witaj panda_31....

pozwolilam sobie zaadresowac ten watek do Ciebie bo obie mialysmy porod przedwczesny i mimo calkowicie odmiennej genezy rezultat niestety podobny -martwa dzidzia

ale do rzeczy..........ja rowniez przeszlam wiele wizyt ginekologicznych, zmienilam lekarza i konsultowalam sie ze specjalista od przypadkow b. ciezkich ........... wniosek ciagle ten sam ..."miala pani pecha, drugi raz tej samej kobiecie takie cos sie nie przytrafia".....
14 kwietnia mialam wizyte u specjalisty (mloda babka niewiele po 30) i ona po wywiadzie stwierdzila ze wszystko wskazuje jednoznacznie, ze zawinilo lozysko (odklejenie i dwu miesieczne krwawienie) i ze rokowania na kolejna ciaze sa optymistyczne ...........ale...................mimo tego zlecila mi b. skaplikowane badania krwi, dotyka to genetyki i na wyniki czeka sie 2 miesiace ,aby sprawdzic krazenie badz przeplywy krwi, nie wiem jeszcze dokladnie bo skierowanie przesle mi poczta i jakoz ze robi sie to b. rzadko sama dokladnie nie wiedziala jakie analizy bedzie to zawierac......................wynikow autopsji jeszcze nie mam (mijaja 3 miesiace) ale raczej nie oczekuje ze wiele to wyjasni..........no i coz tak przedstawia sie sprawa u mnie
tymczasem z kolejnymi staraniami kazala sie wstrzymac do wrzesnia, aby organizm mogl dojsc do rownowagi i ja tez uwazam ten termin za odpowiedni zwlaszcza ze mimo iz mialam juz 2 @ moje cykle strasznie sie wydluzyly i maja okolo 37 dni........jest to dla mnie jasny sygnal ze nie wszystko jest jeszcze tak jak powinno..........jesli chodzi o sfere psychiczna to raz jest dobrze, a innym razem tragicznie , smutek i zal dopada mnie niezaleznie od pory dnia

, czasami mysle ze tylko kolejna ciaza mnie wyzwoli od tej pustki, ale to nie prawda kolejna ciaza bedzie okresem bardzo, bardzo ciezkim i nie ma co sie oszukiwac ze bedzie to sielanka
no coz zycze Ci abys trafila na jakiegos wyrozumialego i kompetentnego lekarza no i mam nadzieje ze rok 2012 bedzie dla nas pomyslny

i ze spotkamy sie na jakims bardziej optymistycznym forum