Dodaj do ulubionych

Wojna gejów z Obamą

22.12.08, 10:05
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • redakcja_v [...] 22.12.08, 10:58
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • bibicz Re: pedalstwo to choroba 22.12.08, 12:26
        redakcja_v napisała:

        > każdy normalny facet wie co to pociąg do kobiety,
        > pedalstwo to zwykła choroba,
        > której mozna zapobiegac, mozna leczyc.
        >
        > Nie wolno tolerować trwałego pozostawania w stanie uleczalnej choroby!

        szkoda, ze twoja jest nieuleczalna

        a co do artykulu. kto to jest przywodca gejow w usa? i dlaczego wypowiedz
        jakiegos dzialacza ma oznaczac ze geje tak teraz mysla. to tak jakby stwierdzic,
        ze wypowiedz kazi szczuki albo kingi dunin wyznaczala kierunek myslenia kobiet w
        polsce. totalna bzdura. nawet w polsce tzw srodowisko gejowskie (chodzi o tzw
        dzialaczy) jest sklocone i podzielone a co dopiero w usa
      • plywajacy głupota tez 22.12.08, 13:23
        i zabiła więcej ludzi niż homoseksualizm, leczyć się radze
      • liliac Re: pedalstwo to choroba 22.12.08, 14:06
        A jak twoim zdaniem powinno się zapobiegać, kolego? Albo leczyć? Bo rozumiem, że
        jesteś lekarzem i zbasz się na tym, co mówisz?
    • ergo12 Wasze komentarze swiadcza o zapasci 22.12.08, 11:10
      cywilizacyjnej kraiku nad wisla!To z was Polacy smieje sie cala
      cywilizowana Europa a nie z Gejow,
      • sauelios Kiedy faceci przebierają się w różowe stroje 22.12.08, 21:23
        i paradują z gumowymi fiutami, już nie są śmieszni, tylko żałośni. Przekroczyli
        kategorię śmieszności i zasługują tylko na litość.
    • kph Wojna gejów z Obamą 22.12.08, 11:37
      Pan Marcin Bosacki powinien sobie coś wziąć na wstrzymanie. Najpierw polecam
      uporządkować własne życie emocjonalne a potem zabierać się do pisania, wpłynie
      pozytywnie na jakość przekazywanych informacji.
      • guglielmo Re: Wojna gejów z Obamą 22.12.08, 14:55
        kph napisał:

        > Pan Marcin Bosacki powinien sobie coś wziąć na wstrzymanie.
        Najpierw polecam
        > uporządkować własne życie emocjonalne a potem zabierać się do
        pisania, wpłynie
        > pozytywnie na jakość przekazywanych informacji.

        Własne życie Autora artykułu nie powinno być przedmiotem komentarzy.
        Argumenty 'ad personam' kompromitują tego, kto ich używa.
    • wirusx Re: Wojna gejów z Obamą 22.12.08, 11:48
      starzechowice1983 napisał:
      Lepiej
      > zapobiegać niz leczyc. Profilaktyka przede wszystkim
      -------------------------------------
      Mędrzec przemówił, na kolana, chamy! Masz rację, ale w twoim
      przypadku za późno, niestety... Musisz jednak pamiętać o codziennej
      dawce leków.

      • lewobrzezny Semantyczne nadużycie? 22.12.08, 12:02
        O co właściwie chodzi ? Z artykułu wynika, że ani Obama ani pastor
        nie odmawiają tym ludziom żadnych praw. A nazwa? Przecież już
        Szekspir pisał: 'A rose by any other name would smell as sweet'.
        Poprawność polityczna w USA przybiera chyba coraz bardziej
        karykaturalne rozmiary.
        • pe1 Re: Semantyczne nadużycie? 22.12.08, 13:52
          etam, od razu USA. Po prostu znalazło się paru krzykaczy, którzy zdrowo
          przesadzają i tyle. Nie ma to wiele wspólnego z PC
        • guglielmo Re: Semantyczne nadużycie? 22.12.08, 14:54
          lewobrzezny napisał:

          > O co właściwie chodzi ? Z artykułu wynika, że ani Obama ani pastor
          > nie odmawiają tym ludziom żadnych praw.

          Poza prawem do zawierania małżeństw. Nie oszukujmy się, przeciwnikom
          małżeństw jednopłciowych nie chodzi o nazwę. Związki cywilne, które
          proponują, nie są zawierane na tych samych zasadach co małżeństwa i
          właśnie o te różnice chodzi. Przedstawianie sporu jako semantycznego
          jest nadużyciem mającym przesłonić problem niepełnych praw.
    • xawler Wojna gejów z Obamą 22.12.08, 12:04
      Bardzo nieobiektywny i stronniczy artykul nadajacy sie conajwyzej do gazety o
      profilu konserwatywnym. Az dziw ze zostal opublikowany w GW.
      • nick3 Bo GW jest gazetą kryptokonserwatywną! 22.12.08, 14:18

        W cywilizowanym kraju takie stanowisko jakie prezentuje w swoim
        manifescie ideowym Adam Michnik nazywałoby się ultrakonserwatyzmem:


        Michnik: "Bez religii ani rusz"

        wyborcza.pl/1,90705,5108300.html


        Ale nie w Polsce. W Polsce GW uchodzi za szczyt liberalizmu, by nie
        rzec - za zin lewacki:)
        • darthmaciek czyli USA nie sa krajem cywilizowanym? 22.12.08, 15:46
          bo akurat z wszystkich wysoko rozwinietych krajow tam religijnosc
          miewa sie najlepiej... i nawet Twoj idol Obama jest czlowiekiem
          wierzacym i bynajmniej nie kryjacym sie ze swoja wiara...
          • nick3 Są krajem pół-cywilizowanym. 22.12.08, 16:33

            Kraj, w którym biznesmeni i politycy czytają codziennie Biblię i z
            poczuciem zupełnej normalności potrafią publicznie mówić o
            wydarzeniach politycznych jako o spełnianiu się proroctw Apokalipsy -
            nie jest krajem w pełni cywilizowanym.

            Owo konserwatywne zapóźnienie cywilizacyjne nie dotyczy wyłacznie
            sfery przekonań religijnych.

            Wiąże się z nim archaiczny model demokracji (która z tego powodu
            jest bardzo mało demokratyczna), powiększające się wykluczenie
            znacznej części społeczeństwa, oraz państwo, które pojmuje socjal w
            bardzo szczególny sposób: zabiera biednym, by dać bogatym (jest to
            regularna praktyka systemu podatkowego w USA na długo przed Planem
            Paulsona).


            Prawactwo republikańskie i bezkrytyczne chrześcijaństwo są w
            decydujacym stopniu odpowiedzialne za to.


            USA przegrały wyścig cywilizacyjny z Europą.


            (Obama jest właściwie "syndykiem masy upadłościowej USA".)
            • darthmaciek USA przegrały wyścig cywilizacyjny z Europą?!? 22.12.08, 16:58
              bardzo smiale stwierdzenie...

              Czy widzisz jakikolwiek kraj europejski, gdzie na czele panstwa
              moglby stanac, moca decyzji wiekszosci wyborcow, syn czarnoskorego
              imigranta noszacy dwa "egzotyczne" imiona?

              Czy widzisz jakikolwiek kraj europejski zdolny przyjmowac nowych
              imigrantow z wszystkich zakatkow swiata w takiej ilosci i w takim
              tempie jak USA? Jak sadzisz, co by sie wydarzylo we Francji,
              Holandii, Danii lub Austrii, gdyby zaczeli tam naplywac imigranci na
              taka skale jak do USA?

              Czy widzisz jakikolwiek kraj europejski zdolny rywalizowac z USA w
              dziedzinie odkryc naukowych i postepu technicznego? Czy nie
              zastanawia Cie fakt, ze nawet 27 krajow UE razem nie jest w stanie
              tego zrobic?

              Czy nie zastanawia Cie fakt, ze w USA panuje wolnosc slowa, o jakiej
              w wiekszosci krajow europejskich mozna tylko snic? W USA mozesz
              mowic i pisac WSZYSTKO co chcesz, nie przejmujac sie tym, czy nie
              podpada to pod jakies prawo "specjalne"?

              Czy nie daje Ci do myslenia, ze od 1945 roku do dzis Europa jest de
              facto amerykanskim protektoratem gdyz nie jest w stanie nawet sama
              zagwarantowac swojego bezpieczenstwa?

              Czy nie jest zastanawiajace, ze to Amerykanie staneli jako pierwsi
              na innym ciele niebieskim, ze to ich sondy zbadaly caly uklad
              sloneczny (bez Plutona - ale za pare lat i to sie zmieni), ze to ich
              pojazd kosmiczny jako pierwszy za pare lat opusci Uklad Sloneczny,
              ze to ich teleskopy odkryly pierwsze planety poza naszym ukladem i
              zajrzaly w najdalsze zakamarki naszej Galaktyki? Ze to im
              zawdzieczasz komputery i internet, narzedzia ktore tak ogromnie
              przyspieszyly postep ludzkosci jak nic innego od czasow Gutenberga?

              Czy nie zastanawia Cie fakt, ze od ponad 50 lat to z Ameryki do
              Europy przybywaja nowe nurty w kulturze i sztuce - a nie
              odwrotnie...?

              W istocie jest dokladnie odwrotnie - Europa przegrala wyscig
              cywilizacyjny z USA... i od wielu lat jest glownie ich nasladowca...
              A stalo sie tak dlatego, ze Europejczycy odwrocili sie od swoich
              korzeni, ktore tkwia w znacznej czesci w Biblii... zas Amerykanie
              przy nich pozostali...

              I tyle.


              • nick3 Przegrały. 22.12.08, 17:29

                "A ja na to, że my w niebo ślem rakiety,
                Bez wysiłku wielkich rzek zmieniamy bieg,
                Żal mi ciebie, lecz niestety, również trudny kunszt baletu
                W najwyższym stopniu posiedliśmy na planecie tej!"


                :)



                A tak poważniej:

                Zapaść Europy związana ze zbiorowym samobójstwem cywilizacyjnym,
                jakim była II wojna światowa, nie trwa wiecznie.

                I w wyścigu cywilizacji na dłuższą metę zwycięstwo cywilizacji
                bardziej otwartej i twórczej jest nieuniknione.

                Weszliśmy w okres, w którym fory, jakie miały USA z tego powodu, że
                u nich nie było dwóch katastrofalnych wojen, kończą się.


                I zaczynają wychodzić na jaw skutki głębszych cech obu cywilizacji.


                (PS. Większość twoich "dowodów wyższości USA" przypomina
                nieprzemakalną propagandę sukcesu cechującą ustroje o mentalności
                zamkniętej;)

                Mówisz albo o rzeczach minionych, albo fikcyjnych, albo
                wykoślawionych.


                No, ale system wartości ideologicznych ma już to do siebie, że nie
                może na chłodno dostrzec swojej porażki.


                "Z Partią na dno!":)


                Pozdrawiam janczarów Imperium.
                "The United States is Good." (George Bush)
                • darthmaciek zaciekawiles mnie jak zwykle 22.12.08, 17:43
                  ale jak zwykle nie chcesz powiedziec nic konkretnego, tak jak w
                  poprzednich naszych dyskusjach (wciaz mi wisisz odpowiedz m.in. na
                  pytanie dlaczegoz to zmainy demograficzne w USA sprawiaja, ze powrot
                  republikanow do wladzy w USA jest niemozliwy, a takze na pytanie o
                  elementy programu Obamy, ktore wg ciebie wskazuja na to, iz zamierza
                  on wprowadzic "socjalizm" do USA).

                  Powiedz mi wiec prosze, CO KONKRETNIE przemawia za tym, ze Europa
                  wygrala wyscig cywilizacyjny z USA? W czym KONKRETNIE Europa stoi
                  wyzej cywilizacyjnie niz USA? W jakiej dziedzinie Europa jest
                  bardziej zaawansowana niz USA? A jak juz to wszystko mi bezlitosnie
                  wypunktujesz to oczywiscie rozumiem, ze wytlumaczysz mi dlaczego
                  Amerykanie nie emigruja z USA do Europy, natomiast Europejczycy do
                  USA i owszem, bardzo chetnie (i to nie tylko Europejczycy z krajow
                  post komunistycznych)...
                  • krzynio_s Re: zaciekawiles mnie jak zwykle 22.12.08, 18:55
                    do: darthmaciek
                    założę sie ze nigdy nie byłeś w USA. inaczej nie pisałbyś takich bzdur. porównaj
                    stan infrastruktury USA z europejska (podkreślam: europejska nie polska).
                    porównaj stan wykształcenia albo lepiej ogólnej wiedzy przeciętnego Amerykanina
                    z przeciętnym europejczykiem (podkreślam: europejczykiem nie Polakiem). Porównaj
                    niezależność mediów USA i europejskich (podkreślam: europejskich nie polskich).
                    Jeśli potrafisz to obiektywnie zrobić to sam zliżesz te bzdety które do tej pory
                    napisałeś. A co do artykułu: Jeden z niewielu w GW bez podtekstu promującego
                    homoseksualizm.
                    • sauelios Co za brednie. 22.12.08, 21:31
                      Porównaj sobie poziom intelektualnych zasobów gospodarki, przewagę
                      technologiczną i surowcową, poziom uczelni amerykańskich i europejskich, a okaże
                      się, kto wciąż przeważa.
                      • nick3 Nie takie brednie;) 22.12.08, 23:42

                        No, porównuję.

                        Już na początku mijającego roku wojsko USA zdecydowało się kupować
                        samoloty u europejskiego Airbusa zamiast u amerykańskiego Boeinga,
                        ponieważ Boeing nie jest już w stanie nadążyć z jakością.


                        Europa wygrała na tym kontrakcie gigantyczne sumy pieniędzy.

                        Wszyscy kandydaci na prezydenta (nie mowiąc o samym Bushu) apelowali
                        do generałów, by z pobudek patriotycznych zawarli kontrakt z
                        Boeingiem.

                        Ale generałowie odparli, że nie gwarantowałoby to bezpieczeństwa
                        kraju.


                        Konkret.

                        Obronność jest bardzo konkretnym sprawdzianem efektywności
                        technologicznej.
                        • darthmaciek to dobry przyklad nicku - i sa tez inne 23.12.08, 10:39
                          bardzo radujace me serce, gdyz chociaz bardzo pokochalem USA w
                          czasie czterech lat jakie tam spedzilem, jestem jednak obywatelem
                          panstwa europejskiego i Europa jest moja ojczyzna, a nie Kraj Za
                          Oceanem. Ogromnie mnie cieszy, ze najwspanialsza maszyna zbudowana
                          przez ludzkosc, ktora byc moze pozwoli nam wreszcie okielznac
                          energie termojadrowa dla celow cywilnych, znajduje sie na pograniczu
                          Francji i Szwajcarii... jestem bardzo dumny z faktu, ze francuskie
                          firmy Areva i EDF sa swiatowymi liderami w dziedzinie produkcji
                          energii jadrowej i ze najwiekszy samolot pasazerski na swiecie jest
                          dzielem Europejczykow... wielka satydfakcje sprawia mi fakt, ze
                          najdluzszy most na swiecie (40-kilometrowy, miedzy Katarem i
                          Bahrajnem) jest budowany przez konsorcjum francusko-niemieckie...
                          nie mowiac juz o fakcie, ze najwiekszy wyczyn inzynieryjny w
                          dziejach ludzkosci, tunel pod kanalem La Manche, tez jest dzielem
                          Europejczykow... Mozna tu jeszcze dorzucic rakiete Ariane 5, ktora
                          jest najwazniejszym nosnikiem ladunkow orbitalnych (satelity +
                          czesci stacji kosmicznej) i po wycofaniu wahadlowcow nawet
                          Amerykanie (przez pare lat) beda od niej uzaleznieni (do czasu
                          wprowadzenia nastepcy wahadlowcow w 2015 roku).

                          ALE - jako znawca Mrocznej Strony Mocy przypomne Ci, ze diabel tkwi
                          w szczegolach - UE ma wiekszy PNB niz USA - nie jest wiec niczym
                          dziwnym, ze w niektorych dziedzinach Europejczycy daja sobie rade
                          lepiej niz Amerykanie i nie jest takze niczym dziwnym, ze udaje im
                          sie zdobyc czesci rynku w USA. To co jest NAPRAWDE dziwne, to fakt,
                          ze partner majacy MNIEJSZY PNB wciaz zajmuje tak dominujaca pozycje
                          w WIEKSZOSCI sektorow gospodarki swiatowej - i tutaj klania sie
                          wyzszosc amerykanskiego modelu socjoekonomicznego nad europejskim.

                          Gwoli scislosci - przetarg na samoloty do powietrznego tankowania
                          (airborne refuelling) wygrany przez Airbusa zostal uniewazniony... i
                          jest prowadzony od nowa. Co do szans wyposazenia amerykanskich sil
                          zbrojnych w europejskie samoloty bojowe, to so one zerowe - w tej
                          dziedzinie USA maja nawet w tej chwili miazdzaca przewage nad reszta
                          swiata, ktora jeszcze sie powiekszy w 2011 roku, gdy do sluzby wejda
                          pierwsze wielozadaniowe (multirole aircraft) F-35 Lightning II...

                          Wszelako cywilizacja to nie tylko gospodarka, nauka, technologia i
                          potega wojskowa (w ktorych to dziedzinach USA maja wciaz pozycje
                          dominujaca). To takze trudniejsze do zmierzenia poziom i jakosc
                          zycia ludzi, rozumiane nie tylko materialnie. Po przyjrzeniu sie
                          zyciu w USA i na zachodzie Europy, moj werdykt jest dosc
                          jednoznaczny - Europa jest bardzo milym i dobrym miejscem do zycia,
                          ale USA sa miejscem co najmniej tak samo dobrym (nawet jesli innym
                          niz Europa).

                          I co wazniejsze, niestety, po stokroc niestety, dynamiczne i spojne
                          wewnetrznie USA maja lepsze perspektywy i na rozwoj ekonomiczny i na
                          stabilnosc niz Europa, ktora nawet w dobrych czasach rozwija sie
                          wolniej, zas w ciezszych czasach ma szerokie sfery niestabilnosci i
                          potencjalnych gwaltownych konfliktow. Wystarczy pomyslec o tym jak
                          PRAWDZIWY kryzys gospodarczy odbilby sie na przedmiesciach
                          francuskich, brytyjskich, niemieckich lub holenderskich miast, gdzie
                          nawet w czasach wzglednej prosperity tla sie zarzewia zamieszek i
                          niepokojow... Jak zareagowalyby na to tysiace ultralewicowych
                          ekstremistow, ktorzy nigdy nie pogodzili sie z kleska ideologiczna
                          ich ruchow w latach 70-tych i 80-tych i ktorzy ponownie wypelzaja ze
                          swoich kryjowek, zeby siac zamet (jak widac to na przykladzie
                          zamieszek w Grecji i udaremnionych sabotazy linii kolejowych we
                          Francji)...

                          Dyskusja ta jest oczywiscie otwarta, gdyz zarowno USA jak i Europa
                          moga sie zmienic i sytuacja moze sie odwrocic. Ja osobiscie nie
                          mialbym nic przeciwko temu gdyby Europa dorownala lub nawet
                          przegonila USA - na razie jednak "point des reveries" - to USA sa
                          liderem swiata, a Europa za nimi goni. Nawet jesli odnosi czasem
                          wspaniale i spektakularne sukcecy (oby ich wiecej).

                          Pozdrowienia

            • szadrach7 Były dwa kraje w Europie,w których przestano 22.12.08, 20:03
              czytać Biblię w XX wieku:Niemcy I ZSRR.Dwa największe zła XX wieku na
              świecie.Ameryka uratowała Zachodnią Europę zrąk nazistów i prawdopodobnie
              komunistów(ZSRR prawdopodobnie pokonałoby Niemcy bez drugiego frontu) i pokonała
              komunizm.Bez niej Europa stoczyła by się w otchłań.
              Jeśli chodzi o działkę na której się znam-medycyna to w większości
              najważniejszych odkryć w tej dziedzinie jest made in USA.Kiedyś było w Europie.
              Biblii na pewno nie czytają oficjele na Kubie i Korei Północnej.
              Pozdrawiam
        • sauelios "Gazownia" kryptokonserwatywna? 22.12.08, 21:16
          Koń by się uśmiał.
          • nick3 "Gazownia" kryptokonserwatywna. 22.12.08, 23:28

            Masz na myśli Giertycha juniora?:)
        • opornik4 Re: Bo GW jest gazetą kryptokonserwatywną! 23.12.08, 06:57
          nick3 napisał:

          >
          > W cywilizowanym kraju takie stanowisko jakie prezentuje w swoim
          > manifescie ideowym Adam Michnik nazywałoby się ultrakonserwatyzmem:
          >
          >
          > Michnik: "Bez religii ani rusz"
          >
          > wyborcza.pl/1,90705,5108300.html

          Ktory "cywilizowany kraj" masz na mysli - Chiny, czy Koree Polnocna?
    • guantanamero homofobiczny artykul GW, nie pierwszy zreszta 22.12.08, 12:11
      pan Bosacki moze sie naigrywac z gejow, rowna tym samym do poziomu
      wiekszosci gosci na tym forum - ciemnego polactwa
      • gejowy.kaczucha Re: "homofobiczny artykul" 22.12.08, 13:47
        ROTFL
      • prochmarny Re: homofobiczny artykul GW, nie pierwszy zreszta 22.12.08, 13:49
        mój przyjaciel gej wyjaśnił mi że ten artykuł go nie obraża i jest
        neutralny, poradził Ci byś znalazł partnera w miarę szybko, zła
        energia ustąpi, :)
        geje jak każda większa grupa mają różne poglądy,
        taki mój wniosek..... to chyba dobrze
        • guglielmo Re: homofobiczny artykul GW, nie pierwszy zreszta 22.12.08, 14:58
          prochmarny napisał:

          > mój przyjaciel gej wyjaśnił mi że ten artykuł go nie obraża i jest
          > neutralny

          Ja ten artykuł odbieram jako z lekka niezręczny. Kilka z użytych
          środków stylistycznych może być odebranych niewłaściwie, choć sądzę,
          że zamiar Autora był OK.
      • sauelios Guantanamero, nie ma to jak jęk 22.12.08, 19:41
        ciemnego pedała z powodu klęski pedalskich zamierzeń wywracających podstawy
        społeczeństwa.
    • darthmaciek coraz bardziej mi sie ten Obama podoba 22.12.08, 12:53
      wiekszosc Amerykanow jest za tolerancja wobec homoseksualistow, ale
      jest takze przeciwna malzenstwom homoseksualnym - i dla mnie jest
      pozycja jak najbardziej poprawna. To co dwoje (lub wiecej) doroslych
      ludzi dobrowolnie robi w zaciszu domowym, jest ich sprawa - ale
      malzenstwo jest i winno na zawsze pozostac zwiazkiem JEDNEGO
      MEZCZYZNY i JEDNEJ KOBIETY. Zgodnie z prawem naturalnym, boskim i
      ludzkim. Amen.
      • nick3 Mnie też, choć z innych powodów niż prawicy:) 22.12.08, 14:11

        Barack Obama: "USA nie są już więcej narodem chrześcijańskim"
        (wideo):


        www.youtube.com/watch?v=uODKQD_ixzI&feature=related

        "Prawa naturalne boskie i ludzkie" nie są według tego przemówienia
        Obamy żadnym argumentem w demokracji.

        Swoja drogą świetna mowa. Zachłysnąłem się herbatą z radości
        słuchając o potrzebie pozbawienia Abrahama praw rodzicielskich!:)
        • darthmaciek skoro USA nie sa juz narodem chrzescijanskim 22.12.08, 15:08
          to wybor duchownego na ceremonie zaprzysiezenia jest zaiste trudny
          do wytlumaczenia.... "Obama poprosił o to Ricka Warrena, jednego z
          najbardziej znanych w USA kaznodziejów protestanckich, pastora ponad
          20-tysięcznej kongregacji na południu Kalifornii."

          Skadinad od pierwszych minut swojego istnienia USA nie byly krajem w
          100% chrzescijanskim, gdyz wsrod jego mieszkancow, a takze w
          szeregach jego armii w czasie wojny o niepodleglosc byli takze
          Zydzi, poganie (Indianie, chociaz czesc juz byla w tym czasie
          nawrocona, a takze ci sposrod wolnych Murzynow, ktorzy wyznawali
          kulty tradycyjne), muzulmanie (wsrod wolnych Murzynow), deisci
          (ludzie kultury chrzescijanskiej ale odrzucajacy boskosc Chrystusa)
          i czlonkowie rozmaitych, czasem bardzo dziwacznych sekt, czasem
          pseudochrzescijanskich, czasem nie majacych z chrzescijanstwem nic
          wspolnego. Konstytucja USA w 1787 roku zagwarantowala wolnosc
          wyznania WSZYSTKIM religiom, nie tylko chrzescijanskim, zas pierwsze
          prawo przyznajace specjalna legalna obrone amerykanskim muzulmanom i
          wprowadzajace specjalnie zaostrzone kary za przestepstwa spowodowane
          wrogoscia do islamu pochodzi z 1790 roku, gdy do Poludniowej
          Karoliny przybyli pierwsi imigranci z Maroka... Potem okolo roku
          1820 pojawily sie wspolnoty buddyjskie i taoistyczne, wraz z
          przybyciem pierwszych imigrantow z Chin - ich wielki wzrost liczebny
          nastapil po 1849 roku. Potem pojawili sie mormoni, zas w koncu XIX
          wieku przybyli pierwsi Sikhowie, wyznawcy hinduizmu i zoroastrianie.

          W gruncie rzeczy wiec multikulturalizm amerykanski nie jest niczym
          nowym i na poczatku XX wieku mozna bylo znalezc w USA prawie
          wszystkie religie, ktore sa tam obecne dzis (poza pozniej powstalymi
          sektami). Faktem jest natomiast, ze obecnie, w Roku Panskim 2008,
          proporca nie-chrzescijan w USA jest wyzsza niz kiedykolwiek, gdyz
          siega 6% - jesli dodac okolo 15% ateistow, agnostykow i innych ludzi
          nie podajacych zadnego wyznania sprawia, ze "zaledwie" 79% obywateli
          USA deklaruje iz wyznaje chrzescijanstwo...

          Pozdrowienia.
    • blagam_nie_podwazajcie_sojuszy Możliwości Gejów/Choroba Bosackiego 22.12.08, 12:53
      Pomijając niekończącą się dyskusję czy homoseksualizm jest ok czy
      wręcz przeciwnie - ciężką chorobą, wypada zauważyć, że analiza
      możliwości ruchu gejowskiego, jaką zabłysnął Bosacki pod koniec
      swojego artykuliku przypomina najświetniejsze dokonania
      intlektualene Jarosława K. (z czasów schyłkowego PC lub rozkwitu
      koalicji LPR - PiS - Samoobrona)

      Tak naprade geje mogą wiele, nie teraz rzecz jasna, ale za dwa trzy
      lata. Przede wszstkim tego co juz maja nikt im w stanach nie
      odbierze, dlatego moga spokojnie nie pojsc do urn, podczas
      przyszlych wyborow... moga nie dać demokratom swoich pieniedzy na
      kampanie. To duży, dobrze zorganizowany elektorat, mocny szczegolnie
      tam gdzie partia Obamy swoją bazę. Prawda że mniej liczny niż
      ewangelikanie, ale też z drugiej strony patrząc demokraci nie stoją
      przed wyborem: albo geje albo ewangelikalni.
      Większość "nowonarodzonych" i tak bez wzgledu na wszystko zagłosuje
      na republikanów lub mocno do nich zrażona nie zagłosuje wcale...

      Zresztą analogocznie jak wygląda relacja gejów i demokratów. Dla
      republikanów zrażenie do siebie ewangelikalnych to pewna katastrofa,
      dla demokratów zrazenie gejów przynosi bardzo podobny skutek.

      Rozumiem, że trzeba jakoś wyładować frustrację po sromotnej klęsce
      swojego faworyta McCain'a ale czemu to robić w tak głupi sposób?

      Jeszcze jedno. Wszyscy chrześcijanie są "ewangeliczni", gdyż z
      Ewangelii czerpią swoją wiarę i przekonania. Wsród nich są
      prawosławni, katolicy różnych obrzadków, ewangelicy a także
      EWANGELIKANIE (EWANGELIKALNI) częstą gęsto myleni w Polsce z
      Ewangelikami. Sami E w a n g e l i k a n i e (choć podzieleni na
      wiele denominacji i zróznicowani także doktrynalnie) uważają się
      oczywiście za "chrześcijan ewangelicznych" sensu stricte, mając inne
      wyznania chrzescijańskie za mniej lub bardziej ułomne a czesto wręcz
      odstępcze czy bałwochwalcze. Nie ma potrzeby przyjmować takiej
      perspektywy, jesli nie pisze się akurat tekstu do zborowej gazetki.
    • jakks Wojna gejów z Obamą 22.12.08, 13:19
      to zboczenie.
      • ewa9823 Re: Wojna gejów z Obamą 22.12.08, 13:37
        jakks napisała:

        > to zboczenie

        sama jesteś zboczona

        natomiast związki homoseksualne nie powinny mieć statusu
        małżeństwa .. powinni mieć prawo do dziedziczenia majątku, wspólnoty
        majątkowej,jak każdy prawo do miłości erotycznej wg własnego uznania
        z wyjątkiem pedofilstwa i przemocy, prawo do pracy z dziećmi. Jednak
        nie mogą mieć dzieci to jest problem, adopcja nie powinna wchodzić w
        grę.
        • guglielmo Re: Wojna gejów z Obamą 22.12.08, 14:50
          ewa9823 napisała:

          > Jednak
          > nie mogą mieć dzieci to jest problem,
          > adopcja nie powinna wchodzić w grę.

          Ze względu na brak społecznego poparcia nie jestem zwolennikiem
          forsowania prawa do adopcji, ale pogadac warto o wszystkim. Czy
          przeciwnicy prawa do adopcji zdają sobie sprawę z tego, że
          przytłaczająca większość adopcji dzieci przez pary homoseksualne
          przynosi tym dzieciom wyłącznie korzyści? Bo dotyczą dzieci jednego
          z partnerów z poprzedniego, heteroseksualnego związku, dzieci, które
          i tak są wychowywane przez homoseksualną parę. Uregulowanie
          stosunków prawnych pomiędzy partnerem/ką naturalnego rodzica a
          dzieckiem może tylko poprawić sytuację, a nie szkodzi niczemu.
    • prochmarny Po co gejom głupia nazwa 22.12.08, 13:38
      panowie geje? i panie les! jestem za tym by wasze związki miały te
      same prawa co małżeństwa, ale dlaczego upieracie sie przy nazwie?
      nazwijcie je po swojemu i walczcie o dobre prawo,
      jesteście drobiazgowi i czepialscy, marudni, troche dumy i godności,
      to są bezpłciowe cechy , pokażcie że macie te lepsze to wiecej
      uzyskacie, płaczących marud nikt nie słucha,
      • pe1 Re: Po co gejom głupia nazwa 22.12.08, 13:51
        > panowie geje? i panie les! jestem za tym by wasze związki miały te
        > same prawa co małżeństwa, ale dlaczego upieracie sie przy nazwie?

        Ależ nie upieramy się, a przynajmniej większość wcale się nie upiera.
        W każdej społeczności znajdzie się jakaś ekstrema, więc i tutaj też jest.
        Zapewniam Cię, że ten człowiek wcale nie reprezentuje większości środowiska.
        • prochmarny Re: Pe 1 22.12.08, 13:59
          dzięki za odpowiedż - maiałem nadzieję że to ekstremum,
          pozdrawiam.
        • xawler Re: Po co gejom głupia nazwa 22.12.08, 15:09
          A dlaczego od razu ekstreama?
          Czyli prawie 50% społeczności Kaliforni opowiadających sie za małżeństwami osób
          tej samej płci to dla Ciebie ekstrema? Bo dla mnie nie.

          Są konkretne powody, dlaczego pod pojęciem pełnego równouprawnienia rozumuje się
          także ogólną nie dzielącą pośrednio ze względu na orientację seksualną definicje
          małżeństwa cywilnego mająca swoje skutki zarówno prawne jak i społeczne.

          • pe1 Re: Po co gejom głupia nazwa 22.12.08, 15:37
            > A dlaczego od razu ekstreama?
            > Czyli prawie 50% społeczności Kaliforni opowiadających sie za małżeństwami osób
            > tej samej płci to dla Ciebie ekstrema? Bo dla mnie nie.

            czym innym jest opowiadanie się a czym innym robienie z tego powodu awantury,
            która tak naprawdę do niczego konstruktywnego nie prowadzi.
      • liliac Re: Po co gejom głupia nazwa 22.12.08, 14:16
        Ale znani mi geje się nie upierają- zależy im własnie na tych prawach. A ustawy
        o związkach partnerskich, które zastąpiłyby im to małżeństwo, nie dało się w
        naszym jakże konserwatywnym parlamencie przepchnąć.
      • guglielmo Re: Po co gejom głupia nazwa 22.12.08, 14:42
        prochmarny napisał:

        > panowie geje? i panie les! jestem za tym by wasze związki miały te
        > same prawa co małżeństwa, ale dlaczego upieracie sie przy nazwie?

        Nie jestem szczególnie przywiązany do nazwy, ale dla porządku godzi
        się zadać kontrpytanie: dlaczego upieracie się przy tym, żeby nazwa
        była inna? Brak argumentów w którąkolwiek stronę wskazuje na to, że
        nie warto o tym dyskutować, to debata zastępcza. Wszystkim, którzy
        mówią "jestem za tym by wasze związki miały te same prawa co
        małżeństwa" proponuję zaprzestanie pouczania w sprawie nazwy, a
        zabranie się za pomaganie mniejszościom w uzyskaniu praw. Puste
        deklaracje nie dowodzą niczego, a prawa mniejszościom zawsze musi
        przyznać większość. Do dzieła, tolerancyjni przyjaciele :)
    • liliac Re: Wojna gejów z Obamą 22.12.08, 14:09
      Oh lol. I jako choroba cywilizacyjna występował w większości cywilizowanych
      kultur już dawno przed naszą erą.
    • turtlezzz Ach, znowu wojna o nazwy... 22.12.08, 14:21
      Takie są najgorsze, bo nie ma w nich kompromisów, a tylko absolutne rozwiązania. Materię można tylko dzielić, a idee tylko mnożyć.
      • ewa9823 Re: Ach, znowu wojna o nazwy... 22.12.08, 14:51
        nazwy są ważne i tyle
        • guglielmo Re: Ach, znowu wojna o nazwy... 22.12.08, 15:00
          ewa9823 napisała:

          > nazwy są ważne i tyle

          "i tyle"... to chyba najsłabszy argument, jaki znam.
          • pinokkio Re: Ach, znowu wojna o nazwy... 22.12.08, 20:31
            guglielmo napisał:

            > "i tyle"... to chyba najsłabszy argument, jaki znam.

            Argument faktycznie taki sobie, co nie oznacza, że nie istnieją lepsze. Otóż gdyby nazwą "małżeństwo" objąć również związki jednopłciowe to mogłoby to być uznane jako rozszerzenie prawnej definicji małżeństwa na takie związki. A tymczasem utrzymanie odrębności instytucji małżeństwa i konkubinatu homoseksualnego ma sens nawet, gdyby wszystkie dziś istniejące przywileje małżeńskie zostały parom jednopłciowym przyznane. A to ze względu na możliwe PRZYSZŁE przywileje. Gdyby związek jednopłciowy uznać za identyczny (w sensie prawnym) z małżeństwem to już na zawsze każdy przywilej przyznany osobom żyjącym w związkach małżeńskich musiałby objąć i "żonatych" gejów czy leski. Przy zachowaniu obecnej sytuacji przyszły ustawodawca będzie miał większą swobodę wyboru.

            Nie są to rozważania zawieszone w próżni. Nadciągająca w zachodnich społeczeństwach katastrofa demograficzna wcześniej czy później wymusi na ich rządach i parlamentach przyjęcie zdecydowanej, długofalowej polityki pronatalistycznej. Wsród jej elementów będą z pewnością rozmaite przywileje dla młodych małżeństw, mające zachęcić je do sprowadzania na świat potomstwa. Te przywileje będą siłą rzeczy celowe i usprawiedliwione wyłacznie w odniesieniu do związków dwupłciowych. No ale jeśli do tego czasu prawodawca w danym państwie uzna, że np. para gejów tez jest małżeństwem, to taki przywilej i tę gejowską parę też obejmie. Nie będzie to sprawiedliwe i może skutkować różnymi społecznymi napięciami.

            pzdr, P.
    • bezportek Smutne konsekwencje zlewaczenia 22.12.08, 16:27
      Kazdy ruch, kazda grupa, kazda idea jaka nie utrzyma dystansu do
      lewicy, skazana jest na rozpapranie. Kurczowo szukajac sojusznikow,
      zdychajaca pseudoreligia urawnilowki czepia sie kazdej mniejszosci,
      kazdej okazji do przetrwania jeszcze dzien, jeszcze dwa. Romans z
      ruchem praw czlowieka skonczyl sie zle dla lewicy - zdechla ruska
      komuna, niezdolna strawic co ugryzla. Zbratanie lewaczek z
      feministkami doprowadzilo do kompromisu w sprawie Billa macanta i
      kompromitacji damskiej utopii. Przyneta dla gejow, czyli przywileje
      malzenskie dla par jednoplciowych, okazuje sie niewypalem na skale
      oslawionej "akcji afirmatywnej". Glownym powodem otrzezwienia
      kalifornijskiej opinii publicznej jest nieslychanie wysoki odsetek
      rozwodow wsrod juz zalegalizowanych par. Niedosc, ze wiekszosc tych
      niby-malzenstw rozpadla sie w miesiac, dwa - to kociokwik prawny
      potrwa jeszcze z dekade. Wywalczone uprzednio przez feministki
      przywileje rozwodowe dla kobiet nijak nie daja sie dopasowac do
      przypadku, kiedy oba samce. Zasady ustalania winy za rozpad zwiazku
      nie maja sensu, gdy kazde z "malzonkow" jednoczesnie kopuluje z
      tuzinami obcych, co w srodowisku gejow jest rownie normalne, jak u
      ruskich naszystow czy w Kamerunie.
      Najwiekszy blad, jaki srodowisko gejowskie moglo popelnic, to
      manifestacja odrebnosci przy jednoczesnym skamlaniu o uznanie
      normalnosci. Tak ma lewica, i za nic nie potrafi zrozumiec, jaka to
      sprzecznosc.
      • nick3 Wolność i tak zwycięży. 22.12.08, 16:37

        Niepotrzebnie męczysz klawiaturę.
        • sauelios Wolność zwycięży, ale normalna, 22.12.08, 19:39
          a nie wolność zboczeńców do zawierania "małżeństw", które parodiują normalną
          instytucję społeczną.
          • nick3 Wolność jest jedna. 22.12.08, 20:33

            Wolność jest jedna i albo jest albo jej nie ma.


            Nikt nie może za innych decydować, co powinni uważać za swoją
            wolność.

            Nie ma "wolności socjalistycznej" ani "wolności chrześcijańskiej".



            Wolność z przymiotnikiem to zaprzeczenie wolności.
            • sauelios Przeciwnie. 22.12.08, 21:00
              "Nikt nie może za innych decydować, co powinni uważać za swoją wolność" -
              wystarczy, że kodeks karny decyduje o tym, co można czynić swobodnie, a jakie
              czyny podlegają karze. Twoje okrągłe, pięknoduchowskie zdanka nie zmienią tej
              rzeczywistości, bo choćby państwo zerwało wszelkie więzy z religią, musi
              posługiwać się zestawem wartości wyrażanych przepisami prawa. W tym momencie
              natrafiasz na poważne ograniczenie wolności, co implikuje istnienie konkretnej
              aksjologii i fikcję "neutralności światopoglądowej".
              Gdyby więc iść torem twojego rozumowania, można by dojść do wniosku, że wolność
              nie istnieje, bo istnieje oktrojowane przez konkretnych ludzi prawo (w Polsce
              przez parlamentarzystów) ograniczające wolność. A wolność zaistnieje wtedy, gdy
              zniesie się wszystkie przepisy prawa.

              W tym świetle zdania "Nikt nie może za innych decydować, co powinni uważać za
              swoją wolność" i "Wolność z przymiotnikiem to zaprzeczenie wolności" są
              nieprawdziwe. Nawet w Somalii, gdzie państwo upadło, istnieją swoiste "kodeksy".
              • nick3 Chciałbyś!;) 22.12.08, 23:37

                Wiem, że nóżki przebierają do zaprowadzania w kraju "prawdziwej
                wolności" (bynajmniej nie żadnej "neutralnej światopoglądowo", lecz
                Tej Światopoglądowo Słusznej).

                Ale nie tak prędko.


                Zasada "Jedyną granicą wolności twojej pieści jest wolność mojego
                nosa (i vice versa)" jest wystarczajacą zasadą, by oprzeć na niej
                sprawne i sprawiedliwe prawo.

                Zwróć uwagę, że jedyne zakazy, jakie mogą być uprawnione w świetle
                tej zasady, to zakazy będące w istocie swobodami obywatelskimi
                innych członków społeczeństwa.

                Można więc oprzeć społeczeństwo na samej tylko bezprzymiotnikowej
                wolności.


                Musisz się bardziej postarać, by wcisnąć ludziom swój kit o
                potrzebie waszej Jedynej Słusznej Drogi, mój prawaczku;)
    • sauelios I dobrze, że dostali za swoje. 22.12.08, 19:29
      Homosie chcieliby uchodzić za normalnych i cieszyć się takimi samymi prawami
      jak normalne pary małżeńskie. Na szczęście Amerykanie w większości nie
      zwariowali i dali im odpór w referendach. A teraz homosie płaczą, hihihi.
      Masowo zagłosowali na Baraka Obamę, a ten okazuje się odrzucać homosiackie
      powłóczyste ich spojrzenia kierowane w jego stronę. Też dobrze, bo gdyby tak
      zaczął kadzić homosiom, to Afroamerykanie, w zdecydowanej większości szczerze
      niecierpiący homosiactwa (to m.in. ich głosy przesądziły o zwycięstwie
      normalności w referendach antyhomosiackich), by się na niego obrazili - a nie
      ma to jak afroamerykańskie poczucie zdrady dokonanej przez drugiego
      Afroamerykanina. Ze swoją rasą JE Barak Obama woli nie zadzierać przynajmniej
      przed objęciem urzędu.
      • piotr7777 Re: po prostu geje na Zachodzie zachowują się jak 22.12.08, 19:38
        ...kościół katolicki w Polsce - to znaczy eskalują żądania i
        wywierają nacisk.

        Dla ekstremy gejowskiej każdy, kto sprzeciwia się ich nachalnej
        promocji jest eo ipso homofobem.

        Niech sobie żyją razem, ale niech na miłość boską, nie każą mi się
        tym swoim związkiem zachwycać. Mówiąc wprost - tolerancja oznacza
        tylko znoszenie. Nie zaś afirmację.
        • sauelios Nie mam niczego do tego, co robią prywatnie. 22.12.08, 19:44
          Niech tylko nie wywracają instytucji społecznych i prawa do góry nogami. Dlatego
          popieram tolerancję, a występuję przeciwko afirmacji.
    • pare.slow Co to jest homoseksualism`? 22.12.08, 19:41
      Wedlug mnie to pomylka natury! w ciele mezczyzny jest duch kobiety
      ktora pociaga inny mezczyzna. Co sadza o mojej teorii geje tu na
      necie?
      A ze jest czesc mezczyzn, ktorzy traktuja homoseksualism jako latwa
      droge do czesto ekstremalnego seksu to inna sprawa.
    • cynick1 wojna gejow z obama 22.12.08, 19:54
      xD
      jak ktos ma pecha to w dupie palec zlamie:)

      pzdr.
    • zwispokolana Powinni przełożyć obamę przez kolano i 22.12.08, 23:04
      wypałować go dotkliwie za karę.
      • sauelios Raczej chcieliby go spiąć 22.12.08, 23:24
        od tyłu. To dopiero byłaby kara.
    • majster_g Wojna gejów z Obamą 23.12.08, 04:45
      Pan Bosacki jest dzielnym uczniem Urbana. Ten cynizm ani bawi ani
      wyjasnia.

      Obama popelnil blad. Wlasnie udalo mu sie podzielic Amerykanow.
      Szkoda, ze tego nie chce widziec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka