baby1
27.09.08, 09:29
"Najlepiej świadczy o tym to, że egzamin kształtowany wedle tych
samych przepisów w jednym roku zdaje 50 proc. kandydatów, a w
drugim - 10." To wyjaśnia wiele.
Na te egzaminy czekała olbrzymia grupa absolwentów prawa o bardzo
zróżnicowanym poziomie przygotowania.
W poprzednim roku zdali ci, którzy
powinni zdać bo byli lepiej przygotowani, a może też ogólnie
inteligentniejsi.
Pozostali byli na tyle nie douczeni, że też w tym roku polegli.
Potrzeba kilku lat aby się przekonać czy ten system działa.