rychoku
29.07.08, 08:56
"Katolicka" edukatorka zamiast walczyć z powszechną deprawacją i demoralizacją
chce ją jeszcze wzmacniać. Jej zdaniem jeszcze w szkole nie zachęca się do
seksu, taka ta szkoła zacofana.
I na czym polega jej katolicyzm, jeśli zwalcza katolicką wizję człowieka i
moralność? Czy może być większe zakłamanie? I takie osoby aż rwą się do
"wychowywania" naszych dzieci.