eeemalia
13.08.08, 13:56
Sympatyczniejsza prawdziwa "spiewaczka" - naturalniejsza i wdzięczna - ta w
czerwonej sukience się mizdrzy.
Ale w tym biznesie nie ma etyki - nie ma co sie gorszyć - takie "dubbingi"
są na porządku dziennym.
W całej tej olimpiadzie etyki jak na lekarstwo, począwszy od tego, że jest w
Pekinie - nie bądźmy hipokrytami.Ależ wszyscy zgorszeni - u nas śpiewałaby
córka Listkiewicza,( czy kogoś takiego) nawet gdyby nie umiała dźwięku z
siebie wydobyć, i wszyscy by się wzruszali