Dodaj do ulubionych

Nasz najdroższy Kraków

23.08.08, 08:40
typowe. Krakusy ciagle mysla, ze turysci to barany. I ze mozna ich
bezkarnie rznac....
Obserwuj wątek
    • waldemarr Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 08:46
      Nawet przedsiębiorcy władający hostelami zauważyli zbyt wysokie
      ceny oferowanych noclegów. To dlaczego ich nie obniżają? Działa
      jakaś mafia? Istnieją urzędowe stawki? Muszą od razu sprzedawać
      hostele?
      • zbychowiec Re: Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 09:50
        Hehe, w ogole co to za absurd: hostelarz dostrzegl ze ceny w hostelach sa za
        duze (za duzo zarabia) i dlatego w akcie protestu sprzedal hostel. Piekne :)
        • maczekbr Re: nasz najdroższy Kraków? 23.08.08, 13:17
          O co to, to nie! Od Krakowa droższy jest Wrocław. Był nawet artykuł
          na ten temat wg którego turyści po zwiedzeniu dolnośląskich zabytków
          wolą wrócić do tańszego grodu Kraka na nocleg.
        • romulus_remulus Re: Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 22:48
          z wyliczeń wynika, że liczba turystów w porównaniu do poprzedniego (rekordowego) roku spadła o jakieś 15% i powiem, że gdy to zobaczyłem zdziwiłem się że tylko tyle !

          Prawda, jest taka, że w poprzednich latach duża część turystów to byli Anglicy którzy przejechali tu żeby się napić bo było tanio a teraz ... no cóż wzrost cen w Krakowie nałożył się na umocnienie złotówki i dla Anglików wcale już nie jest tak tanio. Dla tego typu turystów ważna jest cena piwa więc policzmy:

          no więc gdy rozpoczynał się boom turystyczny (jakieś 3 lata temu)
          funt kosztował ok 7 zł
          euro ok 4 zł
          piwo w centrum ok 5 (jedynie w ogródkach na samym rynku ok 7zł)
          tak więc piwo kosztowało od 0,7 - 1,0 funta (1,25 - 1,75 euro)

          a dziś

          funt = ok 4 zł (z kawałkiem)
          euro = 3,3 zł
          piwo w centrum ok 7 (na samym rynku ok 9)
          tak więc piwo kosztuje 1,75 - 2,25 funta i 2,15 - 2,75 euro)

          wzrost dwu trzy krotny
          opisuję piwo bo dla takich anglików to jedna z najważniejszych cen ale podobnie mają się ceny innych rzeczy (hotele, hostele, zwiedzanie) no i za taką kasę to oni mogą jechać w praktycznie dowolne miejsce i dużo drożej nie będzie. Tak, że nie ma sie co dziwić, żę turystów mało.









          • remik.bz hotelarzom odbiła szajba 25.08.08, 13:50
            romulus_remulus napisał:
            opisuję piwo bo dla takich anglików to jedna z najważniejszych cen
            ale podobnie
            > mają się ceny innych rzeczy (hotele, hostele, zwiedzanie)

            Mieszkam w Krakowie i z przerażeniem obserwuję te irracjonalne ceny.

            Szajba cenowa odbiła hotelarzom. Znalezienie w Krakowie hoteliku,
            pensjonatu w przyzwoitej cenie jest niemozliwe.
            Niedawno grupa znajomych z Wrocławia chciała przyjechac na
            Festiwal "Ballady Europy". Chcieli napić się piwa przy okazji no i
            przenocować ( trudno wracać po piwku tak od razu)
            Poprosili mnie jako "tubylca" o załatwienie jakiegoś taniego , ale
            sympatycznego hoteliku -na kieszeń średnio zarabiających.
            Nie ma takich hoteli. Szukałem , nie znalazłem . Znajomych
            przenocowałem u siebie w domu.
            Ceny piwa na Rynku to osobna historia. Nikt rozsądny tam na piwo nie
            chodzi.
            Ale z drugiej strony niestety te ceny są windowane przez czynsze. A
            czynsze sa windowane przez nowych właścicieli nieruchomości, którzy
            wynajmuja lokale na sklepy, puby.
            Myslę ,ze samorząd nie ma tu nic do gadania. Działa wolny rynek.
            W rezultacie turyści "się odbiją " od Krakowa.
      • adam_wolny ----->Wrocław wyprzedza Kraków 23.08.08, 17:32
        Lepsza infrastruktura, tyle samo zabytków, niestety takie same
        korki, lepsze knajpki i najważniejsze - klimat - ludzie sympatyczni
        i życzliwi. Krakusy zadzierają nosa...
        • sternocleidomastoideus Re: ----->Wrocław wyprzedza Kraków 23.08.08, 17:33
          adam_wolny napisał:

          > Lepsza infrastruktura, tyle samo zabytków, niestety takie same
          > korki, lepsze knajpki i najważniejsze - klimat - ludzie
          sympatyczni
          > i życzliwi. Krakusy zadzierają nosa...

          Dokładnie !!! Dodam jeszcze, że tańsze taksówki...
          • ewolucja3 Re: ----->Wrocław wyprzedza Kraków 23.08.08, 17:46
            Raz trafiła do mnie lipcowa GW dodatek nieruchomości z Wrocka. I
            mogłem sobie porównać to co tam się buduje z ofertami z Krakowa.
            Wrocek jesli chodzi o architekturę wyprzedza Kraków na 2 mile.
            Trudno tam znaleźć coś szczegolnie przcietnego. W Każdym razie
            wrażenie na mieszkaniówce robi większe Wrocek niż Kraków.

            a tu delikatna różnica pomiędzy Krakowem a Wrocławiem - delikatna
            różnica w sposobie zagospodarowania terenó wolnych nadrzecznych

            www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=465284
        • kretowski Zabytków tyle samo we Wrocławiu? 23.08.08, 22:19
          No nie, nie rozśmieszajcie mnie, ta wroc-duma nadęta to jest dopiero
          rozpychająca, Warszawa ładniejsza.
    • sarkor Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 08:57
      To nie tyczy tylko Krakowa

      To tyczy calej Polski i nie tylko w branzy turystycznej

      Polska staje sie w oczach zagranicznych gosci czyms absurdalnym
      • maruda.r Re: Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 19:05
        sarkor napisał:

        > To nie tyczy tylko Krakowa
        >
        > To tyczy calej Polski i nie tylko w branzy turystycznej
        >
        > Polska staje sie w oczach zagranicznych gosci czyms absurdalnym

        *********************************

        Oczywiście. Nic nie da pompowanie pieniędzy w promocję, skoro pierwszy pobyt
        zagranicznego turysty w Polsce jest jednocześnie jego ostatnim. Nie można się w
        nieskończoność dawać nabierać.

        Nie dotyczy to wyłącznie Krakowa czy innych miast. Równie fatalnie jest w
        miejscowościach letniskowych - brak dróg, miejsca w prywatnych domach to
        prowizorka, oferta żywieniowa jak z McDonalda, brak sklepów i kosmiczne ceny.

        Rząd powinien myśleć o obniżeniu podatków, a samorządy o przeznaczaniu pieniędzy
        na podniesienie atrakcyjności okolic, a nie o ich wyrzucaniu w błoto. Najlepszą
        promocją jest turysta, który będzie chciał wrócić.

    • ffstv i tak najdrozsze taksowki sa w Legionowie 23.08.08, 09:01
      w nocy 50 zl za 3km i jest to "normalna" stawka u wszystkich
      taksowkarzy.
    • olecky Re: Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 09:08
      można narzekać na silną złotówkę, ale to że kawa czy piwo w Krakowie są droższe
      niż w Warszawie, to już świadoma decyzja krakusów.

      pozdrawiam, olek
    • pboecker To typowe zachowanie Polaka(mentalnosc) 23.08.08, 09:49
      Wielu sadzi ze Krakow czy tez inne atrakcje w Polsce to cos wyjatkowego,ze
      skoro turysci sa to i beda w przyszlosci co niestety jak widzimy nie jest
      prawda.Spora ich czesc w ogole do Polski przyjerzdza bo Kraj nie jest
      znany(przygoda)lub poprostu dlatego ze tanio.W tej obecnej sytuacji poprostu nie
      beda nas odwiedzac,w Europie i na swiecie mozna tanio spedzic urlop w o wiele
      ciekawszych miejscach,bardziej cywilizowanych(!) i co dla tej najwiekrzej grupy
      najwarzniejsze TANIEJ.Aby sciagnac turystow do Polski nie wystarczy Wawel albo
      Zubry to za malo byc konkurencyjnym dla Wloch Francji Hiszpani Niemiec czy tez
      chocby dla Czech,Wegier.Tatry sa male a Zakopane kiczowate Mazury,-zimne i bez
      infrastuktury.Najlepiej ma Gdansk ma szanse dzieki statkom wycieczkowym ale i
      tak jest w rankingu za Petersburgiem cz Tallinem...Co mamy wiecej
      hmm,-niewiele.Tak wiec co jest dla nas szansa,-CENA!
      Wielu z nas nie zrozumie tego co napisalem,-duma Narodowa.Ale taka jest prawda!
    • astygmatyk Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 10:09
      Krakow wypromowal sie pare lat temu jako tansza alternatywa czeskiej
      Pragi. Tyle, ze Zlata Praha jest jedna z najwiekszych gwiazd Europy,
      ktora bedzie jeszcze dlugo rosla a po krakowskich Zydach pozostala
      mieszkancom jedynie wschodnio-europejska hucpa. Krakow ze swoimi
      zabykami i hucpowata ludnoscia jest wyjatkowy jedynie w Polsce... W
      Niemczech takich miast-zabytkow jest sporo.. We Wloszech i Hiszpanii
      byloby je trudno policzyc. Wspaniale sredniowieczne i renesansowe
      Treviso, przy ktorym Krakow blednie, zwlaszcza ze swoja atmosfera i
      jedzeniem, jest jedynie malo znanym przedmiesciem Wenecji..
      Oczywiscie Krakow ma jedna ceche, w ktorej nie przebija go zadne
      inne liczace sie miasto turystycznej ligi... Krakow jest ponury...
      Taka Kopenhaga wschodniej Europy.. Bylem w K. jeden wieczor w 1999 i
      dwie godziny w 2005 w drodze do.... pewnego zlateho mesta...
      Nic sie tam nie zmienilo... oprocz cen. Omijac szerokim lukiem
      (ang. Take your money and.... run)...
      • centaur10 Re: Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 13:34
        Całe szczęście, że jeszcze jeden pelociarz szerokim łukiem ominął nasze miasto.
        Nie dość że to durne i obleśne, to jeszcze drania kawał i jadem z paszczy bluzga...
    • michelange75 Re: Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 10:11
      I bedzie jeszcze gorzej,jezeli Krakusy i reszta Polski nie
      zrozumieja ze moda na pewne turystyczne zakatki nie trwa
      wiecznie.Chec szybkiego wzbogacenia sie to taka nasza przywara
      narodowa.Do tego trzeba dodac mocna zlotowke ktora podnosi
      koszty,ale nie musi az w takim stopniu cen,ktore niejednokrotnie
      przewyzszaja nie tylko droga Prage, lecz nawet atrakcyjne zakatki
      zachodniej czesci Europy.A Krakow przez ten caly czas nie zrobil nic
      by polaczenie z Balic do dworca mialo jakis europejski
      wyglad.Wlodarze miasta zadowolili sie urzadzajac taki malutki
      skansenik w obrebie starego miasta.Informacje o drogiej i
      przereklamowanej Polsce rozchodza sie szybko.Wielu moich znajomych
      zmienilo kierunek swoich podrozy po rozmowie z innymi, ktorzy
      wczesniej odwiedzili Krakow,Trojmiasto,...... Zakopane ktore dla
      wielu turystow z zagranicy mozna zobaczyc tylko raz i nie
      wiecej.Teraz w modzie jest Rumunia, Bulgaria ktore maja sliczne
      zakatki i ktore sa jeszcze atrakcyjniejsze cenowo dla turystow o
      sredniej zamoznosci.
    • wilfordgrove Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 10:45
      Wiadomo - chytry dwa razy traci.
      • madridista1 Re: Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 11:00
        obeda walczyc o najbogatszych??? tzn co chca rywalizowac z riwiera
        francuska czy londynem, Kapsztadem lub BArcelona?? walczy sie o
        sredniozamoznych Niemców,Amerykanów i Anglików, bo wlosi czy
        francuzi w ogole malo wyjezdzaja (rozumieja to hiszpanie a polacy
        jak to polacy). Mam wybierac miedzy krakowem a padwa siena rzymem
        neapolem florencja bilbao, wybrzezem chorwacji np splitem, praga
        itd...... to ja krakowa nie wybieram no moze na raz
    • anathesis spekulanci waluta celowo wykonczaja Polske 23.08.08, 11:06
      z pomoca naszego rzadu
      • cirano Re: Czarni wykanczaja Polske 23.08.08, 11:27
        Wawel należy administracyjnie do nich, starówka także. Doją ile się da, za ich
        przykładem idzie reszta. Tylko oni uznali Kraków za pępek Polski i kazali innym
        w to wierzyć. W niewielu przypadkach przyjeżdżają ciekawscy turyści, i tylko
        raz, nie więcej. Bo tak po prawdzie to tam niewiele, a do tego nic, co z
        polskiej ręki powstało
        • abx Re: Czarni wykanczaja Polske 23.08.08, 21:57
          > Wawel należy administracyjnie do nich, starówka także. Doją ile się da, za ich
          przykładem idzie reszta.

          Tak komuszku, wszystko złe to czarni. Tylko do katedry wawelskiej, która jest
          ich, wstęp jest darmowy a do komnat królewskich trzeba zabulić z 50zl.
        • viki2lav Re: Czarni wykanczaja Polske 24.08.08, 14:35
          okrutne ale masz racje!
    • kolodziejo Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 12:04
      Obleśne i brudne przereklamowane miasto, gdzie "kopniesz w śmietnik, a artysta
      wyskoczy" i w 90 % miejsc trzeba się bać o własne życie zasłużyło na
      turystyczną recesję. Znacznie bardziej warto odwiedzić Wrocław, Trójmiasto,
      Toruń, Warmię i Mazury, czy nawet Poznań i Warszawę...
      • kretowski Oczywiście, z tym Poznaniem to już śmiech na sali 23.08.08, 22:24
        Coś takiego, mieszkańcy Poznania to niby coś sympatyczniejszego od Kraka? Hahaha!
        • ziarenko1.1 Re: Oczywiście, z tym Poznaniem to już śmiech na 25.08.08, 13:18
          tylko Częstochowa iKraków dwa najpiękniejsze miasta
    • waserwanna Drodz Krakusi - mądry pasterz strzyże owce ... 23.08.08, 12:10
      ... a nie obdziera z skóry - tyle porzekadło ekonomiczne.

      Tylko w Krakowie możliwa była następująca sytuacja: z powodu
      gwałtownego wzrostu cen za pokoje/stancje, braku miejsc w
      akademikach i przymusowej sytuacji w jakiej postawiono studentów -
      rektorzy uczelni krakowskich wystosowali list otwarty do krakowian -
      aby się opamiętali i nie żerowali na bogu ducha winnych młodych
      ludziach - proponując im normalne ceny.

      Jaki to ma związek z komentowanym artykułem?

      - obrazuje mieszkańców Krakowa i ich stosunek do przyjezdnych.
      • cartahena o ty z jakiej wsi? 23.08.08, 15:54
        A ty skad jestes? no, pochwal sie, jak sie twoja wies nazywa i jacy
        tam wspaniali ludzie mieszkaja?
        Ilu Krakowian znasz, zeby sie o nas tak wypowiadac?
        Masz jakies dane statystyczne o "zerowaniu" na studentach? Rektorzy
        niech sie lepiej postaraja o zbudowanie nowych akademikow, a nie
        pouczaja innych. Niektorych rektorow znam/znalam osobiscie, nie sa
        dla mnie wielkimi autorytetami, zwlaszcza w sprawach finansowych.
        Twoja wypowiedz jest zenujaca i swiadczy o braku znajomosci tematu.
        • emka71 Ja na przykład z Krakowa 23.08.08, 16:34
          A niestety wiem, że Krakusi dwa lata temu koszmarnie podnieśli ceny wynajmu
          mieszkań.
          Chodziłam z przyjacielem po mieszkaniach do wynajmu również w tym roku.
          Taki przykład, jeden z wielu:
          Za jeden pokój z kuchenką w przedpokoju, a wszystko razem ulokowane w suterenie,
          trzeba zapłacić odstępnego tysiąc złotych.
          Do tego ogrzewanie w zimie jest elektryczne, rachunki za prąd, jeśli nie chcesz,
          żeby Ci woda zamarzała w mieszkaniu wynoszą ponoć ponad 400 zł przez 4-5 miesięcy.
          Jakiego studenta na to stać?
          Miejsce w pokoju z jednym albo dwoma współlokatorami to obecnie wydatek rzędu
          350-600 zł plus media, przy czym pokoje za 350 zł to prawie slumsy.
          Wiem, bo widziałam.

          A Ty - co wiesz, że tak się zapieniłaś?
          Żerują od pewnego czasu Krakusi na studentach, ile mogą, nie da się ukryć...
          • cartahena Re: Ja na przykład z Krakowa 23.08.08, 21:22
            To wiem, ze kilka przypadkow jakie widzialas nie swiadczy o
            wszystkich mieszkancach. Tak sie sklada, ze moja rodzina i ja w
            sumie wynajmujemy 4 mieszkania. I nie zdzieramy z nikogo, swiadczy o
            tym fakt, ze poprzedni lokatorzy, ktorzy musza wyjechac z Krakowa
            polecaja nas jako wynajmujacych swoim znajomym/rodzinie.
            Najlepszy sposob na za duzo spiewajacych wlascicieli - po prostu u
            nich nie wynajmowac. Czy w sklepie tez kupujesz bubel za wygorowana
            cene? Spiewac cene kazdy moze, a czy znajdzie chetnych, to juz inna
            sprawa.
        • waserwanna Re: o ty z jakiej wsi? 24.08.08, 14:34
          cartahena napisała:

          > A ty skad jestes? no, pochwal sie, jak sie twoja wies nazywa i
          jacy
          > tam wspaniali ludzie mieszkaja?

          już śpieszę się "pochwalić" ze wsi zwanej Przemyślem. Notabene
          Przemyśl jest miastem. Nie widze natomiast nic złego w pochodzeniu
          ze wsi. Każdy gdzieś się urodził. Wazne co się potrafi i jaki poziom
          sie reprezentuje. To "oczywista oczywistość" - i nie wymaga dalszego
          komentarza.

          > Ilu Krakowian znasz, zeby sie o nas tak wypowiadac?

          Przez pięć lat mieszkania w Krakowie poznałam nazbyt wielu - i to
          mnie uprawnia do wygłaszania takich sądów. Nie rozumiem co to
          znaczy "wypowiadać o nas". Myślałam że podział na "my" i "wy"
          zniknął po 1989 r. No ale przecież "Wy Krakusi" jesteście inni niż
          reszta społeczeństwac. I jesteście THE BEST!Bo jesteście Krakusi.
          I jesteście z Krakowa. I jesteście lepsi. Bo z Krakowa. Masło
          maślane...itd., itp.

          > Masz jakies dane statystyczne o "zerowaniu" na studentach?
          Rektorzy

          Nie jestem GUS-em. Doświadczyłam tego zjawiska na własnej skórze.
          Wiele razy. I dlatego mam prawo wypowiadać się na ten temat. Kraków
          jest nieprzyjazny dla przyjezdnych, hermetyczny i nie ma w nim
          perspektyw. Dlatego ludzie z niego wyjeżdżają. Dotyczy to turystów,
          pracowników itd.

          > niech sie lepiej postaraja o zbudowanie nowych akademikow, a nie
          > pouczaja innych. Niektorych rektorow znam/znalam osobiscie, nie sa
          > dla mnie wielkimi autorytetami, zwlaszcza w sprawach finansowych.

          Zachowanie rektorów i ich (nie)kompetencje nie są przedmiotem ani
          niniejszego wątku, ani artykułu. WIęc o tym nie pisałam. Co innego
          zachowanie rektorów, a co innego mentalnośc ludzi - o której tu
          rozmawiamy.

          > Twoja wypowiedz jest zenujaca i swiadczy o braku znajomosci
          tematu.

          ?
          • cartahena Re: o ty z jakiej wsi? 24.08.08, 14:58
            Przez pięć lat mieszkania w Krakowie poznałam nazbyt wielu - i to
            > mnie uprawnia do wygłaszania takich sądów. Nie rozumiem co to
            > znaczy "wypowiadać o nas". Myślałam że podział na "my" i "wy"
            > zniknął po 1989 r. No ale przecież "Wy Krakusi" jesteście inni niż
            > reszta społeczeństwac. I jesteście THE BEST!Bo jesteście Krakusi.
            > I jesteście z Krakowa. I jesteście lepsi. Bo z Krakowa. Masło
            > maślane...itd., itp.

            Kolezanko z Przemysla. Sama wprowadzilas ten podzial na "my", czyli
            przyjezdni i "oni", czyli ci wstretni Krakowianie, ktorzy sa tacy
            okropni dla biednych studentow i turystow. Tak wiec nie odwracaj
            teraz kota ogonem. Poza tym, nigdzie nie napisalam, ze wszyscy
            mieszkancy z Krakowa sa wspaniali, bo bym zaprzeczyla swojemu
            wlasnemu zdaniu na ten temat. Po prostu nie cierpie uogolniania.
            Mentalnosc ludzi w kazdym miescie w Polsce jest podobna, to powinnas
            wiedziec po 5. letnim studiowaniu. Ciekawa jestem, jakby zachowywali
            sie ludzie w Przemyslu w stosunku do studentow? Z tego co wiem, nie
            ma zadnych badan na temat czy mieszkancy roznych miast roznia sie
            miedzy soba w tej kwestii. Na razie sa artykuliki histeryczne
            Wyborczej, ktora niektorzy czytaja jak biblie.
            Ty powolywalas sie na list rektorow, a ja Ci odpowiedzialam, ze
            rektorzy nie sa za bardzo autorytetem w sprawie traktowania
            studentow, poniewaz sami w tej kwestii wg mnie zbyt malo dobrego
            robia.
      • romulus_remulus Re: Drodz Krakusi - mądry pasterz strzyże owce .. 23.08.08, 23:04
        > rektorzy uczelni krakowskich wystosowali list otwarty do krakowian -
        > aby się opamiętali i nie żerowali na bogu ducha winnych młodych
        > ludziach - proponując im normalne ceny.

        taaa :) o rektorach już kiedyś była mowa, niech najpierw zajmą się własnym podwórkiem bo uczelnie nie są lepsze i jeszcze skuteczniej zdzierają na każdy możliwy do wymyślenia sposób, za wszystko tam trzeba płacić, tak więc apel rektorów to mniej więcej coś takiego "nie zdzierajcie z nich tyle, żeby i dla nas coś zostało, bo my też musimy pozdzierać".

        a odnośnie cen kwater, są jakie są i ludzie wynajmują po cenach rynkowych, skoro mogą dostać więcej to biorą więcej ale rozumie, że ty wynajmowałbyś za półdarmo albo w ogóle za darmo, tak ???
      • mackie.majcher Re: Drodz Krakusi - mądry pasterz strzyże owce .. 23.08.08, 23:32
        LOL apel rektorów :))))) widzisz, jakieś 7 lat temu, gdy zaczynałem studia przez jeden rok mieszkałem w akademiku :) za miejsce w pokoju 4 osobowym płaciłem (z tego co pamiętam) 300 PLN no i mieszkałem z 3 kolegami z czego wynika, że za pokój ten uczelnia zgarniała równiutkie 1200 PLN lol :)))

        stan pokoju no i całego akademika - tragiczny, prysznice w podziemiach, kible dla całego piętra, ogólna demolka itd

        lokalizacja - Wzgórza Krzesławickie - totalne ostatnie zadupie Krakowa, wrony zawracają psy dupami szczekają na uczelnie jakieś 40 minut tramwajem

        i oni jeszcze k... mają czelność apelować, niech sami najpierw coś zrobią, obniżą ceny czesnego, zlikwidują (lub chociaż obniżą) wszelakie opłaty, zbudują akademiki itd... ) później będą mogli apelować.
        • nomadsoul hej tez mieszkalem na Wzgorzach Krzeslawickich 25.08.08, 14:28
          ale to bylo 10 lat temu, pozdrawiam
    • czarnysadov w Polsce jest drogo 23.08.08, 12:12
      nie wiem z kąd się to bierze lecz w Polsce jest drogo. Wszystkie usługi kosztują bardzo dużo piwo kawa (w lokalu) wyjscie do klubu taksówka samochody perfumy... wszystko jest takie drogie. Może się to bierze z nastawienia nazych konsumentów ze akceptują wyzsze ceny w takich lokalach wzamian za "prestiż". Swoje robią też "wyłączni dystrybutorzy" którzy dyktują ceny jak im się podoba. Koniec końców wkońcu ktoś zauważył ze coś jest nie tak i może doczekamy się zmiany na lepsze, osobiscie staram się nie przepłacać i doskonale wiem ze cena nie zawsze równa się jakość
      • otis_tarda Re: w Polsce jest drogo 23.08.08, 12:45
        Jak to skad? Przecież na pomostowe emerytury, rencistów (chyba najwyższy
        wskaźnik na świecie, pomijając kraje dotknięte wojną), na administrację - czasem
        zupełnie niepotrzebną (powiaty!) - ktoś musi płacić.
        • czarnysadov Re: w Polsce jest drogo 23.08.08, 14:19
          W twoich słowach jest wiele prawdy. Dokładnie wiem w tym kraju pracujac na własną ręke trzeba pracować zeby odrobić składki na ubezpieczenia renty zapomogi pomostówki rolników i księży ... dobrze ze poruszasz ten temat
          • lowca_debili I co skamlesz 23.08.08, 16:06
            prowadzenie firm nie jest obowiązkowe, idziesz na etat i tyle, albo możesz
            założyć firmę w innym przyjaznym dla przedsiębiorców kraju tylko gdzie ty
            byznesmenie znajdziesz ludzi do pracy za marne grosze. Ledwo byś zaczął
            działalność i zjawiłaby sie u ciebie policja za wyzysk ludzi.
            • nick1111 Re: I co skamlesz 23.08.08, 17:57
              A jeśli pracujesz na etacie, to myślisz, że nie robisz na tych
              pasożytów? Każdy zatrudniony w firmie, która wytwarza realną
              wartość, czyli produkuje i sprzedaje produkty i usługi (więc nie w
              budżetówce, która żyje z podatków zapłaconych przez te właśnie
              firmy), płaci na w/w bandytów taki sam haracz, jak osoba pracująca
              na własny rachunek. Twoja praca ma określoną wartość brutto (tyle
              sobie realnie zarobiłeś), ale dostajesz z tego coś około połowy.
              Resztę kradną Ci rolnicy, wcześniejsi emeryci i urzędnicy.

              Ignorancja ekonomiczna tego narodu nie ma granic. Powinny się tym
              zająć media, bo w szkołach jeszcze długo nie będzie lekcji ekonomii,
              zwłaszcza że aż dwie godziny tygodniowo zajmuje religia. Jeśli
              Polacy nie rozumieją tak prostej rzeczy, jak powyżej, to wybory będą
              tu zawsze wygrywać populiści.
    • z-dystansu Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 12:23
      parking dla samochodu osobowego 90zl -doba (hotel malta)
    • ohnecan Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 12:29
      Ludzie taka jest cała Polska. Siedzę teraz w Niemczech i widzę jakie tutaj są
      ceny. Piwo Franziskaner, które w Polsce kosztuje 6zł(!!!) tutaj jest za 55
      eurocentów. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że transport kosztuje. Ale żeby
      czeski Pilsner importowany z Czech kosztował 52 centy? Produkowany w Polsce
      jest ponad 2 razy droższy. W Polsce najchętniej ludzie zarabiają na
      pośredniczeniu i dokładaniu swojej chorej marży.
    • michelange75 Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 12:31
      O tzw.image miasta decyduje magistrat.Tam zatrudnia sie specjalistow
      od wielu branz np.kultury,komunikacji,promocji.Wydaje mi sie ze w
      Krakowie ludzie odpowiedzialni albo nie czytaja prasy zagranicznej
      albo nie przygladaja sie jak reaguje sie w podobnych sytuacjach w
      innych duzo bardziej turystycznych krajach europy.Bogaci turysci nie
      lataja wizz-air,sky i innymi tanimi liniami ktore woza
      najliczniejsza ilosc srednio zamoznych turystow.O takich turystow
      powinien zabiegac Krakow bo to oni potrafia rozdystrybuowac
      najlepiej swoje pieniadze i jeszcze zrobic reklame swoim
      znajomym.Zapewniam ze poziom znajomosci kultury i oczekiwania do
      niej sa w tej grupie bardzo wysokie,a zarazem turysci Ci potrafia
      napic sie piwa w malej, schludnej i nie drogiej knajpce.Liczenie w
      Krakowie tylko na bogatych gosci to jest super nowosc dla
      Wroclawia,Trojmiasta.Dzieki takim poczynaniom Krakow spadnie do
      nizszej ligi w turystyce.I stanie sie tylko atrakcja dla dzieci z
      wycieczek szkolnych,ktore i teraz na widok ziejacego smoka
      wawelskiego mowia ale lipa i jaka droga.Francuzi ktorzy maja
      najwiekszy odsetek odwiedzajacych turystow w europie i chyba juz na
      swiecie przed lub zaraz po USA,widza skutki kryzysu ktory
      nastapil,zaistnienie tzw.turystyki kanapkowej.Polityka magistratu w
      Krakowie jest bardzo ciekawa.A moze by tak do Sandomierza....
    • milena.rl Pazernosć + Ksenofobia 23.08.08, 12:50
      a ceny skaczą "bo kto nie skacze ten pe...łem".
      • centaur10 Re: Pazernosć + Ksenofobia 23.08.08, 13:23
        Szczególnie rozszalałe przykłady ksenofobii znajdziesz na Kazimierzu. Przyjrzyj
        się koniecznie tym falangom Ku-klux-klanu goniącym z pochodniami ulicą Szeroką
        biednych afroamerykanoskórych Abisyńczyków.
    • marek123481 Krakow i Zakopane to jeden wielki stragan. 23.08.08, 12:53
      Polacy mysleli ze jak zwykle w 2 dni dorobia sie milionow. Tylko nie
      pomysleli o tym ze zagraniczny turysta nie jest taki glupi jak Polak
      i oszustwo oraz tandete i kicz szybko wyczuje.

      najbardziej mnie w krakowie odrazaja nachalni "wyszminkowani
      aktorzy" i "grajkowie" ktorzy walesaja sie po rynku i domagaja sie
      pieniedzy.

      Wlasciwie wszystkie polskie starowki sa przez tych wyszminkowanych
      ludzi opanowane...
    • centaur10 Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 13:17
      Najbardziej szkodzi Krakowowi tendencyjna propaganda Wybiórczej. To ona
      rozpętała szaleńczą nagonkę. My dobrze wiemy, że zmowa cenowa hostelowców ma
      źródło na Kazimierzu, tam następuje selekcja na bogatych i biednych. Na pewno
      nie są nam do niczego potrzebni tani pijacy, którzy sztucznie zawyżają
      statystyki turystyczne. 70% tak zwanej gastronomii jest dęte i sztuczne, swoje
      robią też "mieszkańcy", którzy wywalili na pysk użytkowników lokali
      komunalnych i teraz każą organizatorom imprez plenerowych zwijać sprzęt już o
      ósmej wieczorem, gdy dawniej zabawa zaczynała się dopiero o dziesiątej. Oni
      już mają to, czego chcieli - przydział na półdarmowe mieszkanie lokatorskie w
      centrum, ich dochody są pewne, inni mogą wszystko o kant laki marszałkowskiej
      roztrzaskać.
      Trzeba też wreszcie dać ketmanowi po łapach, żeby za warszawskie ruble
      przestał smrodzić miastu, dzięki któremu zrobił karierę.
    • centaur10 Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 13:37
      Co za parszywa prowokacja Warszawki! I tak nikt wam stadionu nie zbuduje, a
      pozbycie się tanich pijaków płoszących normalnych ludzi poprawi nam turystykę.
    • p26 Gratulują krakowskim urzędnikom optymizmu 23.08.08, 13:53
      jeżeli chodzi o ignorowanie biedniejszych turystów i liczenie na napływ tych
      bogatych. Efekt będzie na pewno taki, że nie przyjadą ani jedni ani drudzy.
      Prawda jest taka że bogatych snobów nie przyciągnie do Krakowa jakiś podrzędny
      teatr, koncert czy festiwal (choćby się zwał Narodowy przez duże "N"). To nie
      Paryż ani Londyn ani Mediolan ani nawet Praga. To w sumie (na tle Europy, nie
      Polski) miłe ale w sumie prowincjonalne miasteczko.
      I faktycznie..przydałoby się usunąć z Rynku te wiejskie bazary (wielkanocne na
      przykład) z tymi budami, grillami, żurkami itp.
    • leszekzi "Dennis McEvoy, nowojorczyk, licencjonowany przewo 23.08.08, 13:57
      dnik: - Na głównym piazza w Padwie wynająłem dwuosobowy pokój za 38 euro."


      Po prostu bezczelnie klamie. Albo nie dogadal sie z Wlochem, bo Wlosi nie
      znaja zadnego jezyka.
    • cartahena Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 14:20
      Jestem mieszkanka Krakowa i wypraszam sobie, aby ktos mowil o mnie i
      o mojej rodzinie per "pazerne krakusy". Nie mialam do tej pory nic
      wspolnego z turystyka w Krakowie, nie posiadam hotelu, hostelu ani
      restauracji, wiec nie czerpie zadnych zyskow z wysokich cen
      dyktowanych przez wlascieli tych przybytkow. Wrecz przeciwnie -
      mieszkancy Krakowa (co moze sie niektorym wydac dziwne), tez od
      czasu do czasu uczeszczaja do restauracji i barow i musza placic
      rownie wysokie rachunki, jak goscie spoza miasta. I w zasadzie sa w
      tym konkretnym przypadku ofiarami "najazdu" tlumow turystow z
      ostatnich lat, bo to wlasnie w ostatnich latach cena uslug
      knajpianych bardzo wzrosla, dostosowana do zachodnioeuropejskiej
      kieszeni. A teraz podnosi sie wrzawa, ze biednego Anglika, czy
      Niemca nie stac na piwo w Krakowie. To, ze nie bylo na nie stac
      mieszkanca Krakowa, jakos Wyborczej nie obchodzilo.
      Rok temu, kiedy usiadlam w rynku w ogrodku, kelnerka podchodzac do
      mnie zapytala mnie po angielsku, co podac (sic!). Albo wiec
      wygladalam na jakas zachodnia turystke, albo prawdopodobienstwo, ze
      Polka usiadzie w tym miejscu bylo mniejsze, niz ze zrobi to np.
      Francuzka. Juz nie mowiac o zjawisku, ze restauracje byly i jeszcze
      sa pelne obcokrajowcow, wiec Krakowianin sie musi chylkiem przemykac
      lub rezerwowac stolik kilka dni naprzod w atrakcyjniejszych lokalach.
      Chcialabym takze, aby ktos mi wyliczyl, jaki mniej wiecej podatek
      placi miastu taki hotelarz czy restaurator? Co konkretnie miasto ma
      z naplywu turystow, oprocz ludzi pracujacych w branzy
      gastronomicznej i turystycznej? I nie mowie tego z przekasem, po
      prostu chcialabym wiedziec.
      Podsumowujac swoja przydluga wypowiedz, chcialabym prosic, zebyscie
      swoje pretensje i uwagi kierowali do wlasciwych osob (w tym
      miejskich urzednikow), a nie do ogolu Krakowian.
      • lmblmb Sugerujesz, że restauratorzy i hotelarze to jakaś 25.08.08, 09:54
        cartahena napisała:

        > To, ze nie bylo na nie stac
        > mieszkanca Krakowa, jakos Wyborczej nie obchodzilo.

        Gdzie logika? Przecież sama piszesz, że lokalni klienci rzadziej chodzą do
        restauracji czy pubów, czyli mniej się liczą.

        > Rok temu, kiedy usiadlam w rynku w ogrodku, kelnerka podchodzac do
        > mnie zapytala mnie po angielsku, co podac (sic!).

        Wyjaśnij to "sic".

        > Albo wiec wygladalam na jakas zachodnia turystke, albo
        > prawdopodobienstwo, ze Polka usiadzie w tym miejscu bylo mniejsze,

        Raczej to drugie. Polaków, jak sama piszesz, nie stać na takie ceny.

        > [...] Krakowianin sie musi chylkiem przemykac
        > lub rezerwowac stolik kilka dni naprzod w atrakcyjniejszych lokalach.

        No i co z tego? Biznes nie jest dla miejscowych, a do robienia pieniędzy. Chyba
        nie płaczesz nam tutaj nad tym, że nie możesz wejść do restauracji, bo ci
        zachodni klient miejsce zajął?

        > Chcialabym takze, aby ktos mi wyliczyl, jaki mniej wiecej podatek
        > placi miastu taki hotelarz czy restaurator?

        Do budżetu państwa leci VAT i podatek dochodowy. Masto dostaje podatek od
        nieruchomości i nie wiem co jeszcze.

        > Co konkretnie miasto ma z naplywu turystow, oprocz ludzi
        > pracujacych w branzy gastronomicznej i turystycznej?

        ....oprócz mniejszego bezrobocia i związanego z tym upadku miasta?

        > chcialabym prosic, zebyscie swoje pretensje i uwagi kierowali do
        > wlasciwych osob (w tym miejskich urzednikow), a nie do ogolu
        > Krakowian.

        Sugerujesz, że restauratorzy i hotelarze to jakaś oddzielna rasa? Nie sądzę.
        • cartahena Re: Sugerujesz, że restauratorzy i hotelarze to j 25.08.08, 13:19
          Z mojego postu wynika ogolnie, ze Krakowianie we wlasnym miescie
          zaczynaja sie czuc obywatelami drugiej kategorii, poniewaz ceny
          zostaly wywindowane do poziomu zachodniej Europy. I to dlatego jest
          ich malo jako klientow restauracji, a nie dlatego, ze nie lubia tam
          bywac. Teraz kumasz?
          Hotelarze i restauratorzy to oddziena grupa (nie rasa) interesu,
          ktora chciala sie szybko dorobic na zagranicznych turystach, majac w
          nosie lokalnych klientow. I niedlugo moze im sie to odbic czkawka.
          To jest jakis marny procent mieszkancow Krakowa. Wiec nazywanie
          wszystkich Krakowian pazernymi, jest po prostu klamstwem. Czy to
          takie trudne do zrozumienia?
          Jesli pare hoteli i restauracji, ktore nie dostosuja cen do kieszeni
          mieszkancow zbankrutuje, to bezrobocie tak znowu nie wzrosnie, ani
          miasto nie upadnie.
          No i widzisz, dalej nikt mi nie umie powiedziec, ile miasto ma z
          tego naplywu turystow. Bo to, ze podatki ide do kasy panstwa, a nie
          miasta, to ja tez wiem.
          • lmblmb i tak nie masz pieniędzy 28.08.08, 10:31
            cartahena napisała:

            > Z mojego postu wynika ogolnie, ze Krakowianie we wlasnym miescie
            > zaczynaja sie czuc obywatelami drugiej kategorii, poniewaz ceny
            > zostaly wywindowane do poziomu zachodniej Europy.

            Ależ kto zabrania Ci przeprowadzić się do Tarnowa, jeśli nie stać Cię na lokale?

            > I to dlatego jest ich malo jako klientow restauracji, a nie
            > dlatego, ze nie lubia tam bywac. Teraz kumasz?

            Czeko konkretnie wg. ciebie nie "kumałem"?

            > I niedlugo moze im sie to odbic czkawka.

            Och, to straszne. Nie pójdziesz do restauracji? Oni mają cię w nosie, przecież i
            tak nie masz pieniędzy. To wynika z postu.

            > To jest jakis marny procent mieszkancow Krakowa. Wiec nazywanie
            > wszystkich Krakowian pazernymi, jest po prostu klamstwem. Czy to
            > takie trudne do zrozumienia?

            Czy tak trudno zrozumieć, że hotelarze to nie jakaś oddzielna nacja, a po prostu
            część waszej społeczności? Nazywanie ich innymi nazwami to tylko próba
            odwóceniauwagi od problemu, typowe w Polsce.

            > Jesli pare hoteli i restauracji, ktore nie dostosuja cen do
            > kieszeni mieszkancow zbankrutuje, to bezrobocie tak znowu nie
            > wzrosnie, ani miasto nie upadnie.

            Bezrobocie nie upadnie w skutek bankructwa.... ciekawe.

            > No i widzisz, dalej nikt mi nie umie powiedziec, ile miasto ma z
            > tego naplywu turystow.

            A ty nie potrafisz udowodnić, że ma mało.
            • cartahena Re: i tak nie masz pieniędzy 31.08.08, 10:38
              Teraz dopiero przeczytalam te odpowiedz. Zenujaca zreszta.
              Moj drogi, skoro restauratorzy windujac ceny maja mnie jako
              mieszkanke Krakowa w nosie, to tak samo maja w nosie turystow,
              ktorzy jak wynika z artykulu i calej tej dyskusji podobno nie
              przyjezdzaja juz tak chetnie do naszego miasta w wlasnie z powodu
              drozyzny. Bo ich nie stac, tak jak nas. Tez im poradzisz, zeby
              pojechali do Tarnowa?
              Sam sobie przeczysz w tej odpowiedzi, bo nie wiesz w koncu, czy
              restauracje sa za drogie i dlatego zbankrutuja (ach, to bezrobocie
              wzrosnie lawinowo!), czy to turysci i mieszkancy sa za biedni i
              dlatego maja jechac do Tarnowa.
              Nie wydaje Ci sie, ze rozwiazaniem optymalnym byloby obnizyc ceny?
              Kelnerki mialyby prace, ludzie oferte konsumpcyjna, a knajparze
              swoje lokale?
              Zastanow sie nad tym, zanim komus rownie inteligentnie odpiszesz.
    • mat-zu Nasz najdroższy Kraków 23.08.08, 15:00
      Moim zdaniem wyzej podane ceny wcale nie sa takie wysokie,a nocleg mozna
      znalezc w calkiem przyzwoitej cenie,wiec jaki jest sens tego artykulu?Co on ma
      na celu ukazac? Gdyz chyba nie do konca zrozumialem jego przeslanie;)
      • speer Caly ten krakow jest przerklamowany! 23.08.08, 15:38
        Rynek, kazimierz i wawel. I tyle.
        Dajcie spokoj, to miasto jest najbardziej przereklamowanym miejscem
        w Polsce.
    • lowca_debili Typowe polaczkowate myslenie 23.08.08, 15:48
      Jak w ciągu roku nie dorobisz się limuzyny i willi to firma jest nierentowna i
      trzeba to zlikwidować a najlepiej sprzedać wciskając innemu jeleniowi za grube
      pieniądze. Ten kraj jest chory z pseudobiznesmenami na czele.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka