cedron
16.01.09, 12:54
Nareszcie jest sposób. Co prawda bardzo nieudolny, ale może pokaże niby
legalnym handlarzom narkotyków, że te używki to mydlenie oczu. I kłamstwo, że
to jakieś okazy kolekcjonerskie. Kolekcjonowanie halucynacji? To są narkotyki,
nieco zmodyfikowane, ale uzależniają. Wystarczy poczytać komentarze
kupujących, czego szukają i po co. Bezpieczne? Bezpiecznie uzależniają? To
paranoja.
Właściciele przedstawiają certyfikaty legalności, czyli niestwierdzenia
narkotyków w produktach - ale tylko tych z listy!
I to jest wielka ściema, bo jest wiele innych substnacji działających
halycunogennie i uzależniająco. Mam nadzieję, że prawo się zmieni.
Zwolennikom rzygania po takim okazie polecam walenie głową w ścianę, też
będzie niezły odjazd.