Dodaj do ulubionych

Nie uciekniemy od atomu

21.07.08, 07:59
Jestem jak najbardziej za powstaniem elektrowni atomowej. Inaczej
nie da sie złatwić deficytu energetycznego jaki nas czeka.
Obserwuj wątek
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Co za durny slang 21.07.08, 08:10
      Co za durny slang: "Atom dla Polski".
      Bardziej poprawnie byłoby już: "Jądro dla Polski". ;->
      • part_of_the_game A czy ktoś odpowie za przerwanie budowy w Żarnowcu 21.07.08, 11:38
        Jedną nierozsądną decyzją zmarnowano 2 miliardy dolarów (w ówczesnych cenach!),
        które do tego czasu pochłonęła inwestycja. Nie mówiąc już o konsekwencjach
        zaniechania budowy.
        • mrm67 Re: A czy ktoś odpowie za przerwanie budowy.. 22.07.08, 15:35
          akurat tu należałoby wpierw ocenić, czy ówczesny projekt reaktora spełniał
          współczesne normy bezpieczeństwa, bo jak wiemy nie wszystkie reaktory tego
          dostawcy mają bezawaryjną historię pracy. Dopiero potem można nazwać tamtą
          decyzję nierozsądną (bądź nie).

          Ciekawszym pytaniem jest, czy da się ocalić choć część wtedy poniesionych
          nakładów pod budowę nowej elektrowni. Myślę tu głównie o wykonanych
          szczegółowych badaniach geologicznych i umocnieniach terenu. W Polsce Północnej
          mamy deficyt energii i spore koszty jej przesyłania z południa, więc taka
          inwestycja jest jak najbardziej wskazana.
          • almagus Re: W Żarnowcu cementu nie było, powstały wille. 24.07.08, 21:06
            Obok w krajach postępowych
            dodają mocy jądrowych.
            Jak powidal Karel Hajek
            dum bez prądu, chlap bez jajek!
            U nas nawet chłop z jajami,
            nie chce figli z atomami!
            Za to życie mamy pieskie,
            rosną nam moce niebieskie,
            wszystkie miedzią zadaszane,
            a mieszkania obiecane?
            Są dla ciebie wirtualnie,
            głupi jesteś, to żyj marnie.

            Coś tam trzepie pod moherkiem,
            a to jądra razem z workiem!
            Rydzol daje więcej mocy,
            aż polucje dostał w nocy!
    • tomalap I to nie jednej... 21.07.08, 08:16
      Przy obecnej mocy zainstalowanej w Polskiej energetyce rzędu 30 tys.
      MW, z czego w miarę sprawne jest nie wiecej niz 23 tys. MW
      zapewnienie udziału energii jądrowej na średnim poziomie UE oznacza
      konieczność wybudowania bloków o łącznej mocy co najmniej 4,5-6 tys.
      MW. To jest 5 do 6 elektrowni o mocy 1-1,2 tys. MW. Z powodów
      lokalizacyjneych (chłodzenie) nie da się takiego kolosa postawić w
      jednym miejscu
      • elekt-ronik Re: I to nie jednej... 21.07.08, 08:37
        slyszalem o 1,8MW-2MW to raz, dwa elektrownie konwencjonalne weglowe o takiej
        mocy tez stoja i jakos nie ma problemow z dostarczeniem wody
        • tomalap Re: I to nie jednej... 21.07.08, 16:27
          1,8 MW to malutka elektrownia. W Żarnowcu mialo byc 1500 MW a
          temperatura wody w jeziorze Zarnowieckim wzrosłaby o co najmniej3
          stopnie C. Elektrownie węglowe mają trochę większą sprawność cieplną
          niż jądrowe, ale też pozajmowały co ciekawsze miejsca i zbyt wiele z
          dostępem do wody chłodzącej już nie zostało. Zresztą one też
          nieźle "grzeją" - sprawdź jak oddziływuje na saśiednie jeziora
          kompleks Pątnów-Adamów-Konin. Alternatywa to chłodnie kominowe tak
          jak w Bełchatowie, które "pompują" do atmosfery miliony ton pary
          wodnej.
          • elekt-ronik Re: I to nie jednej... 21.07.08, 16:35
            wybacz durnote napisalem, ale niestety nie moglem potem poprawic
            • orfi82 Re: I to nie jednej... 24.07.08, 12:08
              Reaktor EPR francuskiej AREV-y ma moc elektryczną 1600 Megawatów,
              zaś m oc cieplna wynosi ok 4200 Mw.
              • jacggg Re: I to nie jednej... 21.08.09, 18:40
                No więc już się pojawia magiczne słówko: AREVA...

                Dlaczego my się tak boimy Gazpromu, z taką łatwością ciskamy gromy na polskie
                górnictwo (które poprzez czyste technologie w ciągu kilkunastu lat może nas od
                tego Gazpromu wydatnie uniezależnić) - zaś np. francuskiego potentata atomowego
                Arevę mamy traktować jak owocożernego misia (i tak na ścisłej oraz wieczystej
                diecie), który tylko chce nam zrobić dobrze? Już mamy bardzo silny udział
                kapitału francuskiego w polskiej energetyce (prawdziwe mamuty, na dodatek w
                znacznym stopniu ciągle PAŃSTWOWE: EdF - monopolista na rynku francuskim w
                zakresie handlu energią: właściciel ogromnej elektrowni Rybnik, EC Kraków,
                elektrociepłowni trójmiejskich i wrocławskich..., Grupa Suez - w Polsce
                działająca głównie poprzez Electrabel Polska, właściciela wielkiej elektrowni
                Połaniec...).

                Przyznaję, że najpewniej od atomu nie uciekniemy - ale nic za darmo. Elektrownie
                atomowe są bardzo drogie, kolejka do reaktorów podobno ogromna, całość uranu
                (czyżby uran nigeryjski wzbogacony w oczywiście francuskich wirówkach - Arevy
                właśnie?...) będziemy musieli importować.

                Jeżeli miałoby się to odbyć kosztem czystych technologii węglowych, które sobie
                np. odpuścimy - to ktoś tu strzeli Polakom w stopę. Mam nadzieję, że nie - celowo.
      • gadery Re: I to nie jednej... 21.07.08, 08:49
        Z tego co wiem jedna z elektrowni ma stanac w Belchatowie. Wie ktos
        gdzie maja byc pozostale?
    • ukos Niestety, będą zajadłe ataki ekologistów 21.07.08, 08:32
      Ekologiści, przez media nazywani Bóg wie czemu ekologami (ekolog to
      specjalista, a nie ideologiczny zielony), nie zaniedbają żadnej
      okazji, żeby te projekty zwalczać. Nieważne, że energia jądrowa jest
      jedyną rzeczywistą alternatywą ropy i węgla. I tak będzie się
      opowiadać o niebywałym zagrożeniu jakie rzekomo sprowadzają odpady
      promieniotwórcze gromadzone w starych sztolniach setki metrów pod
      ziemią. Gdyby istniało (a nie istnieje?!) lobby naftowców i
      węglarzy, to utrącałoby konkurencję właśnie poprzez ograniczenie
      alternatywnych źródeł energii do takich, które mogą zabrać najwyżej
      kilkanaście, góra 20% rynku, czyli do reszty pozostającej po
      wyeliminowaniu energii jądrowej.
      • ereta Re: Niestety, będą zajadłe ataki ekologistów 21.07.08, 11:07
        Ataki będą ale samozwańczych ekologów będących na usługach innych.
        Przed podjęciem budowy należy dogłębnie "oświecić" społeczeństwo w
        tym prawdziwych ekologów, ale rzetelną wiedzą, a nie demagogią i
        frazesami.
      • gandharwa Ekologia to sztuka przewidywania konsenkwencji.... 21.07.08, 15:03
        ukos napisał:

        > Ekologiści, przez media nazywani Bóg wie czemu ekologami (ekolog to
        > specjalista, a nie ideologiczny zielony), nie zaniedbają żadnej
        > okazji, żeby te projekty zwalczać. Nieważne, że energia jądrowa jest
        > jedyną rzeczywistą alternatywą ropy i węgla. I tak będzie się
        > opowiadać o niebywałym zagrożeniu jakie rzekomo sprowadzają odpady
        > promieniotwórcze gromadzone w starych sztolniach setki metrów pod
        > ziemią. Gdyby istniało (a nie istnieje?!) lobby naftowców i
        > węglarzy, to utrącałoby konkurencję właśnie poprzez ograniczenie
        > alternatywnych źródeł energii do takich, które mogą zabrać najwyżej
        > kilkanaście, góra 20% rynku, czyli do reszty pozostającej po
        > wyeliminowaniu energii jądrowej.

        ....dlatego swiat potrzebuje ekologow, by porozmawiac chocby o tym, czy "energia
        jądrowa jest jedyną rzeczywistą alternatywą ropy i węgla". Jest? Ty jestes o tym
        przekonany, wysluchaj w takim razie tych, ktorzy nie sa, przekonaj ich do swoich
        racji, ale tez nie zamykaj uszu na ich racje.

        Odnosnie zagrozen promieniotworczych poczytaj sobie o bylej kopalni soli w ASSE
        ( Niemcy )....jaki oni tam problem maja? No wlasnie.

        Warto tez ( ale to juz moje prywatne zdanie ) przylaczyc sie do GiF ( Generation
        IV internationel Forum) i brac udzial w pracach nad reaktorami 4 generacji, by
        pozniej ( po 2030 ) wprowadzic je i u nas?

        Koszta: jak do tek pory koszt dodania jednego MW mocy usrednionej do sieci
        wynosi 0,8 mln EUR dla elektrowni weglowych i 3 mln EUR dla atomowych liczonych
        dla aktualnie budowanej elektrowni w Finalandii.
      • gandalph Jeżeli już mowa o ekologii, to 22.07.08, 00:06
        ... może warto pomyśleć o spalarniach śmieci, które - dodatkowo -
        mogłyby słuzyć jako ciepłownie, co nie jest do pogardzenia w skali
        lokalnej: pozbycie się problemu śmieci oraz dostawa ciepła.
        • gandharwa Spalarnie Odpadow-cz1 23.07.08, 14:54
          Drogi Gandalphie!
          Masz racje, spalarnie odpadow generalnie mozna wykorzystac w cieplownictwie,
          problem z tym ze na wskutek dzialan proekologicznych (termomodernizacje,
          przykrecanie grzejnikow, mniejszy obieg wodny w systemach grzewczych, wymiana
          magistrali na preizolowane)aktualnie nie ma zapotrzebowania na dodatkowe cieplo.
          Mozna oczywiscie czysto teoretycznie wymienic wszystkie cieplownie zawodowe na
          spalarnie odpadow co da efekt w postaci oszczednosci paliw kopalnych, ale koszt
          tego bylby tak wysoki, ze przy nim przejscie polskiej energetyki na elektrownie
          jadrowe to bylby "pikus".

          Planowana w Krakowie spalarnia odpadow bedzie kosztowac ok 600mln PLN i wg
          wstepnych zalozen oddawac ok 100 GWh energii ( sami jeszcze nie wiedza czy
          termicznej czy elektrycznej ). Istniejaca elektrocieplownia w Krakowie ( Leg )
          produkuje ok ( dane bardzo uproszczone, ale pokazuja skale zjawiska ) 3000 GWh
          energii. Nie sadzisz, ze drogo przyjdzie nam wyprodukowac ta energie z
          WYMIESZANYCH smieci komunalnych?

          Jeszcze odpowiem na posta w sprawie spalarni "zielonym"...spojrz tam.
          • gandalph Re: Spalarnie Odpadow-cz1 24.07.08, 01:11
            Z tego,co wiem, to w wielu krajach na świecie spalarnie "hulają" w
            najlepsze: korzyść podwójna - pozbycie się śmieci i ciepło. To jest,
            rzecz jasna, na marginesie dyskusji o "atomie".
    • olecky Nie uciekniemy od energii odnawialnej 21.07.08, 08:33
      a może warto by napisać o tym, że jak się nie zabierzemy za energetykę
      odnawialną, to nas czekają kary unijne? Bo potem będzie podobny płacz jak np.
      ze ściekami.

      elektrownie atomowe to są fajne duże zlecenia dla firm budowlanych, gigantyczne
      zamówienia publiczne przy bardzo ograniczonej konkurencji, na których się
      świetnie zarabia. Ale to w dziedzinie energetyki odnawialnej, a nie atomowej
      mamy zobowiązania co do minimalnego udziału.

      "nową przypowieść Polak sobie kupi,
      że i przed szkodą, i po szkodzie głupi"

      pozdrawiam, olek
      • laska_dorna Z atomówek jest prąd z wiatraków szum 21.07.08, 08:43
        energia odnawialna to pic na wodę. Wie o tym każdy energetyk.
        Owszem, na Saharze można budować elektrownie słoneczne a przy
        wyspiarskiej Brytanii wiatrowe, ale u nas czy w Niemczech to
        fanaberia ekologów. Gdyby Niemcy nie dofinansowywali swoich
        wiatrówek (nie tylko ich budowy, ale i eksploatacji) z budżetu
        federalnego, to nie byłoby tam ani jednego wiatraka, chyba że
        taki "mentos' jak stoi za Warszawą (reklama firmy Mentos na
        wiatraku). Każdy energetyk wie, że dla odbiorców bardzo ważna jest
        jakość prądu, a ten wytwarzany przez wiatraki ma zmienną
        częstotliwość, o napięciu nie wspominając. Przekształcenie takiego
        prądu w używalny dodatkowo daje straty energii. Ci wszyscy zajawieni
        ekolodzy nawet nie zdają sobie sprawy, że w Niemczech, czy
        Skandynawii na elektrownie wiatrowe przypadają elektrownie cieplne o
        takiej samej mocy, które pracują na pół gwizdka i mają wolne moce
        produkcyjne, które się włącz, gdy wiaterek nawali...
      • elekt-ronik Re: Nie uciekniemy od energii odnawialnej 21.07.08, 08:46
        a jaka energetyka odnawialna? biomasa? obecnie glowne zrodlo energii odnawialnej
        w polsce? poczytaj co OECD i bank swiatowy na ten temat mowia. energia wody? nie
        mamy zadnych duzych rzek, ani spietrzania wody, w koncu jestesmy krajem
        nizinnym. sloneczna? smiech na sali, szczegolnie w naszym klimacie,
        nieoplacalna, nieobliczalna, a w zimie, przy najwiekszym zapotrzebowaniu na
        energie, nie dzialalaby. energia wiatru? niestety rowniez droga i nieobliczalna.
        warunkow do jej rozwoju tez nie mamy, polska to nie morze polnocne ! energia
        geotermalna? wody termalne mamy na znacznej glebokosci i o zbyt niskiej
        temperaturze...
        • em_obywatel Wszystko na nie 21.07.08, 09:04
          Wszystko na nie. Czloweiku czemy ty jestes tak bardzo przeciw wszystkiemu?
          Pomysl ile mozesz zarobic produkujac turbiny wiatrowe. Jestes elektornikiem wiec
          moglbys zarobic na przetwornikach AC-DC. Mozesz opracowac swoj nowy tranzystor
          IGBT do uzwyania w elektrowniach jadrowych i zalozyc swoja firme "fabless" (nie
          muszisz inwestowac w clean room)
          • lava71 Re: Wszystko na nie 21.07.08, 09:29
            Jak raz elektronika jest idealnym przykładem, gdzie ekonomia wprowadza swoje
            ograniczenia. To dlatego robi się masówki na Dalekim Wschodzie a nie manufakturę
            w Europie.
            Przetwornik AC/DC chyba w elektrowni jest potrzebny po to żeby sobie mpczrórkę
            podłączyć. Do przemiany częstotliwości stosuje się potężne falowniki.
            Wiatraki, ogniwa fotowoltaniczne i inne odnawialne źródła energii na terenie
            naszego kraju są dobre ale w skali nieprzemysłowej ... takiej dla pojedynczych
            gospodarstw domowych czy niedużych instytucji. Dla celów przemysłowych potrzebna
            jest wydajność energetyczna na zupełnie innym poziomie. Tylko elektrownie
            węglowe i atomowe mogą ją zapewnić.
            • em_obywatel Bla bla bla 21.07.08, 09:39
              Bla bla bla. Wszystkie wiatraki teraz leca na solid state devices. AC->DC->
              50Hz. Nie wiem czy wiesz, ale na mikro elektornice zarabia najwiecej ten kto ja
              projektuje. nVidia na poczatku byla firma typu fabless, nie mieli swopjego
              clean-roomu. I co? I zawojowali rynek.
              • lava71 pletu pletu 21.07.08, 09:45
                używając słów, których nie rozumiesz to żadna dla Ciebie pociecha. Tak się
                składa, że mam wykształcenie elektroniczne i temat znam od przysłowiowej podszewki.
                Prąd wprowadzany do sieci musi mieć określone parametry. Aby je uzyskać trzeba
                dokonać przemiany z dużą stratą w przypadku wiatraków. Poza tym w przypadku tak
                dużych wahań jej wartości trzeba ją kompensować innymi źródłami. Wiatraki same w
                sobie nie są żadnym rozwiązaniem ... tak na prawdę wprowadzają więcej problemów
                niż z nich pożytku.
                • mrm67 Re: pletu pletu 22.07.08, 15:49
                  dodajmy jeszcze, że charakter pracy obu źródeł jest krańcowo różny. Elektrownie
                  wiatrowe charakteryzuje wielka zmienność generowanej mocy podczas gdy reaktory
                  atomowe nie mają zbyt dużego zakresu regulacji mocy. Wynika z tego, że reaktory
                  doskonale nadają się na podstawowe źródła energii, natomiast energia z
                  elektrowni wiatrowych może być jedynie traktowana jako miłe uzupełnienie.

                  Osobną kwestią są koszty. Z badań wynika, że chcąc uzyskać z elektrowni
                  wiatrowych *w miarę stabilne* źródło energii należy na każdy planowany megawat
                  mocy dostarczanej do sieci energetycznej instalować trzy megawaty mocy
                  generatora i na dodatek rozpraszać te generatory po różnych obszarach
                  geograficznych. I to już nie wygląda tak tanio jak by się mogło wydawać.
          • ereta Re: Wszystko na nie 21.07.08, 11:22
            Aleś ty geniusz. Szkoda że krytykując poprzednika masz tak
            ograniczone horyzonty patrzenia.Poprzednik ma bardzo dużo
            racji.Wszystko ma szkodliwe działanie uboczne. Najważniejsze to
            oszczędzać, nie marnotrawić. Bogaci są bogaci bo nie stać ich na
            marnotrawstwo. A u nas? Wystarczy popatrzeć wokoło.
      • pjpb Re: Nie uciekniemy od energii odnawialnej 21.07.08, 08:50
        Artykuł traktuje o cenie prądu dla użytkownika jako podstawowym czynniku
        sprzyjającym budowie elektrowni jądrowych. Tu akurat źródła odnawialne są i
        jeszcze długo będą dużo droższe od konwencjonalnych [tzn rachunek kosztów budowy
        i eksploatacji - przy pomocy odpowiednio skonstruowanych przepisów podatkowych
        można opłacalnym czynić import piasku na saharę; wtedy efektywnie skarb państwa
        dotuje przedsiębiorstwo zapewniając dochodowość].

        Odnośnie artykułu:
        1. Odnośnie zabezpieczeń w elektrowniach jądrowych... Czarnobyl już w 1984
        wynikał nie z braku zabezpieczeń, tylko właśnie z ich głupiego i
        niekompetentnego łamania. Problem polegał głównie na dopuszczeniu ręcznego
        możliwości ominięcia automatów zapewniających bezpieczeństwo.
        2. Byłoby to swoistą ironią losu, gdyby się okazało, że ustrój można zmienić bez
        referendum [traktat lizboński], ale już elektrowni się wybudować nie da.
        • em_obywatel A jak powstrzymasz idiotow 21.07.08, 09:01
          A jak powstrzymasz idiotow ktorzy lamia przepisy bezpieczenstwa w elektrownii
          jadrowej? Widzisz kolego, wypadki maja to do siebie, ze sie zdarzaja.
          • pjpb Re: A jak powstrzymasz idiotow 21.07.08, 09:12
            Nie chodzi o przepisy bezpieczeństwa. Chodzi o automatyczne i autonomiczne
            procedury zabezpieczające: cokolwiek się dzieje wyłączają reaktor. Z tego co
            kojarzę istniały one już w 1984 i zostały wyłączone 'dla dobra ekperymentu'.
            Obecnie tych procedur nie da się wyłączyć i największym rozważanym zagrożeniem
            jest uderzenie w reaktor porwanego samolotu. Tutaj jednak wbicie się samolotu w
            dużą elektrownie wodną narobiłoby porównywalnych szkód a nikt nie wstrzymuje
            budowy takowych.
            • mrm67 Re: A jak powstrzymasz idiotow 22.07.08, 15:58
              co do uwagi wyżej, że "1. Odnośnie zabezpieczeń w elektrowniach jądrowych...
              Czarnobyl już w 1984 wynikał nie z braku zabezpieczeń"

              to pośrednio tych zabezpieczeń jednak nie było. Popraw mnie jeśli się mylę, ale
              o ile wiem to ten typ reaktora nie posiadał pełnej żelbetowej komory osłonowej
              chroniącej przed ucieczką materiału radioaktywnego w przypadku awarii. Czyli sam
              typ reaktora był już wadliwy w założeniach konstrukcyjnych a resztę załatwił
              'czynnik ludzki'.

              Co do uderzenia samolotu to właściwie nie ma się czego obawiać. Chyba najlepszym
              porównaniem jest szybko lecąca aluminiowa puszka po napojach ;) - po prostu
              kadłub ulegnie zgnieceniu w harmonijkę. Jedynym elementem, który może stanowić
              nieco większe zagrożenie z racji gęstości, masy i pędu jest stalowy rdzeń
              turbiny silnika. Testy wykazały, że współczesne osłony żelbetowe wytrzymują
              takie uderzenie.
          • lava71 Re: A jak powstrzymasz idiotow 21.07.08, 09:14
            Wypadki się zdarzają, gdy się łamie procedury. Proces produkcji energii
            elektrycznej w elektrowniach atomowych jest znany od dawna i dobrze opanowany.
            Dopóki kontrolują go ludzie świadomi a nie frustraci polityczni jak w
            Czernobylu, dopóty taka awaria nie ma szansy zaistnieć.
            Równie dobrze jakiś zakład chemiczny mógłby wypuścić ścieki wprost do rzeki i
            zabić wszystko na jej całej długości. Ale tak się nie dzieje bo nad tym panują
            świadomi ludzie. Bez zaufania do fachowców nie mamy co startować z żadnym dużym
            projektem bo zaraz głupie zielone oszołomy zaczną się przykuwać do drzew a media
            zrobią z nich męczenników i obrońców ... nie wiem czego.
        • gandalph Re: Nie uciekniemy od energii odnawialnej 22.07.08, 00:11
          pjpb napisał:

          > Artykuł traktuje o cenie prądu dla użytkownika jako podstawowym
          czynniku
          > sprzyjającym budowie elektrowni jądrowych. Tu akurat źródła
          odnawialne są i
          > jeszcze długo będą dużo droższe od konwencjonalnych [tzn rachunek
          kosztów budow
          > y
          > i eksploatacji - przy pomocy odpowiednio skonstruowanych przepisów
          podatkowych
          > można opłacalnym czynić import piasku na saharę; wtedy efektywnie
          skarb państwa
          > dotuje przedsiębiorstwo zapewniając dochodowość].
          >
          > Odnośnie artykułu:
          > 1. Odnośnie zabezpieczeń w elektrowniach jądrowych... Czarnobyl
          już w 1984
          > wynikał nie z braku zabezpieczeń, tylko właśnie z ich głupiego i
          > niekompetentnego łamania. Problem polegał głównie na dopuszczeniu
          ręcznego
          > możliwości ominięcia automatów zapewniających bezpieczeństwo.

          Nie zapominaj i o tym, że w ZSRR elektrownie jądrowe służyły w
          istocie do produkcji plutonu, a energia to była przy okazji. Nie
          muszę tłumaczyć, że trochę inaczej wygląda reaktor do celów
          energetycznych, a inaczej do produkcji plutonu.

          > 2. Byłoby to swoistą ironią losu, gdyby się okazało, że ustrój
          można zmienić be
          > z
          > referendum [traktat lizboński], ale już elektrowni się wybudować
          nie da.
      • em_obywatel Energia jadrowa i odnawialna rownolegle 21.07.08, 08:59
        Madrze mowi moj przedmowco. Mamy zobowiazania wobec UE odnosnie enrgetyki
        odnawialnej. W zyciu - jak to w zyciu -nie ma nic za darmo. bierzemy wiecej kasy
        z budzetu UE niz wplacamy, wiec musimy przynajmniej zachowywac sie przyzwoice
        wobec naszych partnerow w UE. Oni zapewne mieli by sporob obiekcji gdyby
        nastapila awaria elektrownii atomowej w Polsce i poszedl by jakis syf na Niemcy.

        Energatyka jadrowa i odnawialna musza byc rozwijane rownolegle. Energatyka
        odnawialna daje szereg korzysci gospodarczych.

        Po pierwsze, daje miejsca pracy. Oczywiscie musza powstac POLSKIE firmy
        produkujace wiatraki, generatory plywowe, hydro elektrownie i kolektory
        sloneczne. W Danii powstala firma Vestas, to i w Polsce musi powstac firma
        produkujaca witraki. Musi byc tylko do tego klimat.

        Po drugie, energetyka odnawialna daje nam calkowita niezaleznosc energetyczna.
        Palwio do elektrownii jadrowych musimy sprowadzic - energii slonca, wiatru i
        wody juz nie. Wiec jesli bedziemy ze zrodel odnawialnych produkowac 25% energii,
        to te 25% energii bedziemy mieli zawsze niezaleznie od sytucaji politycnzej.

        Zaraz pewnie jaki krzykacz powie, ze wiatr nie wieje non stop. No coz panie
        krzykaczu, naukowcy rozwijaja coraz lepsze metody magazynowania energii, wiec
        mozna ja magazynowac kiedy wieje mocno a uzywac kiedy wieje mniej. Postep
        technologiczny rozwiaze wszystkie prodlemy. Trzeba tylko inwestowac wiecej
        pieniedzy w badnia naukowe a mniej w kopalnie.

        Energetyka jadrowa to nie jest temat dla forumowych krzykaczy. Energetyka
        jadrowa to temat dla odpowiedzilanych ludzi. Ludzie na forach moga sobie mowic
        rozne rzeczy, filozofowac na temat gdzie postawic elektrownie i ile, jednak
        wiekszosc z nich wiedze na temta elektrowni jadrowych ma zadna.

        Najwazniejsza rzecza o jaka trzeba zadbac w energetyca jadrowej jest
        bezpieczenstwo. Potencjalne koszty usuwania skutkow katastrofy elektrowni
        jadrowej beda wyzsze niz korzysci z elektrowni jadrowej, wiec temat
        bezpieczenstwa jest wazny rowniez z przyczyn ekonomicznych.

        Nie mowie, ze energatyka jadrowa to zlo i ze nie wolno budowac elektrowni
        jadrowych, bron boze. Trzeba jednak do tematu podchodzi ostroznie a nie hurra
        optymistycznie. Tu nie ma "jakos to bedzie".

        No i na koniec, energia jadrowa i energia odnawialna musza byc rozwijane
        rownolegle. To ni jest tak, ze jedn rodzaj energii zapewni nam zbawienie.
        • lava71 Re: Energia jadrowa i odnawialna rownolegle 21.07.08, 09:07
          A tak, krzykacze się odezwą i ja jestem pierwszy.
          Magazynowanie energii? ... wiesz jak sie magazynuje energię takich wartości?
          Taką energię się nie magazynuje tylko kompensuje za pomocą innych źródeł
          energii. Dla niemieckich i beneluksowych wiatraków są to hydroelektrownie
          skandynawskie. Wiatraki same z siebie są na tyle nieprzewidywalne w ilości
          dostarczanej mocy, że praktycznie bezużyteczne ... powtórzę, bezużyteczne. My
          nie mamy hydroelektrowni w Polsce o takiej mocy żeby kompensować wiatraki.
          Mówić o energii odnawialnej to teraz takie modne i na czasie .. ale jak się
          spojrzy w temat to nagle się okazuje, że to wszystko jest beznadziejnie
          nieopłacalne jeżeli chodzi o polskie warunki geograficzno-klimatyczne.
          • em_obywatel Oj kolego nie na czasie jestes 21.07.08, 09:11
            Oj kolego nie na czasie jestes. Sperkondensatory, flywhell energy storage,
            nadprzewodniki wysokotemperaturowe, to wszystko bedzie powodowalo, ze wiatraki
            beda coraz doskonalsze. Poza tym energia z witrakow mozna ladowac akumulatory w
            pojazdach elektrycznych.
            www.treehugger.com/files/2008/03/denmarks_dong_b.php Polecam do poczytania.
            • lava71 Re: Oj kolego nie na czasie jestes 21.07.08, 09:19
              Ty cały czas operujesz energiami o wielkościach potrzebnych dla jednego
              gospodarstwa domowego. Energii dla huty czy stoczni nie zmagazynujesz w żadnym
              obecnie znanym "pojemniku". Takie wartości można "przechowywać" tylko w sieci
              przesyłowej właśnie na zasadzie kompensacji źródeł energii.
              Na czasie jestem i na temat nadprzewodników to powiem Ci tylko tyle, że niedawno
              rząd chiński uwalił projekt Maglewa na swoim terytorium. Sprawa okazała się
              bajecznie nieopłacalna i to tyle na temat przemysłowego wykorzystania
              nadprzewodników. Jedyne miejsce dla tych technologii jest w ośrodkach badawczych
              takich jak CERN.
              • em_obywatel A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 09:31
                A kto mowi o hutach i stoczniach? Energia odnawialna powinna byc rozwijana
                roznolegle z jadrowa. Stocznie beda jechac na enegii jadrowej a gospodarstwa
                domowe na energii odnawialnej. Chodzi o to, zeby nie wkladac wszystkicj jajek do
                jednego koszyka. Jak trzeba bedzie wylaczyc jedne blok elektrownii bo cos sie
                stanie (dajmy na to jakis zasrany terrorysta wleci w ten blok samolotem) to
                wtedy mamy w odwoedzie wiatraki. Jak nie wieje to w odwodzie mamy
                hydroelektrownie. Jak nie hydroelektrownie to energia z fal i plywow Baltyku.
                Chodzi o to, zeby zawsze bylo cos w zapasie. No i jeszcze jedno, przy wzmozonym
                popycie paliwo jadrowe moze bardzo zdrozec.
                • lava71 Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 09:39
                  Rozumujesz bardzo poprawnie i z tym się zgodzę ... tyle, że "rozpraszanie"
                  technologii w naszym przypadku jest bardzo kosztowne. Co innego gdyby wiało
                  mocno, wtedy by się farmy wiatraków postawiło i dołączyło do europejskiej sieci
                  przesyłowej ... jeszcze byśmy na tym zarobili. Ale u nas wieje rzadko i słabo.
                  Hydroelektrownie ... są bardzo kosztowne w budowie a i warunków naturalnych
                  potrzebują. Nie mamy jak Chińczycy rzeki Jangcy czy jak Skandynawowie miliona
                  fiordów z silnymi rzekami. Polska to kraj nizinny o łagodnym klimacie na
                  pograniczu morskim i kontynentalnym. Takie mamy położenie i nic z tym nie zrobimy.
                  To co powinniśmy zrobić to wprowadzić dotowanie lub jakąś inną pomoc dla
                  społeczeństwa w stosowaniu źródeł odnawialnych na małą skalę i skupić się na
                  energetyce jądrowej wspomaganej węglową. Wiatraki zabija nas ekonomicznie.
                • kapitan.kirk Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 09:41
                  em_obywatel napisał:

                  > Jak nie wieje to w odwodzie mamy
                  > hydroelektrownie.

                  A tych ekologiści niby nie oprotestują? Remember Czorsztyn...

                  > Jak nie hydroelektrownie to energia z fal i plywow Baltyku.

                  To na Bałtyku są pływy? O ile pamiętam podręcznik z lat 70., to
                  średnia amplituda pływów przy polskim wybrzeżu wynosiła...3 cm :-D

                  Pzdr
                • elekt-ronik Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 09:43
                  wiesz naprawde moglbys sie zamknac jak nie wiesz o czym mowisz, szkoda
                  komentowac twoje rozumowanie
                  -"Energia odnawialna powinna byc rozwijana roznolegle z jadrowa"
                  niech energia odnawialna podlega tym samym prawom rynku, co energetyka jadrowa,
                  jesli bedzie mialo to rece i nogi, to i znajdzie sie kapital, ktory bedzie ja
                  rozwijal, obecnie jest to sprawa wysoko upolityczniona... na niekorzysc
                  energetyki atomowej
                  -"Stocznie beda jechac na enegii jadrowej a gospodarstwa domowe na energii
                  odnawialnej"
                  rece opadaja...
                  -"Chodzi o to, zeby nie wkladac wszystkicj jajek do jednego koszyka"
                  poleganie u nas na energii odnawialnej jako ew. alternatywie jest wysoce
                  ryzykowne(nieciaglosc produkcji energii i jej niewielka ilosc), raczej wegiel
                  jest tutaj naszym zabezpieczeniem
                  -"Jak trzeba bedzie wylaczyc jedne blok elektrownii bo cos sie stanie..."
                  akurat energetyka wiatrowa zastapi ten brak energii ! szczegolnie jak nie bedzie
                  wialo! zreszta rozumiem ze awaria jednego reaktora wyklucza dzialanie
                  pozostalych reaktorow
                  -"Jak nie wieje to w odwodzie mamy hydroelektrownie"
                  MAMY???
                  -"Jak nie hydroelektrownie to energia z fal i plywow Baltyku"
                  pomiajajac gleboka nieoplacalnosc takowej energii, to baltyk zdecydowanie nie ma
                  potencjalu do jej rozwoju, plz poczytaj troche...
                  -"No i jeszcze jedno, przy wzmozonym popycie paliwo jadrowe moze bardzo zdrozec."
                  musialoby bardzo zdrozec, aby energetyka jadrowa stala sie nieoplacalna, to raz,
                  dwa paliwa tego potrzeba bardzo malo, trzy reaktory predkie daja mozliwosc
                  produkowania energii z "odpadow" radioaktywnych
                  • raf-ber Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 13:43
                    elekt-ronik napisał:

                    > -"Energia odnawialna powinna byc rozwijana roznolegle z jadrowa"
                    > niech energia odnawialna podlega tym samym prawom rynku, co energetyka jadrowa,
                    > jesli bedzie mialo to rece i nogi, to i znajdzie sie kapital, ktory bedzie ja
                    > rozwijal, obecnie jest to sprawa wysoko upolityczniona... na niekorzysc
                    > energetyki atomowej

                    Bardzo prosimy! Szczególnie by nam zależało na ubezpieczeniu takiego projektu na
                    wypadek podobnej katastrofy jak z 86r. Oczywiście odszkodowania musiały by
                    pokryć wszelkie roszczenia, renty dla setek tysięcy ludzi. Obawiam się że w
                    Polsce nie ma takiej firmy ubezpieczeniowej której aktywa pozwalały by na
                    reasekuracje takich roszczeń, a "składka" roczna mogła by przewyższyć koszt
                    długoletniej budowy samej elektrowni. Nie pieprz kolego że energetyka jądrowa
                    podlega jakimś prawą rynku. To jest 5mld euro do przelania na konta monopolistów
                    którzy w zamian dadzą coś na kampanie - tak wygląda " upolitycznienie".
                    Jaka jest gwarancja że w przeciągu kilku lat na świecie nie dojdzie do
                    spektakularnej awarii takiej jak w Czarnobylu i wspaniałomyślna komisja
                    europejska nie wymyśli wprowadzenia limitów na "zagrożenie radioaktywne",
                    podobne do limitów CO2? - żadnej!
                    Skoro elektrownie jądrowe są takie drogie w budowie ale cudownie tani prąd
                    produkują to najrozsądniej jest nie budować elektrowni, a kupować produkowany
                    przez nie prąd. Skoro otacza nas 9 elektrowni to kupmy z kilku trochę megawatów
                    i po problemie.
                    Tym czasem dotujmy przydomowe instalacje pozyskiwania energii, stworzy się
                    szeroki rynek usług których nie sposób importować, miejsca pracy i upragnione
                    procenty energii odnawialnej. Powstaną projekty nowych domów uwzględniające
                    źródła alternatywne, dbające o poszanowanie energii itd.
                    Brzmi to jak mrzonka ale dobrym przykładem jest polski rynek LPG - co do
                    ekologiczności tego paliwa można się spierać ale ilość aut napędzanych tym
                    paliwem jest na skalę europejską imponująca. To wszystko przy minimalnym
                    wsparciu państwa.
                    Produkujemy w Polsce setki tysięcy aut i ponad połowa z nich trafia na eksport.
                    Co szkodzi zainwestować w infrastrukturę pozwalającą na stosowanie samochodów
                    elektrycznych w dużych aglomeracjach? Krajowi producenci natychmiast wdrożą
                    kilka modeli na nasz rynek i za chwilę będą je sprzedawać w milionach sztuk na
                    całym świecie - a produkować większość w Polsce. Jeśli mamy te 5mld na
                    elektrownie a może i 15mld euro bo jedna elektrownia wiosny nie czyni to
                    zainwestujmy w przyszłościowe technologie a prehistorie zostawmy Białorusinom
                    czy Ukraińcom.
                    • mikk Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 14:08
                      "Jaka jest gwarancja że w przeciągu kilku lat na świecie nie dojdzie
                      do spektakularnej awarii takiej jak w Czarnobylu..."

                      taka, ze w Czernobylu nie doszlo do "spektakularnej awarii", tylko
                      do bardzo nieudanego eksperymentu radzieckich "naukowcow", ktorzy
                      dokonali recznego odlaczenia systemow zabezpieczajacych i probowali
                      recznie sterowac reaktorem, takie zabawy nie byly juz mozliwe w
                      reaktorach, ktore mialy byc zastosowane w Zarnowcu, a ktore nadal
                      (bezawaryjnie!!) działaja w Finlandii, w obecnie stosowanych
                      rozwiazaniach nie ma mozliwosci jakiejkolwiek zabawy z "ukladem"
                      zabezpieczajacym
                      • warchlak1 Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 21.07.08, 18:01
                        Zgadza się. W Czernobylu wybuchł niebezpieczny i niedopracowany reaktor moderowany grafitem typu RMBK-1000 (teraz sie takich nie produkuje i powoli zaczyna zamykać istniejące). W Żarnowcu miały być znacznie bezpieczniejsze reaktory wodno-ciśnieniowe WWER-440.
                        A tak przy okazji, to Francja pozyskuje ponad 78% energii elektrycznej z elektrowni atomowych - i jakoś nic tam nie wybucha. Dodatkowo mają najczystszą atmosferę spośród wszystkich dużych krajów uprzemysłowionych oraz najtańszą energię elektryczną.
                        Warto poczytać na przykład tu:
                        en.wikipedia.org/wiki/Nuclear_power_plant
                        Problem jest jeszcze inny - kadry, które miały pracować w Żarnowcu znalazły sobie inne zajęcia albo w międzyczasie przeszły na emeryturę. Mamy teraz kolosalną lukę pokoleniową dotyczącą także kształcenia inżynierów specjalności energetyka nuklearna. Oprócz zbudowania elektrowni będzie trzeba sporo wydać na szkolenia załogi.
                      • raf-ber Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 22.07.08, 11:24
                        > "Jaka jest gwarancja że w przeciągu kilku lat na świecie nie dojdzie
                        > do spektakularnej awarii takiej jak w Czarnobylu..."
                        >
                        > taka, ze w Czernobylu nie doszlo do "spektakularnej awarii", tylko
                        > do bardzo nieudanego eksperymentu radzieckich "naukowcow",

                        Wspaniale znasz historię i interesujesz się energetyką jądrowa - doskonale.
                        Cierpisz niestety na częstą przypadłość, mianowicie masz poważne kłopoty z
                        czytaniem ze zrozumieniem. Sformułowanie "na świecie" znaczy że nie koniecznie w
                        Polsce albo w Europie. Piszesz o doskonale zabezpieczonych współczesnych
                        elektrowniach ale jest kilkadziesiąt elektrowni na całej kuli ziemskiej w różnym
                        wieku/technologii i średnio raz w miesiącu w którejś jest jakaś drobna awaria.
                        Energetyką jądrową zajmują się wiele państw, o skrajnie różnym poziomie
                        tolerancji zagrożeń. Podsumowując obecny poziom zabezpieczeń/technologii nie
                        gwarantuje sprawności/niezawodności już istniejących siłowni jądrowych!!! Awaria
                        jednej z nich na skalę podobna do tej z 86r.(należy sobie zadać pytanie kiedy?)
                        może radykalnie zmienić nastawienie tzw. opinii publicznej i UE uchwali "limity
                        jądrowe" tak by po przez bodziec ekonomiczny nakłonić kraje wspólnoty do
                        stopniowej rezygnacji z energetyki jądrowej. Francja stawiana za wzór, ma w
                        dużym stopniu już zamortyzowane siłownie a my będziemy mieli nowiutkie,
                        produkujące drogi prąd (limity) i potężne kredyty do spłacenia. Kompletnie nie
                        rozumiem idei budowy elektrowni w Polsce - skoro w koło jest ich tak dużo i taki
                        tani prąd produkują??? To jest przejaw jakiejś megalomanii, potrzeby należenia
                        do "elytarnego" klubu. Norwegia nie posiada elektrowni jądrowej i jest krajem
                        który procentowo najwięcej na świecie pozyskuje energii ze źródeł odnawialnych -
                        mimo że ma największe w Europie złoża ropy i gazu ziemnego. Czyli są debilami bo
                        przecież mają tanią ropę i gaz, a inwestują w nieekonomiczne wiatraki
                        elektrownie wodne, pływowe itd???
                        • mikk Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 22.07.08, 12:41
                          od czego zaczac??
                          jeszcze raz - Czernobyl nie byl awaria...
                          uwazasz, ze systemy zabezpieczajace elektrowni zbudowanych przed
                          Czernobylem nie zostaly zmodernizowane??
                          Nasi sasiedzi produkuja jak napisales tani prad, ale po pierwsze
                          produkuja go dla siebie i swoich, podobnie jak w Polsce, rosnacych
                          potrzeb, po drugie nawet jesli chcieliby go sprzedac to trzeba
                          zbudowac polaczenia,
                          Norwegowie nie sa debilami, wykorzystuja to co maja, czyli korzystne
                          warunki do budowy wiatrakow, elektrowni wodnych i plywowych, a rope
                          i gaz ziemny sprzedaja
                        • 0.tech Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 22.07.08, 14:27
                          1. mowimy o powstaniu nowej elektrowni, to co sie dzieje w rosji nie szczegolnie
                          mnie interesuje, bo i tematu niedotyczy
                          2. to co sie stalo w 86r. jest grubo przerysowane mikk zapostowal:
                          www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=16&news_id=176625&layout=1&forum_id=3996&fpage=Threads&page=text
                          polecam sie zapoznac
                          3. UE nie zmieni swojej polityki jadrowej, gdyz jest od niej duzo bardziej od
                          nas uzalezniona, a jednynymi hamulcowymi okazaly sie jak na razie Niemcy, Dania
                          i Austria, nawet po 86 na fali paniki nic sie nie wydarzylo jak jakies limity
                          "jadrowe", rownie dobrze mozna nalozyc limity na energie odnawialna, bo obojetna
                          srodowisku nie jest
                          4. w regionie bedzie wzrastac zuzycie energii (elektrycznej), musimy rowniez
                          zmniejszyc emisje CO2 (kolejna idiotyczna historia), a takze zastapic czyms
                          starzejace sie elektrownie konwencjonalne
                          5. do twojego "elytarnego" klubu naleza tez litwa, czechy, szwecja, slowacja itd
                          itd czyzby imperialne zapedy mialy?
                          6. ulubiony kraj wszelkiej masci ekologow, norwegia, widac nie umiesz czytac
                          poprzednich postow, bo wiekszosc twoich watpliwosci zostalaby rozwiana jakbys
                          umial czytac, norwegia ma idealne warunki do rozwoju hydroelektrowni (malo ktory
                          kraj ma takowe, my napewno nie, szczegolnie, ze w odroznieniu od norwegii brak
                          nam gor !!!), wiatraki i elektrownie plywowe to bajery, niestety nieekonomiczne,
                          szczegolnie w elektrownie plywowe okazaly sie calkowita plajta, za miliardy
                          euro, euro podatnikow... jakbys umial czytac to bys wiedzial, ze np. ja uwazam,
                          ze w samych zrodlach alternatywnych nie ma nic zlego (choc taka hydroelektrownia
                          obojetna srodowisku nie jest), ale obecne prawo prowadzi do wybaczen, kiedy
                          miliardy sie laduje w bezsensowne projekty, wiec plz poczytaj wiecej co ludzie
                          pisali, troche w internecie, z PORZADNYCH zrodel i wtedy porozmawiamy
                          btw. alternatywna energia jak hydroelektrownie w rosji, norwegii czy energia
                          geotermalna jest wyjatkowo oplacalna, szczegolnie dla przemyslu ciezkiego,
                          glownym problemem polski jest, ze poza weglem nie mamy zadnych innych zrodel energii
                        • orfi82 Re: A kto mowi o hutach i stoczniach? 24.07.08, 12:24
                          Takiej awarii jak w 1986 w Czarnobylu w reaktorach
                          wodnociśnieniowych PWR i wodnych wrzących BWR nie da się "zrobić"
                          chyba żebyś użył taktycznej głowicy jądrowej o mocy ok 1-2kt.
                          Wyszukaj sobie awarię w 1979 roku w Three Mile Island dzięki
                          obudowie bezpieczenstwa cała reakcja łańcuchowa siadła mimo że rdzeń
                          reaktora uległ stopieniu i odsłonięciu. Nie było żadnej ewakuacji
                          ludności ani skażenia na zewnątrz obiektu. Po drugie Reaktor
                          francuski EPR (Europena Pressurized Reactor) za rok zacznie pracować
                          już w Finlandii i za 3 lata w Flamanville w Francji. Po trzecie ten
                          Reaktor jako pierwszy ma cyrkulację wodną nie wymuszoną za pomoca
                          pomp które mogą się zepsuć(jak w 1979 w TMI) ale Naturalną opartą o
                          zasady termodynamiki i prawa Newtona.
              • gandharwa Sloneczne elektrownie parabiliczne typu CSP 21.07.08, 14:27
                Ty cały czas operujesz energiami o wielkościach potrzebnych dla jednego
                > gospodarstwa domowego. Energii dla huty czy stoczni nie zmagazynujesz w żadnym
                > obecnie znanym "pojemniku". Takie wartości można "przechowywać" tylko w sieci
                > przesyłowej właśnie na zasadzie kompensacji źródeł energii.

                Sloneczne elektrownie paraboliczne typu CSP (Concentrating Solar Power) maja lub beda mialy mozliwosc magazynowania energii w wielkich zbiornikach z plynna, goraca sola. Za dnia beda nagrzewac sol do temp kilkuset stopni , ktora bedzie , takze w nocy, napedzac turbiny zespolu elektrycznego. To calkiem realne plany, w USA sa juz takie elektrownie a w Hiszpani dwie sa w budowie a jedna w planach.
                • mrm67 Re: Sloneczne elektrownie parabiliczne typu CSP 22.07.08, 16:15
                  gandharwa napisał:
                  > Sloneczne elektrownie paraboliczne typu CSP (Concentrating Solar Power) maja lu
                  > b beda mialy mozliwosc magazynowania energii w wielkich zbiornikach z plynna, g
                  > oraca sola. Za dnia beda nagrzewac sol do temp kilkuset stopni , ktora bedzie
                  > , takze w nocy, napedzac turbiny zespolu elektrycznego. To calkiem realne plany
                  > , w USA sa juz takie elektrownie a w Hiszpani dwie sa w budowie a jedna w plana
                  > ch.

                  Taaaaa, znakomicie. A teraz wskaż w Polsce lokalizację, która ma odpowiednią
                  liczbę słonecznych dni w roku, żeby taka instalacja miała sens. Myślę, że
                  będziesz miał kłopot. Nie bez przyczyny w Europie bawi się w to Hiszpania. USA
                  też mają sporo terenów półpustynnych.

                  O ile jeszcze od biedy można rozważać takie inicjatywy jako _sezonowe_ wsparcie
                  w produkcji energii (latem w sam raz do zasilenia wzmożonego popytu
                  spowodowanego klimatyzacją budynków) to nie widzę jak taka instalacja miałaby ci
                  zapewnić komfort ogrzewania budynku zimą. Taki mamy klimat i na to nic nie
                  poradzisz.
                  • gandharwa Re: Sloneczne elektrownie parabiliczne typu CSP 23.07.08, 14:20
                    mrm67 napisal
                    > Taaaaa, znakomicie. A teraz wskaż w Polsce lokalizację, która ma odpowiednią
                    > liczbę słonecznych dni w roku, żeby taka instalacja miała sens. Myślę, że
                    > będziesz miał kłopot. Nie bez przyczyny w Europie bawi się w to Hiszpania. USA
                    > też mają sporo terenów półpustynnych.
                    >
                    > O ile jeszcze od biedy można rozważać takie inicjatywy jako _sezonowe_ wsparcie
                    > w produkcji energii (latem w sam raz do zasilenia wzmożonego popytu
                    > spowodowanego klimatyzacją budynków) to nie widzę jak taka instalacja miałaby c
                    > i
                    > zapewnić komfort ogrzewania budynku zimą. Taki mamy klimat i na to nic nie
                    > poradzisz.

                    Przytoczyles moja wypowiedz w zlym kontekscie. Nie pisalem o CSP jako o
                    alternatywie dla atomu w Polsce ale wypowiedzialem sie jedynie w sprawie
                    mozliwosci pracy elektrownio solarnej przez cala dobe i mozliwosci magazynowania
                    energii z takich zrodel.

                    Polska powinna rozwijac ( pisalem wczesniej o przykladzie Turcji ) energie z
                    biomasy oraz czyste technologie weglowe ( systemy pirolityczne ), na koniec
                    wykorzystac energie zawarta w odpadach i brac udzial ( tez o tym pisalem ) w
                    pracach badawczych i wdrozeniu elektrowni jadrowych IV generacji ( GiF ). Dobrym
                    pomyslem tez jest budowa wspolna z panstwami baltyckimi elektrowni w Igalinie.
                    Skoro Litwini sa zdecydowani a my nie mamy wlasnych kadr i doswiadczen , to
                    powinnismy najpierw uczyc sie tam od Litwinow.
        • ereta Re: Energia .....odnawialna(wiatrowe bezpieczne?) 21.07.08, 10:09
          Tyle peanów głosi się o energetyce wiatrowej ale czy zastanawiano
          się jak tysiące wielkich wiatraków wpływa na klimat poprzez
          osłabienie i zmianę kierunku wiatrów. Czy obecnie od wielu lat
          panujące u nas susze nie są aby wynikiem powstrzymywania wiatrów na
          zachodzie Europy przez tysiące wiatraków? Czy nie skutkuje to
          zmniejszeniem dopływu do nas wilgoci znad Atlantyku i zmniejszeniem
          opadów? Za mało logicznego całościowego myślenia o środowisku. Za
          dużo wyśmiewania prawdziwych ekologów i wyzywania ich od oszołomów.
          Zastanówcie się bo czasu coraz mniej. A co ze szkodliwością
          elektrowni węglowych które wytwarzają skondensowane znaczne ilości
          pierwiastków radioaktywnych w popiołach i dymie? Węgiel takie
          zawiera często w znacznych ilościach. Przenoszone one są również do
          ścian budynków mieszkalnych(słynne pustaki) itd itd itd. To mniej
          szkodliwe niż elektrownie jądrowe?
    • kakens Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:40
      I to jest dowód jaką manipulacją są limity CO2. Elektrownia jądrowa sama
      wprawdzie nie emituje CO2, ale podczas całego procesu od wydobycia rudy, przez
      jej transport i obróbkę, już tak.
      • elekt-ronik Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:48
        a jak stal i cement potrzebne do budowy elektrowni wiatrowych?
        • kakens Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:50
          również. Dlatego dopóki nie policzy się i nie uwzględni całkowitego bilansu, to
          te wszystkie unijne limity zostaną tylko formą nacisku i sposobem na drenaż
          portfeli.
          • plxpl Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 09:34
            Tak to jest, że ilość energii (z paliw kopalnych) włożona w produkcje takiego
            wiatraka przewyższa ilość energii, jaką ten wiatrak wytworzy podczas całego
            okresu ekspolatacji. Różnice uzupełnia się w podatkach... ot euro-socjalizm.
            • em_obywatel Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? 21.07.08, 09:48
              Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? Kto ci placi? Kurde Wiatrki firmy
              Vestas maja 2-3 MW mocy. Stary, zeby na produkcje tego wiatraka zuzyc wiecej
              enrgii niz wypordukuje w ciagu swojego zycia to on nie wiem z czego by musial
              byc zrobiony. W godzine robi 2MWh energii. Kurde kto ci placi za propagnade.
              • elekt-ronik Re: Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? 21.07.08, 09:53
                a slyszal o tym, ze moc podawana przez producenta to moc maksymalna jaka taki
                wiatrak moze osiagnac?? ze wiatr nie wieje przez caly czas? niestety przy
                obecnym upolitycznieniu energetyki, to takie przypadki nieekonomicznosci beda
                sie szerzyc
                • lava71 Re: Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? 21.07.08, 09:59
                  Moc maksymalna wiatraków to jedno a to, ze sieć przesyłowa nie jest z gumy to
                  dwa. Kolega po prostu nie może pojąć, że wiatraki nie mogą pompować sieci bez
                  wcześniejszego zredukowania innych źródeł. Inaczej w gniazdkach mieli byśmy
                  takie zachwianie napięcia, że wszystko by strzeliło. Co ja gadam, wcześniej by
                  poleciały wszystkie trafa po drodze.
                  Inna sprawa to także ekonomia wykorzystania takich wiatraków ... teraz mocno
                  wsparta na polityce EU.
                  • raf-ber Re: Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? 22.07.08, 11:47
                    lava71 napisał:

                    > Moc maksymalna wiatraków to jedno a to, ze sieć przesyłowa nie jest z gumy to
                    > dwa. Kolega po prostu nie może pojąć, że wiatraki nie mogą pompować sieci bez
                    > wcześniejszego zredukowania innych źródeł. Inaczej w gniazdkach mieli byśmy
                    > takie zachwianie napięcia, że wszystko by strzeliło. Co ja gadam, wcześniej by
                    > poleciały wszystkie trafa po drodze.
                    > Inna sprawa to także ekonomia wykorzystania takich wiatraków ... teraz mocno
                    > wsparta na polityce EU.

                    Też żeście się wiatraków uczepili. "A co będzie jak nie będzie wiało?" no bywa
                    że koło ciebie nie wieje ale często jakieś 100km dalej już tak. Wsparcie
                    planowania energetyki wiatrowej długoletnimi obserwacjami meteo i metodami
                    statystycznymi pozwala opracować model lokalizacji siłowni wiatrowych i
                    odpowiednie sieci przesyłowej. Nie trzeba daleko szukać analogi wykazującej
                    wyższość metody rozproszonej nad scentralizowaną (w tym wypadku wielka
                    elektrownia atomowa). Sposób organizacji sieci internet jest najlepszym
                    przykładem. Brak dostaw energii z powodu awarii siłowni/sieci przesyłowej itd.
                    jednej z kilku robi problem - jednej z kilkuset już nie stanowi.. ciężko pojąć?
                    Do tego proces inwestycyjny trwający lata i z chwilą ukończenia wszystkich prac
                    daje efekt, tego problemu przy rozproszonej energetyce nie ma - ferma wiatrowa
                    powstaje o wiele szybciej. Budowa małych - przydomowych siłowni wcale nie musi
                    wiązać się z inwestycjami w sieć przesyłową - mogą po prostu ogrzewać wodę na
                    potrzebę gospodarstwa domowego i charakterystyka produkowanego napięcia jest
                    nieistotna. Sam koszt inwestycji dzięki skali można obniżyć nawet kilkukrotnie,
                    to samo się tyczy kolektorów /ogniw słonecznych czy małej retencji. Aspekt
                    ekonomiczny poruszany przez niektórych nie ma sensu jeśli nie bierze się pod
                    uwagę wszelkich kosztów, marginalizując tzw. koszty społeczne można wykazać że
                    nie rentowna jest budowa metra czy choćby linii kolejowych. Prawda jest taka że
                    z wielkiej inwestycji rządowej można jednym ruchem ukraść dużą forsę, a z mikro
                    dotacji to się trzeba sporo napracować żeby polityk jeden z drugim coś przytulili.
              • ereta Re: Kto ci glupot naopowiadal? Propagande robisz? 21.07.08, 17:46
                Jeśli masz wyobraźnię ijaką taką wiedzę to wyobraź sobie ile to jest
                2 MW i co z tym można zrobić
    • walley Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:41
      jak to jednak za komuny było dobrze:
      # 18 stycznia 1982 - Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie budowy Elektrowni
      Jądrowej Żarnowiec.
      # 31 marca 1982 - przekazano plac budowy generalnemu wykonawcy, którym był
      Energoblok-Wybrzeże; wkrótce rozpoczęto prace i przesiedlanie mieszkańców wsi
      Kartoszyno.
      # 31 grudnia 1983 - Rada Ministrów podjęła Uchwałę Nr 206 o planowanym terminie
      oddania do eksploatacji bloków: nr 1 (grudzień 1990 r.) i nr 2 (grudzień 1991
      r.)... itd. itp.. cos się działo.. a później..? Po zamknięciu budowy z dnia na
      dzień tysiące drogich urządzeń przeznaczonych do montażu w elektrowni stały się
      bezużyteczne. Większość z nich, w tym dwa z czterech reaktorów, zezłomowano.
      Jeden z pozostałych reaktorów odkupiła od Polski za symboliczną kwotę
      elektrownia jądrowa położona w fińskim mieście Loviisa, gdzie reaktor ów działa
      bezawaryjnie do dziś.. pytanie na marginesie: jakie siły polityczne protestowały
      w swoim czasie przeciwko budowie elektrowni atomowej Żarnowiec? a kto teraz
      nagle rozpoczyna akcję "Atom dla Polski?"
      • laska_dorna Działo się :) cały Żarnowiec powstał z kradzionego 21.07.08, 08:45
        cementu z budowy. Gdyby jakaś inwestycja w kapitalizmie była
        budowana z taką efektywnością, to szefa pociągniętoby do sądu za
        malwersacje
      • micro5 Re: Obciążyc Solidarność i naukowców 21.07.08, 08:55
        Prawda jest oczywista elektrownię atomowa przed ukończeniem
        zlikwidowano bo tak chcieli niedouczeni ekolodzy i pseudofachowcy z
        tytułami . Nalezy odkopać dokumenty tych szacownych ekspertów co
        wzięli dużą kase za przyłożenie się do likwidacji elektrowni która
        była bezpieczna dla srodowiska i darli mordy żę to jest
        niebezpieczne. Dlaczego żaden z dziennikarzy śledczych tego nie
        chce zrobic temat nie jest chodliwy czy się boją . Elektrownia
        Żarnowiec w połączeniu z elektrownia szczytowo-pompowa Zarnowiec to
        idealne dla polskiego systemu. Wszystkiemu winna jest Solidarnośc bo
        niektórym naukowcom za ten krzyk zagwarntowała stołki w Senacie.
        Niech dziennikarze odważnie napisza kto przyłozył sie do zmarnowania
        miliardów dolarów. Wygrali finowie co te reaktory zastosowali w
        elektrowni swojej i śmieją się z durnych polaków. Naukowcy eksperci
        co mieli wstęt do wszystkiego co rosyjskie a bezpieczne bo były to
        reaktory wrzące a wcześniej to wyjeżdzali na zapoznanie się z tym
      • cloclo80 Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 09:02
        Winę ponosi Solidarność która zażarcie protestowała przeciwko EA podając jako
        argument podtruwanie Trójmiasta czyli zamach na ludzi pracy, klase robotniczą
        czy jak tam to bydło zwał.
      • konrad.ludwik02 Tą siłą polityczną byli ... tzw. ekolodzy! 21.07.08, 11:07
        Tą siłą polityczną byli ... tzw. ekolodzy! Niestety, ulegli im
        politycy solidarnościowi, ugiął się nawet, choć niechętnie - Lech
        Wałęsa. A że inni nie mieli nic do powiedzenia, Żarnowiec
        poszedł "na przemiał", a teraz budzimy się z ręką w nocniku. Może ci
        pseudoekolodzy znajdą teraz jakieś realne alternatywne rozwiązanie
        problemu: nadmiar CO2, widmo braków energetycznych, kończenie się
        surowców energetycznych?
    • lava71 Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:50
      Prawda jest taka, że:
      A. przy obecnym wzroście zapotrzebowania na energię ... a taki występuje ... już
      za kilka lat osiągniemy granicę wydajności naszych elektrowni. Jesień i wiosnę
      jeszcze będziemy przeżywać ale w zimie i w lecie czekają nas regularne
      wyłączenia prądu.
      B. Polska to nie Skandynawia więc nie mamy naturalnych warunków na
      hydroelektrownie. Elektrownie wiatrowe bez kompensacji z hydroelektrowni są
      bardzo nieprzewidywalne w dostarczanej mocy ... poza tym na nasze potrzeby i tak
      niewystarczające.
      C. Pomimo wielkich pokładów węgla jesteśmy w organizacji, która nam skutecznie
      utrudni produkcję energii w obecny sposób poprzez kary za emisję CO2.
      Tak więc jeżeli chcemy egzystować na przynajmniej obecnym poziomie technicznym
      to musimy już teraz zacząć stawiać elektrownie atomowe. W przeciwnym wypadku już
      niedługo Polska stanie się wielką krainą agroturystyczną.
    • toja3003 Atomowy prąd jest za drogi. Nie chcę tej bomby! 21.07.08, 08:52
      • lava71 Re: Atomowy prąd jest za drogi. Nie chcę tej bomb 21.07.08, 09:32
        to co Polakom grozi to tylko bomba kaloryczna w postaci "szejak" czy "bigmaka".
        • toja3003 co ty mi o "Polakach", ja 21.07.08, 11:18
          jestem konkretnym Polakiem i odżywiam się zdrowo więc mnie ta bomba
          kaloryczna nie grozi ale atomowa może walnąć wbrew mej woli i
          przeciwko elektrowniom-atomówkom protestuję!
          • elekt-ronik Re: co ty mi o "Polakach", ja 21.07.08, 11:48
            ojoj, pewnie nie wiesz, ze w elektrowni atomowej nie moze dojsc do wybuchu
            atomowego, ale jak tu z takim kindergarten dyskutowac, ewidentny brak wiedzy
            • toja3003 ta, "nie może dojść" też mówili w Czarnobylu. 22.07.08, 15:50
              • 0.tech Re: ta, "nie może dojść" też mówili w Czarnobylu. 22.07.08, 16:08
                jestes idiota/ka, to co w czarnobylu sie stalo to ekspolzja wodoru, reaktor byl
                chlodzony woda, w momencie kiedy nie dalo sie obnizyc mocy reaktora, woda
                zaczela sie rozkladac na wodor i tlen i stad ta ekspolzja, polecam art

                www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=16&news_id=176625&layout=1&forum_id=3996&fpage=Threads&page=text
                z wiedza u zapalonych ekologow to kiepsko...
                • toja3003 argument "jesteś idiotą" mnie nie przekonuje i 23.07.08, 08:50
                  nie interesuje mnie dlaczego, jaka i czego eksplozja była w
                  Czarnobylu. Nawet gdyby tam końskie g...no eksplodowało to liczy się
                  dla mnie efekt. A efekt jest taki, że możesz wykitować a ty mi
                  bajeczki o wodorze opowiadasz. Powiedz je też ludziom, których
                  wczoraj we Francji napromieniowało 50 kilo uranu spuszczonego do
                  rzeki. Ale ty zamiast zająć się problemem będziesz mówić "to nie
                  uran ale sruran nie 50 kilo ale 5 albo 105 i tym napromieniowanym
                  nic nie grozi". Co ty rzecznik elektrowni atomowej jesteś? A co
                  zrobić z atomowymi śmieciami pytam konkretnie. Bo rozwiązania nie
                  ma, zgadza się? Ja bomby atomowej nie chcę i będę protestować do
                  upadłego. Polska musi pozostać strefą bezatomową!
                  • 0.tech Re: argument "jesteś idiotą" mnie nie przekonuje 23.07.08, 09:43
                    obawiam sie ze tytulu inzyniera to nie masz i wiedzy tez nie, ale co tam dzisaj
                    takie czasy mamy, ze byle krzykacz i ignorant lepiej wie, niz profesor, pewnie
                    nie czytales poprzedniego linku, troche by ci to uswiadomilo jaki byl efekt
                    ekspolzji w czarnobylu...
                    efekt byl tez taki, ze nawet zaloga elektrowni w czarnobylu przezyla...
                    ciekawi mnie twoje stwierdzenie o spuszczeniu 50kg uranu do rzeki we francji,
                    straszne marnotrastwo... az nie chce mi sie wierzyc, podrzuc linka do pogadamy,
                    zreszta uran nie stanowi wiekszego zagrozenia, raz ze malo promieniotworczy, dwa
                    nie odklada sie w ciele, ale ty dowodzisz ignorancji nie akceptujac takich
                    faktow, co tam dzisaj prawda jest to co maly kazio uwaza
                    problem odpadow atomowych ma rozwiazanie, mit jakoby, ze nie ma to kolejna bujda
                    ekologow, nie bede ci prawil o sposobach utylizacji, w kazdym razie z odpadow
                    wysoko radioaktywnych 95% jest recyklingowane (chocby ponownie na paliwo
                    nuklearne, mozna tez zdobyc rzadkie pierwiastki), po spreparowaniu to co
                    pozostalo jest absolutnie bezpieczne i moze zostac zlozone w kopalni soli, nie
                    widze tutaj zadnych zagrozen, odpady slaboradioaktywne sa zwyczajenie
                    kompresowane i rowniez skladane w kopalni soli, jednakze jest to juz idiotyzm,
                    bo z tym poziomem radiacji mozna sie z nimi obchodzic jak z innymi odpadami
                    przemyslowymi, tzn mozna je skladowac na zwyklym smietnisku, mozesz wiecej
                    poszukac na temat odpadow radioaktywnych w necie, bo temat obszerny, zrodla
                    ekologow nie sa dobrymi zrodlami
                    ah zapomnialem dodac, efekt wybuchu w czarnobylu byl rowniez taki, ze tylko
                    jeden reaktor zostal wylaczony z uzytkowania, reszta dzialala przez wiele wiele
                    lat...
                    zburze tez twoje wyobrazenia o bezatomowej polsce, obecnie mamy jeden dzialajacy
                    reaktor pod warszawa, kiedys byly dwa, Ewa i Maria, mamy tez skladowisko odpadow
                    radioaktywnych, bodajrze pod Rozanna
                    poza tym reaktor atomowy =/= bomba atomowa, konstrukcja nie pozwala na zajscie
                    takiego procesu
                    rzecznikiem elektrowni atomowej nie jestem, jestem za to zwyklym studentem
                    polibudy, ktory wie, ze bez energii atomowej nie bedzie rozwoju
                    • toja3003 Niestety ale na tym forum nie decydują dyplomy i t 23.07.08, 11:54
                      Niestety ale na tym forum nie decydują dyplomy i tytuły ale
                      umiejętność rzeczowej dyskusji i konkretne argumenty. Proponuję
                      zatem na tym się skoncentrować i rozmawiać o sprawie a nie o osobie
                      dyskutanta. Daruj sobie zatem dygresje typu „nie masz tytułu
                      inżyniera i wiedzy też nie”. Ja mógłbym to samo o tobie powiedzieć i
                      co z tego wynika dla dyskusji? Nic. Próbujesz relalytwizować skutki
                      tragedii w Czarnobylu wtrętami typu „ze nawet zaloga elektrowni w
                      czarnobylu przezyla”. Tymczasem zginęło tam co najmniej
                      kilkadziesiąt osób a co najmniej kilkaset zachorowało na chorobę
                      popromienną. Strefę wokół reaktora o promieniu 30 km musiało opuścić
                      ponad 100 tysięcy ludzi. Dla mnie wystarczy. Skoro tam się taki
                      wypadek zdarzył kto zagwarantuje, że się nigdy nie powtórzy? Ty?
                      Mnie takie gwarancje nie wystarczą. Lista wypadków w elektrowniach
                      atomowych jest długa i nie będę tu jej cytował i nie zmieni tego
                      próba ich bagatelizowania typu „starszne marnotrawstwo, bo gdzieś
                      coś wyciekło”. Mówisz, że 95% odpadów jest recyklingowane a to co
                      pozostaje jest „absolutnie bezpieczne”. Jak „absolutnie”? Absolutnie
                      absolutnie? Czy tylko absolutnie na 99%? Każda elektrownia atomowa w
                      wyniku rozpadu jądrowego zmienia uranowe pręty paliwowe w wysoce
                      radioaktywne odpady. Ze względu na radioaktywne promieniowanie są
                      one zagrożeniem dla człowieka. Dlatego odpady atomowe przez setki
                      tysięcy lat muszą być przechowywane w odizolowanych miejscach
                      niedostępnych dla ludzi, zwierząt i roślin. Elektrownie atomowe
                      eksploatowane są od około 50 lat, ale do dnia dzisiejszego nikt nie
                      wie, jak należy składować odpady promieniotwórcze. Na całym świecie
                      nie ma ani jednego „absolutnie” bezpiecznego miejsca na
                      przechowywanie wysoko radioaktywnych odpadów z elektrowni atomowych.
                      Krótki epizod wykorzystywania energii atomowej pozostawia po sobie,
                      w postaci odpadów radioaktywnych, ciężki spadek o znaczeniu niemal
                      globalno-historycznym. Gdyby już praczłowiek posiadał elektrownie
                      atomowe, jeszcze dziś musielibyśmy zabezpieczać jego odpady atomowe.
                      Masz prawo mieć swoje zdanie, ja mam swoje i przeciwko atomówkom
                      będę do upadłego protestował i też mam takie prawo.
                      • 0.tech Re: Niestety ale na tym forum nie decydują dyplom 23.07.08, 12:43
                        jak sie nie ma wiedzy i argumentow to sie pie.., pewnie tez nie wiesz, ze
                        istnieja naturalne skladowiska odpadow radioaktywnych, powstale w wyniku
                        dzialania natury i co? i nic ! generalnie to odpady radioaktywne mozna by i w
                        piwnicy przetrzymywac, sprawa rozdmuchana do granic mozliwosci i ci od razu
                        odpowiadam, ze odpady wysoko radioaktywne sa absolutnie absolutnie
                        zabezpieczone, nie ma zadnej mozliwosci, zeby zagrozily zdrowiu czlowieka, sam
                        wysoki poziom radioaktywnosci nie bedzie sie utrzymywal tez przez 100k lat, po
                        10.000 lat spada on do zupelnie bezpiecznego poziomu, a odpady przestaja byc
                        wysoce radioaktywne po zdecydowanie krotszym czasie, wiekszosc najbardziej
                        radioaktywnych pierwiastkow rozpada sie w ciagu DNI, i zapewniam cie, ze tylko
                        ekolodzy nie maja pojecia o skladowaniu odpadow radioaktywnych, na dobra sprawe
                        bezpieczniejszych od chocby chloru (pare dni temu byl w europie wypadek w
                        przemysle chemicznym, zatruciu ulego ponad 100 osob i co cisza! gdyby to byla
                        promieniotworczosc to wybuchlaby panika, popatrz tez na inne katastrofy
                        przemyslowe, chociazby wegiel? ile osob zginelo przy wydobyciu wegla?
                        katastrofach budowlanych? napewno wiecej jak ok. 30 w czarnobylu) co do
                        zabezpieczania odpadow atomowych to naprawde nie jest to taki problem jak sobie
                        to wyobrazasz, a z czegos energie produkowac trzeba...
                        pewnie do tego poprzedniego linka nie zagladales... no coz w kazdym razie zawsze
                        mozesz przeczytac, pojsc do biblioteki wypozyczyc ksiazki o czarnobylu, poczytac
                        o wplywie radioaktywnosci na zdrowie czlowieka, o elektrowniach atomowych i ich
                        typach, wtedy mozna porozmawiac, bo jak na razie to niewiedza swiecisz
                        aha a o tej "katastrofie" we francji to prosilem o jakies zrodlo, smieje sie
                        tylko z 50kg uranu w rzecze, bo nie mam pojecia jakby tam trafil, szczegolnie w
                        takiej ilosci, ale co tam ekolodzy wiedza swoje, ale twoje podjescie w stylu
                        "cokolwiek powiesz to i tak nie masz racji" jest zawsze dobrym argumentem
                        lista osob poszkodowanych w elektrowniach atomowych jest duzo mniejsza, niz
                        chocby poszkodowanych rolnikow przy produkcji biopaliw, ale nie zauwazasz, ze to
                        co ci przeszkadza to sama radioaktywnosc, czysty strach przed promieniowaniem...
                      • 0.tech Re: Niestety ale na tym forum nie decydują dyplom 23.07.08, 12:57
                        idz oprotestuj reaktor Maria, stara konstrukcja... zapomnialem tez napisac o
                        rozwoju techniki transmutacji w celu usuwania odpadow radioaktywnych, imo
                        idiotyzm, ale takich jak ty moze zupelnie zadowolic i co wtedy?
                        • toja3003 nadal swoją niepewność próbujesz 23.07.08, 14:00
                          pokrywać próbami skierowania dyskusji na osoby dyskutantów
                          dygresjami typu "idiotyzm", "nie masz wiedzy", "ekologowie nie mają
                          pojęcia". Zsłaniasz się linkami i źródłami ale na każdy link jest
                          inny link, na każde źródło inne źródło. Pretendujesz do posiadania
                          jedynie słusznej i absolutnej wiedzy? To nie jest postawa naukowa,
                          którą zawsze cechuje otwartość, sceptycyzm i wyważone, dobrze
                          uargumentowane sądy. Te zaś jeśli skrajne rzadko odpowiadają
                          rzeczywistości, bo są daleko idącymi uproszczeniami. Oto kilka
                          cytatów z pracy
                          www.boell.pl/download_pl/mity_energia_jadrowa.pdf
                          "Nie jest możliwe zapewnienie absolutnego bezpieczeństwa
                          transportu materiałów promieniotwórczych. Dotyczy to zarówno
                          transportu bezawaryjnego, jak i wypadków. Nie ma w pełni
                          skutecznego zabezpieczenia przewozów i pojemników przed atakami
                          terrorystycznymi. Poważny wypadek lub atak terrorystyczny
                          w czasie przewozu silnie promieniotwórczych odpadów, zużytego
                          paliwa lub dwutlenku plutonu może spowodować emisję ostrych
                          dawek śmiertelnych do najbliższego otoczenia oraz pojawienie się
                          długotrwałych, śmiertelnych dawek w promieniu kilku kilometrów
                          od pojazdu przewożącego radioaktywny ładunek.". No ale ty wiesz
                          swoje uparcie powtarzając "absolutnie bezpieczne". I dalej autorzy
                          opracowania stwierdzają "Reasumując, przetwarzanie nie przynosi
                          żadnych znaczących korzyści w tzw. jądrowym cyklu paliwowym, jeśli
                          chodzi o bezpieczeństwo, zabezpieczenia, surowce i kwestie
                          ekonomiczne.". Co ty na to? Ty masz rację a inni nie? "Dotychczas
                          nie ma składowisk dla szczególnie silnie radioaktywnych
                          odpadów długotrwałych". Piszą, że nie ma a ty mówisz, że są? Wnioski
                          praktyczne są takie: W przypadku reaktorów IV Generacji, lobby
                          przemysłu jądrowego ponownie obiecuje cykl paliwowy, który ma być
                          zamknięty nie tylko dla uranu i plutonu, ale także dla wszystkich
                          nuklidów transuranowych. W związku z tym, wymagany okres izolacji
                          finalnych składowisk skróciłby się do 1000 lat. Aby to nowe marzenie
                          mogło się spełnić niezbędne są, przede wszystkim, następujące
                          dwa elementy:
                          podział nuklidów w wypalonym paliwie, przeprowadzane w
                          bardzo czysty sposób,
                          transmutacja wybranych nuklidów transuranowych oraz kolejnych
                          nuklidów w reaktorach.
                          A zatem trzeba będzie stworzyć tzw. symbiotyczny cykl paliwowy
                          z reaktorami o prędkim spektrum (fast-spectrum reactors) i nowymi
                          typami reaktorów termicznych. Ten cykl paliwowy pozostanie
                          marzeniem, tak jak cykl paliwowy, którego projekt przedstawiono w
                          latach 60-tych ubiegłego wieku. Czyli mówimy o mrzonkach a ty
                          upierasz się, że nie ma problemu. Dla mnie jest.

                          • 0.tech Re: nadal swoją niepewność próbujesz 23.07.08, 14:40
                            zaczne od tego, ze jest to ksiazka wydana przez niemieckich Zielonych,
                            absolutnych fundamentalistow, a mowilem, zebys poczytal bardziej obiektywne
                            opinie, na razie obiecuje ci, ze przeczytam ta ksiazke w ciagu najbliszych dni i
                            odpowiem

                            na razie juz chce zdementowac pierwsze zdanie w ksiazce, jakobysmy odchodzili od
                            energii atomowej
                            en.wikipedia.org/wiki/Image:Nuclear_power_stations.png
                            na mapce niestety nie uwzgledniono np. planow Wlochow, ktorzy maja rowniez
                            zamiar rozwijac swoja energetyke atomowa...
                            co do przedstawionych cytatow to imo czysta pseudonauka, madrze brzmi, nie
                            tlumaczy czemu tak mialoby byc, w sprawie transportu, mowilem, zebys przeczytal
                            o utylizacji odpadow radioaktywnych, uwazam, ze zalane w szkle i betonie,
                            umieszczone w pociagu pancernym sa duzo bezpieczniejsze, niz jak mowilem
                            powiedzmy transport ropy, ropa moze wycieknac powodujac skazenie wod gruntowych,
                            podczas gdy nawet atak terrorystyczny na taki castor-transport bylby bezcelowy,
                            powiedz mi jak ten pluton mialby dostac sie do organizmow? musialby to byc
                            potezny ladunek(atomowy?), zeby rozrzucic ladunek po oklicy w postaci pylu, duzo
                            atrakcyjniejszym celem wydaja mi sie tamy, czy tez przemysl chemiczny,
                            uwolnienie duzej ilosci amoniaku skutecznie wytruloby okolice...
                            o cyklu paliwowym nie pisalem, ale sie uparles na niego, prawdopodobnie nie
                            wiesz, ze to co uzyskuje sie w wyniku recyklingu to paliwo jadrowe (w
                            pojedynczym cyklu elektrownia zuzywa 1-2% calego paliwa, nie uwazasz, ze to
                            marnotrastwo?), uzyskuje sie rowniez rzadkie pierwiastki i izotopy, chociazby
                            dla przemyslu i medycyny, ktore maja swoja wartosc rynkowa, dzisaj na bankier.pl
                            pisali o ich eksporcie przez Polatom z reaktoru Maria... nie wiem skad sie biora
                            wyliczenia ekologow, co do oplacalnosci elektrowni atomowych (i kreatywne
                            wyliczenia na temat oplacalnosci energii odnawialnej...)
                            -"Dotychczas nie ma składowisk dla szczególnie silnie radioaktywnych odpadów
                            długotrwałych" a to ciekawe? wiec co sie robi z tymi odpadami? wklada do pociagu
                            i pociag jezdzi w te i we wte?
                            -co do cyklu paliwowego w reaktorach IV generacji tzw samopowtarzalnych, to co
                            przedstawiles to madro brzmiacy belkot nie majacy nic wspolnego z
                            rzeczywistoscia, reaktory predkie sa znane od dziesiecioleci, istnieja tez
                            obecnie i dzialaja na zasadach komercyjnych, jednakze dopiero teraz wzroslo nimi
                            zaintersowanie, gdyz umozliwiaja praktycznie nieograniczona produkcje energii,
                            niezaleznie od kosztow U235, gdyz moglyby wykorzystywac tor, U238, czy pluton
                            jako swoje paliwo, przeszkoda sa jednak wyzsze koszty takowej inwestycji, a co
                            to ma wspolnego z utylizacja odpadow? to ze pluton jest takowym odpadem, z
                            transmutacja niekoniecznie maja wiele wspolnego, sam pisalem, ze jak na razie to
                            sci-fi, zupelnie niepotrzebne
                            w kazdym razie wysylam ci wiadomosc prywatna i odpowiem kiedy przeczytam ta ksiazke
                            • toja3003 Co to znaczy „mowilem, zebys poczytal bardziej obi 23.07.08, 16:27
                              Co to znaczy „mowilem, zebys poczytal bardziej obiektywne opinie”?
                              Obiektywne czyim zdaniem? Twoim? Pracowników agencji atomowych czy
                              naukowców, którzy z tego żyją? Ci są dla mnie najmniej obiektywni,
                              bo bronią swoich interesów zawodowych. Jakbym był fizykiem atomowym
                              czy pracownikiem jakiejś atomowej agencji to też bym gardłował, że
                              potrzeba nam jak najwięcej atomówek. I dlatego właśnie w społecznym
                              interesie powstały niezależne ruchy ekologiczne żeby demaskować mity
                              rozpowszeniane przez fundamentalistycznych technokratów i atomowych
                              integrystów. Zatem nie przekonują mnie twoje hasła typu „nie wiem
                              skad sie biora wyliczenia ekologow, co do oplacalnosci elektrowni
                              atomowych”. Nie wiesz to się dowiedz i komentuj, bo tak to nie jest
                              argument prawda? A prawdy nie zmienisz, nawet jakbyś 100 razy
                              powtórzył „to co
                              przedstawiles to madro brzmiacy belkot nie majacy nic wspolnego z
                              rzeczywistoscia”. A to co ty przestawiłeś to co jest? Głupio
                              brzmiący bełkot? To są pseudowypowiedzi a nie rzeczowe argumenty. I
                              niczego nie zmienia zasłanianie się wymijająco „odpowiem jak
                              przeczytam książkę”. Po prostu wszelkie modele oceny bezpieczeństwa
                              atomówek są modelami właśnie czyli uproszczeniami rzeczywistości. I
                              nie ma takiej możliwości żeby w 100% zagwarantować, że nie będzie
                              katastrof samolotowych. Będą tak długo jak będą samoloty. Jak ktoś
                              chce może nimi nie latać. Przymusu nie ma. Ja latam, więc świadomie
                              ryzykuję. Mój wybór. Ale nikogo nie zmuszam żeby robił to samo.
                              Owszem, ten ktoś nielatający może dostać najwyżej w łeb jak mu jakiś
                              katastrofalny odłamek z góry spadnie i nic na to nie poradzi. Ale
                              jeśli chodzi o elektrownie atomowe to mamy alternatywy energetyczne
                              i tu są różne zdania. Różne szacowania i przede wszystkim różne,
                              indywidualne oceny ryzyka z tym związanego. Stąd różne ludzkie
                              postawy. Musisz się z tym pogodzić. Walcz o swoje racje a ja będę
                              walczył o swoje. Możesz mnie nazywać „idiotą” i co z tego? Krzykiem
                              niczego nie zmienisz, żyjemy w demokracji, głosujemy, są referenda,
                              protesty i zobaczymy czyje będzie na wierzchu. Ja mobilizuję kogo
                              się da przeciw atomowi a ty rób swoje dla swojego lobby. Niedawno w
                              Szwecji wysiadła pompa chłodząca w atomówce, potem druga. A gdyby
                              były tylko dwie? Były cztery. A pracownicy pijani. Jesteś pewien, że
                              ludzie nie mogą doprowadzić do katastrofy? Ja nie jestem. Więc
                              gdybyś nie wiem jak zaklinał na wszystkie całki i różniczki, że na
                              pewno ale to na pewno energetyka atomowa jest najabsolutniej
                              bzepieczna ja zawsze odpowiem, że nie jest. I żaden ekspert-noblista
                              tego nie zmieni, bo decyzję o moim zdrowiu i życiu podejmuję ja. I
                              tak jest w każdej dziedzinie. Profesor medycyny może pukać się w
                              czoło dlaczego nie decyduję się na operację i dlaczego
                              działam „nieracjonalnie” czy „nieobiektywnie” ale to mój racjonalizm
                              i mój obiektywizm a zatem i moja decyzja. Kropka.
                              • 0.tech Re: Co to znaczy „mowilem, zebys poczytal b 23.07.08, 17:44
                                nie kazdy robi dla przemyslu atomowego, szczegolnie u nas w polsce, gdzie
                                najwiekszym problemem bedzie pewnie znalezenie/wyszokolenie kadry... i ucz sie
                                od usera gandharwa, ktory potrafi przedstawic konkretne fakty i ktory jakas
                                wiedze posiada, niestety ty wypisujesz durnoty o ktorych pojecia nie masz, ale
                                to absolutnie zadnego, co do tego pseudobelkoty, odpisalem ci, ze powiazali
                                kilka spraw na raz, nie podali zadnych faktow i tyle, tzn podali fakty, ze
                                reaktory samopowielajace nie istnieja BRAWO...
                                i dzieki za to, ze stanowisz dowod na popracie mojej teorii, ze w obecnych
                                czasach wlasny indywidualizm, uczucia, a nie logika i wiedza, sa cenniejsze, bo
                                co tam moze wiedziec jakis doktor, przeciez ty lepiej wiesz (czujesz).
                                dla twojej wiadomosci w demokracji nie rzadza ci ktorzy najglosniej krzycza,
                                elektrownie atomowa popieraja z reguly ludzie o statecznych pogladach i
                                umiarkowani nie lewacko-anarchistyczna holota, czy rolnicy, ktorzy jak zawsze
                                beda chcieli jak najwiecej wycisnac...
                                • toja3003 Czy potrafisz w dyskusji wznieść się ponad podwórk 24.07.08, 09:48
                                  Czy potrafisz w dyskusji wznieść się ponad podwórkowe zawołania
                                  typu „wypisujesz durnoty o ktorych pojecia nie masz”
                                  czy „pseudobelkoty”? Czy potrafisz zrozumieć, że nie masz monopolu
                                  na nieomylność? Nie jest też prawdą, że „logika i wiedza” stoją w
                                  opozycji czy izolacji do indywidualnej oceny ryzyka przez
                                  poszczególnych ludzi. Dopiero całość tych sfer tworzy rzeczywistość
                                  i determinuje ludzkie działania. Nie ma bowiem jedynie słusznej
                                  logiki. Są różne logiki, bo są różne modele rzeczywistości a model
                                  jest zawsze tylko jej uproszczeniem.

                                  I tu też nie ma reguły jak daleko można posuwać się w jej
                                  uproszczeniach. Porównaj choćby efekty zastosowania logiki binarnej
                                  i wielowartościowej w technice. Są różne. Popatrz na strategie
                                  wyboru w organizacji przedsięwzięć w dowolnej dziedzinie. W
                                  złożonych sytemach mamy do czynienia z analizą wielokryterialną
                                  gdzie różnie można definiować kryteria i przypisywać im różne wagi.
                                  Zatem wynik takiej analizy może być różny.

                                  Często pozostajemy zatem w menedżerskim trójkącie sił: koszty, czas,
                                  jakość (funkcjonalność). Dwa pierwsze czynniki mają jednoznaczne
                                  miary ale trzeci już nie. Są różne strategie kwalitonomiczne i różne
                                  modele referencyjne (np. ISO). Nie zgadzam się zatem na dyktat
                                  decyzyjny w sferze atomowej oparty o arbitralne decyzje jakiejś
                                  grupy ludzi. Bo nie oni będą decydować o mojej ocenie ryzyka
                                  związanego z konkretną sytuacją. A te oceny są różne.

                                  W szkołach dzieciom pokazuje się na rachunku prawdopodobieństwa, że
                                  szóstkę w totka można trafić z prawdopodobieństwem 1:15000000 i to
                                  nie znaczy, że nikt po takiej lekcji nie zagra w totka. Jedni grają
                                  inni nie. Bo indywidualnie oceniają to prawodopodbieństwo w
                                  kontekście ryzyka związanego z utratą opłaty i możliwej wygranej.
                                  Pisałem o lotnictwie. Każdy kto parę lat temu wsiadał do Concorda,
                                  który uległ katastrofie zapewne wiedział, że latanie jest
                                  statystycznie „bezpieczne”, mógł nawet znać stosowne rozkłady tych
                                  statystyk. Cóż z tego skoro zginął? Mogły też być inne decyzje na
                                  zasadzie „wiem, że latanie jest bezpieczne ale nie lecę, bo uważam,
                                  że statystyczne ryzyko jest dla mnie zbyt duże”. Czy ta druga grupa,
                                  która z tego powodu nie zginęła w tej katastrofie miała rację?
                                  Odpowiedź na to pytanie jest właśnie indywidualna i też logiczna a
                                  jednak może być różna.

                                  Podobnie jest z energetyką atomową. Jakie jest prawdopodobieństwo,
                                  że Czarnobyl się powtórzy? Potrafisz je wyliczyć? Bo na twoje
                                  wyliczenia mogą być inne wyliczenia i inne wyniki ale jedno będzie w
                                  nich wspólne: ta wartość jest większa od zera a to znacza
                                  prawdopodobieństwo śmierci ludzi przy takiej awarii więc jaki
                                  współczynnik liczbowy przyjmiesz dla wartościowania życia ludzkiego?
                                  Masz prawo przyjąć swój dla swojego życia a mój dla mojego życia
                                  może być zupełnie inny więc ten sam model matematyczny przy różnych
                                  współczynnikach może dać różne wyniki. Stąd spekulacja „elektrownie
                                  atomowa popieraja z reguly ludzie o statecznych pogladach i
                                  umiarkowani” jest nieudowodniona.

                                  Jest też wielu ludzi „statecznych i umiarkowanych”, którzy są
                                  przeciwni energetyce atomowej. Zresztą kto ma decydować o
                                  czyjejś „stateczności” i „umiarze”? Ty? W jaki sposób chcesz
                                  tą „stateczność” i „umiar” mierzyć? Nie wszystko zatem da się
                                  sprowadzić tylko do techniki i z tym musisz się pogodzić. Masz prawo
                                  mieć swoje zdanie, ja mam swoje i przeciwko atomówkom będę do
                                  upadłego protestował i też mam takie prawo.
                                  • mikk Re: Czy potrafisz w dyskusji wznieść się ponad po 24.07.08, 10:08
                                    prawdopodobienstwo, ze Czarnobyl sie nie powtorzy wynosi jakies
                                    100%, bo obecnie nie ma takich technicznych mozliwosci, zeby
                                    probowac "recznie" sterowac praca reaktora,
                                    czy moze dojsc do awarii w elektrowni atomowej?? oczywiscie, ze tak,
                                    ale nie musi ona byc wcale grozna dla otoczenia,

                                    mozesz protestowac do upadlego przeciwko eletrowniom atomowym, tak
                                    jak ja moge twierdzic, ze od sasiedztwa el. weglowej wolalbym
                                    sasiedztwo el. atomowej
                                    • toja3003 mnie nie interesuje "jakies 100%" 24.07.08, 11:35
                                      ale 100% bez przymiotników a takiej gwarancji nie ma. I oczywiście
                                      możesz protestować zgodnie ze swoimi przekonaniami a ja według
                                      swojego zdania, jak wygrasz podporządkuję się demokratycznym
                                      decyzjom, na razie na szczęście nie mamy elektrowni atomowych w
                                      Polsce i o to będę też dalej walczył.
                                      • mikk Re: mnie nie interesuje "jakies 100%" 24.07.08, 12:21
                                        ok, to masz 100% bez jakies - eksperymentu radzieckich naukowcow z
                                        Czarnobyla nikt nie powtorzy...
                                        • toja3003 tak, a ty zagwarantujesz, że tak będzie, 24.07.08, 14:32
                                          dziękuję beze mnie.
                                          • mikk Re: tak, a ty zagwarantujesz, że tak będzie, 24.07.08, 17:07
                                            ja nie, ale o to postarali sie konstruktorzy reaktorow...
                                            • 0.tech Re: tak, a ty zagwarantujesz, że tak będzie, 24.07.08, 17:31
                                              chociazby w taki sposob, ze po przekroczeniu pewnej mocy paliwo ulega
                                              zniszczeniu, albo wyparowuje moderator, albo... albo... albo... czarnobyl mogl
                                              zajsc tylko w sowietskim sojuzie...
                                              • toja3003 Nie da się w 100% wykluczyć awarii w elketrowniach 25.07.08, 09:39
                                                Nie da się w 100% wykluczyć awarii w elektrowniach atomowych i one
                                                się zdarzają – takie są fakty. A każdy ma prawo różnie je
                                                interpretować. Stąd opowiadam się za wolnością wypowiedzi w tej
                                                kwestii oraz rzeczową dyskują. Myślę, że w demokratycznej III RP
                                                pwoinniśmy wykorzystać istniejące mechanizmy prawne aby podjąć
                                                określone decyzje. Proponuję:
                                                1. Rozpisać ogólnokrajowe referndum czy chcemy elektrowni atomowych
                                                w Polsce.
                                                2. Przy odpowiedzi „tak” na pytanie w punkcie 1. rozpisać lokalne
                                                referendum wśród ludności zamieszkałej w pobliżu planowanej
                                                elektroni atomowej.

                                                Jako legalista deklaruję ze swej strony, że podporządkuję się
                                                demokratycznym decyzjom.
                                                • 0.tech Re: Nie da się w 100% wykluczyć awarii w elketrow 25.07.08, 10:17
                                                  awarie zawsze beda sie zdarzaly, nie ma rzeczy niezawodnych, ale konkretnie
                                                  mowimy o przypadku czarnobyla, nadal nie zechciales zapoznac sie z jego
                                                  historia, jak np. naginano prawo, zeby uniknac instalacji zabezpieczen, bo w
                                                  sowietskim sojuzie najwazniejsze bylo tanio i szybko, najlepiej na urodziny
                                                  partyjaniaka albo rocznice rewolucji, a twoje gadanie czysto filozoficzne nie
                                                  wnosi wiele do dyskusji na temat energetyki...
                                                  • toja3003 odpowiedź załączam niżej chyląc czoła 25.07.08, 13:06
                                                    przed autorytetem Pana Profesora Krzysztofa Żmijewskiego. A ekspert
                                                    to nie byle jaki ale najwyższej klasy, jako że jest wykładowcą na
                                                    Wydziale Energetyki naszej czołowej uczelni technicznej, tj.
                                                    Politechniki Warszawskiej. Ponadto ma ma wielką wiedzę praktyczną
                                                    gdyż nawet przez kilka lat był prezesem Polskich Sieci
                                                    Energetycznych. Pan Profesor już w pierwszym zdaniu swojego wywodu
                                                    jednoznacznie stwierdza: „Budowa elektrowni jądrowej nie rozwiąże
                                                    niestety żadnego z problemów polskiej energetyki”.

                                                    Ta opinia wystarcza mi całkowicie. Skoro „nie rozwiąże” to
                                                    energetyka atomowa jest w naszym kraju zbędna, to jasne.
                                            • toja3003 to ładnie, że się "postarali", ja 25.07.08, 09:26
                                              też postaram się propagować moją ocenę tych starań.
                                              • mikk Re: to ładnie, że się "postarali", ja 25.07.08, 09:46
                                                to moze najpierw poczytaj o Czarnobylu i zabezpieczeniach
                                                stosowanych w obecnych reaktorach, a potem wyrob sobie ocene i
                                                propaguja ja ile wlezie i gdzie sie da, bo na razie jedyny argument
                                                to "atom jest be" i "wiem lepiej"
                                                • toja3003 Powiem wprost: jestem laikiem w tej dziedzinie, ni 25.07.08, 13:04
                                                  Powiem wprost: jestem laikiem w tej dziedzinie, nie znam się na tych
                                                  technikach, więc mimo, że staram się „poczytać coś” to jednak
                                                  pozostają wątpliwości. Myślę zresztą, że reprezentuję zdecydowaną
                                                  większość Polaków, bo większość też nie jest specjalistami, którzy
                                                  znają się na rzeczy. Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak polegać
                                                  na ich zdaniu w nadzieji, że się nie mylą.

                                                  Stąd z wielką uwagą i szczegółowo przestudiowałem niezwykle wyważoną
                                                  i precyzyjnie uargumentowaną wypowiedź Pana Profesora Krzysztofa
                                                  Żmijewskiego. A ekspert to nie byle jaki ale najwyższej klasy, jako
                                                  że jest wykładowcą na Wydziale Energetyki naszej czołowej uczelni
                                                  technicznej, tj. Politechniki Warszawskiej. Ponadto ma ma wielką
                                                  wiedzę praktyczną gdyż nawet przez kilka lat był prezesem Polskich
                                                  Sieci Energetycznych. Cóż, przed takim autorytetem pozostaje mi
                                                  tylko pochylić czoła i pokornie zgodzić się niepodważalną logiką
                                                  Pana Profesora Żmijewskiego.

                                                  Pan Profesor już w pierwszym zdaniu swojego wywodu jednoznacznie
                                                  stwierdza: „Budowa elektrowni jądrowej nie rozwiąże niestety żadnego
                                                  z problemów polskiej energetyki”. Ta opinia wystarcza mi całkowicie.
                                                  Skoro „nie rozwiąże” to energetyka atomowa jest w naszym kraju
                                                  zbędna, to jasne.

                                                  I jakże piękny, wręcz wizjonerski ale niezwykle praktycznie osadzony
                                                  jest koniec wywodu Pana Profesora, wskazujący na możliwość
                                                  korzystania z energii słonecznej. Ale rozumiem, że są różne zdania w
                                                  Polsce, że nie każdy jest zdecydowanym przeciwniekim elektrowni
                                                  atomowych w Polsce jak ja. Dlatego ponownie proponuję:

                                                  1. Rozpisać ogólnokrajowe referndum czy chcemy elektrowni atomowych
                                                  w Polsce.
                                                  2. Przy odpowiedzi „tak” na pytanie w punkcie 1. rozpisać lokalne
                                                  referendum wśród ludności zamieszkałej w pobliżu planowanej
                                                  elektroni atomowej.

                                                  Jako legalista deklaruję ze swej strony, że podporządkuję się
                                                  demokratycznym decyzjom.

                                                  • mikk Re: Powiem wprost: jestem laikiem w tej dziedzini 25.07.08, 21:00
                                                    czytajac artykul Pana profesora mialem w duzej czesc wrazenie, ze jest to zapis wypowiedzi babeczki z Greenpace'u w TOK FM ze srody lub czwartku, te same argumenty, ta sama wiara, ze wystarczy poprawienie efektywnosci energetycznej oraz energetyka odnawialna (wiatrowa, biomasa i biogaz - jak rozumiem polskie rolnictwo z produkcji zywnosci ma sie przestawic na produkcje biomasy, a reszte kraju zajma wiatraki, wiem przesadzam)...

                                                    ciekawe dlaczego twierdzisz, ze to ekspert najwyzszej klasy i autorytet?? z podpisu pod atrykulem?? gwarantuje, ze na Jego wydziale znajdzie sie profesor, ktory bedzie mial zdanie calkowicie odmienne, taki juz urok naukowcow...

                                                    w przedostatnim akapicie autor stwierdza, ze wszystkie Jego wczesniejsze tezy i wyliczenia daja 2 lata na dyskusje, bo nie wyklucza mozliwosci budowy elektrowni atomowej, takze Twoja teza wysnuta z jednego zdania na poczatku tekstu nie trzyma sie kupy...
                                                  • 0.tech Re: Powiem wprost: jestem laikiem w tej dziedzini 26.07.08, 09:00
                                                    ot taki dupek z niego, ze kazde zdanie, moze wykorzystac przeciw tobie, raz taki
                                                    argument raz inny, zeby po prostu krytykowac atom
                                                    tak dla zasady

                                                    co do profesorkow, moze nie jestem na energetyce, ale WSZYSCY jakich znam
                                                    popieraja energie atomowa, a sam profesor przyznaje, ze innych specjalnie
                                                    mozliwosci nie ma, to ze nas energetyka odnawialna jest bardzo watpliwe (ciekawe
                                                    ile jeszcze biopaliw trzeba bedzie, jak na razie energetyka alternatywna
                                                    biopaliwami stoi), technologie czystego wegla nie zostaly jeszcze dokladnie
                                                    zbadane...
                                                  • toja3003 tak wiem, dla ciebie autorytet to ktoś 28.07.08, 09:07
                                                    z twoimi poglądami. Dla mnie liczą się fakty.
                                                    Proponuję:
                                                    1. Rozpisać ogólnokrajowe referndum czy chcemy elektrowni atomowych
                                                    w Polsce.
                                                    2. Przy odpowiedzi „tak” na pytanie w punkcie 1. rozpisać lokalne
                                                    referendum wśród ludności zamieszkałej w pobliżu planowanej
                                                    elektroni atomowej.
                                                    Jako legalista deklaruję ze swej strony, że podporządkuję się
                                                    demokratycznym decyzjom.

                                                  • mikk Re: tak wiem, dla ciebie autorytet to ktoś 28.07.08, 10:42
                                                    odnosze wrazenie, ze to wlasnie dla Ciebie autorytetem jest
                                                    czlowiek, ktory ma takie same poglady jak Ty, przed przeczytaniem
                                                    artykulu nie miales pojecia o Jego istnieniu, a teraz jest dla
                                                    Ciebie ekspertem i autorytetem, brawo, gratuluje, zwlaszcza, ze
                                                    wybierasz jedno zdanie z poczatku artykulu, bo konczowka juz nie
                                                    potwierdza Twojej tezy...

                                                    wbrew temu co sadzisz zgadzam sie z czescia argumentow pana
                                                    profesora oraz dzialaczki Greenpeacu, po prostu jestem przeciwnikiem
                                                    demonizowania energii atomowej i straszenia ludzi mitycznym
                                                    Czarnobylem,

                                                    referendum w tym momencie nie ma sensu z powodu powtarzanych przez
                                                    20 lat klamstw na temat Czarnobyla, trzebaby poswiecic kilka lat na
                                                    ich odkrecanie, wynik bylby taki, ze bylaby zgdoda na budowe,
                                                    ale "nie w moim ogrodku", a tych paru lat brakuje nawet wedlug
                                                    Twojego autorytetu...
                                                  • toja3003 he, he "referendum nie ma sensu". Tak? 28.07.08, 10:57
                                                    Bo najpierw "trzebaby poswiecic kilka lat na ich odkrecanie, wynik
                                                    bylby taki, ze bylaby zgdoda na budowe". A może po cichu chcesz za
                                                    innych decydować, boczkiem wprowadzić atomówki do kraju? To odkręcaj
                                                    ty w jedną stronę a ja w drugą i za te "parę lat" zróbmy to
                                                    referendum. Boisz się? Ja nie.
                                                  • mikk Re: he, he "referendum nie ma sensu". Tak? 28.07.08, 11:51
                                                    przeczytaj uwaznie co napisalem,
                                                    pozniej sprobuj zrozumiec co napisalem...
                                                  • toja3003 daruj sobie teksty typu 28.07.08, 14:35
                                                    "przeczytaj uwaznie co napisalem, pozniej sprobuj zrozumiec co
                                                    napisalem...", bo ja też mogę napisać: przeczytaj uwaznie co
                                                    napisalem, pozniej sprobuj zrozumiec co napisalem...
                                                    I co z tego wynika dla dyskusji? Nic. Spotkamy się przy urnie
                                                    referendalnej i tam rozstrzygniemy nasz spór.
                                                  • mikk Re: daruj sobie teksty typu 28.07.08, 15:47
                                                    rece po prostu opadaja...
                                                  • toja3003 zgadza się, mnie już dawno opadły. 28.07.08, 16:00
                          • orfi82 Re: nadal swoją niepewność próbujesz 24.07.08, 12:36
                            Hmm toja3003 tak protestujesz przeciwko energi atom owej. To
                            dlaczego korzystasz z prądu z węglówki co? Podmam przykład łódxki:
                            są tam 3 elektrociepłownie i rocznie emitują one ok 40kg
                            radioaktywnego Uranu do atmosfery plus 2-3 tony radioaktywnego
                            Toru... Samochodem też nie piwinieneś jeździć ponieważ nie jest w
                            100% bezpieczny ile ludzi zgineło co? A z Autobusu też pewnie
                            korzystasz podam wypadki Grenoble, teraz Chorwacja i Bułgaria co
                            najlepiej zamknij się w szklanej trumnie i siedź dopóki dopóty nie
                            skończy się tobie powietrze...
                            • toja3003 orfi82, ty rób jak ty uważasz a ja 24.07.08, 14:34
                              mam swoje zdanie i przy nim pozostaję. Masz z tym problem?
    • zorba07 Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:55
      Niestety, rzeczywiście nie uciekniemy.
      Jak podaje autor artykułu 1 stycznia 2013 roku naprawdę czeka nas
      skokowa podwyżka cen energii elektrycznej - ale w czarnym
      scenariuszu nawet o 300% - wynikająca z konieczności zakupu praw do
      emisji. A prawa do emisji od 1 styczia 2013 roku będzie można kupić
      jedynie na giełdzie (i to jednej wspólnej w Europie). Z definicji
      praw do emisji będzie mniej, niż wynika z zapotrzebowania - i tutaj
      właśnie pojawia się problem Polski. Bo nasza gospodarka jest bardzo
      energochłonna (wcale nie wynika to z zapóźnień a jedynie z
      charakteru: wiadomo, że huta potrzebuje więcej energii niż londyński
      bank do wypracowania takiego samego zysku) a produkcja energii w
      większości opiera się na węglu (najbardziej "brudna" z metod
      produkcji energii elektrycznej). Jeśli praw do emisji będzie zbyt
      mało to wiadomo, że kupią je przede wszystkim państwa bogate, a
      zabraknie ich dla państw mniej zamożnych (czytaj: kupi je stara
      piętnastka, a zabraknie dla nowych państw członkowskich). Skoro ich
      zabraknie, a nie będziemy chcieli wyłączyć oświetlenia, komputerów,
      hut, pociągów, etc. - to będziemy nadal produkować energię
      (pamiętajmy: z węgla), ale płacąc nie za świadectwa emisji ale po
      prostu karę za emisję bez posiadania prawa do emisji ( i tu cena
      jest kilkakrotnie wyższa niż za samo świadectwo). Stąd właśnie
      konieczność budowy elektrowni, które nie emitują gazów
      cieplarnianych (CO2 - dwutlenek węgla).
      I tutaj mamy kilka możliwości: możemy spróbować wybudować (problem
      nie z technologią, bo ta jest doskonale znana i sama budowa i
      eksploatacja takiej elektrowni nie nastręcza większych problemów, a
      z oporem społecznym), na początek jedną, a docelowo co najmniej
      kilka elektrowni atomowych (nie emitują w ogóle gazów
      cieplarnianych) - niestety, od podjęcia decyzji politycznej do
      zbudowania upłynie co najmniej kilkanście lat; spróbować
      zainwestować w czyste technologie węglowe (słyszałem, że premier
      W.Pawlak lansuje tą technologię - w końcu węgla mamy sporo) -
      niestety, nikt nie ma gotowej do zastosowania na masową skalę
      technologii, stąd nie wiadomo kiedy i za ile będzie ona dostępna;
      lub pójść w technologię energetyki odnawialnej (wiatraki,
      elektrownie wodne, biogazownie, etc.) - niestety, te metody w
      ogólnym bilansie może dać kilka-kilkanście procent potrzebnej
      energii.
      Jaki stąd wniosek? Nie najlepszy: jeśli nawet zdecydujemy się na
      rozwijanie wszystkich wymienionych technologii to i tak będzie za
      późno, aby wyeliminować koniecność drastycznej podwyżki cen energii
      w roku 2013. Jednak z uwagi na to, iż większość z obecnie
      zainstalowanych mocy wytwórczych już lub za chwilę odejdzie na
      emeryturę, że każda inwestycja w energetyce to długie lata (budowy
      ale i uzgodnień społecznych), to jest to ostatnia chwila aby podjąć
      poważne decyzje co do dalszego rozwoju energetyki w Polsce.
      Niestety, w artykule jak i w komentarzu napisano wyłącznie o mocach
      wytwórczych. Natomiast już w tym roku, przy bardzo wysokich
      temperaturach, mogą grozić nam ograniczenia w dostawie prądu. I nie
      wynikną one z braku mocy wytwórczych, ale braku możliwości
      przesyłowych - stan sieci przesyłowej jest bardzo zły. Stąd przy
      budowie dużych źródeł energii problemem będzie nie tylko akceptacja
      społeczna, ale i znalezienie takiej lokalizacji, która pozwoli
      wyprowadzić moc z elektrowni do istniejącej sieci.
      I ostatnia sprawa: jeśli chodzi o akceptację energetyki jądrowej,
      zastanawiające może się wydawać, że największymi zwolennikami
      elektrowni atomowych są ci, którzy mieszkają w ich pobliżu. Ale ten
      paradoks jest akurat prosty do rozwiązania: po pierwsze państwo
      gwarantuje im różego rodzaju bonusy w zamian za sąsiedztwo
      elektrowni, a poza tym ich wiedza o takiej elektrowni jest większa.
      Zresztą to działa i w Polsce w odniesieniu do np. elektrowni czy
      kopalni w Bełchatowie. W końcu każdy chyba wie, która gmina i
      dlaczego jest w Polsce najbogatsza?
      • micro5 Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 09:02
        Masz rację ale jesteś jednym z niewielu , niedouczeni samocno
        okopani i naiwni. Niedługo emerytów i rencistów bedzie stać tylko na
        żarówke do oświetelnia wieczorem taka bezie cena energii. Nikt nie
        pisze ile osób umiera w wyniku kumulacji pierwiastków radioaktywnych
        ze spalanego węgla w okolicy elektrownie podobno czystej. POlska
        to dziwny naród zawsze dba o innych a nie o siebie.
    • cloclo80 Z elektrownią czy bez i tak będzie 70% podwyżki 21.07.08, 08:58
      Kolejne mydlenie oczu. Lobby energetyczne wymusza na rządzie prezent w postaci
      elektrowni.
    • kakens Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 08:59
      A wszystko to w imię obniżenia emisji co2 o kilkanaście procent. Podczas kiedy
      sam CO2 to jakieś 9-26% efektu cieplarnianego.
      • szefunio1 Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 09:59
        > A wszystko to w imię obniżenia emisji co2 o kilkanaście procent.
        > Podczas kiedy sam CO2 to jakieś 9-26% efektu cieplarnianego.

        Oczywiście największy efekt cieplarniany powodują zawarte w
        atmosferze tlen i azot. Przy zerowym efekcie cieplarnianym średnia
        temperatura na Ziemi wynosiłaby -10 st. C. (podobnie jak na ma to
        miejsce na Księżycu).
        • kakens Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 10:21
          ROTFL. Chyba raczej para wodna i metan.
          Azot i tlen nie absorbują promieniowania podczerwonego.
          • szefunio1 Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 12:43
            > ROTFL. Chyba raczej para wodna i metan.
            > Azot i tlen nie absorbują promieniowania podczerwonego

            Gdybym nie wiedział, że głupota pomyślałbym, że prowokacja.
            • kakens Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 13:34
              "Para wodna jest najważniejszym gazem absorbującym promieniowanie (sama powoduje
              36% – 66% bezpośredniego efektu cieplarnianego), razem z chmurami jest
              odpowiedzialna za od 66% do 85% efektu cieplarnianego. Sam CO2 odpowiada za 9% –
              26%, podczas gdy O3 jest odpowiedzialny za 7%, a inne gazy cieplarniane (w tym
              głównie metan, tlenki azotu i freony) są odpowiedzialne za 8% efektu. Łącznie
              gazy te nazywa się gazami cieplarnianymi (GHG). Efekt cieplarniany spowodowany
              wyłącznie przez dwutlenek węgla nazywa się efektem Callendara."

              "Dlatego H2O oraz CO2 są gazami cieplarnianymi, a główne składniki powietrza –
              azot (N2) i tlen (O2) nie są."
              pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_cieplarniany
              Dobrze, że się przyznałeś do głupoty, bo pomyślałabym jeszcze, że to prowokacja.
      • gandalph Re: Nie uciekniemy od atomu 24.07.08, 01:17
        CO2 to nie jest nawet pół procenta "efektu cieplarnianego".
    • qawsedrftg Ceny rud uranowych rosną bardzo szybko 21.07.08, 09:02
      Opłacalność wcale nie jest oczywista, zwłaszcza biorąc
      pod uwagę że nie jesteśmy krajem z długą historią
      badań nad bronią jądrową i zgromadzonymi zapasami
      wojskowymi.

      a akcje GW są coraz bardziej dziwnymi zamierzeniami
      kształtowania opinii publicznej!
      • em_obywatel Ej czytajcie powst powyzej, facet ma racje 21.07.08, 09:08
        Nie mowi zeby nie budowac elektrownii jadorwych, ale zwraca uwage na istotny
        punkt. Elektorwnie jadrowe mozna budowac, ale trzeba to robic ostroznie.
      • elekt-ronik Re: Ceny rud uranowych rosną bardzo szybko 21.07.08, 09:20
        a co ma nasza historia wojskowosci z energia atomowa? mysle, ze mozesz spytac
        finow...
        • qawsedrftg produkować prąd po ludzku - nowa akcja!!! 21.07.08, 09:41
          Ogólnie energia drożeje, i nie ma powodu by nie
          dotyczyło to uranu:

          www.goldworld.com/articles/uranium-profit-investing/126
          Wiele krajów (Rosja, USA, Francja) zużywa swoje dawne
          zasoby z czasów zimnej wojny. Finlandia ma bardzo
          konsekwentny program energetyki jądrowej z szeroką
          kooperacją międzynarodową (także z Rosją), ale pewne
          korzyści są możliwe dopiero przy dużym efekcie skali:

          www.world-nuclear.org/info/inf76.html
          Dla krajów biedniejszych polecane są droższe
          ciężkowodne reaktory CANDU (budowane na przykład w
          Rumunii czy Indiach), w mniejszym stopniu wymagające
          wzbogacania rudy. Ale takie decyzje muszą być
          perfekcyjnie, niezwykle starannie obliczone, a nie
          dziennikarzyna sobie coś wymyśli "po ludzku". Jakiś
          głos w dyskucji to jest, ale akcja "weźmy się i
          budujmy" to żenada!
          • szefunio1 Re: produkować prąd po ludzku - nowa akcja!!! 21.07.08, 10:18
            > Ogólnie energia drożeje, i nie ma powodu by nie
            > dotyczyło to uranu:
            >
            > www.goldworld.com/articles/uranium-profit-investing/126

            Uranu akurat nie dotyczy. W ubiegłym roku był chwilowy szczyt cenowy
            ponieważ zalało dużą kopalnię uranu w Kanadzie. Teraz cena powoli
            wróciła do "normy" www.uxc.com/review/uxc_g_2yr-price.html
    • kapitan_stopczyk A jeszcze niedawno zamykaliśmy kopalnie........... 21.07.08, 09:03
      "Już dziś niektóre elektrownie część węgla sprowadzają z Rosji, choć
      jest droższy. Polskie kopalnie nie są w stanie dostarczyć im
      potrzebnej ilości."

      Pamiętacie złotoustych, doskonale opłacanych "ekspertów", którzy z
      ironicznymi uśmiechami na twarzach tłumaczyli, że wzystkie kopalnie
      w Polsce trzeba zamknąć, bo to komuna i średniowiecze?
      Za swoje "ekspertyzy" wzięli pieniądze (ogromne, bo takich nierobów
      zawsze dobrze opłacano) i zniknęli.
      Dziś okazało się, że węgla brakuje - ale madrali od likwidacji już
      nie można odszukać. Zdematerializowali się. Razem z kasą.


      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
      • cloclo80 Re: A jeszcze niedawno zamykaliśmy kopalnie...... 21.07.08, 09:06
        Które elektrownie? Kolejna kaczka dziennikarska?
        W interesie Polski leży żeby górniczego proletariatu było jak najmniej. To
        ostatnie siedlisko zorganizowanej roszczeniowej i butnej klasy robotniczej.
      • zorba07 Re: A jeszcze niedawno zamykaliśmy kopalnie...... 21.07.08, 09:20
        Wiesz, nie jestem ekonomistą, ale mam prywatną dzialałność
        gospodarczą i wiem jedno - jeśli będę miał stratę to nikt mi jej nie
        pokryje i będę miusiał ją spłacić z posiadanego kapitału. A jeśli i
        tego zabraknie? To po prostu zbankrutuję i nikogo nie będzie to
        obchodzić ...
        A kopalnia? Najpierw kopalnie były dotowane za komuny. Górnicy byli
        najbardziej hołubioną wówczas branżą. Teraz, od kilkunastu lat co
        roku i ja, i ty dopłacamy do ich restrukturyzacji. Nie płacą
        podatków, ZUS i innych wierzytelności wobec skarbu państwa. Przez
        długi czas każdy górnik odchodząc z zawodu otrzymywał naprawdę
        niezła odprawkę. No i każdy z nich może przejść na wcześniejszą
        emeryturę! Powiedz mi, czy policzyłeś ile tak naprawdę kosztuje
        każda tona wydobytego w Polsce węgla? Zresztą pewnie i tak nie da
        się tego zrobić.
        A z racji ciągle umacniającej się złotówki nie jest wcale
        powiedziane, czy wszystkie nasze elektrownie nie zaczną kupować
        węgla z zagranicy, nie tylko z Ukrainy (gdzie węgiel po zsumowaniu
        kosztu węgla, transportu, etc., jest po prostu tańszy niż nasz
        rodzimy) - choć tu problemem byłoby niestety PKP (ale zawsze są
        prywatne spółki które taborem PKP i po torach PKP pewnie dałyby radę
        i pewnie jeszcze na tym zarobiły).
        I ostatnia rzecz - nie chciałbym być górnikiem, pewnie nie dałbym
        rady. Ale w tym kraju jest sporo innych niebezpiecznych i ciężkich
        zawodów, które nie mają takich przywilei ...
    • ukos Jedyna ekonomiczna metoda ograniczenia emisji CO2 21.07.08, 09:20
      Energia odnawialna (jeśli można ją ekonomicznie pozyskiwać, to
      należy) może dać do 20% zasilania. Dalsze ograniczenie emisji CO2
      muszą zapewnić elektrownie jądrowe.
      • kapitan_stopczyk Tylko po co ograniczać tą emisję? 21.07.08, 09:27
        Może nad tym sie zastanowić?
        Wmówiono juz ludziom (100 razy dziennie powtarzanie tej "prawdy"),
        że trzeba ograniczyc emisje CO2 - ale tak naprawdę nie ma na to
        żadnych dowodów, że działalność człowieka powoduje ocieplenie sie
        klimatu.
        Cale to ograniczanie CO2 to doskonały instrumentem nacisku
        politycznego i wyrywania miliardów na "walkę z ociepleniem" z
        kieszeni podatników.


        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
        • adegie Długo myślałem, że taka postawa 21.07.08, 16:30
          to ciemnogród. Bo jakże to? Przecież o "global warming" i "greenhouse effect"
          słyszałem już na angielskim w podstawówce :)
          Tak więc głoszących takie poglądy jak "przedpiśca" uważałem długo za
          oszołomów... aż sam poczytałem trochę na temat rzekomych dowodów na trwające
          teraz katastroficzne ocieplenie i jego związek ze zwiększoną emisję CO2. Polecam
          wszystkim przejrzenie chociażby notatek w angielskiej wiki. Sprawa, delikatnie
          mówiąc, śmierdzi na kilometr gigantycznym oszustwem i wyłudzeniem kasy.
          • gandalph Sprawa rzeczywiście śmierdzi na kilometr 22.07.08, 00:26
            adegie napisał:

            Podaję link mojego wątku w innym miejscu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=81779274&a=81779274

            > to ciemnogród. Bo jakże to? Przecież o "global warming"
            i "greenhouse effect"
            > słyszałem już na angielskim w podstawówce :)
            > Tak więc głoszących takie poglądy jak "przedpiśca" uważałem długo
            za
            > oszołomów... aż sam poczytałem trochę na temat rzekomych dowodów
            na trwające
            > teraz katastroficzne ocieplenie i jego związek ze zwiększoną
            emisję CO2. Poleca
            > m
            > wszystkim przejrzenie chociażby notatek w angielskiej wiki.
            Sprawa, delikatnie
            > mówiąc, śmierdzi na kilometr gigantycznym oszustwem i wyłudzeniem
            kasy.
    • kapitan_stopczyk Chodzi o to byśmy kupowali prąd za granicą -i tyle 21.07.08, 09:22
      1. Elektrowni atomowych nie pozwolą wybudować odpowiednio sterowane
      (i opłacane) eko-oszołomy;
      2. W obliczu wydumanych zagrożeń dot. emisji CO2 i jego wpływu na
      ocieplenie sie klimatu (klimat się owszem, ociepla, ale czlowiek ma
      minimalny na to wpływ) produkcja prądu z wegla stanie sie
      nieopłacalna. Zresztą polskie kopalnie są w stanie opłakanym - od
      prawie 20 lat nie da się ich sprywatyzować w związku z czym są
      raczej skansenami niż firmami przynoszącymi zyski.

      Więc co nam pozostanie?
      ZAKUPY PRADU ZA GRANICĄ.
      Jak przystało na kraj o statusie kolonii.
      I to wszystko.


      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
      • zorba07 Re: Chodzi o to byśmy kupowali prąd za granicą -i 21.07.08, 09:26
        Kapitanie, żeby kupić prąd z zagranicy trzeba mieć transgraniczne
        linie przesyłowe. Zapewniam Cię, że przy dużym deficycie nasze
        połączenia nie przeniosą zapotrzebowanej mocy. Tym samym Twoja teza
        o naszym statusie kolonii upada.
        Niestety, upadła również teza o naszej supermocartwowej pozycji na
        świecie. I co zostało? Ani sami nie wyprodukujemy, ani nie kupimy ...
        • cloclo80 Re: Chodzi o to byśmy kupowali prąd za granicą -i 21.07.08, 09:39
          Euro tanieje, złotówka się umacnia, prąd z importu będzie tani jak barszczyk :-).
    • siciliano Kupujmy atomowy prąd od sąsiadów i tyle. 21.07.08, 09:35
      Kupujmy atomowy prąd od sąsiadów albo budujmy dodatkowe "polskie"
      bloki reaktorów przy jakiejś istniejącej elektrowni u sąsiada.
      • ereta Re: Kupujmy atomowy prąd od sąsiadów i tyle. 21.07.08, 10:17
        siciliano napisał:

        > Kupujmy atomowy prąd od sąsiadów albo budujmy dodatkowe "polskie"
        > bloki reaktorów przy jakiejś istniejącej elektrowni u
        sąsiada.

        Zwykłe bezmyślne bajdużenie!!!
    • ksmx Atom to za mało! 21.07.08, 10:14
      Należy zmodernizować sposób ogrzewania naszych domów i mieszkań. Pompy ciepła
      powinny być powszechne.
      • ereta Re: Atom to za mało! 21.07.08, 10:22
        ksmx napisał:

        > Należy zmodernizować sposób ogrzewania naszych domów i mieszkań.
        Pompy ciepła
        > powinny być
        powszechne.

        Dla naszych "władców" to za duży wysiłek umysłowy poza zasięgiem ich
        prywaty.
    • pilot_prix Kto jest "za" niech od razu pisze skąd jest,... 21.07.08, 10:28
      ...żeby reszta wiedziała, gdzie chce by tę el.atom. wybudowano.
      • mikk Re: Kto jest "za" niech od razu pisze skąd jest,. 21.07.08, 10:34
        mieszkam 2 km od elektrowni weglowej, na atomowa zamienilbym ja w
        kazdej chwili...
        • mikk Re: Kto jest "za" niech od razu pisze skąd jest,. 21.07.08, 10:37
          niestety elektrownia atomowa praktycznie w centrum Warszawy nie
          powstanie
        • elekt-ronik Re: Kto jest "za" niech od razu pisze skąd jest,. 21.07.08, 10:37
          mieszkam w wawie, 30km od reaktora Maria w Otwocku, nie przeszkadza mi...
      • zorba07 Re: Kto jest "za" niech od razu pisze skąd jest,. 21.07.08, 10:53
        Z tego co wiem, ze względu na możliwość przyłączenia do sieci oraz
        lokalny deficyt mocy, rozważa się kilka lokalizacji:
        - okolice Ostrołęki,
        - na północ od Warszawy,
        - na północ od Poznania,
        - Żarnowiec,
        - Grudziądz
    • xnw4 Re: Ani jednego slowa o geotemii!!! 21.07.08, 11:00

      W tekscie nie padlo ani
      jedno slowo o geotermii.
      Niewiedza czy geotermia
      jest niepoprawna politycznie?
      • gandalph Re: Ani jednego slowa o geotemii!!! 22.07.08, 23:46
        xnw4 napisał:

        >
        > W tekscie nie padlo ani
        > jedno slowo o geotermii.
        > Niewiedza czy geotermia
        > jest niepoprawna politycznie?

        Geotermia służy przede wszystkim do celów grzewczych. Poza tym pompy
        ciepła wymagają zewnętrznego zasilania elektrycznego.
    • cezar113 Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 11:51
      Tylko elektrownie atomowe mogą nas uratować,takie gadanie to gadanie tego co widzi w tym interes dla siebie ,patrzmy na sąsiadów choćby Niemców,elektrownie wiatrowe (Wiatraki) rosną jak grzyby po deszczu,a my nic tylko atom,atom i nic więcej,są jeszcze rzeki które też możemy wykorzystać...to tyle....
      • elekt-ronik Re: Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 11:54
        nie pieprz synku, jaki interes mialbym dla siebie? co? spojrz tylko ile energii
        produkuje sie w europie z atomu, tez w niemczech, a ze w niemczech przez wiele
        lat rzadzila koalicja lewakow-zielonych i nic z tego nie wyszlo mowi samo za
        siebie, poczytaj poprzednie posty to sie dowiesz jak wyglada sprawa z polskimi
        rzekami i wiatrem
    • vertecouverture uciekniemy od atomu: bo jest coś lepszego 21.07.08, 12:22
      UWAGA
      1) Atom , to nie tak czysta energia. co z odpadami radioaktynimy?
      2) Atom to dobra tymczasowa odpowiedż na brak petrolu, ale nie więcej niż 40-50 lat. (to będzie ta sama historia: brak uranium, a cena do góry).
      3) na długi termin, wiatrówek albo słoneczna energia to przysłość.

      • zorba07 Re: uciekniemy od atomu: bo jest coś lepszego 21.07.08, 12:27
        vertecouverture,
        zastanów się: 1 wiatrak + bateria akumulatorów w każdym domu (nie
        chcę myśleć ile odpadów będzie z utylizacji tych miliardów
        akumulatorów rocznie i jaka będzie ostateczna cena energii z takiej
        instalacji - oczywiście jeśli wystarczy surowców naturalnych na te
        wszystkie akumulatory) - tylko co z przemysłem?
        I może pomyślmy o energii i środowisku dla nas, naszych dzieci i
        wnuków, bo co potem to ...
    • art.usa Czy Energia Atomowa to znow "Koszt wnukow"? 21.07.08, 12:27
      W polsce bedzie prawdopodobnie od 7 do 10 Elektrowni Atomowych
      potrzebnych. Koszty skladu, zlomu i gruzow Atomowych pozra Miljardy.
      Inaczej Budowa i utrzymanie Elektrowni Atomowych to "Stanowiska
      Pracy" a Energia mogla by byc zrudlem zarobku przez jej Export.
      A tu badz madry i pisz wjersze jak swego czasu stryj mowil.
      Ale przy nastempnych postach znajdziemy rozwjazanie.

      • zorba07 Re: Czy Energia Atomowa to znow "Koszt wnukow"? 21.07.08, 12:33
        Wiecie co, może najpierw poczytajmy sobie wszyscy o nowych
        reaktorach. Ile jest z nich odpadów i przez jak długi czas muszą być
        składowane. I ilu ekologów zaczyna przychylać się do ich budowy, bo
        na razie nie ma czystszej alternatywy (np. Stowarzyszenie Ekologów
        na Rzecz Energii Nuklearnej).
        OK, zawsze możemy przenieść się na południe gdzie przepaska biodrowa
        i owoce generalnie wystarczą. Tylko że wtedy nie podyskutujemy już
        na forum.
        • art.usa Re:Energia Atomowa to "Pola Pustyni radioaktywnej? 21.07.08, 18:58
          zorba07
          Jako Źródło Informacji podajesz Stowarzyszenie Ekologów "na Rzecz"
          Energii Nuklearnej.
          Nie potrzebujesz czytać takich Źródeł wydawniczych, możesz
          natychmiast przejąć strategie Prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadinezada.
          Ten stary Zbój ryzykuje wojnę z siłami NATO i nie zrezygnuje z
          energii Atomowej, gdzie po ostatnich odkryciach posada najwieksze
          Pokłady Gazu ziemnego w świecie.
          • zorba07 Re:Energia Atomowa to "Pola Pustyni radioaktywnej 22.07.08, 14:13
            Dobra art.usa, tylko wskaż mi, gdzie my mamy pokłady gazu na tyle
            duże, aby w ogólnym bilansie energetycznym dały nam chociaż te kilka
            procent. Zresztą spalanie gazu i tak emituje niewiele mniej CO2 niż
            spalanie węgla
            • 0.tech Re:Energia Atomowa to "Pola Pustyni radioaktywnej 22.07.08, 14:29
              oj akurat sporo mniej CO2, tylko, ze imo te limity CO2 to smiech na sali, wielki
              spisek zielonych
    • estees Nie uciekniemy od atomu 21.07.08, 13:31
      elektrownia elektrownia a kiedy bedzie bomba ?
    • gandharwa GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 14:44
      Nie chcialbym zbytnio rozwodzic sie nad plusami i minusami energii jadrowej,
      zastanowilo mnie jednak ze debate nad elektrownia atomowa zainicjowala gazeta,
      ktora reprezentowala do tej pory postawy bardzo proekologiczne.

      Kazdy czytelnik wie, ze GW jest raczej lekko w lewo niz w lekko w prawo i w
      polskich realiach, przy braku partii reprezentujacych ruch ekologiczny, daje to
      dobre warunki do bycia medium dla wszystkich, komu ekologia i ochrona srodowiska
      nie jest obca.

      GW miala juz duze osiagniecia w konsolidacji energii proekologicznej
      spoleczenstwa ( Rospuda!!!! ), tym bardziej dziwi mnie ta debata.

      Nie twierdze, ze elekrownie jadrowe sa w Polsce zbedne lub ze sa tak
      niebezpieczne, ze eksploduja w 5 min od wlaczenia do sieci, jednak ich promocja
      powinny sie zajmowac duze grupy energetyczne lub inni lobbysci w ministerstwach.
      Gdzie maja sie udac ci, ktorzy sie na elektrownie jadrowe nie zgadzaja? Ruchy
      ekologiczne zawsze mialy korzenie w lewicy, czyzby SLD z Napieralskim na czele
      mialo byc szpica ekologow? Zbyt straszna jest to mysl dla mnie, stad tu moj list
      i prosba, by to GW raczej zbierala pod swe skrzydla ludzi proekologicznie, ale
      niekoniecznie proatomowo nastawionych, zostawiajac napedzanie tej debaty innym
      srodowiskom.

      Wiele osob tu na forum wspominalo o energii odnawialnej. Oto wielki temat,
      ktorym sie warto zainteresowac. Racje maja Ci co pisza, ze z samej biomasy czy
      energii wiatru nie zaspokoimy pragnienia energochlonnej gospodarki, jednak to
      wstyd, ze ( w duzej czesci ) polpustynna Turcja pozyskuje wiecej energii z
      biomasy ( 8% ) niz zielona Polska, gdzie co chwile na polach widac gnijace bele
      slomy z poprzednich lat a gospodarka odpadami zaczyna sie i konczy na zakopaniu
      odpadow w ziemi. Wstyd!
      • zorba07 Re: GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 15:13
        Ja również pamiętam akcję w obronie doliny Rospudy prowadzoną przez
        GW. Jednak problem z energetyką jądrową polega na tym, że w Polsce,
        w odróżnieniu od: lobby węglowego, lobby gazowego, sporo organizacji
        promujących energetykę odnawialną (zwłaszcza wiatraki), nie ma
        żadnej organizacji promującej energetykę jądrową. Może rzeczywiście
        dziwne jest, że to GW rozpoczęła taki temat, jednak jest to
        zagadnienie na tyle ważne dla Polski, że dobrze się stało, iż w
        ogóle ktoś taki temat rozpoczął. Zresztą co do wpływu energetyki
        jądrowej na środowisko - nawet ekolodzy mają tu podzielone opinie.
        • gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 16:39
          Nie zgodze sie ze nikt w PL nie lobbuje w sprawie energetyki jadrowej.
          Robi to np nasz rzad, sa przeciez plany budowy wspolnej z krajami baltyckimi
          elektrowni na Litwie.

          Pod pojeciem (lobby weglowe ) nie miej na uwadze koncernow energetycznych, gdyz
          te maja za zadanie produkowac energie, niekoniecznie z wegla. To ze przypadkiem
          wszytstkie ich elektrownie sa weglowe nie oznacza, ze z zalozenia sa anty-atomowi.

          To ze PL produkuje zbyt malo energii nie ulega najmniejszym watpliwosciom.

          Naprawde to dziwne, ze akurat GW sie wziela za ten temat...
          • elekt-ronik Re: GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 16:45
            nie dziwne, bo laczy sie bardzo z tematem ograniczen CO2, o ktorych bylo glosno
            i jak zawsze sie budzimy z reka w nocniku :/
            • gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 19:49
              Atom i ekologia nigdy nie mialy po drodze. Ruchy ekologiczne wyrosly na trzech
              haslach:
              1. precz z atomem ( i wojna nuklearna jako pochodna )
              2. energia odnawialna ( i precz z bezrefleksyjnym konsumcjonizmem )
              3. free willy ( tran wielorybi jest beee...)

              Mowiac po ludzku dzisiejsze ruchy ekologiczne promuja myslenie, ze mozna z
              energia odnawialna i BEZ atomu. Pochodna tego trendu jest energooszczednosc i
              swiadomosc ekologiczna ( unikanie powstawania odpadow )

              Bez ruchow ekologicznych samochody dalej by zuzywaly tyle, ile jeszcze niedawno
              w USA, czyli wiadro na 100 km :-)
              • mikk Re: GW grabi sobie u zielonych 21.07.08, 21:49
                moze i ruchy ekologiczne wyrosly z hasla "precz z atomem", ale bardziej chodzilo o bombe atomowa i dosc swobodne z nia eksperymenty w latach 50 i 60, obecnie wsrod czesci ekologow popularnosc zdobywa haslo o energii atomowej jako mniejszym zle, jeden z wspolzalozycieli Greenpaceu obecnie wspiera energie jadrowa (Patrick Moore - jego poglady, to w skrocie energia atomowa plus odnawialna), co organizacjami jak Environmentalists For Nuclear Energy (www.ecolo.org/index.html)??
                • gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 22.07.08, 10:30
                  Och, nie musisz az tak daleko szukac wsrod ekologow, nasze stowarzyszenie tez z
                  zainteresowaniem obserwuje rozwoj sytuacji w technologiach izotopowych, jednak z
                  proba obiektywnego osadzenia za i przeciw.

                  Patrzac na jakakolwiek technologie nie nalezy robic jedynie bilansow
                  ekonomicznych, ekologicznych i CO2 ale tez poddac symulacji, w jakim stopniu ta
                  technologia wtrzyma lub wyprze inne technologie i jaki to bedzie mialo skutek.

                  Powszechnie wiadomo np ze zbyt silna pozycja ropy natfowej w motoryzycji
                  wstrzymala rozwoj technologii wodorowych i metanolowych ( E85, solfuel, FF,
                  ogniwa H2 i CH3OH).

                  Warto brac udzial w pracach nad reaktorem IV generacji ( GiF ), jestem za by
                  taki powstal i u nas. Jednak cieszmy sie, ze przeczekalismy okres przedszkolny
                  energetyki jadrowej bez reaktorow na naszym obszarze bez wiekszych strat ( za
                  wyjatkiem czarnobyla )...

                  Zwolennikow budowania elektrowni atomowych 3 generacji na szybko zapytam: co z
                  odpadami jadrowymi? Czy ktos z forumowiczow chce, by byly skladowane pod ziemia
                  w jego sasiedztwie lub przewozone obok wlasnego domu? A moze betonowane i
                  topione w Baltyku?

                  Kawerny solne po wyplukiwaniu soli w kopalniach sa swietnym zbiornikiem dla ropy
                  naftowej. Szkoda ich tracic na skladowiska nuklearne.

                  Ogolnie, obawa bierze na samo haslo odpadow nuklearnych, jak sie widzi, w jaki
                  sposob zwykle odpady sa w Polsce skladowane .....
                  • 0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 22.07.08, 10:40
                    wyobraz sobie, ze ludzie majacy pojecie o radioaktywnosci nie boja sie
                    radioaktywnosci tak bardzo, dziwi mnie tez, ze jakoby nalezysz do stowarzyszenia
                    zajmujacego sie technologiami, a twoja wypowiedz dowodzi braku wiedzy o
                    utylizacji odpadow radioaktywnych - temat mocno rozdmuchany przez pseudoekologow
                    • gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 14:35
                      Skoro utylizacja odpadow radioaktywnych to taki "no problem", to powiedz mi co
                      sie dzieje w nieczynnej kopalni soli w ASSE ( Dolna Saksonia )??

                      Nie bez przyczyny podaje wlasnie ten przyklad: na 80% w przypadku powstania w PL
                      elektrowni jadrowej bedziemy skladowac odpady promieniotworcze wlasnie w
                      kopalniach soli.
                      • 0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 14:44
                        wybacz nie chce mi sie szukac, jak mozesz zapodaj linka, moze byc rowniez po
                        niemiecku...
                      • 0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 14:46
                        a no i owszem kopalnie soli sa wyjatkowo bezpiecznym miejscem do skladowania
                        odpadow, bo mamy gwarancje, ze i za milion lat bedzie tam jak bylo... z tego tez
                        to powodu, jest to "no-problem"
                        • gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 15:24
                          0.tech napisał:

                          > a no i owszem kopalnie soli sa wyjatkowo bezpiecznym miejscem do skladowania
                          > odpadow, bo mamy gwarancje, ze i za milion lat bedzie tam jak bylo... z tego te
                          > z
                          > to powodu, jest to "no-problem"

                          Och, wyjatkowo bezpieczne miejsce?
                          W takim razie przyjemnej lektury :-))

                          www.spiegel.de/wissenschaft/mensch/0,1518,562263,00.html
                          tekknorg.wordpress.com/2008/06/24/german-atomic-waste-disposal-asse-ii-a-ticking-timebomb/
                          • 0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 17:28
                            rzeczywiscie bardzo ciekawe :] coz poklady soli maja byc gwarantem
                            nieprzepuszczalnosci dla wody, bo inaczej zostalaby wyplukana, jesli faktycznie
                            tak sie dzieje, to oczywiscie nie powinni dopuscic do otwarcia tego skladowiska,
                            niestety wiekszych informacji nie podali o tej wodzie... co prawda obecna
                            technologia skladowania gwarantuje, ze nawet w przypadku, dostania sie wody,
                            proces wymywania trwalby tysiacleciami, ale zasada to zasada... inna sprawa tez
                            z tym zastoiskiem radioaktywnej zasady, no obecnie to nikt tez plynnych odpadow
                            nie skladuje i nie w samych beczkach, mowa tutaj o testowym wysypisku z poczatku
                            lat 70, przynajmniej sa zageszczane i szklone, nie podali tez skali problemu,
                            znajac niemieckie i spieglowskie bicie piany to troche podrasowali problem, no w
                            kazdym razie nie mozna pominac problemu, thx za linki, jak masz wiecej to
                            podrzuc btw. jak sami powiedzieli Gorleben to nie ASSE, ASSE nie jest
                            pelnoprawnym "wysypiskiem"
                          • 0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 17:29
                            www.pptn.pl/multimedia/as/Czy_mamy_bac_sie_odpadow_radioakt.pdf
                            tez ciekawe
                            • gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 16:22
                              Za link bardzo dziekuje, pozwolilem sobie go skopiowac.

                              Slowo "lauge" w jez. niemieckim ma kilka znaczen, w tym przypadku oznacza ono
                              "nasycony lub skoncentrowany roztwor solny"
                              Problem z Asse sam nakresliles:

                              1. W momencie gdy kopalnia byla uzywana na skladowisko wszystko bylo w
                              najlepszym porzadku a geolodzy zapewniali o "wiecznej" szczelnosci gorotworu. Po
                              40 latach sie okazalo ze jednak sa rozne uskoki i przewierty ktorymi sie dostaje
                              woda. Dlatego ekolodzy wola chichac na zimne. Zbyt czesto juz bylismy
                              konfrontowani z takimi kwiatkami jak DDT czy eternit azbestowy, gdzie ujemne
                              skutki dla srodowiska a konkretniej dla zdrowia ludzi ujawnialy sie po latach
                              lub calych dziesiecioleciach. Teraz na wokandzie jest skladowanie odpadow
                              radioaktywnych i rosliny GMO.

                              2. Slusznie zauwazyles, ze bardzo malo jest informacji o Asse. To glowny grzech
                              energetyki jadrowej, ze z powodu strachu lub arogancji zupelnie nic nie pisza o
                              mozliwych ujemnych elementach tych technologii , powtarzajac jak mantre laurki o
                              bezpieczenstwie i czystosci ekologicznej. A usterki sa przemilczane lub
                              ujawniane duzo pozniej. Tak bylo np ostatnio w Szwecji, gdy dopiero z przeciekow
                              prasowych ludzie sie dowiaduja, co sie tam w ogole dzieje. Taki sposow PR
                              powoduje, ze opinia publiczna jest nieufna a kazda katastroficzna wizja zyskuje
                              automatycznie na wiarygodnosci. Tak wiec najwieksza krecia robote anty -atomowa
                              wykonuja sami operatorzy takich instalacji.

                              3. Punkty 1+2 plus poprawka na poziom technologiczny polskiej energetyki i
                              sposob informania o srodowisku naszych urzedow daje obraz, ktory w najwyzszym
                              stopniu zniecheca do budowy czegokolwiek w Polsce, co ma pracowac na reakcjach
                              jadrowych lub termojadrowych.

                              Moze wyjsciem z sytuacji bedzie inwestycja w Igalinie. Sposob , w jaki bedzie
                              ona realizowana, w jaki opinia publiczna bedzie informowana co tam sie buduje,
                              jak to dziala i jak sie kontroluje spowoduje, ze w dalszej przyszlosci bedzie
                              mozna zaufac polskiej energetyce ze pociagna kolejna inwestycje sami na polskim
                              gruncie. Ja ( na razie ) takiego zaufania nie mam.
                              • 0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 17:32

                                wiesz, ze spieglem to nigdy nic nie wiadomo, cos napisza, bez konkretow, a stan
                                faktyczny ASSE moze odbiegac od tego co tam napisali, juz nie takie kwiatki
                                sadzili journalisci spiegla, jakos z miesiac temu opisywali wyciek z francuskiej
                                elektrowni, kiedy inne media uspakajaly, ze poziom radiacji nie przekracza norm
                                i nie ma zadnego zagrozenia, spiegel co prawda tez to potwierdzil, za raz dodal
                                jednak, ze uran emituje promieniowanie alfa, a potem sianie obrazu absolutnej
                                zaglady, w zwiazku z czym lepiej zostac w domach... prawdopodobnie nie
                                wiedzieli, ze uran jest bardziej toksyczny, niz radioaktywny, jedno spojrzenie
                                na okres polowicznego rozpadu wystarcza... tak to juz jest z mediami... to tez
                                trudno sie dziwic, ze przedstawiciele przemyslu atomowego niechtnie dziela sie
                                taka wiedza z mediami, jak kazde slowo moze byc uzyte przeciwko nim, a glupi
                                schmidt czy kowalski kupi wszystko, jak nie odroznia bomby od elektrowni, inny
                                powod to mysle zywiolowe reakcje, od paniki po demonstracje, 50 lat straszenia
                                atomowym holocaustem zrobilo swoje, ze 4 lata temu, kiedy probowano przez polske
                                przewiezc paliwo jadrowe (szczegolow nie pamietam), probowano rowniez utajnic
                                cala operacje, nie udalo sie, no i mielismy hord niemieckich ekolgow kladacych
                                sie na torach i caly cyrk z tym zwiazany...
                                "Zbyt czesto juz bylismy
                                > konfrontowani z takimi kwiatkami jak DDT czy eternit azbestowy, gdzie ujemne
                                > skutki dla srodowiska a konkretniej dla zdrowia ludzi ujawnialy sie po latach
                                > lub calych dziesiecioleciach"
                                akurat z promieniotworczoscia mamy duze doswiadczenie, srodki bezpieczenstwa sa
                                jakie sa, bo opinia publiczna nie ma taryfy ulogwej dla energii atomowej...
                                pomysl jak szybko by eternit z dachow znikal jakby byl radioaktywny... czysta
                                psychologia

                                o ujemnych skutkach energii atomowej, to nawet greenpeace szczegolnie wiele
                                powiedziec nie potrafi, myslalem, ze moze na tym forum mi cos uswiadomia,
                                niestety nie, tzn to co mowia to raczej z faktyczna wiedza wiele do czynienia
                                nie ma, jak np stwierdzenie "problem odpadow nie ma rozwiazania", to ja sie
                                pytam co z kopalniami... zawsze mozna jednak brnac w stwierdzenia, ze nie sa
                                wystarczajaco bezpieczne, albo ze nadal nic nie wiemy... (cos jak z GMO)

                                co do pktu 3. niekoniecznie sie z nim zgadzam, mozna duzo mowic, ale dobrym
                                rozwizaniem jest prywatyzacja sektora energetycznego...
                              • 0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 17:32
                                wiesz, ze spieglem to nigdy nic nie wiadomo, cos napisza, bez konkretow, a stan
                                faktyczny ASSE moze odbiegac od tego co tam napisali, juz nie takie kwiatki
                                sadzili journalisci spiegla, jakos z miesiac temu opisywali wyciek z francuskiej
                                elektrowni, kiedy inne media uspakajaly, ze poziom radiacji nie przekracza norm
                                i nie ma zadnego zagrozenia, spiegel co prawda tez to potwierdzil, za raz dodal
                                jednak, ze uran emituje promieniowanie alfa, a potem sianie obrazu absolutnej
                                zaglady, w zwiazku z czym lepiej zostac w domach... prawdopodobnie nie
                                wiedzieli, ze uran jest bardziej toksyczny, niz radioaktywny, jedno spojrzenie
                                na okres polowicznego rozpadu wystarcza... tak to juz jest z mediami... to tez
                                trudno sie dziwic, ze przedstawiciele przemyslu atomowego niechtnie dziela sie
                                taka wiedza z mediami, jak kazde slowo moze byc uzyte przeciwko nim, a glupi
                                schmidt czy kowalski kupi wszystko, jak nie odroznia bomby od elektrowni, inny
                                powod to mysle zywiolowe reakcje, od paniki po demonstracje, 50 lat straszenia
                                atomowym holocaustem zrobilo swoje, ze 4 lata temu, kiedy probowano przez polske
                                przewiezc paliwo jadrowe (szczegolow nie pamietam), probowano rowniez utajnic
                                cala operacje, nie udalo sie, no i mielismy hord niemieckich ekolgow kladacych
                                sie na torach i caly cyrk z tym zwiazany...
                                "Zbyt czesto juz bylismy
                                > konfrontowani z takimi kwiatkami jak DDT czy eternit azbestowy, gdzie ujemne
                                > skutki dla srodowiska a konkretniej dla zdrowia ludzi ujawnialy sie po latach
                                > lub calych dziesiecioleciach"
                                akurat z promieniotworczoscia mamy duze doswiadczenie, srodki bezpieczenstwa sa
                                jakie sa, bo opinia publiczna nie ma taryfy ulogwej dla energii atomowej...
                                pomysl jak szybko by eternit z dachow znikal jakby byl radioaktywny... czysta
                                psychologia

                                o ujemnych skutkach energii atomowej, to nawet greenpeace szczegolnie wiele
                                powiedziec nie potrafi, myslalem, ze moze na tym forum mi cos uswiadomia,
                                niestety nie, tzn to co mowia to raczej z faktyczna wiedza wiele do czynienia
                                nie ma, jak np stwierdzenie "problem odpadow nie ma rozwiazania", to ja sie
                                pytam co z kopalniami... zawsze mozna jednak brnac w stwierdzenia, ze nie sa
                                wystarczajaco bezpieczne, albo ze nadal nic nie wiemy... (cos jak z GMO)

                                co do pktu 3. niekoniecznie sie z nim zgadzam, mozna duzo mowic, ale dobrym
                                rozwizaniem jest prywatyzacja sektora energetycznego...
                                • gandharwa Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 18:31
                                  Nie radzilbym atakowac spiegel.de gdyz jest to jedna z najbardziej
                                  opiniotworczych dziennikow w Europie. Oczywiscie kazdy dziennikarz popelni blad,
                                  jednak sama linia czasopisma, jego niezaleznosc od polityki i wielkiego biznesu
                                  budzi szacunek.

                                  Wlasnie dla GW widzialbym taka role wobec energii atomowej jaka ma spiegel.de w
                                  Niemczech: informowac, wytykac bledy, krytykowac, patrzec na rece. Od chwalenia
                                  czy wrecz promocji tej galezi energetyki koncerny (panstwowe czy prywatne ) maja
                                  wlasne sluzby, dobrze oplacane, niech sie wiec wykaza.

                                  Pamietasz co pisalem o Igalinie? Niech sie wykaza, tylko podpisac umowy i wio do
                                  roboty.

                                  Piszesz o prywatyzacji. To niewiele pomoze gdyz energetyka to specyficzny dzial
                                  dzialalnosci gospodarczej: z jednej strony EU wymaga konkurencyjnosci i zaprzega
                                  przepisy antymonopolowe, z drugiej tylko wielkie koncerny wygraja na swiatowym
                                  rynku z takimi gigantami jak Gazprom czy Exxon. Przyklad TPSA pokazuje tez, ze
                                  prywatyzacja prywatyzacji nie rowna i nie zawsze prywatny znaczy na swiatowym
                                  poziomie.

                                  O ile w przemysle paliwowym koncentracja potentatow na wskutek ograniczonych,
                                  punktowych zrodel pozyskania surowca jest niezbedna, to w rynku energetycznym
                                  mozliwa jest decentralizacja.

                                  To jest postulat organizacji ekologicznych: popychac branze energetyczna w
                                  kierunku decentralnej dystrybucji i wielu zrodel energii, popularne okreslenie
                                  to "dywersyfikacja miksu energetycznego". Stawiajac na energetyke jadrowa ( ale
                                  takze na energetyke weglowa ) nie spelnimy tego postulatu gdyz olbrzymie,
                                  technicznie skomplikowane instalacje, majace znaczenie strategiczne zawsze beda
                                  inkubatorem koncentracji kapitalu a takze roznych zwiazkow polityczno-biznesowych.

                                  Dla Polski oprocz istniejacych elektrowni wodnych ( mam tez na mysli
                                  minielektrownie malej retencji ) jako alternatywa dla wegla i energii jadrowej
                                  nadaje sie energia z biomasy ( fermentownie plynne i suche, bloki energetyczne
                                  na drewno, produkcja pradu, ciepla, oleju pirolitycznego i metanolu z biomasy
                                  odpadowej ) oraz energetyka wiatrowa, w szczegolnosci off-shore.

                                  Oczywiscie nikt nie mowi by porzucic juz dzis elektrownie konwencjonalne i mysl
                                  o atomie. Nie...ale nalezy wspierac inne alternatywy by w ten sposob nie tylko
                                  zwiekszac ilosc GWh energii produkowanej w Polsce, ale takze ilosc producentow
                                  oraz roznorodnosc zrodel.

                                  CO2 to tez jest problem ale w przypadku Polski mniejszy. Wiekszy to zbyt mala
                                  ilosc energii, i tu te wysmiewane alternatywy moga w krotszym czasie pomoc.
                                  W przypadku off-shore to nie jakies SF tylko przeklad dunskich czy niemieckich
                                  planow wobec morza baltyckiego na nasz grunt: Tylko Niemcy chca zwiekszyc
                                  produkowana w ten sposob energie o 11.000 MW do roku 2020...to takie 3 Belchatowy.
                                  Oczywiscie nie zawsze wiatr wieje, czasem nie wieje ale juz powoli zaczyna sie
                                  nad tym problemem pracowac. Powstaja wirtualne elektrownie odnawialne gdzie mix
                                  energetyczny z roznych zrodel ( w tym wiatru ) jest kontrolowany zdalnie w
                                  czasie rzeczywistym i przez inteligentne sterowanie moca ( tu mniej, tam wiecej
                                  ) w ulamku sekundy mozna wyrownywac stopien zasilania i paramery pradu...a takze
                                  "en block" negocjowac ceny odbioru.

                                  Na koniec pozwole sobie znow przytoczyc spiegel.de
                                  www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,566749,00.html
                                  • 0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 20:28
                                    nie mam zamiaru wdawac sie w polemika na temat prywatyzacji czy energii
                                    odnawialnych, szczegolnie o tych duzo tutaj sie mowilo (i wyobraz sobie, ze
                                    generalnie im przeciwny nie jestem, niestety beda tylko niewielka czescia naszej
                                    energetyki, ale to inni juz tutaj tlumaczyli, a biopaliwa na obecnym ich
                                    poziomie wydajnosci i wydajnosci rolnictwa UE sa imo absolutna porazka)

                                    w kazdym razie co mnie gryzie najbardziej: powiem ci tak, w niemczech jest taki
                                    problem, ze nie ma zbytnio alternatywy dla lewicowych pogladow, no moze bawarzy
                                    sa troche inni, jakich wiadomosci czlowiek by nie wlaczyl tylko jedna papka, na
                                    wszystko wyrobiony jeden poglad, jakiekolwiek odstepstwo od jedynej slusznej
                                    wiary = ostracyzm spoleczny (jeden znajomy kiedys w wiekszej grupie powiedzial,
                                    ze kupuje prad atomowy... rowno go zjechali, ale to tez berlinska specyfika ;)),
                                    w szkolach nie naucza sie inaczej, jak tylko jaka to sieka byla w czarnobylu,
                                    jakie wspaniale sa alternatywne zrodla energii, demokraci w USA dobrzy, niemcy
                                    to ofiary II wojny sw, choc bili zydow itd itd absolutna sieke robia dzieciakom
                                    w glowach, szczerze, z tego powodu zdecydowanie wole zyc w Polsce, gdzie jeszcze
                                    nie doszlo do unifikacji pogladow... samo krytykowanie energii atomowej zle nie
                                    jest, ale w deutschlandzie miejsca na debate specjalnie nie ma (no dobra bawarzy
                                    sie wyrywaja :D, ale bez zdecydowania, jak na razie to niemcy chca odejsc od
                                    atomu, ale nie moga)
                                  • 0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 24.07.08, 21:12
                                    www.pi-news.net/
                                    anty-mainstreamowy blog, troche monotematyczni, ale maja podobne zdanie
                          • 0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 17:29
                            www.pptn.pl/multimedia/as/Czy_mamy_bac_sie_odpadow_radioakt.pdf

                            tez ciekawe
                          • tymon99 Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 19:42
                            a dokąd ta radioaktywna solanka wycieka?
                            • 0.tech Re: GW grabi sobie u zielonych 23.07.08, 20:13
                              z tego co zrozumialem to jest to po prostu kaluza, ale hmm ogolnie cos jest na
                              rzeczy, ale nikt nic nie wie...
                        • gandharwa PS: ASSE II 23.07.08, 15:32
                          www.asse2.de/vortraege/2008-06-30-pk-asse.pdf
                  • mikk Re: GW grabi sobie u zielonych 22.07.08, 10:57
                    Czarnobyl to mit i jedyn katastrofalny wplywa jaki mial na terenie
                    Polski to przerwanie budowy elektrowni w Zarnowcu, poniewaz strona
                    CLORu nie dziala to polecam do uwaznego przeczytania -
                    www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=16&news_id=176625&layout=1&forum_id=3996&fpa
                    ge=Threads&page=text

                    odpady promieniotworcze w trakcie dzialania elektrowni sa
                    praktycznie caly czas przetrzymywane na jej terenie, jeli masz co do
                    skladowania to przeprowadz sonde wsrod mieszkancow okolic Krajowego
                    Składowiska Odpadów Promieniotwórczych co sadza o takim sasiedztwie
                    • mikk Re: GW grabi sobie u zielonych 22.07.08, 11:02
                      niestety link byl za dlugi... wystarczy w wyszukiwarke wpisac -
                      Zabójczy mit Czarnobyla i wejsc na strone Polityki z wywiadem z
                      prof. Zbigniewem Jaworowskim, pracownikiem CLORu w tamtym okresie
                    • funstein Re: GW grabi sobie u zielonych 27.11.08, 16:08
                      niestety jest jeszcze druga tragedia wynikla z czarnobyla.
                      setkom tysiecy dzieci podano plyn Lugola, ktory jest trucizna dla ukladu
                      hormonalnego. Teraz co druga osoba kolo 30-tki ma zaburzenia pracy tarczycy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka