quant34
27.02.09, 11:21
Scenariusz łatwy do przewidzenia. Wycofanie bez wycofania. USA wycofają tylko
tę część armii, która generuje największe koszty (jednostki bojowe), ale plan
ekonomicznego podboju Iraku jest wciąż aktualny. Te 50 tys., które tam zostaną
będą pilnować odbudowy kraju, oczywiście realizowanej przez amerykańskie firmy
za amerykańskie kredyty. Efekt będzie taki, że Iracki rząd zostanie w
błyskawicznym tempie zadłużony po szyję. Odsetki od gigantycznych kredytów
będzie więc spłacał polami roponośnymi i instalacjami wydobywczymi. Tak oto
amerykańskie koncerny paliwowe przejmą irackie zasoby ropy przy okazji tworząc
na bliskim wschodzie państwo wasalne USA. Następny będzie Iran, jednak
odbędzie się to później niż zakładała ekipa Busha. Chyba już tylko naiwni
sądzą, że w wojnie irackiej mogło chodzić o cokolwiek innego. I to od samego
początku.