Dodaj do ulubionych

Szef klepie po pupie

18.11.08, 11:51

"Mężczyźni się nim szczycą, kobiety pokornie znoszą, póki nie dojdzie do
tragedii, czyli gwałtu."

***********************************

To konsekwencje indywidualne. Mogą się też pojawić zbiorowe - w postaci
restrykcyjnego prawa, które pozwoli skutecznie skarżyć nawet za niewinny
komplement czy spojrzenie. Wtedy druga strona, a więc obecnie poszkodowane,
mogą go nadużywać. Chcemy tego?

Obserwuj wątek
    • juriusz_huszkedres To już się dzieje... 18.11.08, 16:35
      W Stanach już jest prawo, które umożliwia kobiecie złożenie skargi, kiedy np.
      współpracownik rzuci okiem na jej piersi. A że spojrzenie - rzecz ulotna, a w
      USA do oskarżenia kogoś o molestowanie nie trzeba specjalnie wysilać się w celu
      zdobycia dowodów, nadanie komukolwiek takich praw otwiera szerokie pole do
      popisu dla różnej maści szantażów, plotek biurowych i "kopania dołków" - czy to
      dla wyeliminowania potencjalnych rywali do awansu, czy to czystej złośliwości
      czy indywidualnych animozji. Przykro mi, ale nawet tak szczytny cel, jak
      równouprawnienie (piszę to bez ironii) nie usprawiedliwia wprowadzenia takich
      przepisów.

      Dobitnie widać to w filmie "He Was A Quiet Man" (po polsku było to chyba po
      prostu "Spokojny człowiek") z Christianem Slaterem (BTW: bardzo dobry,
      kameralny, ale jednocześnie mówiący niejednoznacznie o ważnych tematach - z
      narastającą neurozą na czele).

      Pani Profesor - gendermainstreaming jak najbardziej tak. Polskie społeczeństwo
      wybitnie potrzebuje takich szkoleń, bez nich różne utarte schematy będą
      pokutować jeszcze długo. Tylko żeby się nie okazało, że sytuacja zostanie
      przegięta w drugą stronę - tak, jak np. w USA czy Szwecji.
      • zigzaur Re: To już się dzieje... 19.11.08, 08:11
        Za nagabywanie o podłożu seksualnym uchodzić mogą nawet takie gesty jak:
        - przepuszczenie w drzwiach
        - podanie płaszcza
        - propozycja niesienia walizki

        Zdarzają się przypadki, że kobieta zaskarża pracodawcę do sądu dlatego, że w
        jakimś pomieszczeniu, nawet takim, do którego ona nie powinna ze względów
        służbowych wchodzić, na ścianie wisi kalendarz z gołymi dziewczynami.
        • juriusz_huszkedres Re: To już się dzieje... 19.11.08, 13:02
          I takie coś właśnie jest bez sensu. U nas na ścianie w pracy wisi kalendarz z
          nagimi modelkami (uprzedzam ataki: nie z klasycznymi "gołymi babami" - zdjęcia
          artystyczne na tle produktów jednego z naszych dostawców). Przychodzi do nas
          mnóstwo kobiet - klientek, koleżanek - i żadna nie zaprotestowała, nikt się tym
          nie przejął. Pojęcia nie mam, jak bym się zachował, gdyby ktoś mnie oskarżył o
          molestowanie na tej podstawie.

          A co do przepuszczenia w drzwiach, podania płaszcza, niesienia walizki -
          zigzaur, co Ty, z księżyca się urwałeś? Toż od kilku lat już wiadomo, że to nie
          jest już uprzejmość i chęć pomocy, tylko "pozytywna dyskryminacja".

          Świat schodzi na psy.
          • iluminacja256 Re: To już się dzieje... 19.11.08, 13:09
            > nas na ścianie w pracy wisi kalendarz z
            > nagimi modelkami (uprzedzam ataki: nie z klasycznymi "gołymi
            babami" - zdjęcia
            > artystyczne na tle produktów jednego z naszych dostawców

            W Polsce wszystko jest mozliwe - nawet to, z e rektor uniwersytetu
            powiesiłby sobie kalendarz z gołymi babami na scianie w pracy ...
            I własnie fakt, ze to nie byłby problem, pokazuje naprawdę, z e nie
            jestesmy normalni, bo niechby tam wisiał kalendarz z gołym facetem...
            Jest ogromna róznica między molestowaniem, a dobrymi relacjami w
            pracy, tak samo ogromna jak ta miedzy molestowaniem a podawaniem
            płaszcza.
            • juriusz_huszkedres Re: To już się dzieje... 19.11.08, 14:09
              Hm, no cóż, nie wiem, czy natrafiłaś kiedyś na kalendarze, które wydaje straż
              pożarna - sami skąpo ubrani, umięśnieni strażacy, wdzięczący się do oka kamery.
              Osobiście widziałem taki kalendarz, wiszący w jednej z redakcji Polskiego Radia
              i nie widziałem w tym nic złego, nie czułem się ani dyskryminowany, ani
              molestowany. I w ogóle mnie to nie szokuje.

              Poza tym - chcę jeszcze raz podkreślić - u nas nie wisi kalendarz z gołą Pamelą
              czy inną Dodą z cycami na wierzchu, tylko z ARTYSTYCZNYMI zdjęciami. Światowej
              sławy producenci raczej pornografii nie rozsyłają. Może dlatego klientki i
              koleżanki się nie burzą - widzą, że to nie pornografia i ich to nie rusza. A na
              święta sprezentujemy im kalendarz ze strażakami :)
              • maruda.r Re: To już się dzieje... 19.11.08, 14:51
                juriusz_huszkedres napisał:

                tylko z ARTYSTYCZNYMI zdjęciami. Światowej
                > sławy producenci raczej pornografii nie rozsyłają. Może dlatego klientki i
                > koleżanki się nie burzą - widzą, że to nie pornografia i ich to nie rusza. A na
                > święta sprezentujemy im kalendarz ze strażakami :)

                ***********************************

                I sikawkami. W tle ogień. Erotyzm aż bije.

                Prawdopodobnie jesteśmy w wirze kolejnego etapu ewolucji społecznej, który
                będziemy mogli ocenić post factum. Głos Magdaleny Środy odbieram jako wezwanie
                do zastanowienia się nad tym, co się dzieje. Zastanowienia się. Prawem nie
                uregulujemy wszystkiego.


                • juriusz_huszkedres Re: To już się dzieje... 19.11.08, 15:17
                  maruda.r napisał:
                  > I sikawkami. W tle ogień. Erotyzm aż bije.

                  Sikawek nie widziałem, bo zazwyczaj w remizie się ich nie rozwija, a tam były
                  robione zdjęcia. No, ale gdzie strażak, tam i sikawka musi być... A erotyzm
                  widocznie bije, bo bez niego chyba panie z Radia nie zakupiłyby kalendarza.

                  > Prawdopodobnie jesteśmy w wirze kolejnego etapu ewolucji społecznej, który
                  > będziemy mogli ocenić post factum. Głos Magdaleny Środy odbieram jako wezwanie
                  > do zastanowienia się nad tym, co się dzieje. Zastanowienia się. Prawem nie
                  > uregulujemy wszystkiego.

                  Dokładnie. Dobry pomysł ze szkoleniami gendermainstreamingowymi (myślałem, że
                  tak długie słowa to tylko w j.niemieckim...), ale zanim to się przyjmie...

                  Z drugiej strony - jeżeli ewolucja społeczna ma polegać na przechylaniu się
                  szali "prawości" i dominującego dyskursu raz to na stronę jednej grupy, raz
                  drugiej, to ja dziękuję - to nie ewolucja, wręcz przeciwnie.
    • bolszewicy_won Molestowanie pojecie wzgledne 18.11.08, 16:45
      niech kobieta ubiera się przyzwoicie do pracy a nie jak do tańca na rurze
      • przemyslaw47 Re: Molestowanie pojecie wzgledne 18.11.08, 17:17

        Sprawy nie generalizuję ale ONE do kościoła nie potrafią się skromnie ubrać!
        Z drugiej strony "trudno bez Baby żyć"[słowa piosenki].
      • color-trend Re: Molestowanie pojecie wzgledne 18.11.08, 17:33
        Co innego jest odpowiedni ubior, ktory nalezy oczywiscie dopasowac do roznych
        okazji, a co innego jest molestowanie. Zaden ubior tego nie usprawiedliwia.
        • bolszewicy_won Jesteśmy tylko "zwierzętami" 18.11.08, 17:42
          choć nie chcę zwierząt obrażać
          • konradbp Re: Jesteśmy tylko "zwierzętami" 19.11.08, 00:55
            bolszewicy_won napisał:

            > choć nie chcę zwierząt obrażać

            chyba ty jestes zwierzeciem, bo ja nie
      • nixodus Re: Molestowanie pojecie wzgledne 18.11.08, 21:27
        A Ty co jechowy, czy z milicji irańskiej, ja lubię jak dziewczyna kobieco
        ubierze i nie w jakieś worki.
    • fan.ortografii jak zwykle, szybki i trafny wyrok 18.11.08, 17:06
      Zgadzam się z poglądami Pani Profesor w kwestii molestowania
      seksualnego. Uderza mnie w tym tekście coś innego, mianowicie autorka
      pisze o imć Małkowskim "dopuścił się" w trybie absolutnej pewności.
      Pewności, której sąd jak dotąd nie potwierdził. A może ci mieszkańcy
      Olsztyna, którzy głosowali przeciwko impeachmentowi, nie chcieli
      ferować pochopnych wyroków, uprzedzać sądu... Pani Profesor już kilka
      lat temu zasłynęła innym kategorycznym sądem, tym razem o źródle
      przemocy wobec kobiet w rodzinie: "Korzenie tej przemocy tkwią w
      silnym wpływie Kościoła katolickiego na życie publiczne". Gratuluję.
      • maura4 Re: jak zwykle, szybki i trafny wyrok 18.11.08, 19:41
        Nie słyszałam ,żeby kiedykolwiek kościół potepił przemoc domową.
        Natomiast jego wpływ na życie rodzinne był przez całe wieki ogromny.
        Wiem tez ,że próżno bite i ponizane kobiety pomocy w KK szukały -
        bóg ci zesłał te krzyz kobieto ,to go dźwigaj. Co bóg
        złączył ,człowiek niech nie rozłącza - i kółko sie zamyka.
        • fan.ortografii Pani ma rację tylko częściowo 18.11.08, 20:19
          Polecam lekturę listu apostolskiego JPII "Mulieris dignitatem"
          www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/listy/mulieris.html
          I może tu jeszcze:
          www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/przemowienia/kobieta_09022008.html
          Tyle w kwestii potępienia. O ile zgadzam się, że Kościół przez wieki
          niewiele zrobił w kwestii zapobiegania przemocy w rodzinie, o tyle
          też upatrywanie _źródła_ tejże przemocy w Kościele uważam za spore
          nadużycie. Drażni mnie antyklerykalizm bez wyraźnego powodu, tak
          tylko.
          • bogdantadus Re: Pani ma rację tylko częściowo 18.11.08, 20:38
            fan.ortografii napisał:

            > Drażni mnie antyklerykalizm bez wyraźnego powodu, tak
            > tylko.

            Powodem kazdego antyklerykalizmu jest klerykalizm - tak tylko.
            • safed Re: Pani ma rację tylko częściowo 18.11.08, 23:30
              Tak, Boguś, a antysemityzmu - semityzm, a antypolonizmu - polonistyka!
          • mikado111 Re: Pani ma rację tylko częściowo 18.11.08, 20:47
            W latach 70. rząd ZSRR też od czasu do czasu oficjalnie potępiał
            lewackie bojówki, które podkładały bomby i zabijały ludzi w
            Niemczech czy we Włoszech. Nie przeszkadzało to Sowietom w
            organizowaniu obozów szkoleniowych dla tychże terrorystów i
            finansowaniu ich działalności.

            Obecnie bardzo rzadko chodzę do kościoła, bo brzydzi mnie pazerność,
            żądza władzy i zwykła podłość tej instytucji. Kiedyś jednak bywałam
            na mszy regularnie i ani razu nie słyszałam, żeby ksiądz na kazaniu
            poruszał temat przemocy domowej. Dużo natomiast było o aborcji i
            seksie przedmałżeńskim, tudzież o perspektywach wiecznego potępienia
            dla wszystkich, którzy zagłosują na Kwaśniewskiego.

            A katolicka tradycja jaka jest, każdy widzi. W necie można znaleźć
            listę wypowiedzi mędrców Kościoła, ze świętym Augustynem, Tomaszem i
            Pawłem na czele, na temat kobiet. To bardzo długa lista, więc nie
            będę jej tu przytaczać w całości. Zacytuję tylko "złotą myśl" św.
            Tomasza z Akwinu, według którego "wartość kobiety polega na jej
            zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac
            domowych".
          • zigzaur Re: Pani ma rację tylko częściowo 19.11.08, 08:13
            Skoro mówimy o stosunku kościoła katolickiego do godności kobiety w rodzinie, to
            nie zaszkodziłoby sprawdzić, co o roli kobiety mówi inna religia, ta ponoć
            najszybciej się rozszerzająca.

            Duchowni rzymsko-katoliccy mają obowiązek zrezygnowania z życia rodzinnego i
            przeważnie nie wiedzą, co to znaczy być mężem i tatą.
          • veritas pytanie do fan.ortografii 09.02.09, 20:00
            A mozesz wskazac konkretne fragmenty, w ktorych w przywolanych pismach potepiona
            jest przemoc przeciwko kobietom (w taki chocby sposob jak odchodzenie kobiet od
            ich tradycyjnych rol?)

            ------------------------------
            Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
    • naels Re: Szef klepie po pupie 18.11.08, 17:10
      > restrykcyjnego prawa, które pozwoli skutecznie skarżyć nawet za
      niewinny komplement czy spojrzenie. (...) Chcemy tego?

      A wiesz, Maruda, ze moze to nie jest do konca taki glupi pomysl?
      Wtedy moze jeden z drugim, prezydent z przewodniczacym, nauczyliby
      sie wreszcie, ze miejsce pracy jest do PRACOWANIA, jak, za
      przeproszeniem, d... do sr... - a nie do komplementow czy spojrzen.
      Ja przychodze do pracy, zeby wykonac pewien zakres obowiazkow
      ustalony w umowie o prace, a nie po to, zeby rzucac "spojrzenia"
      czy "niewinne komplementy". U ciebie jest inaczej?

      A tak na powaznie, to moze i masz odrobine racji, ale felieton jest
      zupelnie o czym innym. W Polsce jest bardzo dobre prawo, ktore
      chroni pracownikow przed molestowaniem, i nikt nie ma najmniejszego
      zamiaru go zmieniac na bardziej restrykcyjne. Problem polega na tym,
      ze nikt tego prawa nie przestrzega, bo kultura pracownicza jest
      taka, a nie inna, i nikt nie widzi nic zlego w tym, ze pan Zdzisiu,
      zamiast sie przykladac do swoich obowiazkow, lata po zakladzie i
      klepie kolezanki, ktore to pokornie znosza, bo jak sie komus
      poskarza, to zaraz ktos wyskoczy z argumentem o "naduzycia".
      • maruda.r Re: Szef klepie po pupie 19.11.08, 14:29
        naels napisała:

        > Ja przychodze do pracy, zeby wykonac pewien zakres obowiazkow
        > ustalony w umowie o prace, a nie po to, zeby rzucac "spojrzenia"
        > czy "niewinne komplementy". U ciebie jest inaczej?

        **********************************

        Z drugiej strony - nie jesteśmy maszynami, nawet w pracy. Między kobietami, a
        mężczyznami musi coś iskrzyć, bo to jest siła zapewniająca trwanie gatunku.
        Zakaz uwodzenia byłby równie absurdalny. Problem w sposobie - w takcie,
        obyczaju, kulturze, itd.

    • funstein [...] 18.11.08, 17:37
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • ready4freddy Re: Szef klepie po pupie 18.11.08, 18:18
        funstein napisał:

        > kobieta pozadana ma wysoki poziom estrogenow, jest zdrowsza, piekniejsza i
        > szczesliwsza.
        >
        > Klepanie samic po tylkach jest dosc starym sposobem na poprawienie jej humoru,
        > zdrowia i poczucia wlasnej wartosci.

        a ja tak sobie mysle, ze walenie w pysk podobnych tobie palantow tez moze byc
        dobrym sposobem na poprawienie humoru, niekoniecznie tobie, ale zawsze. co ty na
        to? bardzo przyjemnie jest byc pozadanym czy pozadana, ale sa pewne normy
        zachowan i klepanie sie po tylkach zdecydowanie poza nie wykracza.
        • halbog Re: Szef klepie po pupie 18.11.08, 18:52
          Jestem mężem, mam szwagierkę, siostrzenicę, teściową i siostrę.
          Chcę, by kobiety z mojego otoczenia były traktowene z szacunkiem,
          oceniane za swoje merytoryczne zdolności, za to, że są atrakcyjne
          fizycznie. Tak traktuję kobiety i dlatego tego, który by poklepał po
          pupie kobietę, a ona by sobie nie życzyła, zarobił by ode mnie w
          mordę. Dlatego całkowicie i zupełnie z Tobą się zgadzam. Pozdrawiam
          • funstein Re: Szef klepie po pupie 18.11.08, 21:05
            co innego klepac kobiete niezamezna i odnoszaca z tego tytulu
            korzysci emocjonalne i fizyczne a co innego klepac cudza zone.

            Jestes idealnym przykladem pokazujacym prawdziwe zrodla agresji
            na swiecie. Myslisz macica swojej matki/partnerki i stad jestes
            agresywny. Pomysl kiedys mozgiem i klepnij jakas panne a agresja
            Ci przejdzie ;)
            • zigzaur Re: Szef klepie po pupie 19.11.08, 08:16
              Jak by na to nie patrzeć, wiele kobiet liczy na to, że właśnie w pracy znajdzie
              partnera życiowego. I dlatego wiele kobiet toleruje zaczepki seksualne.
              • iluminacja256 Re: Szef klepie po pupie 19.11.08, 12:54
                sorry, gregory, ale nie wmówisz mi, z e kobieta szukajaca partnera
                zyciowego w pracy, uwaza, z epołozenie jej reki na dupie przez
                zonatego kolegę, szefa to objaw przyszłego nagłej miłosci do niej i
                zyciowego partnerstwa... Zaloty, a mobbing seksualny to dwie rzeczy
                z zupełnie innej pólki - nie rób z kobiet i męzczyzn idiotów.
                • juriusz_huszkedres Re: Szef klepie po pupie 19.11.08, 13:07
                  Zgadza się. Można przynieść kwiaty albo bombonierkę, zaprosić do kina - tak
                  zaloty wyglądają. To, że koleżanka z pracy się do Ciebie wdzięczy, nie znaczy,
                  że od razu możesz się do niej pchać z łapami.
      • kshak Re: Szef klepie po pupie 18.11.08, 18:19
        mam nadzieje, ze ciebie koledzy tez klepia po tylku zebys sie dobrze czul
        zalosna istoto...
      • maura4 Re: Szef klepie po pupie 18.11.08, 19:28
        To poprawiaj humor żonie ,siostrze ,mamie ,córci - klep je po
        pupie ile wlezie w swoim czy ich domach. W pracy od obcych kobiet
        rąsie trzymaj raczej z daleka ,bo mężczyznę tez mozna poklepac po
        buzi na przykład.
        • voiceinthedesert Re: Szef klepie po pupie 14.06.10, 07:10
          Dziwnie dużo ludzi, widzę, grozi mężczyznom na tym forum. W krajach
          gdzie ja się wychowałem, takie grożenie jest tchórzostwem. Za
          grożenie można dostać nóż w brzuch. Dlatego nie jest ono męskie na
          blogach, gdzie grożący wie, że nic mu sie nie stanie ...
      • funstein niekompetentna cenzura :( 18.11.08, 21:02
        ani prawo ani regulamin nie zostal zlamany.
        Po prostu prawda zabolala Panią cenzorkę.

        Kobieta rozkwita, gdy jest pożądana, bo wtedy jej
        układ hormonalny wytwarza dużo estrogenów.

        To, ze od tysięcy lat mezczyzni klepia kobiety po pupach,
        jest tylko wyrazem ich troski o samopoczucie, zdrowie i piekno
        klepanych Pań.

        No ale ta prawda boli feministki tak bardzo, bo przecież niemożliwe,
        zeby zrowie i uroda kobiety zalezala od mezczyzny.

        W babilonie rzadza macice, wiec prawda jest przesladowana :)
        • maura4 Re: niekompetentna cenzura :( 19.11.08, 07:48
          Pewnie ,że rozkwita gdy jest pożądana , ale przez tego jednego
          mężczyznę . Kiedy każdy ,który akurat jest w pobliżu i mysli tak jak
          ty klepie ją po pupie ,czuje się źle ,poniżona. No chyba ,że wiesz
          lepiej i wydaje ci się ,że kobieta marzy ,aby każdy wyciągał do niej
          łapska.
    • jenjen Szef klepie po pupie 18.11.08, 19:00
      po przeczytaniu Państwa komentarzy myslę, że potwierdza sie coraz
      powtarzający się błąd w każdej dyskusji : wrzucanie wszystkiego do
      jednego kosza, w którym jest po prostu jazgot. OCZYWIŚCIE, że
      klepanie po tyłku jest chamstwem i molestowaniem i nadaje sie
      do "walenia w pysk" . Ale i OCZYWIŚCIE powiedzenie miłego
      komplementu "Pani Basiu, zawsze miło Panią widzieć" (sorry - słaby
      komplement), czy fajne adorowanie, okazywanie zainteresowania może
      byc bardzo miłe, wręcz chciane.
      Ludzie ! dyskutujcie rzeczowo a nie bełkoczcie wszyscy ze wszystkimi
      o wszystkim i o niczym. Tak jak jest jedzenie i żarcie, kochanie się
      ze sobą i kopulacja, przytulanie i łamanie kości, picie drinka i
      chlaństwo, jazda samochodem i piractwo drogowe, itd, itd, tak są
      fajne, naturalne, bardzo z obu stron chciane i przemiłe relacje
      damsko-męskie w odróżnieniu od molestowania. Po jednej i drugiej
      stronie zdarza się cham i kompletna idiotka, a własciwie : są ludzie
      mądrzy i niemądrzy.
      • maruda.r Re: Szef klepie po pupie 19.11.08, 14:30
        jenjen napisał:

        Po jednej i drugiej
        > stronie zdarza się cham i kompletna idiotka, a własciwie : są ludzie
        > mądrzy i niemądrzy.

        *********************************

        I co zrobić z niemądrymi?

        • jenjen Re: Szef klepie po pupie 23.11.08, 11:21
          Żebym to ja wiedział....
      • voiceinthedesert Re: Szef klepie po pupie 14.06.10, 07:19
        Absolutnie zgadzam się. To samo zauważyłem. Wiele ludzi w Polsce nie
        umie mysleć rozsądnie z powodu wódki. Rozumują, że wszystko
        jest "tak albo nie". Jak pijak w Krakowie jedzie w autobusie, to
        myśli że "wiecej mu wolno". Kierowcy i policja też tak myślą! Na
        próżno prosiłem, by interweniowali. Przeklinają, gdy sobie podpiją.
        Obrażają kobiety. Wczoraj matka z pięciorga dzieci wychodziła z
        autobusu 214. Kilku pijaków siedziało styłu. Posłyszałem: "k---wa
        wychodzi. Chciało się rozbić im mordy żelazem ... co prawdopodobnie
        uczyniono by w Argentynie! Tak normalny człowiek chamstwo odczuwa,
        tak reaguje. Ale z drugiej strony jesteśmy katolikami i była
        niedziela i nie możemy zwalczać zła złem! Jednak rząd i naród
        powinien znaleźć odpowiedź na tych chamów! Przynoszą chańbę Polsce!
    • michals-3 Niestety musimy małpować amerykańską paranoję 18.11.08, 19:05
      Niestety Polska usilnie podąża w ślady Ameryki w dziedzinie
      feministycznej paranoi. Jest różnica pomiędzy spojrzeniem, czy
      dotknięciem, a gwałtem, a jeśli ktoś tej różnicy nie widzi i uważa
      gwałt, czyli przemoc fizyczną, za naturalną kontynuację spojrzenia
      czy dotknięcia (czyli m.in. autorka tego artykułu), to powinien czym
      prędzej udać się do psychologa.

      W USA agresywny feminizm doprowadził już po pierwsze do zupełnego
      rozkładu więzi międzyludzkich - amerykańskie małżeństwo to tylko
      rodzaj kontraktu, który w każdej chwili może być zerwany beź śladu.
      A dzieci, a rodzina - a co to kogo obchodzi? O uczuciach lepiej w
      ogóle nie wspominać, bo to jest sexual harassment. Znane mi są
      przypadki oskarżeń o molestowanie, bo ktoś miał po prostu bujną
      fantazję, a oskarżony nawet nie wiedział kto go oskarża. Wreszcie,
      głośny był przypadek kobiety, która regularnie używała przemocy
      fizycznej w stosunku do męża, a gdy zaalarnowani sąsiedzi wzywali
      policję, to policja zawsze przyjeżdżała i aresztowała... jego! No
      bo przecież wiadomo, że kobieta może tylko ofiarą, a nigdy sprawcą.
      Albo przypadek, w którym kobieta z premedytacją zastrzeliła swojego
      męża, a część mediów zaczęła od razu krzyczeć, że to on jest winny!
      No bo to na pewno on ją doprowadził do takiego stanu, że... itd, itd.
      Na szczęście już sami Amerykanie zaczynają zauważać całkowity nonsens
      w jaki popadają i dlatego podobne przypadki zaczynają w ogóle
      wychodzić na światło dzienne.

      To teraz bardzo mądre polskie feministki pchają Polskę w tę samę
      paranoję. Nie wolno na was patrzeć? Nie musimy. Tylko ciekawe co
      by było, gdybym ja też oskarżał o molestowanie każdą kobietę, która
      albo się będzie przy mnie seksulanie wdzięczyć, albo okazywać różne
      inne zachowania podyktowane seksem, których ja nie aprobuję. Chyba
      całe życie musiałbym spędzić w sądach.
      • maura4 Re: Niestety musimy małpować amerykańską paranoję 18.11.08, 19:35
        Do spojrzeń nie mam nic ,bo oczu nikomu nie zasłonię ,ale dotykania
        nie lubię i sobie nie życzę. Tyle ,że ja mowię o tym wprost - nie
        rób wiecej tego. Jak dotąd działa . To ,że Amerykanie popadli w
        nonsensy nie znaczy ,że mamy pozwalać na molestowanie w Polsce.
        • zigzaur Re: Niestety musimy małpować amerykańską paranoję 19.11.08, 08:23
          Rozmawiałem kiedyś z amerykańskimi dziennikarzami na sympozjum i rozmowa zeszła
          na ten właśnie temat.

          Amerykanie powiedzieli, że utarł się zwyczaj, że nikt nie dotyka kobiety, dopóki
          ona sama się całkowicie nie rozbierze. Każdy ślad nitki z jej odzieży za
          paznokciem mężczyzny mógłby być zinterpretowany jako dowód walki, zaś dokładne
          umycie i obcięcie paznokci jako dowód ukrywania dowodów.
      • buka.buka.buka Ja bym Cię chętnie dotknął gdzieniegdzie... 18.11.08, 19:49
        Wiesz, tylko tak, żeby sprawdzić, czy na pewno jest to dla Ciebie zupełnie normalne i czy nie musisz przypadkiem udać się do psychologa:-))
        • michals-3 Re: Ja bym Cię chętnie dotknął gdzieniegdzie... 18.11.08, 21:28
          Nie, jeśli by mi się nie spodobało, to bym się po prostu odsunął.
          Tak jak istnieją kulturalne formy wyrażania zainteresowania (w
          odróżnieniu od np. klepania po pośladku), tak samo istnieją kulturalne
          formy wyrażania braku zainteresowania. I wtedy nie ma problemu.
          • buka.buka.buka No prosię, w takim razie te kobiety... 19.11.08, 01:09
            ... jak rozumiem, masowo się NIE odsuwają? ;-) Cóż to za płeć bezecna... bo przecież niemożliwe, żeby szefom odsuwanie się nic nie dało do myślenia, nieprawdaż?
            • iluminacja256 Re: No prosię, w takim razie te kobiety... 19.11.08, 12:52
              Trafiłeś kiedyś na ocieracza w autobusie?
              Mozesz się odsuwać i odsuwać, a on w kółko swoje...

              Nic tak nie podnieca jak relacja władzy/ zaleznosci - stąd problemy
              szef/ podwladna, dowodca/ zołnierze , ksiadz/ministrat :))))
          • maura4 Re: Ja bym Cię chętnie dotknął gdzieniegdzie... 19.11.08, 14:47
            Odsunąć się ? To pomysli ,że chce tylko tak udaje. Prawda ,ze wielu
            panów wyznaje pogląd ,że jak kobieta mówi nie ,to znaczy tak ?
            Jasno ,wyraźnie ,bez usmiechu ,zdecydowanym tonem nalezy
            powiedziec ,że sobie tego nie życzysz.
      • caius1 Re: Niestety musimy małpować amerykańską paranoję 18.11.08, 22:16
        > To teraz bardzo mądre polskie feministki pchają Polskę w tę samę
        > paranoję. Nie wolno na was patrzeć? Nie musimy. Tylko ciekawe co
        > by było, gdybym ja też oskarżał o molestowanie każdą kobietę, która
        > albo się będzie przy mnie seksulanie wdzięczyć, albo okazywać różne
        > inne zachowania podyktowane seksem, których ja nie aprobuję. Chyba
        > całe życie musiałbym spędzić w sądach.

        Ciekawe... Klepanie po tyłku albo łapanie za cycki to jest według ciebie
        wdzięczenie się które może jeszcze powinno kobietę dowartościować... To takie
        dość niedźwiedzie "komplementy", nie obrażając brunatnych i innych misiów. A
        jakby ciebie jakaś laska od razu złapała za spodnie w okolicy fiuta i to
        publicznie to też byłoby to byłoby miłe? Nikt przecież nie mówi, że elegancki
        podryw ma być zabroniony prawem. Chodzi o to, żeby drugą osobe szanować - w obie
        strony oczywiście.

        NiePis
    • total_immersion Szef klepie po pupie 18.11.08, 19:53
      Nie rozumiem ,
      dlaczego jak facet poklepie po tylku to go po pysku ?
      Poklepcie go tez po pupie i bedzie kwita !

      • e.day Re: Szef klepie po pupie 18.11.08, 20:13
        Zapewne oczyma duszy widzisz śliczną blondynkę tak najwyżej do 20. roku życia,
        jak pieszczotliwie głaszcze cię po tyłeczku :-)
        Spróbuj sobie wyobrazić, że twoja szefową jest stara (nie mniej niż 60),
        szpetna, tłusta, wielka jak szafa, z obwisłym cycem, z cuchnącym oddechem,
        niemytym włosem, ogólnie nieświeża i niechlujna. I ta szefowa prosi cię o
        przyniesienie kawusi i ciasteczka, a potem przydusza cię biustem do biurka i
        obmacuje genitalia, świergocząc "Ślicznie wyglądasz, ptaszku". Albo delikatnie
        odciąga pasek od spodenek i zaglądając za nie, zgrabnym a finezyjnym dowcipem
        komentuje kolor Twoich slipów.
        Potrafisz sobie wyobrazić własne uczucia przy takiej okazji?
        Mniej więcej to jest molestowanie.
        • total_immersion Re: Szef klepie po pupie 18.11.08, 20:39
          Lomatko , tak to zobrazowalas(es) ,ze teraz to mi sie moze taka w nocy przysnic
          i obudze sie z przerazenia.
          Ale czy to znaczy , ze jak szef jest przed 40-tka , ladny , zadbany,
          wolny i inteligentny to moze klepac ?

          • marzenie_yody Re: Szef klepie po pupie 18.11.08, 20:44
            Korzenie tej przemocy tkwią w
            silnym wpływie Kościoła katolickiego na życie publiczne"


            Niestety, to jest prawda....
            Najwazniejsza jest "nierozerwalność związku małżeńskiego" a to , że mąz pije,
            bije i robi dzieci, a nie zarobi na nie, to w KK norma....Pamietacie, jakie
            krzyk podniósł KK, jak była kampania przeciw przemocy w rodzinie pod ogólnym
            hasłem "bo zupa była za słona"... Klechy darły mordy, że to "zamach na swietą
            jednośc rodziny". przeciez niewazne, że mąz leje żonę, wazne, że to mąż....

            • funstein Re: Szef klepie po pupie 18.11.08, 21:11
              straszne to zycie kobiet - tylko jacys faceci robia im dzieci a zarabiac nie chca ;)

              wspolczuje braku mozgu, a w zasadzie braku ojca,
              ktory by Cie nauczyl myslec logicznie.
            • corgan1 "jak się kobieta mści to widocznie ma powód" rulez 18.11.08, 21:43
              Teraz "bo zupa była za słona" jest już niesłuszna. Od pewnego czasu mamy prymat
              wyższości racji kobiet nad racjami mężczyzn jakbyś nie zauważyła.

              Dzięki temu np. w takim TVN Style kilka idiotek mogło zaprosić do studia
              porzucone laski aby opowiedziały jak się najlepiej zemścić na byłym facecie. Ot
              np. wsypując mu w bieliznę watę szklaną albo niszcząc wszystkie ubrania, buty,
              płyty z muzyką i filmami.

              Ale przecież nic złego się nie stało, bo jak napisała o tym programie
              internautka "jak kobieta się mści to widocznie ma powód".

              Cóż, mamy XXI wiek i dziś feminizm jest źródłem psychicznego znęcania się kobiet
              nad mężczyznami. Nawet jeśli bezpośrednio go nie wspiera to na pewno nie potępia.
              • funstein Re: "jak się kobieta mści to widocznie ma powód" 18.11.08, 22:45
                nie jest problemem jak jedna czy druga kretynka probuje sie psychicznie znecac
                nad dojrzalym mezczyzna. Osmieszy sie tylko.

                Problemem jest, ze te kretynki rodza dzieci i znecaja sie nad tymi dzicmi, a
                konkretnie synami, bo taki bezbronny, maly mezczyzna nie potrafi sie obronic.

                To jest ogromny problem - bo ci pokaleczeni przez glupie matki
                chlopcy wyrosna jak nie popelnia samobojstwa to wyrosna na alkoholikow.
                Wszystko w imie tego, ze kobieta ma zawsze racje i musi zrealizowac jakos swoja
                nienawisc do mezczyzn.
                • montenegra Re: "jak się kobieta mści to widocznie ma powód" 18.11.08, 23:07
                  Ciebie Bóg opuścił ćwoku! Idź za zakręt i poszukaj zaginionego
                  rozumu błaźnie!
                  • iluminacja256 Re: "jak się kobieta mści to widocznie ma powód" 19.11.08, 13:06
                    Z nim się nie dyskutuje:))))

                    Ten facet ma takie problemy po swojej matce ( vel macicy jak to
                    nazywa0, ze i 50 lat psychoterapii nic nie pomoze - spi z freufem
                    pod poduchą, je z Freudem , kapie sie z Freudem, nawet sra z Freudem
                    i nic mu nei pomaga...Niestety, nawet wielki ojciec psychoanazliy,
                    zaprzysięgły mizogin, nie moze mu pomóc, i to dopiero jest jego
                    wielka tragedia i wielkie zwycięstwo macicy...
              • juriusz_huszkedres Re: "jak się kobieta mści to widocznie ma powód" 19.11.08, 12:48
                Prawda? Ktoś kiedyś niedawno powiedział, że żartowanie sobie kosztem kobiet to
                seksizm, a żartowanie kosztem mężczyzn to humor. To powiedzenie można odnieść do
                wielu sfer życia, w tym do takiego właśnie "prawa do zemsty". Facet, który
                wsypałby watę szklaną w bieliznę byłej, albo rozpieprzył jej ulubione rzeczy,
                byłby nazwany potworem, psycholem, furiatem. Tymczasem sytuacja odwrotna -
                przypomnijmy, mogąca się skończyć albo ciężkim nawet uszkodzeniem ciała, albo
                utratą majątku i związanych z nim wartości niematerialnych (przypadek muzyki i
                filmów) - jest w obecnym dyskursie przedstawiana jako "usprawiedliwiona".

                Jeszcze jedno - pomysł z wkładaniem komuś waty szklanej do gaci świadczy o braku
                wyobraźni i zwyrodnieniu myślenia. Taką osobę powinno się prosto ze studia
                odwieźć do Tworek na kilkumiesięczną przynajmniej obserwację.
                • iluminacja256 Re: "jak się kobieta mści to widocznie ma powód" 19.11.08, 13:17
                  A jak nazwiesz rozsyłanie przez byłego partnera czyichs nagich zdjec
                  w internecie? Męską solidarnoscia ?

                  Ludzie - coś się wam w głowei przewraca. To nie jest temat zle baby -
                  kontra krzywdzeni męzczyzni, ale temat o molestowaniu i mobbingu w
                  relacjach wladza - podwładny czyli w najperfidniejszych.

                  Pomysl, co będzie mogła zrobić twoja córka , kiedy zacznie do niej
                  smalic cholewki profesor i niedwuznacznei da jej do zrozumienie, ze
                  egzamin i owszem zda, ale...W polskich realiach to wląsciwie nie
                  moze zrobić nic - co najwyzej wylecieć ze studiów.
                  • juriusz_huszkedres Re: "jak się kobieta mści to widocznie ma powód" 19.11.08, 14:20
                    iluminacja256 napisał:

                    > A jak nazwiesz rozsyłanie przez byłego partnera czyichs nagich zdjec
                    > w internecie? Męską solidarnoscia ?

                    Debilizmem, który da się i należy ścigać prawnie, totalnym chamstwem i wielką
                    krzywdą wyrządzoną drugiej osobie. Karaną sądownie. Ktoś, kto coś takiego robi,
                    zasługuje na kilkumiesięczną wycieczkę krajoznawczą po zakładzie karnym, albo na
                    sowitą grzywnę przynajmniej.

                    Ale ktoś, kto naraża kogoś na fizyczne ciężkie uszkodzenie ciała, zasługuje na
                    jeszcze dłuższą wycieczkę i jeszcze dotkliwszą grzywnę. Takiej, co do tego
                    namawia, też ktoś powinien do rozumu przemówić. Tylko o to mi chodziło. Poza tym
                    - jakiekolwiek "zemsty na byłym/byłej" są dla mnie ogólnie dowodem niedorozwoju
                    emocjonalnego, kompleksów i głupoty.

                    > Ludzie - coś się wam w głowei przewraca. To nie jest temat zle baby -
                    > kontra krzywdzeni męzczyzni, ale temat o molestowaniu i mobbingu w
                    > relacjach wladza - podwładny czyli w najperfidniejszych.

                    To jest forum i dyskusja toczy się swoim torem. Dziwi Cię, że pod artykułem pani
                    prof. Środy toczy się dyskusja o dominującym w tej chwili feministycznym
                    dyskursie w mediach?

                    O molestowaniu i mobbingu też się tu wypowiadałem - jednoznacznie i w całości
                    POTĘPIAM takie zachowanie. Chamstwo, wulgarność i przemoc wobec podwładnych,
                    którzy często nie mogą się bronić - szczególnie wobec kobiet - uważam za
                    sk...syństwo pierwszej wody.

                    >
                    > Pomysl, co będzie mogła zrobić twoja córka , kiedy zacznie do niej
                    > smalic cholewki profesor i niedwuznacznei da jej do zrozumienie, ze
                    > egzamin i owszem zda, ale...W polskich realiach to wląsciwie nie
                    > moze zrobić nic - co najwyzej wylecieć ze studiów.

                    Będzie mogła powiadomić o tym mnie, media, koleżanki ze studiów, narobić szumu i
                    w ten sposób odstawić profesorka w niebyt. Wystarczy po pierwszej propozycji na
                    następne spotkanie zabrać dyktafon - tak postąpiła niedawno kobieta z Zielonej
                    Góry, molestowana przez instruktora jazdy. Wtedy prędzej ze studiów wyleci
                    profesorek (któremu przy sposobności obiłbym też mordę) niż ona.
                    • zdanka1 To nie jest takie proste... 19.11.08, 17:02

                      > Będzie mogła powiadomić o tym mnie, media, koleżanki ze studiów,
                      narobić szumu
                      > i
                      > w ten sposób odstawić ...

                      A ja myslę, z e jestes bardzo naiwny...Taka sytuacja i owszem,
                      mogłaby sie skończyć dobrze dla niej własnie w wymienionych Stanach
                      ( gdzie zreszta , jak kazda przesada, tak i ta, doprowadziła do
                      tego, że rozmawia sie przy otwartych drzwiach, albo przy swiadkach i
                      całokształt jest nienormalny ), czy w Niemczech mających nawet
                      specjalnego konsultanta do tych spraw . W Polsce jestem przekonana,
                      ze w 90% uniwersytetów - wrećz przeciwnie. Osoba, ktora wyszłaby z
                      tego wszystkiego z poharatanym zyciorysem byłaby własnie twoja
                      córka , bo srodowisko stanełoby murem , inne studentki równiez -
                      niestety , jesli istnieje w Polsce solidarnosc zawodowa, to bardzo
                      zle pojmowana.

                      Zreszta problemem nie jest wcale miejsce, różne rzeczy sie zdarzają
                      i rózni ludzie sie różnie zakochują , ale o manipulacje władzą i to
                      jest cholerny problem, bo mozna w zasadzie wszystko, nie ponoszac
                      zadnej odpowiedzialnosci - ofiara mobingu przechodiz identyczną
                      drogę jak ofiara gwałtu - na działanie zdecyduje się jedna na 1000,
                      bo cenę poniesie ona, nie kto inny.

                      Zresztą , jak powiedział kiedyś ktos mądry- łaczenie miłosci praca
                      to już problem, więc połaczenie mobinguseksualnego z praca to
                      prawdziwa katastrofa.
                      • juriusz_huszkedres Re: To nie jest takie proste... 20.11.08, 12:32
                        wyborcza.pl/1,76842,5958668,Molestowanie_seksualne_w_szkole_nauki_jazdy.html
                        W tym przypadku cała Polska się dowiedziała, a pana czeka postępowanie
                        prokuratorskie. A jeżeli chodzi o chorą solidarność zawodową, to właśnie takim
                        działaniem trzeba to zwalczać. Polecam obejrzeć film "North Country", gdzie
                        skala molestowania była jeszcze gorsza, bo przyzwolenie na to było praktycznie w
                        całym zakładzie pracy i w związkach zawodowych (a jeśli nie przyzwolenie, to
                        przynajmniej postawa pt. "umywamy ręce").

                        Jeżeli nie będzie ludzi odważnych, którzy tej ścianie milczenia się
                        przeciwstawią przy wzięciu pod uwagę możliwych konsekwencji tego czynu, to
                        możemy dalej narzekać na wadliwy system, na milczące przyzwolenie itd. Niestety
                        - woda może drążyć skałę, ale rozsadzić może ją tylko dynamit.
          • e.day Re: Szef klepie po pupie 19.11.08, 08:45
            Powiedzmy to tak: jeśli sobie się wzajemnie podobamy... to czemu nie?
            Oczywiście, jeśli by to "podobanie się" przekroczyło granice lekkiego flirtu, to
            trzeba by było rozwiązać inne problemy, wychodzące poza wątek.
            Natomiast nie wyobrażam sobie akceptowania poklepywania choćby od Apolla
            Belwederskiego, jeśli w tym poklepywaniu kryje się brak szacunku i
            charakterystyczne dla wielu facetów chore poczucie pogardy względem kobiet.
            Nawet jeśli taki facet cholernie by mi się podobał, nie zaakceptowałabym z jego
            strony gestów wywodzących się z braku szacunku.
            PS. mam nadzieję, Total_immersion, że mimo wszystko nie miałeś koszmarów...
            chciałam tylko przejaskrawić, o co w tym molestowaniu chodzi... a że faceci są
            wrażliwi na walory estetyczne babek, spróbowałam pokazać na tym przykładzie, o
            co mi chodzi :-)
            • juriusz_huszkedres Re: Szef klepie po pupie 19.11.08, 12:55
              e.day napisała:

              > Powiedzmy to tak: jeśli sobie się wzajemnie podobamy... to czemu nie?

              Pod warunkiem, że obie osoby o tym WIEDZĄ i na to się ZGADZAJĄ.

              > Natomiast nie wyobrażam sobie akceptowania poklepywania choćby od Apolla
              > Belwederskiego, jeśli w tym poklepywaniu kryje się brak szacunku i
              > charakterystyczne dla wielu facetów chore poczucie pogardy względem kobiet.
              > Nawet jeśli taki facet cholernie by mi się podobał, nie zaakceptowałabym z jego
              > strony gestów wywodzących się z braku szacunku.

              Hmm... O braku szacunku taki gest może świadczyć, ale na pewno nie z niego się
              wywodzić. Poza tym jeżeli mówimy o "charakterystycznym poczuciu pogardy", to
              równie wiele kobiet ma je wobec mężczyzn, tylko inaczej to wyrażają - nie klepią
              nikogo, tylko po prostu otwarcie okazują tę pogardę.

              Poza tymi dwoma aspektami podpisuję się pod Twoim poglądem w całej rozciągłości.
    • rekin2008 Na razie trzeba się zajć PIP - nie molestowaniem.. 18.11.08, 23:04
      W osłupienie mnie wprawia fakt, że choć prawie każdy pracodawca
      opowie o łapówkach płaconych inspektorom, CBA jakoś nie interesuje
      się PIP. Tymczasem ich ignorancja w sprawach "molestualnych"
      to jeszcze jeden dowód, że instytucja jest zajęta kompletnie czymś
      innym niż ich misja i przepisy prawa....
    • zofia.n Re: Szef klepie po pupie 18.11.08, 23:46
      maruda.r napisał:

      >
      > "Mężczyźni się nim szczycą, kobiety pokornie znoszą, póki nie
      dojdzie do
      > tragedii, czyli gwałtu."
      >
      > ***********************************
      >
      > To konsekwencje indywidualne. Mogą się też pojawić zbiorowe - w
      postaci
      > restrykcyjnego prawa, które pozwoli skutecznie skarżyć nawet za
      niewinny
      > komplement czy spojrzenie. Wtedy druga strona, a więc obecnie
      poszkodowane,
      > mogą go nadużywać. Chcemy tego?
      >

      CHCEMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      zresztą - jakie indywidualne? czy ty wiesz ile kobiet to dotyka? to
      nie jest żaden kurcze margines!
      • juriusz_huszkedres Chcecie??? A my nie! 19.11.08, 12:42
        A my nie chcemy. Może tak być? Ja chciałbym ostrzejszego podejścia do
        molestowania seksualnego, ale bez amerykańskiego przegięcia. Jak Ci się nie
        podoba, że ktoś na ciebie przez moment spojrzy, to nie wychodź z domu.
        • iluminacja256 Re: Chcecie??? A my nie! 19.11.08, 13:29
          Nie widze powodu dlaczego meilibysmy brać przykład wlasnie ze
          Stanów. Najwieksze zapatrzenie w amerykańską pruderię - bo de facto
          to własnie z niej, a nie z demokracji i feminizmu wywodzi się to
          przewrazliwienie wobec seksualnosci, prezentują polscy PRAWICOWCY,
          na pewno nie feministki.
          Feminizmowi o wiele blizsze są normy skandynawskie, które lezą
          bardzo daleko od Stanów.

          Stany w ogóle nie sa dobrym przykładem czegokolwiek, moze oprócz
          zarabiania kasy . Niemniej jednak jakeiś normy , prawnie egzekwowalne
          (!) musza być, bo wypada pamietac, ze jestesmy krajem, który całkiem
          neidawno sadzał kasjerki w marketach w pampersach i nikt nie uznawał
          tego za łamanie praw pracy...
          • juriusz_huszkedres Re: Chcecie??? A my nie! 19.11.08, 14:36
            iluminacja256 napisał:

            > Nie widze powodu dlaczego meilibysmy brać przykład wlasnie ze
            > Stanów. Najwieksze zapatrzenie w amerykańską pruderię - bo de facto
            > to własnie z niej, a nie z demokracji i feminizmu wywodzi się to
            > przewrazliwienie wobec seksualnosci, prezentują polscy PRAWICOWCY,
            > na pewno nie feministki.
            > Feminizmowi o wiele blizsze są normy skandynawskie, które lezą
            > bardzo daleko od Stanów.

            Zgadzam się w całej rozciągłości. Tylko u np. Szwedów widać pewną
            niekonsekwencję - równouprawnienie tak, ale np. w "społeczeństwach etnicznych"
            (gł. chodzi o emigrantów z krajów islamskich) te przepisy mają już mniejszą siłę
            przebicia, bo Szwedzi nie potrafią się zdecydować, czy bardziej szanować
            kobiety, czy "prawo do odrębności etnicznej". Stany to w ogóle pokręcony kraj,
            gdzie ludzie pozywają się do sądu o byle co, byle trochę kasy na tym zyskać.

            > Stany w ogóle nie sa dobrym przykładem czegokolwiek, moze oprócz
            > zarabiania kasy . Niemniej jednak jakeiś normy , prawnie egzekwowalne
            > (!) musza być, bo wypada pamietac, ze jestesmy krajem, który całkiem
            > neidawno sadzał kasjerki w marketach w pampersach i nikt nie uznawał
            > tego za łamanie praw pracy...

            I to była chora sytuacja. Tak samo chorą sytuacją jest mobbing. I tak jak ktoś
            powyżej napisał - prawo w tej kwestii mamy dobre, ale sytuacja w większości
            miejsc pracy jest... no właśnie, pozostawiająca wiele do życzenia.
      • maruda.r Re: Szef klepie po pupie 19.11.08, 14:39
        zofia.n napisała:

        > CHCEMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        > zresztą - jakie indywidualne? czy ty wiesz ile kobiet to dotyka? to
        > nie jest żaden kurcze margines!

        **************************************

        W ramach obowiązującej w Polsce Konstytucji nie da się ustalić formalnego
        przywileju płci odnośnie molestowania. Więc takie prawo będzie od niej
        abstrahować. Siłą rzeczy, mogę skarżyć kobietę nazywającą mnie "ciachem" czy
        taksującą spojrzeniem.

        Staniemy się posiadaczami bardziej restrykcyjnego i absurdalnego prawa, które de
        facto nic nie zmieni.

        • eva15 Nierozróżnianie między flirtem a molestowaniem 19.11.08, 15:48
          Niestety to prawo przywędrowało via E.Zach. z USA, gdzie dawno już
          przestano rozróżniać między flirtem a molestowaniem, oraz zdrowym
          rozsądkiem a chorobliwą purytańską nadgorliwością. W USA nawet
          powłóczyste spojrzenie bywa zaskarżane, w Niemczech już nie, ale
          granice i tak są dużo węższe niż w PL.

          Problem z tym omawianym prawem i jego stosowaniem tkwi dokładnie
          właśnie w tym, że i Zachód i Polska nie rozróżniają między flirtem a
          molestowaniem, tyle, że każde w inną stronę.

          Dla Zachodu (USA zwłaszcza) prawie każdy flirt to już molestowanie,
          a dla polskich mężczyzn prawie każde molestowanie to jeszcze flirt.

          Tymczasem flirt to potrzebna i konieczna (nie tylko dla zachowania
          gatunku) gra niedomówień, półsłówek i gestów o subtelnym,
          wyrafinowanym ładunku erotycznym i wielkiej sile przyciągania;
          molestowanie zaś to gra bezpośrednia, ordynarna o wielkiej sile
          odpychania, to cudza brudna łapa na damskiej pupie (rzadko
          odwrotnie, ale też bywa).


          • zigzaur Re: Nierozróżnianie między flirtem a molestowani 20.11.08, 19:05
            W Niemczech już nie czy może w Niemczech JESZCZE nie?

            W języku polskim zbyt często używa się słowa "molestowanie". Amerykańska
            angielszczyzna rozróżnia zaś między "molestation" czyli "namolnością" a
            "harassment" czyli czymś w rodzaju "natarczywości". To są jakby dwa stopnie
            zachowań.
    • konradbp Mężczyźni w Polsce szczycą się molestowaniem se... 19.11.08, 00:52
      I dlugo beda sie szczycic z braku edukacji seksulanej w szkolach, zakodowanego
      seksizmu mezczyzn i pseudomoralnosci katolickiej.

      Mezczyzni z Polski w GB sa liderami statystyk policyjnych w kategorii: przemoc
      fizyczna wobec partnerek. Wiekszosc kobiet nawet sobie nie uswiadamia, ze ich
      faceta mozna za to prawnie ukarac.

      Polska to kraj pelny glupich ludzi.
      • iluminacja256 Re: Mężczyźni w Polsce szczycą się molestowaniem 19.11.08, 13:36
        Niestety, ale masz racje - sami policjanci w GB wyrazali zdziwienie,
        jak czesto muszą interweniować w ramach przemocy wobec kobiet na
        ulicach , nie tylko w domach...I to zazwyczaj landlordki zgłaszaly
        problemy, nie same kobiety. Inna sprawa, ze pojechaął tam cała
        Polska małomiasteczkowa, ale w sumie to naprawde jest przykre...
        • juriusz_huszkedres Re: Mężczyźni w Polsce szczycą się molestowaniem 19.11.08, 15:25
          No niestety - jak puścić buraka gdzieś w świat, to tylko wstydu narobi, potworna
          reklama dla Polski. Ale nie wiązałbym tego z małomiasteczkowością. Ludziom,
          którzy od dziecka mieszkają w wielkich miastach i nos wyściubiają poza nie
          rzadko, wydaje się, że w małych miasteczkach wszystko jest gorsze. Cóż - znam
          kilka małych miejscowości, których mieszkańcy mogliby wiele nauczyć mieszczuchów
          pod względem taktu, kultury i szarmancji. To już bardziej na wsi jest zdziczenie
          - miejscami zastraszające.
    • sselrats Szef klepie po pupie 19.11.08, 01:13
      Katolicka dzicz wschodnich kresow Europy Srodkowej.
    • szakal51 Nie raz i nie dwa słyszałem czy to w pracy czy na 19.11.08, 12:01
      studiach od całkiem sporej liczby znajomych że (cytuję) "jak kobieta
      nie ulegnie to ją zmuszę". Zauważyłem niebezpieczną tendencję do
      akceptacji stosowania przymusu.

      Przytoczę rozmowę w pracy: "daj mi nr swojej dziewczyny" -
      odparłem "mowy nie ma". Kolega na to: "A czemu nie?"
      Odpowiedź: "Pomijając to że jestem lojalny i tak byś nic u niej nie
      wskórał bo ona się nie puszcza". Komentarz wprawił mnie w istne
      osłupienie: "Myślisz że pytałbym o zgodę? Zmusiłbym ją".

      Myślę że tej dyskusji nie trzeba specjalnie komentować.
      • juriusz_huszkedres Re: Nie raz i nie dwa słyszałem czy to w pracy cz 19.11.08, 12:59
        I nie dałeś mu po mordzie?

        Poza tym, gdzie ty pracujesz, i gdzie studiujesz? Słyszałem wiele odzywek o
        mocno wulgarnym charakterze, ale takiej o zmuszaniu jeszcze nigdy.

        Nie trzeba specjalnie komentować, ale na usta cisną się dwa słowa:
        zezwierzęcenie i niesmak.
      • iluminacja256 Re: Nie raz i nie dwa słyszałem czy to w pracy cz 19.11.08, 13:41
        Generalnie , jestem pacyfistycznie nastawiona, ale skoro to twoja
        dziewczyna, to zapytam jak przedmówca - I ty mu nie dałes po
        mordzie? Nie wyobrazam sobie w ogóle jak mozna zareagowac
        normalnie szłysząc taki tekst - przeciez potraktował twoja kobiete
        jak formę ku......
        • szakal51 Re: Nie raz i nie dwa słyszałem czy to w pracy cz 20.11.08, 13:41
          To co zrobiłem pozwolę zachować sobie dla siebie gdyż nie nadaje sie
          na publikację w internecie;)

    • mfmarylka Maruda to ty go klepnij w twarz tak z piątki 19.11.08, 14:24
      Jak sprzedasz mu porządnego liścia w twarz i popiecze go przez pół
      dnia, to następnym razem głęboko się zastanowi co ma zrobić z
      rączką. Wyczuj czy nie jest jeszcze do tego wredny. Proponuję się
      zabezpieczyć przed konsekwencjami - pobicie, ewentualnie utrata
      pracy.
      • maruda.r Re: Maruda to ty go klepnij w twarz tak z piątki 19.11.08, 14:33
        mfmarylka napisała:

        > Jak sprzedasz mu porządnego liścia w twarz i popiecze go przez pół
        > dnia,

        ***********************************

        Faceci mnie nie podrywają, bo sam jest facetem.

    • a.mm Mężczyźni w Polsce szczycą się molestowaniem se... 19.11.08, 15:09
      Ani etyczne, ani wypoSrodkowane. Jedna kobieta w Polsce czuje zal, ze nikt
      jej nie chce. Zdobyla pozycje dzieki swiadczeniu uslug sexualnych teraz gromi
      na lewo i prawo. Wydaje wyroki zanim sad osadzi. Niewatpliwie studiowanie
      etyki nie pociaga zadnych konsekwencji dla studentki. Z mlekiem wyssany
      oportunizm bierze gore.
    • bawarska Mężczyźni w Polsce szczycą się molestowaniem se... 19.11.08, 15:20
      Albo są szowinistami. Ukończyłam filozofię na znanym uniwersytecie.
      Na wstępie panowie profesorowie poniformowali studentki, że kobiety
      do filozofii się nie nadają i że lepiej, aby poszukały sobie męża,
      bo przecież po to na studia poszły. Rozumiem, że profesor uzna mnie
      za mało inteligentną. Jest to możliwe. Ale po sprawdzeniu,
      zapoznaniu się z moimi możliwościami. A nie na wstępnie, ze względu
      na moją płeć.
      A pan doktor, którego poprosiłam o przeczytanie pracy magisterskiej
      i zastanowienie się, czy chce być moim promotorem na studiach
      doktoranckich, wykorzystał mój temat i napisał swoją książkę, bardzo
      podobną (choć nie był to plagiat) do mojej pracy. A potem odmówił.
      Zapewne ktoś napisze, że jestem feministka. A ja jestem tylko kurą
      domową, która doświadcza takiego traktowania całe życie.
      • juriusz_huszkedres Re: Mężczyźni w Polsce szczycą się molestowaniem 19.11.08, 15:31
        bawarska napisała:

        > Albo są szowinistami.

        Wszyscy. Bez wyjątku. Rozstrzelać ich.

        > Ukończyłam filozofię na znanym uniwersytecie.
        > Na wstępie panowie profesorowie poniformowali studentki, że kobiety
        > do filozofii się nie nadają i że lepiej, aby poszukały sobie męża,
        > bo przecież po to na studia poszły. Rozumiem, że profesor uzna mnie
        > za mało inteligentną. Jest to możliwe. Ale po sprawdzeniu,
        > zapoznaniu się z moimi możliwościami. A nie na wstępnie, ze względu
        > na moją płeć.
        > A pan doktor, którego poprosiłam o przeczytanie pracy magisterskiej
        > i zastanowienie się, czy chce być moim promotorem na studiach
        > doktoranckich, wykorzystał mój temat i napisał swoją książkę, bardzo
        > podobną (choć nie był to plagiat) do mojej pracy. A potem odmówił.
        > Zapewne ktoś napisze, że jestem feministka. A ja jestem tylko kurą
        > domową, która doświadcza takiego traktowania całe życie.

        Nie, o feminizm Cię nie posądzam. Po prostu miałaś pecha i natykałaś się w życiu
        na kretynów. Tak na marginesie: czy sądzisz, że druga sytuacja spotkała Cię
        dlatego, że jesteś kobietą? Przecież z magistrantem płci męskiej też tak mógł
        postąpić.
        • bawarska Re: Mężczyźni w Polsce szczycą się molestowaniem 19.11.08, 15:56
          Masz rację, druga sprawa nie ma nic z szowinizmem wspólnego.
          Być może nawet on nie zdawał sobie sprawy z tego, że podobny temat
          gdzieś już "widział". To nie było nic odkrywczego, dlatego nie mówię
          o plagiacie, tylko o wykorzystaniu tematu.
          B.
          • juriusz_huszkedres Re: Mężczyźni w Polsce szczycą się molestowaniem 19.11.08, 16:19
            Plagiat czy nie plagiat, sytuację należałoby gdzieś zgłosić, ale pewnie
            nieprzyjemności z tego powodu miałabyś Ty. I tu dyskusja zahacza o inny temat:
            bezkarności takich praktyk w przeżartym nepotyzmem i kurczowym trzymaniem się
            stołków środowisku akademickim. Po obronie magisterium proponowano mi
            publikację, może potem wynikłyby z tego studia doktoranckie, ale wolałem nie
            wchodzić w ten conieco stęchły światek. No, ale tutaj schodzimy mocno off topic...
    • mikewodzowski Jest przyczyn wiele. 19.11.08, 15:32
      Zacznijmy od kościoła. KRK popełnia grzech zaniechania bo widzi ale pobłaża.
      Czasami wręcz nakłania. Wystarczy spojrzeć na panów z LPR którzy traktują
      kobiety jak inkubatory. Oni są blisko związani z kościołem. Byłoby jednak błędem
      upatrywać tu wszelakiego zła.
      Po prostu musi się dokonać przemiana pokoleniowa, musimy uczy własne dzieci jak
      to ma wyglądać. Musimy dawać przykład samym sobą. Tym jak się odnosimy do siebie
      jako małżonkowie lub partnerzy.
      Widziałem kilka dziwnych postów wyżej. Nie można zwalić na kobietę wszystkiego.
      Jak jest piękna i się sexy ubierze to daje to prawo facetowi twierdzić ze ona go
      sprowokowała?
      To jest dopiero myślenie.
      Ja sadze ze często działa mechanizm zależności: w pracy, małżeństwie. Często
      faceci zniewalają swoje zony w domach po urodzeniu dziecka, bo one są od nich
      zależne. Nie daj boże jak jeszcze mamusia męża jest za nim, a tak się często
      zdarza. Co ma wtedy począć biedna kobieta, od tego krok do dzieci w beczkach.
      Niby co innego ale mechanizm ten sam. To się ze sobą zazębia, od małej zapałki
      duży pożar.
      Po prostu musimy nauczyć się szanować nawzajem, a mężczyźni musza się oduczyć
      tego ze mogą sobie robić z kobiet służące i nałożnice. Dopóki tego nie
      wyrugujemy ze świadomości będą się zdarzały takie wypadki.
      Ja nie będę narzekał na to ze nie ma czegoś w szkle sam uczę swoja córkę jak być
      powinno.
      To ze czegoś nie ma, nie znaczy ze nie istnieje.
    • silling madrale 19.11.08, 17:09
      Ciekawe jakby ci wszyscy madrale sie zachowali
      jakby to ich zona szef lapal za tylek?

      Czy tez by jej powiedzieli: "To ty tez go zlap"?

      Jest problem i trzeba na niego reagowac. Nie przeginac jak w USA, ale nie mozna
      udawac, ze go nie ma i calkiem ignorowac.
      Przede wszystkim ludzie musza poniosic konsekwencje swoich czynow.
      Najlepiej finansowe bo to najbardziej boli.
    • zdanka1 Re: Szef klepie po pupie 19.11.08, 17:14
      To chyba kwestia jednego pokolenia, a tym samym zmiany na rynku
      pracy. Teraz pisze się o molestowaniu, a czy ktoś zastanawiał się,
      co musiało się dziać w latach 90-tych, kiedy ludzie lawinowo tracili
      pracę i w pewnym momencie kobieta stawała sie jedynym zywicielem
      rodziny?
      Swego czasu głosno bylo o prostytucji na Ślasku - te kobiety miały
      mezów, którzy stracili pracę, dzieci - wiec swaidczyły usługi
      seksaulne za jedzenie dla domu czy oplacone komorne.
      Są na tym swiecie rzeczy, o których nie sniło się filozofom.

      Jakby na to nie patrzeć - im głosniej sie o tym mówi, tym lepiej ,
      bo jako naród mamy ogromne problemy z hipokryzją . I tutaj własnie
      upatrywałabym winy koscioła, który zrobił wszystko, aby w debacie
      publicznej przez 20 lat naprodukować ogromnej ilosci zakłamania .
      Tych wszystkich , ktorzy zaraz zaczna mi coś zarzucać odsyłam tylko
      i wyłacznie do postepowanai ksiedza w Olsztynie - który odprawiał
      msze za prezydenta, nie chcac słyszeć o mszy za drugą stronę . W tej
      walce kosciół zawsze stanie po stronie męzczyzny - bo z zalozenia
      jest instytucją antykobieca, chocby Maryję wieszał na kazdym
      ołtarzu . Matka - dziewica ...Dobre sobie...Nawet religie
      animistyczne , politeistyczne nie wymyslały takich nonsensów, aby
      rodziły dziewice...
    • art.usa Klepaniem kobiety, świadectwem jej Atraktywności 19.11.08, 17:21
      Jestem w internecie, nie w Kościele w spowiedniku, i tu w zasadzie
      mnie nikt i tak nie zna, to mogę się wypowiedziec otwarcie.
      Klepanie w biurze sekretarek, jako zart bylo normalne, tylko Szef
      niebrau przy tym udziału, bo byl w zasadzie tylko pól chłopa.
      Ze tu i tam nieoficjalnie, dochodziło do seksu jest oczywiste.
      Byl czas ze w mym gronie zawsze klepalem panie po tylku, niektóre
      faktycznie na to Czekały. Kiedyś i mnie to znudziło i tego więcej
      nie robie, ale na początku tu i tam slyszalem, Arek on już nie jest
      taki jak kiedyś hyba się starzeje. A w ciemnym, to ta i tamta ręka
      Pan londuje prawda tu i tam, czasem glebiej. To jest wlasnie to
      piękne w życiu.
      Co do Amerykanów, to jest głupi naród, ma cie przykład z ta Tarcza.
      • maura4 Re: Klepaniem kobiety, świadectwem jej Atraktywno 19.11.08, 18:53
        Te panie ,które w/g ciebie na to czekały , mówiły - klepnij mnie w
        pupę - czekam na to ? Czy ty tak sądziłeś ? Czy dzis ,kiedy jak
        sądzę ,możesz miec juz dorastajacego syna ,mówisz mu - nie bądź
        półchłopem ,klep baby po tyłkach ,pchaj ręce tu i ówdzie ,bo
        kobiety na to czekają ?
        • art.usa Re: Klepaniem kobiety, świadectwem jej Atraktywno 20.11.08, 05:58
          maura4 napisała:
          maurciu Kochanie, jeżeli któraś z Pan, przed tobą swa śliczna pupa
          wypina, i dokładnie wie ze za nia stoi ten zboczony Artur,
          wiesz mi to nie jest przypadek.
          A to powiedzenie chyba znasz, kto wypina tego wina.




          > Te panie ,które w/g ciebie na to czekały , mówiły - klepnij mnie w
          > pupę - czekam na to ? Czy ty tak sądziłeś ? Czy dzis ,kiedy jak
          > sądzę ,możesz miec juz dorastajacego syna ,mówisz mu - nie bądź
          > półchłopem ,klep baby po tyłkach ,pchaj ręce tu i ówdzie ,bo
          > kobiety na to czekają ?
      • maura4 Re: Klepaniem kobiety, świadectwem jej Atraktywno 19.11.08, 18:58
        Jeżeli jednak masz córkę ,to myslisz ,że ona marzy o tym ,aby jakis
        facet w pracy ,może szef starszy od ciebie ,wpychał jej rece pod
        majtki ,dotykał piersi ,klepał po tylku ? A może twoja żona tez
        tylko na to czeka ,po czym wraca do domu uatrakcyjniona .
    • marlon2006 Współczuje pani Środzie, że żyje w takim 19.11.08, 17:28
      zdegenerowanym środowisku. Ja w swoim otoczeniu nie spotkałem się aby zachowania
      nazywane zbiorczo molestowaniem było uznane za normalne
      • art.usa Re: Współczuje pani Środzie, że żyje w takim 20.11.08, 06:09
        marlon2006 napisał:

        No kurde, teraz bede tylko mezczyzn klepać, lepiej nie, mam co
        prawda 1.90m wzrostu, i jestem szeroki jak drzwi, ale z sinym okiem
        latac, to lekki problem. A tych klepac co na to czekają wcale nie
        chce.
        O kurde by się diabelstwa narobiło.




        > zdegenerowanym środowisku. Ja w swoim otoczeniu nie spotkałem się
        aby zachowani
        > a
        > nazywane zbiorczo molestowaniem było uznane za normalne
        • juriusz_huszkedres Re: Współczuje pani Środzie, że żyje w takim 20.11.08, 12:39
          Słuchaj chłopie, klep sobie kogo chcesz, byle w zaciszu (najlepiej domową) i za
          zgodą osoby klepanej. A nie w pracy. I nie pierdziel, że to jest normalne,
          usankcjonowane zwyczajem zachowanie. Normalne nie było nigdy, a sankcjonujące je
          zwyczaje zmieniły się.

          Choć w jednym muszę przyznać Ci rację - w morzu kobiet, które takie zachowanie
          słusznie uznają za karygodne molestowanie, da się znaleźć jednostki, które takie
          coś cieszy. Takie, jak twoje koleżanki, które specjalnie wypinały tyłek w stronę
          erotomana. Ludzie mają różne upodobania seksualne i zdarzają się też tacy,
          którzy przyjemność czerpią z tego, co inne uznałyby za rażący zamach na ich
          wolność osobistą. W końcu są także faceci, których podnieca ballbusting...
    • q-ku co pani Środa uważa za "mężczyzn"?? 09.02.09, 21:33
      Z kim ona się zadaje?

      Nie znam ani jednego takiego "mężczyzny" jak ona pisze

      choć widzę jakieś byty prehistoryczne snujące się po ulicach, pod
      sklepami spozywczymi na murku itp

      ale wypraszam sobie mieszanie nas z tym podgatunkiem

      musi się pani Środa po prostu zainteresowac prawdziwymi meżczyznami,
      tymi których pełno dookoła

      takimi którzy umieją się zachować, w pracy pracują a nie obściskują
      babki

      warto - polecam, zawsze to nowe doświadczenie;-)
    • agostura Re: Szef klepie po pupie 09.02.09, 22:36
      Pewnego razu, gdy robiłam zakupy w sklepie. starszy facet ok. 50tki
      zaczął mi pokazywać niedwuzanczne gesty. Bardzo się wkurzyłam i
      powiedziałam, żeby takie coś pokazywał swojej matce albo córce. O
      mało mnie nie uderzył. A ochroniarz skiwtował całą
      sytuację: "Smarkula, zasłużyła sobie". Chciałam złożyć skargę na
      niego do kierownika sklepu, ale moja matka nawrzeszczała na mnie, że
      robię awanturę, i że w takich sytuacjach nie zwracać uwagi. O dziwo,
      podobnie myślą moją znajome. Ja w tej kwestii zdania nie zmieniłam.
      Nie pozwolę, żeby jakiś cham w stosunku do mnie pozwalał sobie na
      takie rzeczy.
    • poet Mężczyźni w Polsce szczycą się molestowaniem se... 25.03.10, 08:56
      Meżczyźni zawsze uważali, że kobieta jest czymś a nie kimś,
      umacniało ich w tym nierówne dla płci prawo, lekceważące, chociażby,
      do dziś sam fakt pozostawania w domu, "przy garach". Mężczyźni
      nawet, jeśli uznają, że to praca, która nie daje satysfakcji, a
      pieniędzy - całkiem nie, podświadomie uznają ją za żadną, a w
      chwilach "szczerości" pytają, co ona - kobieta wnosi do wspólnej
      kasy. Przeważnie to kobieta jest tą, która poświęca się w
      wychowywaniu dzieci, bo to ona ma te gorsze perspektywy. W pracy,
      zwykle, ma etat o niższym statucie, to ona drży, czy aby szef nie
      kieruje się pięknem zewnętrznym, a nie umysłu. Czy słyszał kto o
      takim rozumowaniu szefa w stosunku do pracownika? Brzuchate stwory
      zajmują różne, poważne, z góry określone jako samcze, stanowiska. A
      kiedy jeszcze szef taki chce "jakąś ją" wykorzystać, niekoniecznie
      poprzez dotyk? Jeśli próbuje wykorzystywać ją do prac poniżających,
      niewpisanych w obowiązki albo lepiej, jej umiejętności pozazawodowe?
      Nikt o tym nie mówi, a kiedyś, kiedy dopiero co słowa "molestowanie,
      mobbing" u nas raczkowały, nieoficjalny wiceszef na uczelni grożąc
      mi pobiciem, kazał mi przetłumaczyć olbrzymi tekst za friko
      wykorzystując moją w tym umiejętność niewpisaną do obowiązków.
      Trzymał przy świadku łapę nade mną krzycząc: "jeśli nie..." To nie
      mobbing? Ów wiceszef stał się szefem na moim macierzyńskim, ale w
      pracy swojej "mnie nie widział" Zapowiedział, że się nie dogadamy.
      Nawet Sąd Pracy, kobieta - sędzia nie wpisała do akt
      mobbingu. Do tej pracy nie powróciłam. Facet dokładnie zapamiętał
      odmowę.Teraz on tam rządził. Taki pacan rządzi, pomimo wielu aktów
      mobbingu wobec innych, do dziś. Prawo dało mu pewność, że tak może,
      że to oczekiwany standard. Czy się zmienił? Śmiem wątpić. Jedno
      wiem: na barkach nieprzyjaciół można czasem zmienić swoje życie na
      całkiem dobre inne. Za to powinnam temu gburowi i szalbierzowi
      podziękować. I dziękuję!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka