Dodaj do ulubionych

Kościół przedsoborowy powraca

08.11.08, 21:58
Po przeczytaniu artykułu nie mogłam się powstrzymać z dodaniem komentarza. Tak, w 100 % zgadzam się z prof. Bartosiem. Nie jestem teologiem ani filozofem, tylko zwykłą wierzącą chrześcijanką. Od strony estetycznej te wszystkie nabożeństwa spowite dymem z kadzidła i 19-wieczną oprawą muzyczną mają wiele uroku (dla niektórych przynajmniej). Ale spójrzcie tylko, co się dzieje, jak obok nas na takiej pięknej Mszy św. stanie człowiek - no, niekoniecznie bezdomny, wystarczy, że lekko niedomyty albo fałszujący...

Znacznie bardziej przemawia do mnie Kościół prosty i ubogi, w którym Chrystus objawia się wśród nas w chwili wymiany uścisku dłoni z obcym człowiekiem albo przyjaznego spojrzenia, a nie gdzieś w górze na znak dany przez purpurata, który przyjechał do parafii super samochodem w celu zebrania należnej mu daniny. Na złotka i purpurę miejsce jest w Muzeum Narodowym w dziale "sztuka średniowieczna"
Obserwuj wątek
    • m_q Taaak, a Bartoś to jest "ubogi i ewangeliczny" 09.11.08, 10:22

      "Zrozumienie siebie samego, sensu (lub bezsensu) własnego życia - uczy żyć.
      Filozof dysponując wiedzą na temat różnych systemów filozoficznych, mając za
      sobą trening intelektualny pozwalający na analizę logiczną przekonań i
      światopoglądów, jest pożytecznym ogniwem w łańcuchu różnorodnych współczesnych
      form konsultacji i doradztwa.

      Tak rozumiem doradztwo filozoficzne, taka jest moja oferta. Zainteresowanych
      proszę o kontakt emailowy (adres obok).

      Konsultacje są płatne. Konsultacje indywidualne: 1 godzina - 120 zł. Cykl 5
      spotkań po 60 minut - 500 zł"
      ===========================================

      Dobrze, że ten szkodnik już nie udaje księdza i zakonnika.
      • toni25 Ad personam czyli nieuczciwa argumentacja 09.11.08, 16:05
        Argument ad personam to pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika, nie przebierając przy tym w słowach.
        W ten sposób ukrywa, że brakuje mu argumentów, a jednocześnie sugeruje, że poglądy oponenta są fałszywe.
        Artur Schopenhauer w Erystyce wskazuje, że jest to ostatni sposób nieuczciwej argumentacji, który stosuje się, gdy wszystkie inne zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu.

        A co do nieodpłatnej pracy, której jak rozumiem, domagasz się od autora tekstu, to polski kodeks karny przewiduje taką karę - "świadczenie nieodpłatnej pracy społecznie użytecznej" - jako alternatywę krótkoterminowej kary pozbawienia wolności lub kary grzywny.

        Czy zatem postulujesz obligatoryjną penalizację filozofów???

        • m_q Re: Ad purpuratum czyli nieuczciwa argumentacja 09.11.08, 21:20
          > Czy zatem postulujesz obligatoryjną penalizację filozofów???

          EW takim samym zakresie w jakim moja Szanowna Przedpiśczyni domaga się
          penalizacji biskupów, prałatów i kardynałów.
      • www.nasznocnik.pl Re: Dobrze, że już nie udaje 01.01.09, 02:07
        Jasne, że dobrze, że nie udaje - nie goli jeleni (o, pardon "nie
        strzyże owieczek" - jak hierarchowie kościelni), tylko otwarcie
        opisuje, co jest w stanie zainteresowanym zaoferować i uczciwie
        podaje cenę.

        Dla zdewociałego katolstwa - prawdziwe horrendum! ;-P
    • purpurat_z_fioletowym_nosem Re: Kościół przedsoborowy powraca 09.11.08, 16:30
      madissa napisała: Znacznie bardziej przemawia do mnie Kościół prosty i ubogi,
      w którym Chrystus objawia się wśród nas w chwili wymiany uścisku dłoni z obcym
      człowiekiem albo przyjaznego spojrzenia, a nie gdzieś w górze na znak dany przez
      purpurata, któr y przyjechał do parafii super samochodem w celu zebrania
      należnej mu daniny. Na złotka i purpurę miejsce jest w Muzeum Narodowym w dziale
      "sztuka średniowiec
      zna"
      ''''''''''''''''''''''''''''''
      Bacz corko bys nie pobluznila, stad juz tylko krok do protestantyzmu, a tego
      sluchac chadko i tolerowac tego nie bedziemy.
    • ewarozycka Kościół przedsoborowy powraca 09.11.08, 16:56
      Liturgia trydencka a zwłaszcza przyjmowanie komunii na klęczkach i
      na język, może wydawać się wielu katolikom w jakiś sposób
      upokarzająca. Jednak, jeżeli są wśród nas osoby, dla których taki
      sposób uczestniczenia we mszy jest w jakiś sposób miły, dlaczego by
      ich tego pozbawiać? Kazdy przeżywa swoją wiarę inaczej, kazdy ma
      swoją drogę.
      W parafii jedna msza niedzielna po łacinie, pozostałe w duchu
      posoborowym. To nic złego.
      Oby tylko nie zmieniły się proporcje.
      Pozdrawiam forumowiczów.
      • m_q Re: Kościół przedsoborowy powraca 09.11.08, 22:50
        > Liturgia trydencka a zwłaszcza przyjmowanie komunii na klęczkach i
        > na język, może wydawać się wielu katolikom w jakiś sposób
        > upokarzająca.

        Ten sposób przyjmowania Komunii jest obowiązujący i w rycie posoborowym. To
        "handkomunia" jest nadużyciem zalegalizowanym prawem kaduka. Wystarczy poczytać
        Pawła VI i Jana Pawła II zamiast pana Bartosia i pana Turnaua...
        • ewarozycka Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 10:45
          Komunia ''na rękę'' to nie nadużycie a konsekwencja potrzeb
          wiernych a przynajmniej sporej ich części. Warto wsłuchać się w
          różne potrzeby ludzi wierzących. Jest to konieczne, jeżeli chcemy
          utrzymać jedność Kościoła.
          • m_q Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 21:19
            > Komunia ''na rękę'' to nie nadużycie a konsekwencja potrzeb
            > wiernych a przynajmniej sporej ich części.

            Tak jak w Polsce, gdzie pomimo oporu wiernych wciska się "handkomunię" rzekomo
            "dla turystów"?

            Radzę naprawdę poczytać Pawła VI i Jana Pawła II (oraz dokumenty Magisterium
            Kościoła) a nie pisać o "potrzebach wierzących".

            Prawdziwa Wiara nie jest wypadkową "potrzeb" a skutkiem Objawienia a "lex
            orandi" to "lex credendi".

            Jak dla kogoś głównym momentem Mszy jest "obściskiwanie nieznajomych" to jest
            pewnie jego potrzeba ale to naprawdę nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem.
            • ewarozycka Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 21:35
              Proponuję ćwiczenie z wyobraźni:
              Ostatnia Wieczerza. Jezus łamie chleb. Jego uczniowie-przyjaciele,
              klękają przed Nim i w tej pozycji, z lekko wysuniętym językiem,
              przyjmują ów Dar.
              Że o winie nie wspomnę.
              Czy to naprawdę tak ma być? Czy w ten sposób dotykamy Sakramentu?
              Kościół to my, wierzący to Kościół, potrzeby wierzących to potrzeby
              Kościoła.
              Przepraszam, jeżeli Pana obraziłam. Nie było to moją intencją.

              • m_q Re: Kościół przedsoborowy powraca 12.11.08, 12:29
                > Kościół to my, wierzący to Kościół,

                Kościół, to Mistyczne Ciało Chrystusa.

                > potrzeby wierzących to potrzeby
                > Kościoła.

                To kiedy głosowanie na temat treści 10 przykazań?

                > Przepraszam, jeżeli Pana obraziłam. Nie było to moją intencją.

                Nie czuję sie obrażony. Przypominam tylko, że źródłem religii chrześcijańskiej
                jest Objawienie a nie demokratyczne głosowanie członków w zależności od ich potrzeb.
                • ewarozycka Re: Kościół przedsoborowy powraca 12.11.08, 12:58
                  Nie wiedziałam, że taki a nie inny sposób przyjmowania sakramentu
                  Eucharystii, jest konsekwencją Objawienia.
                  Nie szydzę z Pana, naprawdę nie wiedziałam. Nie znalazłam poparcia
                  tej tezy w Katechiźmie Kościoła Katolickiego.
                  • m_q Re: Kościół przedsoborowy powraca 12.11.08, 13:16
                    > Nie wiedziałam, że taki a nie inny sposób przyjmowania sakramentu
                    > Eucharystii, jest konsekwencją Objawienia.

                    Nie, jest naturalną i logiczną konsekwencja wiary w Realna Obecność i w
                    Transsubstancję chleba i wina w Ciało i Krew.

                    > Nie szydzę z Pana, naprawdę nie wiedziałam. Nie znalazłam poparcia
                    > tej tezy w Katechiźmie Kościoła Katolickiego.

                    KKK 1376 - 1387. Sapienti sat!
                    Lex orandi - lex credendi.
                    • ewarozycka Re: Kościół przedsoborowy powraca 12.11.08, 14:10
                      Pozycja klęcząca przy przyjmowaniu sakramentu Eucharystii nie jest
                      konsekwecją Objawienia. Obydwoje się z tym zgodziliśmy.
                      Pozdrawiam.
      • toni25 Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 09:55
        > Liturgia trydencka a zwłaszcza przyjmowanie komunii na klęczkach i
        > na język, może wydawać się wielu katolikom w jakiś sposób
        > upokarzająca. Jednak, jeżeli są wśród nas osoby, dla których taki
        > sposób uczestniczenia we mszy jest w jakiś sposób miły, dlaczego by
        > ich tego pozbawiać? Kazdy przeżywa swoją wiarę inaczej, kazdy ma
        > swoją drogę.

        Dla każdego coś miłego - zasada słuszna, ale czy o nią Benedyktowi XVI chodzi?
        Bo gdyby tak, może nawet poparłbym te zmiany, chociaż mnie samemu nie są one miłe. Jednak powrót do liturgicznych rytów przedsoborowych nie wynika z tej zasady.
        Decyzja BVI jest próbą nadania kierunku zmian w Kościele. W końcu od tego jest papieżem, żeby ustawiać ster. I jak widać, próbuje zawrócić łódź z kursu zmian posoborowych.
        Jeśli ma się podstawową wiedzę o decyzjach BVI jako prefekta KNW, jego obecne decyzje nie powinny dziwić, są kontynuacją poprzednich.

        Z pewnością są katolicy, dla których obecny kierunek papieski jest miły: tajemniczość łacińskich formuł, wpatrywanie się w plecy celebransa obcującego z Bogiem, komunia na język i na klęczkach, unikanie rozproszeń czyli kontaktu z bliźnim w czasie rytu, hierarchizacja chrześcijan (lud wierny dopiero aspiruje do świętości, świętość kapłana jest bardziej widoczna), quasi-mistyczne wyniesienie duchownych.
        W tej optyce Bóg objawia się przede wszystkim w tabernakulum i w tych, którzy mają do niego dostęp, w kapłanach.

        Autor powyższego tekstu zauważa, że taka optyka stwarza iluzje. Ja się z tym w pełni zgadzam. Zgadzam się też, że budzi ona w pobożnym wiernym szacunek dla Najświętszego Sakramentu i duchownych, a nie dla mało wyniesionych (wręcz poniżonych) bliźnich. Ta optyka jest zaprzeczeniem wizji kapłaństwa powszechnego wynikającego z chrztu i stanowiącego o równej godności wszystkich chrześcijan.
        • ewarozycka Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 10:57
          Chodzi mi o to, by każdy mógł uczestniczyć w liturgii, która jest
          mu najbliższa. Coś, co dla niektórych oznacza uwstecznienie, innych
          duchowo uskrzydla. I odwrotnie.
          Paradoksalnie, nabożeństwo w rycie przedsoborowym, może być uważane
          za krok ku demokratyzacji Kościoła, oczywiście, jeżeli taki
          charakter mszy jest pomyślany jako nie powszechnie obowiązujacy a
          jeden z kilku.
          Nie bójmy się, że to nas religijnie rozmyje.
          • toni25 Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 12:55
            "Pancerny kardynał" i religijne rozmycie? Nie rozumiem.

            Ryt trydencki jako element demokratyzujący katolicyzm? To rzeczywiście duuuży paradoks ;-) A raczej sofizmat. Dążenia Benedykta XVI, by przywrócić liturgię trydencką, która jest symbolem określonego typu religijności, mają inną niż pro-pluralistyczną wymowę - reforma trydencka to usunięcie rytów lokalnych na rzecz jednego centralnego. Ryt trydencki to znak religijnego ujednolicenia.

            Duchowe uskrzydlenie za cenę odwrócenia się od własnego/bliźniego człowieczeństwa dla mnie jest mocno podejrzane. Czemuż ono służy? By wznieść się nad tym grzesznym światem na duchowe wyżyny (świątynia jako pas startowy)? By formować księży "pochłoniętych życiem monastycznym i pielęgnujących doskonałość swych duchowych sylwetek"? Coś, co uwstecznia społecznie, nie może rozwijać duchowo. Duchowość jest autentyczna, jeśli się przekłada na jakość porządku ludzkiego (miłość bliźniego).

            Myślę, że obecny papież uważa, że świat (a reformy soborowe były wyjściem ku światu) całkowicie zagubił mistyczny wymiar rzeczywistości i powinien odnaleźć go w trydenckim misterium, jako że właśnie tam ocalało sacrum. Niewątpliwie jest to mistyka wysoce sklerykalizowana, zhierarchizowana, w której bliźni jest źródłem rozproszeń. Przykładając pryzmat osobowości tego papieża można to zrozumieć. Ale patrząc na niego jak na duchowego lidera cywilizacji zachodniej robi się smutno.
            • artur737 Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 15:48
              a moze kosciol powinien sie jeszcze cofnac i przywrocic inkwizycje.
              • toni25 Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 16:14
                Byłaby to jakaś dodatkowa opcja pluralizująca stan obecny ;-) I być może niektórych by to nieźle uskrzydliło ;-)
                Ale zgłaszam wobec tej propozycji sprzeciw. Podobnie jak wobec Trydentu.
                Mam nadzieję, że nie masz zagwarantowanej nieomylności doktrynalnej?
                • m_q Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 21:22
                  > Ale zgłaszam wobec tej propozycji sprzeciw. Podobnie jak wobec
                  > Trydentu.

                  No to masz problem, bo DOGMATYCZNY Sobór Trydencki nadal obowiązuje jako część
                  Magisterium Kościoła, co podkreśla nawet PASTORALNY Sobór Watykański Wtóry.
                  • toni25 Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 22:54
                    "Sobór Watykański II wprowadza ten nowy model, nie rezygnuje jednak z tradycyjnego (...) To rodzi niespójność. Ona też jest istotnym źródłem napięć we współczesnym katolicyzmie. Brakuje nowej syntezy."

                    Jak widać to problem Magisterium nie mój. Moim problemem jest zachować zdrowy rozsadek wobec tej niespójności. Każdy musi myśleć za siebie, nikt nikogo w myśleniu nie wyręczy.
                    • m_q Re: Kościół przedsoborowy powraca 12.11.08, 12:34
                      toni25 napisał:

                      > "Sobór Watykański II wprowadza ten nowy model, nie rezygnuje jednak z tradycyjn
                      > ego (...) To rodzi niespójność. Ona też jest istotnym źródłem napięć we współcz
                      > esnym katolicyzmie. Brakuje nowej syntezy."
                      >
                      > Jak widać to problem Magisterium nie mój.

                      Od kiedy to eks-zakonnik doktor Bartoś jest wykładnią Magisterium?


                      > Moim problemem jest zachować zdrowy r
                      > ozsadek wobec tej niespójności.

                      Nie - Twoim problemem jest czerpanie informacji o Magisterium z podejrzanych źródeł.

                      Można sobie należeć do związków wyznawców pana Bartosia ale nie należy wmawiać
                      innym, że związek wyznawców pana Bartosia to Kościół.
                      • toni25 Re: Kościół przedsoborowy powraca 12.11.08, 15:43
                        Każdy z samego faktu bycia człowiekiem ma prawo, ba, obowiązek
                        logicznego myślenia i logicznego wyciągania wniosków - tak
                        członkowie Magisterium, jak nie-członkowie Magisteriu, tak eks-
                        zakonnicy, jak zakonnicy.
                        Jeśli nowe dodamy do starego w wielu punktach sprzecznego z nowym,
                        to powstaje niespójność. Niespójność nie jest źródlem harmonii, lecz
                        napięcia.

                        T.Bartoś jest autorem wielu publikacji i szuka czytelników myślących
                        krytycznie, a nie wyznawców. O ile poziom merytoryczny jego tekstów
                        będzie nadal dobry, chętnie pozostanę ich czytelnikiem, bo tematyka
                        mnie interesuje.
            • ewarozycka Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 20:10
              Nie zrozumieliśmy się. To nie ryt trydencki uważam za element
              demokratyzujacy katolicyzm, ale możliwość wyboru, którą otrzymujemy-
              uczestniczymy w takiej lub innej liturgii. Przecież nie ma mowy o
              usunięciu z kościołów mszy w duchu posoborowym.
              Kazdy z nas jest kosmosem samym w sobie. Owo ''duchowe
              uskrzydlenie'', z którego się Pan (Pani?) trochę nabija, nie jest, i
              nie może być, zarezerwowane tylko dla jednego typu religijności, w
              tym wypadku tej ''postępowej''.
              Napisał Pan, że coś, co uwstecznia społecznie, nie może rozwijać
              duchowo. Teza warta oddzielnej dyskusji. Czyżby postęp społeczny był
              gwarantem rozwoju naszych sumień, naszego ducha? Śmiem się nie
              zgodzić.
              I jeszcze pytanie. Co to jest ''mistyka wysoce sklerykalizowana''?
              Pozdrawiam.
              • toni25 Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 22:36
                > Nie zrozumieliśmy się. To nie ryt trydencki uważam za element
                > demokratyzujacy katolicyzm, ale możliwość wyboru, którą otrzymujemy-
                > uczestniczymy w takiej lub innej liturgii.

                Rozumiem, ale się nie zgadzam. Stawianie człowieka przed wyborem opcji antydemokratycznej jest działaniem przewrotnym i niszczącym demokrację.

                Przecież nie ma mowy o
                > usunięciu z kościołów mszy w duchu posoborowym.

                To mnie uspokaja ;-)

                > Kazdy z nas jest kosmosem samym w sobie. Owo ''duchowe
                > uskrzydlenie'', z którego się Pan (Pani?) trochę nabija, nie jest, i
                > nie może być, zarezerwowane tylko dla jednego typu religijności, w
                > tym wypadku tej ''postępowej''.

                Nabijam się tylko w pewnego rodzaju "duchowego uskrzydlenia" - daję przykłady zaczerpnięte z powyższego artykułu. Choć myśląc o tego typu duchowym oderwaniu wcale mi nie jest do śmiechu.
                Religijność postępowa czy wierna źródłu(duchowi Jezusa)?

                > Napisał Pan, że coś, co uwstecznia społecznie, nie może rozwijać
                > duchowo. Teza warta oddzielnej dyskusji. Czyżby postęp społeczny był
                > gwarantem rozwoju naszych sumień, naszego ducha? Śmiem się nie
                > zgodzić.

                Zdecydowanie zwierciadłem naszego ducha i naszych sumień jest porządek społeczny i wzajemne relacje. Miłość bliźniego jest sednem tego przesłania.

                > I jeszcze pytanie. Co to jest ''mistyka wysoce sklerykalizowana''?

                Deifikująca osoby duchowne.

                Pozdrawiam również.


                • ewarozycka Re: Kościół przedsoborowy powraca 10.11.08, 22:57
                  Miło się czytało odpowiedź od Pana( Pani?).
                  Tylko jedno jeszcze: porządek społeczny a postęp społeczny to,
                  niestety, nie to samo.
    • piotrek410 Księża zboczency mają się w Polsce dobrze 11.11.08, 12:13
      W Polsce nie było innego Koscioła niz sredniowieczny, zacofany,
      butny, moralnie zgniły do kosci i pogardzający ludzmi. Przesadzam?
      Przyjrzyjcie się sami jednemu z przypadkow skrzętnie skrywanych
      przed opinią publiczną.

      Oto jak o "występach" jednego z polskich księży, Romana Kramka,
      donosiła amerykańska prasa:
      -----------------------------------

      Ksiądz oskarżony o seksualne przestępstwa w więzieniu –
      ksiądz z Polski mówi, że zajmował się “terapią” zgwałconej dziewczyny


      Ksiądz z Polski powiedział policji, że seks który uprawiał z
      nastolatką w jej domu był formą “terapii”, której celem było
      pokazanie licealistce, że seks z mężczyzną nie musi być wcale czymś
      złym.

      W czwartek, 40-letni ksiądz Roman Kramek, stanął przed sądem w
      miejscowości New Britain skuty w kajdanach, gdzie oskarżony został o
      seksualne przestępstwo drugiego stopnia popełnione na 17-letniej
      dziewczynie. Sąd określił również wysokosc kaucji, za jaką może
      zostac zwolniony z aresztu, na 500 tysiecy dolarów.

      Kramek, który przez ostatni miesiąc pomagał w kościele Najswiętszego
      Serca Jezusa w New Britain, jako urlopowany ze swojej parafii w
      Elblągu, oddał się bez protestow w ręce policji w wigilię Bożego
      Narodzenia (…).

      Kramek przyznał się w sądzie do winy, powiedział nam sędzia sądu
      okręgowego w New Britain, Scott J. Murphy.

      -“Nie potrzebuję tu takiego księdza” – powiedział po aresztowaniu
      Kramka ksiądz Paweł Wysocki, od 12 lat proboszcz kościoła
      Najswiętszego Serca Jezusa.

      Ks. Wysocki powiedział, że poinformował hierarchię kościelną w
      Polsce o aresztowaniu Kramka (…).

      Kramkowi zabrano paszport i w przypadku wyjścia z więzienia za
      kaucją nie wolno mu opuszczać granic USA.

      Według nakazu aresztowania, policja rozpoczęła dochodzenie w tej
      sprawie po tym kiedy otrzymała informację o przestępstwie od
      szkolnej opiekunki społecznej, której zgwałcona dziewczyna
      poskarżyła się na księdza.

      Dziewczyna opowiedziała policji o tym jak 18 grudnia w jej pokoju
      Kramek molestował ją, pieścił i całował, po czym odbył z nią
      stosunek. Ksiądz odwiedził ją pod pozorem udzielenia jej
      psychoterapeutycznej pomocy, gdyż dziewczyna była emocjonalnie
      rozbita po gwałcie, który wydarzył się w poprzednim miesiącu w
      taksówce.

      Mówiący po polsku policjant, który przesłuchiwał księdza Kramka
      powiedział, że ksiądz opisał swój stosunek seksualny z ofiarą
      jako “terapeutyczną metodę, aby pomóc jej zapomnieć traumatyczne
      doświadczenia z przeszłości, kiedy to została brutalnie zgwałcona”.
      (…)

      Według ustalonego w śledztwie przebiegu zdarzenia, seksualne
      molestowanie dziewczyny przez księdza siedzącego obok niej na
      kanapie zostało przerwane na chwilę, kiedy babcia dziewczyny weszła
      do pokoju przynosząc kawę. Ksiądz kontynuował seksualne molestowanie
      dziewczyny, gdy babcia wyszła z pokoju.

      Miejscowi policjanci, którzy prowadzili sledztwo byli tak
      zbulwersowani tą sprawą, że początkowo mieli nadzieję, że zebrane
      dowody i zeznania nie dadzą powodu do zatrzymania księdza.

      “Te zarzuty są bardzo niebezpieczne. Dotyczą bezwzględnego
      wykorzystania wielkiego zaufania, jakim ta młoda kobieta darzyła
      swojego księdza.” – powiedział prokurator okręgowy, Christopher
      Morano, którego pracownicy pomagali badać tę sprawę.

      Według nakazu aresztowania, opiekunka społeczna z parafii
      Najświętszego Serca Jezusa, która jest jednocześnie psychologiem
      terapeutą i udzielała pomocy psychologicznej dziewczynie, poprosiła
      księdza, aby również udzielił dziewczynie pomocy duchowej. Kramek
      powiedział policji, że spotkał się z dziewczyną tego dnia, kiedy
      opiekunka społeczna przedstawiła mu ją, a potem następnego dnia,
      kiedy doszło do seksualnego zbliżenia.

      Policja twierdzi, że w rzeczywistości, Kramek wykorzystał swoje
      stanowisko księdza, aby zgwałcić dziewczynę.

      Ewidencja sądowa opisuje jak 18 grudnia, Kramek, siedząc obok
      dziewczyny na kanapie wypytywał ją o wcześniejszy gwałt, zadając
      pytania o to, gdzie gwałciciel dotykał ją i co następnie jej robił.
      Kramek zaraz potem zaczął pieścić jej biust i łechtaczkę, ignorując
      jej protesty.

      Na przesłuchaniu na policji dwa dni później Kramek przyznał się, że
      odbył z dziewczyną stosunek. Twierdził, że próbował w ten sposób
      pomóc jej pokonać depresję spowodowaną wcześniejszym gwałtem, a
      także pokazać jej, że seks z mężczyzną może być przyjemny.

      W czasie przesłuchania Kramek przyznał, że dziewczyna nie stawiała
      oporu, ale nie powiedziała też “tak” na jego seksualne zepędy.
      Kramek powiedział policji, że dziewczyna była w czasie tego
      zdarzenia zupełnie obojętna na to co się z nią działo. Kramek nie
      był pewien, czy było to spowodowane stanem jej umysłu, czy też
      jakimiś lekarstwami.

      W zeznaniach dziewczyny natomiast znajduje się oświadczenie, że
      Kramek ignorował jej protesty i kazał jej być cicho. Dziewczyna
      zeznała również, że Kramek przewrócił ją na kanapę i przytrzymywał
      ją w tej pozycji.

      Kramek zeznał na policji, że w czasie kiedy dotykał krocza
      dziewczyny pytał się jej, czy to ją nie boli i czy czuje się z tym
      lepiej niż w czasie gwałtu. Kramek twierdził, że dziewczyna na każde
      takie pytanie, czy teraz jest lepiej, odpowiadała “teraz”. Na koniec
      zdarzenia, zeznał Kramek, dziewczyna objęła go i powiedziała,
      że “myśli teraz o nim jak o swoim ojcu”.

      Dziewczyna powiedziała policji, że to co robił jej Kramek bolało ją,
      ale bała się mu to powiedzieć. Babcia dziewczyny powiedziała, że po
      wyjściu księdza, dziewczyna zaczęła płakać.

      Według prawa stanowego przestępstwem są jakiekolwiek czynności
      seksualne między psychoterapeutą, a osobą poddawaną terapii. To samo
      dotyczy relacji księży z osobami, którym udzielają porady duchowej.

      (…) Ksiądz Wysocki powiedział reporterom, że do parafii
      Najświętszego Serca Jezusa należy około 3000 rodzin, w tym ponad
      połowa ma polskie pochodzenie.

      Ken Byron i Bill Leukhardt
      Hartford Courant (Connecticut)
      27 Grudnia, 2002
      --------------------------------

      Zbiór artykułów na temat księdza Romana Kramka i broniącej go
      zawzięcie Polonii, łącznie ze zdjęciem księdza skazanego w Stanach
      za gwałt 17-latki, znajdziecie tutaj:

      bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-K.html

      A tu o tym, kiedy ksiądz Kramek odprawia msze w Wielbarku:

      archidiecezjawarminska.pl/dekanaty-i-parafie/parafie/

      Brakuje nam jeszcze informacji o tym, w których klasach gimnazjum
      Roman Kramek uczy teraz lekcji religii w Wielbarku i czy prowadzi
      również może (też nieobowiązkowe przecież) zajęcia z wychowania
      seksualnego.
      • piotrek410 Re: Księża zboczency mają się w Polsce dobrze 11.11.08, 12:16
        Poprawione linki tutaj:

        bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-K.html
        archidiecezjawarminska.pl/dekanaty-i-parafie/parafie/

      • wyciety Re: Księża zboczency mają się w Polsce dobrze 08.12.08, 00:55
        Masz racje,ci duchowni sa zboczencami.Na dowod
        link:pl.youtube.com/watch?v=niPH80_8cOU
      • dzi1a Re: Księża zboczency mają się w Polsce dobrze 21.05.10, 21:58
        Kramek jest proboszczem ,niestety
        www.google.pl/#hl=pl&q=kramek+proboszcz&aq=&aqi=&aql=&oq=kramek+proboszcz&gs_rfai=&fp=a4d3492d189b3ce3
    • qwardian Kościół przedsoborowy powraca 11.11.08, 18:47
      Powrót do przedsoborowego rytu mszy trydenckiej to dla mnie
      osobiście tryumf tradycyjnej misji kościoła, szacunek wobec
      hierarchii i Boga, zwrot, który przywróci to co najlepsze w kościele
      katolickim. Natchnienie i inspirację.
      • toni25 Re: Kościół przedsoborowy powraca 11.11.08, 19:20
        "tryumf tradycyjnej misji religii
        szacunek wobec hierarchii i Boga,
        zwrot, który przywróci to co najlepsze - natchnienie i inspirację"

        Po powyższej niewielkiej modyfikacji Twojego wpisu, tj. po usunięciu słowa
        "kościół" pasuje do każdej tradycyjnej, uniwersalistycznej religii monoteistycznej.
        Natchnienie, inspiracja, tradycja, hierarchia - to wszystko istniało dawno przed
        Jezusem.
        Nie do odgadnięcia, ani śladu odniesienia do Jezusa i przekazanej przez niego
        bezpośredniej relacji do Boga - Abba.
        Kościół w znaczeniu WSPÓLNOTA w wymienionej przez Ciebie tradycji nie ma
        znaczenia - stąd ta modyfikacja.

    • za1569 Kościół przedsoborowy powraca 12.11.08, 18:58
      Są ludzie,którym odpowiada msza święta tradycyjna,po łacinie i ja do nich
      należę.Byłabym bardzo zadowolona mogąc uczestniczyć w takiej mszy.Byłoby
      dobrze,gdyby od czasu do czasu taka możliwość istniała.
    • frogs-01 Re: Kościół przedsoborowy powraca 12.11.08, 22:46
      Za JP2 KK starał się przyciągnąć owieczki brzdąkaniem na gitarkach i
      pseudohippisowską formą; B16 stwierdził, że kadzidło i śpiew gregoriański lepiej
      działają na wyobraźnię. Osobiście uważam mszę trydencką za bardziej klimatyczną
      i malowniczą, no i sam B16 też ciekawie wygląda w tych swoich ciuszkach jak z
      Velazqueza...
      • toni25 Re: Kościół przedsoborowy powraca 16.11.08, 09:58
        A więc powstaje opozycja - bose i długowłose dzieci-kwiaty w paciorkach i pacyfkach, szukające ziemi obiecanej - Peace, love and happiness, Oll people are one, Make love, not war - kontra estetyka baroku (te wzorcowe ciuszki można podziwiać na portrecie "Filip IV w brązie i srebrze" pędzla Velázqueza), monarchia, dwór Filipa IV, piękno pałacu Buen Retiro - hierarchia, wysoka sztuka dworska i krew niekończących się wojen.

        Skrajne klimaty, skrajne nastawienia.

        I przecież jest jeszcze ;-) to tło - duchowość ewangelii.
    • klpsz Bartoś: Kościół przedsoborowy powraca 31.12.08, 21:17
      Odezwał się znawca liturgii i Kościoła - apostata Bartoś!!
    • sauelios Bartoś, 01.01.09, 02:37
      były zakonnik awansowany przez michnikowców na autorytet moralny, znowu
      poszczekuje na Kościół. Doskonale więc wpisuje się w antypapieską logikę
      "G.W." (porównaj scenę z "Trzech kumpli", w której redaktor Lesław Maleszka
      mówi współpracownikowi, że trzeba dać mniej antypapieskie lidy - wyjątkowo).

      Zresztą, chrześcijaństwo jest michnikowcom zbędne - najlepiej, by samo
      zniknęło, a wtedy cała "G.W." odetchnęłaby z ulgą, bo znikłby jeden z jej
      najgorszych wrogów.
    • czytelnik82 Re: Kościół przedsoborowy powraca 01.01.09, 20:40
      Od świata księży wolałbym świat filozofów.
    • pochmurna Bartoś: Kościół przedsoborowy powraca 03.02.10, 00:30
      Przypomina się Jasminum Kolskiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka