sany666
14.08.08, 07:40
A Życie Warszawy zazdrości, że nie bierze w nich udziału, nie wspominając już
o "oburzonym czytelniku". To ciekawe, że zawsze znajdzie się jakiś oburzony
sposobem, w jaki powstał i da pożywkę jakiemuś szmatławcowi w sezonie ogórkowym.
Co jest oburzającego w seksie uprawianym w zamkniętym obiekcie (widać nie
zamknęli go za dobrze)?
Co w ogóle jest oburzającego seksie? Ja znam tylko jeden jego oburzający
rodzaj: gdy ktoś pieprzy jak potłuczony (vide ZW).
I wreszcie ostatnie pytanie: co ma z tym wspólnego SLD?
Doprawdy, rzygać się chce, jak się takie brednie czyta.