Dodaj do ulubionych

Juszczenko: Rosja przyczyniła się do zaognienia...

05.09.08, 09:36
Kremlowskie macki sięgają wszędzie. Jak się już przyssają, to jedyny
sposób aby się ich pozbyć jest - odrąbanie.
Obserwuj wątek
    • jk2007 czy Kaczynski znowu bedzie wspierac banderowcow? 05.09.08, 10:03














    • stasieczek5 Juszczenko: Rosja przyczyniła się do zaognienia... 05.09.08, 10:09
      Ukraina MUSI być najlepszym sojusznikiem Polski.
      Świadczy o tym "koabitacja" ( współżycie ) tamtejszego prezydenta z
      premierem. Jak w Polsce.
      Biorąc z nich przykład, proponuję stylistom opracowanie fryzury a la
      Tymoszenko dla naszego prezydenta lub premiera. Któremu bedzie
      ładniej z warkoczykiem dookoła głowy ? Tuskowi czy Kaczyńskiemu ?
      Komu, Drodzy Komentatorzy, będzie ładniej w takiej koafiurze ?!
    • eva15 Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony NATO 05.09.08, 10:12
      Juszczenko to polityczny głupiec i bankrut mający w porywach 3-4%
      poparcia społecznego. Nie umiejąc się pogodzić z demokratycznym
      odklejeniem od stołka wypłakuje się "zagraniczynm siłom",
      praktycznie swoim mocodawcom, o tym, że Timoszenko rozmawia
      z "zagranicznymi siłami", najwyraźniej nie z tymi co trzeba.
      Ukraińcy - w połowie Rosjanie nie mają wg niego prawa rozmawiać z
      Rosją. Tylko USA,EU i NATO- ci którzy wynieśli posłuszną sobie
      niezgułę do władzy- mają być dla wszystkich Ukraińców i Rosjan
      punktem odniesienia.

      Juszczenko gdyby mógł wezwałby przeciw Ukrainie NATO na pomoc,
      byleby tylko dalej bawić się w "cysorza". I NATO gdyby mogło chętnie
      by mu pomogło, byleby go dalej trzymać tego potulnego nieudacznika
      na stołku wbrew woli narodu. Jak to w demokracji.

      Jak USA dalej będą się tak intelegentnie i pokojowo szarogęsić w
      świecie, to NATO będzie miała ręce pełne roboty. I US-zbrojeniówka
      także.
      • polski_francuz Az tak zle 05.09.08, 10:41
        go widzisz?

        A ten piekny pomaranczowy poryw sprzed kilku lat? Niefortunna interwencja
        Czernomyrdina? Podtrucie Juszczenki?

        Nie mozna nad tym wszystkim przejsc do porzdku dziennego. Przyjazna nam Ukraina
        to podstawa polskiej polityki zagranicznej.

        Inaczej wrocimy faktycznie do strefy wplywu rosyjskiej albo niemieckiej. Albo do
        strefy tych dwoch krajow, dla ktorych bedziemy jak wrzod na du..ie. A potem to
        juz tylko patrzec jak sie powtorzy historia.

        PF
        • eva15 Polskie rojenia o Ukrainie 05.09.08, 11:06
          Nie było czegoś takiego jak spontaniczna pomarańczowa rewolucja. Był
          to zwykły finansowany przez USA/GB/Zach. przewrót za pomocą
          wyprowadzenia młodzieży i naiwnych na ulicę. Pisałam o tym już wtedy
          na gorąco. Później pojawiły się dokładne opracowania (m.in. w
          Spieglu), jak to stworzona przez CIA w Serbii organizacja "otpor"
          (chyba tak się nazywała) zorganizowała najpierw obalenie
          Miłoszewicza, a później "rewolucje" w Gruzji i na Ukrainie. Jeśli
          przez tyle lat nic nie wiesz na ten temat, to b. mnie zadziwiasz tak
          wielką odpornością na fakty.

          Juszczenko co pół roku wyciąga na kogoś innego swój palec wskazujący
          i mówi, że to ten go truł. Ostatnio wskazał na swojego kuma (ojca
          chrzestnego swego dziecka) bo się z nim politycznie pożarł. To jego
          otrucie zaczyna powoli być nudne.

          Zgadzam się z Putinem - nie ma czegoś takiego jak państwo
          ukraińskie, to twór sztuczny w obecnych granicach. Wschód i Krym są
          rosyjskie, zachodnia Ukraina była kiedyś polska, ale OK - można
          przyjąć, że ta zachodnia, jeśli życzy, może być niezawisła i
          samodzielna. Tylko, że ja nie wierrzę, że będzie ona kiedykolwiek
          pozytywnie do Polski nastawiona. Juszczenko i wielu innych to zwykli
          pogrobowcy banderowców, ale Polska to kraj, gdzie żyje się
          marzeniami a nie rzeczywistością. W świecie marzeń Ukraina jest
          oczywiście wielka, wspaniała i propolska .

          W świecie faktów:
          Ukraina już dziś jest podzielona (na razie tylko) gospodarczo między
          Rosję a Niemcy (i trochę USA). Niemcy są tam 2. najważniesjzym
          inwestorenm i rozgrywającym po Rosji.
          Polacy, wspierając "rewolucję" pomogli Niemcom wejść szeroko na
          Ukrainę, sami z tego jak zwykle nic nie wynieśli. Tyle fakty, ale
          oczywiście w W-wie żyje się rojeniami.



          Już dyskutowaliśmy o tej "propposlkiej" Ukrainie. Ty masz
          zakorzenienie marzycielstwo wyniesione z mitów prometeuszowskich
          Poisudskiego, Gierdroycia i ich takich PiSowskich spadkowbierców
          jak Koaczor. Na mitolgię nie ma racjonalnych środków i argumentów.
          • polski_francuz Re: Polskie rojenia o Ukrainie 05.09.08, 11:44
            "Nie było czegoś takiego jak spontaniczna pomarańczowa rewolucja."

            Faktycznie cos tam czytalem o "mlodych gniewnych prozachodnich".

            "Juszczenko co pół roku wyciąga na kogoś innego swój palec wskazujący
            i mówi, że to ten go truł"

            Bo sam nie wie. Ale ktos go otrul.

            "Już dyskutowaliśmy o tej "propolskiej" Ukrainie."

            Dyskusje sa wazne, bo Ukraina jest elementarna dla Polski. Warszawa (i ja pewnie
            tez) uprawiamy wishful thinking byc moze. Ale gospodarka to nie wszystko. Jest
            jeszcze mentalnosc, historia (moze nie najlepsza), EU 2012 zausammen itd.

            Ewa, nie zapomnij prosze, ze Rosja jest moze militarnym graczem i politycznym
            rosnacym graczem ale jest ekonomiczna surowcowa monokultura, niezdolna do zycia
            w demokracji. Nawet Schröder to mowi, wiec to pewnie jest prawda. Wzrost jest
            wplywow to, w rzeczywistosci (a nie marzeniach) to krok do tylu dla Rosjan.

            Ja osobiscie sadze, ze lepiej dla wszystkich byloby, gdyby zimna wojn abyla
            naprawde przygrana z okupacja itp, itd. Bylibysie Rosjanie czuli zmuszeni do
            przemyslenia i do zmiany. Obecnie nabiera sily ale jej struktury sie w ogole nie
            zmienily.

            PF

            • eva15 Re: Polskie rojenia o Ukrainie 05.09.08, 12:15
              Najbardziej prawdopodobne jest, że Juszczenko prawdopodobnie
              przypadkiem sam się podtruł i że wykorzystano to sprytnie
              politycznie. Dlatego teraz sprawcą jest zawsze aktualnie niewygodny
              przeciwnik, za każdym razem inny.

              Gospodarczo Polska przegrała Ukrainę na rzecz Rosji i Niemiec,
              mentalnie na rzecz Rosji. Polska obecność na Ukrainie jest prawie
              zerowa i sprowadza się do świątecznych pohukiwań przed mikrofonami.
              Tymczasem Rosja i Niemcy/Zachód zainwestowały tam miliardy i obie te
              grupy próbują teraz zabezpieczać swe inwestycje odpowiednio
              podporządkowanymi politykami.

              > Ewa, nie zapomnij prosze, ze Rosja jest moze militarnym graczem i
              >politycznym rosnacym graczem ale jest ekonomiczna surowcowa
              >monokultura, niezdolna do zycia w demokracji.

              Sąd bierzesz takie głupstwa? Ta surowcowa monokultura lata w kosmos,
              ma wahadłowce z których muszą korzystać Amis, bo brak im własnych,
              jest 2. na świecie eksporterem broni, ma własne lotnictwo cywilne i
              wchodzi właśnie ostro na rynki, jej programy komputerowe należą w
              niektórych dziedzinach do wiodących w świecie (vide pr.
              antywirusowe oraz translatorskie), ma filie IT w Niemczech (a pewnie
              i we Francji)i rozwija się w tej dziedzinie do tego stopnia prężnie,
              że największe na świecie targi IT - CEBIT poświęciły niedawno Rosji
              całą swe spotkania targowe.
              Owszem, Rosja jest jeszcze w wielu dziedzinach b. zacofana, ale
              pisanie o niej jako o "surowcowej monokulturze" i to w dodatku
              polską ręką jest po prostu tylko śmieszne.

              Co do niezdolności do życia w demokracji - jaką demokrację masz na
              myśli? Tą amerykańską w wersji hard w Iraku, Afganistanie, czy tą w
              wersji soft w Gruzji? Które z tych amerykańskich ideałów demokracji
              Rosja powinna osiągnąć?

              • asmall4 Re: Polskie rojenia o Ukrainie 05.09.08, 12:17
                www.youtube.com/watch?v=IhMHMIWggJI
              • asmall4 Re: Polskie rojenia o Ukrainie 05.09.08, 12:25
                "Najbardziej prawdopodobne jest, że Juszczenko prawdopodobnie
                przypadkiem"

                co to ma k...a być :)
              • rk111 Re: Polskie rojenia o Ukrainie 05.09.08, 12:31
                Tak Juszczenko sam się podtruł, Gruzini sami na siebie najechali, Czeczeni sami
                się wymordowali , w Katyniu oficerowie polscy sami sobie strzelali w łeb , głód
                na Ukrainie też sam z siebie był a eva15 sama z siebie jest kretynką.
                • eva15 Re: Polskie rojenia o Ukrainie 05.09.08, 12:34
                  Ale się podnieciłeś, a teraz wsadź łepetynkę do lodówki i się
                  ochłódź.
                • asmall4 Re: Polskie rojenia o Ukrainie 05.09.08, 12:41
                  Oczywiście że jest :)

                  I dlatego skończy jak Trocki albo przynajmniej jak Róża Luksemburg :)
                • mirekp70 drodzy państwo - naprawdę nie warto dyskutować 05.09.08, 13:01
                  Naprawdę nie warto dyskutować z Ewa15. To typowy troll
                  • pimpus18 [...] 05.09.08, 13:05
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • rk111 Re: Polskie rojenia o Ukrainie 05.09.08, 12:44
                Demokracja jest jedna, to jest wtedy gdzie ludzie maja wybór tak jest w USA tak
                jest w UE , w Iraku czy Afganistanie i tak jest obecnie na Ukrainie . Nie ma
                natomiast demokracji w Rosji tam jest dyktatura z pozorowanymi wyborami, taki
                model chcą wprowadzić talibowie i terroryści w Iraku i Afganistanie i z takim
                modelem trzeba walczyć.
                • kph Re: Polskie rojenia o Ukrainie 30.11.08, 12:40
                  :) ROTFL po prostu, demokracja w Iraku:) w Afganistanie:) na
                  Ukrainie!:)) no nie wiem co lepsze:))
                  Na Ukrainie ludzie mają super wybór faktycznie, tj czy jechać do
                  Rosji, czy też do Białorusi żeby chrywnę w dolar dzym prędzej
                  przemienić czym prędzej, bo na miejscu złotej waluty już nie ma a
                  chrywna leci w dół z każdą sekundą.
                  Białe/czarne dobro/zło demokracja/putin. Nie ma to jak prosta wizja
                  Świata. pozazdrościć.
              • polski_francuz Teza i antyteza 05.09.08, 15:18
                "Gospodarczo Polska przegrała Ukrainę na rzecz Rosji i Niemiec"

                Chcesz powiedziec, ze nie bylo wiele polskich inwestycji. Pewnie bylo za malo
                ale Polska jeszcze malo duzych kapitalow ma. Po Ignalinie ponoc ukrainska
                elektrownia jadrowa ma ponoc powstac.

                "Sąd bierzesz takie głupstwa?"

                No dobrze, taka oblatana w statystykach babka jak ty: jaki jest % eksportu
                rosyjskiego pominawszy kalachy i ich pochodne i kosmos? Pewnie 99% gaz i ropa.

                "Co do niezdolności do życia w demokracji - jaką demokrację masz na
                myśli?"

                Juz wezmy nasza polska. Wladcow mamy kiepskich, ale system sie trzyma. Tak
                bywalo przez dlugie dziesieciolecia w Anglii i w XIX wieku trzesli swiatem.

                Ewa ja jestem moze teza, ale ty jestes antyteza a nie synteza. Ze tak triade
                filozoficzna zastosuje.

                Pozdro

                PF

                P.S. I jeszcze zwiedzam po raz pierwszy Halle 7/8 pazdziernika. Znasz jakies
                Sehenswürdigkeiten?
                • polski_francuz Re: Teza i antyteza 05.09.08, 15:19
                  ...polsko-ukrainska elektrownia...

                  Sorry

                  PF
                • eva15 Rosja: struktura eksportu i importu 05.09.08, 17:53
                  Drogi p_f, głupstwa pleciesz z uporem. Gaz i ropa to 69% rosyjskiego
                  eksportu. Masz tu trochę statystyk, może przyjmiesz wiadomości
                  zamiast kolejnych mitów :

                  www.gusnews.net/2008/06/06/export-und-inportstruktur-russischer-foderation/

                  www.gks.ru/wps/portal/!ut/p/.cmd/cs/.ce/7_0_A/.s/7_0_3SA/_th/J_0_9D/_s.7_0_A/7_0_3RM/_me/7_0
                  _2BC-7_0_A/_s.7_0_A/7_0_3SA


                  www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,541991,00.html


                  W Rosji demokracja też system się trzyma i to dużo lepiej, sprawniej
                  niż w Polsce, czemu więc Rosja miałaby brać przykład z polskich
                  awantur i wasalstwa? Demokracja wasalna widać "Ruskim" nie
                  odpowiada, można to zrozumieć, w końcu to jednak imperium, nawet jak
                  nieco osłabione. Ale w końcu takie USA jadą na długach a się sadzą,
                  Rosja ma przynajmniej nadwyżki.

                  P.S. W Halle musiałam kiedyś kilkanaście bodaj dni przebywać
                  (projekt) ale niczym to miasto mnie nie ujęło. Może coś przegapiłam,
                  ale nie umiem niczego polecić.
                  • polski_francuz Re: Rosja: struktura eksportu i importu 05.09.08, 21:32
                    Zerknalem (2006 rok): maszyny i urzadzenia 6 %. Reszta to, z grubsza, surowce
                    (papier, drzewo, metale...).

                    Liczylas, ze nie zerkne, he:)

                    PF
                    • eva15 Re: Rosja: struktura eksportu i importu 05.09.08, 22:40

                      Liczyłam na to, że przyznasz, iż 69% to nie 99%, ale wolisz dalej
                      ignorować fakty.
                      • polski_francuz Re: Rosja: struktura eksportu i importu 06.09.08, 09:47
                        Jedyna watpliwosc mielem przy "metale i wyroby metalowe". Ale wyroby metalowe to
                        nie sa bezszwowe rury jak u ex-Manesmanna. Ale blachy i inne pol-produkty.
                        Udzial know-how w ich wyrobie nie jest duzy.

                        A zreszta Ewa, nie mowie, ze Rosjanie nie sa zdolni. Mowie, ze nie sa
                        zorganizowani w czasach pokoju. System bankowy do d..., korupcja, zbyt silna
                        rola panstwa, struktury mafijne "rozmywaja" wysilek spoleczenstwa. I czynia
                        bezsensownym marzenia o sukcesie indywidualnym, ktory jest ab-ba kazdego
                        spoleczenstwa wierzacego w siebie i w przyszlosc.

                        Takie elementy jak: ilosc papierkow do utworzenia firmy, ilosc stwarzanych
                        (malych) firm, czas ich zycia, procent malych ktore przezywa , powiedzmy, 5 lat,
                        itp itd swiadcza o spoleczenstwie. Ze juz nie powiem o sredniej zycia, bo mam
                        litosc nad toba:)

                        Pozdro

                        PF
                        • borrka Jesli brakuje pare %... 30.11.08, 13:17
                          To sa to balalajki!
          • tymon99 Re: Polskie rojenia o Ukrainie 05.09.08, 22:35
            boli cię niepodległość ukrainy, co??
        • pimpus18 Re: Az tak zle 05.09.08, 11:24
          z Tobą?

          Rzucasz tu hasłami, których zdajesz się sam nie rozumieć.
          To Juszczenko jest od dłuższego czasu enfant terrible ukraińskiej sceny politycznej. Poparcie jego i jego ugrupowania zmierza stale w dół i obecnie jest już niedużo większe od błędu statystycznego.
          Jego głównym zadaniem - a może i jedynym - jest przyspawanie Ukrainy do imperium jankesów - niech ksztuje, ile chce.

          Zapalnikiem obecnego kryzysu była próba przepchnięcia przez parlament ugrupowaniem Juszczenki deklaracji poparcia dla miłującego pokój reżimu Sraaakaszwilego.

          W Pomrocznej przeszło to bez większych problemów jednogłośnie.
          Komuchy (byłe), Katole (nawiedzone), przygłupy, oszołomy ((jak to przygłupy i oszołomy) w niezwykle rzadko obserwowanej zgodzie poparły, co trzeba.
          A na Ukrainie Juszczenko dostał w pysk, a blond Julia - w nienagannej białej sukience sykretnie podkreślającej jak zawsze jej szlachetny charakter i dziewczęcą niewinność - dostała wreszcie dobry pretekst, żeby swoją karierę posunąć o następny krok naprzód.

          Polaczki, jak zwykle tępe, żeby dobrze zrobić jankesom, gotowi są nawet zaprzyjaźnić się z apologetami bandziorów z UPA.

          > juz tylko patrzec jak sie powtorzy historia.


          • polski_francuz Re: Az tak zle 05.09.08, 11:46
            "Polaczki"

            Naucz sie poprawnie pisac to byc moze racze ci odpowiedziec.

            PF
            • borrka Nie badz tak niemily dla Pimpy. 05.09.08, 11:49
              To troche zagubiony, mlody czekista z brygad internetowych.
              Nie patrz na drobne potkniecia, lecz docen zarliwosc serca nastepcy Pawki Korczagina.
            • mirekp70 ewa15 - nie karmić trolla 05.09.08, 11:50
              Nie dyskutuj z nimi. ewa15 to troll wypisujący prorosyjskie brednie
              przy każdej mozliwej okazji.
            • eva15 Zabawy w Wersal przysłaniąją czasem rzeczywistość 05.09.08, 11:56
              polski_francuz napisał:

              > "Polaczki"
              > Naucz sie poprawnie pisac to byc moze racze ci odpowiedziec.
              > PF

              Jak pewnie zauważyłeś, nie lubię wyzwisk na forum. Ale czasem
              soczysty język jest potrzebny i akurat pimpuś całkiem nieźle go
              dozuje tam, gdzie trzeba i nic ponadto.
              • mirekp70 ignorować ewa15 05.09.08, 12:00
                Proponuję ignorować użytkownika ewa15. To typowy troll
                • eva15 ignoruj wreszcie i nie nudź 05.09.08, 12:16
            • pimpus18 [...] 05.09.08, 12:59
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • rk111 Re: Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony 05.09.08, 10:47
        eva15 napisała:

        > Ukraińcy - w połowie Rosjanie

        To wyjątkowy debilizm coś tak jak by napisać że Austriacy to prawie Niemcy albo
        Słowacy to prawie Czesi. Ukraińcy to osobny naród kształtujący się przez wieki z
        dala od Moskali.
        • eva15 Re: Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony 05.09.08, 11:11
          Ależ ja biedaczyno odróżniam narody. Sę w tym, że ty niedouczku
          najwyraęniej nie wiesz, że na Krymie 70% ludności to Rosjanie, naród
          rosyjski, przyznający się do rosyjskości i mający rosyjskie
          paszporty - nikt im ich na siłę nie wciska. To zresztą zrozumiałe-
          przecież Krym NIGDY nie był ukraiński! Dopiero w 1954r. Chruszczow
          ukradł go Rosjanom i sprezentował swoim ziomkom.
          Podobnie wielu Rosjan żyje (choć odsetek może nieco niższy) na
          wschodzie Ukrainy. Natomiast na zachodzie Ukrainy ludność jest w
          większości ukraińska.
          Do książek, biedaku pocieszny.
          • borrka Do ksiazek Efcia pocieszna z Leszczyk pociesznych. 05.09.08, 11:24
            Ilosc Rosjan na Ukrainie jest dokladnie znana - 19%.
            Niewiele ma to wspolnego z % populacji mowiacej po rosyjsku, ktora tak lubi Rosjan, jak angielskojezyczni Irlandczycy, angielskojezycznych Angoli.

            Ty oczywiscie ze wzgledu na kompletna ignorancje i nieznajomosc Ukrainy, powtarzasz tezy moskalskiej propagandy.
            I Tobie ujdzie to na sucho.
            Jesli Rosja sprobuje agresji na Ukrainie - w tej czy innej formie - bedzie to koniec Rosji.
            Ale Kreml wie o tym.

            A Polska niewiele ma z tym wspolnego.
            • eva15 Lobotomek-bajkopisarz policzył Rosjan na Ukrainie 05.09.08, 11:52

              i tak mu na banderowskim, obiektywnym liczydle wyszło.
            • mirekp70 nie karmić ewy 05.09.08, 11:53
              Niue karmić trolla Ewa15
              • eva15 to nie karm, oślątko 05.09.08, 12:24
          • rk111 Re: Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony 05.09.08, 12:27
            To ty jesteś niedoukiem, albo masz książki z lat ZSRR . No Krymie rosjanie to
            niewiele ponad 50 % a biorąc pod uwagę wycofanie floty rosyjskiej do 2015 roku
            ten procent zapewne jeszcze spadnie . Krym w 1/4 to Ukraińcy a ponad 15 % to
            Tatarzy Krymscy, którzy to przed okresem rzdziedzkich czystek narodowościowych
            stanowili miażdżącą większość , czemu nie ma się co dziwić wszak to są ziemie
            Tatarskie będące przez pewien czas kolonią rosyjską , zresztą jak wiele innych
            terenów na dalekim wschodzie Syberii czy Kaukazie czego najlepszym dowodem jest
            nieprzychylność jaką byli darzeni Rosjanie po rozpadzie ZSRR.
            • eva15 Re: Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony 05.09.08, 12:32

              Göuptaku, te ziemie już w X w. podbijali książęta ruscy. Tatarzy na
              nich napadli w XIIIw, na tych z kolei później Turcy, a od Turków z
              powrotem odbili Krym Rosjanie. Do książek, biedaku, do książek.
              Również w sprawie ludności rosyjskiej na Krymie.
              • eva15 Re: Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony 05.09.08, 12:33

                Również w sprawie terminu wyjścia Floty Czarnomorskiej - do książek!
              • asmall4 Większość na Krymię dzięki Stalinowi , brawo :) 05.09.08, 12:36
                Obecnie większość ludności (58,32%) stanowią Rosjanie. Oprócz nich żyją tu
                Ukraińcy (24,32%) i Tatarzy (12,10%). Ci ostatni stanowili większość ludności
                półwyspu do 18 maja 1944 roku, tj. do czasu gdy w ramach stalinowskich represji
                za domniemaną kolaborację z Niemcami zostali wysiedleni i zesłani w odległe
                części Związku Radzieckiego. Obecnie część tatarskich wysiedleńców i ich
                potomków powraca na Krym (m.in. z Uzbekistanu), gdzie jednak napotykają liczne
                problemy natury ekonomicznej i formalno-prawnej, np. utrudnienia w uzyskaniu
                prawa pobytu i obywatelstwa. Dawniej na Krymie żyła również spora społeczność
                karaimska, której śladami są ogromne karaimskie nekropole, m.in. pod skalnym
                miastami Czufut Kale i Mangup. Jednak obecnie Krym zamieszkuje zaledwie kilkuset
                Karaimów, z tego nieco ponad 300 w Teodozji.

                pl.wikipedia.org/wiki/Krym
              • rk111 Re: Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony 05.09.08, 12:54
                Debilko nie pisz jeśli nie wiesz co pisać . Kaganat Chazarski już w VII wieku
                zajmował te tereny zamieszkiwane wtedy przez koczownicze plemiona pochodzenia
                tureckiego taki stan utrzymywał się do
                • kacap_z_moskwy Re: Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony 05.09.08, 13:09
                  Czlowieku, rosjan na Kryme z 80% :) Lepej cos sobie poczytaj!
                  • karola9938 Re: Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony 05.09.08, 13:35
                    Dokładnie to Rosjan na Krymie jest 58% - dane autonomicznego rządy Krymu.
              • rk111 Re: Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony 05.09.08, 13:03
                Debilko nie pisz jeśli nie wiesz co pisać . Kaganat Chazarski już w VII wieku
                zajmował te tereny zamieszkiwane wtedy przez koczownicze plemiona pochodzenia
                tureckiego taki stan utrzymywał się do X wieku kiedy to władca Rusi Kijowskiej
                Światosław wtedy wasal Chazarów pokonał ich i podbił te tereny . Nie ma mowy o
                odbijaniu Krymu przez Rosjan z rąk Tatarskich ( wasali sułtana Turcji)bo Rosja
                nigdy przed 1774 rokiem tych terenów nie kontrolowała a Ruś Kijowska
                (przedniczka dzisiejszej Ukrainy )Tak.
                • kacap_z_moskwy Re: Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony 05.09.08, 13:11
                  Ruś Kijowska
                  > (przedniczka dzisiejszej Ukrainy )

                  Tylko Ukrainy? Czy to chory umysl?
                • kacap_z_moskwy A potem jaka roznica 05.09.08, 13:17
                  z tym co bylo. Breslau tez nalezal historycznie do kogo? A teraz? Tak i z Krymem. Byl rosyjski stal nie wiadomo czyj. Bo wladzy ukrainskiej jest tam malo :) Ale jak zechce narod, a zdecedowana wiekszosc poperaja odejscie od Ukrainy, do Rosji co bedzie? Wojna?
                  • madd-a-lena Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 13:31
                    Może dla własnego dobra, po to, by uniknąć rozlewu krwi ludność Ukrainy powinna pokojowo się podzielić (tak jak Czesi i Słowacy). I byłaby Ukraina Zachodnia optująca za UE i Wschodnia, która jeśli tego by sobie życzyła przyłączyłaby się do Rosji.

                    Ot, wilk syty i owca cała...
                    • kacap_z_moskwy Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 13:33
                      No moze. Ale nie wszystcy we wladzach tak uwarzaja :) Choc to naileprzy sposob uniknac wojny.
                      • madd-a-lena Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 13:38
                        Mhm, i nie wiadomo co by UE-NATO powiedziało na coś takiego...ale naprawdę trzeba robić wszystko, zeby tylko uniknąć niepotrzebnych krwawych konfliktów. W przyszłości powinni kodować ludziom genetycznie pacyfizm :D
                    • karola9938 Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 13:37
                      A gdzie granica miała by być ?
                      • madd-a-lena Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 13:40
                        karola9938 napisała:

                        > A gdzie granica miała by być ?

                        Granica mogłaby być przedmiotem dyskusji, taki ichniejszy Okrągły Stół na przykład. Zawsze można się dogadać, tylko musi być do tego wola po obu stronach.
                        • mirekp70 Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 13:48
                          Ale tam nie ma obydwu stron - to bardziej tak jakby ktoś nam w 1918
                          roku zaproponowała podział na część wschodnią (dawny zabór rosyjski)
                          i zachodnią (pruski), tylko dlatego że były duże różnice w
                          mentalności! To co proponujesz to właśnie to czegio chce Rosja -
                          likwidacja niepodległej Ukrainy! Oni właśnie nie potrafią znieśc
                          myśli, że Ukraina może być też, a może nawet głownym spadkobiercą
                          Rusi Kijowskiej, a nie Moskwa.
                          madd-a-lena napisała:

                          > karola9938 napisała:
                          >
                          > > A gdzie granica miała by być ?
                          >
                          > Granica mogłaby być przedmiotem dyskusji, taki ichniejszy Okrągły
                          Stół na przyk
                          > ład. Zawsze można się dogadać, tylko musi być do tego wola po obu
                          stronach.
                    • pimpus18 Ale jankesi potrzebują całej Ukrainy i Gruzji 05.09.08, 13:39
                      jankesi nie po to wydają tyle na zbrojenia, żeby jakieś brudasy gdzieś tam mieli coś do gadania.

                      Jankesów nie można nasycić!

                      • madd-a-lena Re: Ale jankesi potrzebują całej Ukrainy i Gruzji 05.09.08, 13:44
                        pimpus18 napisał:

                        > jankesi nie po to wydają tyle na zbrojenia, żeby jakieś brudasy gdzieś tam miel
                        > i coś do gadania.
                        >
                        > Jankesów nie można nasycić!

                        Wiem, dlatego UE powinna odsunąć Stany od wtryniania sie z butami w sprawy Europy...Męczy mnie już ta amerykańska hegemonia, i to zwłaszcza na naszym podwórku. Marzy mi się zeby UE zaczęła wreszcie samodzielnie i wspólnie myśleć.

                        • pimpus18 Re: Ale jankesi potrzebują całej Ukrainy i Gruzji 05.09.08, 13:52
                          Ich podwórko jest już wszędzie.

                          Nie zawsze co prawda wiedzą, gdzie to jest, ale na pewno mają tam swoje interesy.

                          Teraz już muszą trwać w tej paranoi, nie ma wyjścia, bo to by oznaczało ich koniec, który i bez tego niechybnie nastąpi.



                        • wiarusik Re: Ale jankesi potrzebują całej Ukrainy i Gruzji 05.09.08, 14:21
                          Już widzę tę Wschodnią Ukrainę.Kiedy zachodnia bogaciłaby się dzięki
                          UE,wschodnia upadałaby jako rosyjskie zadupie :)
                    • mirekp70 Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 13:43
                      Wiesz, tyle że Czesi i Słowacy to dwa różne narody, a Ukraińcy
                      jednak, pomimo dzielących ih róznic, uważają się za jeden...
                      Niedawno byłem na Ukrainie, i miałem okazję poznać parę b.
                      sympatycznych Ukraińców (i Ukrainek... :-) ) z części wschodniej,
                      którzy pomimo tego, że ich językiem codziennym był Rosyjski jak
                      najbardziej uważali się za Ukraińców. I dosyc mocno obawiali sie
                      Rosji.
                      • madd-a-lena Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 13:53
                        mirekp70 napisał:


                        > którzy pomimo tego, że ich językiem codziennym był Rosyjski jak
                        > najbardziej uważali się za Ukraińców. I dosyc mocno obawiali sie
                        > Rosji.

                        Ja na Ukrainie jeszcze nie byłam, więc nie wiem. Ale gdyby faktycznie większość wschodnich Ukraińców tak obawiała sie Rosji, to czym wytłumaczyć powodzenie partii Janukowycza. Jakby nie było jakiś swój elektorat ma. Nie wierzę, żeby wszystko FSB robiło...
                        • karola9938 Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 14:04
                          To jaki elektorat ma Janukowycz pokażą wybory a jeśli pogłoski o moskiewskim
                          poparciu Julii okażą się prawdziwe to pewnie elektorat Janukowycza zacznie topnieć.
                          • madd-a-lena Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 14:12
                            Julia niekoniecznie została kupiona. Jest wytrawnym i doświadczonym politykiem może więc ma plan lawirowania między Zachodem, a Rosją. Musimy jeszcze trochę poczekać, a się okaże...
                        • mirekp70 Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 14:33
                          Wiesz ja nie mówiłem że większość... poza tym zgadzam się że wschód
                          jest penie bardziej pro-rosyjski niż zachówd, ale jednak uważają się
                          chyba w większości za Ukraińców, a nie Rosjan....
                          • madd-a-lena Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 15:18
                            W takim hipotetycznym podziale na dwie Ukrainy oczywiście zawsze znalazł by się ktoś pokrzywdzony i niegodzący na taki układ, ale cóż w demokracji właśnie większość ma rację.

                            Przyznam się, że w moim wyobrażeniu między Ukraińcem a Rosjaninem jest taka różnica, jak między Polakiem, a Słowakiem. Chodzi mi o to, że poza drobnymi różnicami językowymi, mentalnie i kulturowo praktycznie to samo :)
                            • mirekp70 Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 15:39
                              madd-a-lena napisała:

                              > W takim hipotetycznym podziale na dwie Ukrainy oczywiście zawsze
                              znalazł by się
                              > ktoś pokrzywdzony i niegodzący na taki układ, ale cóż w
                              demokracji właśnie wię
                              > kszość ma rację.
                              >
                              > Przyznam się, że w moim wyobrażeniu między Ukraińcem a Rosjaninem
                              jest taka róż
                              > nica, jak między Polakiem, a Słowakiem. Chodzi mi o to, że poza
                              drobnymi różnic
                              > ami językowymi, mentalnie i kulturowo praktycznie to samo :)


                              No wiesz. mi się wydaje że jest dosyć poważna różnica kulturowa
                              pomiędzy nami i Słowakami... My jestesmy trochę chyba bardziej
                              narwani, a słowacy tacy raczej spokojniejsi na przykład...

                              Róznice między Ukraińcami i Rosjaniami - rozmaiwając z jednymi i z
                              drugimi (i w jednym i w drugim przypadku chodzi o ludzi
                              wykształconych) doszedłem do wniosku że Ukraińcy jednak o wile
                              bardziej cenią wolność od Rosjan... sa w tym bardzie podobni do
                              nas...

                              A co do demokracji - sądze że po prostu Ukraińcy czują się jednym
                              narodem, i podziły polityczne nie są wystarczającym powodem do
                              podziału kraju...
                              • madd-a-lena Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 15:54
                                mirekp70 napisał:


                                > No wiesz. mi się wydaje że jest dosyć poważna różnica kulturowa
                                > pomiędzy nami i Słowakami... My jestesmy trochę chyba bardziej
                                > narwani, a słowacy tacy raczej spokojniejsi na przykład...

                                Ale właśnie to nie jest poważna różnica. Bawiłam czas jakiś na Słowacji, obserwując nawet słowacko-polskie wesele i naprawdę oni sa bardzo do nas podobni. Gościnni, serdeczni z krztyną romantycznej naiwności, rodzinni, skorzy do niekończących się biesiad i tak samo jak my lubiący sobie ponarzekać, powspominać, powzdychać nostalgicznie. Przynajmniej ja takich, może troszkę niedzisiejszych, Słowaków miałam przyjemność spotkać. Różnice jeśli już są wynikiem najnowszych przemian w naszym społeczeństwie. Galopujący kapitalizm sprawił, że my Polacy nie mamy już tyle czasu dla rodziny, dla częstych towarzyskich spotkań, jesteśmy bardziej zagonieni i tym samym może bardziej znerwicowani...Niestety coś za coś. U nich te przemiany dokonują się jakby z opóźnieniem.

                  • karola9938 Re: A potem jaka roznica 05.09.08, 13:41
                    Poczekaj jeszcze kilka latek i Rosjanie wyjdą z Krymu, juz dzisiaj Tatarzy
                    wypędzeni przez sowietów w okresie czystek narodowościowych wracają i z roku na
                    rok jest ich coraz więcej.
                • eva15 Re: Juszczenko- polit. bankrut potrzebuje ochrony 05.09.08, 15:02

                  Gdzie ja piszę ośle pocieszny, że Rosja odbiła te tereny od Tatarów?
                  No gdzie, duraku?
                  Ruś Kijowska to (również) macierz Rosjan, oślątko.
            • mirekp70 do rk111 - proponuję ignorować uzytkownika ewa15 05.09.08, 12:55
              Nie ma co się denerwować i uzywać racjonalnych argumentów - ewa15 to
              troll albo faktycznie członeg "brygad internetowych". Lepiej
              ignorować i kontynuować dyskusję nie zwracając uwagę na jej/jego
              posty.

              Pozdrawiam.

              Mirek
    • tadjan Juszczenko: Rosja przyczyniła się do zaognienia... 05.09.08, 10:36
      Mam wrażenie że Ukraicom nie zależy na demokracji, rosyjski
      kolonializm smakuje im lepiej ..... tak więc nie ma co ich namawiać,
      skoro serce zostawili w zsrr.
      • rk111 Re: Juszczenko: Rosja przyczyniła się do zaognien 05.09.08, 10:51
        To typowy konflikt o władzę między Juszczenką a Timoszenko a nie sentyment do
        zssr czy rosji, swoja droga jeśli ugrupowanie Julii zyskało by widoczna przewagę
        nad moskiewskimi regionami to by się opłacała ta zadyma z Juszczenką.
      • mirekp70 Re: Juszczenko: Rosja przyczyniła się do zaognien 05.09.08, 14:37
        Nie mów tak... Wielu zależy, po prostu maja trudniej niż my, ten
        naród został straszliwie wyniszczony przez Stalina. Są mocniej
        zsowietyzowani, ale jednak nie tak jak Rosjanie. Wiem co mówię -
        spędziłem ostatnio pół roku w Kijowie, a teraz od paru tygodni
        jestem w Moskwie...
        tadjan napisał:

        > Mam wrażenie że Ukraicom nie zależy na demokracji, rosyjski
        > kolonializm smakuje im lepiej ..... tak więc nie ma co ich
        namawiać,
        > skoro serce zostawili w zsrr.
    • madd-a-lena Cwana Julia 05.09.08, 10:58
      Może Piękna Julia wcale nie jest kupiona przez Kreml. Może sama próbuje rozegrać swoją partię sachów. CZyli teraz "poudawać" prorosysjkie ciągoty, by pózniej mając juz fotel prezydencki wprowadzić własne zasady do gry i sprytnie lawirować między Rosją a Zchodem, by wyciągnać z tego maksimum korzyści, na zasadzie kto da więcej, ale nigdy nie opowiadając się jednozanczie po jednej ze stron, by nie ściągnąć na siebie gniewu drugiej. Ciekawe tylko co na to wszystko sami Ukraińcy...Są jakieś sondaże czego oni chcą właściwie?
    • snow21 Putka lubi kiwać i dryblować :) 05.09.08, 11:04
      On wcześnie czy póżniej, zaplącze się w te wszystkie sztuczki i mieszania. Już
      świat zaczyna drwić z tej jego manii.

      =======================================================================

      Gdy ktoś aspiruje do bycia człowiekiem, to przynajmniej powinnien być
      mądrzejszy, od barana w stadzie.
    • asmall4 Starzy towarzysze i głód ... 05.09.08, 11:16
      Jeśli przywódca niemieckich
      komunistów Ernst Thalmann, uważając się za marksistę,
      chciał zniszczyć w Niemczech społeczeństwo
      klasowe drogą masowych rozstrzeliwań, to znaczy, że był
      przestępcą, zbrodniarzem in spe. Jeżeli zaś wierzył że uda
      się zlikwidować klasy bez masowych rozstrzeliwań, to
      znaczy, że był durniem.
      W początkach lat trzydziestych najbogatsze regiony
      rolnicze naszego kraju, a nawet całego świata - Ukrainę,
      tereny nad Donem, Kubań, Powołże - mimo rekordowych
      wręcz urodzajów nawiedziła, nie wiadomo dlaczego,
      klęska głodu. Ludzie jedli psy, koty, potem szczu-
      ry, myszy, żaby. Niejaki Michaił Szołochow napisał przezabawną
      książkę „Zaorany ugór" - właśnie o tych wesołych
      czasach i o tym, jak wspaniale się żyło w okresie
      kolektywizacji. Książka skrzy się wprost humorem i komizmem.
      Najśmieszniejsza scena to ta, w której stary
      Szczukar gotuje zupę z żab. Można pęknąć ze śmiechu.
      I towarzysze z Kominternu w głos chichotali, klepali
      Szołochowa po plecach. Byli i tacy, co nie wahali się
      uścisnąć mu ręki, ba, przyjeżdżali do niego w gości,
      zasiadali z nim przy jednym stole - u towarzysza Szołochowa
      nie jadało się żabiej ikry, lecz prawdziwy kawior.
      I oto rodzi się pytanie: jak mogli przywódcy światowego
      proletariatu, różni Duclosowie i Thaimannowie żyć w naszym
      kraju i nie zauważyć, że panuje głód? Jak mogli nie
      zauważyć, że giną miliony ludzi? Że istnieją obozy koncentracyjne?
      Że dzieci-szkielety tysiącami mrą na ulicach?
      Nie waham się powtórzyć: skoro naprawdę nie widzieli,
      do czego chcą doprowadzić swoje narody i kraje, to
      byli idiotami. A jeśli widzieli?
      • asmall4 Re: Starzy towarzysze i głód ... 05.09.08, 11:21
        W Niemczech lat dwudziestych mówi się jako o kraju
        dotkniętym bezrobociem, inflacją i kryzysem, ale nikt
        w tym czasie nie pisał tam zabawnych książek o zupie
        z żab. I oto Ernst Thalmann wraz z towarzyszami walczy
        o zaprowadzenie radzieckich porządków w Niemczech.
        O co walczyli niemieccy komuniści? O zupę na żabach?
        Niekiedy wszyscy ci Thaimannowie, wygrzawszy się
        najpierw w krymskich uzdrowiskach, odwiedzali swoje
        rodzinne Niemcy, a tam mogli przeczytać książkę Mtelgunowa
        „Czerwony terror w Rosji",6 i jeszcze wiele innych
        książek o komunistycznych obozach koncentracyjnych,
        o głodzie, o zbrodniach władzy ludowej. Czy
        towarzysz Thalmann w ogóle się tym nie interesował?
        Ja osobiście sądzę, że komuniści (to jest głupcy 1 przestępcy)
        nie mogli legalną drogą dojść do władzy ani
        w Niemczech, ani w żadnym normalnym kraju po prostu
        dlatego, że w żadnym państwie świata głupcy i przestępcy
        nie stanowią większości i nie mają społecznego poparcia.
        Z tego też powodu towarzysz ThaMmann niezbyt kochał
        demokrację i zwalczał ją, podobnie jak jego poprzednicy
        i współwyznawcy tej samej idei - Lenin,
        Trocki, Stalin. KPD stanowiła realną siłę, ale tylko dopóty,
        dopóki radzieckie przedsiębiorstwo „Eksportłies" regularnie
        przeznaczało część swoich dochodów na zasilanie
        partyjnej kasy niemieckich towarzyszy. Bez tego
        wsparcia partia niemieckiego proletariatu w ogóle by się
        nie Uczyła, podobnie jak w roku 1917 partia Lenina bez
        niemieckiego złota.
      • snow21 My naprawdę zrozumieć komunę, to najpierw trzeba z 05.09.08, 11:32
        zrozumieć...Mongołów.

        Na tym site : users.cjb.net/audioksiazki/, obok wielu innych audiobooków,
        do swobodnego pobrania, są też dwie powieści NRDowskiego pisarza Kurta Davida :
        Czarny Wilk i Tenggerie,syn Czarnego Wilka, które znakomicie opisują Cywilizację
        Mongołów.
    • wiarusik apelujemy do pani premier... 05.09.08, 11:30
      Julio,nie bądź sowiecką dziw-ką
    • asmall4 Eva 15 to trockistka !!! 05.09.08, 11:32
      "Jest rzeczą oczywistą , że później niepodległa Ukraina robotniczo-chłopska
      będzie mogła się przyłączyć do federacji republik radzieckich, ale dobrowolnie,
      na warunkach, jakie sama uzna za stosowne. To zaś z kolei zakłada rewolucyjne
      odrodzenie się ZSRR. Prawdziwe wyzwolenie narodu ukraińskiego jest nie do
      pomyślenia bez rewolucji lub szeregu rewolucji na Zachodzie, które powinny w
      końcu doprowadzić do powstania Socjalistycznych Stanów Zjednoczonych Europy.
      Niepodległa Ukraina będzie mogła przystąpić do tej federacji jako równoprawny
      kraj członkowski. Z kolei rewolucja proletariacka w Europie z odrażającego
      gmachu stalinowskiego bonapartyzmu nie pozostawi kamienia na kamieniu. W takim
      wypadku ścisły sojusz Radzieckich Stanów Zjednoczonych Europy i odrodzonego ZSRR
      stanie się nieuchronny i będzie niezmiernie korzystny dla kontynentu
      europejskiego i azjatyckiego; w tym oczywiście również dla Ukrainy. Lecz w tym
      miejscu przechodzimy do spraw o drugorzędnym czy nawet trzeciorzędnym znaczeniu.
      Sprawą o podstawowym znaczeniu jest rewolucyjne zabezpieczenie jedności i
      niepodległości Robotniczo-Chłopskiej Ukrainy w walce z jednej strony z
      imperializmem, z drugiej zaś - z moskiewskim bonapartyzmem.

      Ukraina jest szczególnie bogata w doświadczenia fałszywych dróg walki o
      wyzwolenie narodowe. Wszystkiego tu już próbowano: była drobnomieszczańska Rada,
      był Skoropadski, Petlura, był "sojusz" z Hohenzollernami i kombinacje z Entantą
      . Kto po wszystkich tych doświadczeniach pokłada jeszcze nadzieje w jakimkolwiek
      odłamie ukraińskiej burżuazji, że stanie on na czele walki narodowowyzwoleńczej,
      ten jest politycznym trupem. Tylko ukraiński proletariat jest w stanie nie tylko
      rozwiązać to w swej najgłębszej istocie rewolucyjne zadanie, lecz wystąpić z
      inicjatywą rozwiązania tej kwestii. On i tylko on może skupić wokół siebie masy
      chłopskie i prawdziwie rewolucyjną narodową inteligencję."

      :)
      • asmall4 Re: Eva 15 to trockistka !!! 05.09.08, 11:45
        Druga Międzynarodówka, wyrażają ca interesy robotniczej biurokracji i
        arystokracji krajów imperialistycznych, zupełnie ignorowała kwestię ukraińską .
        Nawet jej lewe skrzydło nie zwracało na nią należytej uwagi. Wystarczy
        przypomnieć, że Róża Luksemburg, z jej jasnym umysłem i prawdziwie rewolucyjnym
        duchem, pozwoliła sobie głosić, iż kwestia ukraińska jest wymysłem garstki
        inteligentów. W oczach oficjalnych przywódców polskiej sekcji Kominternu kwestia
        ukraińska była nie tyle problemem rewolucyjnym, co przeszkodą . Stąd brały się
        ustawiczne oportunistyczne próby ucieczki przed tą kwestią , zlikwidowania jej,
        pomijania milczeniem, bądź odsuwania w bliżej nieokreśloną przyszłość.

        Partia bolszewicka nie bez trudności, stopniowo, pod stałym naciskiem Lenina,
        przyswoiła sobie poprawne podejście do kwestii ukraińskiej. Lenin uważał, że
        prawo do samostanowienia, tj. do odłączenia się, jednakowo dotyczy Polaków i
        Ukraińców. Nie dzielił on narodów na arystokratyczne i pozostałe. Wszelką
        skłonność do przemilczania i odsuwania na bok problemu narodu uciskanego
        traktował on jako przejaw wielkorosyjskiego szowinizmu.

        Po zdobyciu władzy, w łonie partii doszło do ostrej walki, gdy trzeba było
        rozwiązać liczne kwestie narodowe, odziedziczone po starej Rosji. Jako ludowy
        komisarz do spraw narodowości Stalin niezmiennie reprezentował tendencję
        najbardziej centralistyczną i biurokratyczną . Uwidoczniło się to zwłaszcza w
        kwestii Gruzji i Ukrainy. Korespondencja poświęcona tym sprawom nie została
        dotąd opublikowana. Mamy nadzieję, że uda się nam część z niej opublikować, z
        tym, że tylko niewielka jej część jest w naszych rękach. Z każdej linijki i
        propozycji Lenina dochodzi do głosu dążenie do wyjścia naprzeciw narodom, które
        były w przeszłości uciskane. W propozycjach i oświadczeniach Stalina przewijało
        się natomiast niezmiennie dążenie do centralizmu biurokratycznego. Dla
        zaspokojenia "potrzeb administracyjnych"" czytaj: "interesów biurokracji" nawet
        prawowite roszczenia narodów uciskanych traktowano jako przejaw
        drobnomieszczańskiego nacjonalizmu. Symptomy tego wszystkiego można było
        zauważyć już w latach 1922-23. Potem rozwinęło się to do potwornych rozmiarów i
        doprowadziło do całkowitego zdławienia wszelkiego niezależnego rozwoju
        narodowego ludów ZSRR.

        Zgodnie z poglądami starej partii bolszewickiej, radziecka Ukraina miała stać
        się potężną osią , wokół której miały się zjednoczyć pozostałe części
        ukraińskiego narodu. W pierwszym okresie swego istnienia radziecka Ukraina miała
        bezsprzecznie potężną siłę przyciągania, także w dziedzinie narodowej, i
        pobudzała do walki robotników, chłopów oraz rewolucyjną inteligencję na
        Zachodniej Ukrainie, zniewolonej przez Polskę. Jednakże w latach reakcji
        termidoriańskiej sytuacja radzieckiej Ukrainy, a wraz z nią sposób, w jaki
        stawiano kwestię ukraińską w ogóle, uległy daleko idącym zmianom. Im większe
        były nadzieje, jakie wzbudzała, tym większe stało się rozczarowanie. Również na
        Wielkorusi biurokracja dławiła i grabiła lud. Lecz na Ukrainie sprawę pogłębiło
        unicestwienie narodowych nadziei. Nigdzie ograniczenia, czystki, represje i w
        ogóle wszelkie formy biurokratycznego rozboju nie przybrały tak zabójczego
        rozmachu, jak na Ukrainie, w toku walki z potężnymi, podskórnymi dążeniami mas
        ukraińskich do większej swobody i niezawisłości. Dla totalitarnej biurokracji
        radziecka Ukraina stała się administracyjną częścią większej całości
        gospodarczej i bazą wojskową ZSRR. Oczywiście, stalinowska biurokracja wznosi
        pomniki Szewczenki [1], ale tylko po to, by ich ciężarem przygnieść naród
        ukraiński i zmusić go, by w języku "Kobzara" [2] śpiewał hymny pochwalne na
        cześć kremlowskiej kliki złoczyńców.

        www.marxists.org/polski/trocki/1939/niepodleglosc_ukrainy.htm
      • kazik_b4 asmall4 to idiota!! 05.09.08, 13:36
        Milo ci? Co to za "argument" w dyskusji? Byc moze jest ona
        trockistka - ty natomiast z cala pewnoscia jestes zwyklym palantem!
    • darek.styczek Pani Premier Tymoszenko bawi się zapałkami 05.09.08, 11:36
      w składzie z prochem. Jest co prawda doświadczonym politykiem i grała już z
      Rosjanami w pokera, ale być może nie docenia tym razem przeciwnika.
      Nie bardzo też rozumiem skąd w niej wiara w skuteczność poparcia Rosjan w
      wyborach prezydenckich? Przecież w ostatnich wyborach Rosjanie popierali
      Janukowycza, przysłali mu nawet swoich spindoktorów i co? I wygrał Juszczenko -
      ledwo, ale wygrał... Dlaczego Tymoszenko wierzy w tę pomoc?
    • asmall4 Radziecki Harry Potter ROTLF 05.09.08, 11:58
      Pawka Korczagin - stalinowski święty dla młodzieży.

      Pawka Korczagin jest bohaterem powieści Nikołaja Ostrowskiego "Jak hartowała się
      stal". Była to lektura obowiązkowa dla członków ZMP, wydawano ją w masowych
      nakładach na świecie, w przekładach na wszystkie ważniejsze języki. Był to taki
      "Harry Potter" tamtych czasów.
      Życiorys Pawki nie jest skomplikowany - szybko uzyskał "świadomość klasową" i
      przyłączył się do bolszewików. Na Ukrainie walczył o "ustanowienie i utrwalenie
      władzy radzieckiej", w 1920 roku wraz z Armią Czerwoną ochoczo szedł nieść
      Polsce wyzwolenie (z niepodległości, którą odzyskaliśmy zaledwie półtora roku
      wcześniej!).
      Miał być wzorem wszelakich cnót - wyrzekł się wszelkich doczesnych przyjemności,
      które uznawał za stratę czasu. Nawet kontakty z własną matką były dla niego
      czymś niestosownym w obliczu zaszczytnej służby dla komunistycznej ojczyzny.
      Krytycy literatury słusznie podkreślają, że jego literacka sylwetka została
      ukształtowana na wzór prawosławnych świętych - ascetyzm do granic wytrzymałości
      i całkowite oddanie się "nowym bogom" - Leninowi i Stalinowi, w służbie
      zbawienia ludzkości i przeprowadzenia jej do komunistycznego raju.
    • asmall4 Juszczenko: Rosja przyczyniła się do zaognienia.. 05.09.08, 12:06
      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/00/Leon_Trotsky.JPG/436px-Leon_Trotsky.JPG
    • joflp Juszczenko: Rosja przyczyniła się do zaognienia... 05.09.08, 12:12
      Tymoszenko, to ukraińska wersja naszych Kaczyńskich.
      Warunkiem normalności Ukrainy i Polski jest odesłanie na polityczny
      śmietnik tych psychopatycznych awanturników.
    • estees Juszczenko: Rosja przyczyniła się do zaognienia.. 05.09.08, 12:20
      Nic nie musisz sugerować, i tak wszyscy wiedzą kto tam miesza.
    • kacap_z_moskwy Juszczenko: Rosja przyczyniła się do zaognienia.. 05.09.08, 13:05
      Opowiec wiecej o "demokracii" w Iraku i Afganistanu :) Super. Myslalem ze jeden czlowiek na swiecie jest troche nie tego... Ten co wprowadza tam demokracje i proponuje je innym. Ale zeby tak sie ym przyjac i wierzyc w te bajki? Naprawde super napisales! Mysle ze duzo ludzi pobawiles :)
      • kacap_z_moskwy to bylo do rk111 05.09.08, 13:07
        ktory napisal - Demokracja jest jedna, to jest wtedy gdzie ludzie maja wybór tak jest w USA tak
        jest w UE , w Iraku czy Afganistanie i tak jest obecnie na Ukrainie . Nie ma
        natomiast demokracji w Rosji tam jest dyktatura z pozorowanymi wyborami, taki
        model chcą wprowadzić talibowie i terroryści w Iraku i Afganistanie i z takim
        modelem trzeba walczyć.
    • asmall4 Czekiści szczekają bo się boją czystek :) 05.09.08, 13:11
      Całe dzieje bolszewizmu - to dzieje czys­tek. Sam bolszewizm także zaczął się
      od rozłamu. To „nasi", czyli bolszewicy, a to „nie nasi", czyli mieńszewi-cy.
      Lenin w gruncie rzeczy nie robił nic innego, tylko oczyszczał swoją partię z
      tych, którzy byli dla niego nie­
      wygodni. Przekartkujmy tomy dzieł Lenina, a trudno nam będzie powstrzymać
      okrzyk zdziwienia: oto wódz, niczym pies pośród sfory, nieustannie gryzie się
      ze swy­mi współtowarzyszami walki, natomiast znienawidzone­go caratu wcale nie
      atakuje. Obelgi, którymi Lenin czę­stuje socjalistów, ludzi o zbliżonych
      poglądach, prze­wyższają ilością setki razy te, skierowane przez Lenina pod
      adresem cara Mikołaja.
      Zagarnąwszy władzę, Włodzimierz Iljicz zajmował się wyłącznie dokonywaniem
      czystek. Jego partia wyrosła w walce - to prawda. Wymordowano rodzinę carską.
      Zlikwidowano burżujów. Arystokrację, kupiectwo, inte­ligencję, chłopstwo... Jak
      leciało. Współpracownicy Le­nina wszyscy co do jednego również zajmowali się
      czyst­kami. Pozbyli się swoich sprzymierzeńców eserowców. Anarchistów.
      Mieńszewików. A potem zaczęła się walka z nacjonalizmem, z religią, wymyślono
      „partię przemy­słową". Rozprawiano się ze wszystkimi i wszystkich uni­cestwiano.
      Kirowa zamordowano po to, by mieć pretekst do ukarania rzekomych sprawców. Od
      razu wszak na­stąpiła czystka w NKWD: nie ustrzegliście Kirowa! Dalej czystka
      Leningradu: odpowiecie nam, sukinsyny, za Ki­rowa! Następnie - całego kraju, pod
      hasłem poszukiwa­nia zbrodniarzy, którzy przygotowywali zamach na Ki­rowa.
      Wykryto tysiące organizacji przestępczych -wszyscy ich członkowie polowali na
      Kirowa. W łonie partii także nastąpiły aresztowania: musimy pomścić śmierć
      Kirowa! Zresztą w szeregach partyjnych walka z wrogami nie ustawała nigdy.
      Towarzysz Stalin wymy­ślił odchylenie prawicowe i wyrzucił z partii wszystkich
      tego zwolenników. Potem było odchylenie lewicowe i ta­ki sam los spotkał
      oskarżonych o nie. Ale jak uderzyć w tych, którzy pozostawali całkowicie wierni
      partii i każdy kurs, jaki przyjęła, uznawali za swój? Genialny Stalin znalazł
      rozwiązanie i tego problemu: ogłosił, że w partii istnieje nader niebezpieczne
      odchylenie prawi-cowo-lewackie. W tej sytuacji nikt już nie mógł uniknąć ciosu.
      Gdy nie można komuś udowodnić odchylenia prawicowego ani też lewicowego,
      można go oskarżyć
      prawicowo-lewackie wypaczenie linii partii. Pozosta-wali jeszcze centryści.
      Kiedy już zupełnie nie było się do czego przyczepić, pytano: a cóż to wy,
      towarzyszu, wciąż się tak trzymacie centrum? Taka postawa w istocie wy­daje
      się podejrzana - wszyscy ulegają odchyleniom
      wahają się - a wy zawsze z partią? Oto prawdziwie wrogie nastawienie!
      Podczas dokonywania tych czystek nie ruszano armii, stanowiła ona jakby wyjątek.
      Towarzysz Stalin pilnował jedynie, by na jej czele stał zawsze jego człowiek.
      Dzięki zabiegom Stalina ze stanowiska ludowego komisarza do spraw wojska i
      marynarki został odwołany Trocki. Jego zastępcę Sklańskiego wysłano do Ameryki z
      jakimś zle­ceniem służbowym. Tam Sklański, dla odpoczynku, wy­płynął samotnie
      łódką na jezioro. Dziwnym trafem łódka się przewróciła, a towarzysza zastępcę
      ktoś wciągnął pod wodę. Skutecznie.
      Miejsce Trockiego zajął Frunze. Na polecenie Stalina zrobiono mu operację,
      chociaż on się na to nie zgadzał. Zabieg się nie udał. Lekarze nie uratowali
      towarzysza Frunzego, odpowiedzieli więc za to, sądzeni z całą suro­wością prawa.
      Tak w pierwszych latach wyglądały naj­istotniejsze zmiany personalne w Ludowym
      Komisaria­cie Obrony. Ale przecież towarzysz Stalin musiał się kiedyś dobrać i
      do armii. Czy by tego zaniechał? Czy - gdyby nie otrzymał niemieckiej fałszywki
      - zostawiłby wojsko w spokoju i nie oczyścił jego szeregów?
      Czystki - to jedna z form walki o umocnienie władzy. O jej utrzymanie. O
      osobiste bezpieczeństwo wodza. Czystki - to zażegnanie niebezpieczeństwa
      przewrotu. A przewrotów zawsze i wszędzie dokonuje wojsko. Dla­tego też mówimy
      zwykle: „przewrót wojskowy".
    • asmall4 Radzieckie szympansy :)))))))))) 05.09.08, 13:27
      W czasie wojny dywizje, korpusy i armie mieszkały w okopach, ziemiankach,
      schronach. A gdzie Tucha-czewski chciał je trzymać w czasie pokoju? Nasza armia
      i tak była gigantyczna. I tak sprzęt rdzewiał pod gołym niebem. I tak oficerowie
      nie mieli się gdzie podziać. „Krasnaja zwiezda" tak opisuje warunki
      zakwaterowa­nia w tamtych latach: „Warunki socjalno-bytowe były trudne. Ponad
      połowa dowódców, instruktorów poli­tycznych i zaopatrzeniowców nie miała
      mieszkań. Do­chodziło do absurdów. Na przykład ze Środkowoazjatyc-kiego Okręgu
      Wojskowego donoszono: wielu dowódców musiało urządzić sobie «lokum»... na
      drzewach, robiąc pomosty w ich koronach".5
      Czytam i rozpoznaję własną armię, w której wypadło mi służyć. I to, co wiem o
      współczesnej armii, nie różni się zbytnio od tego, co było wtedy.
      Pod rządami szefa Sztabu RKKA panowie oficerowie żyją na drzewach jak szympansy,
      a sam towarzysz Tu-chaczewski mieszka w pałacach. Nawiasem mówiąc, akt
      oskarżenia przeciw Tuchaczewskiemu zaczyna się właśnie od podania rozmiarów jego
      służbowej willi.6 Każdy, kto znalazł się w jego służbowym gabinecie (na przykład
      generał major Grygorenko) był wstrząśnięty rozmiarami pomieszczenia.
      Proletariacki wódz lubił do­brze sobie żyć. Nie uznawał żadnych ograniczeń.
      Czerwoni oficerowie żyli jak Papuasi, a jaśnie pan Tu-chaczewski bredził o
      światowej rewolucji. Chciał, żeby nie tylko nasi oficerowie byli szczęśliwi,
      pragnął przymu­sowo uszczęśliwić całą ludzkość. Nasi dowódcy zlezą z drzew i
      zaniosą Europie wolność, równość, braterstwo, szczęście i dobrobyt. Kraj nie
      jest w stanie zapewnić ofi­cerom choćby namiotów, a strateg Tuchaczewski
      zamie­rza dziesiątki razy powiększyć armię. Zresztą nasz kraj jest wielki,
      wystarczy drzew dla wszystkich oficerów.
      „M. Tuchaczewski nie tylko demaskuje prawdziwą istotę burżuazyjnej nauki
      wojennej, lecz także śmiało wykazuje jej słabości w kwestiach strategii i
      taktyki. Prace Tuchaczewskiego wykazują, jak nieprzekonujące jest stanowisko
      Fullera,7 który zajmując się w swych kalkulacjach czołgami i samolotami, nie
      uwzględnia czynnika ludzkiego". 8 Tymi słowy opiewa Tuchaczew­skiego marszałek
      Związku Radzieckiego S. Biriuzow.
      Fuller to brytyjski teoretyk wojskowości. Fuller, jak się okazuje, nie troszczył
      się o człowieka, wolał czołgi i samoloty, a człowieka nie uwzględniał w swych
      kalku­lacjach... Za to nasz Sztab Generalny i jego szefowie M. Tuchaczewski, S.
      Biriuzow, N. Ogarkow, S. Achromie-jew troszczyli się o człowieka... Marszałek
      Związku Ra­dzieckiego Achromiejew w czasach pieriestrojki odwie­dził pewien
      brytyjski pułk. Pokazano mu standardowe mieszkanie brytyjskiego żołnierza:
      niewielki pokój, cał­kiem mała kuchnia, łazienka, balkonik, podziemny ga­raż dla
      jego auta. Marszałek nie mógł uwierzyć, że jest to kwatera żołnierza, że oficer
      brytyjski tak nie mieszka. Oficer ma dom. Zawsze piętrowy. Z ogrodem, garażem na
      dwa, trzy samochody. Niekiedy z basenem. Na pię­trze są sypialnie, na parterze
      część mieszkalna.
      Mógłbym opowiedzieć, jak żyje brytyjski żołnierz, ile zarabia, jak go żywią, jak
      ubierają. Ale mówimy nie o ar­mii brytyjskiej, tylko o Tuchaczewskim, który
      troszczył się o ludzi i uwzględniał ich w swych kalkulacjach...
    • asmall4 Czekiści na forum ... 05.09.08, 13:42
      gaworzą jak Tuchaczewski ...

      PRZYGOTOWANIE NOWEJ WOJNY PRZECIW ZSRR(Federacji)

      "Z każdym dniem coraz bardziej chwiejne stały się podstawy świata
      kapitalistycznego. Niebywały w historii kryzys ekonomiczny, rozwi­jający się na
      gruncie ogólnego kryzysu systemu kapitalistycznego, objął wszystkie kraje
      burżuazyjne i wszystkie najważniejsze dzie­dziny produkcji. Liczba bezrobotnych
      w krajach kapitalistycznych dawno już przekroczyła 35 min ludzi i nadal wzrasta.
      Burżuazja przystąpiła do szeroko zakrojonej ofensywy przeciwko klasie
      robot­niczej: okrawa jej zarobki, zmniejsza zasiłki dla bezrobotnych, prze­dłuża
      dzień pracy itd.
      Wskutek spadku cen płodów rolnych, zwiększenia podatków, zwiększenia opłat za
      dzierżawę i wysokich procentów, jakimi opo­datkowane są długi, milionowym masom
      chłopskim grozi ruina. Burżuazja całego świata, opierając się na
      socjalfaszystach zwiększa i tak już nadmierny wyzysk mas pracujących, dławi
      organizacje rewolucyjne i robotnicze, rozstrzeliwuje demonstrantów, spycha w
      podziemie partie komunistyczne. Ale represje te nie pomagają. Straszliwy kryzys
      szerzy się i wzmaga, wzmaga się też walka mas pracujących wszystkich krajów o
      wyzwolenie spod jarzma wy­zysku.
      Sukcesy budownictwa socjalistycznego w ZSRR coraz bardziej przekonują masy
      pracujące wszystkich krajów, że z nędzy i ucisku można się wyzwolić tylko drogą
      rewolucji proletariackiej. Burzliwy rozwój ZSRR wywołuje strach i wściekłą
      nienawiść burżuazji. Prze­ciwko Związkowi Radzieckiemu, zajętemu pokojowym
      budownic­twem i konsekwentnie realizującemu politykę pokoju, przygotowu­je się
      nową interwencję imperialistyczną. Nigdy jeszcze przygotowa­nia do nowej napaści
      na nas nie odbywały się tak otwarcie i konsekwentnie. Aby ratować swe kapitały
      ministrowie Ameryki, Anglii, Francji i innych państw kapitalistycznych bez
      przerwy jeż­dżą od kraju do kraju w poszukiwaniu wyjścia z kryzysu; energicz­nie
      i gorączkowo klecą antyradziecką koalicję. Przygotowania do wojny przyjmują
      także postać bezpośredniej agresji zbrojnej, jak np. agresja na Dalekowschodnią
      Kolej Żelazną. Przygotowania te prowadzone są także na płaszczyźnie ekonomicznej
      - walka z eks­portem naszych towarów. Cała prasa burżuazyjna za pomocą
      osz­czerstw i plotek bez przerwy prowadzi kampanię przeciwko naszej partii,
      naszemu krajowi i naszemu budownictwu. Burżuazja otwar­cie organizuje
      prowokacyjne zamachy i napady na naszych przed­stawicieli za granicą.
      Wraz ze wzrostem kryzysu kapitalizmu rośnie niebezpieczeństwo wojny.
      Burżuazja szuka wyjścia z sytuacji prąc do nowej wojny, do nowej napaści na
      Związek Radziecki. Przemysł wojenny w krajach kapitalistycznych nieustannie,
      mimo kryzysu, się rozwija."
      • pimpus18 Re: świr na forum ... 05.09.08, 13:46
        Ty naprawdę myślisz, że ktoś to czyta?

        Powinni to drugować w odcinkach na papapierze toaletowym.

        To może wtedy ktoś by się skusił.

        • asmall4 Re: świr na forum ... 05.09.08, 13:53
          Widocznie dobrze trafiłem w sedno ...

          Powtarzacie wypociny starych radzieckich politruków którzy za swoją głupotę
          zapłacili życiem ...
    • asmall4 Dobrze was Józef przeczyścił w 1937 :) 05.09.08, 14:02
      Oto przyczyna czystek w armii w 1937 roku: Stalin szy­kował się do wojny z
      Niemcami. Dlatego właśnie musiał się uwolnić od najkrwawszych oprawców: od
      Antonowa--Owsiejenki, Tuchaczewskiego, Jakira, Uborewicza, Blii-chera i innych
      im podobnych. Oni sami nazywali siebie okupantami i naród ich nienawidził.
      Takich dowódców nie można było postawić na czele mas ludowych mobili­zowanych na
      wojnę. Naród nie poszedłby do walki za takimi strategami, a przy okazji
      przypomniałby im i Tam-bów, i Kronsztad, i Krym, i Warszawę, i Murom, i
      Ry-bińsk, i Don, i Jarosław, i wszystkie inne czyny i zasługi.
      Z drugiej strony, wszyscy ci stratedzy nie mogliby poprowadzić narodu na wojnę.
      Od dawna wiadomo, że armia, która splamiła swój mundur krwią własnego na­rodu,
      nie jest w stanie walczyć z wrogiem zewnętrznym. Pierwszą przyczyną rozkładu
      każdej armii jest użycie jej przeciw swoim. Nikt, kto aktywnie uczestniczył w
      tym procederze, nie mógł już być dowódcą.
      I oto „Krasnaja zwiezda" opiewa patriotę Tuchaczew­skiego: on by dopiero
      poprowadził naród na wielką wojną w obronie ojczyzny! Tak... On by dopiero
      poprowadził... Patriota Tuchaczewski chełpił się tym, że cierpi na atrofię uczuć
      narodowych, sam to oznajmił w mowie i piśmie. Patriota Tuchaczewski
      poprowadziłby do boju za ojczyznę sku..one masy, z których z niewiarygodnym
      okrucień­stwem wykorzeniał poczucie patriotyzmu...
      Kiedy rządzący krajem okazuje okrucieństwo, którego celem jest obrona kraju,
      naród akceptuje to okrucień­stwo. Tuchaczewski zaś przejawiał dzikie
      okrucieństwo, przechodzące w sadyzm, po to, by wytrzebić w ludziach poczucie
      przynależności narodowej. I za to naród go nienawidził.
      I choćby muzyka grała nie wiadomo jak długo, nie mogła zagłuszyć nienawiści
      narodu do zdobywcy Tu­chaczewskiego.Jeszcze jedna perła ze skarbnicy doświadczeń
      bojowych naszego wielkiego stratega:

      Do szefa sztabu armii Kakurina
      do podpisu przewodniczących pełnomocnych komisji politycznych jednostek 1, 2, 3,
      4, 5 i 6 8 lipca 1921 r.
      Rozbite bandy ukrywają się w lasach i rozładowują swą bezsilną złość na
      miejscowej ludności, paląc mosty, niszcząc zapory i inne mienie.

      W celu ochrony mostów Komisja Pełnomocna WCK nakazuje:
      1. Niezwłocznie wziąć spośród ludności wsi, w pobliżu których leżą
      ważne mosty, co najmniej po pięciu zakładników, których w razie
      uszkodzenia mostu należy natychmiast rozstrzeliwać.
      Ludność miejscowa winna zorganizować pod kierunkiem rewko-mów obronę mostów
      przed napaściami bandytów; jednocześnie obarczyć ludność obowiązkiem naprawy
      zniszczonych mostów w nieprzekraczalnym czasie 24 godzin.
      Niniejszy rozkaz rozpowszechnić szeroko po wszystkich wsiach i osadach.
      Dowodzący wojskami (-) Tuchaczewski

      Zdumiewająca jest logika naszego stratega: „rozbite ban­dy ukrywają się w lasach
      i rozładowują swą bezsilną złość na miejscowej ludności", Tuchaczewski więc każe
      rozstrze­liwać zakładników spośród tejże miejscowej ludności.
      Całe doświadczenie Tuchaczewskiego to: zakładnicy, zakładnicy, zakładnicy,
      rozstrzelać, rozstrzelać, rozstrze­lać. I żeby grała muzyka.
      Tymczasem brania zakładników zakazuje Konwencja Genewska z 1907 roku. Na
      procesie norymberskim i wszystkich późniejszych procesach niemieckich
      socja­listów praktykę brania zakładników uważano za zbrod­nię wojenną i winnych
      skazywano na śmierć przez po­wieszenie.
      Tam właśnie byłoby odpowiednie miejsce dla Tucha­czewskiego,
      Antonowa-Owsiejenki, Uborewicza, Prima-kowa i wszystkich innych zbrodniarzy
      wojennych - na ławie oskarżonych w Norymberdze, obok Góringa, Keit-la, Jodła i
      innych.
      Porównując jednak rosyjskich socjalistów z niemiecki­mi zauważymy jedną różnicę:
      Gauleiterzy byli okupanta­mi na obcym terytorium, zaś Tuchaczewski, Bliicher,
      Putna, Dybienko i inni - we własnym kraju.
      I po tym wszystkim Nikita Chruszczow ogłosił zbrod­niarzy wojennych niewinnymi
      ofiarami... Są jeszcze lu­dzie, którym żal Tuchaczewskiego, Jakira. Primakowa i
      innych wrogów narodu. Są jeszcze ludzie, którzy żału­ją, że Stalin powstrzymał
      terror, ukarał katów, nie po­zwolił im dłużej przelewać krwi narodu.
      Są jeszcze ludzie, którzy popadają w smętną zadumę na dźwięk nazwisk
      Tuchaczewskiego, Hitlera, Unszlich-ta, Rosenberga, Jakira, Himmlera, Gamarnika.
      Ale dlaczego my mielibyśmy podzielać ten smutek?
      Starają się nas przekonać o tym, że nasz naród lubi cierpieć, że lubi knut i
      swoich oprawców. I każdemu z nas, niby szatańską pokusę, podsuwają upiększone
      gęby Tuchaczewskich i różnych innych Bliicherów: po­kochaj swego kata, pokochaj
      łotra i sadystę, pokochaj swego mordercę, pokochaj jego topór i knut...
      • karola9938 Re: Dobrze was Józef przeczyścił w 1937 :) 05.09.08, 14:06
        Tam był temat czystek narodowościowych a nie czystek w krasnej armii
        • asmall4 Re: Dobrze was Józef przeczyścił w 1937 :) 05.09.08, 14:17
          I wszystkie wojenne rozkazy Tuchaczewskiego są nie
          tym, jak przebiegłym manewrem obejść przeciwnika
          uderzyć na jego flankę i tył, ale o tym, ilu brać zakład­ników i kiedy ich
          rozstrzeliwać. O tym szczegółowo po­mówimy dalej.
          A na razie, dla przykładu, takie oto zalecenie dla wojsk:

          Rozkaz
          Komisji Pełnomocnej WCIK nr 116 Tambów, 23 czerwca 1921 r.

          Dotychczasowe doświadczenia w kwestii szybkiego oczyszczenia z bandytyzmu
          określonych rejonów wskazują na dużą przydatność następującej metody czystki:
          wytypować gminy o szczególnie ban­dyckich nastrojach i wysłać tam
          przedstawicieli powiatowej komisji politycznej, wydziału specjalnego, delegatury
          trybunału wojskowe­go i dowództwa wraz z oddziałami wyznaczonymi do
          przeprowadze­nia czystki. Po przybyciu na miejsce gminę otoczyć, wziąć 60-100
          najwybitniejszych osób jako zakładników i wprowadzić blokadę. Wyjazd i wjazd na
          teren gminy powinny być na czas operacji zabro­nione. Następnie należy zwołać
          zgromadzenie gminne w pełnym składzie i odczytać rozkazy Komisji Pełnomocnej
          WCIK nr 130 i 171 oraz ujęty w formę pisemną wyrok dla danej gminy. Miesz­kańcom
          dać dwie godziny na wydanie bandytów i broni oraz rodzin bandytów, a ludność
          poinformować, że w razie odmowy udzielenia wspomnianych informacji zakładnicy
          zostaną rozstrzelani po dwóch godzinach. Jeżeli ludność w tym terminie nie
          wskaże ban­dytów i broni, zgromadzenie zwołać powtórnie i pojmanych zakład­ników
          na oczach ludności rozstrzelać, po czym wziąć nowych za­kładników i zgromadzeniu
          gminnemu jeszcze raz nakazać, by wy­dano bandytów i broń. Tych, którzy zechcą to
          uczynić, ustawić oddzielnie, podzielić na grupy po sto osób; każda setka ma
          przejść przez komisję przesłuchującą (przedstawicieli wydziału specjalnego i
          trybunału wojskowego). Każdy powinien złożyć zeznania nie zasła­niając się
          niewiedzą. W razie oporu dokonać dalszych egzekucji itd. Po opracowaniu
          materiału otrzymanego na przesłuchaniach, stwo­rzyć oddziały ekspedycyjne, do
          których koniecznie włączyć osoby, które złożyły zeznania i innych spośród
          mieszkańców, po czym roz­począć wyłapywanie bandytów. Po zakończeniu czystki
          blokady zdjąć, ustanowić komitet rewolucyjny [rewkom) i osadzić w gminie milicję.

          Niniejsze Komisja Pełnomocna WCIK nakazuje natychmiast wy­konać.
          Przewodniczący Komisji Pełnomocnej (-) Antonow-Owsiejenko
          Dowodzący wojskami (-) Tuchaczewski

          A więc Tuchaczewski jednak udzielał wojsku rad, jak należy postępować. Tylko że
          te rady nie zostały włączo­ne do książki stratega, ale wypłynęły po
          siedemdziesię­ciu latach, a i to jedynie dlatego, że w 1991 roku władza
          komunistów na krótki czas osłabła.
          Tuchaczewski i wszyscy inni uczestnicy owej wojny przeciw narodowi ogłosili się
          bohaterami wojny domo­wej. Syn Antonowa-Owsiejenki potem przez całe życie
          opiewał ojca - wiecznego leninowca: ach, gdyby nie Sta­lin, ach, gdyby
          Antonow-Owsiejenko zasiadł na Kremlu, w dodatku z Tuchaczewskim, to by dopiero
          był prawdzi­wy socjalizm!
    • 1234-5aa Juszczenko: Rosja przyczyniła się do zaognienia.. 30.11.08, 16:45
      To co wypisuje Eva to typowe KGB-owsko - sowieckie podejście do niepodległości
      jakiegokolwiek sąsiada Rosji. Rosja organicznie nie znosi niepodległości w
      dawnych krajach od nie zależnych i stara się to zdławić i udowodnić jakieś
      bandyckie tezy - że Ukraina to sztuczny twór. Na szczęście zarówno UE jak i USA
      a także praktycznie cały świat uważa inaczej. Nie ma chyba drugiego takiego
      państwa na świecie który tak zajadle dławił by niepodległość w sąsiednich
      krajach jak Rosja. Ohyda!!! Owszem Ukraina ma problemy ale niech sama sobie z
      tym poradzi. Jeżeli nie potraficie pomagać tylko jątrzyć to won!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka