gazaj
07.08.08, 19:17
Jeżeli autor jest ekspertem, to ja jestem chińskim mandarynem.
Nie potrzeba eksperta, aby zauważyć, że wojsko poborowe nie jest
żadnym wojskiem we współczesnym tego słowa znaczeniu.
9-miesięczna służba nie jest w stanie zrobić z nikogo nowoczesnego
żołnierza, który zna współczesny sprzęt i umie użyć tego sprzętu w
każdych warunkach. Takie rzeczy ćwiczy się na poligonach kilka lat,
a nie podczas góra jednego poligonu na całą służbę.
Prezydent i autro mylą armię silną z armią liczną. Sowieci mieli
liczną armię, która przegrała wojnę w Afganistanie i okazało się, że
jest niezdolna do prowadzenia prawdziwej wojny.
Polska armia z obecnym uzbrojeniem w ogóle nie ma sensu. Może być
używana jako mięso armatnie w Afganistanie i Iraku, ale nie obroni
Polski przed napadem Rosji.
Aby się obronić przed Rosją, trzeba mieć na wyposażeniu broń
masowego rażenia, której możliwość użycia wykluczy atak klasyczny i
mocno zniechęci do ataku bronią masowego rażenia.
Dlatego obecna liczebność armii jest zupełnie nieważna, może być 10
tys, może być 100 tys., może być i 200 tys. W razie ataku Rosji i
tak nie będą w stanie obronić Polski.