ar.co 18.08.08, 09:37 Ciekawe, jaki byłby wynik takich badań, gdyby przeprowadzał je nie Instytyt Statystyki Kościoła Katolickiego, tylko profesjonalna, niezaangażowana ideologicznie firma sondażowa. Podobno nemo iudex in causa sua... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tomek20062 Wiara to wyłączenie rozumu 18.08.08, 12:54 Racjonalnie myslacy czlowiek nie moze przyjac jakiejkolwiek religii. Bzdury zwiazane z "dziewczyna z Nazaretu" plus historyczne traktowanie tej fikcyjnej postaci przez sam KK sa tak absurdalne ze podwaza to jakiemu kolwiek autorytetowi kosciola. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
xelef Re: Wiara to wyłączenie rozumu 18.08.08, 13:39 Poczekaj na swą śmierć cierpliwie- ciekawe czy też wyda ci się nieracjonalna??- to dzisiejszy świat jest nieracjonalny z jego odczłowieczeniem a nie bzdury "dziewczyny z Nazaretu" Odpowiedz Link Zgłoś
tomek20062 Re: Wiara to wyłączenie rozumu 18.08.08, 13:59 A co ma smierc wspolnego z moim argumentem? Czy umierajacemu ktory wierzy umiera sie latwiej? Napewno nie bo czlowiek , jak kazde zwierze chce zyc, religijny czy nie. Nikt dobrowolnie nie idzie na smierc. Mam przyjaciol co to twierdza ze Bibilia to slowo Boga. Pomysl jaki to jest nonsens. Na swiecie religii jest tysiace, wiekszosc nie ma pism ale kilka maja (Torah, Koran, Pismo Swiete, itp...). Ktora z nich jest "prawdziwym slowem Boga"? W dodatku, ktora religia jest "prawdziwa". Przeciez prawda jest tylko jedna. Nieracjonalnemu oczywiscie takie nonsensy nie przeszkadzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
henasek Re: Wiara to wyłączenie rozumu 18.08.08, 19:09 Bzdury. Wszystkie religie są wymysłem ludzi, by podporządkować sobie większość. Niektóre: jak rzymsko-katolicka zrobiły dla swej kasty kapłanów dodatkowo intratne żródło dochodów (przykład szczególny nasz kraj}. Jak się prześledzi historię ludzkości, to można dojść do wniosku, że bez jakiejkolwiek religii ludziom żyłoby się lepiej, byliby szczęśliwsi, uniknięto by większości wojen itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mobrebski Kolejny nonsens, Tomku. 18.08.08, 19:49 Po pierwsze, lekarze potwierdzają, że owszem ludziom umiera się ciężko, jednak wierzącym (nawet jeśli tylko łudzącym samych siebie) - nieco łatwiej. Po drugie, za Kościół katolicki (chrześcijaństwo) DOBROWOLNIE umarło tysiące ludzi. Odrzucasz tę religię, więc z tym fenomenem się nie zetknąłeś. Tak jak uczony, który odrzuciwszy człowieka, stwierdził niezdolność istot żywych do myśli i uczuć wyższych. Pierwszym męczennikiem, do końca wiernym swojej nauce był sam Jezus Chrystus. To raczej historyczny fakt. Ostatnim, jeszcze w 1999 roku, była włoska zakonnica zamordowana w Somalii. To też historyczny fakt. Michał Obrębski Odpowiedz Link Zgłoś
kokainistka Re: Wiara to wyłączenie rozumu 18.08.08, 14:09 wlasnie kolega udowodnil przedpiscy, ze ma racje - religia jako pociecha i lekarstwo na strach. dosc zalosny to obraz. a my spokojnie czekamy az pojdziemy do piachu, taka kolej rzeczy. co do sondazu to tez wydaje mi sie niewiarygodny, respondenci chyba chcieli "dobrze wypasc", gdy dowiadywali sie kto ich sonduje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mobrebski Grubo się mylisz 18.08.08, 19:36 Tomku, Skarbie! Jesteś w całkowitym błędzie. Między nauką (racjonalizmem, rozumem) i Bogiem konfliktu nie ma żadnego. Wręcz przeciwnie, takie pojęcia jak linearny czas, stworzenie wszechświata, w którym człowiek pojawia się jako ostatni, pochodzą ze Starego Testamentu. O innych przypadkach zbieżości nie wspominając. Poza tym, skoro "oświecony" i "wyzwolony" akceptujesz nieskończoność w matematyce, czemu odrzucasz ją w religii? Jeżeli przyjmujesz względny czas w fizyce, czemu się razi wieczny, ponadczasowy Bóg? Włącz do akcji to, na czym się opierasz: rozum. I, o ile tylko się nie uprzesz, wiara się pojawi. Może nawet szybciej niż myślisz. Pozdrawiam Młodego Sceptyka. :) Michał Obrębski Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r W katolickich tygodnikach 18.08.08, 16:47 "Aż trzy czwarte polskich katolików mówi, że modli się często na różańcu." ******************************* Dla gazet sondaże przeprowadzają zazwyczaj różne poważne instytuty. Jeżeli "Niedziela" ankietowała swoich czytelników, to raczej trudno było się spodziewać innych wyników. Odpowiedz Link Zgłoś
m_q Gdyby Matka Boska żyła dzisiaj... 18.08.08, 17:41 ... to Katarzyna Wiśniewska razem z Piotrem Pacewiczem i Manuelą Gretkowską zmusiliby Ją do aborcji i zamiast Krzyża byłyby kleszcze... A tak wogóle panno komsomołko oddelegowana na odcinek walki z Kościołem, to Maryja nie "była w ciąży przedślubnej" a podjęła ŚWIADOMĄ DECYZJĘ "niech mi się stanie według słowa Twego"... Decyzję, której nie pozwoliliście podjąć "Agacie" - Jowicie, choć choć jej dziecko nie poczęło się z Ducha Świętego, ani, tym bardziej, z gwałtu... Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Drogi "frondysto" mq. 19.08.08, 00:05 Jak nie była, skoro była - że zapytam się Gombrowiczem??? Proszę przestać czytać Frondę - a zacząć Biblię! Ta episkopalno frondystowska wizja religii coś za bardzo przypomina neo-pogaństwo nazistowskie... Odpowiedz Link Zgłoś
m_q Re: Drogi "aborczysto" drojb 19.08.08, 14:16 > Jak nie była, skoro była - że zapytam się Gombrowiczem??? > Proszę przestać czytać Frondę - a zacząć Biblię! Gdyby Katarzyna Wiśniewska i drojb czytali biblię oraz uważali na lekcjach w szkole, to wiedzieliby jaka jest różnica między czasem przyszłym "poczniesz" a "jest w ciąży". > Ta episkopalno frondystowska wizja religii coś za bardzo przypomina > neo-pogaństwo nazistowskie... A co przypomina "żywa cerkiew" lansowana przez "Gazetę Aborczą"? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Gdyby Matka Boska żyła dzisiaj... 19.08.08, 05:55 m_q napisał: > ... to Katarzyna Wiśniewska razem z Piotrem Pacewiczem i Manuelą Gretkowską zmu > siliby Ją do aborcji i zamiast Krzyża byłyby kleszcze... ********************************* Masz pewne miejsce w finale na najgłupszy post roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Jahwe i trampki 19.08.08, 02:18 prymitywny artykulik, napisany przez prymitywna Zydowke.Czego jeszcze Zydzi nie zrobia,zeby ob-zydzic Polakom katolicyzm i nasza religie? Odpowiedz Link Zgłoś
korzkwy Re: Jahwe i trampki 19.08.08, 04:02 Ja wtym nie widzę zupełnie nic prymitywnego, Po prostu - spora część ludzi wierzących - nie tylko zresztą chrześcijan - ma silną potrzebę kontemplacji. Modlitwa różańcowa tę potrzebę zaspokaja. I tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
postkom CEL 19.08.08, 07:44 Czy brak elementarnej wiedzy autorki, na temat wiary katolickiej należy złożyć na szybkość z jaką tekst musiał powstać? Czy też na cel jaki miał wywołać artykuł? Bo przygotowując tekst każdy normalny dziennikarz, dokładnie sprawdza co napisał i co daje do druku. Natomiast w GW jest inaczej. Można wypisywać bzdury, ale najważniejszy jest cel. Aż się boję pomyśleć, że to działanie autorki miało wywołać określony skutek, choć takiej możliwości nie wykluczam po tym jak GW przez kilkanaście lat zatrudniała Maleszkę. Coraz więcej jest artykułów, które mają za zadanie pokazać w negatywnym świetle pewne wartości nie zbiegające się z wartościami prezentowanymi w GW; i dla autorów nie ma znaczenie, czy piszą prawdę, czy też ją zniekształcają. Cel musi być osiągnięty! A środki mogą być różne. Człowiek z dykcją "lektora radiowego" postawił priorytety i to one są naj... Odpowiedz Link Zgłoś
madissa Re: Coś nie na temat, człowieku, piszesz 19.08.08, 14:14 Rany, człowieku. Najpierw przeczytaj artykuł w "Niedzieli" do którego odnosi się z kolei artykuł w "GW", bo to, co wypisujesz jest totalnie nie na temat! A z artykułu w "Niedzieli" (w pozostałej części zresztą całkiem dobrego i .. mądrego) jasno wynika: "Maryja miała wolną wolę i wybrała Prawdę i Zbawienie" (do tego momentu jest OK). Dalej:"Dlatego wy, głupie kobiety powinniście się słuchać mądrzejszych od siebie, a nie bawić się w wolną wolę, bo nie dla psa kiełbasa. A "GW" nawołując kobiety do nieposłuszeństwa i podejmowania własnych decyzji sieje ferment i zgorszenie"( i z tym twierdzeniem śmiem się nie zgadzać). Odpowiedz Link Zgłoś
ks.janusz15 Re: W katolickich tygodnikach 19.08.08, 09:12 Rebecca Walker, lat 38, córka znanej feministki Alice Walker (autorki zekranizowanej przez Stevena Spielberga powieści "Kolor purpury") wyznaje, że dopiero miłość dla synka i radość macierzyństwa wyzwoliła ją z poczucia nieszczęścia wynikającego z bycia zaniedbaną córką ikony feminizmu. Twierdzi, że mimo dogmatów feminizmu, sterujących życiem jej matki, dopiero macierzyństwo otworzyło przed nią świat. W wywiadzie dla Daily Mail Rebecca powiedziała: "Urodzenie dziecka to doświadczenie, które w największym stopniu ubogaciło moje życie". W 2007 roku Rebecca Walker wydała książkę "Baby Love: Choosing Motherhood After a Lifetime of Ambivalence", w której opisuje ewolucję swych poglądów na małżeństwo, macierzyństwo i feminizm. Przyznaje, że radość macierzyństwa niemal ją ominęła, gdy w wieku 14 lat abortowała swe pierwsze dziecko a następnie idąc w ślady matki zaangażowała się w ruch feministyczny. "Widzicie, moja mama nauczyła mnie, że dzieci czynią z kobiety niewolnicę. Wyrosłam, wierząc, że dzieci są kamieniem młyńskim u szyi, a pomysł, że macierzyństwo może uczynić cię bezgranicznie szczęśliwą to mit". Rebecca dodaje, że w czasie swej drugiej ciąży otrzymała krótki e- mail od matki, która stwierdziła, że składa rezygnację z etatu bycia jej matką. Odpowiedz Link Zgłoś