Dodaj do ulubionych

Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci

04.02.09, 08:16
Tak jakby dziś nie było zakazu zabijania dzieci a co kilka dni
słyszymy. Dekretacja cudu w gospodarce, dekretacja cudu pt. "polskie
dzieci nie będę musiały się bać" - oh really??
Obserwuj wątek
    • brzezozka Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 08:17
      Moje gratulacje dla pustych polityków, teraz zaczną się setki spraw sądowych
      w których dzieci będą pomawiać rodziców o bicie bo ci drudzy odmówili kupienia
      dziecku "zabawki".
      Kij ma dwa końce.
      • jozub Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 08:36
        Jeśli macie wątpliwości co do słuszności zakazu, rozejrzyjcie się
        wokół. A może wolicie też nie reagować? Nie raz nie dwa w miejscach
        publicznych widziałam tatusiów ciągnących dziecko za ucho, można
        domyślić się, że w 'zaciszu' domowym stać ich na więcej. Popieram
        projekt. Nie muszę się bać, że moje dziecko zgłosi mnie na policję,
        bo nie mam nic do ukrycia. Jeśli tak się dzieje, to znaczy że błędy
        wychowawcze popełniono duzo wcześniej, zanim dziecko decyduje się na
        taki krok. Zresztą dzieci zazwyczaj kryją swoich oprawców, tak
        pokazuje życie; solidaryzują się z nimi, bo to przecież rodzice -
        jacy by nie byli. Więc po co sztucznie zakładać z góry , ze zakaz
        przyniesie więcej zła niż pożytku? Czyżby? Polska to nie Szwecja, a
        mój przedmówca chyba miał takie konotacje.
        • ceo2zlo Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 08:53
          jozub napisała:

          > Jeśli macie wątpliwości co do słuszności zakazu, rozejrzyjcie się
          > wokół. A może wolicie też nie reagować? Nie raz nie dwa w miejscach
          > publicznych widziałam tatusiów ciągnących dziecko za ucho, można
          > domyślić się, że w 'zaciszu' domowym stać ich na więcej

          1. Ciekawe - ja nie przypominam sobie takich sytuacji
          2. Myślisz, że zakaz bicia dzieci to zmieni? pffff naiwna jesteś.

          k. Zresztą dzieci zazwyczaj kryją swoich oprawców, tak
          > pokazuje życie; solidaryzują się z nimi, bo to przecież rodzice -
          > jacy by nie byli.

          No ale była mowa o pomówieniach. Jakoś zaskakująco łatwo mi wyobrazić sobie
          piętnastolatkę, której rodzice nie chcieli puścić na dyskotekę to zadzwoniła do
          MOPSu i doniosła na tatusia, albo stetryczałą sąsiadkę, której wszystko jest za
          głośno, więc donosi na policję
          • sikorka68 Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 13:52
            ceo2zlo napisał:
            "No ale była mowa o pomówieniach. Jakoś zaskakująco łatwo mi wyobrazić sobie
            > piętnastolatkę, której rodzice nie chcieli puścić na dyskotekę to zadzwoniła do
            > MOPSu i doniosła na tatusia, albo stetryczałą sąsiadkę, której wszystko jest za
            > głośno, więc donosi na policję"

            No i ja już przynajmniej o dwóch takich przypadkach czytała- nie w Polsce, ale
            to się zacznie.
            No cóż, ale Tusk się wstydzi i to jest najważniejsze.









            • sokolasty Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 15:19
              Wprowadzenie tego zakazu de facto uniemożliwia karę jakąkolwiek, bo przecież bez
              cierpienia nie ma kary (nawet zabranie zabawki wywołuje cierpienie, czyż nie?

              Ale tak to już jest w tym kraju: jak kierowca jadący 180kmh na limicie 90kmh
              wyleci z drogi, postawią limit 50kmh, fotoradar, wymalują 100 m podwójnej
              ciągłej i zrobią zwężenie.
        • novak_csilla Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 09:20
          jozub napisała:

          > Jeśli macie wątpliwości co do słuszności zakazu, rozejrzyjcie się
          > wokół. A może wolicie też nie reagować?

          Mam reagować gdy widzę matkę dającą na placu zabaw klapsa swojemu
          dziecku? Co mnie obchodzą czyjeś metody wychowawcze. Tobe też radzę
          nie wtykać nosa w nieswoje sprawy. Nie Twój cyrk, nie Twoje małpy...


          > publicznych widziałam tatusiów ciągnących dziecko za ucho,

          straszne...

          > w 'zaciszu' domowym stać ich na więcej.

          najlepiej wprowadzić obowiązkową kontrolę pracowników socjalnych w
          każdym domu, w którym przebywają dzieci a kolejnym krokiem niech
          będzie monitoring. Dzięki temu będzie można uniknąć tragedii wielu
          dzieci.



          • yola13 Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 10:43
            novak_csilla napisała:

            >
            > najlepiej wprowadzić obowiązkową kontrolę pracowników socjalnych w
            > każdym domu, w którym przebywają dzieci a kolejnym krokiem niech
            > będzie monitoring. Dzięki temu będzie można uniknąć tragedii wielu
            > dzieci.
            >
            Ty, nie kracz bo jeszcze podchwyca ten pomysł, i co wtedy?
            • novak_csilla Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 10:52
              yola13 napisała:

              > Ty, nie kracz bo jeszcze podchwyca ten pomysł, i co wtedy?

              Przecież podobno ci, którzy nie mają niczego na sumieniu nie muszą
              się bać. ;-)
              • georg_l Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 10:55
                Głupoty każdy powinien się bać. ;)

                Zmiany przepisów które idą w tę stronę uderzą wyłącznie w normalne
                rodziny.
                • yola13 Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 11:02
                  georg_l napisał:

                  > Głupoty każdy powinien się bać. ;)
                  >
                  > Zmiany przepisów które idą w tę stronę uderzą wyłącznie w normalne
                  > rodziny.

                  i o to chyba komus chodzi
                • kornikagnostyk Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 13:40
                  georg_l napisał:

                  > Głupoty każdy powinien się bać. ;)
                  >
                  > Zmiany przepisów które idą w tę stronę uderzą wyłącznie w normalne
                  > rodziny.
                  porażające. Normalne rodziny to tam gdzie biją dzieci!Bo dziecko
                  nie jest człowiekiem (było jako zygota od chwili poczęcia), ale jak
                  się urodziłem, to już jestem zwierzątkiem rodziców,które nie ma
                  żadnych ludzkich praw które trzeba tresować żeby wyrosło na
                  człowieka takiego porządnego jak oni, a jak zrobię sobie "zwierzątko-
                  dziecko" to sobie odbije.
                  • novak_csilla Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 13:42
                    kornikagnostyk napisał:


                    > Normalne rodziny to tam gdzie biją dzieci!Bo dziecko
                    > nie jest człowiekiem (było jako zygota od chwili poczęcia

                    Nie ma to jak fanatyzm...
                  • sikorka68 Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 14:05
                    kornikagnostyk napisał:

                    > porażające. Normalne rodziny to tam gdzie biją dzieci!Bo dziecko
                    > nie jest człowiekiem (było jako zygota od chwili poczęcia), ale jak
                    > się urodziłem, to już jestem zwierzątkiem rodziców,które nie ma
                    > żadnych ludzkich praw które trzeba tresować żeby wyrosło na
                    > człowieka takiego porządnego jak oni, a jak zrobię sobie "zwierzątko-
                    > dziecko" to sobie odbije.

                    Tak, porażające. Człowiek (i mały i duży) jest człowiekiem, a nie robotem i
                    "instrukcji obsługi" nie da się napisać. Rozliczać każdego rodzica z każdego
                    klapsa, to paranoja. Mamy w tym momencie 100% rodziców "kryminalistów" i tym
                    samym 100% dzieci w domach dziecka (gdyby tak konsekwentnie rozliczać każdego
                    klapsa).
                    A paragrafy za pobicia już są, tylko może konsekwentniej je egzekwować i będzie
                    mniej tragedii. Tylko jakoś nasi politycy myślą, że Polacy to tacy ciemniacy, że
                    nie wystarczy jeden paragraf, trzeba dopisać jeszcze kilka.
                    Dla mnie pobicie, to pobicie i nie jest ważne, kto "oberwie", kara powinna być
                    jednakowa dla każdego. A tu okazuje się, że facet, który bije swoją żonę, ma
                    "hotelik", zamiast więzienia (jakiś czas temu w telewizji widziałam). Dla mnie
                    to jest pewnego rodzaju "usprawiedliwienie" dla działań takiego drania. Co za
                    kraj...
                    • qwsdfg356 Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 15:19
                      Jeśli ktoś nie umie rozwiązywać problemów wychowawczych bez użycia przemocy, to niech się nauczy. Jest tyle książek na ten temat, poradnie, w których doradzają fachowcy - to wbrew pozorom nie jest takie trudne. Niestety, większość rodziców wybierze lanie - bo tak jest łatwiej i prościej, dobro dziecka przecież jest najmniej ważne...

                      > A tu okazuje się, że facet, który bije swoją żonę, ma
                      > "hotelik", zamiast więzienia (jakiś czas temu w telewizji
                      > widziałam).
                      Żony bić nie wolno, ale dziecko już tak?
                      • maaac Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 17:56
                        > Jeśli ktoś nie umie rozwiązywać problemów wychowawczych bez użycia
                        > przemocy, to niech się nauczy. Jest tyle książek na ten temat,
                        > poradnie, w których doradzają fachowcy - to wbrew pozorom nie jest
                        > takie trudne.
                        Wbrew pozorom jest to trudne. Ba wręcz niemożliwe. Bo pozostają ci
                        w tym momencie tylko nagrody bez możliwości karania - każda kara to
                        przemoc, która może "zwichrować" psychikę dziecka. Potem okazuje
                        sie, że brak nagrody to juz kara. Więc musisz nagradzać coraz
                        większymi nagrodami (świetny przykład kuzyna Harrego P. liczacego
                        swoje prezenty urodzinowe - miał jeden mniej niż przed rokiem i już
                        rozpaczał).

                        > Niestety, większość rodziców wybierze lanie - bo tak jest łatwiej
                        > i prościej, dobro dziecka przecież jest najmniej ważne...
                        Drobna różnica pomiędzy laniem katującym, a takim co uprzytamnia
                        dzieciakowi wagę popełnionego czynu. Takie lanie ma mniej bolec
                        tyłek a więcej duszę. Tak by na przyszłość dzieciak dwa razy
                        pomyślał zanim coś zrobi.
                        Oczywiście to nie ma być wyłądowanie frustracji rodzica - kara musi
                        być dawkowana na zimno.

                        A tak przy okazji - jestem ciekaw jak tłumaczysz dwulatkowi że prąd
                        go może zabić jak on nawet jeszcze nie rozumie pojęcia śmierci.
            • kornikagnostyk Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 13:22
              A co cię tak wystraszyło. MKój znajomy wyśmienity psycholog
              dziecięcy powiedział: kamerki w szkołach...to za późno, kamerki
              trzeba montować w domach w chwili urodzenia dziecka. To tam się uczy
              agresji patrząc na mamusie-tatusia, słuchając awantur, obserwując
              bójki, wzajemne siebie i jego poniżanie... tam się przekonuje że ten
              kto silniejszy to bije i ma rację bo posłuch...i wiele, wiele
              innych...
              • novak_csilla Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 13:41
                kornikagnostyk napisał:

                > A co cię tak wystraszyło. MKój znajomy wyśmienity psycholog

                Był trzeźwy kiedy to mówił? Jeśli nie to znaczy, że ma takie same
                kwalifikacje do bycia psychologiem jak ja zakonnicą.
        • maaac Proszę bardzo widziałem 04.02.09, 10:17
          > Jeśli macie wątpliwości co do słuszności zakazu, rozejrzyjcie się
          > wokół. A może wolicie też nie reagować? Nie raz nie dwa w
          > miejscach publicznych widziałam tatusiów ciągnących dziecko za
          > ucho, można domyślić się, że w 'zaciszu' domowym stać ich na
          > więcej.

          >>Ojciec stał trzymał dzieciaka do góry nogami i tłukł jego główka
          o ziemię.<<
          Dokładnie w tym momencie pomyślałem o tym przepisie. Pomyślałem bo
          na szczęście przepis jeszcze nie obowiązuje, a w dodatku stałem na
          tyle blisko by widzieć całą prawdę o tej scenie.
          Tatuś bynajmniej nie tłukł o ziemię główką, a ją ostrożnie dotykał
          śniegu. Dzieciak był tą zabawa tak zachwycony że rechotało się, tak
          że stojąc od nich z 25 metrów to doskonale słyszałem.
          No ale powiedzmy, że ktoś by miał kamerę i z teleobiektywem
          filmował by całą scenę z większej odległości. Odpowiednie ujęcie i z
          wesołej zabawy z dzieckiem robi się przykład bezwzględnego sadyzmu.
        • brzezozka juzub ja myślę realnie 04.02.09, 11:22
          podam przykład paranoi z USA "kobieta podała do sądu sąsiadkę za to ze jej
          dziecko nie chciało się bawić z jej dzieckiem"
          U nas będzie to samo, jeżeli widzisz że ktoś katuje dziecko to zgłoś, klaps to
          nie katowanie ani bicie, bezstresowe wychowanie widzę już na ulicy, gdzie
          gó...arze pozwalają sobie na wszystko bo dorośli mogą im skoczyć razem z policja
          na czele.
          Byłem świadkiem jak trzech byczków obiło gębę jednemu, chciałem dzwonić na
          policje ale okazało się ze ten obity wraz z kumplami napadł na ich rodziców,
          wyśpiewał pięknie kto z nim był na koniec dostał potężnego kopa w du..ę od
          tamtej pory nie widzę ich w mojej okolicy. Ty chcesz wychowywać właśnie takich
          co bezkarnie atakują starszych ludzi. Tu masz link do bezstresowców:
          miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,6231556,Kpili_z_nauczyciela__wpadli_przez_internet.html
          • maaac Re: juzub ja myślę realnie 04.02.09, 11:36
            Od wymierzania sprawiedliwości na opisywanym przez ciebie poziomie
            to jednak są sądy i Policja. Nie tylko pobicie rodziców ale i bicie
            sprawcy to przestępstwo.
            • brzezozka Reakcja policji na dyskotece: 04.02.09, 12:07
              wezwana bo łysy gnojek rozrabiał, przyjeżdża radiowóz wyłazi dwóch młodych
              "policjantów" tez łysych i okazuje się ze są to kumple tego "grzecznego"
              kolesia, oczywiście "aniołek" zostaje a "obrońcy ludu" odjeżdżają. "aniołek"
              zaczyna rozrabiać dostaje w trąbę i jest spokój.
              Do policji przyjmują z tych samych miejscowości,łysy gliniarz przypomina kibola
              a nie stróża prawa.
              • maaac Re: Reakcja policji na dyskotece: 04.02.09, 15:20
                To jest różnica pomiędzy tym jak powinno być a jak jest naprawdę.
                Jednak to jak jest nie oznacza że tak powinno być i te rozwiązanie
                powinniśmy wychwalać. Jednym słowem należy wszystko robić by
                takich"policjantów" wywalono na zbitą łysą buzię, i jednak samemu
                nie być bandziorów (choć rozumiem w takim momencie uczucia i sam nie
                wiem do końca czy bym się powstrzymał).

                A co do historyjek o Policji. Kumpel mi opowidał jak to w wiosce
                mieli jeszcze Milicjanta. Facet miał taki autorytet u ludzi, że jak
                wchodził do knajpy, a tam za piwkiem siedział osobnik który jutro
                kończył 18lat to wszyscy mogli zaobserwować zjawisko znikania godne
                najlepszego sztukmistrza. Jemu czasem wystarczyło zmarszczyć brwi by
                rozrabiakę do porządku przywołać.
                Jak poszedł na emeryturę zastąpiło go kilku dzielnych Policjantów.
                Ich pierwsze dzieło to było rozwalenie po pijaku "suki". Wiadomo
                jaki mieli po takim wyczynie "autorytet" u wioskowych chacharów. I
                nie to żebym akurat Milicję miał chwalić - to była cecha tego
                konkretnego człowieka, który nawet będac milicjantem potrafił
                szanować swoją pracę, funkcję.
      • br00net Skutki zakazu będą tragiczne 04.02.09, 09:50
        po pierwsze zakaz w jakikolwiek sposób nie wpłynie na ilość brutalnych pobić
        dzieci przez rodziców, ci co to robią i tak będą robić
        po drugie "bezstresowe" metody wychowawcze umie stosować kilkanaście procent
        rodziców, reszta bez użycia klapsa wychowa bandę nieodpowiedzialnych,
        rozpuszczonych idiotów
        • georg_l Re: Skutki zakazu będą tragiczne 04.02.09, 10:40
          Nie w tym jest problem.
          Już w tej chwili jeśli ktoś chce i wie jak to może bardzo skutecznie
          zatruć życie swoim sąsiadom (którzy mają dzieci). Każdy następny
          przepis w tym kierunku będzie zwiększał te możliwości.
          Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to że tego typu zmiany nie
          uderzą w ludzi którzy faktycznie są zagrożeniem dla swoich dzieci,
          nie, uderzą w normalnych rodziców.
        • fiedor88 Re: Skutki zakazu będą tragiczne 04.02.09, 14:46
          Człowieku, o czym ty pleciesz? To nie jest nakaz "wychowywania bezstresowego" tylko zakaz stosowania PRZEMOCY wobec dzieci. Nie widzisz róznicy między wychowywaniem, a znęcaniem się fizycznym?
          • br00net Czyli jak dam małego klapsa zaraz zakatuje dziecko 04.02.09, 14:59
            taka jest twoja logika?
            Całkowicie zakażmy picia alkoholu, przecież zdarza się że ludzie po pijaku się
            pobiją!!
            Całkowicie zakażmy jazdy samochodem bo przecież są tacy co powodują wypadek w
            który ktoś ginie lub zostaje całkowicie okaleczony!!
            O to ci chodzi?
    • altintop6 Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 08:30
      To doprowadzi do kuriozalnych sytuacji na salach rozpraw. niech
      sobie politycy pooglądają najpierw sprawy rodzinne na sali (nie w
      TVN) to zrozumieją, ile szkód ten przepis wyrządzi.
      Domowi bokserzy raczej nie czytują kodeksu rodzinnego. Zazwyczaj
      znają tylko mgliście przepis o alimentach i płacą raz w miesiącu
      1/10 z tego co mu zasądzono, żeby się prokurator nie czepiał.
      • jozub Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 08:38
        i gdzie widzisz te szkody?
        • novak_csilla Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 09:13
          jozub napisała:

          > i gdzie widzisz te szkody?

          Obyś się kiedyś na własnej skórze nie przekonał...
    • caperucita Nareszcie 04.02.09, 09:19
      choć i tak ważniejsza byłaby zmiana mentalności. Bicie dziecka to
      najłatwiejszy sposób wychowania, bo opiera się na zastraszaniu i
      fałszywym autorytecie..
      • pepe.le.pew Re: Nareszcie 04.02.09, 09:27
        caperucita napisała:

        > choć i tak ważniejsza byłaby zmiana mentalności. Bicie dziecka to
        > najłatwiejszy sposób wychowania, bo opiera się na zastraszaniu i
        > fałszywym autorytecie..

        Parę dni temu było o tym, że pracownicy socjalni będą mieli prawo odbierać
        dzieci rodzicom według własnego uznania, teraz mowa jest też o tym, że będzie
        można ich wsadzić bezkarnie do więzienia.

        No bo jak sprawdzić czy dziecko dostawało klapsy? Zapytać 4-8 latka i na tej
        podstawie wydać wyrok? A co jak kilkulatek będzie bronił rodzica? Wydać wyrok w
        oparciu o widzimisię? Albo wręcz przeciwnie, co jak kilkulatek nieświadomie
        obciąży rodziców? Też bez mrugnięcia oka wydać wyrok?

        Jeszcze trochę i państwo wprowadzi monitoring rodziców 24/7 i wtedy to dopiero
        będzie boom demograficzny
        • novak_csilla Re: Nareszcie 04.02.09, 09:38
          pepe.le.pew napisał:

          > Jeszcze trochę i państwo wprowadzi monitoring rodziców 24/7 i
          > wtedy to dopiero będzie boom demograficzny

          Dobro dziecka jest dobrem najwyższym. :-)
          • sikorka68 Re: Nareszcie 04.02.09, 14:18
            novak_csilla napisała:

            > pepe.le.pew napisał:
            >
            > > Jeszcze trochę i państwo wprowadzi monitoring rodziców 24/7 i
            > > wtedy to dopiero będzie boom demograficzny
            >
            > Dobro dziecka jest dobrem najwyższym. :-)
            Więc nie będzie dzieci:)
        • sikorka68 Re: Nareszcie 04.02.09, 14:17
          pepe.le.pew napisał:
          " Parę dni temu było o tym, że pracownicy socjalni będą mieli prawo odbierać
          dzieci rodzicom według własnego uznania..."

          A wiesz czemu. Tutaj chodzi o to, żeby ludzie w trudnej sytuacji finansowej bali
          się iść po zapomogę. Więcej pieniążków zostanie w budżecie, tj. szukanie
          oszczędności na czas kryzysu.
    • kakens Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 09:28
      "Zakazuje się stosowania kar cielesnych oraz wszelkich form karcenia
      polegających na zadawaniu cierpień psychicznych, które naruszają godność dziecka".

      Jak to dobrze, że nadal można stosować kary cielesne i zadawać cierpienie
      psychiczne oraz naruszać godność dorosłych.
    • dotdesign Nareszcie. Od czegos trzeba zaczac. 04.02.09, 09:52
      • billy.the.kid Re: Nareszcie. Od czegos trzeba zaczac. 04.02.09, 09:57
        ale mam nadzieje ze żony wolno tłuc?
        • kakens Re: Nareszcie. Od czegos trzeba zaczac. 04.02.09, 09:59
          Żony, mężów, babcie, dziadków, kochanki, sąsiadów...Tylko dzieci i pracowników nie.
          • sikorka68 Re: Nareszcie. Od czegos trzeba zaczac. 04.02.09, 14:21
            kakens napisała:

            > Żony, mężów, babcie, dziadków, kochanki, sąsiadów...Tylko dzieci i pracowników
            > nie.

            Nie tylko: ludzi innej rasy i homoseksualistów też nie.
            Mnie też bawią te wyszczególnienia. Pobicie, to pobicie i basta (jak to mówiła
            królowa Bona).
    • maaac Głupota. 04.02.09, 10:05
      Z jedną zmianą się tylko zgodzę, za karanie udowodnionej
      obojetności sąsiadów na przypadki przemocy w rodzinie. Ja bym to
      jeszcze bardziej rozszerzył - na wszelkie popełniene przestępstwa.
      Tyle że za tym powinna jeszcze iść karanie Policjantów za obojętność
      wobec zgłaszanych przestępstw (nie doszło by do słynnego linczu) no
      i pełna ochrona świadków/zgłaszających popełnienie przestępstwa. Tak
      by to przestępcy, a nie oni się najbardziej bali.

      Co do zaś bicia i poniżania. IMHO to kretynizm - przypadki ZNĘCANIA
      się czy KATOWANIA tak!!! Jednak pełny zakaz
      jakiegokolwiek "naruszania nietykalności cielesnej" czy
      wręcz "poniżania" to już idiotyzm i absurd. Niestety - do niektórych
      dzieci inaczej nie dotrzesz jak klapsem - tyle, że nie ma
      on "uszkodzić", a właśnie wywołać "poniżenie/cierpienie moralne".

      Dokładnie - wywołać, bo bez "poniżenia/cierpienia moralnego" nie ma
      kary. To poniżenie/cierpienie jest istotą kary - czymś czego w
      przyszłości będzie się unikać unikając działań, za które można je
      dostać. Gdyby nie to "cierpienie/poniżenie" nie było by powodu, dla
      którego dziecko miało by nie robić tego co mu rodzice zakazują. Z
      tym że "chroniący dziecko" przed "cierpieniem/poniżeniem" powinni
      zrozumieć że nawet rozmowa "umoralniająca" o ile ma dac efekt musi
      wywołać takie uczucie.
      Jeszcze jedną sprawę nalezy przypomnieć kara nie jest (a
      przynajmniej nie powinna być - właśnie O TO nalezy
      walczyć) "widzimisię" rodziców. Jej celem jest zniechęcenie dziecka
      do podejmowania działań, które mogą przynieśc znacznie
      większe "cierpienie/poniżenie" niż kara którą się "zaordynuje".
      Chyba lepij jest lekko strzelić po łapce dziecka kierujacego ją do
      gniazdka elektrycznego niż potem patrzeć jak go prąd zabije. No a
      gratuluje komuś kto potrafi małemu dziecku wytłumaczyć idee prądu, i
      że on naprawdę może człowieka okaleczyć czy wręcz zabić. Lepij dać
      raz paskiem po tyłku chłopakowi łażącemu po budowie (a koledzy tam
      chodzą, a co on ma się okazać tchórzem?) niż stać potem nad jego
      grobem gdy spadnie z jakiegos rusztowania. Niestety ogrodzenie
      potrafi zatrzymać TYLKO kilkulatka, gdy tych lat ma się już choćby
      11 to jedynie ogrodzenie jak w więzieniu może zatrzymać przed
      próbami "męskiej przygody".
      • yola13 Re: Głupota. 04.02.09, 10:34
        maaac napisał:

        > Z jedną zmianą się tylko zgodzę, za karanie udowodnionej
        > obojetności sąsiadów na przypadki przemocy w rodzinie. Ja bym to
        > jeszcze bardziej rozszerzył - na wszelkie popełniene przestępstwa.
        > Tyle że za tym powinna jeszcze iść karanie Policjantów za
        obojętność
        > wobec zgłaszanych przestępstw (nie doszło by do słynnego linczu)
        no
        > i pełna ochrona świadków/zgłaszających popełnienie przestępstwa.
        Tak
        > by to przestępcy, a nie oni się najbardziej bali.
        >
        > Co do zaś bicia i poniżania. IMHO to kretynizm - przypadki
        ZNĘCANIA
        > się czy KATOWANIA tak!!! Jednak pełny zakaz
        > jakiegokolwiek "naruszania nietykalności cielesnej" czy
        > wręcz "poniżania" to już idiotyzm i absurd. Niestety - do
        niektórych
        > dzieci inaczej nie dotrzesz jak klapsem - tyle, że nie ma
        > on "uszkodzić", a właśnie wywołać "poniżenie/cierpienie moralne".
        >
        > Dokładnie - wywołać, bo bez "poniżenia/cierpienia moralnego" nie
        ma
        > kary. To poniżenie/cierpienie jest istotą kary - czymś czego w
        > przyszłości będzie się unikać unikając działań, za które można je
        > dostać. Gdyby nie to "cierpienie/poniżenie" nie było by powodu,
        dla
        > którego dziecko miało by nie robić tego co mu rodzice zakazują. Z
        > tym że "chroniący dziecko" przed "cierpieniem/poniżeniem" powinni
        > zrozumieć że nawet rozmowa "umoralniająca" o ile ma dac efekt musi
        > wywołać takie uczucie.
        > Jeszcze jedną sprawę nalezy przypomnieć kara nie jest (a
        > przynajmniej nie powinna być - właśnie O TO nalezy
        > walczyć) "widzimisię" rodziców. Jej celem jest zniechęcenie
        dziecka
        > do podejmowania działań, które mogą przynieśc znacznie
        > większe "cierpienie/poniżenie" niż kara którą się "zaordynuje".
        > Chyba lepij jest lekko strzelić po łapce dziecka kierujacego ją do
        > gniazdka elektrycznego niż potem patrzeć jak go prąd zabije. No a
        > gratuluje komuś kto potrafi małemu dziecku wytłumaczyć idee prądu,
        i
        > że on naprawdę może człowieka okaleczyć czy wręcz zabić. Lepij dać
        > raz paskiem po tyłku chłopakowi łażącemu po budowie (a koledzy tam
        > chodzą, a co on ma się okazać tchórzem?) niż stać potem nad jego
        > grobem gdy spadnie z jakiegos rusztowania. Niestety ogrodzenie
        > potrafi zatrzymać TYLKO kilkulatka, gdy tych lat ma się już choćby
        > 11 to jedynie ogrodzenie jak w więzieniu może zatrzymać przed
        > próbami "męskiej przygody".

        zwłaszcza bardzo "efektowne" jest tłumaczenie np. takiemu dwulatkowi
        dlaczego nie moze zrzucac naczyn na podłogę albo dlaczego nie moze
        ciagnąc za kabel albo wsadzac palce do kontaktu, samym tłumaczeniem
        to on niewiele zrozumie, zwłaszcza jak jest uparty i bedzie to robił
        i powtarzał jeszcze 15 razy, ci co wymyślaja takie przepisy to chyba
        własnych dzieci nie mają, bo łatwo jest o czyms mówić, czegos
        pouczac jak sie samemu tego nie przechodziło, zycie to nie je bajka-
        moi drodzy rządzący, jestem za tym zeby karac tych co sie znęcają
        nad dziecmi- ale zeby za jednego klapsa iśc do więzienia to juz jest
        lekka przesada
        • maaac Re: Głupota. 04.02.09, 11:28
          Czytałem kiedyś opowiadanie Lucy Maud Montgomery o dziewczynie,
          która jako panienka starała się "nawracać" rodziców na sposób
          wychowywania dzieci "bezstresowy". Wszyscy się z niej lekko
          podśmiewywali ale ona pełna żarliwości nie rezygnowała ze swoich
          naprawdę szczytnych ideii. Ładnie to wyglądało do momentu gdy
          dowiedziawszy się o śmierci swojej przyjaciółki zdecydowała się na
          adopcję/opiekę nad jej grzeczniutką córeczką. W tym momencie
          spotkała się z twardą rzeczywistością bo koleżanka prócz słodkiej
          córeczki miała jeszcze syna urwisa. Oczywiście nie mogła rozdzielić
          rodzeństwa. Szaleństwa chłopaka skończyły się dopiero gdy po zabawie
          ze skakaniem ze stodoły na kupę siana zaczął symulować swoją śmierć.
          Akurat do gospodarstwa gdzie mieszkała nasza bohaterka przyjechał
          starajacy się o jej rękę lekarz. Szybko zdiagnozował
          objawy "choroby" dzieciaka i w tejże samej stodole "wymierzył"
          lekarstwo. Chłopak ze stodoły wyszedł trzymając się jedną ręką za
          4litery, a drugą za ręke lekarza cały uśmiechnięty. Potrzebował ojca
          i jego stanowczości.

          No jestem ciekaw, która osoba znając powieści i opowiadania Lucy
          Maud Montgomery odważy się zrobić z niej sadystkę nawołująca do
          znęcania się nad dziećmi.
    • yola13 super!!! 04.02.09, 10:24
      jasne, a mama która da klapsa dziecku za to ze własnie rozbiło wazon
      czy zniszczyło książkę pójdzie siedziec na 15 lat, a co!!! A
      najepiej odrazu dozywocie, ku..a wasza m.ć, zajmijcie sie wreszcie
      gospodarka a odpie...ie się od naszych rodzin, naszych zółądków i
      naszych macic
      • troll_bagienny Każda władza ma jakiś temat zastępczy 04.02.09, 10:38
        W przypadku POpaprańców są to in vitro oraz bicie dzieci.
    • piotr_andrzej Walka z wiatrakami 04.02.09, 11:19
      ...tak bym to nazwał..do tego trzeba zmienić sposób myślenia, wychować od nowa
      całe pokolenie wolne od takiej mentalności...bez tego cały ten przepis to, z
      całym szacunkiem, Pan Premier może sobie wsadzić w d.olomity...
    • adrem63 Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 11:29
      Ach jakiż to dobry rząd.
    • grenzik Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 11:46
      Kilka rzeczy przychodzi mi do głowy...
      Zarobią na tym wszelkiego rodzaju poradnie i psychologowie dziecięcy. "Panie
      doktorze, nie umiem mojemu 3-letniemu dziecku wytłumaczyć, że nie stać mnie na
      kupno [tu wpisz nazwę bardzo drogiej zabawki]"
      Ilość i koszta niepotrzebnych spraw policyjno-sądowych już mi się w głowie nie
      mieszczą. Dziecko bąknie coś w szkole, że tata szarpnął, albo mama ścierką po
      tyłku przejechała. Pójdzie plotka. Wychowawczyni podchwyci. Psycholog szkolny
      zrobi przesłuchanie. Dyrektor wezwie policję. Pracownicy socjalni zrobią nalot
      na mieszkanie.... Dajcie spokój.
      Podkreślam, że dobre parę razy dostałem w cztery litery i jakoś mi to nie
      zaszkodziło, a wręcz pomogło! Podkreślam również, że widuję rodziny wychowujące
      małe dzieci bez klapsa. Raczej ciężko im okiełznać małych terrorystów....
      • greyorchid Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 13:38
        Dziecko bąknie coś w szkole, że tata szarpnął, albo mama ścierką po
        > tyłku przejechała. Pójdzie plotka. Wychowawczyni podchwyci. Psycholog szkolny
        > zrobi przesłuchanie. Dyrektor wezwie policję. Pracownicy socjalni zrobią nalot
        > na mieszkanie.... Dajcie spokój.

        A teraz wstawcie sobie w to zakaz molestowania dzieci... Po co w ogóle taki
        zakaz? Dziecko jeszcze zacznie szantażować rodziców po tym jak się o
        molestowaniu nasłucha w telewizji. Zresztą takie przypadki się zdarzały. Afera
        się z tego może zrobić - jestem stanowczo za zniesieniem zakazu molestowania!

        A tak na serio... Uderzysz kogoś na ulicy (nawet dasz klapsa)? To czemu dziecko
        bić można, a dorosłego nie? Bo mądrzejszy i silniejszy? Jak ktoś nie umie sobie
        szacunku wyrobić u dziecka bez bicia to nie powinien być rodzicem.
        • novak_csilla Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 13:46
          greyorchid napisała:

          > jestem stanowczo za zniesieniem zakazu
          > molestowania!

          A ja za zakazem wypowiadania się na forum osób ułomnych...

          > szacunku wyrobić u dziecka bez bicia to nie powinien być rodzicem.

          Puste słowa, nic więcej.
          • sokolasty Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 15:14
            "Uderzysz kogoś na ulicy (nawet dasz klapsa)?"

            Jeżeli ten ktoś uderzy moje dziecko / zonę / matkę, to tak, i się nie będę bawił
            we wzywanie policji.
          • jozub Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 15:39
            novak_csilla napisała:

            > greyorchid napisała:
            >
            > > jestem stanowczo za zniesieniem zakazu
            > > molestowania!
            >
            > A ja za zakazem wypowiadania się na forum osób ułomnych...
            >
            > > szacunku wyrobić u dziecka bez bicia to nie powinien być
            rodzicem.
            >
            > Puste słowa, nic więcej.
            I kto to mówi? Twoja argumentacja jest bardzo słaba.
            • novak_csilla Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 15:41
              jozub napisała:

              > I kto to mówi? Twoja argumentacja jest bardzo słaba.

              Bo to niczym nie poparte slogany autorstwa pseudo-autoryetów
              z telewizji i kolorowych pisemek...
        • grenzik Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 14:42
          Tutaj bardzo mocno brzmią te słowa "bić", "poniżać". Znów wspomnę czas
          dzieciństwa. Miałem kumpla, którego tata "bił". Jak mu złoił tyłek kablem od
          żelazka, to chłopak drugiego dnia ledwo mógł siedzieć, takie krwawe pręgi
          pozostawiała owa kara. No i tu bym interweniował. Ale jak ja dostawałem "lanie",
          to nigdy mnie to specjalnie nie bolało nawet. Ot, popiekło dziesięć minut. I tu
          bym nie interweniował. Kara odnosiła skutek, ale daleko było do jakiegoś
          znęcania się. Mój ojciec nie uderzyłby nigdy człowieka na ulicy, no chyba, że w
          samoobronie. On naprawdę robił to bez zbędnej przesady dla mojego dobra. Ja
          straszny byłem agregat i wszędzie pchałem łapy, więc mu się nie dziwię, bo
          bywałem zamknięty na wszelkie argumenty.

          No dobra, dość o mnie :)

          Ale jeszcze uważniej wsłuchajmy się w nowe zakazy. Przecież każda kara polega w
          jakimś stopniu na poniżeniu. Jakże popularne "będziesz teraz siedział w swoim
          pokoju!", jakby nie patrzeć, ogranicza wolność. Schowanie ulubionej zabawki,
          albo oznajmienie, że Święty Mikołaj nie przyjdzie potrafi też ciężko namieszać
          małemu człowiekowi w głowie. I tak krok po kroku dojdziemy do punktu, w którym
          ustawowo zabroni się karania dzieci w ogóle...
    • vento94 Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 12:06
      Ciekawe czy w takim wypadku dzieci dostaną zakaz bicia rodziców?
    • zwyklaosoba Każda kara powoduje cierpienie psychiczne. 04.02.09, 14:06
      I każda kara ze swej istoty jest naruszeniem godności ukaranego. Ale
      ma ona charakter NAPRAWCZY. Ale nasi idioci (gr.) w parlamencie tego
      nie rozumieją. Jeśli rodzice nie będą mieli żadnych środków
      przymusu - a nie będą mieli, bo każda kara, nawet szlaban na wyjścia
      do kolegów lub wstrzymanie kieszonkowego, może być zaskarżona jako
      powodująca cierpienia psychiczne i naruszająca godność, to możemy
      zapomnieć o wychowywaniu dzieci i młodzieży. I nie zapomnijcie idioci
      (gr.), zwolnić rodziców z odpowiedzialności za czyny popełniane
      przez dzieci. Bo tak będzie sprawiedliwie. Nigdy nie marzyłem o tym,
      żeby durniów mieć za posłów.
      • fiedor88 Re: Każda kara powoduje cierpienie psychiczne. 04.02.09, 14:39
        > I każda kara ze swej istoty jest naruszeniem godności ukaranego. Ale
        > ma ona charakter NAPRAWCZY.
        Tak, jasne - nalepiej, gdy brakuje argumentów słownych, jest wp******ić. Albo bić dziecko dla zasady dzień w dzień, niech się gó...arz dyscypliny uczy. Przecież każda kara ma charakter naprawczy.

        Nie widzę w tym sensu.

        Skoro tak lubisz nazywać ludzi idiotami, to najpierw dobrze przemyśl, czy sam nie gadasz głupot większych niż oni. W tym przypadku gadasz.
        • sikorka68 Re: Każda kara powoduje cierpienie psychiczne. 04.02.09, 15:01
          fiedor88 napisał:
          "> Nie widzę w tym sensu."
          I nie zobaczysz, bo popadasz ze skrajności w skrajność.
          "> Tak, jasne - nalepiej, gdy brakuje argumentów słownych, jest wp******ić. Albo b
          > ić dziecko dla zasady dzień w dzień, niech się gó...arz dyscypliny uczy."
          Dla zasady? I to jest ta skrajność. Poszukaj coś pośrodku, kiedy twój maluch z
          uporem maniaka próbuje zrobić coś, co może zrobić krzywdę, tak np. Nie ma wtedy
          czasu na tłumaczenie. Zastanów się co lepiej: raz wtrzepać, czy urządzać
          pogrzeb. Dlatego choćby ten zakaz jest bzdurą, taką samą (i tu jeszcze raz
          ciebie zacytuję) jak:
          "Albo bić dziecko dla zasady dzień w dzień, niech się gó...arz dyscypliny uczy."
          Są czasem sytuacje, gdy nie ,ma wyjścia.
          • qwsdfg356 Re: Każda kara powoduje cierpienie psychiczne. 04.02.09, 15:35
            > kiedy twój maluch z
            > uporem maniaka próbuje zrobić coś, co może zrobić krzywdę, tak np. Nie ma wtedy
            > czasu na tłumaczenie. Zastanów się co lepiej: raz wtrzepać, czy urządzać
            > pogrzeb.
            Nieptrzebnie ograniczamy się do tych do dwóch alternatyw. Najlepiej ZAWSZE jest nie bić. Jeżeli je zbijesz, to dalej będzie się tak zachowywać, ale tylko wtedy, gdy nie będziesz patrzeć... Bo nie będzie nic rozumieć, tylko wiedzieć, że za to spotka je kara jak się dowiesz.
        • zwyklaosoba fiedor88, trzeba rozumieć co jest napisane. Warto. 04.02.09, 15:12
          Komentarz dotyczył cierpienia psychicznego, jako naturalnego skutku
          KAŻDEJ kary, a nie zadawania fizycznych cierpień czy znęcania się.
          Poza tym stosowanie wobec dziecka przemocy czasami jest jedynym
          sposobem na zapewnienie mu bezpieczeństwa, np. trzymanie na siłę
          malucha wyrywającego się na ruchliwą ulicę. I żaden IDIOTA(gr.) nie
          będzie mi mówił, że nie mogę chronić swoich dzieci, bo to jest
          przemoc. Jest, ale DLA ICH DOBRA.
          "idiotes" - z gr. osoba prywatna, laik, osoba bez kompetencji do
          sprawowania funkcji publicznych. W przeciwieństwie do "polites"
          czyli obywateli.
          Odrobina spostrzegawczości wystaczyłaby, aby zauważyć adnotację
          (gr.) czyli, że używam tego słowa w oryginalnym, greckim znaczeniu.
          • fiedor88 Re: fiedor88, trzeba rozumieć co jest napisane. W 04.02.09, 15:58
            Zgodzę się - przesadnie wyolbrzymiłem problem w poprzednim komentarzu, aczkolwiek dalej sądzę, że bicie nigdy niczyjemu dobru nie służy... Zresztą, niestety, w większości przypadków zastosowanie kary fizycznej służy raczej wyładowaniu emocji, niż chęci wychowywania. (przynajmniej tak wydaje mi się "na oko")

            > Poza tym stosowanie wobec dziecka przemocy czasami jest jedynym
            > sposobem na zapewnienie mu bezpieczeństwa, np. trzymanie na siłę
            > malucha wyrywającego się na ruchliwą ulicę.
            Jednak trzymanie tego malucha to nie jest bicie, nie powoduje fizycznego i psychicznego cierpienia...

            Przepraszam za niezrozumienie. Nie skojarzyłem, że zastosowanie"(gr.)" oznacza użycie tego słowa w innym znaczeniu, niż potocznie.
    • fiedor88 Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 14:29
      Ustawą mentalności ludzkiej nie zmienią...

      Zresztą to powinno być egzekwowane, a nie tylko być pustym przepisem nie przystającym do rzeczywistości. Jak myslicie - będzie? ;>
      • fiedor88 Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 14:48
        Choć to dobry znak, bo świadczy o tym, że powoli jakiś postęp się jednak w naszym kraju dokonuje. :)
    • szatanskipomiot Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 14:56
      Ja mysle, ze taki zakaz jest potrzebny. Skoro rodzice nie rozumieja,
      ze bicie i ponizanie dzieci je krzywdzi to trzeba im to wyraznie
      napisac czarne na bialym.
      Jest wiele metod wychowawczych o wiele bardziej skutecznych. Problem
      polega na tym, ze na ogol Polacy ich nie znaja tak samo jak nie
      znaja i nie rozumieja faz rozwojowych dziecka. Inne metody stosuje
      sie do 2-latka a inne dla 10-latka bo maja oni inne mozliwosci
      poznawcze.
      Wielu forumowiczow pisze, ze tlumaczenie czesto nie przynosi
      rezultatow. Problem polega na tym,ze chcieliby zeby 3-latek
      zrozumial za pierwszym razem a tak sie nie stanie. Przy wychowywaniu
      dziecka potrzebna jest cierpliwosc i konsekwencja. Malemu dziecku
      trzeba powtarzac wielokrotnie, czasem 100 razy czasej wiecej... ale
      to wymaga cierpliwosci i zajmuje czas, a klapsa dac latwiej i
      problem z glowy... i juz mozna wrocic do ogladania telwizji:/
    • ulawes Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 15:07
      Już dzisiaj dziękujemy wszystkim psychologom za bezstresowe wychowywanie
      uczniów w szkole. Zamiast nauki, często mamy do czynienia z przetrwaniem
      nauczyciela na lekcji ( gimnazja ). Teraz szykuje się to rodzicom.
      • jozub Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 15:27
        nie ma czegoś takiego jak bezstresowe wychowanie!!!!!!!! brak
        wychowania zastępuje się tym powszechnie powtarzanym terminem.
        Poraża mnie masa wypowiedzi powyżej - jednak większość osób
        uważa ,żebym nie wtykała nosa w czyjeś sprawy tzn. jak komuś dają
        klapsa, ciągną za ucho - to przecież jest akceptowane, co mi do
        tego. Mi osobiście nic, to nie moje metody. Można się domyślać,
        jakie motedy preferują ci, którym to nie przeszkada. Od klapsa nic
        się nie stanie, od paska też, od bicia kantem ręki ( wymyślam?) też
        nie... Każdy ma prawo wyboru, drodzy rodzice, czemu tylko nie
        dzieci?
        • novak_csilla Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 15:39
          jozub napisała:

          > Poraża mnie masa wypowiedzi powyżej - jednak większość osób
          > uważa ,żebym nie wtykała nosa w czyjeś sprawy tzn. jak komuś dają
          > klapsa, ciągną za ucho - to przecież jest akceptowane, co mi do
          > tego.

          Gdybyś wetknęła nos w moje sprawy to bym Ci dała popalić :-)
          Zajmij się lepiej sobą i własnym dzieckiem o ile je masz.
    • ahhna Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 15:29
      Bardzo się cieszę. Ten rząd ma u mnie ogromnego plusa za to właśnie.
      Mam nadzieję, że Sejm nie stanie okoniem... Życzę nam wszystkim,
      żeby to się udało!
      • novak_csilla Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 15:38
        ahhna napisała:

        > Bardzo się cieszę. Ten rząd ma u mnie ogromnego plusa za to
        > właśnie.
        > Mam nadzieję, że Sejm nie stanie okoniem... Życzę nam wszystkim,
        > żeby to się udało!

        Widać na czym i na jakich ludziach Tusk zbiera poparcie. Wystarczy
        jedna wiadomość pod publiczkę i notowania rosną. Jednocześnie pryska
        mit wykształconego, inteligentnego elektoratu PO.
        • jozub Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 15:41
          Ten wątek dotyczy czegoś innego, a ty obrażasz w swoich postach
          ludzi.
          • novak_csilla Re: Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 05.02.09, 07:57
            jozub napisała:

            > Ten wątek dotyczy czegoś innego, a ty obrażasz w swoich postach
            > ludzi.

            Zabolało?
    • krakus24a Kolejna zła decyzja nie mojego rządu 04.02.09, 18:01
      bicie dzieci i znęcanie się podpada pod kodeks karny. A danie
      dziecku po tyłku tym nie jest. Zwłaszcza że na niektóre dzieci nie
      ma innej metody.
    • l005 Umożliwić edukacje przyszłych rodziców ... 04.02.09, 18:29
      .... o wychowaniu dzieci. Słyszę o zakazach i być może karach ale jeśli
      rodzice nie potrafią zrozumieć dziecka, jego potrzeb i jego psychiki, jeśli
      nie znają sposobów na pokonywanie problemów wychowawczych to będą bili i
      koniec. Jest obecnie ogromna wiedza w krajach rozwiniętych o wychowywaniu
      dzieci of kołyski. W Polsce powinno się tego uczyć młodzież w szkołach nim
      zostaną rodzicami. Można też uczyć przyszłych rodziców gdy spodziewają się
      dziecka. Lekcje rodzenia można połączyć z lekcjami wychowania oczekiwanych
      pociech.
      • dzikiedzieci Re: Umożliwić edukacje przyszłych rodziców ... 06.03.09, 22:05
        brawo, już byłam przerażona
        po poziomie tej dyskusji widać jasno, że ustawa która zakazuje przemocy jest nam w Polsce bardzo potrzebna
        nie tym "zwyrodnialcom" i nie tym "genialnym" tylko zwykłym zagubionym ludziom, którzy zewsząd słyszą, że dziecka nie da się wychować bez bicia
        najwyższy czas żeby zacząć głośno mówić że dziecka NIE DA SIĘ WYCHOWAĆ BICIEM, bo straszeniem poniżaniem i przemocą można nauczyć tylko straszenia poniżania i przemocy

        nie da się odnieść do wszystkich tekstów które padły w tej dyskusji, ale chyba najbardziej wkurzyły mnie dwa:

        po pierwsze wiele razy napisaliście, że nie da się wychować dziecka bez kar, samymi nagrodami

        warto wiedzieć, że dziecka nie wychowuje się karami i nagrodami (nawet psów się już nie bije jak się je szkoli) tylko przez DOBRY PRZYKŁAD I KONSEKWENCJE

        i drugie:
        ktoś napisał, że klaps to nie jest cierpienie fizyczne tylko moralne i że takie jest do rozwoju bardzo potrzebne

        informuję, że klaps rani tyłek i duszę, ale niektórzy martwią się tylko o tyłki

        cóż taką mamy dziś hierarchię wartości

    • jagrudz Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 04.02.09, 19:17
      No tak w szkole hulaj dusza piekla nie ma.Najlepiej zakazać calkowicie
      stosowania kar a nauczycieli wyposażyć w kaski, usunąć kosze na śmieci,bo
      Toruń i Ryki się powtórzą.
    • landaverde Rząd zakazuje bicia i poniżania dzieci 05.02.09, 22:54
      Coś na ten temat:

      Russell Peters - Beating Your Kids
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka