Dodaj do ulubionych

Dyspensa od nie zabijaj

06.11.08, 20:33
Pani Redaktor, takich błędów się nie robi. Tego typu omyłki
obnażają, że nie wie Pani o czym pisze. Jeżeli przekroczenie granic
obrony koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia sTd odstępuje
od wymierzenia kary, a nie "sprawca nie podlega karze". to tylko
obligatoryjne sędziowskie darowanie kary a nie przypadek
niekaralności. Skutki są diametralnie różne. Radzę się do-orientować
Obserwuj wątek
    • pantera01 Dyspensa od nie zabijaj 06.11.08, 20:34
      P.Siedlecka jest glupia albo udaje glupia. Zarzut ze 'że to doskonały sposób
      na pozbycie się np. nielubianej teściowej czy byłego męża." jest tak glupi ze
      nawet nie ma z czym dyskutowac. Oczywiscie lepiej, wedlug p.Siedleckiej, jest
      nie przeszkadzanie zlodziejom czy roznym innym bandziorom ktorzy maja zamiar
      cie obrabowac czy zabic. I na dodatek musisz jeszcze znac prawo bo jak
      uszkodzisz takiego menela to mozesz pojsc do wiezienia!
      • spokojny.zenek Re: Dyspensa od nie zabijaj 06.11.08, 21:36
        Ale bredzisz.
        To, że Siedlacka nie ma pojęcia o czym pisze, to fakt, ale to nie usprawiedliwia
        takiej twórczości, jak twoja.
        • pantera01 Re: Dyspensa od nie zabijaj 06.11.08, 21:47
          A niby dlaczego? Co masz mi do zarzucenia?
          • spokojny.zenek Re: Dyspensa od nie zabijaj 06.11.08, 21:50

            A to kto napisał?

            "Oczywiscie lepiej, wedlug p.Siedleckiej, jest
            nie przeszkadzanie zlodziejom czy roznym innym bandziorom ktorzy maja zamiar
            cie obrabowac czy zabic."

            I choćby nawet rzeczywiście tak Siedlecka uważała (a nie uważa), to czy między
            taką sytuaucją a jej przykładem nie ma gigantycznej przetrzeni?
            • pantera01 Re: Dyspensa od nie zabijaj 06.11.08, 22:38
              Nie wiem czy zauwazyles, ale jej przyklad jest kosmicznie glupi natomiast moj
              przyklad jest bardzo bliski rzeczywistosci.
              • spokojny.zenek Re: Dyspensa od nie zabijaj 06.11.08, 22:54
                Jej przykład wcale nie jest głupi, Twojego natomiast w ogóle nie widzę. Gdzie go
                podałeś?
                • pantera01 Re: Dyspensa od nie zabijaj 06.11.08, 23:05
                  Jej przyklad jest calkiem glupi. W Stanach prawo do samoobrony jest prawie
                  pelne-mozesz zatluc goscia ktory wlazl do twojego domu i nikt ci nie powie zlego
                  slowa, natomiast nigdy nie slyszalem zeby ktokolwiek zabil swoja tesciowa w domu
                  i nastepnie nazwal to samoobrona. Jesli masz jakies przyklady zaprzeczajace
                  temu, co napisalem tp prosze je podac. Jesli nie, polecam najpierw zeby cos
                  poczytac a pozniej zabierac glos.
                  • spokojny.zenek Re: Dyspensa od nie zabijaj 06.11.08, 23:07
                    Felieton Siedleckiej nie dotyczy "prawa do samoobrony", lecz konsekwencji
                    pewnego szczególnego przypadku przekroczenia granic OK - gdy sprawca powołuje
                    się na działanie w stanie silnego wzburzenia.
                    Powoływanie się na USA jest bez sensu choćby dlatego, że tamtejsze prawo nie zna
                    takiej konstrukcji.
                    • pantera01 Re: Dyspensa od nie zabijaj 06.11.08, 23:32
                      Cytuje" Prawnicy zaraz zauważyli, że to doskonały sposób na pozbycie się np.
                      nielubianej teściowej czy byłego męża.".
                      Powolywanie sie na USA to bardzo dobry przyklad, gdyz prawo do obrony zycia i
                      mienia jest bardzo liberalne (i bardzo dobre wedlug mnie).
                      • spokojny.zenek Re: Dyspensa od nie zabijaj 08.11.08, 20:34
                        pantera01 napisał:

                        > Powolywanie sie na USA to bardzo dobry przyklad, gdyz prawo do obrony zycia i
                        > mienia jest bardzo liberalne (i bardzo dobre wedlug mnie).

                        W Polsce ten, kto działa w obronie koniecznej w ogóle - w świetle prawa - nie
                        popełnia przestępstwa. Co mogłoby być bardziej "liberalne"?
                        Tak nawiasem mówiąc - obrona konieczna nie dotyczy tylko obrony życia i mienia,
                        lecz każdego bez wyjątku dobra prawem chronionego, nie tylko zresztą własnego.

      • drmw Re: podzielam Pana zdanie. 10.11.08, 12:25
        Pani "redaktorka" ukonczyla prawdopodobnie
        szkolke medialna
        u Ojca Dyrektora.Nigdy nie byla mentalnie
        dostosowana do do funkcji jaka pelni
        W tym co mowila lub pisala zawsze byly
        niescislosci i uproszczenia.
        Brak rzetelnej wiedzy i obiektywizmu ,to cecha
        nowej generacji pisarczykow gazetowych.
        Brak im "kindersztuby"
        Zyjemy w czasach bylejakosci medialnej,
        oczywiscie sa tez "tuzy"ale jest ich b.malo.
        Do Nich nalezy prof.prof.Wladyka,Zakowski,Wolek
        czy Letowski,,ale to jest za malo by media mogly
        "blyszczec".
    • ar.co Dyspensa od nie zabijaj 08.11.08, 18:56
      Powoli zbliżamy się do standartów tak uwielbianej przez prawicę II
      RP, gdzie w okresie kryzysu co tydzień można było w gazetach
      poczytać o bezrobotnych, zastrzelonych na polu ziemniaków (no bo
      przecież kradli) czy dzieciach tychże bezrobotnych, zatłuczonych
      przez właściciela sadu za kradzież gruszki. Kryzys już jest,
      bezrobocie niedługo... Wzorce gotowe.
      • jazg1 ikomunistyczne kłamstwa 08.11.08, 20:20
        > poczytać o bezrobotnych, zastrzelonych na polu ziemniaków (no bo
        > przecież kradli) czy dzieciach tychże bezrobotnych, zatłuczonych
        > przez właściciela sadu za kradzież gruszki.

        Poczytać można było w sowieckiej "Prawdzie". A sowiecka praaqwda, to
        g..no prawda.
        • drmw Re: brednie chorego z nienawisci 21.12.08, 11:50
          Twoj mozg jest skazony nienawiscia.
          musisz pojsc do psychiatry.
          Gratuluje poprzednikowi tego postu,
          tak bylo jak opisujesz.
          Prawica w Polsce ma swoja specyfike
          myslenia i nic nie zmienilo sie
          od czasow 2-giej RP a przyklad podany
          przez forumowicza jest b.trafny.
          ***********************************
    • ar.co Dyspensa od nie zabijaj 08.11.08, 18:59
      Ciekawe swoją drogą, że KK, tak pryncypialny jeśli chodzi o "życie
      poczęte", jakoś milczy, kiedy chodzi o wszelkie inne rodzaje życia.
      A w końcu ci zabici "w obronie własnej" w trakcie ucieczki przez
      płot to też pewnie katolicy... Rozwodnik czy
      kohabitant "odpuszczenia grzechów" zapewne nie dostąpi, ale zabójca -
      czemu nie?
      • jazg1 Prawo nie zależy od wyznania 08.11.08, 20:22
        > ci zabici "w obronie własnej" w trakcie ucieczki przez
        > płot to też pewnie katolicy...

        Ci zabici złodzieje, to nie katolicy. Ale prawo nie zwraca uwagi na
        wyznanie zabitego złodzieja.
        • spokojny.zenek Re: Prawo nie zależy od wyznania 08.11.08, 20:34
          jazg1 napisał:

          > Ci zabici złodzieje, to nie katolicy.

          Skąd ten pomysł?

    • bantus Dyspensa od nie zabijaj 09.11.08, 18:52
      Nie zabijaj nie jest normą absolutną, no chyba, że ktoś jest jakimś skrajnym
      anarcho-wege-pacyfistą.

      Trochę brak argumentów na to, że przekroczenie granic obrony koniecznej to
      samosąd. Przecież sama autorka podaje przykłady w których pod wpływem strachu i
      emocji ofiara nie potrafi nawet właściwie ocenić sytuacji w jakiej się znajduje.
      Co dopiero wydać sąd na temat czyjejś odpowiedzialności prawnej czy moralnej.

      To samo dotyczy nakazu ochrony zdrowia i życia, bo najpierw ofiara powinna
      chronić własne zdrowie i życie, w dalszej kolejności swojej rodziny i
      najbliższych, przyjaciół, sąsiadów, innych potencjalnych ofiar, dopiero na samym
      końcu bandyty.

      Trudno też mówić o zemście skoro nie ma się jeszcze za co mścić. Jak można się
      mścić za kradzież której jeszcze nie dokonano albo za rozbój którego nie
      uskuteczniono?

      Poza tym jeśli złodziejowi pozwoli się odejść bez przeszkód albo samemu zacznie
      się wiać, to ten uzna, że ofiara się go boi co go tylko zachęca do popełnienia
      przestępstwa. Po co rozzuchwalać bandytę, żeby doprowadzić do tragedii?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka