Dodaj do ulubionych

Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłanial...

30.10.08, 08:52
czemu partia demokratyczna-demokraci.pl nie uniesie się honorem i
nie weźmie odpowiedzialności za "swojego". Przecież trzeba pomóc
temu chłopu. Gdzie jest rodzina geremka, chyba jasne jest że musicie
poszkodowanemu rente wypłacić(wypłacać!). Przecież to nie kierowca
fiata dukato zjechał na przeciwny pas.
Obserwuj wątek
    • zat4ra Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłanial... 30.10.08, 09:00
      Czy ktos do cholery rozumie, i moze mi wytlumaczyc, dlaczego byly minister, czlowiek bez watpienia zamozny jezdzil starym mercedesem C?
      Autem ktore w testach NCAP mialo 3 gwiazdki? Bardzo slabe auto.
      Nie obchodzi mnie w tym momencie polityka, ale facet byl bez watpienia dosc inteligentny i rozumny. Dlaczego nie kupil sobie lepszego, bezpieczniejszego auta, skoro bylo go stac?
      Wiekszosci ludzi nigdy nie pojme...

      Nie zarabiam tyle co On (bessa jest, a ja byly spekulant) a i tak jezdze S8 z napedem 4x4 na nowych Continental z gornej polki. Bo zycie to piekna rzecz ... Mam bezpieczenstwo bierne i pasywne na najwyzszym poziomie - dlaczego ktos kogo stac na nie nie chce go?
      • koljax Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 09:14
        zat4ra napisał:
        > Nie obchodzi mnie w tym momencie polityka, ale facet byl bez
        > watpienia dosc int eligentny i rozumny. Dlaczego nie kupil
        > sobie lepszego, bezpieczniejszego auta,

        Nie kazdemu sloma z butow wystaje i musi sie
        dowartosciowywac "lepszym samochodem". A co do bezpieczenstwa to i w
        samochodzie z 5* mozna sie bez problemu zabic.
        • tekameka co wycięła GW z zeznania świadka 30.10.08, 10:27
          "Mówiłem jej to samo, co policjantom – relacjonuje Sebastian Sołtysiak. Ale pani prokurator pytała, czy aby na pewno wszystko pamiętam. Powiedziała o grożącej mi odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Stwierdziła, że napisze, iż to policjant zasugerował mi treść poprzednich zeznań. Przestraszyłem się. Bałem się, że będę miał kłopoty i zmieniłem zeznania" – przyznaje pasażer fiata.
          oraz to:
          "Sołtysiak ma jeszcze inne zastrzeżenia do pracy śledczych. Jak mówi, za późno dostaje listy z prokuratury informujące go o możliwości wzięcia udziału w przesłuchaniach innych świadków. O tym, że mogę wziąć udział w przesłuchaniu kierowcy z Niemiec, dowiedziałem się trzy tygodnie po fakcie – zaznacza.

          Sołtysiak liczy, że śledztwo niedługo się skończy, a profesor zostanie wskazany jako winny zdarzenia. Dzięki temu 31-latek oraz jego teść, który siedział za kierownicą fiata, mają szansę na wypłatę pieniędzy przez ubezpieczyciela. Przed dwoma tygodniami dziennik "Polska Głos Wielkopolski" pisał, że prokuratura nie chce udostępnić kierowcy fiata ducato numeru polisy ubezpieczeniowej prof. Geremka, w wyniku czego nie może on ubiegać się o pieniądze z OC.

          Fiat ducato po wypadku nadaje się tylko do kasacji, a wszystkie przewożone nim rzeczy, w tym meble, zostały zniszczone. Obaj jadący wtedy fiatem mężczyźni chodzą teraz o kulach."
          • tkamins Re: co wycięła GW z zeznania świadka 30.10.08, 10:46
            Pan Sołtysiak powinien jak najszybciej wynająć dobrego adwokata. Podejrzewam że
            gdyby zgłosił się do pana Giertycha miałby tę sprawę poprowadzoną nawet za
            darmo. Sprawa tego wypadku to jaskrawy przykład na nierówne traktowanie przez
            biurokrację zwykłych obywateli i tych ze świecznika. Za pełnym przyzwoleniem
            państwa!
            • manhu Re: co wycięła GW z zeznania świadka 30.10.08, 14:18
              Przecież jasne jest, że Geremek nie może być uznany za winnego.
              Niech się ofiara cieszy, że się wydało (medialnie) że to Geremek był winny, bo inaczej groziłoby mu wieloletnie więzienie.
          • jwojnar Spisek różowoych syjonistów 30.10.08, 10:53
            Jak można wpaść na pomysł, że ofiara wypadku jest manipulowana
            przez policję, prokuraturę i ubezpieczyciela, żeby wybielić
            nieżyjącego profesora? A do tego uznać, że w dobie internetu GW
            oszukuje czytelników zatajając okoliczności (jacyś idioci). A
            wszystko po to, by ukryć, że starszy pan prowadząc samochód
            zasłabł, zasnął lub się zagapił. Żadna ztych rzeczy nie byłaby
            zbrodnią, ani nawet niegodziwością wartą skrywania przed opinią
            publiczną. Mnie bardziej dziwi poszkodoiwany kierowca Ducato, który
            nabrał odwagi cywilnej, gdy ubezpieczyciel poszedł na całość
            w "racjonalizowaniu" wydatków, swoją drogą robiąc sobie kapitalną
            antyreklamę.
            • junkier Re: Spisek różowoych syjonistów 30.10.08, 11:03
              Milosc do drogiego Bronislawa nie uzasadnia chyba produkowania tak
              nielogicznej wypowiedzi?
              • jwojnar Re: Spisek różowoych syjonistów 30.10.08, 12:10
                Dziękuję za logiczne bądź co bądź uzasadnienie opinii.
                • maaac Re: Spisek różowoych syjonistów 30.10.08, 14:23
                  Też tak to odbieram jak Ty. Wyglada to na próby dorabiania
                  ideologii spowodowane idiotycznym (tradycyjnie) zachowaniem się
                  ubezpieczycieli. Facet ratuje się jak może - szkoda że kosztem
                  Geremka i różnych insynuacji. Jednak rozumiem, że innego wyjścia nie
                  ma.
      • pangea_ultima Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 09:15
        Mam samochód za ponad sto tysięcy, a stać mnie na trzy razy droższy. Nie kupię
        go jednak, bo samochód służy mi do przemieszczania się. Różnica polega na tym,
        że zawsze miałem i będę miał auto casco, czego nie miał kierowca z busa.
        Do wygodnego przemieszczania wystarczy taki Mercedes, jakim jechał profesor.
        Znałem profesora i jestem pewien, ze samochód był czym poślednim.
        Poza tym nie wyobrażam sobie człowieka z klasą, poważnego za kierownicą S8. Bez
        obrazy, oczywiście.
        • metall Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 09:33
          pangea_ultima napisał:

          > Poza tym nie wyobrażam sobie człowieka z klasą, poważnego za kierownicą S8.

          No to macie coś wspólnego z przedmówcą - oceniacie ludzi po samochodach jakimi
          jeżdżą.
        • 1.fanfan Relatywizacja faktów w prokuraturze 30.10.08, 09:34
          pangea_ultima napisał:
          > że zawsze miałem i będę miał auto casco, czego nie miał kierowca z
          busa

          Kierowca fiata Ducato nie potrzebował AC, bo wypadek nie zaistniał z
          jego winy, jedynie zabezpieczał go przed prokuratorem, który
          twierdzi że należało poruszać się tak jak w UK tj. lewym pasem.
          Odszkodowanie winno być wypłacone do miesiąca czasu po zdarzeniu z
          OC sprawcy, wygląda na to że być może takiego ubezpieczenia nie
          posiadał.
          • kasia20055 Geremek jechał prawidłowo 30.10.08, 10:01
            To oczywiste, że Geremek jechał prawidłowo. Tylko droga przesunęła się nagle w
            prawo razem z Fiatem Ducato.
            • rooboy Re: Geremek jechał prawidłowo 30.10.08, 10:06
              kasia20055 napisała:

              > To oczywiste, że Geremek jechał prawidłowo. Tylko droga przesunęła
              się nagle w
              > prawo razem z Fiatem Ducato.


              a wiec ubezpieczyciel stwierdzi force majeure i nie wyplaci kierowcy
              ducato???
        • zat4ra Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 10:36
          >Poza tym nie wyobrażam sobie człowieka z klasą, poważnego za >kierownicą S8.

          Masz uboga, bardzo uboga wyobraznie.

          >Bez obrazy, oczywiście.

          Oczywiscie. Nie jestes, jako glupek, nikogo w stanie obrazic.
      • remik.bz Profesor nie musiał sie dowartościowac tak jak Ty 30.10.08, 09:30
        zat4ra napisał:

        > Czy ktos do cholery rozumie, i moze mi wytlumaczyc, dlaczego byly minister, czl
        > owiek bez watpienia zamozny jezdzil starym mercedesem C?


        To była Jego suwerenna decyzja. Jakby zechciał , to jeździłby "maluchem".
        Wybacz , ale Profesor zył w innym świecie niz Ty.
        On zył w swiecie "być" a nie "mieć".
        Jemu zadne S8 z napedem 4x4 na nowych Continental z górnej polki nie było
        potrzebne (tak jak Tobie) do podniesienia Swojej wartości i zyskania uznania innych.
        Mówiąc szczerze S8 byłby to dla Niego "obciach" nawet.

        dlaczego ktos kogo
        > stac na nie nie chce go?

        Trudno to zrozumieć w twoim srodowisku , prawda? Może poczytaj troche dzieł
        filozofów, klasyków literatury , poezje...
        • shithead Re: Profesor nie musiał sie dowartościowac tak ja 30.10.08, 18:27
          Niektórzy mają klapki na oczach ....z mamony.
          A swoją drogą sprawa jest zagadkowo głupia, jeśli z ofiary wypadku usiłuje się
          zrobić sprawcę albo współwinnego.
          Well.............to wszystko takie prawdziwie polskie.
      • a_weasley Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 09:31
        zat4ra napisał:

        > Czy ktos do cholery rozumie, i moze
        > mi wytlumaczyc, dlaczego byly minister,
        > czlowiek bez watpienia zamozny jezdzil
        > Autem ktore w testach NCAP mialo
        > 3 gwiazdki? Bardzo slabe auto.
        <ciach samochwalstwo, jakie to wypasione auto ma autor notki>

        Wóz Haidera był pod tym względem ostatnim słowem techniki i też nic nie pomogło.
        Na czołówkę z dużo cięższym pojazdem, przy sumie prędkości 150 km/h, nie ma mądrych.
        • shithead Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 18:30
          Jakbyś ważył 300kg i kazdy z twoich wspólpasażerów też - to można by tę różnicę
          masy trochę zrównać.
      • p0mian Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 09:40
        zat4ra napisał:
        > Czy ktos do cholery rozumie, i moze mi wytlumaczyc, dlaczego byly minister, czl
        > owiek bez watpienia zamozny jezdzil starym mercedesem C?

        Rozumiem i tłumaczę. Żyło sobie kiedyś w Polsce takie pokolenie, które status
        społeczny wiązało z wykształceniem, liczbą przeczytanych książek, aktywnością
        społeczną i kulturą osobistą. Byli to ludzie, których życie znajdowało
        spełnienie w działaniu, nie zaś gromadzeniu. Dlatego też mieli dość specyficzny
        stosunek do majątku. Utylitarny, rzec by można.

        Dlatego też, papierosy służyły im do palenia, kawa do picia, swetry do
        ogrzewania ciała a samochody do przemieszczania się. I nie robiło im różnicy,
        czy są to kolejno: Dunhille, świeżo mielona arabica, kaszmir i mercedes czy też
        Caro, neska, wełna z Podhala i duży fiat. Przedmioty spełniały swoją rolę i
        tylko to się liczyło. Żaden z nich nie był w stanie wpłynąć na status społeczny,
        bo nie był brany pod uwagę w jego określaniu.

        Ja wiem, że to czysta egzotyka, ale pokolenie z takim heretyckim podejściem do
        majątku, rzeczywiście w Polsce istniało. Pan profesor Geremek, jak wieść gminna
        niesie, do tego pokolenia należał i stąd zapewne jego niezrozumiała abnegacja
        motoryzacyjna.
        • amiauczynski Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 09:54
          Bardzo ładnie zostało to opisane w Twoim poście pOmian.Moje uszanowanie.Dobrego
          dnia. ;))
        • butcher.vita Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 10:21
          Vitaj p0mian! Elokwentny jesteś niewątpliwie, ale z Twojej pisaniny
          niewiele wynika. Skąd wiesz kim jest zat4ra? Poza tym niezrozumiałeś
          prostej przesłanki jego wypowiedzi. Ja bym dodał do tego co zat4ra
          napisał, że na miejscu dziadka, wynająłbym sobie kierowcę za pare
          groszy. Nie dlatego, że mnie stać, ale dla swojego bezpieczeństwa.
          Nie kosztowało by to dziadka wiele, nie takie rzeczy, nie takie
          koszty wykazują w swojej działalności. Po prostu dziadostwo!
        • zat4ra Przeczytalem wlasnie tone belkotu. 30.10.08, 10:33
          "Elity" mi odpowiedzialy, ze skoro kupilem sobie bezpieczne, na tyle ile sie da, auto, to "sloma mi z butow wystaje" "musze sie dowartosciowac", a ten ostatni pajac, pod ktorego nadetym postem wlasnie odpowiadam, sugeruje ze jestem prostakiem ktoremu obca jest literatura piekna, bo lubie szybka i rozsadna jazde samochodem.
          Ot, debil. Zgolcie wasy, zdejmicie sweterki i idzcie do fryzjera. Choc i tak pewnie w waszych schematycznych mozdzkach nastapi zwarcie w obwodach na taka wiadomosc ze facet jezdzacy S8, moze byc wychowanym na Vonnegucie w oryginale, itd. itp.
          • remik.bz Dostałeś odpowiedź na konkretne pytanie 30.10.08, 11:01
            Ponieważ nawiązałeś również do mojego postu więc odpowiadam:
            Zadałeś konkretne pytanie - dlaczego Profesor nie kupił sobie drogiego , bardzo
            dobrego samochodu , skoro było Go na takie auto stać?
            I dostałeś odpowiedź- bo w jego systemie wartości dobra materialne nie były
            najwazniejsze.
            Dobra materialne były srodkiem do realizacji celów (chciał "być") a nie celem
            samym w sobie.
            Ponieważ nie bardzo rozumiesz (inaczej nie zadawał byś takiego pytania) ,ze nie
            dla wszystkich "kasa" jest w życiu najważniejsza , to chyba jednak określenia ,
            które padły pod Twoim adresem maja jakieś uzasadnienie.
            • alfalfa Re: Dostałeś odpowiedź na konkretne pytanie 30.10.08, 11:19
              remik.bz napisał:

              > Zadałeś konkretne pytanie - dlaczego Profesor nie kupił sobie
              drogiego , bardzo
              > dobrego samochodu , skoro było Go na takie auto stać?

              Nie takie pytanie zadał zat4ra, w orginale było tak:

              > dlaczego byly minister, czlowiek bez watpienia zamozny jezdzil
              > starym mercedesem C?
              > Autem ktore w testach NCAP mialo 3 gwiazdki? Bardzo slabe auto.

              P0mian i Ty odpowiadacie więc na inne pytanie niż było zadane
              dlatego, że przeczytaliście S8 i automatycznie skojarzyliście cenę a
              nie bezpieczeństwo i zaczęło się opowiadanie o "być a nie mieć".
              Gdyby się dobrze przyjrzeć to właśnie kolega zat4ra pisze o użyciu
              przedmiotu i jest bliski "utylitarnemu" traktowaniu auta a Was
              panowie poniosło w krzaki snobistyczne zadęcie "nie mam ale
              jestem ..."(kimśtam)
              A.

              • metall Ładnie, grzecznie i sensownie. 30.10.08, 11:46
                Brawo.
              • remik.bz Re: Dostałeś odpowiedź na konkretne pytanie 30.10.08, 11:48
                alfalfa napisał:
                P0mian i Ty odpowiadacie więc na inne pytanie niż było zadane
                > dlatego, że przeczytaliście S8 i automatycznie skojarzyliście cenę a
                > nie bezpieczeństwo i zaczęło się opowiadanie o "być a nie mieć".


                Pytanie (ostateczne) brzmiało:
                dlaczego ktos kogo
                > stac na nie ( bardzo dobre auto- mój dopisek)-nie chce go?
                .

                Z tego pytania wnika ,iz pytajacy nie wyobraża sobie sytuacji -" stac mnie na
                jakies dobra materialne a z nich nie korzystam"
                Nie rozumie ,ze ktos mogący sobie kupić wypasioną fure jeździ starym samochodem
                - ale spełniajacym wymogi naszego prawa .
                I tu jest kwestia mentalności .
                Moim zdaniem dla pytajacego po prostu dobra materialne sa wartoscia najwyższą i
                dlatego nie rozumie ,ze dla Profesora były sprawą drugorzedna.
                • garnek_z_neolitu Re: Dostałeś odpowiedź na konkretne pytanie 30.10.08, 12:06
                  Nie! Pytanie brzmialo dlaczego czlowiek ktorego stac na auto bezpieczne jezdzi
                  starym mercedesem, ktory w rankingu NCAP dostal 3 gwiazdki.

                  Potem gosciu pisze, ze sam zarabia mniej ale kupil sobie bezpieczny samochod.

                  Samochody ktore w rankingu NCAP zakwalifikowano do najbezpieczniejszych
                  niekoniecznie musza buc najdrozdze. Wezmy Mazde, Peugeota, Reanult, Citroena. Sa
                  to samochody da ludu czyli zaden szpan. Profesor jezdzil Mercem a to juz pewna
                  klasa i cena.

                  No, ale po tym jak ty zacytowales 'ostateczne' pytanie widac, ze kazdy moze
                  sobie robic dowolne dopiski i dopowiedzenia byle by tylko wyszlo na jego.

                  Na tej samej zasadzie ja wlasnie doszedlem do wniosku ze twoj tekst jest bardzo
                  rasistowski :P
                  • remik.bz Co to takiego ten rankig NCAP ? 30.10.08, 16:27
                    garnek_z_neolitu napisał:

                    > Nie! Pytanie brzmialo dlaczego czlowiek ktorego stac na auto bezpieczne jezdzi
                    > starym mercedesem, ktory w rankingu NCAP dostal 3 gwiazdki.

                    Przyjacielu , wyobraż sobie ,ze sa ludzie , którzy nie pasjonują sie rankingani
                    NCAP , nawet nie wiedzą,że takie są.
                    Czy samochód Profesora był dopuszczony do ruchu na naszych drogach , spełniał
                    wymogi naszego prawa?
                    Pewnie tak.
                    Dla Profesora (tak mniemam) istniały wazniejsze sprawy niż śledzenie jakich
                    rankigów NCAP.

                    > No, ale po tym jak ty zacytowales 'ostateczne' pytanie widac, ze kazdy moze
                    > sobie robic dowolne dopiski i dopowiedzenia byle by tylko wyszlo na jego.

                    Przeciez wyraźnie zaznaczyłem w cytacie co jest moim dopiskiem.
                    Normalna procedura w kazdej dyskusji.Dopisek nie zmieniał charakteru wypowiedzi
                    przedmówcy tyko wyjaśniał co znaczy cytatowany zaimek- bodajże "jego" (nie
                    pamietam).
                    • garnek_z_neolitu No kolego. Nie wiesz co to NCAP 30.10.08, 20:38
                      A o nim wlasnie pisal przedmowca. Ty zes nie zrozumial ('wyobraż sobie ,ze sa
                      ludzie , którzy nie pasjonują sie rankingani > NCAP , nawet nie wiedzą,że takie
                      są.') to zes sobie poprzeksztalcal i podopisywal swoje interpretacje zeby wyszlo
                      na twoje. Potem mozna bylo juz rozmowce zmieszac z blotem ze jest prostakiem bo
                      chce miec a nie byc. Brawo!

                      Nastepnym razem jak nie rozumiesz o czym mowi rozmowca to nie wstydz sie zapytac
                      a nie znieksztalcaj wypowiedzi, zeby moc zademonstrowac jaki jestes madry i
                      elokwentny.
                      • garnek_z_neolitu Re: No kolego. Nie wiesz co to NCAP 30.10.08, 20:39
                        A info o NCAP masz tutaj: pl.wikipedia.org/wiki/Euro_NCAP
                        • remik.bz Sa ludzie , których to "rajcuje" , rozumiem 31.10.08, 08:15
                          garnek_z_neolitu napisał:

                          > A info o NCAP masz tutaj: pl.wikipedia.org/wiki/Euro_NCAP

                          Dzieki za link.
                          No cóż , rozumiem ,że sa ludzie , których takie analizy i rankigi "rajcują" ,
                          śledzą je , analizują.
                          Kazdemu wolno pasjonować się czym chce.
                          Ja kupuje samochód po prostu taki,na jaki mnie stać , ale koniecznie z duzym
                          bagaznikiem.
                          Samochód jest dla mnie srodkiem do dostania sie w góry np ( po ktorych uwielbiam
                          łazić), albo na Mazury aby pozeglować.
                          I tyle.
                          Myslę ,ze dla Profesora tez był tylko "srodkiem" i Profesor nie "modlił" sie do
                          niego, nie analizował rankingów samochodów, opon , smarów , olejów , łozysk ,
                          poduszek powietrznych, napędów na czery koła i diabli wiedzą czego jeszcze.
                • alfalfa Re: Dostałeś odpowiedź na konkretne pytanie 30.10.08, 12:07
                  Przepraszam ale twierdzę, że brniesz w błąd. Piszesz:

                  > Pytanie (ostateczne) brzmiało:
                  > dlaczego ktos kogo
                  > > stac na nie ( bardzo dobre auto- mój dopisek)-nie chce go?

                  Ależ właśnie nie tak brzmiało to pytanie, było takie:
                  > Mam bezpieczenstwo bierne i pasywne na najwyzszym poziomie -
                  > dlaczego ktos kogo stac na nie nie chce go?

                  A wiesz dlaczego przeinaczasz wypowiedź? Moim zdaniem dlatego, że
                  zwracasz bardziej uwagę na fragment "ktoś kogo stać..."
                  prawdopodobnie traktując ją jako prowokację pod tytułem "mam kasę,
                  stać mnie itd.". Ja tego tak nie odczytuję. Kolega po prostu pisze
                  jakie koszty zdecydował się ponosić (znowu cytat) "bo zycie to
                  piekna rzecz ..." i trudno się z tym zdaniem nie zgodzić.
                  A.
                  • remik.bz Re: Dostałeś odpowiedź na konkretne pytanie 30.10.08, 17:05
                    alfalfa napisał:
                    > Ależ właśnie nie tak brzmiało to pytanie, było takie:
                    > > Mam bezpieczenstwo bierne i pasywne na najwyzszym poziomie -
                    > > dlaczego ktos kogo stac na nie nie chce go?

                    Masz racje , oba zaimki dotyczyły bezpieczeństwa a nie auta.
                    Mea culpa, publicznie przepraszam autora za złą interpretacje jego wypowiedzi.

                    Nie było moja intencja przeinaczanie czegokolwiek.
                    Autor pytania bardzo zwraca uwagę na szczegóły nazwijmy to "motoryzacyjne"i
                    dlatego pewnie trudno nam sie porozumieć.
                    Ja mówiąć szczezrze nie wiem ani co to jest bezbieczeństwo bierne i pasywne ,
                    nie śledzę żadnych rankingów NCAP .
                    Nie interesuje mnie to .
                    Mam inne ciekawsze dla mnie zajecia.
                    Auto ma być sprawne , ma jeździć , ma odpowiadać naszym przepisom.
                    Moim zdaniem Profesor myślał podobnie. Auto to "szczegół" przy jego pasjach ,
                    zainteresowaniach , pracy , sposobie zycia.
                    To środek do realizacji pasji , zainteresowań.

                    Natomiast pytajacy podawał takie szczegóły dotyczące swego samochodu ,ze siłą
                    rzeczy narzucała sie myśl , iz pragnie sie pochwalic swoim "bogactwem".Że fakt
                    "posiadania fury" jest dla niego celem samom w sobie . Zakładam ,że nie chodziło
                    mu o reklame auta.
                    Ja chciasłem tylko uświadomić ,że "fura" niekoniecznie musi byc "celem zycia" ,
                    może być równiez srodkiem do realizacji celu (np do podrózy po ciekawych
                    miejscach, do uprawiania polityki jako srodek transportu )
            • garnek_z_neolitu Pytanie nie bylo o drogi tylko o bezpieczny 30.10.08, 11:28
              Przedmowca powolywal sie na gwiazdki NCAP a potem powiedzial ze zarabiajac mniej
              nic profesor zainwestowal w bezpieczne auto.

              Profesor przeciez mogl se kupic cos tanszego, renowke megane naprzyklad (5
              gwiazdek), tansza przeciez od merca.

              W zasadzie skoro jest obowiazek jazdy na pasach ze zwzgledu na nasze
              bezpieczenstwo, to kazdy powinien miec obowiazek kupna samochodu o najwyzszym
              standardzie bezpieczenstwa.
          • p0mian Re: Przeczytalem wlasnie tone belkotu. 30.10.08, 11:50
            Przepraszam, zostałem źle zrozumiany. Chodziło mi o to, że profesor Geremek
            należał do ludzi, którzy nie poświęcaliby czasu na studiowanie wyników testów
            bezpieczeństwa. "Auto ma jeździć i kropka - nie ma się nad czym zastanawiać" -
            tak naprawdę myśli wielu ludzi. O zgrozo - ja tak myślę, choć pewnie powinienem
            przywiązywać większą wagę do bezpieczeństwa.

            A Ty chyba jednak miałeś potrzebę się dowartościować. W przeciwnym wypadku,
            napisałbyś "jeżdżę bezpiecznym samochodem", bez podawania modelu, producenta a
            nawet marki ogumienia. No... chyba, że ktoś Ci płaci za reklamowanie tych firm.
            • p0mian Re: Przeczytalem wlasnie tone belkotu. 30.10.08, 12:02
              A na marginesie: Vonnegut w oryginale? Ładnie. Tylko ile w Tobie z tego zostało?
              Już w "Pianoli" mistrz pokazał jak łatwo zgubić siebie w świecie przedmiotów i
              jak pokręcone są wartości świata nastawionego na konsumpcję. A pamiętasz może
              "Śniadanie Mistrzów"? Kiedy je czytałem (w oryginale), nie mogłem oprzeć się
              wrażeniu, że Vonnegut potrafi spojrzeć na ludzkość z zewnątrz - jakby nie był
              częścią naszego świata. Potrafi wczuć się np. w sytuację młodego,
              afroamerykańskiego skazańca. Taka umiejętność zrozumienia ludzi innych niż Ty
              sam. Bezcenne.
              • zat4ra Re: Przeczytalem wlasnie tone belkotu. 31.10.08, 03:04
                >afroamerykańskiego

                Kurt nigdy nie byl tak glupi, by uzyc tego poprawnego politycznie, a jakze durnego okreslenia.

                Reszty nie chce mi sie komentowac, pewnie i tak nikt tego nie przeczyta - taka ulotna uroda tego forum. Dziekuje kolegom alfa, i garnek za zrozumienie - rzeczywiscie, kupilem samochod jaki kupilem by zwiekszyc swoje szanse przetrwania na polskich drogach. Tyle, i az tyle. Jest jeszcze wiele aspektow tej decyzji, calej tej sytuacji, opinii moich adwersarzy, itd - o ktorych moglbym tu napisac, i byc moze powinienem - gdyby nie to ze chyba wszyscy opuscilismy ten watek :-)
                --
                "Religia jest pełna przemocy, nielogiczna, nietolerancyjna, nierozerwalnie związana z takimi pojęciami jak rasizm, ustrój plemienny czy bigoteria; zakorzeniona w ignorancji i wrogo nastawiona do wszelkich prób poznawczych, pogardliwa wobec kobiet i narzucana dzieciom” - Christopher Hitchens
            • alfalfa Re: Przeczytalem wlasnie tone belkotu. 30.10.08, 12:20
              p0mian napisał:

              > "Auto ma jeździć i kropka - nie ma się nad czym zastanawiać" -
              > tak naprawdę myśli wielu ludzi.

              Kolego, chcesz powiedzieć, że Profesor jeździł mercedesem bo "auto
              ma jeździć"?
              A.
              • p0mian Re: Przeczytalem wlasnie tone belkotu. 30.10.08, 20:41
                W sumie: tak. Nie chodzi o to czym jeździsz, tylko ile czasu spędzasz
                zastanawiając się nad kupnem a potem modląc się do swojego auta. Jeśli jeździ,
                to bez różnicy, czy to mercedes czy skoda. A jeśli masz określoną pulę pieniędzy
                na samochód, to idziesz i kupujesz coś ze swojego przedziału cenowego.
      • olias Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 10:30
        obawiam się że Ty tego nie zrozumiesz. po prostu. nie przepadam za
        geremkiem, ale Go szanuję. Uznajmy wspólnie że jest istotna różnica
        między Nim i Tobą.
      • xanaxy Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 20:43
        Odpowiadam : PRAWDZIWA inteligencja NIGDY nie zajmuje sie KASA!!! Z
        definicji. Prawdopodobnie prof.Geremka bylo stac nalepsze auto, ale
        w ogole sie tym nue zajmowal, bo byl INTELIGENTEM!!!
        Mieszkal w 2 pokojach z zona, zynem, BO : byl inteligentem i nie
        MUSIAL udowadniac ;sasiadom, rodzinie i komus tam jeszcze, ze jest
        kims. BYL KIMS. Samochod nie jest najwazniejszy.ROZUM, PRZYZWOITOSC
        i LOJALNOSC. Ja wiem ,ze dla pokolenia ludzi BEZ wlasciwosci TO nic
        nie zsnaczy! Nadal badzcie ..pogubieni.
      • smurfmadrala Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 22.12.08, 10:24
        zat4ra,biedny, byly spekulant,napisał:
        >Dlaczego nie kupil sobie lepszego, bezpieczniejszego auta,
        > skoro bylo go stac?
        > Wiekszosci ludzi nigdy nie pojme...

        "Mania motoryzacyjna jest pełna przemocy, nielogiczna, nietolerancyjna,
        nierozerwalnie związana z takimi pojęciami jak rasizm,
        ustrój plemienny czy bigoteria;
        zakorzeniona w ignorancji i wrogo nastawiona do wszelkich prób poznawczych,
        pogardliwa wobec kobiet i narzucana dzieciom”
        Czterokołowy bożek jest najwyższa religią bandytów,prymitywów,
        tępawych,radkoidalnych gwiazd sportu,tirówek dodoidalnych
        o najwyższym IQ,raperów i im podobnych działaczy kultury...
        Ja lubliu swaju maszynu i tiebia.





    • ambl Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłanial... 30.10.08, 09:06
      W tym tzw. wymiarze sprawiedliwości kobiety są o wiele bardziej perfidne niż
      faceci
      • jancior ::> nie tak dawno GW naglasniala akcje 30.10.08, 09:25
        "nie plakalem po papiezu". Czy byla analogiczna akcja z placzem po Geremku ?
    • metall Najbardziej podoba mi sie kawałek: 30.10.08, 09:10
      "Sołtysiak liczy, że profesor zostanie uznany winnym wypadku. Wówczas
      ubezpieczyciel wypłaci rodzinie poszkodowanego odszkodowanie."

      A kto niby jest winny tego wypadku? Nikt nie zaprzecza, że Geremek zjechał na
      przeciwny pas. Z jakiego powodu to zrobił nie ma tu znaczenia. A prokurator
      zakłada z góry, że Geremek jest niewinny, bo ... bo Geremek nie może być
      winny, trzeba tylko to jakoś wykazać.
      • rowerzysta.3 Re: Najbardziej podoba mi sie kawałek: 30.10.08, 11:11
        Gdyby mercem jechał przysłowiowy Kowalski, to opinia policji i prokuratury byłaby jedna: jak zwykle nadmierna prędkość i brawura kierowcy. W związku z tym że był to znany profesor takie orzeczenie nie może miec miejsca. Jakby to wygladało, gdyby Geremek łamał przepisy.
        Drugą sprawą jest to, że towarzystwo ubezpieczeniowe nie chce wypłacić odszkodowania poszkodowanym z fiata ducato, a więc uruchomiło już swoje macki w prokuraturze. Gdyby udało się dowieść, że to nie profesor jest winny wypadku, to nie muszą wypłacać odszkodowania.
    • teraz_juz_spokojniej Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłanial.. 30.10.08, 09:14
      Czułem, że coś jest nie tak z tym nagłym zanikiem pamięci. O co tu chodzi w
      ogóle? Przecież to, że facet spowodował wypadek (w którym zresztą sam
      najbardziej ucierpiał, bo stracił przecież życie) nie umniejsza jego wielkości.
      Co jest, pojawi się rysa na pomniku? Geremek to żaden pomnik, po prostu zwykły
      człowiek, tyle że z niecodziennym zawodem.
      Z pewnością nie uchylałby się od odpowiedzialności z ten wypadek.
      • olias Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 10:28
        jak się zaczyna kłamać to potem jest już tylko gorzej. dziwne myśli
        się legną w głowie okłamywanego. np o tym co to za pani była w wozie
        Geremka i w którym momencie chłop może stracić panowanie nad
        kierownicą.
        głuuuupia ta nasza władza że hej!
      • ned_pap Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 10:54
        Istotnie, coś z tym zanikiem pamięci jest nie tak. Należy się
        zastanowić, po co prokuratura miałaby nakłaniać świadka do kłamania?
        Żeby budować pomnik? Bzdura. Badania wykazały, że Bronisław Geremek
        był trzeźwy - więc prawdopodobnie zasłabł, lub zdarzyło się coś
        podobnego. W każdym razie, nikt nie zyska na tym, że Pan Geremek nie
        zostanie uznany winnym. Natomiast pasażerowie Fiata zyskają bardzo
        dużo na tym, że świadka nagle zaczęło gryźć sumienie. Wcześniej już
        oszczędzili na AC, a teraz być może próbują jeszcze na tym zarobić.
    • konskipsiinteres Zanim zaczniecie szkalowa ć zmarłego... 30.10.08, 09:23
      Pamiętajcie, że to nie profesor Geremek zza grobu namawiał do zmiany zeznań,
      tylko nadgorliwa prokuratura. W naszym kraju jest wciąż wiele instytucji, które
      nie proszone, w bizantyjskim duchu, wyświadczają mniemanej władzy wątpliwe
      przysługi w swej nadgorliwości.

      Nikt nie kwestionuje, że do tragedii doszło z winy zmarłego. Jestem natomiast
      pewien, że poszkodowany w wypadku otrzyma należyte odszkodowanie.
      • metall Re: Zanim zaczniecie szkalowa ć zmarłego... 30.10.08, 09:47
        konskipsiinteres napisał:

        > Nikt nie kwestionuje, że do tragedii doszło z winy zmarłego.

        Jak to nikt?
        A tekst: "Sołtysiak liczy, że profesor zostanie uznany winnym wypadku. Wówczas
        ubezpieczyciel wypłaci rodzinie poszkodowanego odszkodowanie." -to co to jest
        jak nie kwestionowanie winy zmarłego.

        > Jestem natomiast
        > pewien, że poszkodowany w wypadku otrzyma należyte odszkodowanie.

        Skąd ta pewność? Dlaczego jeszcze nie dostał?
      • alfalfa Re: Zanim zaczniecie szkalowa ć zmarłego... 30.10.08, 11:22
        konskipsiinteres napisał:

        > W naszym kraju jest wciąż wiele instytucji, które
        > nie proszone, w bizantyjskim duchu, wyświadczają mniemanej władzy
        wątpliwe
        > przysługi w swej nadgorliwości.
        >

        Dobrze powiedziane.
        A.
    • moher75 Geremek nie jechał sam !!! 30.10.08, 09:26
      Co o wypadku wie współpasażerka Geremka ?!!
      Jakoś nikt nie stara się o pani pamiętać...
      • metall Re: Geremek nie jechał sam !!! 30.10.08, 09:35
        moher75 napisał:

        > Co o wypadku wie współpasażerka Geremka ?!!
        > Jakoś nikt nie stara się o pani pamiętać...

        Prawda. O jej wersji zdarzenia też nikt nie wspomina. Nawet nie wiadomo kto to
        był, a jadący Ducato są już prawie powszechnie znani.
        • tkamins Re: Geremek nie jechał sam !!! 30.10.08, 10:25
          metall napisał:
          > Prawda. O jej wersji zdarzenia też nikt nie wspomina. Nawet nie wiadomo kto to
          > był, a jadący Ducato są już prawie powszechnie znani.

          Tirówek zazwyczaj nie prosi się o okazanie dowodu osobistego. Poza tym pewnie
          była zajęta rozmową z Drogim Bronisławem, dlatego zapewne też nic nie pamięta.
      • kbamm Zostawcie "asystentkę" w spokoju !!! 30.10.08, 10:14
    • sprytnymaciek może Geremek był pijany !!!!! 30.10.08, 09:26
      to bardzo prawdopodobne...
      • guru133 Raczej to ty jesteś w stanie wskazującym pisząc te 30.10.08, 09:38
        bzdury. I nie jest to prawdopodobne, to jest pewne.
        • georg_l W tej sprawie już zawsze będą wątpliwości 30.10.08, 10:23
          Dlaczego bzdury? Ewidentne jest że przy sprawie Geremka wiele osób
          kręci, ten artykuł jest tego najlepszym przykładem. Jeżeli ktoś
          stara się ukryć fakty to od razu rodzą się wątpliwości co i dlaczego
          jest ukrywane.
          Nie twierdzę że Geremek coś pił przed wypadkiem, dopuszczam jednak
          taką możliwość (no bo dlaczego miałbym z góry zakładać że tego nie
          zrobił?). Z drugiej strony wina Geremka wydaje się oczywista, skoro
          więc prokuratura starała się coś w tej sprawie mieszać to chyba nie
          chodziło o to żeby przyjąć że Geremek nie był winny, a jeśli nie o
          to chodziło to co chciano zatuszować?
          Jeśli wypadek był tylko spowodowany błędem w ocenie sytuacji przez
          Geremka to nie wyjaśniając od razu sprawy (tak by nikt nie miał
          żadnych wątpliwości) zrobiono Geremkowi krzywdę (teraz dla wielu
          wszystko w tej sprawie będzie już wątpliwe – w tym trzeźwość
          Geremka) – czy jednak prokurator był tak naiwny żeby tego nie
          przewidział?
    • a_weasley Przypomniał sobie to, co zapomniał? 30.10.08, 09:33
      Pamiętał, zapomniał, przypomniał sobie... Jak mówił ruski generał w filmie
      "Kuchnia polska":
      - Zeznał, zeznał... Dostał szpion w mordę, to zeznał. A jak teraz dostanie w
      dupę, to odwoła.
    • rooboy someone will always spill the beans.... 30.10.08, 09:33
      gdy w gre wchodza niezaspokojone roszczenia finansowe... podobnie
      bylo ze sprawa julke/karnowski w sopocie... ktora nb do dzisiaj nie
      zostala rozwiazana....
    • mark6 W tym k...m kraju nic się nie zmieniło!! 30.10.08, 09:36
      Polacy mają wrodzoną skłonność do kombinacji/ PZPN/, złodziejstwa
      / Niemcy/ etc.
      Lepiej sp...ć z tego bagna. Tutaj nigdy lepiej nie będzie.
      • metall Re: W tym k...m kraju nic się nie zmieniło!! 30.10.08, 09:38
        mark6 napisał:

        > Lepiej sp...ć z tego bagna.

        Dokąd proponujesz?
        • mark6 Na Ukrainę! 30.10.08, 09:54
          "praworządność" jak w Polsce a łatwiej "rzyć".
          • metall No nie wiem. 30.10.08, 10:02
            mark6 napisał:

            > "praworządność" jak w Polsce a łatwiej "rzyć".

            Tam teraz pomniki banderowcom stawiają, a ci Polaka mało uważali, to nie wiem
            jak tam z tym "rzyciem" by było.
      • rooboy Re: W tym k...m kraju nic się nie zmieniło!! 30.10.08, 09:44
        mark6 napisał:

        > Polacy mają wrodzoną skłonność do kombinacji/ PZPN/, złodziejstwa
        > / Niemcy/ etc.
        > Lepiej sp...ć z tego bagna. Tutaj nigdy lepiej nie będzie.


        jesli wszyscy beda myslec tak jak ty, to faktycznie nie bedzie... a
        nie musi tak byc...

        anglosasi maja takie trafne powiedzonko: the main reason for evil to
        occur is for the good man to do nothing....
        • mark6 Wiesz co to "syzyfowa praca"? 30.10.08, 10:06
          Kogo ten "dobry" człowiek ma nauczać? Stadionowych bandytów-
          przyszłość Narodu,Przekonać złodziei samochodów grasujących w
          Niemczech? Nałogowych alkoholików nie odróżniających/mentalnie/
          wozu konnego od samochodu? Polskie skorumpowane "elity"?
          Dyspozycyjnych prokuratorów, sędziów?
          Starczy?
          • rooboy Re: Wiesz co to "syzyfowa praca"? 30.10.08, 10:32
            mark6 napisał:

            > Kogo ten "dobry" człowiek ma nauczać? Stadionowych bandytów-
            > przyszłość Narodu,Przekonać złodziei samochodów grasujących w
            > Niemczech? Nałogowych alkoholików nie odróżniających/mentalnie/
            > wozu konnego od samochodu? Polskie skorumpowane "elity"?
            > Dyspozycyjnych prokuratorów, sędziów?
            > Starczy?

            zgoda, to wszystko prawda, co piszesz... ale dobry czlowiek nie ma
            nauczac, tylko przeciwstawiac sie zlu, nawet jesli to troche boli
            lub wymaga troche wysilku lub pracy... w moim kraju wyrzucisz peta
            przez okno samochodu na pobocze, co zauwazy kierowca auta z tylu,
            zadzwoni do agencji ochrony srodowiska i za 3 tygodnie bedziesz mial
            mandat na $300 w swojej skrzynce pocztowej... drugi raz juz sie
            glebiej zastanowisz, zanim peta wyrzucisz na pobocze... rownie
            dobrze moglby ten kierowca olac twego peta, bo to przeciez "syzyfowa
            praca", czyz nie???
      • a_weasley Poszukaj sobie lepszego, droga wolna 30.10.08, 11:20
        mark6 napisał:

        > Polacy mają wrodzoną skłonność do kombinacji

        Zapewne w odróżnieniu od innych narodów...

        > Lepiej sp...ć z tego bagna.

        Krzyżyk na drogę.
    • kompost444 Szkoda chłopa, ale ... 30.10.08, 09:38
      Trochę mnie śmieszy i oburza, że z Geremka chcą na siłę zrobić
      kolejnego ateistycznego świętego. Kuroń, Geremek, Wałęsa mieli w
      swoich życiorysach dobre karty, ale per saldo to byli szkodnicy
      polityczni, któzy więcej przyniesli szkody niż pożytku dla Polski.
      • ned_pap Re: Szkoda chłopa, ale ... 30.10.08, 10:58
        Nie przejmuj się tak. Podrośniesz trochę, wyjdą ci pryszcze, a potem
        znikną, i wtedy zrozumiesz, o co na prawdę chodzi.
    • konrad.ludwik02 Dziwne to jakieś wszystko: przecież ... 30.10.08, 09:39
      Dziwne to jakieś wszystko: przecież podano, iż auto kerowane przez
      Bronisława Geremka znalazło się na lewym, tj. przeciwnym pasie
      ruchu; na czym tu mogło zaciążyć zeznanie świadka?
      Tu chodzi, czy sprawca był trzeźwy, bez działania środków
      psychotropowych, narkotyków, czy doznał zawału serca lub wylewu do
      mózgu, czy też ... po prostu przysnął!
      • metall Re: Dziwne to jakieś wszystko: przecież ... 30.10.08, 09:42
        konrad.ludwik02 napisał:

        > Tu chodzi, czy sprawca był trzeźwy, bez działania środków
        > psychotropowych, narkotyków, czy doznał zawału serca lub wylewu do
        > mózgu, czy też ... po prostu przysnął!

        Nie, tu nie chodzi o to.
        Sprawca zjechał na przeciwny pas ruchu i to spowodowało wypadek, więc jest on
        winny zdarzenia. Dlaczego to zrobił, to dla określenia winnego wypadku nie ma
        żadnego znaczenia.
        • mark6 Niby proste ale jak widać nie wszędzie. 30.10.08, 10:12
          Wcalę się nie zdziwię jeżeli winnym okaże się poszkodowany/nie
          ustąpił drogi zasłużonemu Wielkiemu Człowiekowi/.
          Nie słyszałeś , że w Polsce trzeba udowadniać, że "czarne jest
          czarne" a są osoby , które mają "kłopotki" z akceptacją tego.
          • metall Re: Niby proste ale jak widać nie wszędzie. 30.10.08, 10:54
            mark6 napisał:

            > Wcalę się nie zdziwię jeżeli winnym okaże się poszkodowany/nie
            > ustąpił drogi zasłużonemu Wielkiemu Człowiekowi/.

            Może się tak okazać, chociaż oficjalne uzasadnienie zapewne będzie mniej
            wyrafinowane. Np że kierowca Ducato był na cyku. Potwierdzili wcześniej, że nie
            był? No to co? Przebada się go jeszcze raz, jakąś dokładniejszą metodą i git.
            Skoro można zbadać co zeżarł dinozaur parę milionów lat temu, to nie da się
            zbadać co pił jakiś szofer pół roku temu? Da się.
    • guru133 Niestety, ale niektórzy urzędnicy (tu prokuratorzy 30.10.08, 09:42
      nie rozumieją na czym polega ich rola, bo nie przypuszczam żeby Geremek chciał
      aby go w ten sposób "wybielano". A co do samochodu - Geremek nie był złodziejem
      ukrywającym się za tarczą działalności opozycyjnej, więc wyobrażenia niektórych
      internautów o jego stanie majątkowym są bezpodstawne.
    • poetria Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłanial... 30.10.08, 09:48
      Hm nikt nie zaprzecza,że prof. Geremek w niego wjechal, więc jakie znaczenie ma fakt, że sobie to przypomnial? Oczywiście Geremek spowodowal wypadek, w ktorym niestety sam zginąl, ale gdyby żyl na pewno nie uchylalby się od odpowiedzialności. Jesteśmy tylko ludźmi, jeśli nie bylo jakiegoś innego powodu np. zaslabnięcie, może oślepilo go slońce?
      Proponuję zorganizować zbiórkę pieniędzy dla kierowcy, żeby nie czul się pokrzywdzony i zamknąć sprawę.
      • tkamins Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 10:33
        poetria napisała:

        > Hm nikt nie zaprzecza,że prof. Geremek w niego wjechal, więc jakie znaczenie ma
        > fakt, że sobie to przypomnial?

        Wiesz, ja czytam kolejne doniesienia na temat tego wypadku i z tego co się
        orientuję, z biegiem czasu przebieg zdarzenia jest co raz mniej oczywisty.
        Przynajmniej dla pismaków.

        > Oczywiście Geremek spowodowal wypadek, w ktorym
        > niestety sam zginąl, ale gdyby żyl na pewno nie uchylalby się od odpowiedzialn
        > ości.

        A gdyby miał coś do ukrycia? Na przykład lampkę wina albo małe piwo przed
        wyjechaniem w trasę? Albo wątpliwych obyczajów pasażerkę w aucie?

        >Jesteśmy tylko ludźmi, jeśli nie bylo jakiegoś innego powodu np. zaslabni
        > ęcie, może oślepilo go slońce?

        Gdyby to mogło być takie oczywiste... ale przecież nic nas nie przekona, że
        białe jest białe itd.

        > Proponuję zorganizować zbiórkę pieniędzy dla kierowcy, żeby nie czul się pokrzy
        > wdzony i zamknąć sprawę.

        Tak, przymknąć oko i wyręczyć ubezpieczyciela. Wszyscy zadowoleni. No to
        zbierajcie kasę.
        • poetria Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 30.10.08, 10:52
          Ok, nikt Pana nie namawia, żeby Pan wziąl udzial w zbiórce.
    • angrusz1 Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłanial... 30.10.08, 09:48

      No i wychodzi prawda .

      teraz pytanie : dlaczego zjechał ?

      1. Czy nieuwaga , dekoncentracja ,
      2. Czy nawyk takich manewrów , gdy ma się takie auto ?
      3. Czy może alkohol ? Jakoś po wypadku nic na ten temat nie
      czytałem .

      Jakkolwiek winę za wypadek ponosi drogi Bronisław .
      Teraz firmy ubezpieczeniowe mają wszystkim wynagrodzić szkody z
      nawiązką .
      A nam pozostaje pamięć , że ludzie popełniają błędy , nawet tacy
      wyjątkowi jak drogi Bronisław .
      • jkredman przypomnienie o odpowiedzialności = nakłanianie 30.10.08, 10:22
        przypomnienie o odpowiedzialności karnej to nie jest nakłaniania do zmiany zeznań
        jeżeli świadek niczego nie ukrywał to czego się boi - zeznał prawdę i niech ją
        powtarza
        co z powtórnymi [dodatkowymi] testami na obecność alkoholu
        grunt pod co przygotowuje ten bełkotliwy artykuł - czy naprawdę nie można
        poczekać na wyjaśnienie sprawy przez prokuraturę, czy trzeba mieszać na wszelki
        wypadek jeżeli pojawiłyby się okoliczności rzucające ...............................
        • metall Re: przypomnienie o odpowiedzialności = nakłanian 30.10.08, 11:51
          jkredman napisał:

          >... czy trzeba mieszać na wszelki
          > wypadek jeżeli pojawiłyby się okoliczności rzucające

          Trzeba mieszać, żeby "okoliczności rzucające" się nie pojawiły.

          > - czy naprawdę nie można
          > poczekać na wyjaśnienie sprawy przez prokuraturę,

          Całkowicie poza tematem: Czy gdzieś w "wolnych" mediach była informacja, że
          prokuratura nie wszczyna śledztwa w sprawie "heilowania" Korwina Mikke? Bo o
          "heilowaniu" było wszędzie.
    • ambl Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłanial... 30.10.08, 09:50
      Drogi Bronisław nawet po śmierci jak wrzód na du..e Polaków
    • naprawdetrzezwy Pomijając matactwa prasy, policji i prokuratury... 30.10.08, 09:54
      Ale ten pan jest chorobliwie uczciwy i prawdomówny... ;>>>


      "Zdaniem Sołtysiaka, prokurator zagroziła odpowiedzialnością za składanie
      fałszywych zeznań (...). - Przestraszyłem się. (...) i zmieniłem zeznania"

      A tacy chrześcijanie nie zmieniali zeznań nawet stojąc na wprost paszczy lwa...

      Sołtysiak kłamie.
      To pewne.
      Tylko kiedy? Teraz, czy wtedy?
      ;>>>
    • gagazeta Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłanial.. 30.10.08, 10:10
      HA!

      allegro.pl/item467801318_stop_wariatom_drogowym_czerwony_t_shirt.html
    • kuka9 Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłanial... 30.10.08, 10:11
      drugi po Papieżu - jak powiedział Wałęsa - no to niech teraz zachowają się
      przyjaciele honorowo i załatwią sprawę z odszkodowaniem. A tak to wstyd, że na
      zamówienie polityków, prawdę zamiata się pod dywan, a poszkodowany jest bez
      środków do zycia. wstyd przyjaciele geremka!
    • kbamm Dziwne, że Gazeta forum włączyła. 30.10.08, 10:12
      W tej sprawie GW zachowuje WYJĄTKOWĄ powściągliwość, bo pisać o
      takim człowieku ŹLE nie przystoi. Lepiej późno niż wcale, bo o tym,
      że kierowca busa za nic nie może odzyskać odszkodowania, głośno jest
      wszędzie, TYLKO NIE NA ŁAMACH Wyborczej.
    • jkredman o co chodzi Gazecie 30.10.08, 10:30
      do artykułu dodano linki do komentarzy gazetowych różnych spraw prowadzonych
      przez gazetę - z tytułem prokuratura zaprzecza
      oczywiście te komentarze w żaden sposób nie odnoszą się do wypadku prof.
      Bronisława Geremka - co oczywiście rodzi pytanie czemu służy ta manipulacja
      Gazety Wyborczej i czy Geremek naprawdę jej potrzebuje [czy jeżeli okaże się że
      dzień wcześniej wypił drinka i miało to wpływ na jego sprawność fizyczna to
      pomniejszy to jego wkład w zmiany dokonane w Polsce
    • jkredman to nie kierowca zmieniał zeznania? 30.10.08, 10:34
    • tkamins Stop wariatom drogowym 30.10.08, 10:40
      Nieszczęsny pan Sołtysiak (a może już niedługo pan S.) został zrządzeniem losu
      wciągnięty w wir polityki a do tego zrujnowano mu dotychczasowe życie. Nie dość,
      że nie dostał żadnego odszkodowania to jeszcze traktuje się go jako podejrzanego
      w sprawie. Tylko udowodnić komuś, że skłonił kierowcę nadjeżdżającego z
      przeciwka do zjazdu na lewy pas wprost na czołowe jest bardzo trudno. Ale czy
      jest to niemożliwe? Nie, jeśli tym kierowcą był Drogi Bronisław.
    • szerb jak za komuny... 30.10.08, 10:44
      W wypadek zamieszany jes dygnitarz partyjny i
      nagle wszystko robi sie nierealne prawda jest jak plastelina. Nie mozna
      ustalic podstawowych faktow, nikt nic nie pamieta. A jezeli pamieta to szybko
      jest przekonany, ze nie lezy to w jego interesie. Sady i prokuratura dzieki
      michnikom, geremkom i walesom ciagle pelne czerwono esbeckich kolesiow,
      gotowych gorliwie odwdzieczyc sie ich dobroczyncom, ktorzy uratowali ich od
      lustracji i odpowiedzialnosci za komunistyczne przestepstwa (patrz Stefan Michnik
      pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Michnik )

      Geremek spowodowal wypadek, mogl zasnac, byc chory lub pijany lub zrobil to
      rozmyslnie, moze chcial popelnic samobojstwo. W przypadku gdyby za kierownica
      byl przecietny Kowalski, wina kierowcy, ktory przejechal na drugi pas i
      spowodowal taki tragiczny wypadek bylaby oczywista (pomimo trudnosci w
      ustaleniu przyczyny lub motywu, jezeli taki istnial). Poniewaz sprawca jest
      dygnitarz partyjny, polityczny z przeszlosci i terazniejszosci, nie mozna nic
      ustalic, i na pewno nie mozna (nie wolno!) ustalic jego winy.

      Michnik i jego maleszkowie nawet w tym temacie nie moga powstrzymac sie od
      matactwa i tworzenia wygodnej dla ukladu wersji tragicznego wydarzenia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka