Dodaj do ulubionych

Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów czy...

05.08.08, 11:37
Zgadzam się z opinią "Referendum pod hasłem: 'Czy zgadzasz się na
wybudowanie elektrowni jądrowej?' byłoby zmarnowaniem kilku milionów
złotych, które można dać np. domom dziecka". Po co takie referendum?
przecież wiadomo, że większość Polaków nie chce atomówek w naszym
kraju.

Zabawne są też propozycje „w referendum powinni wziąść udział tylko
fachowcy”. Czyli kto? Profesor fizyki może być? A jeśli ten fizyk od
40 lat zajmuje się tylko krystalografią i wie o elektrowniach
atomowych tyle co ja o ciemnej stronie Księżyca to też może? A
student fizyki o specjalności energetyka atomowa może być? A
profesor o specjalności „choroby popromienne” może? A profesor
biologii z praktyką w niemieckiej elektrowni atomowej, obecnie
członek Polskiej Partii Zielonych może? A jak zagłosuje profesor
Żmijewski, autor artykułu „Atomowy kwiatek do kożucha”,
zaczynającego się zdaniem „Budowa elektrowni jądrowej nie rozwiąże
niestety żadnego z problemów polskiej energetyki”? Może lepiej go
nie dopuścić do głosowania. Niech głosują tylko „nasi”, „sprawdzeni”
i „prwadziwi” eksperci, tzn. o jedynie słusznych, proatomowych
poglądach. Najlepiej pytać atomowych lobbystów, szefów agencji
atomowych, przyszłych prezesów energetyki atomowej, ludzi, którzy z
atomu żyją. Ci na pewno będą bardzo „obiektywni”. W końcu oni „się
znają”. Jakbym był fizykiem atomowym czy pracownikiem jakiejś
atomowej agencji to też bym gardłował, że potrzeba nam jak najwięcej
atomówek. I dlatego właśnie w społecznym interesie powstały
niezależne ruchy ekologiczne żeby demaskować mity rozpowszeniane
przez fundamentalistycznych technokratów i atomowych integrystów. No
i kto ma wręczać nominacje upoważniające do zabierania głosu w
sprawie atomówek w Polsce? Przewodniczący Komisji Wyborczej pan
Ferdynand Rymarz? A może Pałac w porozumieniu z Premierem?

Nie zgadzam się zatem na dyktat decyzyjny w sferze atomowej oparty o
arbitralne decyzje jakiejś grupy ludzi. Bo nie oni będą decydować o
mojej ocenie ryzyka związanego z konkretną sytuacją. A te oceny są
różne. W szkołach dzieciom pokazuje się na rachunku
prawdopodobieństwa, że szóstkę w totka można trafić z
prawdopodobieństwem 1:15000000 i to nie znaczy, że nikt po takiej
lekcji nie zagra w totka. Jedni grają inni nie. Bo indywidualnie
oceniają to prawodopodbieństwo w kontekście ryzyka związanego z
utratą opłaty i możliwej wygranej.

Więc gdyby nie wiem jak zaklinać na wszystkie całki i różniczki, że
na pewno ale to na pewno energetyka atomowa jest najabsolutniej
bezpieczna ja zawsze odpowiem, że nie jest. I żaden ekspert-noblista
tego nie zmieni, bo decyzję o moim zdrowiu i życiu podejmuję ja. I
tak jest w każdej dziedzinie. Profesor medycyny może pukać się w
czoło dlaczego nie decyduję się na operację i dlaczego
działam „nieracjonalnie” czy „nieobiektywnie” ale to mój racjonalizm
i mój obiektywizm a zatem i moja decyzja. Kropka.
Obserwuj wątek
    • gemini70 Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów czy... 05.08.08, 12:21
      NIE, nie NIE !!!!!!!!!!!!!!! Pamiętacie prawo Morgana ?? Jak coś się może nie
      udać to na pewno nie wyjdzie . Czyli w razie awarii skażenie środowiska,
      utrata zdrowia , ba życia przez ludzi itp. Jestem za elektrowniami z energii
      odnawialnej czyli wiatrowymi, słonecznymi, wodnymi itp.
      • toja3003 Dobrze mówisz gemini70, tym bardziej, że 05.08.08, 15:07
        powołujesz się na naukowe prawa. I zacytuję tu jedynie słowa
        powszechnie uznawanego autorytetu w przedmiotowej dziedzinie*)

        "A tak zupełnie prywatnie mam nadzieję, że nauczymy się
        wykorzystywać ten potężny strumień energii, w którym niezmiennie
        zanurzona jest kula ziemska. Słońce przestało być bogiem, ale to nie
        powód, aby je ignorować. Zawsze było, jest i będzie symbolem i
        źródłem nadziei."

        *) prof. Krzysztof Żmijewski jest wykładowcą na Wydziale Energetyki
        Politechniki Warszawskiej, w latach 1998-2001 był prezesem Polskich
        Sieci Energetycznych
        • 0.tech Re: Dobrze mówisz gemini70, tym bardziej, że 07.08.08, 16:52
          hahaha znowu toja3003, znany troll i przymul internetowy, akurat o nauce nic nie
          mow, bo wczesniej szczekales, ze zadna nauka nic dla ciebie nie znaczy, co za lol
        • 0.tech Re: Dobrze mówisz gemini70, tym bardziej, że 07.08.08, 16:56
          pewnie nadal nie odrozniasz bomby atomowej od elektrowni
      • poznan-city Re: Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów c 05.08.08, 21:28
        gemini70 napisała:

        > NIE, nie NIE !!!!!!!!!!!!!!! Pamiętacie prawo Morgana ?? Jak coś się może nie
        > udać to na pewno nie wyjdzie . Czyli w razie awarii skażenie środowiska,
        > utrata zdrowia , ba życia przez ludzi itp. Jestem za elektrowniami z energii
        > odnawialnej czyli wiatrowymi, słonecznymi, wodnymi itp.

        to może lepiej nie wychodzić z domu, bo -prawo morgana- jak może sie nie udać bezpieczne przejście przez ulicę to napewno się nie uda??
        w domu też może się nie udać bezpieczny posiłek-można się udławić kawałkiem ciasteczka, można się poślizgnąć na mydle jeśli ktoś nie patrzy pod nogi!!!!! tak samo jest z elektrownią atomową - jak pracują w niej niedouczeni i nieodpowiedzialni ludzie to i "czernobyl II" może być...
        szanujące siebie i klienta firmy i instytucje zatrudniają jak najlepszych fachowców bo chcą pracować bezbłędnie - jak coś im nie wyjdzie to klient nie zapłaci u nich tylko u konkurencji, elektrownia powinna tym bardziej zatrudniać kompetentnych i odpowiedzialnych fachowców bo w razie najgorszego błędu to zdrowie lub życie tracimy, zabezpieczenia techniczne oraz kontrola podczas pracy i nie musi być od razu tragedii, nauka poszła do przodu.
        niestety u nas na szczeblu politycznym o takiej "zdrowej" konkurencji nie ma mowy i nie wydaje mi się że można liczyć na fachowość w sprawie tych elektrowni....
        moim zdaniem warto byłoby zaryzykować postawienie jednej takiej elektrowni w naszym kraju, jednak politycy powinni tylko udzielić zezwolenia na jej utworzenie pod pewnymi rygorami. dlaczego nie czerpiemy z doświadczeń innych krajów, gdzie "atomówki" już działają? tamci ludzie mają doświadczenie i wiedzę oraz dostosowane do tego prawo...
        wracając do pana Morgana, to takie pesymistyczne prawo, a jednak wciąż istniejemy...przecież medycyna wykorzystuje źródła promieniowania do leczenia ludzi z dobrym skutkiem...zdjęcia rentgenowskie (każdy chyba ma z badań okresowych?) też są robione z użyciem promieni przenikliwych...oczywiście zawsze mogą się znaleźć różni szaleni lub niedoinformowani ludzie na niewłaściwych posadach, którzy mogą trzymać pod łóżkiem parę milimetrów materiału radioaktywnego który "sieje" na metrowe odległości - i co? nawet nie poczujemy że pan iksiński częstuje nas energią atomową......
        energia atomowa od zarania dziejów jest napędem tego świata, tylko że źle pracujący z nią ludzie mogą źle z niej skorzystać...

        pozdrawiam
    • g-z Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów czy... 07.08.08, 21:38
      Obywateli trzeba uświadomić żeby mogli decydować o tak ważnej sprawie!
      Czy wiecie że:z jednej tony rudy uranowej uzyskujemy 200mg.wzbogaconego
      uranu (jeden karat)?
      Do napełnienia reaktora potrzeba 70ton! Co prawda starczy to na 5 lat
      pracy a że wypalanie paliwa jest nierównomierne to przy następnym
      uzupełnieniu potrzeba go mniej.
      Koszty paliwa są ogromne i producenci ich nie podają (może ktoś z Was
      wie?).Zasoby paliwa się kurczą .Koszty poniosą odbiorcy.
      Od 1.01.2009.cena energii elektrycznej już wzrośnie o 15%.
      Dalsze pytanie to co zrobić z odpadami radioaktywnymi? gdzie je składować nikt
      przy zdrowych zmysłach nie chciałby mieć obok siebie.
      Następna sprawa to rozbiórka elektrowni atomowej po skończeniu
      eksploatacji,która trwa o wiele dłużej niż jej budowa.
      Zastanowić się należy co zrobić z obywatelami (małego państwa)w wyniku
      katastrofy,gdzie ich przesiedlić?
      To tylko mała część pytań na które powinniśmy sobie odpowiedzieć
      wobec lobbystów.
      • bp69 To co w zamian? 07.08.08, 23:57
        To takie polskie "nie zgadzam się"
        Przyjmijmy, że nie będzie elektrowni atomowych. Co w zamian? kaganek? jedyny
        plus, że kilku idiotów nie będzie mogło pisać swoich durnot w internecie. Bo
        prądu w gniazdku zabraknie

        Nie zgadzamy się na atom? Ok. Tylko jakie mają być te inne źródła energii?

        -Klasyczne elektrownie? za 50-70 lat nie będzie węgla kamiennego w Polsce, więc
        zostaną nam najbardziej zanieczyszczające środowisko elektronie na węgiel brunatny

        -lasy elektrowni wiatrowych? Zaczną protestować (z resztą bardzo słusznie)
        ekolodzy od ptaszków. Pomijam walory estetyczne- polecam wycieczke do Niemiec- brr
        -elektrownie wodne? najpierw musimy sobie wybudować góry, bo jak na razie mniej
        od nas terenów górzystych mają jedynie Węgry i Finlandia
        Pomijam drobnostkę jaką jest syf pływający w sztucznych zbiornikach, będący
        bombą ekologiczną. (z resztą będą przeciwko tym elektrowniom protestować
        ekolodzy od rybek i gór)
        - elektrownie solarne? Cena uzyskania takiej energii jest kilkukrotnie wyższa,
        niż energii z węgla. A więc znów nie będzie stać nikogo na korzystanie z
        internetu. Pomijam z resztą kwestię wybitnej ilości dni słonecznych w Polsce

        Pozostaje wiec tylko energia uzyskana z rozpalonych łbów kilku matołów...
      • 0.tech Re: Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów c 08.08.08, 00:17
        1. zamiast zadawac pytania mogles troche poczytac, akurat sporo jest odpowiedzi
        na twoje "niewyjasnione pytania", pierwsze co mi wyskoczylo na temat kosztow
        paliwa jadrowego w ogolnych kosztach dzialalnosci:

        www.iea.cyf.gov.pl/strupczewski/odpowiedzi_doc/1_1.doc
        widac wcale to nie takie tajne, zrodel na ten temat jest duuuuzo wiecej.
        2. reaktor nie rowny reaktorowi, ruda uranowa nie rowna rudzie uranowej, owszem
        najlepsze zloza uranu zawieraja "zaledwie" ilosci 20ppm, ale energetycznosc
        uranu jest OGROMNA, wg wikipedii:"Teoretycznie jeden gram uranu może dostarczyć
        ok. 20 miliardów dżuli energii. Jest to ilość odpowiadająca spaleniu ok. 1,5 t
        węgla[1]. "Uran jest zatem na razie najbardziej skondensowanym źródłem energii
        wykorzystywanym przez człowieka""
        3. w czasie jednego cyklu paliwowego ok 1-2% paliwa jest zuzywane, reszta po
        przetowrzeniu znowu jest wykorzystywana
        4. potwierdzam, ze zasoby paliw sie kurcza, nic nowego, sam uran z siebie tez
        sie rozpada... jednak nie obawialbym sie o zapasy paliwa jadrowego, szczegolnie,
        ze nie prowadzono do tej pory szerszych poszukiwan uranu... poza tym pozostaja
        tzw reaktory predkie, oraz mozliwosc stosowania toru jako paliwa jadrowego,
        ktory wystepuje w fenomenalnej obfitosci w naturze
        www.ogrzewnictwo.pl/index.php?akt_cms=1398&cms=15
        wyzej wymieniony link dotyczy tylko elektrowni stosujacych paliwo uranowe, pozno
        jest i nie mialem sily szukac informacji o paliwe torowym, w kazdym razie musisz
        mi na slowo wierzyc, ze jest to duzo bardziej popularny pierwiastek
        5. wieczny argument o skladowaniu, tak sie sklada, ze radioaktywnosc to nic
        strasznego... mamy w polsce skladowisko odpadow radioaktywnych w rozannej,
        ludziom to nie przeszkadza, bo gmina sie wzbogacila... lek przed odpadami
        radioaktywnymi wynika z czystej niewiedzy, de facto nie ma jak dojsc do skazenia
        radioaktywnego groznego w minimalnym stopniu dla czlowieka... ilosci odpadow tez
        nie oszalamiaja... w naturze istnialy juz reaktory atomowe, albo co powiesz o
        kopalniach rudy uranowej, albo o jadrze ziemi, grzanym na nuklearnym piecu...
        skads sie te pierwiastki wziely...
        6. rozbiorka elektrowni atomowej? cala elektrownia nie jest radioaktywna :/
        owszem elementy reaktora tak, ale sa to odpady w wiekszosci tak
        niskoradioaktywne, ze moglyby byc skladowane razem z innymi odpadami
        przemyslowymi, albo na zwyklych wysypiskach smieci... jak juz mowilem
        radioaktywnosc nie jest taka straszna... 50 lat strachu przed wojna nuklearna i
        dzialalnosc greenpeaceu odcisnely swoje swiadectwo...
        7. male panstwo... katastrofa atomowa... przypomina mi sie japonia, jak
        wytlumaczysz, ze ludzie tam ludzie nadal zyja w nagasaki, czy hiroszimie, gdzie
        "skazenie" bylo nieporownywalnie wieksze od tego w czarnobylu? cala historia
        czarnobylska jest grubo naciagna, biorac pod uwage obszar faktycznego skazenia
        (kilka kilometrow kwadratowych), ilosc ofiar (ok 30), wzrost zachorowan na raka
        (brak, owszem wzrosla wykrywalnosc, ale to nie to samo) oraz czas skazenia

        www.polityka.pl/zabojczy-mit-czarnobyla/Text01,35,176625,1/
        8. ode mnie: kim twoim zdaniem sa ci lobbysci? ja? moi znajomi studenci? moi
        wykladowcy? czy mamy w ogole w polsce energtyke atomowa? a moze sa to ludzie,
        zdajacy sobie sprawe z faktyczych zagrozen, takich jak spowolnienie gospodarcze
        i drozyzna, wynikajace z wysokich cen energii?... i zeby nie bylo, ze to tylko
        materialisci - fakty i doswiadczenie mowia same za siebie, energetyka atomowa
        jest bezpieczna i czysta
      • 0.tech Re: Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów c 08.08.08, 00:28
        9. jak wytlumaczysz komercyjna dzialalnosc elektrowni atomowych na swiecie? co
        by nie bylo ekolodzy rzucaja energetyce atomowej ciagle klody pod nogi (wrecz
        chorobliwie wysrubowane standardy bezpieczenstwa, ktore to tak naprawde
        najwiecej kosztuja), a ta ciagle sie trzyma i ba ! rozwija !
        • weissensee Re: Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów c 09.08.08, 20:22
          Eksperci nie mają nic do gadania.
          Ważne, co powie Ojciec Rydzyk i Prałat Jankowski.
    • widz.i.czytelnik Drugie pytanie w referendum powinno brzmiec: 09.08.08, 15:02
      Czy jestes gotowy by w twojej gminie byly skladowane odpady
      radioaktywne z elektroni jadrowej?
      • lucusia3 Re: Drugie pytanie w referendum powinno brzmiec: 10.08.08, 13:10
        widz.i.czytelnik napisał:

        > Czy jestes gotowy by w twojej gminie byly skladowane odpady
        > radioaktywne z elektroni jadrowej?
        A ludzie są gotowi na składowanie w ich gminie hałd z elektrowni węglowych?
        Wiesz, że na takiej hałdzie jest ponad tona uranu i wiele innych pierwiastów promieniotwórczych (węgiel to nie jest tylko czyste C).
        Popatrz sobie na statystyki zdowotne - ile procent w okolicach elektrowni węglowych rodzi się dzieci z wadami genetycznymi, ile wynosi średnia życia, ile nowotwórów przypadan na 100 mieszkańców. No i porównaj to z danymi z innych regionów. Przerazisz się. Jeśli zobaczysz ile ludzi umarło przez elektrownie jądrowe (a właściwie elektrownię jądrową bo to zawsze o tą sama chodzi), a ile przez "zdrowe" i "normalne" węglowe, których jest setki tak samo trujących to może się sekundę zastanowisz.
        Ja osobiście wolałabym w sąsiedztwie składowane odpady radioaktywne niz hałdę, gdyż odpady nie będa leżeć na ziemi i parować, wnikać w ziemię i przechodzić do marchewki i malin z ogródka, tylko będa gdzieś w opuszczonej kopalni doskonale zaizolowanej - ekolodzi i Komisja Europejska sie już o to postarają.
        Zreszta ten uran czy inne radioaktywne nie biorą się z kosmosu, skąś są wykopywane, a po złużyciu (siłą rzeczy juz dużo mniej promieniujące) mogą wrócić tam, skąd je wzięli. A tak na marginesie - popatrz sobie jaka jest naturalna promieniotwórczość w niektórych regionach ziemi (wiele z nich to kurorty). Tam nikt nie umiera na chorobę popromienną i nie rodzi się z trzema oczami.
        Zanim zaczniesz pewnym głosem się wypowiadać na jakiś temat to poczytaj troszkę - niekoniecznie w Super Ekspresie.
        • widz.i.czytelnik Re: Drugie pytanie w referendum powinno brzmiec: 14.08.08, 22:20
          No dobra, twój wybór to wg. wybór mniejszego zla. Ja osobiscie nie
          chcialbym miec ani halde wegla, czy tez supernowoczesny skladowisko
          odpadów. Zachwyt jaki zapanowal nad nowoodkryta energia jadrowa jednak
          juz nie wlicza wlywu na srodowisko w wydobyciu uranu. Radze tez sie
          zastanowic i spojrzec szerzej. Przyznam sie ze nie czytam
          superexpressu ale dzienniki, niekoniecznie po polsku czytuje.
    • matrek O fizykę kwantową tez zapytać 09.08.08, 22:58
      Moze cos rowniez w tej kwestii da sie przeglosowac.
    • atur22 Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów czy.. 10.08.08, 16:57
      Tylkio elektrownie atomowe sa przyszlascia i na razie w Polsce nie ma zadnej
      rozasadnej alternatywy. Wegiel, olej opalowy czy gaz??? Ile beda kosztowaly za
      rok czy dwa? Francja ma ok 75% energi z elektrowni atomowtch, Polska zero.
      Przestanmy juz straszyc ludzi radoiaktywna bajka... bo inaczej wrocimy do
      opalania domow kominkami na drzewo;-) Ekologiczne nieprwdaz?
    • blauexcess Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów czy... 12.08.08, 19:27
      Inwestowanie w Atom jest bzdura, Przyszlosc energetyczna lezy gdzie
      indziej np. w wodorze (fuzja, synteza jadrowa)juz za ok 15 lat ma
      powstac 7 reaktorow tego typu w Niemczech. Wodor jest latwo
      wytworzyc w naszym kraju, a wiec nie uzaleznimy sie od nikogo, do
      tego mix energetyczny ze zrodel odnawialnych np. odwierty, wiatr,
      slonce plus przestazale zrodla konwencjonalne.


      • 0.tech Re: Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów c 12.08.08, 21:30
        czy ty w ogole masz pojecie o czym mowisz? powaznie nie wiem skad tacy ludzie
        sie biora, czytales chociaz cokolwiek o energetyce termojadrowej? jak na razie
        piesn przyszlosci, nie mowiac o tym, ze produkcja wodoru niewiele ma z nia
        wspolnego :/
    • benio-net Atom dla Polski: Bez decyzji! 20.08.08, 19:42
      Tylko durni żydkowie uważają,że nic się nie wyda.O czym mowa? O jakiejś energii atomowej? Bzdura. Nie ma takiego minerału, z którego żydzi uzyskaliby coś podobnego do atomu.Dla mnie nie istnieje słowo atom.Nie ma czegoś takiego.Nikt tego nie widział. Czarnobyl był tajnym żydowskim laboratorium.Nikt nie jest w stanie ogarnąć zjawiska wybuchu czegoś, co nie istnieje.Przez dziesięciolecia żydzi mamili społeczności jakimś atomem.Nie ma wielu metali i minerałów, które są w jakiejs tablicy żydowskiego mendy, czy jakoś tam to brzmi.
    • benio-net Re: Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów c 20.08.08, 20:42
      Trafnie napisane i z sensem.Jest źródło zasilania z którego będą korzystać Polacy. Ma to pochodzenie mineralne.Znam skład! Wiem też, z czego jest zbudowana antymateria. Znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie jest to żart.Będziesz mnie widzieć wkrótce.Znam Twoją płeć i wiek i imiona.
    • tomibaba Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów czy... 22.08.08, 15:16
      W dyskusjach każdy wskazuje na konieczność postawienia el. atomowej.
      Nikt jednak nie mówi co robić z materiałami promienotwórczymi po
      produkcji w takiej elektrowni. Ten problem mają np. amerykanie i de
      facto nie wiedzą co z tym zrobic. Owszem, mają plany by składować to
      w wydrążonych grotach wyznaczonych gór, ale żaden z ich ekspertów
      nie jest w stanie powiedzieć co będzie się działo w takim
      składowisku (pomijając promieniownie wokół takiej góry na ileś tam
      kilometrów to jeszcze będzie tam dosyć goroąco). Również chyba nikt
      ne zastanawia się co po okresie eksploatacji elektrowni (a można je
      eksploatować podobno do 40 lat). Myślę, ze zrobienie 1 takiej
      elektrowni nie rozwiaże tak naprawdę problemu, za chwilę będzie
      rozważana możliwość postawienia kolejnej itd. a z każdą elektrownią
      problem będzie narastał. Poza tym znacznie większa stabilność dostaw
      prądu dla różnych obszarów energetycznych jest związana z różnymi, w
      wielu miejscach rozłożonymi elektrowniami.
      • 0.tech Re: Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów c 22.08.08, 17:41
        temat walkowany tysiac razy, jakbys poszukal to bys wiedzial, czy rzeczywiscie
        nie ma rozwiazania dla tych problemow, pozostawiam do przemyslenia, jak wielki
        jest to problem skoro e. atomowa ma znaczacy udzial w energetyce wielu panstw,
        plz poszukaj wiecej info
        • toja3003 he, he, trol 0.tech znowu nadaje - a gdzie 25.08.08, 11:55
          argumenty? Przestań wklejać i napisz coś na temat.
          • 0.tech Re: he, he, trol 0.tech znowu nadaje - a gdzie 25.08.08, 12:18
            jakbys laskawie przejrzal to co wklejalem, to bys zauwazyl, ze w odroznieniu od
            ciebie potrafie udokumentowac swoja teze, ale co tam, ty twierdzisz, ze
            jakiekolwiek dowody by nie byly i tak masz swoje racje, ale czego oczekiwac od
            kogos, kto nie rozumie podstaw prawdopodobienstwa...
            • toja3003 Argument „nie rozumiesz podstaw prawdopodobieństwa 25.08.08, 14:02
              Argument „nie rozumiesz podstaw prawdopodobieństwa” mnie nie
              przekonuje. Ten rozumie kto podziela twoje poglądy? Opowiedz coś
              o „podstawach prawdopodobieństwia” np. rodzinom ofiar ostatnich
              dwóch katastrof samolotowych. Zacznij od słów „transport lotniczy
              jest najbezpieczniejszy na świecie”. Znasz „podstawy
              prawdopodobieństwa”? To jaki współczynnik przyjmujesz dla wartości
              ludzkiego życia?

              Po prostu wszelkie modele oceny bezpieczeństwa atomówek są modelami
              właśnie czyli uproszczeniami rzeczywistości. I nie ma takiej
              możliwości żeby w 100% zagwarantować, że nie będzie katastrof
              samolotowych. Będą tak długo jak będą samoloty. Jak ktoś chce może
              nimi nie latać. Przymusu nie ma. Ja latam, więc świadomie ryzykuję.
              Mój wybór. Ale nikogo nie zmuszam żeby robił to samo. Owszem, ten
              ktoś nielatający może dostać najwyżej w łeb jak mu jakiś
              katastrofalny odłamek z góry spadnie i nic na to nie poradzi. Ale
              jeśli chodzi o elektrownie atomowe to mamy alternatywy energetyczne
              i tu są różne zdania. Różne szacowania i przede wszystkim różne,
              indywidualne oceny ryzyka z tym związanego. Stąd różne ludzkie
              postawy. Musisz się z tym pogodzić. Walcz o swoje racje a ja będę
              walczył o swoje. Możesz mnie nazywać „idiotą” i co z tego? Krzykiem
              niczego nie zmienisz, żyjemy w demokracji, głosujemy, są referenda,
              protesty i zobaczymy czyje będzie na wierzchu. Ja mobilizuję kogo
              się da przeciw atomowi a ty rób swoje dla swojego lobby.
              • 0.tech Re: Argument „nie rozumiesz podstaw prawdop 25.08.08, 14:49
                pytanie czy ludzie rozumieja za czym glosuja... btw. chyba do konca nie
                rozumiesz, ze jak na razie transport lotniczy spowodowal smierc wiekszej ilosci
                ludzi, ktorzy wcale nie mieli zamiaru leciec samolotem, a ilu ginie pieszych
                itd? i nikt nie zabrania samolotom latac, samochodom jedzic, choc sa tez inne
                alternatywy. jakos chybiona ta twoja logika.
                i bynajmniej w mojej odpowiedzi argumentem nie bylo to, ze masz problemy z
                prawdopodobienstwem, tylko, ze jestes beton i ignorant, argumentow na temat
                elektrwoni atomowych wiele udzielalem, ciekawi mnie zreszta jakie masz
                alternatywy dla elektrowni atomowych... bynajmniej odpowiedzi od ciebie nie
                oczekuje, aha i 1) na referendum sie nie zanosi 2) nauka nie jest demokratyczna,
                szczegolnie jesli wyborcami sa ludzie nie majacy pojecia...
                • toja3003 również argument 25.08.08, 16:24
                  "jestes beton i ignorant" też mnie nie eprzekonuje. Ty nie jesteś?
                  Ach rozumiem - o tym kto jest beton i ignorant też ty decydujesz tak?
                  Twierdzisz, że moja "logika jest chybiona". Jasne, ty masz
                  certyfikat wydany samemu sobie żeby decydować czyja logika jest
                  chybiona a czyja niechybiona. Niech zgadnę - twoja logika jest
                  niechybnie niechybiona. He, he - nauka nie jest demokratyczna. To
                  pytam niedemokratycznie i naukowo: ile jest kontynentów na Ziemii?
                  3,4,5,6,7? Bo w zależności od źródła i konwencji są różne
                  odpowiedzi. A skoro nauka jest niedemokratyczna to dlaczego różni
                  naukowcy mają różne poglądy, także w kwestii energetyki atomowej? I
                  kto jest wyborcą "mającym pojęcie" a kto nie? Zatem zabawne są
                  propozycje „w referendum powinni wziąść udział tylko fachowcy”.
                  Czyli kto? Profesor fizyki może być? A jeśli ten fizyk od 40 lat
                  zajmuje się tylko krystalografią i wie o elektrowniach atomowych
                  tyle co ja o ciemnej stronie Księżyca to też może? A student fizyki
                  o specjalności energetyka atomowa może być? A profesor o
                  specjalności „choroby popromienne” może? A profesor biologii z
                  praktyką w niemieckiej elektrowni atomowej, obecnie członek Polskiej
                  Partii Zielonych może? A jak zagłosuje profesor Żmijewski, autor
                  artykułu „Atomowy kwiatek do kożucha”, zaczynającego się
                  zdaniem „Budowa elektrowni jądrowej nie rozwiąże niestety żadnego z
                  problemów polskiej energetyki”? Może lepiej go nie dopuścić do
                  głosowania. Niech głosują tylko „nasi”, „sprawdzeni” i „prwadziwi”
                  eksperci, tzn. o jedynie słusznych, proatomowych poglądach.
                  Najlepiej pytać atomowych lobbystów, szefów agencji atomowych,
                  przyszłych prezesów energetyki atomowej, ludzi, którzy z atomu żyją.
                  Ci na pewno będą bardzo „obiektywni”. W końcu oni „się znają”. No i
                  kto ma wręczać nominacje upoważniające do zabierania głosu w sprawie
                  atomówek w Polsce? Przewodniczący Komisji Wyborczej pan Ferdynand
                  Rymarz? A może Pałac w porozumieniu z Premierem? Fakt "na referendum
                  się nie zanosi". Bo i po co. I tak mamy w Polsce antyatomową
                  większość. A gdyby ktoś chciał atomówki budować pierwszy wyjdę na
                  ulicę i zbiorę stosowną ilość podpisów dla zorganizowania referendum.
                  • 0.tech Re: również argument 25.08.08, 18:06
                    sluchaj nie ma sensu z toba gadac, argumenty prezentowalem wczesniej, linki itd.
                    oczywscie wg ciebie nie sa to argumenty, ignorant jestes, bo jestes na nie
                    slepy, zreszta pierwszy post, mowi sam za siebie, ze racjonalizmem to sie ty
                    podcierasz i jeszcze jaki z tego dumny ! udowodnienie tobie czegokolwiek nie ma
                    sensu, skoro jestes absolutnym retardem i mam nadzieje, ze nie bede mial juz
                    nieprzyjemnosc z toba rozmawiac
                    • toja3003 ja też prezentowałem wcześniej linki więc nie 26.08.08, 11:44
                      zasłaniaj się swoimi kolegami, bo ja mam swoich. Jest tylko między
                      nami istotna różnica - ja nie nazywam ciebie ignorantem tylko
                      dlatego, że masz inne niż ja poglądy. Miej je. Ale dlaczego ja nie
                      mogę mieć swoich? Nie mam też ambicji ci czegokolwiek "udowadniać".
                      Prezentuje jedynie moje opinie i wielu ludzi je podziela. Ty
                      natomiast żalisz się, że "udowodnienie tobie czegokolwiek nie ma
                      sensu". Ano nie ma i radzę się z tym pogodzić. Czasy jedynie
                      słusznych poglądów na szczęście minęły.
    • gemini70 Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów czy.. 25.08.08, 18:14
      Szczerze mówiąc nie sądzę , by z naszym zdaniem ktoś "moźnych tego świata" się
      liczył. Mimo wszystko jestem za elektrowniami ekologicznymi. Ktoś wspomniał o
      fatalnie wyglądających farmach wiatrowych w Niemczech. Mnie jakoś nie rażą. A
      elektrownia jądrowa będzie "cudownie" wyglądała w naturalnym środowisku.
      Betonowy bunkier i "więcej, więcej nic". O estetykę nasi inżynierowie troszczą
      się najmniej. Osobny problem to odpady. Tego nie poruszam, gdyż inni napisali
      więcej. A do uzyskania energii wodnej wcale nie potrzeba dużego spadku. Zresztą
      małe jest piękne i taka elektrownia nie musi zaraz dostarczać prądu dla połowy
      Polski.
      • toja3003 Podzielam Twoje zdanie, gemini70, 26.08.08, 11:47
        odnośnie wiatraków. Zresztą na Zachodzie teraz buduje się wielkie
        ich farmy na morzu więc nie będą razić widokiem plażowiczów. Zwracam
        też uwagę na wielkie projekty UE przesyłu energii słonecznej z
        Sahary do Europy planowane w najbliższych latach. Warto aby Polska
        się do tego włączyła.
      • oxeven Faszywa alternatywa 29.08.08, 20:32
        Wybr nie jest między małymi ekologicznymi elektrowniami a duzymi
        atomowymi. W Polsce z energii wiatrowej czy małej wodnej da się
        wytworzyć 10-15 maximum 20% energii. A co z resztą? Tradycyjne
        elektrownie cieplne są dużo grozniejsze dla ludzi. Co roku przy
        wydobyciu węgla ginie kilka lub kilkanaście osób. Ci którzy
        wypowiadają sie przeciwko energetyce jądrowej głosują za dalszymi
        ofiarami w górnictwie, pogłębianiem efektu cieplarnianego,
        degradacją Śląska itd. Jak ktoś uważa, że można energetykę kraju
        oprzeć o elektrownie wiatrowe powinien jednocześnie wyrażać zgodę na
        odłączenie mu prądu, jak nic nie wieje. Pod rozwagę poddaję przykład
        Albanii, która ma w 100% ekologiczną energetykę opartą o elektrownie
        wodnę. I po okresie zmniejszonych opadów, a więc mniejszej ilości
        wody w zbiornikach retencyjnych przez dwa lata obywatele mieli
        wyłączany prąd przez 10 godzin dziennie w stolicy (Tirana) i przez
        20 godzin dziennie na prowincji. Proszę sobie wyobrazić jak wtedy
        działa internet, TV, szpitale itd. Czy tego chcemy, bo małe jest
        piękne.
        Uważam, że powinno się intensywnie rozbudowywać elektrownie jądrowe,
        ale wielkościowo na poziomie minimum zapewniającym bezpieczenstwo
        energetyczne krajowi, a jak najwięcej wytwarzać prądu z "zielonego".
        Osobną rzeczą jest natoomiast, co to naprawdę jest energetyka
        ekologiczna. W Polsce to jest na przykład spalanie milinów metrów
        wycinanych specjalnie drzew, gdzie indziej to wielkie elektrownie
        wodne dla których zbudowano tamy, zalano miliony hektarów wysiedlono
        tysiące ludzi. Czy na pewno tego chcemy?
    • mifasol Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów czy... 04.10.08, 09:30
      Jakie referendum!? W UE tylko my i wlosi nie mamy elektrowni
      atomowej. Jak dojdzie do awari w ktoryms z tych krajow to nie mamy
      mozliwosci ucieczki, a wiec z braku nowych technologi, emisji
      dwutlenku wegla do atmosfery, i wciaz rosnacych kosztow ropy
      naftowej, powiedzialabym, ze to zlo konieczne. Mysle ze lepiej jak
      decyzje podejma eksperci i przeanalizuja to dobrze ekonomisci.
      • wobo1704 Re: Atom dla Polski: Decyzja w rękach ekspertów c 04.10.08, 10:44
        Dla nieprzekonanych:

        www.nuclear.pl/index2.php?dzial=lokalizacja&plik=index
        www.nuclear.pl/index2.php?dzial=energetyka&plik=swiat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka