 24.07.08, 12:36 Hmm toja3003 tak protestujesz przeciwko energi atom owej. To dlaczego korzystasz z prądu z węglówki co? Podmam przykład łódxki: są tam 3 elektrociepłownie i rocznie emitują one ok 40kg radioaktywnego Uranu do atmosfery plus 2-3 tony radioaktywnego Toru... Samochodem też nie piwinieneś jeździć ponieważ nie jest w 100% bezpieczny ile ludzi zgineło co? A z Autobusu też pewnie korzystasz podam wypadki Grenoble, teraz Chorwacja i Bułgaria co najlepiej zamknij się w szklanej trumnie i siedź dopóki dopóty nie skończy się tobie powietrze... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 orfi82, ty rób jak ty uważasz a ja 24.07.08, 14:34 mam swoje zdanie i przy nim pozostaję. Masz z tym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
zorba07 Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:55 Niestety, rzeczywiście nie uciekniemy. Jak podaje autor artykułu 1 stycznia 2013 roku naprawdę czeka nas skokowa podwyżka cen energii elektrycznej - ale w czarnym scenariuszu nawet o 300% - wynikająca z konieczności zakupu praw do emisji. A prawa do emisji od 1 styczia 2013 roku będzie można kupić jedynie na giełdzie (i to jednej wspólnej w Europie). Z definicji praw do emisji będzie mniej, niż wynika z zapotrzebowania - i tutaj właśnie pojawia się problem Polski. Bo nasza gospodarka jest bardzo energochłonna (wcale nie wynika to z zapóźnień a jedynie z charakteru: wiadomo, że huta potrzebuje więcej energii niż londyński bank do wypracowania takiego samego zysku) a produkcja energii w większości opiera się na węglu (najbardziej "brudna" z metod produkcji energii elektrycznej). Jeśli praw do emisji będzie zbyt mało to wiadomo, że kupią je przede wszystkim państwa bogate, a zabraknie ich dla państw mniej zamożnych (czytaj: kupi je stara piętnastka, a zabraknie dla nowych państw członkowskich). Skoro ich zabraknie, a nie będziemy chcieli wyłączyć oświetlenia, komputerów, hut, pociągów, etc. - to będziemy nadal produkować energię (pamiętajmy: z węgla), ale płacąc nie za świadectwa emisji ale po prostu karę za emisję bez posiadania prawa do emisji ( i tu cena jest kilkakrotnie wyższa niż za samo świadectwo). Stąd właśnie konieczność budowy elektrowni, które nie emitują gazów cieplarnianych (CO2 - dwutlenek węgla). I tutaj mamy kilka możliwości: możemy spróbować wybudować (problem nie z technologią, bo ta jest doskonale znana i sama budowa i eksploatacja takiej elektrowni nie nastręcza większych problemów, a z oporem społecznym), na początek jedną, a docelowo co najmniej kilka elektrowni atomowych (nie emitują w ogóle gazów cieplarnianych) - niestety, od podjęcia decyzji politycznej do zbudowania upłynie co najmniej kilkanście lat; spróbować zainwestować w czyste technologie węglowe (słyszałem, że premier W.Pawlak lansuje tą technologię - w końcu węgla mamy sporo) - niestety, nikt nie ma gotowej do zastosowania na masową skalę technologii, stąd nie wiadomo kiedy i za ile będzie ona dostępna; lub pójść w technologię energetyki odnawialnej (wiatraki, elektrownie wodne, biogazownie, etc.) - niestety, te metody w ogólnym bilansie może dać kilka-kilkanście procent potrzebnej energii. Jaki stąd wniosek? Nie najlepszy: jeśli nawet zdecydujemy się na rozwijanie wszystkich wymienionych technologii to i tak będzie za późno, aby wyeliminować koniecność drastycznej podwyżki cen energii w roku 2013. Jednak z uwagi na to, iż większość z obecnie zainstalowanych mocy wytwórczych już lub za chwilę odejdzie na emeryturę, że każda inwestycja w energetyce to długie lata (budowy ale i uzgodnień społecznych), to jest to ostatnia chwila aby podjąć poważne decyzje co do dalszego rozwoju energetyki w Polsce. Niestety, w artykule jak i w komentarzu napisano wyłącznie o mocach wytwórczych. Natomiast już w tym roku, przy bardzo wysokich temperaturach, mogą grozić nam ograniczenia w dostawie prądu. I nie wynikną one z braku mocy wytwórczych, ale braku możliwości przesyłowych - stan sieci przesyłowej jest bardzo zły. Stąd przy budowie dużych źródeł energii problemem będzie nie tylko akceptacja społeczna, ale i znalezienie takiej lokalizacji, która pozwoli wyprowadzić moc z elektrowni do istniejącej sieci. I ostatnia sprawa: jeśli chodzi o akceptację energetyki jądrowej, zastanawiające może się wydawać, że największymi zwolennikami elektrowni atomowych są ci, którzy mieszkają w ich pobliżu. Ale ten paradoks jest akurat prosty do rozwiązania: po pierwsze państwo gwarantuje im różego rodzaju bonusy w zamian za sąsiedztwo elektrowni, a poza tym ich wiedza o takiej elektrowni jest większa. Zresztą to działa i w Polsce w odniesieniu do np. elektrowni czy kopalni w Bełchatowie. W końcu każdy chyba wie, która gmina i dlaczego jest w Polsce najbogatsza? Odpowiedz Link Zgłoś
micro5 Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 09:02 Masz rację ale jesteś jednym z niewielu , niedouczeni samocno okopani i naiwni. Niedługo emerytów i rencistów bedzie stać tylko na żarówke do oświetelnia wieczorem taka bezie cena energii. Nikt nie pisze ile osób umiera w wyniku kumulacji pierwiastków radioaktywnych ze spalanego węgla w okolicy elektrownie podobno czystej. POlska to dziwny naród zawsze dba o innych a nie o siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Z elektrownią czy bez i tak będzie 70% podwyżki 21.07.08, 08:58 Kolejne mydlenie oczu. Lobby energetyczne wymusza na rządzie prezent w postaci elektrowni. Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:59 A wszystko to w imię obniżenia emisji co2 o kilkanaście procent. Podczas kiedy sam CO2 to jakieś 9-26% efektu cieplarnianego. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 09:59 > A wszystko to w imię obniżenia emisji co2 o kilkanaście procent. > Podczas kiedy sam CO2 to jakieś 9-26% efektu cieplarnianego. Oczywiście największy efekt cieplarniany powodują zawarte w atmosferze tlen i azot. Przy zerowym efekcie cieplarnianym średnia temperatura na Ziemi wynosiłaby -10 st. C. (podobnie jak na ma to miejsce na Księżycu). Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 10:21 ROTFL. Chyba raczej para wodna i metan. Azot i tlen nie absorbują promieniowania podczerwonego. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 12:43 > ROTFL. Chyba raczej para wodna i metan. > Azot i tlen nie absorbują promieniowania podczerwonego Gdybym nie wiedział, że głupota pomyślałbym, że prowokacja. Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 13:34 "Para wodna jest najważniejszym gazem absorbującym promieniowanie (sama powoduje 36% – 66% bezpośredniego efektu cieplarnianego), razem z chmurami jest odpowiedzialna za od 66% do 85% efektu cieplarnianego. Sam CO2 odpowiada za 9% – 26%, podczas gdy O3 jest odpowiedzialny za 7%, a inne gazy cieplarniane (w tym głównie metan, tlenki azotu i freony) są odpowiedzialne za 8% efektu. Łącznie gazy te nazywa się gazami cieplarnianymi (GHG). Efekt cieplarniany spowodowany wyłącznie przez dwutlenek węgla nazywa się efektem Callendara." "Dlatego H2O oraz CO2 są gazami cieplarnianymi, a główne składniki powietrza – azot (N2) i tlen (O2) nie są." pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_cieplarniany Dobrze, że się przyznałeś do głupoty, bo pomyślałabym jeszcze, że to prowokacja. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Nie uciekniemy od atomu 24.07.08, 01:17 CO2 to nie jest nawet pół procenta "efektu cieplarnianego". Odpowiedz Link Zgłoś
qawsedrftg Ceny rud uranowych rosną bardzo szybko 21.07.08, 09:02 Opłacalność wcale nie jest oczywista, zwłaszcza biorąc pod uwagę że nie jesteśmy krajem z długą historią badań nad bronią jądrową i zgromadzonymi zapasami wojskowymi. a akcje GW są coraz bardziej dziwnymi zamierzeniami kształtowania opinii publicznej! Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Ej czytajcie powst powyzej, facet ma racje 21.07.08, 09:08 Nie mowi zeby nie budowac elektrownii jadorwych, ale zwraca uwage na istotny punkt. Elektorwnie jadrowe mozna budowac, ale trzeba to robic ostroznie. Odpowiedz Link Zgłoś
elekt-ronik Re: Ceny rud uranowych rosną bardzo szybko 21.07.08, 09:20 a co ma nasza historia wojskowosci z energia atomowa? mysle, ze mozesz spytac finow... Odpowiedz Link Zgłoś
qawsedrftg produkować prąd po ludzku - nowa akcja!!! 21.07.08, 09:41 Ogólnie energia drożeje, i nie ma powodu by nie dotyczyło to uranu: www.goldworld.com/articles/uranium-profit-investing/126 Wiele krajów (Rosja, USA, Francja) zużywa swoje dawne zasoby z czasów zimnej wojny. Finlandia ma bardzo konsekwentny program energetyki jądrowej z szeroką kooperacją międzynarodową (także z Rosją), ale pewne korzyści są możliwe dopiero przy dużym efekcie skali: www.world-nuclear.org/info/inf76.html Dla krajów biedniejszych polecane są droższe ciężkowodne reaktory CANDU (budowane na przykład w Rumunii czy Indiach), w mniejszym stopniu wymagające wzbogacania rudy. Ale takie decyzje muszą być perfekcyjnie, niezwykle starannie obliczone, a nie dziennikarzyna sobie coś wymyśli "po ludzku". Jakiś głos w dyskucji to jest, ale akcja "weźmy się i budujmy" to żenada! Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: produkować prąd po ludzku - nowa akcja!!! 21.07.08, 10:18 > Ogólnie energia drożeje, i nie ma powodu by nie > dotyczyło to uranu: > > www.goldworld.com/articles/uranium-profit-investing/126 Uranu akurat nie dotyczy. W ubiegłym roku był chwilowy szczyt cenowy ponieważ zalało dużą kopalnię uranu w Kanadzie. Teraz cena powoli wróciła do "normy" www.uxc.com/review/uxc_g_2yr-price.html Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan_stopczyk A jeszcze niedawno zamykaliśmy kopalnie........... 21.07.08, 09:03 "Już dziś niektóre elektrownie część węgla sprowadzają z Rosji, choć jest droższy. Polskie kopalnie nie są w stanie dostarczyć im potrzebnej ilości." Pamiętacie złotoustych, doskonale opłacanych "ekspertów", którzy z ironicznymi uśmiechami na twarzach tłumaczyli, że wzystkie kopalnie w Polsce trzeba zamknąć, bo to komuna i średniowiecze? Za swoje "ekspertyzy" wzięli pieniądze (ogromne, bo takich nierobów zawsze dobrze opłacano) i zniknęli. Dziś okazało się, że węgla brakuje - ale madrali od likwidacji już nie można odszukać. Zdematerializowali się. Razem z kasą. ------------------------------------------------------- - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej, demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej? - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: A jeszcze niedawno zamykaliśmy kopalnie...... 21.07.08, 09:06 Które elektrownie? Kolejna kaczka dziennikarska? W interesie Polski leży żeby górniczego proletariatu było jak najmniej. To ostatnie siedlisko zorganizowanej roszczeniowej i butnej klasy robotniczej. Odpowiedz Link Zgłoś
zorba07 Re: A jeszcze niedawno zamykaliśmy kopalnie...... 21.07.08, 09:20 Wiesz, nie jestem ekonomistą, ale mam prywatną dzialałność gospodarczą i wiem jedno - jeśli będę miał stratę to nikt mi jej nie pokryje i będę miusiał ją spłacić z posiadanego kapitału. A jeśli i tego zabraknie? To po prostu zbankrutuję i nikogo nie będzie to obchodzić ... A kopalnia? Najpierw kopalnie były dotowane za komuny. Górnicy byli najbardziej hołubioną wówczas branżą. Teraz, od kilkunastu lat co roku i ja, i ty dopłacamy do ich restrukturyzacji. Nie płacą podatków, ZUS i innych wierzytelności wobec skarbu państwa. Przez długi czas każdy górnik odchodząc z zawodu otrzymywał naprawdę niezła odprawkę. No i każdy z nich może przejść na wcześniejszą emeryturę! Powiedz mi, czy policzyłeś ile tak naprawdę kosztuje każda tona wydobytego w Polsce węgla? Zresztą pewnie i tak nie da się tego zrobić. A z racji ciągle umacniającej się złotówki nie jest wcale powiedziane, czy wszystkie nasze elektrownie nie zaczną kupować węgla z zagranicy, nie tylko z Ukrainy (gdzie węgiel po zsumowaniu kosztu węgla, transportu, etc., jest po prostu tańszy niż nasz rodzimy) - choć tu problemem byłoby niestety PKP (ale zawsze są prywatne spółki które taborem PKP i po torach PKP pewnie dałyby radę i pewnie jeszcze na tym zarobiły). I ostatnia rzecz - nie chciałbym być górnikiem, pewnie nie dałbym rady. Ale w tym kraju jest sporo innych niebezpiecznych i ciężkich zawodów, które nie mają takich przywilei ... Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Jedyna ekonomiczna metoda ograniczenia emisji CO2 21.07.08, 09:20 Energia odnawialna (jeśli można ją ekonomicznie pozyskiwać, to należy) może dać do 20% zasilania. Dalsze ograniczenie emisji CO2 muszą zapewnić elektrownie jądrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan_stopczyk Tylko po co ograniczać tą emisję? 21.07.08, 09:27 Może nad tym sie zastanowić? Wmówiono juz ludziom (100 razy dziennie powtarzanie tej "prawdy"), że trzeba ograniczyc emisje CO2 - ale tak naprawdę nie ma na to żadnych dowodów, że działalność człowieka powoduje ocieplenie sie klimatu. Cale to ograniczanie CO2 to doskonały instrumentem nacisku politycznego i wyrywania miliardów na "walkę z ociepleniem" z kieszeni podatników. ------------------------------------------------------- - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej, demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej? - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej. Odpowiedz Link Zgłoś
adegie Długo myślałem, że taka postawa 21.07.08, 16:30 to ciemnogród. Bo jakże to? Przecież o "global warming" i "greenhouse effect" słyszałem już na angielskim w podstawówce :) Tak więc głoszących takie poglądy jak "przedpiśca" uważałem długo za oszołomów... aż sam poczytałem trochę na temat rzekomych dowodów na trwające teraz katastroficzne ocieplenie i jego związek ze zwiększoną emisję CO2. Polecam wszystkim przejrzenie chociażby notatek w angielskiej wiki. Sprawa, delikatnie mówiąc, śmierdzi na kilometr gigantycznym oszustwem i wyłudzeniem kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Sprawa rzeczywiście śmierdzi na kilometr 22.07.08, 00:26 adegie napisał: Podaję link mojego wątku w innym miejscu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=81779274&a=81779274 > to ciemnogród. Bo jakże to? Przecież o "global warming" i "greenhouse effect" > słyszałem już na angielskim w podstawówce :) > Tak więc głoszących takie poglądy jak "przedpiśca" uważałem długo za > oszołomów... aż sam poczytałem trochę na temat rzekomych dowodów na trwające > teraz katastroficzne ocieplenie i jego związek ze zwiększoną emisję CO2. Poleca > m > wszystkim przejrzenie chociażby notatek w angielskiej wiki. Sprawa, delikatnie > mówiąc, śmierdzi na kilometr gigantycznym oszustwem i wyłudzeniem kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan_stopczyk Chodzi o to byśmy kupowali prąd za granicą -i tyle 21.07.08, 09:22 1. Elektrowni atomowych nie pozwolą wybudować odpowiednio sterowane (i opłacane) eko-oszołomy; 2. W obliczu wydumanych zagrożeń dot. emisji CO2 i jego wpływu na ocieplenie sie klimatu (klimat się owszem, ociepla, ale czlowiek ma minimalny na to wpływ) produkcja prądu z wegla stanie sie nieopłacalna. Zresztą polskie kopalnie są w stanie opłakanym - od prawie 20 lat nie da się ich sprywatyzować w związku z czym są raczej skansenami niż firmami przynoszącymi zyski. Więc co nam pozostanie? ZAKUPY PRADU ZA GRANICĄ. Jak przystało na kraj o statusie kolonii. I to wszystko. ------------------------------------------------------- - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej, demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej? - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej. Odpowiedz Link Zgłoś
zorba07 Re: Chodzi o to byśmy kupowali prąd za granicą -i 21.07.08, 09:26 Kapitanie, żeby kupić prąd z zagranicy trzeba mieć transgraniczne linie przesyłowe. Zapewniam Cię, że przy dużym deficycie nasze połączenia nie przeniosą zapotrzebowanej mocy. Tym samym Twoja teza o naszym statusie kolonii upada. Niestety, upadła również teza o naszej supermocartwowej pozycji na świecie. I co zostało? Ani sami nie wyprodukujemy, ani nie kupimy ... Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Chodzi o to byśmy kupowali prąd za granicą -i 21.07.08, 09:39 Euro tanieje, złotówka się umacnia, prąd z importu będzie tani jak barszczyk :-). Odpowiedz Link Zgłoś
siciliano Kupujmy atomowy prąd od sąsiadów i tyle. 21.07.08, 09:35 Kupujmy atomowy prąd od sąsiadów albo budujmy dodatkowe "polskie" bloki reaktorów przy jakiejś istniejącej elektrowni u sąsiada. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Kupujmy atomowy prąd od sąsiadów i tyle. 21.07.08, 10:17 siciliano napisał: > Kupujmy atomowy prąd od sąsiadów albo budujmy dodatkowe "polskie" > bloki reaktorów przy jakiejś istniejącej elektrowni u sąsiada. Zwykłe bezmyślne bajdużenie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ksmx Atom to za mało! 21.07.08, 10:14 Należy zmodernizować sposób ogrzewania naszych domów i mieszkań. Pompy ciepła powinny być powszechne. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Atom to za mało! 21.07.08, 10:22 ksmx napisał: > Należy zmodernizować sposób ogrzewania naszych domów i mieszkań. Pompy ciepła > powinny być powszechne. Dla naszych "władców" to za duży wysiłek umysłowy poza zasięgiem ich prywaty. Odpowiedz Link Zgłoś
pilot_prix Kto jest "za" niech od razu pisze skąd jest,... 21.07.08, 10:28 ...żeby reszta wiedziała, gdzie chce by tę el.atom. wybudowano. Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: Kto jest "za" niech od razu pisze skąd jest,. 21.07.08, 10:34 mieszkam 2 km od elektrowni weglowej, na atomowa zamienilbym ja w kazdej chwili... Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: Kto jest "za" niech od razu pisze skąd jest,. 21.07.08, 10:37 niestety elektrownia atomowa praktycznie w centrum Warszawy nie powstanie Odpowiedz Link Zgłoś
elekt-ronik Re: Kto jest "za" niech od razu pisze skąd jest,. 21.07.08, 10:37 mieszkam w wawie, 30km od reaktora Maria w Otwocku, nie przeszkadza mi... Odpowiedz Link Zgłoś
zorba07 Re: Kto jest "za" niech od razu pisze skąd jest,. 21.07.08, 10:53 Z tego co wiem, ze względu na możliwość przyłączenia do sieci oraz lokalny deficyt mocy, rozważa się kilka lokalizacji: - okolice Ostrołęki, - na północ od Warszawy, - na północ od Poznania, - Żarnowiec, - Grudziądz Odpowiedz Link Zgłoś
xnw4 Re: Ani jednego slowa o geotemii!!! 21.07.08, 11:00 W tekscie nie padlo ani jedno slowo o geotermii. Niewiedza czy geotermia jest niepoprawna politycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Ani jednego slowa o geotemii!!! 22.07.08, 23:46 xnw4 napisał: > > W tekscie nie padlo ani > jedno slowo o geotermii. > Niewiedza czy geotermia > jest niepoprawna politycznie? Geotermia służy przede wszystkim do celów grzewczych. Poza tym pompy ciepła wymagają zewnętrznego zasilania elektrycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
cezar113 Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 11:51 Tylko elektrownie atomowe mogą nas uratować,takie gadanie to gadanie tego co widzi w tym interes dla siebie ,patrzmy na sąsiadów choćby Niemców,elektrownie wiatrowe (Wiatraki) rosną jak grzyby po deszczu,a my nic tylko atom,atom i nic więcej,są jeszcze rzeki które też możemy wykorzystać...to tyle.... Odpowiedz Link Zgłoś
elekt-ronik Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 11:54 nie pieprz synku, jaki interes mialbym dla siebie? co? spojrz tylko ile energii produkuje sie w europie z atomu, tez w niemczech, a ze w niemczech przez wiele lat rzadzila koalicja lewakow-zielonych i nic z tego nie wyszlo mowi samo za siebie, poczytaj poprzednie posty to sie dowiesz jak wyglada sprawa z polskimi rzekami i wiatrem Odpowiedz Link Zgłoś
vertecouverture uciekniemy od atomu: bo jest coś lepszego 21.07.08, 12:22 UWAGA 1) Atom , to nie tak czysta energia. co z odpadami radioaktynimy? 2) Atom to dobra tymczasowa odpowiedż na brak petrolu, ale nie więcej niż 40-50 lat. (to będzie ta sama historia: brak uranium, a cena do góry). 3) na długi termin, wiatrówek albo słoneczna energia to przysłość. Odpowiedz Link Zgłoś
zorba07 Re: uciekniemy od atomu: bo jest coś lepszego 21.07.08, 12:27 vertecouverture, zastanów się: 1 wiatrak + bateria akumulatorów w każdym domu (nie chcę myśleć ile odpadów będzie z utylizacji tych miliardów akumulatorów rocznie i jaka będzie ostateczna cena energii z takiej instalacji - oczywiście jeśli wystarczy surowców naturalnych na te wszystkie akumulatory) - tylko co z przemysłem? I może pomyślmy o energii i środowisku dla nas, naszych dzieci i wnuków, bo co potem to ... Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Czy Energia Atomowa to znow "Koszt wnukow"? 21.07.08, 12:27 W polsce bedzie prawdopodobnie od 7 do 10 Elektrowni Atomowych potrzebnych. Koszty skladu, zlomu i gruzow Atomowych pozra Miljardy. Inaczej Budowa i utrzymanie Elektrowni Atomowych to "Stanowiska Pracy" a Energia mogla by byc zrudlem zarobku przez jej Export. A tu badz madry i pisz wjersze jak swego czasu stryj mowil. Ale przy nastempnych postach znajdziemy rozwjazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
zorba07 Re: Czy Energia Atomowa to znow "Koszt wnukow"? 21.07.08, 12:33 Wiecie co, może najpierw poczytajmy sobie wszyscy o nowych reaktorach. Ile jest z nich odpadów i przez jak długi czas muszą być składowane. I ilu ekologów zaczyna przychylać się do ich budowy, bo na razie nie ma czystszej alternatywy (np. Stowarzyszenie Ekologów na Rzecz Energii Nuklearnej). OK, zawsze możemy przenieść się na południe gdzie przepaska biodrowa i owoce generalnie wystarczą. Tylko że wtedy nie podyskutujemy już na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re:Energia Atomowa to "Pola Pustyni radioaktywnej? 21.07.08, 18:58 zorba07 Jako Źródło Informacji podajesz Stowarzyszenie Ekologów "na Rzecz" Energii Nuklearnej. Nie potrzebujesz czytać takich Źródeł wydawniczych, możesz natychmiast przejąć strategie Prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadinezada. Ten stary Zbój ryzykuje wojnę z siłami NATO i nie zrezygnuje z energii Atomowej, gdzie po ostatnich odkryciach posada najwieksze Pokłady Gazu ziemnego w świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
zorba07 Re:Energia Atomowa to "Pola Pustyni radioaktywnej 22.07.08, 14:13 Dobra art.usa, tylko wskaż mi, gdzie my mamy pokłady gazu na tyle duże, aby w ogólnym bilansie energetycznym dały nam chociaż te kilka procent. Zresztą spalanie gazu i tak emituje niewiele mniej CO2 niż spalanie węgla Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re:Energia Atomowa to "Pola Pustyni radioaktywnej 22.07.08, 14:29 oj akurat sporo mniej CO2, tylko, ze imo te limity CO2 to smiech na sali, wielki spisek zielonych Odpowiedz Link Zgłoś
estees Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 13:31 elektrownia elektrownia a kiedy bedzie bomba ? Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 14:44 Nie chcialbym zbytnio rozwodzic sie nad plusami i minusami energii jadrowej, zastanowilo mnie jednak ze debate nad elektrownia atomowa zainicjowala gazeta, ktora reprezentowala do tej pory postawy bardzo proekologiczne. Kazdy czytelnik wie, ze GW jest raczej lekko w lewo niz w lekko w prawo i w polskich realiach, przy braku partii reprezentujacych ruch ekologiczny, daje to dobre warunki do bycia medium dla wszystkich, komu ekologia i ochrona srodowiska nie jest obca. GW miala juz duze osiagniecia w konsolidacji energii proekologicznej spoleczenstwa ( Rospuda!!!! ), tym bardziej dziwi mnie ta debata. Nie twierdze, ze elekrownie jadrowe sa w Polsce zbedne lub ze sa tak niebezpieczne, ze eksploduja w 5 min od wlaczenia do sieci, jednak ich promocja powinny sie zajmowac duze grupy energetyczne lub inni lobbysci w ministerstwach. Gdzie maja sie udac ci, ktorzy sie na elektrownie jadrowe nie zgadzaja? Ruchy ekologiczne zawsze mialy korzenie w lewicy, czyzby SLD z Napieralskim na czele mialo byc szpica ekologow? Zbyt straszna jest to mysl dla mnie, stad tu moj list i prosba, by to GW raczej zbierala pod swe skrzydla ludzi proekologicznie, ale niekoniecznie proatomowo nastawionych, zostawiajac napedzanie tej debaty innym srodowiskom. Wiele osob tu na forum wspominalo o energii odnawialnej. Oto wielki temat, ktorym sie warto zainteresowac. Racje maja Ci co pisza, ze z samej biomasy czy energii wiatru nie zaspokoimy pragnienia energochlonnej gospodarki, jednak to wstyd, ze ( w duzej czesci ) polpustynna Turcja pozyskuje wiecej energii z biomasy ( 8% ) niz zielona Polska, gdzie co chwile na polach widac gnijace bele slomy z poprzednich lat a gospodarka odpadami zaczyna sie i konczy na zakopaniu odpadow w ziemi. Wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
zorba07 Re: GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 15:13 Ja również pamiętam akcję w obronie doliny Rospudy prowadzoną przez GW. Jednak problem z energetyką jądrową polega na tym, że w Polsce, w odróżnieniu od: lobby węglowego, lobby gazowego, sporo organizacji promujących energetykę odnawialną (zwłaszcza wiatraki), nie ma żadnej organizacji promującej energetykę jądrową. Może rzeczywiście dziwne jest, że to GW rozpoczęła taki temat, jednak jest to zagadnienie na tyle ważne dla Polski, że dobrze się stało, iż w ogóle ktoś taki temat rozpoczął. Zresztą co do wpływu energetyki jądrowej na środowisko - nawet ekolodzy mają tu podzielone opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 16:39 Nie zgodze sie ze nikt w PL nie lobbuje w sprawie energetyki jadrowej. Robi to np nasz rzad, sa przeciez plany budowy wspolnej z krajami baltyckimi elektrowni na Litwie. Pod pojeciem (lobby weglowe ) nie miej na uwadze koncernow energetycznych, gdyz te maja za zadanie produkowac energie, niekoniecznie z wegla. To ze przypadkiem wszytstkie ich elektrownie sa weglowe nie oznacza, ze z zalozenia sa anty-atomowi. To ze PL produkuje zbyt malo energii nie ulega najmniejszym watpliwosciom. Naprawde to dziwne, ze akurat GW sie wziela za ten temat... Odpowiedz Link Zgłoś
elekt-ronik Re: GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 16:45 nie dziwne, bo laczy sie bardzo z tematem ograniczen CO2, o ktorych bylo glosno i jak zawsze sie budzimy z reka w nocniku :/ Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 19:49 Atom i ekologia nigdy nie mialy po drodze. Ruchy ekologiczne wyrosly na trzech haslach: 1. precz z atomem ( i wojna nuklearna jako pochodna ) 2. energia odnawialna ( i precz z bezrefleksyjnym konsumcjonizmem ) 3. free willy ( tran wielorybi jest beee...) Mowiac po ludzku dzisiejsze ruchy ekologiczne promuja myslenie, ze mozna z energia odnawialna i BEZ atomu. Pochodna tego trendu jest energooszczednosc i swiadomosc ekologiczna ( unikanie powstawania odpadow ) Bez ruchow ekologicznych samochody dalej by zuzywaly tyle, ile jeszcze niedawno w USA, czyli wiadro na 100 km :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 21:49 moze i ruchy ekologiczne wyrosly z hasla "precz z atomem", ale bardziej chodzilo o bombe atomowa i dosc swobodne z nia eksperymenty w latach 50 i 60, obecnie wsrod czesci ekologow popularnosc zdobywa haslo o energii atomowej jako mniejszym zle, jeden z wspolzalozycieli Greenpaceu obecnie wspiera energie jadrowa (Patrick Moore - jego poglady, to w skrocie energia atomowa plus odnawialna), co organizacjami jak Environmentalists For Nuclear Energy (www.ecolo.org/index.html)?? Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 22.07.08, 10:30 Och, nie musisz az tak daleko szukac wsrod ekologow, nasze stowarzyszenie tez z zainteresowaniem obserwuje rozwoj sytuacji w technologiach izotopowych, jednak z proba obiektywnego osadzenia za i przeciw. Patrzac na jakakolwiek technologie nie nalezy robic jedynie bilansow ekonomicznych, ekologicznych i CO2 ale tez poddac symulacji, w jakim stopniu ta technologia wtrzyma lub wyprze inne technologie i jaki to bedzie mialo skutek. Powszechnie wiadomo np ze zbyt silna pozycja ropy natfowej w motoryzycji wstrzymala rozwoj technologii wodorowych i metanolowych ( E85, solfuel, FF, ogniwa H2 i CH3OH). Warto brac udzial w pracach nad reaktorem IV generacji ( GiF ), jestem za by taki powstal i u nas. Jednak cieszmy sie, ze przeczekalismy okres przedszkolny energetyki jadrowej bez reaktorow na naszym obszarze bez wiekszych strat ( za wyjatkiem czarnobyla )... Zwolennikow budowania elektrowni atomowych 3 generacji na szybko zapytam: co z odpadami jadrowymi? Czy ktos z forumowiczow chce, by byly skladowane pod ziemia w jego sasiedztwie lub przewozone obok wlasnego domu? A moze betonowane i topione w Baltyku? Kawerny solne po wyplukiwaniu soli w kopalniach sa swietnym zbiornikiem dla ropy naftowej. Szkoda ich tracic na skladowiska nuklearne. Ogolnie, obawa bierze na samo haslo odpadow nuklearnych, jak sie widzi, w jaki sposob zwykle odpady sa w Polsce skladowane ..... Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 22.07.08, 10:40 wyobraz sobie, ze ludzie majacy pojecie o radioaktywnosci nie boja sie radioaktywnosci tak bardzo, dziwi mnie tez, ze jakoby nalezysz do stowarzyszenia zajmujacego sie technologiami, a twoja wypowiedz dowodzi braku wiedzy o utylizacji odpadow radioaktywnych - temat mocno rozdmuchany przez pseudoekologow Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 14:35 Skoro utylizacja odpadow radioaktywnych to taki "no problem", to powiedz mi co sie dzieje w nieczynnej kopalni soli w ASSE ( Dolna Saksonia )?? Nie bez przyczyny podaje wlasnie ten przyklad: na 80% w przypadku powstania w PL elektrowni jadrowej bedziemy skladowac odpady promieniotworcze wlasnie w kopalniach soli. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 14:44 wybacz nie chce mi sie szukac, jak mozesz zapodaj linka, moze byc rowniez po niemiecku... Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 14:46 a no i owszem kopalnie soli sa wyjatkowo bezpiecznym miejscem do skladowania odpadow, bo mamy gwarancje, ze i za milion lat bedzie tam jak bylo... z tego tez to powodu, jest to "no-problem" Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 15:24 0.tech napisał: > a no i owszem kopalnie soli sa wyjatkowo bezpiecznym miejscem do skladowania > odpadow, bo mamy gwarancje, ze i za milion lat bedzie tam jak bylo... z tego te > z > to powodu, jest to "no-problem" Och, wyjatkowo bezpieczne miejsce? W takim razie przyjemnej lektury :-)) www.spiegel.de/wissenschaft/mensch/0,1518,562263,00.html tekknorg.wordpress.com/2008/06/24/german-atomic-waste-disposal-asse-ii-a-ticking-timebomb/ Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 17:28 rzeczywiscie bardzo ciekawe :] coz poklady soli maja byc gwarantem nieprzepuszczalnosci dla wody, bo inaczej zostalaby wyplukana, jesli faktycznie tak sie dzieje, to oczywiscie nie powinni dopuscic do otwarcia tego skladowiska, niestety wiekszych informacji nie podali o tej wodzie... co prawda obecna technologia skladowania gwarantuje, ze nawet w przypadku, dostania sie wody, proces wymywania trwalby tysiacleciami, ale zasada to zasada... inna sprawa tez z tym zastoiskiem radioaktywnej zasady, no obecnie to nikt tez plynnych odpadow nie skladuje i nie w samych beczkach, mowa tutaj o testowym wysypisku z poczatku lat 70, przynajmniej sa zageszczane i szklone, nie podali tez skali problemu, znajac niemieckie i spieglowskie bicie piany to troche podrasowali problem, no w kazdym razie nie mozna pominac problemu, thx za linki, jak masz wiecej to podrzuc btw. jak sami powiedzieli Gorleben to nie ASSE, ASSE nie jest pelnoprawnym "wysypiskiem" Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 17:29 www.pptn.pl/multimedia/as/Czy_mamy_bac_sie_odpadow_radioakt.pdf tez ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 16:22 Za link bardzo dziekuje, pozwolilem sobie go skopiowac. Slowo "lauge" w jez. niemieckim ma kilka znaczen, w tym przypadku oznacza ono "nasycony lub skoncentrowany roztwor solny" Problem z Asse sam nakresliles: 1. W momencie gdy kopalnia byla uzywana na skladowisko wszystko bylo w najlepszym porzadku a geolodzy zapewniali o "wiecznej" szczelnosci gorotworu. Po 40 latach sie okazalo ze jednak sa rozne uskoki i przewierty ktorymi sie dostaje woda. Dlatego ekolodzy wola chichac na zimne. Zbyt czesto juz bylismy konfrontowani z takimi kwiatkami jak DDT czy eternit azbestowy, gdzie ujemne skutki dla srodowiska a konkretniej dla zdrowia ludzi ujawnialy sie po latach lub calych dziesiecioleciach. Teraz na wokandzie jest skladowanie odpadow radioaktywnych i rosliny GMO. 2. Slusznie zauwazyles, ze bardzo malo jest informacji o Asse. To glowny grzech energetyki jadrowej, ze z powodu strachu lub arogancji zupelnie nic nie pisza o mozliwych ujemnych elementach tych technologii , powtarzajac jak mantre laurki o bezpieczenstwie i czystosci ekologicznej. A usterki sa przemilczane lub ujawniane duzo pozniej. Tak bylo np ostatnio w Szwecji, gdy dopiero z przeciekow prasowych ludzie sie dowiaduja, co sie tam w ogole dzieje. Taki sposow PR powoduje, ze opinia publiczna jest nieufna a kazda katastroficzna wizja zyskuje automatycznie na wiarygodnosci. Tak wiec najwieksza krecia robote anty -atomowa wykonuja sami operatorzy takich instalacji. 3. Punkty 1+2 plus poprawka na poziom technologiczny polskiej energetyki i sposob informania o srodowisku naszych urzedow daje obraz, ktory w najwyzszym stopniu zniecheca do budowy czegokolwiek w Polsce, co ma pracowac na reakcjach jadrowych lub termojadrowych. Moze wyjsciem z sytuacji bedzie inwestycja w Igalinie. Sposob , w jaki bedzie ona realizowana, w jaki opinia publiczna bedzie informowana co tam sie buduje, jak to dziala i jak sie kontroluje spowoduje, ze w dalszej przyszlosci bedzie mozna zaufac polskiej energetyce ze pociagna kolejna inwestycje sami na polskim gruncie. Ja ( na razie ) takiego zaufania nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 17:32 wiesz, ze spieglem to nigdy nic nie wiadomo, cos napisza, bez konkretow, a stan faktyczny ASSE moze odbiegac od tego co tam napisali, juz nie takie kwiatki sadzili journalisci spiegla, jakos z miesiac temu opisywali wyciek z francuskiej elektrowni, kiedy inne media uspakajaly, ze poziom radiacji nie przekracza norm i nie ma zadnego zagrozenia, spiegel co prawda tez to potwierdzil, za raz dodal jednak, ze uran emituje promieniowanie alfa, a potem sianie obrazu absolutnej zaglady, w zwiazku z czym lepiej zostac w domach... prawdopodobnie nie wiedzieli, ze uran jest bardziej toksyczny, niz radioaktywny, jedno spojrzenie na okres polowicznego rozpadu wystarcza... tak to juz jest z mediami... to tez trudno sie dziwic, ze przedstawiciele przemyslu atomowego niechtnie dziela sie taka wiedza z mediami, jak kazde slowo moze byc uzyte przeciwko nim, a glupi schmidt czy kowalski kupi wszystko, jak nie odroznia bomby od elektrowni, inny powod to mysle zywiolowe reakcje, od paniki po demonstracje, 50 lat straszenia atomowym holocaustem zrobilo swoje, ze 4 lata temu, kiedy probowano przez polske przewiezc paliwo jadrowe (szczegolow nie pamietam), probowano rowniez utajnic cala operacje, nie udalo sie, no i mielismy hord niemieckich ekolgow kladacych sie na torach i caly cyrk z tym zwiazany... "Zbyt czesto juz bylismy > konfrontowani z takimi kwiatkami jak DDT czy eternit azbestowy, gdzie ujemne > skutki dla srodowiska a konkretniej dla zdrowia ludzi ujawnialy sie po latach > lub calych dziesiecioleciach" akurat z promieniotworczoscia mamy duze doswiadczenie, srodki bezpieczenstwa sa jakie sa, bo opinia publiczna nie ma taryfy ulogwej dla energii atomowej... pomysl jak szybko by eternit z dachow znikal jakby byl radioaktywny... czysta psychologia o ujemnych skutkach energii atomowej, to nawet greenpeace szczegolnie wiele powiedziec nie potrafi, myslalem, ze moze na tym forum mi cos uswiadomia, niestety nie, tzn to co mowia to raczej z faktyczna wiedza wiele do czynienia nie ma, jak np stwierdzenie "problem odpadow nie ma rozwiazania", to ja sie pytam co z kopalniami... zawsze mozna jednak brnac w stwierdzenia, ze nie sa wystarczajaco bezpieczne, albo ze nadal nic nie wiemy... (cos jak z GMO) co do pktu 3. niekoniecznie sie z nim zgadzam, mozna duzo mowic, ale dobrym rozwizaniem jest prywatyzacja sektora energetycznego... Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 17:32 wiesz, ze spieglem to nigdy nic nie wiadomo, cos napisza, bez konkretow, a stan faktyczny ASSE moze odbiegac od tego co tam napisali, juz nie takie kwiatki sadzili journalisci spiegla, jakos z miesiac temu opisywali wyciek z francuskiej elektrowni, kiedy inne media uspakajaly, ze poziom radiacji nie przekracza norm i nie ma zadnego zagrozenia, spiegel co prawda tez to potwierdzil, za raz dodal jednak, ze uran emituje promieniowanie alfa, a potem sianie obrazu absolutnej zaglady, w zwiazku z czym lepiej zostac w domach... prawdopodobnie nie wiedzieli, ze uran jest bardziej toksyczny, niz radioaktywny, jedno spojrzenie na okres polowicznego rozpadu wystarcza... tak to juz jest z mediami... to tez trudno sie dziwic, ze przedstawiciele przemyslu atomowego niechtnie dziela sie taka wiedza z mediami, jak kazde slowo moze byc uzyte przeciwko nim, a glupi schmidt czy kowalski kupi wszystko, jak nie odroznia bomby od elektrowni, inny powod to mysle zywiolowe reakcje, od paniki po demonstracje, 50 lat straszenia atomowym holocaustem zrobilo swoje, ze 4 lata temu, kiedy probowano przez polske przewiezc paliwo jadrowe (szczegolow nie pamietam), probowano rowniez utajnic cala operacje, nie udalo sie, no i mielismy hord niemieckich ekolgow kladacych sie na torach i caly cyrk z tym zwiazany... "Zbyt czesto juz bylismy > konfrontowani z takimi kwiatkami jak DDT czy eternit azbestowy, gdzie ujemne > skutki dla srodowiska a konkretniej dla zdrowia ludzi ujawnialy sie po latach > lub calych dziesiecioleciach" akurat z promieniotworczoscia mamy duze doswiadczenie, srodki bezpieczenstwa sa jakie sa, bo opinia publiczna nie ma taryfy ulogwej dla energii atomowej... pomysl jak szybko by eternit z dachow znikal jakby byl radioaktywny... czysta psychologia o ujemnych skutkach energii atomowej, to nawet greenpeace szczegolnie wiele powiedziec nie potrafi, myslalem, ze moze na tym forum mi cos uswiadomia, niestety nie, tzn to co mowia to raczej z faktyczna wiedza wiele do czynienia nie ma, jak np stwierdzenie "problem odpadow nie ma rozwiazania", to ja sie pytam co z kopalniami... zawsze mozna jednak brnac w stwierdzenia, ze nie sa wystarczajaco bezpieczne, albo ze nadal nic nie wiemy... (cos jak z GMO) co do pktu 3. niekoniecznie sie z nim zgadzam, mozna duzo mowic, ale dobrym rozwizaniem jest prywatyzacja sektora energetycznego... Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 18:31 Nie radzilbym atakowac spiegel.de gdyz jest to jedna z najbardziej opiniotworczych dziennikow w Europie. Oczywiscie kazdy dziennikarz popelni blad, jednak sama linia czasopisma, jego niezaleznosc od polityki i wielkiego biznesu budzi szacunek. Wlasnie dla GW widzialbym taka role wobec energii atomowej jaka ma spiegel.de w Niemczech: informowac, wytykac bledy, krytykowac, patrzec na rece. Od chwalenia czy wrecz promocji tej galezi energetyki koncerny (panstwowe czy prywatne ) maja wlasne sluzby, dobrze oplacane, niech sie wiec wykaza. Pamietasz co pisalem o Igalinie? Niech sie wykaza, tylko podpisac umowy i wio do roboty. Piszesz o prywatyzacji. To niewiele pomoze gdyz energetyka to specyficzny dzial dzialalnosci gospodarczej: z jednej strony EU wymaga konkurencyjnosci i zaprzega przepisy antymonopolowe, z drugiej tylko wielkie koncerny wygraja na swiatowym rynku z takimi gigantami jak Gazprom czy Exxon. Przyklad TPSA pokazuje tez, ze prywatyzacja prywatyzacji nie rowna i nie zawsze prywatny znaczy na swiatowym poziomie. O ile w przemysle paliwowym koncentracja potentatow na wskutek ograniczonych, punktowych zrodel pozyskania surowca jest niezbedna, to w rynku energetycznym mozliwa jest decentralizacja. To jest postulat organizacji ekologicznych: popychac branze energetyczna w kierunku decentralnej dystrybucji i wielu zrodel energii, popularne okreslenie to "dywersyfikacja miksu energetycznego". Stawiajac na energetyke jadrowa ( ale takze na energetyke weglowa ) nie spelnimy tego postulatu gdyz olbrzymie, technicznie skomplikowane instalacje, majace znaczenie strategiczne zawsze beda inkubatorem koncentracji kapitalu a takze roznych zwiazkow polityczno-biznesowych. Dla Polski oprocz istniejacych elektrowni wodnych ( mam tez na mysli minielektrownie malej retencji ) jako alternatywa dla wegla i energii jadrowej nadaje sie energia z biomasy ( fermentownie plynne i suche, bloki energetyczne na drewno, produkcja pradu, ciepla, oleju pirolitycznego i metanolu z biomasy odpadowej ) oraz energetyka wiatrowa, w szczegolnosci off-shore. Oczywiscie nikt nie mowi by porzucic juz dzis elektrownie konwencjonalne i mysl o atomie. Nie...ale nalezy wspierac inne alternatywy by w ten sposob nie tylko zwiekszac ilosc GWh energii produkowanej w Polsce, ale takze ilosc producentow oraz roznorodnosc zrodel. CO2 to tez jest problem ale w przypadku Polski mniejszy. Wiekszy to zbyt mala ilosc energii, i tu te wysmiewane alternatywy moga w krotszym czasie pomoc. W przypadku off-shore to nie jakies SF tylko przeklad dunskich czy niemieckich planow wobec morza baltyckiego na nasz grunt: Tylko Niemcy chca zwiekszyc produkowana w ten sposob energie o 11.000 MW do roku 2020...to takie 3 Belchatowy. Oczywiscie nie zawsze wiatr wieje, czasem nie wieje ale juz powoli zaczyna sie nad tym problemem pracowac. Powstaja wirtualne elektrownie odnawialne gdzie mix energetyczny z roznych zrodel ( w tym wiatru ) jest kontrolowany zdalnie w czasie rzeczywistym i przez inteligentne sterowanie moca ( tu mniej, tam wiecej ) w ulamku sekundy mozna wyrownywac stopien zasilania i paramery pradu...a takze "en block" negocjowac ceny odbioru. Na koniec pozwole sobie znow przytoczyc spiegel.de www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,566749,00.html Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 20:28 nie mam zamiaru wdawac sie w polemika na temat prywatyzacji czy energii odnawialnych, szczegolnie o tych duzo tutaj sie mowilo (i wyobraz sobie, ze generalnie im przeciwny nie jestem, niestety beda tylko niewielka czescia naszej energetyki, ale to inni juz tutaj tlumaczyli, a biopaliwa na obecnym ich poziomie wydajnosci i wydajnosci rolnictwa UE sa imo absolutna porazka) w kazdym razie co mnie gryzie najbardziej: powiem ci tak, w niemczech jest taki problem, ze nie ma zbytnio alternatywy dla lewicowych pogladow, no moze bawarzy sa troche inni, jakich wiadomosci czlowiek by nie wlaczyl tylko jedna papka, na wszystko wyrobiony jeden poglad, jakiekolwiek odstepstwo od jedynej slusznej wiary = ostracyzm spoleczny (jeden znajomy kiedys w wiekszej grupie powiedzial, ze kupuje prad atomowy... rowno go zjechali, ale to tez berlinska specyfika ;)), w szkolach nie naucza sie inaczej, jak tylko jaka to sieka byla w czarnobylu, jakie wspaniale sa alternatywne zrodla energii, demokraci w USA dobrzy, niemcy to ofiary II wojny sw, choc bili zydow itd itd absolutna sieke robia dzieciakom w glowach, szczerze, z tego powodu zdecydowanie wole zyc w Polsce, gdzie jeszcze nie doszlo do unifikacji pogladow... samo krytykowanie energii atomowej zle nie jest, ale w deutschlandzie miejsca na debate specjalnie nie ma (no dobra bawarzy sie wyrywaja :D, ale bez zdecydowania, jak na razie to niemcy chca odejsc od atomu, ale nie moga) Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 21:12 www.pi-news.net/ anty-mainstreamowy blog, troche monotematyczni, ale maja podobne zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 17:29 www.pptn.pl/multimedia/as/Czy_mamy_bac_sie_odpadow_radioakt.pdf tez ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 19:42 a dokąd ta radioaktywna solanka wycieka? Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 20:13 z tego co zrozumialem to jest to po prostu kaluza, ale hmm ogolnie cos jest na rzeczy, ale nikt nic nie wie... Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa PS: ASSE II 23.07.08, 15:32 www.asse2.de/vortraege/2008-06-30-pk-asse.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: GW grabi sobie u zielonych 22.07.08, 10:57 Czarnobyl to mit i jedyn katastrofalny wplywa jaki mial na terenie Polski to przerwanie budowy elektrowni w Zarnowcu, poniewaz strona CLORu nie dziala to polecam do uwaznego przeczytania - www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=16&news_id=176625&layout=1&forum_id=3996&fpa ge=Threads&page=text odpady promieniotworcze w trakcie dzialania elektrowni sa praktycznie caly czas przetrzymywane na jej terenie, jeli masz co do skladowania to przeprowadz sonde wsrod mieszkancow okolic Krajowego Składowiska Odpadów Promieniotwórczych co sadza o takim sasiedztwie Odpowiedz Link Zgłoś
mikk Re: GW grabi sobie u zielonych 22.07.08, 11:02 niestety link byl za dlugi... wystarczy w wyszukiwarke wpisac - Zabójczy mit Czarnobyla i wejsc na strone Polityki z wywiadem z prof. Zbigniewem Jaworowskim, pracownikiem CLORu w tamtym okresie Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: GW grabi sobie u zielonych 27.11.08, 16:08 niestety jest jeszcze druga tragedia wynikla z czarnobyla. setkom tysiecy dzieci podano plyn Lugola, ktory jest trucizna dla ukladu hormonalnego. Teraz co druga osoba kolo 30-tki ma zaburzenia pracy tarczycy. Odpowiedz Link Zgłoś