Dodaj do ulubionych

Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka

20.02.09, 12:46
Po pierwsze: nie ma przypadkowości w kontaktach z ludźmi, chcącymi
już dzieci w szkole z tymi psychoaktywnymi substancjami związać na
wieki.
Do tanga trzeba dwojga.

[... przez przypadkowy, nieszczęśliwy kontakt z nielegalną
substancją ...].

*

Po drugie, naukowcy już w wielu innych przypadkach substancji
psychoaktywnych się z oceną ich szkodliwości i uzależnialności
pomylili.

[...wiele związków już zakazanych, nie mają w zasadzie działania
uzależniającego ...].

*

Po trzecie, początek wszelkich nałogów bierze się z potrzeby
dowartościowywania [SIĘ] osób - mało siebie ceniących - w swych
małych społecznych niszach. Podwórkowych/ osiedlowych/ klasowych/
klanowych. Potrzeb dopasowywania, imponowania, dorównywania.

[... Istotą idei walki z narkomanią nie powinno być pozbawianie
ludzi przyjemności ...].

*

Autor pisze:
[... alkohol, kofeina, nikotyna zostały ogólnie zaakceptowane ...].
Nie jest to zdanie , z którym się zgodzę. Nie zawsze należy krakać
jak inne wrony.

***

[... Zwyczajem (...) Nie byłem i nie dokonałem dotychczas żadnego
zakupu w sklepach ...]

?

Życzyłbym sobie, Autorze, deklaracji, czy Autor pije, pali i zażywa.
Ja - nie.
A poznałem już osoby tracące przez to rodzinę, życie, zdrowie i
pracę.

P.S.
Wizytując ze znajomą jej rodzinę góralską, otrzymałem informację, że
zezwolenie przez góralskiego tatę swemu 4-letniemu synowi na
spijanie piany z piwa w kuflu ["...przecież to TYLKO piana..."] jest
tam normalne.
!
P.S.2. Wcieranie w sierść przez małpiatkę wydzieliny kąsanej przez
nią intencjonalnie larwy owada [wydzielającej wtedy substancje
pasożyty w sierści niszczące] - prócz ślinienia się z rozkoszy
narkotycznej przez małpiatkę - nie ma innych powodów, Panie Vetulani.
Obserwuj wątek
    • 777newbetterfastersatan Re: Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 20.02.09, 14:56
      Ja natomiast widziałem wiele przypadków, w których młody, często niepełnoletni
      chłopak, przyłapany przez policję na posiadaniu 1g marihuany dostaje wyrok
      solidniejszy niż pijany uczestnik ruchu drogowego, złodziej czy maltretujący
      rodzinę kochany tatko.

      Czy naprawdę przypalenie skręta na ławeczce w parku to zbrodnia większa niż
      prowdzenie TIRa po kielichu? Bo z punktu widzenia polskiego prawa tak. Palisz
      skręta na ławce - kara grozi Ci większa niż pijakowi za kierownicą samochodu na
      ruchliwej drodze. Podajesz go koledze (też zdeklarowanemu palaczowi)? To robisz
      rzecz tak złą, jak udział w bójce lub pobiciu. Dużo groźniejszą niż upicie 5 latka.

      Tak mówi polskie prawo. A policja i prokuratura nie patrzą na to, że to miało
      być wymierzone w dilerów zgodnie z planem. Zwykły użytkownik podpada pod en sam
      pragraf, łatwiej go złapać, a w/w rozliczani są od ilości złapanych i wyroków
      skazujących, a nie od ciężaru gatunkowego wykrytych przestępstw.

      Gdzie logika i sprawiedliwość?

      Bo ja jej tu nie widzę.
      • dar61 Re: sed lex, dura lex? 21.02.09, 10:37
        {777 i tak dalej} mówi:
        [... Tak mówi polskie prawo ...]

        Polska jest znana z niekonsekwencji w traktowaniu przestępstw i
        wykroczeń za samochodowym kółkiem. W tym - alkoholowych wybryków.
        Jeśli kiedyś doczekam, że w parlamencie polskim będą konstruować
        prawo nie ci posłowie, co po pijaku i z immunitetem forsują
        jedokierunkowe uliczki pod prąd - to może wreszcie będziemy więzić
        ludzi sa samo odpalenie stacyjki samochodu w stanie wskazującym na
        spożycie alkoholu i ... marihuany.

        ***
        Jaki nicek - taki ... ?
        • 777newbetterfastersatan Re: sed lex, dura lex? 21.02.09, 10:43
          Argumenty ad personam (w tym wypadku ad nick) świadczą tylko, sam wie Pan o czym.

          A co z podanym przykładem upicia 5 latka? Tak samo straszne jak podanie fajki z
          haszem koledze?
        • nick3 Marihuana nie wpływa na wzrost wypadków drogowych. 21.02.09, 15:39




          www.norml.org/index.cfm?Group_ID=5450

          badania na symulatorach jazdy pokazały, że osłabienie zdolności
          prowadzenia po marihuanie jest na tyle niewielkie, ze nie może
          uchodzić za liczącą się przyczynę wypadków.



          A 2002 review of seven separate studies involving 7,934 drivers
          reported, “Crash culpability studies have failed to demonstrate that
          drivers with cannabinoids in the blood are significantly more likely
          than drug-free drivers to be culpable in road crashes.”


          Natomiast badanie na dużej liczbie uczestników rzeczywistych
          wypadków drogowych w UK pokazały, że o ile w przypadku kierowców pod
          wpływem alkoholu widać wyraźne zwiększenie odpowiedzialności za
          wypadki, o tyle w przypadku kierowców pod wpływem marihuany wina za
          wypadek nie była pozytywnie skorelowana z ich stanem bio-
          psychicznym:



          CRASH CULPABILITY STUDIES

          “For each of 2,500 injured drivers presenting to a hospital, a blood
          sample was collected for later analysis.

          There was a clear relationship between alcohol and culpability. …
          In contrast, there was no significant increase in culpability for
          cannabinoids alone. While a relatively large number of injured
          drivers tested positive for cannabinoids, culpability rates were no
          higher than those for the drug free group. This is consistent with
          other findings.”
          • dar61 Re: Marihuana nie wpływa na umysł? 21.02.09, 23:50
            Dla jednych - obiekt kultu, dla drugich - uzależniacz.
            • nick3 Nie wpływa - niebezpiecznie. 22.02.09, 00:04
              dar61 napisał:

              > Dla jednych - obiekt kultu, dla drugich - uzależniacz.



              W wolnym kraju żyjemy, więc wartości można mieć różne.


              Ale prawo powinno być maksymalnie oparte na faktach.


              Nie powinno się karać kierowców po marihuanie, gdyby (chwilowo
              zawieszam nawet kwestię, czy tak jest) nauka pokazała, że marihuana
              nie zwiększa ryzyka wypadków.


              Wolno jednym ludziom wierzyć, że czytanie "Harrego Pottera"
              sprowadza szatana, a innym, że dostępuje się dzieki niemu
              pozytywnego wtajemniczenia, ale nikomu nie wolno zabraniać
              czytelnikom książki pani Rowling:


              - jazdy samochodem (nawet świeżo po lekturze:-)


              - uczenia w szkole (nawet takiej, w której są dzieci Apokalipsów
              Ścisłej Obserwancji, którzy bardzo nie lubią Harrego Pottera)


              - pracy na dowolnym stanowisku




              O ile nauka przeczy tezie o możliwości płynących stąd obiektywnych
              szkód.



              A ja po prostu przytoczyłem badania (dużo, niezależnych,
              prowadzonych różnymi metodami), że marihuana w niewielkim stopniu
              upośledza zdolność do bezpiecznego prowadzenia pojazdu.


              Oraz, że w praktyce nie przyczynia się (nawet pomimo tego, że jest
              używana przez kierowców) do wzrostu liczby wypadków.


              Sam nie jechałbym po marihuanie. Nie zachęcam innych.


              Ale nie ma podstaw karać.
              • maruda.r Re: Nie wpływa - niebezpiecznie. 24.02.09, 00:28
                nick3 napisał:

                > A ja po prostu przytoczyłem badania (dużo, niezależnych,
                > prowadzonych różnymi metodami), że marihuana w niewielkim stopniu
                > upośledza zdolność do bezpiecznego prowadzenia pojazdu.

                *******************************

                W niewielkim stopniu upośledzają tę zdolność również różnego rodzaju leki.
                Problem w tym, że ów niewielki stopień nie jest gwarantowany dla każdego
                osobnika i bez względu na jego aktualną formę psychofizyczną.



                • nick3 Re: Nie wpływa - niebezpiecznie. 24.02.09, 00:40

                  Pełna zgoda.

                  Dlatego napisałem, że bym po gańdzi nie prowadził, ani że nikogo bym
                  do tego nie zachęcał.

                  Choć nogi mi od zioła nie drętwieją jak carpacciowi;)


                  Ale chyba przytoczyć te zaskakujące (a wielokrotnie potwierdzone)
                  wyniki badań chyba było warto.


                  Choćby po to, byśmy zobaczyli, jak odległy może być nasz rozsądkowy
                  obraz świata od wiedzy ścisłej.


                  (W końcu UK Transport Department to solidny autorytet w kwestii
                  wypadków w UK)

          • carpaccio4 Re: Marihuana nie wpływa na wzrost wypadków drogo 22.02.09, 20:40
            nick3 napisał:

            >
            >
            >
            >
            > www.norml.org/index.cfm?Group_ID=5450
            >
            > badania na symulatorach jazdy pokazały, że osłabienie zdolności
            > prowadzenia po marihuanie jest na tyle niewielkie, ze nie może
            > uchodzić za liczącą się przyczynę wypadków.
            >
            ciekawa sprawa, badacz prawdopodobnie wypalił przed testem szpulkę sznurka
            konopnego.... sam co prawda nie bucham, ale nie widzę kierowcy w pierwszej fazie
            po blancie gdy nogi robią się jak z ołowiu. być może badano fazę kolejną gdy
            kierowca szukał czegoś do zjedzenia.
            • burakpl4 Re: Marihuana nie wpływa na wzrost wypadków drogo 22.02.09, 21:07
              nawciskała kurefska propaganda pierdół o narkotykach i to w czasach
              komuny to się działo, gdzie jedynym narkotykiem był KOMPOT, a
              jedynym odurzaczem innym dostępnym legalnie była wóda. Kompot
              faktycznie jest niebezpieczny, ale nie popularny obecnie i nie
              jedyny - teraz są inne używki - n.p. zielsko - legalne w Holandii i
              stamtąd przywożone do Polski w skarpetkach, ale i tak, tatusiom
              narobili miazgi z główek w swoim czasie, ze doszło do tego, ze tatuś
              nie boi się, ze mu synek narźnie się wódą, no bo tatus sam chleje
              zapewne z rodziną na uroddzinach i fajowo jest, ale drży jak ci..ka
              przed stosunkiem gdy pomyśli sobie, ze jego synek sztachnie sie
              gandzią...
              Żenada.
    • pkrehbiel Znalazł się świętoszek 20.02.09, 15:30
      Ty nie pijesz nie palisz papierosów ani trawy? Twój wybór, ale od
      moich przyjemności ręce precz! Zwłaszcza że, jako prawiczek w
      zakresie używek nie wiesz o czym piszesz.

      Oczywiście dotyczy to komentatora dar61, a nie autora artykułu.
      • dar61 Re: wara 21.02.09, 10:43
        Nie chcę z {777newbetterfastersatan} być na "ty".
        Szczególnie, że jego stan wzburzenia w czasie pisania tego wpisu
        forumowego jest duzo mówiący.

        O tym, co on wie, wie też rodzina i społeczeństwo, któremu ten
        stan "wzburzenia" zapewne nie przeszkadza w funkcjonowaniu.

        * * *

        Ktoś tu pisał, że wpisy w forum przypominają ściany zabazgrane w
        kibelku...
    • art.usa Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 20.02.09, 15:54
      Ciekawe dla kogo?.
      Dla Polaka na pewno nie.
    • nick3 Prawo antynarkotykowe opiera się na przesądach. 21.02.09, 02:49
      Panie dar61,


      Redakcja brytyjskiego "Lanceta" od 14 lat oficjalnie stoi na
      stanowisku, że marihuanę należy zalegalizować, bo jest (w
      praktycznym sensie) nieszkodliwa:


      www.norml.org/index.cfm?Group_ID=3476


      >The smoking of cannabis, even long term, is not harmful to health


      O tym, że karanie za marihuanę jest nie tylko bezpodstawne z
      medycznego punktu widzenia ale i szkodliwe ze społecznego punktu
      widzenia (generuje przestępczość, zwiększa upowszechnienie
      narkotyków twardych) mówi bardzo poważny raport opracowany przez
      Beckley Foundation związaną z brytyjską Izbą Lordów.


      To są wyniki najnowszych i bardzo całościowych badań nad marihuaną:


      www.wiadomosci24.pl/artykul/najnowszy_raport_na_temat_marihuany_78219.html?ses_go=6251dda8c8e7ef72d41d9e5da0299c71




      >Większość problemów związanych z marihuaną wynika z karania i
      >skazywania na więzienie za jej posiadanie i używanie.



      >Raport podkreśla także, iż bez względu na to jaką w danym kraju
      >stosuje się politykę narkotykową - bardzo rygorystyczną czy
      >liberalną - wpływ na poziom konsumpcji marihuany jest niewielki.




      Więc niekoniecznie, panie dar61, największym autorytetem powinno się
      cieszyć automatycznie stanowisko najbardziej "zatroskane"
      i "moralnie oburzone":)


      Choć w Polsce i w sporej części USA tak jest.

      Zadowolone ze swojej "zasadniczości" społeczeństwo własnymi rękami
      zaprowadza sobie państwo policyjne.
      • maruda.r Re: Prawo antynarkotykowe opiera się na przesądac 21.02.09, 04:38
        nick3 napisał:

        > O tym, że karanie za marihuanę jest nie tylko bezpodstawne z
        > medycznego punktu widzenia ale i szkodliwe ze społecznego punktu
        > widzenia (generuje przestępczość, zwiększa upowszechnienie
        > narkotyków twardych) mówi bardzo poważny raport opracowany przez
        > Beckley Foundation związaną z brytyjską Izbą Lordów.

        **************************

        To jest tylko część problemu. Marihuana, a raczej jej znikoma szkodliwość, stała
        się wizytówką postulatów legalizacji wszelkich środków psychotropowych.
        Praktycznie w każdym wątku o dopalaczach ktoś argumentował małą szkodliwością
        marihuany. Tak tak, jakby argumentować kieliszkiem likieru raz na tydzień za
        przyzwoleniem na prowadzenie samochodu z 1,5 promila.

        Nie widzę przeszkód dla legalizacji marihuany. Jednak legalizacja marihuany nie
        może oznaczać automatycznej legalizacji innych środków psychotropowych.

        Powstaje też pytanie, jak taka legalizacja ma wyglądać? Ma to być bliżej
        nieokreślone przyzwolenie na produkcję dla własnych potrzeb, czy też normalna
        produkcja z VAT-em, akcyzą itd.?



        • jk1962 Re: Prawo antynarkotykowe opiera się na przesądac 21.02.09, 12:55
          Legalizacja prawie wszystkiego i rzetelne kształcenie. Rzetelne to znaczy że
          wiedza o skutkach używania musi być prawdziwa! O skutkach negatywnych i
          pozytywnych. Doświadczenie wskazuje że nawet najbardziej restrykcyjne prawo nie
          zabezpiecza przed uzależnieniami więc zamiast zakazów nauczmy konsumentów jak
          korzystać z używek aby zminimalizować negatywne skutki. Historia walki z
          alkoholem (USA) jest świetnym przykładem. Skutki prohibicji były zaprzeczeniem
          wzniosłych celów. Z narkotykami zapewne jest tak samo.
        • nick3 O innych substancjach psychoaktywnych 21.02.09, 15:21
          To ważne pytanie, maruda.


          Prawie wszystkie najbardziej wartościowe substancje psychoaktywne
          (chodzi mi o wartość z punktu widzenia ich użytkownika) są jeszcze
          mniej szkodliwe od marihuany.

          Ranking szkodliwości substancji psychoaktywnych:



          psychotrop.info/files/_41949092_drugs_graph_416_195.gif

          Ten ranking też pochodzi z dokumentów instytucji uchodzących za
          bardzo poważne (i wcale nie jest to ranking tak bardzo przychylny
          psychoaktywom, jak u naukowców-obrońców).

          Marihuana jest w nim uznana za mniej szkodliwą od papierosów, ale
          nie dużo mniej.

          Widać natomiast, że inne potężne substancje psychoaktywne są jeszcze
          mniej szkodliwe.


          Co ważne w tym raporcie - szkodliwość jest rozumiana szeroko (a więc
          nie tylko na podstawie dawki śmiertelnej, ale także na podstawie
          wieloletniej wiedzy światowych ośrodków rządowych nt. statystyki
          powodowanych wypadków, chorób psychicznych oraz następstw
          społecznych)

          Kryterium dawki śmiertelnej kazałoby je bowiem uznać za w ogóle
          nieszkodliwe:


          lysakowski.files.wordpress.com/2007/03/toxicity.jpg


          Uważam, że legalność substancji powinna zależeć od jej rzeczywistej
          szkodliwości (stwierdzonej na podstawie badań liczących się w opinii
          świata naukowego).

          A nie od famy i stopnia oburzenia, które w społeczeństwie wywołuje
          jej nazwa.



          Najczęściej są to różne zioła (rzadziej syntetyki). Powinny być
          ometkowane w coffee shopach, co już samo w sobie likwidowałoby
          największe niebezpieczeństwo, jakie moim zdaniem tkwi w świństwach,
          które może wcisnąć na ich miejsce diler-przestępca.

          No i zlikwidowałoby sam świat dilerów oraz powiązanie używania
          substancji psychoaktywnych z sąsiedztwem przestępczości.


          Substancje psychoaktywne zasługują na to.


          A i nasze społeczeństwo zasługuje na to.


          Zrozummy: o ileż mniej tragedii, gdy zniknie dilerka, bo literalnie
          przestanie się opłacać i szkoły przestaną być punktem
          zainteresowania światka przestępczego.


          Niech prawodawca nie bierze odpowiedzialności za dalsze trwanie tego
          stanu rzeczy!

          Zdjąć famę "ZŁA" z substancji psychoaktywnych.


          • maruda.r Re: O innych substancjach psychoaktywnych 22.02.09, 23:26
            nick3 napisał:

            > Uważam, że legalność substancji powinna zależeć od jej rzeczywistej
            > szkodliwości (stwierdzonej na podstawie badań liczących się w opinii
            > świata naukowego).
            >
            > A nie od famy i stopnia oburzenia, które w społeczeństwie wywołuje
            > jej nazwa.
            >
            >
            >
            > Najczęściej są to różne zioła (rzadziej syntetyki). Powinny być
            > ometkowane w coffee shopach, co już samo w sobie likwidowałoby
            > największe niebezpieczeństwo, jakie moim zdaniem tkwi w świństwach,
            > które może wcisnąć na ich miejsce diler-przestępca.

            ****************************

            To jest argument. Alkohol etylowy może być niebezpieczny, jednak pity w miarę
            nie stwarza większego zagrożenia. Nabycie alkoholu spoza pewnych źródeł to spora
            szansa na zatrucie się metylem.

            Dostępność alkoholu nie wyzwala plagi pijaństwa. Wszak większość jest trzeźwa i
            nie wymaga rządowego nadzoru przy spożywaniu.

            Piszesz, że problemem jest niechęć społeczeństwa do substancji psychotropowych.
            Podejrzewam, że ma ona związek z niewiedzą oraz z trudnością zidentyfikowania
            osobnika na haju. Alkohol ma tę przewagę, że spożywający dość szybko wyróżnia
            się w tłumie trzeźwych. Można więc odpowiedzieć stosowną postawą - np. unikać
            rozmowy, która zazwyczaj bywa żenująca.

            Alkohol stwarza te same zagrożenia, co substancje psychotropowe. Jednak nikt o
            zdrowych zmysłach nie myśli o prohibicji. USA przerobiły zresztą już tę lekcję -
            z opłakanym skutkiem.

            • nessie-jp Re: O innych substancjach psychoaktywnych 23.02.09, 00:33
              > Alkohol stwarza te same zagrożenia, co substancje psychotropowe.

              Ja bardzo proszę o precyzję wypowiedzi
              • maruda.r Re: O innych substancjach psychoaktywnych 23.02.09, 23:58
                nessie-jp napisała:

                > > Alkohol stwarza te same zagrożenia, co substancje psychotropowe.
                >
                > Ja bardzo proszę o precyzję wypowiedzi
    • bantus Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 00:24
      Bo to kraj faszystów, którzy chcieliby wszystkim wszystkiego zakazać, a
      szczególnie wszelkich dekadenckich liberalnych przyjemności, oprócz jednej
      jedynej godnej prawdziwego Polaka, gonienia Żydów.
    • aeromonas Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 16:27
      Bardzo mi się podobał ten artykuł. Wreszcie głos rozsądku. Oczywiście, nie o
      żadne społeczne dobro tu chodzi, tylko o "taliban". Podobnie, jak w przypadku
      chorych rojeń posła gowina o in vitro. Zakazać wszystkiego w imię urojeń.
    • krwe Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 16:37
      państwo Polskie jest na usługach mafiozów.świadomie czy nie to juz inna sprawa,
      ale taki jest fakt.
      nie możemy wynająć jakichs polityków z Europy i niech oni tutaj rządzą?.
    • te_rence Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 16:45
      Piękne mamy prawo! Za jointa grozi tyle co za pobicie czy rozboj. Ustawodawcy
      chleją wódę i jeżdżą po pijaku ale posiadaczy niewielkich ilości konopii do
      pierdla chcą wsadzać.
      Ustawa sprzed 2000 roku była bardzo dobra! Należało w niej jedynie ustalić ilość
      "na własny użytek" ale nieee łatwiej było zakazać i z głowy. A to walka z
      wiatrakami na którą płacą podatnicy!

      Chlejta wódę dalej panowie posłowie ale dajcie jointa zapalić!
    • qweta0 glos rozsądku 22.02.09, 17:28
      głos rozsądku
    • krawiec6661 Zakazy to tylko półśrodki 22.02.09, 17:40
      Najłatwiej (i najbardziej buracko) jest zakazać, zniszczyć, spalić, zwiększyc
      kary itd. Prawdziwa sztuka to nauczyć ludzi jak używać mądrze takich specyfików
      jak wino, wódka, piwo, kawa, TV, dopalacze a nawet narkotyki. Niestety, w tym
      kraju nie są jeszcze dostatecznie wyrobieni w temacie, prawo jest do niczego a
      ludzie mają je ogólnie głęboko w zadzie. Z tego powodu jestem za zamknięciem
      wszelkich Smart czy Fun shopów ewentualnie na rzecz legalizacji marihuany i
      kilku innych "miękkich" narkotyków np. grzybów. Potem silna reglamentacja,
      opodatkować a zarobioną kasę przeznaczyć na dobrą kampanię antynarkotykową.
      Wydaje mi się, że gdyby to wszystko dobrze zorganizować, to można by
      jednocześnie zarobić i powoli zmniejszać spozycie... Ale u nas posłowie nie chcą
      pewnie "przekombinowywać", żeby im poparcie nie spadło czasem. Ale to przecież
      zrozumiałe, mają tylko 4 lata na dorobienie się i zdobycie populanrości.
    • turysta86 Żenująca jest ta cała nagonka na te "dopalacze" 22.02.09, 17:41
      Co kogo interesuje, co ja zażywam? Choćbym pił nawet domestos to nikomu nic do
      tego. To ja ponoszę konsekwencję, a urzędnik nie musi mi mówić co jest dla mnie
      dobre. Komu przeszkadzało, że ludzie kupowali te środki w sklepie? Narkobiznes
      się pożalił, że im spadły obroty?
      Żyjemy naprawdę w bardzo dziwnych czasach, gdzie za kilka gram suszu roślinnego
      w kieszeni można trafić nawet do więzienia.
      • q-ku Re: Żenująca jest ta cała nagonka na te "dopalacz 22.02.09, 18:39
        wszyscy tylko myślą o sobie

        nie chodzi o Ciebie i czy Ty pijesz Domestos. Pisj na zdrowie:-)

        Chodzi o dzieci i młodzież, którymi Ty się nie przejmujesz skoro np
        nic Cin ie robi fakt otwarcia w sasiedztwie sklepu, w którym
        zachecają do picia tego Domestosu
        • bezebubol Re: Żenująca jest ta cała nagonka na te "dopalacz 22.02.09, 18:50
          q-ku napisał:

          > wszyscy tylko myślą o sobie
          >
          > nie chodzi o Ciebie i czy Ty pijesz Domestos. Pisj na zdrowie:-)
          >
          > Chodzi o dzieci i młodzież, którymi Ty się nie przejmujesz skoro np
          > nic Cin ie robi fakt otwarcia w sasiedztwie sklepu, w którym
          > zachecają do picia tego Domestosu

          w połowie lat osiemdziesiątych,kiedy kończyłem podstawówke,nie było dragów jak
          teraz dostępnych ale były inne.butapren był[i jest!!] i sporo osób to
          wąchało.truło się "legalnie" bo nie było wyjścia,a dilerów też nie było
          wtedy.zawsze znajdzie się grupa ludzi którzy znajdą jakiś środek narkotyczny,tak
          jest od tysięcy lat-inaczej byśmy byli na poziomie małp.zakazy są najgorszym
          rozwiązaniem.a pytanie dlaczego tak wielu młodych ludzi chce się odóżać,jest
          pytaniem do socjologów.ja widzę przyczynę w klęsce konsumpcyjnego modelu życia i
          pustce codzienności.
          • nessie-jp Re: Żenująca jest ta cała nagonka na te "dopalacz 22.02.09, 19:30
            > w połowie lat osiemdziesiątych,kiedy kończyłem podstawówke,nie było dragów jak
            > teraz dostępnych ale były inne.butapren był[i jest!!] i sporo osób to
            > wąchało.

            To, powiedzmy, był margines.

            Ale "normalne", zdrowe, dobrze uczące się dzieci w drodze do szkoły kupowały
            sobie syrop Tussipect całkowicie legalnie i wypijały całą butelkę. Bez żadnych
            problemów ze strony dorosłych, bez żadnych uwag.

            Gdyby te dzieci i młodzież za kupowanie Tussipectu posłać do poprawczaka, toby
            chyba 75% społeczeństwa siedziało...
            • burakpl4 Re: Żenująca jest ta cała nagonka na te "dopalacz 22.02.09, 21:17
              jak ktoś chce się naćpać i to porządnie to nazbiera sobie grzybków
              lub wsmaruje listki bielunie - ti rośnie wszędzie i powszechni i co
              zrobi sejm?
        • fanka_franka Re: Żenująca jest ta cała nagonka na te "dopalacz 22.02.09, 19:15
          Jak napisalam w innym poscie, uwazam, ze legalizacja marihuany wyeliminuje mafie
          z jej rozprowadzania i pozwoli zapanowac nad kontrolowana sprzedaza marihuany-
          tzn. od ustalonego wieku.

          Zaden dealer nie sprawdzi dowodu, wlascicial coffeeshopu mialby taki obowiazek i
          zapewne by to robil, w przeciwnym razie po "wpadce" musialby zamknac lokal
        • te_rence Re: Żenująca jest ta cała nagonka na te "dopalacz 22.02.09, 19:36
          ale zrozum że karaniem nic się nie wskura... nawet jakbyś wprowadził
          karę śmierci za posiadanie to i tak by byli tacy coby handlowali i
          tacy coby brali
          w takiej Tajlandii jest kara śmierci za narkotyki a i tak przemyty i
          handel się zdarzają...
          zalegalizowanie konopii = kontrola plus informacja plus mniejszy
          dochód dla bandytów
          czy wprowadzenie prohibicji alkoholowej w USA przyniosło korzyści?
          czy zniesienie prohibicji spowodowało że wszyscy stali się
          alkoholikami? nie a było o wiele "zdrowsze"!
      • zavadax Re: Żenująca jest ta cała nagonka na te "dopalacz 22.02.09, 20:35
        do więzienia można trafić nawet za 0,44 grama
        prawo nie dla władzy:
        spliff.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=316&Itemid=1
    • fanka_franka Re: Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 17:42
      dar61 napisał:

      > Po pierwsze: nie ma przypadkowości w kontaktach z ludźmi, chcącymi
      > już dzieci w szkole z tymi psychoaktywnymi substancjami związać na
      > wieki.


      Wydaje mi sie, ze jesli marihuana bylaby legalna, to:
      1. nie byloby problemu z dziecmi uzywajacymi jej, bo marihuane kupowaloby sie
      jak alkohol- z dowodem.
      2. zniknela by duza czesc nielegalnego swiatka rozprowadzajacego narkotyki-
      jesli ludzie kupowaliby legalnie, pewnie zostalaby tylko ta zwiazana z twardymi
      narkotykami.
      3. poprzez legalne kupowanie marihuany wiekszosc osob, ktora uzywa tylko jej,
      nie mialaby kontaktu ze swiatem przestepczym- ciezej byloby tym osobom zdobyc
      mocniejsze narkotyki.


      > Po trzecie, początek wszelkich nałogów ......
      Nalogow, jak slusznie stwierdziles- uzywac nie znaczy uzaleznic sie. Myslac
      twoim tokiem rozumowania powinno zakazac sie kawy, herbaty, papierosow,
      alkoholu, lekow przeciwbolowych, nasennych i wiele innych rzeczy, bo moga uzaleznic
    • bezebubol mafia popiera prohibicje 22.02.09, 18:08
      w czyim interesie jest prohibicja narkotykowa?w interesie
      mafii,karteli,gangów,dilerów i skorumpowanych policjantów i
      polityków.legalizacja narkotyków pozbawiłaby tą "grupke" poważnych dochodów.a
      wielu zwyczajnym użytkownikom nie zamieniłaby życia w koszmar przez
      więzienia,kary i bezsensowny stres.najlepszym przykładem porażki prohibicji były
      USA w latach 20-tych z potężnym rozrostem mafii,nielegalnych spelun gdzie
      zamiast piwa podawano wysokoprocentowy alkohol niewiadomego pochodzenia a cały
      szmal płynął do bezwzględnych mafiozów.tu zasada jest ta sama.
      a cała dyskusja o "kontekście kulturowym" narkotyków jest absurdalna.że niby
      alkohol jest bardziej swojski a np;konopie nie brzmi jak żart.to konopie należą
      do jednych z najstarszych roślin uprawnych,w naszej środkowo europejskiej
      kulturze jak najbardziej używane były kilka tysięcy lat temu.

    • prosty-czlonek-pisu tak trzymać profesorze 22.02.09, 18:26
      Profesor Jerzy Vetulani to jeden z głosów rozsądku w tym kraju.od lat na
      przekór "inkwizytorom trzeżwości" pokazuje prawdziwe zagrożenia
      społeczeństwa/alkohol,tytoń,niektóre leki/jednocześnie rozwiewając mity i
      uprzedzenia wobec takich substancji jak marihuana czy LSD.
      Panie profesorze-brawa za konsekwence i odwagę!!
    • vegeta_x Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 18:41
      Bravo, bravo, bravo ;]
      Cieszę się że pojawił się taki artykuł. Dookoła słychać ciągłą nagonkę a tutaj
      proszę...
    • bezportek Wódka i marycha dla mas! 22.02.09, 19:29
      Kazdy wolny obywatel powinien miec prawo pic, palic, niuchac i
      wtykac w odbyt, co mu wpadnie w rece. Tolerancji, prosze!
      Zasada wolnego wyboru to zezwolenie na samorealizacje, skrobanki na
      koszt podatnika i przechodzenie jezdni w kazdym miejscu.
      Wystarczy podpisac deklaracje Wolnego Wyboru i juz. Klasy pracujace
      beda utrzymywac, karmic i poic wolnych wybrancow, bez najmniejszej,
      faszystowskiej ingerencji w obyczaje jednostki, bo i po co?
      Jedyny warunek, to lokalizacja. Mysle ze dobrze ogrodzone i
      pilnowane tereny Oswiecim-Brzezinka nadadza sie w sam raz. Za pare
      lat i kilkaset milionow skonczy sie alkoholizm, narkomania i lewica.
      Szybciej i taniej, niz polowac na menele po ulicach.
      • talib-z-klewek Re: Wódka i marycha dla mas! 22.02.09, 19:57
        bezportek napisał:

        > Kazdy wolny obywatel powinien miec prawo pic, palic, niuchac i
        > wtykac w odbyt, co mu wpadnie w rece. Tolerancji, prosze!
        > Zasada wolnego wyboru to zezwolenie na samorealizacje, skrobanki na
        > koszt podatnika i przechodzenie jezdni w kazdym miejscu.
        > Wystarczy podpisac deklaracje Wolnego Wyboru i juz. Klasy pracujace
        > beda utrzymywac, karmic i poic wolnych wybrancow, bez najmniejszej,
        > faszystowskiej ingerencji w obyczaje jednostki, bo i po co?
        > Jedyny warunek, to lokalizacja. Mysle ze dobrze ogrodzone i
        > pilnowane tereny Oswiecim-Brzezinka nadadza sie w sam raz. Za pare
        > lat i kilkaset milionow skonczy sie alkoholizm, narkomania i lewica.
        > Szybciej i taniej, niz polowac na menele po ulicach.

        ty to jednak jesteś posrany zydek,bez dwóch zdań.czytając twoje posty na temat
        Palestyny jak i narkotyków mozna tylko nazwać cie:syjonista-faszysta
        • bialoskory rece precz od bezportka 22.02.09, 22:44
          takiego pajaca to ze swieca szukac i zawsze z przyjemnoscia czytam jego prowokacje.

          ale skoro ci nerwy puszczaja to na pocieszenie:
          dlaczego dziewczyna bezportka nie lubi wibratorow?
          bo ja potem bola zeby.
      • adamschodowy bezportek, przygłupie, tobie internet robi większą 23.02.09, 15:08
        krzywdę niż miligram BZP białej myszce. nie masz przypadkiem żółtych papierów?
    • nessie-jp Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 19:32
      Wszyscy posłowie powinni mieć obowiązek nauczyć się tego artykułu na pamięć, a
      jeśli się z nim nie zgadzają
    • dazur1 Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 19:53
      Panie prof.- alkohol jast ten sam w wódce co i w piwie !!!
      a jak chcecie ćpać to ćpajcie ale najpierw napiszcie papier że "NIE
      WOLNO wam udzielić pomocy w stanie zagrożenia zdrowia lub życia"
      • bezebubol Re: Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 20:20
        dazur1 napisał:

        > Panie prof.- alkohol jast ten sam w wódce co i w piwie !!!
        > a jak chcecie ćpać to ćpajcie ale najpierw napiszcie papier że "NIE
        > WOLNO wam udzielić pomocy w stanie zagrożenia zdrowia lub życia"

        gdyby była taka możliwość,to podpisałbym taki glejt od ręki!!!i pewnie
        zdecydowana większość użytkowników nielegalnych środków.ale coś za coś-wy mnie
        nie leczycie ani nie ratujecie[choć to absurd-ja płace normalne składki w
        normalnej pracy!!!!]a wam WARA z mojego życia!spadać z policją,kajdanami i
        więzieniem dlatego że lubię zapalić konopie.
        ps:pale trawe od ponad 20 lat i naprawde nie chcę nic od tego państwa,poza
        świętym spokojem.nigdy nic nie ukradłem,nie brałem udziału w
        napaści,pobiciu,włamaniu,nie rozprowadzałem środków prawnie karanych-"tylko" je
        hoduję na użytek własny i paru znajomych by w czysto ludzkim odruchu wymienić
        się i pochwalić plonami.gdybym został złapany i dostał wyrok więzienia/będąc we
        własnym sumieniu niewinnym/ obawiam się że po wyjściu z pierdla posunąbym się do
        aktu desperacji wobec instytucji państwa
        • nessie-jp Re: Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 21:04
          > nie leczycie ani nie ratujecie[choć to absurd-ja płace normalne składki w
          > normalnej pracy!!!!]a wam WARA z mojego życia!spadać z policją,kajdanami i
          > więzieniem dlatego że lubię zapalić konopie.

          I jeśli chodzi o konopie, to w 10000% popieram.

          Natomiast jeśli chodzi o alkohol, to jestem absolutnie przeciwna
    • mari2501 Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 20:28
      ale zmniejsza sięganie po alkohol ze źródeł nielegalnych, często oferujących
      alkohol skażony, stanowiący niepomiernie większe niebezpieczeństwo dla życia i
      zdrowia konsumenta. Warto też wspomnieć, że na legalnej sprzedaży alkoholu sporo
      zarabia państwo, czyli my wszyscy, a nie meliniarze.

      skazony alkochol sam likwiduje problem -pijak umiera

      meliniaze to podziemne sklepy monopolowe poprostu oddajace swoje dochody placac
      VAT
    • carpaccio4 a gdzie konkluzja? 22.02.09, 20:34
      w czyim interesie działają ci co delegalizują?
    • napoj.chmielowy Re: Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 22.02.09, 20:51
      www.youtube.com/watch?v=W-Y_aJGZLiU&feature=channel_page
    • burakpl4 Głupki, które 22.02.09, 20:57
      ...delegalizują dopalacze nie zdają sobie sprawy a tego, że nawet
      silnie niebezpieczne narkotyki rosną także w Polsce i to
      powszechnie - każdy kto chce dowie sie dziś z internetu jak wygląda
      n.p. łysiczka lancetowata i gdzie rośnie - mowa o popularnych
      grzybkach, niegdyś ich wygląd , sposób zażywania itp, był znany w
      kręgach dość wąskich - hipisowskich, pankowych - dziś każdy słyszał,
      a kto chce może sobie nazbierać - czy głąby z sejmu zakażą rośnięcia
      grzybkom?
      sporo w Polsce soto różnych ciekawych rzeczy, sporo też leków ma
      ciekawe działania, z czego część jest sprzedawana bez recepty inne
      bez recepty w krajach niedalekich - zaopatrzenie nie stanowi
      problemu . Krótko mówiąc - w sejmie siedzą DEBILE.
      • nessie-jp Re: Głupki, które 22.02.09, 21:01
        Tam grzybki... datura w każdym ogródku przyblokowym, aż miło! Powinni wszystkie
        dozorczynie zamknąć!
        • kociogon I posiadaczy balkonów 22.02.09, 21:50
          > Tam grzybki... datura w każdym ogródku przyblokowym, aż miło! Powinni wszystkie
          > dozorczynie zamknąć!

          I groźne gangi balkoniarzy za uprawę wilca trójbarwnego.
          • nessie-jp Re: I posiadaczy balkonów 22.02.09, 22:49
            > I groźne gangi balkoniarzy za uprawę wilca trójbarwnego.

            I wszystkie gospodynie domowe (ze mną na czele) za posiadanie gałki
            muszkatołowej :) I wszystkie sklepy
          • humanistyka Oraz szefow kuchni... 22.02.09, 22:50
            ...za galke muszkatolowa do pierdla!
            • nick3 A ponadto - zaklęte księżniczki ;-) 23.02.09, 17:52

              W stanie Texas za urzędowania poprzedniego prezydenta skazano na 10
              lat więzienia młodego człowieka, który w geście protestu przeciwko
              prawu antynarkotykowemu w miejscu publicznym wyjął ropuchę i...
              pocałował ją.


              Skóra ropuchy zawiera bufoteninę, silny psychedelik, który w USA
              wpisany na listę substancji, za posiadanie których idzie się do
              więzienia.
              • nessie-jp Re: A ponadto - zaklęte księżniczki ;-) 23.02.09, 18:26
                Czy aresztowano również żabę? Za dilerkę? :)
    • zg13 logika porazajaca 22.02.09, 23:41
      poniewaz jest gruzlica i malaria to kila juz nie straszna
      • nessie-jp Re: logika porazajaca 23.02.09, 00:34
        zg13 napisał:

        > poniewaz jest gruzlica i malaria to kila juz nie straszna

        Ty niewiele zrozumiałeś z artykułu, prawda?

        Używając twojej metafory, skoro na świecie jest malaria, to należy zakazać
        ludziom uprawiać seks. Bo mogliby jeszcze kiłę złapać.
        • zg13 Re: logika porazajaca 23.02.09, 17:42
          widze, ze na przyglupow prymitywna propaganda dziala,
          przepis jest prosty, nalezy wziac jakiegos z tytulami bo wtedy kmiotkom wiedna
          kolana, ten rzuci kilka niezrozumialych dla holoty terminow, potem wypowie bez
          zadnych podstaw dowolna teze i banda idiotow juz gotowa walczyc o prawdy objawione
          • rejndiir Re: logika porazajaca 24.02.09, 12:34
            kmiotem mozna nazwac tylko osobe, ktora nie reaguje na podawane argumenty i dowody w postaci wynikow badan duzych instytucji - mysle ze bardzo dobrze zorientowanych w temacie

            wpierw dowiedz sie jak najwiecej na temat, a dopiero pozniej obrazaj ludzi

            z uszanowaniem, rejndiir
    • grenzik Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 23.02.09, 00:45
      Jak zwykle na forum ideologiczna dyskusja. Nie ma sensu drodzy państwo
      specjalnie się o to spierać, bo... po prostu zobaczymy.
      Mnóstwo nielegalnych obecnie środków psychoaktywnych zdobywa od lat coraz
      większą popularność, jest coraz powszechniej akceptowanych, więc z czasem -
      najprawdopodobniej - obrót nimi zostanie uznany.
      Ja znam pełno ludzi, którzy częściej, lub rzadziej sięgają po takie używki (sam
      się do nich zaliczam) i jakoś tak w moim środowisku jest to po prostu normalne.
      Normalnie rozwijające się kariery zawodowe, zdrowe rodziny, kulturalni ludzie na
      poziomie... Popieram to, że trzeba celować w edukację na te tematy, może
      pozmieniać nieco przepisy (wszystko minimum od 21 roku życia) i jakoś to będzie.
      No i jeszcze jedna ważna rzecz. Nie wszystko jest dla wszystkich :) Ja na
      przykład nie lubię kokainy. Dowiedziałem się, bo parę razy spróbowałem i jakoś
      to do mnie nie przemówiło. Trawka, piwko - owszem. Zmierzam do tego, że po
      mocniejsze środki i tak sięgać będzie tylko pewna nieznaczna grupa ludzi,
      których na to stać, którym wywołany przez nie stan odpowiada itp. Przeciwnicy
      liberalizacji prawa wobec narkotyków przypominają mi nieco polskich
      skinheadów-rasistów, którzy nie mają jednego sąsiada o innym kolorze skóry, ale
      piszczą o czystości rasy ;) Poza wspomnianymi znajomymi, mam też pełno ludzi,
      którzy spróbowali i wcale im się to nie spodobało. A skojarzenie trawka-heroina
      to po prostu wyraz totalnej ignorancji.
      • nessie-jp Re: Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 23.02.09, 01:37
        > Jak zwykle na forum ideologiczna dyskusja. Nie ma sensu drodzy państwo
        > specjalnie się o to spierać, bo... po prostu zobaczymy.

        Wiesz, ale to nawet nie o samą zabawę chodzi. OK, zabraniają zabawki, trudno,
        wzrusza się ramionami i szuka innych rozrywek.

        Tylko że histeria antynarkotykowa z ubiegłego wieku wyrządziła mnóstwo szkód w
        medycynie. Choćby w opiece paliatywnej
        • zdzisiek66 Re: Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 23.02.09, 10:19
          Leczenie migreny LSD przypomina mi leczenie wszawicy młotkiem :)
          LSD może wywołać psychozy i trwałe zaburzenia osobowości (oczywiście
          nie od razu, nie zawsze, nie u każdego). Nie jest to akurat kłamliwa
          propaganda, kto próbował, wie, o co chodzi :)
          Nie miałem nigdy migreny, ale to rzeczywiście musi być piekło, żeby
          ktoś zaryzykował kwasa jako lekarstwo.
          • prosty-czlonek-pisu Re: Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 23.02.09, 11:07
            zdzisiek66 napisał:

            > Leczenie migreny LSD przypomina mi leczenie wszawicy młotkiem :)
            > LSD może wywołać psychozy i trwałe zaburzenia osobowości (oczywiście
            > nie od razu, nie zawsze, nie u każdego). Nie jest to akurat kłamliwa
            > propaganda, kto próbował, wie, o co chodzi :)
            > Nie miałem nigdy migreny, ale to rzeczywiście musi być piekło, żeby
            > ktoś zaryzykował kwasa jako lekarstwo.

            jeżeli cytujesz takie przypadki to szkoda że masz taką małą wiedzę.nie chodzi o
            zwykłe migreny a o ekstremalne bóle głowy i nie chodzi o dawke halucynogenną LSD
            tylko kilkadziesiąt razy mniejszą!warto przeczytać rzeczowe info o tym
            kosmicznym środku na Wikipedi.polecam!
            • prosty-czlonek-pisu Re: Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 23.02.09, 11:15
              i jeszcze jedno odnośnie tych przypadków z bólami głowy-otóż jedynym
              alternatywnym do LSD środkiem przeciwbólowym są silne dawki opiatów,które jak
              wiadomo odurzają i silnie uzależniają.a terapia kwasem/super małymi dawkami!/
              była nadzwyczaj efektywna,jednorazowe przyjęcie wystarczało na 7-10 dni!!więc
              komu zależy na tym żeby chorzy szprycowali się opiatami zamiast przyjmować raz
              na tydzień śladowe ilości kwasu?
              • nessie-jp Re: Wódka groźniejsza niż egzotyczne ziółka 23.02.09, 15:42
                > komu zależy na tym żeby chorzy szprycowali się opiatami zamiast przyjmować raz
                > na tydzień śladowe ilości kwasu?

                Ano właśnie... :/ Ale histeria szaleje.

                Wspomnę jeszcze o jednym
        • adamschodowy mają trochę racji 23.02.09, 15:17
          wskaż mi przypadek gdzie zapisuje sie morfine komus np na stłuczenie palca
          (bolesne jak skurczysyn), albo gdziekolwiek na jakąs przewlekła dolegliwość,
          gdzie sa spore szanse że ta dolegliwośc skończy się wyzdrowieneim. bo tam gdzie
          zaterminowaniem - można podawac bez obaw.
          • nessie-jp Re: mają trochę racji 23.02.09, 15:37
            adamschodowy napisał:

            > wskaż mi przypadek gdzie zapisuje sie morfine komus np na stłuczenie palca
            > (bolesne jak skurczysyn), albo gdziekolwiek na jakąs przewlekła dolegliwość,
            > gdzie sa spore szanse że ta dolegliwośc skończy się wyzdrowieneim. bo tam gdzie
            > zaterminowaniem - można podawac bez obaw.

            Bez obaw czego?

            Naukowcy dość dawno już udowodnili, że opiaty przyjmowane w bólach przewlekłych
            mają bardzo niski potencjał uzależniający
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka