Dodaj do ulubionych

Kontrowersyjny występ młodego toreadora

07.08.08, 08:11
Ciekawe - walki psów czy kogutów to barbarzyństwo.
Gdy zaś paru facetów, a nawet dzieci, szlachtuje byka dzidami i
szpadami przed wielotysięczną widownia - to niemal sztuka.
- Chcą mu uniemożliwić, by żył dla swojej pasji. To smutne -
stwierdza tatuś torreador o 10-letnim synku torreadorze...
Może ich zaprosić do Polski? Na łamach GW niedawno były narzekania,
iż jakiś weterynarz nie daje "ułaskawienia" krowie, która uciekła z
rzeźni. Dziecko mogłoby na niej poćwiczyć - a i publiczność, zakłady
by były. Zawsze byśmy trochę podgonili dystans do cywilizowanych
krajów, jak Hiszpania i Francja.
Można też pomyśleć o jakiejś polskiej specjalizacji, zaspokajającej
zarówno pasje, jak i potrzebę humanitaryzmu. Zamiast dnie i noce
wieźć np. do Włoch konie rzeźne, spragnione, z łamiącymi się nogami -
zorganizować dla krajowych i zagranicznych chętnych zajęcia
strzeleckie?
Tyle, że ktoś mogłby przed międzynarodowym sądem proces przeciw
Polsce wygrać. Za złamany ząb na odłamku kuli w salami...
Obserwuj wątek
    • dar61 Bezsens polskiej nazwy 07.08.08, 09:49
      Bezsens polskiej nazwy "walka byków" od dziecka mnie zadziwia.
      Byków jest sztuk jeden.
      Nazwijmy to po prostu zabijaniem byka dla biedoty.

      W artykule nie ma - a aż się o to prosi - ani słowa o
      prehistorycznym rodowodzie tego krwiożerczego rytuału, sięgającego w
      mroki neolitu, w czas czcicieli księżyca. Jest to epoka
      MATRIARCHATU, zapomniana dziś przez czcicieli Słońca, przyziemnych
      rolników, w epoce patriarchatu.
    • japolak Krew i flaki 07.08.08, 10:19
      Część cudzoziemców już wie, co to za polski przysmak - flaki. Ale
      widziałem minę jednego, gdy usłyszał, iż zupa czernina, którą jadł
      robiona jest z kaczej krwi...
      Ale są np. tacy "barbarzyńcy", którzy zabijając zwierzę spuszczają
      krew, bo nie chcą jej jeść. Albo nie chcą jadać świń, lub krów...
      Albo z okazji święta religijnego zabijają tysiące baranów - a potem
      mięso rozdają biednym.
      Tylko Europa jest cywilizowana - potrzymując tradycje rzymskiego
      zabijania dla "igrzysk". Lecz skoro najbardziej podniosłą częścią
      mszy jest, gdy kapłan symbolicznie spożywa "krew i ciało Pana"?
      Polacy jednak nie robią przynajmniej festynu, gdy kociaka w stawie
      topią, psa na smalec przerabiają...
      Od corridy już wolę głupawe wyścigi z bykami w Pampelunie - tam
      przynajmniej publiczność ma szanse dostać rogiem czy z kopyta...
    • mokradlo5 Kontrowersyjny występ młodego toreadora 07.08.08, 22:07
      idioci wychowuja kolejnego idiote

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka