Dodaj do ulubionych

czuma-zly wybor

24.01.09, 23:27
Przypomnieć warto: Wytaczamy proces Andrzejowi Czumie
Autor: conkret
Data 2009-01-22 19:51
"Z rozczarowaniem dowiedzieliśmy się, że Andrzej Czuma ponownie
znalazł się na warszawskich listach wyborczych Platformy
Obywatelskiej. Ktoś może pomyśleć, że kampania wyborcza nie stanowi
najlepszego czasu do wnoszenia takich spraw do sądu. Być może dla
dobra ogólnego warto w kieszeń schować swoje „ja” i uszy położyć po
sobie. Nie przeczę, być może tak jest. Nieco inaczej patrzymy jednak
na sprawę, gdy mamy do czynienia z przypadkiem polityka, który przez
kilkadziesiąt lat bez przerwy rzuca na ludzi ciężkie oskarżenia i
nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności.

Ponieważ proceder ten trwa nadal, wyrządzając krzywdę, niszcząc
dobre imię wielu ludzi, postawieni niejako przez oszczercę pod
ścianą nie mamy innego wyjścia jak rozpocząć w Warszawie proces
karny i cywilny przeciwko posłowi Andrzejowi Czumie. Mamy nadzieję,
że Andrzej Czuma będzie miał przynajmniej tyle odwagi, aby podjąć
wyzwanie nie chowając się za immunitetem poselskim. Ze swojej strony
podejmiemy wszystkie działania, aby immunitet poselski panu Czumie
został uchylony.

Historia działalności Andrzeja Czumy w Chicago jest długa.
Oskarżeniami rzucanymi przez Czumę zajmowały się sądy w Chicago oraz
rozmaite instytucje w Polsce. W tym krótkim uzasadnieniu nie sposób
omówić wszystkich przypadków. W praktyce bowiem każdy kto zetknął
się z posłem PO był pomawiany o współpracę z komunistycznymi
służbami specjalnymi, o złodziejstwo czy inne pospolite przestępstwa
kryminalne.

Z oskarżeniami Czumy po raz pierwszy zetknęliśmy się w drugiej
połowie lat osiemdziesiątych działając w Ruchu Społeczno-Politycznym
POMOST. Krótko po przyjeździe do Chicago Czuma rozpoczął rozbijacką
działalność oskarżając kierujących POMOSTEM: Krzysztofa Raca,
Mariana Sromka, Romana Koperskiego, Janusza Subczyńskiego i prof.
Jana Kryńskiego oraz wiele innych osób o dokonywanie nadużyć
finansowych i oczywiście współpracę z komunistycznymi służbami
specjalnymi. Nie miejsce tutaj na opisywanie całego konfliktu, który
zakończył się w sądzie.

15 kwietnia 1988 roku ogłoszono wyniki wyborów w Pomoście
przeprowadzonych pod sądowym nadzorem, zaś sędzia powiatu Cook H.
Siegan ogłosił swoją decyzję. Była ona jednoznaczna. W związku z
przytłaczającym zwycięstwem Krzysztofa Raca, Janusza Subczyńskiego i
w ogóle całego zarządu sędzia zakazał używania nazwy POMOSTU,
wypowiadania się w jego imieniu grupie Joanny Budzińskiej i Andrzeja
Czumy. Przekładając to na bardziej zrozumiały język - Czuma wraz ze
swoimi pomagierami został przez sąd z POMOSTU wyrzucony. Mimo to
nawet w trwającej obecnie kampanii wyborczej w wypowiedzi dla
lokalnej telewizji w Gdańsku Czuma przedstawiał się jako były prezes
tej organizacji, przypisując sobie zasługi ludzi, których pomawiał.
Trzeba jednak pamietać, iż żaden wyrok sądowy nie jest w stanie zmyć
brudu z rzuconych oskarżeń. Przez wiele lat w Chicago w formie
plotek powtarzano niestworzone wręcz historie mimo, iż już decyzją
zarządu POMOSTU z 27 stycznia 1987 roku niezależna amerykańska firma
księgowa zbadała finanse organizacji nie znajdując żadnych
nieprawidłowości. Fakty nie pasowały, tym gorzej dla faktów.

Ktoś mógłby przypuszczać, iż cała ta sprawa czegoś nauczy Pana
Czumę. Nic z tych rzeczy. Kolejne lata stanowily pasmo pomówień
wobec innych osób. Aby nie zanudzać ograniczę się tylko do jednego
przykładu, cytując list wysłany przez przedsiębiorcę budowlanego z
Chicago Pana Krzysztofa Kocha 31 sierpnia 1999 roku. Czytamy w nim
między innymi:

„Przebywam w Chicago od 1978 r. z rocznym pobytem w kraju w okresie
powstawania „Solidarności” 1980-1981.(…)

Nigdy w przeszłości nie byłem członkiem partii komunistycznej ani
też agentem bezpieki, ani służb specjalnych.

W latach osiemdziesiątych w Chicago pracowało u mnie wielu działaczy
Solidarności i opozycji demokratycznej w Polsce między innymi Pan
Andrzej Czuma oraz Pan Bogdan Bujak, brat Zbyszka Bujaka obecnego
posła.

Po kilku tygodniach pracy w mojej firmie Pan Bogdan Bujak znikł i
nigdy nie pokazał się w Chicago. Znikł na polecenie Pana Andrzeja
Czumy, który stwierdził, że Pan Bogdan Bujak pracuje u agenta
bezpieki.

Na szczęście znalazłem pana Bogdana Bujaka w Nowym Jorku w nowej
pracy i po rozmowie telefonicznej wysłałem jego honorarium za
wykonaną pracę.

W związku z powyższym, przez Was panowie posłowie zwracam się do
Rzecznika Interesu Publicznego Pana Bogusława Nizińskiego o
rozpatrzenie, czy istnieją jakiekolwiek poszlaki wskazujące na mnie,
według stwierdzenia Andrzeja Czumy, jako agenta bezpieki”.

Długo przyszło poszkodowanemu czekać na powstanie Instytutu Pamięci
Narodowej, aby w końcu uzyskać jednoznaczny dowód, że mieliśmy do
czynienia z kolejnym pomówieniem.

Czuma kontynuował swoją działalność. Już jako poseł RP o współpracę
z bezpieką pomówił niżej podpisanego. W wywiadach udzielonych w
Chicago „Dziennikowi Związkowemu” oraz portalowi internetowemu
Expatpol.com nie miał odwagi użyć pełnego nazwiska, operując
eufemiczna formą „Andrzej J”. Co innego jednak podpuścić kogoś
innego. Andrzej Czuma był głównym informatorem autora
paszkwilu „Historia polonijnego agenta” w piśmie „Express” Andrzeja
Wąsewicza. Na stronie internetowej rodziny Czumów, Jarmakowski
figuruje zaznaczony czerwonym kolorem jako agent SB, co wynika ponoć
z dokumentów IPN i innych źródeł jak zaznaczono na stronie. Dzieje
się tak, mimo, iż Czuma doskonale wie, że wyżej wymieniony dawno
temu uzyskał status pokrzywdzonego z IPN wraz ze swoimi dokumentami
dotyczącymi między innymi działalności Czumy w ROBCiO. Kolejne
pomówienie. I pomyśleć, że mówimy o stronie internetowej, także
Benedykta Czumy, którego PO lansowała jako kandydata do Kolegium
IPN, człowieka ponoć uczciwego i nieskazitelnego. Znakomitą
alternatywę wobec rzucających nieprawdziwe oskarżenia kandydatów
innych partii. Trudno o większą hipokryzję. Wzorem Francuzów
przyjdzie głosować w białych rękawiczkach.

Dokumentacja oszczerczej działalności posła PO jest rzecz jasna
znacznie obszerniejsza. Myślę jednak, że tylko tych kilka przykładów
wystarczy, aby pokazać, iż wytoczenie procesu stanowi jedyna rzecz
jaką mogą uczynić poszkodowani.

Nie chodzi tutaj, aby dołożyć takiej, czy innej partii. Chodzi
wyłącznie o poszukiwanie sprawiedliwości.

W imieniu poszkodowanych
Andrzej T. Jarmakowski
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka