sekwana2005
07.08.08, 08:11
Ciekawe - walki psów czy kogutów to barbarzyństwo.
Gdy zaś paru facetów, a nawet dzieci, szlachtuje byka dzidami i
szpadami przed wielotysięczną widownia - to niemal sztuka.
- Chcą mu uniemożliwić, by żył dla swojej pasji. To smutne -
stwierdza tatuś torreador o 10-letnim synku torreadorze...
Może ich zaprosić do Polski? Na łamach GW niedawno były narzekania,
iż jakiś weterynarz nie daje "ułaskawienia" krowie, która uciekła z
rzeźni. Dziecko mogłoby na niej poćwiczyć - a i publiczność, zakłady
by były. Zawsze byśmy trochę podgonili dystans do cywilizowanych
krajów, jak Hiszpania i Francja.
Można też pomyśleć o jakiejś polskiej specjalizacji, zaspokajającej
zarówno pasje, jak i potrzebę humanitaryzmu. Zamiast dnie i noce
wieźć np. do Włoch konie rzeźne, spragnione, z łamiącymi się nogami -
zorganizować dla krajowych i zagranicznych chętnych zajęcia
strzeleckie?
Tyle, że ktoś mogłby przed międzynarodowym sądem proces przeciw
Polsce wygrać. Za złamany ząb na odłamku kuli w salami...