Dodaj do ulubionych

Prezydent pyta o euro, ręce opadają

27.02.09, 13:45
durny prĘzydent, i takie pytania..
Obserwuj wątek
    • bodziuvv1 Prezydent pyta o euro, ręce opadają 27.02.09, 14:04
      Zupełnie nie znam się na ekonomii , ale ten temat z ewentualna datą
      przyjęcia euro wydaje mi się mocno rozdmuchany. Przecież rok, czy 2
      temu mówiło się , że kurs złotówki dzięki działalności
      międzynarodowych spekulantów jest mocno zawyżony i krajowi
      producenci są mało konkurencyjni i mają problem ze zbyciem naszych
      produktów .Obecnie oskarza się tychże anonimowych spekulantów ,że
      kurs złotego jest sztucznie zaniżony. Jęśli chodzi o osoby które
      mają kredyty w obcych walutach to przeciez był to ich wolny wybór
      wiążący sie z ryzykiem zmiany kursu przeliczeniowego. Nigdy też nie
      widziałem statystyk ile tysięcy osób ma kredyt w euro , a ile w
      dolarach, frankach , złotówkach. Napewno na euro zależy osobom
      mieszkającym "na stałe" w kraju a zarabiajacym zagranicą w euro, czy
      polskim biznesmenom majacym inwestycje w krajach z obiegowym euro.
      Jednak znowu nie wiemy ile takich osób jest. Podejrzewam , że
      minimum 90% rodaków sprawy kosztów stałego (wieloletniego) transferu
      euro na złotówki nie dotyczą. Sądząc po wypowiedziach znajomych
      mieszkajacych na stałe np we Włoszech czy Niemczech to po
      wprowadzeniu euro ceny zdecydowanie podskoczyły .Zresztą sami
      piszecie , że Polacy przestali wyjeżdzać na wypoczynek do Słowacji
      po wprowadzeniu euro, a gdyby ktos załozył sobie że dziennie wyda
      równowartośc 150 czy 200 złotych to co go obchodzi czy ceny są w
      koronach czy w euro jeśli po przeliczeniu na złotówki koszt byłby
      ten sam.
      • rysiopysio @bodziuvv1 27.02.09, 17:57
        Piszesz jak prezydencik. Prtzeczytaj 3 ostatnie zdania z tego co napisałeś- ze
        zrozumieniem samego siebie. Zastanów sę przedszkolaku czemu Polacy przestali na
        Słwację jeździć. Chyba dlatego ,że euro w Polsce zdrożało,złotówka potaniała a
        nie ceny na Słowacji podskoczyły.
    • myslacyszaryczlowiek1 Gazeta robi agitkę z tym euro 27.02.09, 15:12
      tak jak robiła z prywatyzacją czy OFE. Dobrze że już połowa Polaków zmądrzała
      przez te 20 lat i wcale się do euro nie pali, bo sobie doskonale zdaje sprawę że
      to taki sam przekręt jak prywatyzacja czy OFE. Gazeta traci wpływ na umysły
      Polaków, co mnie bardzo cieszy.
      • dala.tata Re: Gazeta robi agitkę z tym euro 27.02.09, 16:14
        A mowisz to ocywiscie znajac dokladnie opinie wszystkich Polakow.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Gazeta robi agitkę z tym euro 28.02.09, 02:13
          Proponuję zajrzeć do artykułu zamieszczonego w Gazecie w ciągu ostatnich paru
          dni. Tam są przedstawione wyniki sondażu.
      • poppers68 Re: Gazeta robi agitkę z tym euro 28.02.09, 11:16
        A ja myślę,że może niech każdy zostanie przy swojej gazecie...Ja
        przy Wyborczej,która jest dla mnie prostą kontynuacją walki Polski o
        niepodległość , jest kontynuacją opcji które znałem już z czasów
        radia BBC oraz Wolnej Europy podtrzymujących nas na duchu w ciemnych
        czasach komuny. Panu z kolei polecam powrót do lektury swojej prasy
        z grupy Nasz Dziennik.
        Ja tej szmaty nie czytam, mało tego niebrałbym udziału w forum tej
        gnidy.... Zatem ,co Pan tu robi?
        Wio....do siebie, a najlepiej na Białoruś.Tam będzie Pan jak u u
        siebie : kompleksy ,bida i monopol na wiedzę....
        aha....i zabrać mi stąd te cholerne gęsi....
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Gazeta robi agitkę z tym euro 28.02.09, 12:18
          A ja czytam i Rzepę i zaglądam na Nasz Dziennik, również na der Dziennik.
          A najciekawszych rzeczy dowiaduję się na forum wybiórczej. Pod względem
          technicznym jest najlepsze.
          Np. dzisiaj można było przeczytać na forum np. to
          Domino niewypłacalności

          Z prof. Jerzym Żyżyńskim z Katedry Gospodarki Narodowej Wydziału
          Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego rozmawia Małgorzata Goss

          Prezydent naradzał się ostatnio z grupą ekonomistów. Był Pan
          uczestnikiem tego spotkania. Czym zajmowało się to gremium?
          - Omawiano kwestie światowego kryzysu finansowego i jego skutków dla
          Polski. Gośćmi Pałacu Prezydenckiego byli specjaliści od finansów,
          zatrudnienia, organizacji i zarządzania, od makroekonomii, historii
          ekonomii. Inaczej niż na poprzednim spotkaniu tym razem nie było tam
          przedstawicieli instytucji. Prezydent zwrócił uwagę, że opinie
          przedstawione przez profesjonalnych ekonomistów - naukowców, są w
          znacznym stopniu rozbieżne z tym, co prezentowane jest społeczeństwu
          w mediach. To jest ważne. Rzeczywiście opinia publiczna jest w wielu
          sprawach dezinformowana. Działa lobbing, który narzuca jej
          neoliberalny paradygmat. Choćby ten niesławny podatek liniowy, przy
          którym Platforma ciągle obstaje: poprawność polityczna nakazuje
          uznawać go za "najsprawiedliwszą formułę podatkową", chociaż każdy
          wie, że jest to formuła wysoce niesprawiedliwa i szkodliwa
          ekonomicznie. Prezydent jest zorientowany w tych sprawach, a poza
          tym posiada wiedzę nieobiegową, wynikającą z jego pozycji w polityce
          w poprzednich latach, na przykład gdy był prezesem NIK i ministrem
          sprawiedliwości.

          O czym Pan mówił na tym spotkaniu?
          - Zwróciłem prezydentowi uwagę na skutki relacji Polski z zagranicą
          widoczne w bilansie płatniczym Polski. Na bilans składają się trzy
          elementy: rachunek finansowy, rachunek kapitałowy (ma marginalne
          znaczenie) i rachunek bieżący. Rachunek bieżący mamy ujemny, tj.
          więcej importujemy, niż eksportujemy. Ale - co istotne - w bilansie
          pojawiają się dwie ciekawe rzeczy. Otóż w rachunku bieżącym jest
          pozycja pod tytułem "saldo dochodów". Przedstawia ono skutki
          przepływów dochodowych z zagranicą. Otóż to saldo dochodów było
          przez większość ubiegłych lat ujemne, tzn. więcej dochodów wypływało
          z Polski, niż przypływało, na przykład w latach 90. saldo osiągało
          wielkość minus 5 mld zł, minus 4 mld zł, minus 2 mld zł, ale już w
          roku 2002 wyniosło prawie minus 8 mld zł, rok później podwoiło się
          do prawie minus 14 mld zł, a w 2004 roku sięgnęło minus 42 mld zł, i
          w kolejnych latach wahało się między minus 35 a minus 44 mld
          złotych. Co to oznacza? Oznacza to, że co roku średnio ok. 40 mld zł
          jest transferowanych z Polski za granicę! Po prostu z Polski ciągnie
          się dochody. To są konsekwencje błędnie zrealizowanej transformacji,
          oddania znacznej części majątku w ręce zagraniczne, prywatyzacji na
          rzecz inwestorów strategicznych, którzy zamiast tworzyć majątek w
          Polsce, transferują zyski, dywidendy oraz dochody indywidualne za
          granicę. Miał być zastrzyk kapitału z zewnątrz, a tymczasem
          nastąpiło przejęcie kapitału wewnątrz, by wyciągać na zewnątrz
          uzyskane z niego dochody. W rezultacie dziś tracimy zyski z majątku,
          który posiadamy, zyski, które powinny zostać w kraju i służyć
          rozwojowi gospodarki. W krótkim czasie transfery wzrosły
          dziesięciokrotnie, z 4 do 44 mld zł rocznie. To kwota rzędu tej,
          jaką dysponuje Narodowy Fundusz Zdrowia!

          Wypada ponad tysiąc złotych rocznie na każdego Polaka, od noworodka
          do starca.
          - To nie koniec. Druga ważna obserwacja: w bilansie płatniczym jest
          pozycja, która się nazywa "saldo błędów i opuszczeń". Skąd się
          bierze to saldo? Bilans musi być tak skonstruowany, aby lewa strona
          równała się prawej - to, co wpływa do kraju, musi ze względów
          księgowych równać się temu, co z niego wypływa.
          Jeżeli my więcej importujemy, niż eksportujemy, to z zagranicy muszą
          napłynąć środki, dzięki którym możemy ten import zrealizować. Te
          środki, inwestycje zagraniczne, inwestycje portfelowe i inne są
          ujawniane w rachunku finansowym. Rachunek finansowy powinien się
          równać sumie rachunku obrotów bieżących i rachunku kapitałowego.
          Ponieważ w skali kraju nie wszystko jest ujawnione i dokładnie
          policzone, to żeby obie strony się zrównały, wprowadza się dodatkową
          pozycję pod tytułem "saldo błędów i opuszczeń". Teoria mówi, że jest
          to "suma pomyłek i opuszczeń powiększona o wartość nietypowych
          transakcji" (np. nielegalnie transferowane zyski, oszczędności,
          nielegalny eksport, dochody, które przywożą emigranci zarobkowi
          itd.). To saldo bywało czasami ujemne, czasami dodatnie, w latach
          90. sięgało od kilkuset milionów do paru miliardów. W 2005 roku
          wyniosło minus 10 mld zł, ale w 2004 plus 6 mld zł, to znów minus 11
          mld złotych. I oto nagle w 2007 r. pojawia się w tej pozycji minus
          31 mld zł, a w 2008 r. do listopada - już minus 38 mld złotych. Czy
          pani to sobie wyobraża?

          To dowodzi, że gdy zaczynał się kryzys finansowy, z naszego kraju
          zaczęły nielegalnie wypływać gigantyczne pieniądze!
          - I tak się dzieje już drugi rok z rzędu. Prawie 40 miliardów
          rocznie nielegalnych transferów. I o tym się nie mówi w mediach,
          politycy się tym nie interesują.

          Ładnie Komisja Nadzoru Finansowego strzeże naszych pieniędzy...
          - Jeśli dodać 44 mld zł legalnych transferów i 38 mld zł
          nielegalnych, to okazuje się, że Polska jest po prostu "dojną
          krową". Około 80 mld zł rocznie wypływa z kraju. Jeśli tę kwotę
          podzielimy przez liczbę ludności (38 mln), to mamy ponad dwa tysiące
          na głowę, jak pani trafnie powiedziała, od noworodka do starca. A
          jeśli przeliczymy to na jednego pracującego (pracujących jest 13,7
          mln), to mamy ponad 5800 zł rocznie.

          W jaki sposób ten upust krwi odczuwa polska gospodarka?
          - No cóż, ładujemy do wspólnego kotła, a ten kocioł ma dziurawe dno.
          To jest zgodne z powszechnym odczuciem, że Polacy - pracownicy,
          sfera budżetowa - nie korzystają z owoców wzrostu gospodarczego (o
          ile on ma miejsce). Polacy pracują i niewiele im zostaje z tego, co
          wytworzą. Utrata dochodów oznacza mniejsze wydatki, mniejsze
          oszczędności (60 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności, zaś 40
          proc. według badań Komisji Europejskiej - zalicza się
          do "wykluczonych finansowo", podczas gdy w Danii, Belgii, Holandii i
          Luksemburgu wykluczenie finansowe dotyczy co najwyżej 1 proc.
          mieszkańców). I oczywiście mniejsze wpływy podatkowe, słaby budżet
          państwa, niedofinansowana działalność na rzecz dobra publicznego od
          edukacji, nauki i ochrony zdrowia po policję. Trzeba dodać, że
          częściowo wynika to także z tego, iż polscy przedsiębiorcy na ogół
          finansują inwestycje ze środków własnych, a nie z drogich kredytów
          bankowych, dążą zatem do zatrzymania dla siebie jak największej
          części środków i nisko opłacają pracowników. Efektem są niskie
          dochody pracowników, niskie oszczędności gospodarstw domowych, ale i
          niskie wpływy budżetowe, bo przedsiębiorcy są mniej opodatkowani niż
          pracownicy. Problem mniejszego znaczenia kredytu dotyczy właściwie w
          większym lub mniejszym stopniu wszystkich krajów pokomunistycznych.

          Ale istotne jest chyba też, jak wielki jest ten bochen chleba, który
          dzielimy?
          - Oczywiście, i tu kolejna ciekawostka. Przyjrzyjmy się produktowi
          krajowemu brutto, jaki przypada na jednego mieszkańca. Ten wskaźnik
          pokazuje, ile przeciętnie każdy z nas wytwarza w ciągu roku. Dla
          celów porównawczych PKB liczony jest według tak zwanego parytetu
          siły nabywczej. Proszę zgadnąć, na którym miejscu jesteśmy na
          świecie? Na trzynastym od końca! Za Polską są Rosja, Argentyna,
          Meksyk, Turcja, Rumunia, Bułgaria, Białoruś, Afryka Płd., Brazylia,
          Ukraina, Chiny i Indie. Przed Polską są oczywiście wszystkie kraje
          zachodnie, ale także Węgry, Litwa, Łotwa... To jest PKB według
          parytetu siły nabywczej, czyli nasz dochód liczony nie według kursu
          walutowego, lecz według tego, co można by nabyć za prz
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Gazeta robi agitkę z tym euro 28.02.09, 12:41
          I fajny link
          pl.indymedia.org/pl/2006/03/19643.shtml
          I nie rozumie po co ta szmata. Czyżby obraz zakodowany w pana głowie przez
          wybiórczą kłóci się z rzeczywistością. Jeśli się pan nie zgadza to proszę o
          merytoryczne argumenty.
          Powinien pan podziękować że są tacy jak ja, bo tak to po co forum, ilu ludzi
          zagląda tu aby znaleźć coś ciekawego i nabija kabzę Agorze, jeśli nie ma
          programu blokującego reklamy.
        • donar44 Re: Boze..zostancie przy zlotowce. Deficyt w Uni 28.02.09, 17:59
          nie bedzie katastrofalnie sie zwiekszal !
          Nie bedzie znowu germanskiego straszaka !!
    • morfeusz66 Ręce opadają i wszystko opada! 27.02.09, 15:46
      "Czy chcesz rezygnacji ze złotówki, rezygnacji z suwerennej polityki
      monetarnej państwa polskiego i przejścia do strefy euro - TAK - odpowiedziałem
      już w poprzednim referendum.
      np. w przedziale lat 2012-2016 - TAK - dla mnie może być 2012 lub inny w
      zależności co nasz rząd wynegocjuje w Brukseli"
      A podobno Pan Kamiński miał być o niebo inteligentniejszy od rzecznika rządu -
      ha, ha, buaha, lol....
      Myślę, że nie chodzi tu o argumenty,na tylko o wybory do Europarlamentu i na
      strachu wobec kryzysu i nacjonalizmie dla naszej waluty PiS i bliźniaki chcą
      wygrać wybory. Takie partyjne myślenie, taki brak poczucia odpowiedzialności,
      taka obłuda powoduje, że wszystko mi opada, nie tylko ręce.
    • henryk_49 Prezydent pyta o euro, ręce opadają 27.02.09, 15:52
      Panie Redaktorze ręce opadają jak się czyta to co Pan wypisuje.
      Każde 10-letnie dziecko wie że kto ma pieniądze ten rządzi.Co możemy
      ekonomicznie znaczyć w zderzeniu z taką potęgą jak Niemcy.To oni
      będą rozdawać karty, trzeba żeby naród o tym wiedział. Czy to dobrze
      czy źle ,to już inna sprawa. Przy takim rządzie-jaki mamy to chyba lepiej.
      Lepiej będzie jak nie będzie majstrował przy walucie. Przy
      dobrym gospodarzu własna waluta mogła by być zbawieniem.
      • dala.tata Re: Prezydent pyta o euro, ręce opadają 27.02.09, 16:15
        i nagly spadek zlotowki do euro jest takim zbawieniem prawda? mysl czlowieku!
      • troophel Re: Prezydent pyta o euro, ręce opadają 28.02.09, 01:10
        I uważasz, że możemy na tym stracić? Na tym, że gospodarka kraju, z którym
        utrzymujemy 25% kontaktów handlowych, ma się jak najlepiej? To Ty myśl. Kryzys
        dotyka TYCH SAMYCH sektorów w TEN SAM sposób we WSZYSTKICH krajach. Nie ma mowy
        o kryzysie asymetrycznym, w przypadku którego EBC musiałby podejmować decyzje
        niekorzystne dla Polski. I raczej się taki nie zdarzy. Więc interes Niemiec jest
        naszym interesem.
    • nick.crestone Kolejna agitka GW 27.02.09, 16:40
      Pisze Konrad Niklewicz:

      "...na pierwszą część jego pytania Polacy już odpowiedzieli w
      referendum 7 - 8 czerwca 2003 roku. Polacy przyjęli w nim wówczas
      Traktat Akcesyjny i zawarty w nim obowiązek rezygnacji z waluty
      narodowej..."

      Nie przypominam sobie, by w GW i innej prasie, TV, broszurce
      propagandowej rozesłanej do wszystkich domów, w namiętnych
      wystąpieniach przybyłych z Wiednia panów Wiatra, Kuny i Żagla była
      jakakolwiek informacja o tym, że przyjęcie Traktatu Akcesyjnego
      oznacza rezygnację z narodowej waluty.

      Więcej - nikt z Polaków owego Traktatu Akcesyjnego do czasu
      referendum nie widział na oczy. Dzięki zmasowanej propagandzie
      europejsów Polacy kupili kota w worku. Teraz pomału okazuje sie, co
      w tym worku było - lawina brukselskich regulacji, co wolno a czego
      nie wolno w Polsce robić, pisać, mówić i mysleć, likwidacja polskich
      stoczni przy jednoczesnej pomocy rządu niemieckiego niemieckim
      firmom itd.

      Uważam, że całe to referendum było zwykłym oszustwem i że należy je
      powtórzyć.

      Euro drukuje bank centralny, kontrolowany przez Niemcy. To on ustala
      polityke emisyjną, i czerpie korzyści z emisji pieniądza. Trzeba być
      ciężkim frajerem, by wierzyć, ze polityka emisyjna banku centralnego
      będzie się kierowała interesem "polskiego regionu europejskiego".

      W ciągu roku od ewentualnego wprowadzenie Euro realne ceny (w
      stosunku do zarobków) podwoją się. To taki sprytny zabieg, by zabrać
      Polakom resztki oszczędności i zmusić ich do pracowania za połowę
      dotychczasowgo wynagrodzenia.
    • jacek_3_3 Prezydent pyta o euro, ręce opadają 27.02.09, 16:42
      Panie redaktorze mam prośbę nie traktować Narodu jako kupę przygłupów.Dyskusja
      ma się opierać na tym ile możemy stracić a ile zyskać przyjmując euro.
    • art.usa Stary krętacz Prezydent pyta tak ze zostanie tylko 27.02.09, 18:13
      nie. Pytania nie musza wcale przyjsc.
      Sprawa legalności, jest przeciez w Konstytucji.
      A za dwa lata, to go i tak już nie ma.
      Prezydent samolot, i krzesełka, juz wysluzyl.
    • timoszyk Re: Prezydent pyta o euro, ręce opadają 27.02.09, 18:48
      Wspolna waluta dla krajow europejskich o roznym stopniu rozwoju gospodarczego
      jest eksperymentem, ktory moze sie powiesc, a moze pasc. Pokaze przyszlosc i
      wszelkie jednoznaczne wymadrzanie sie na ten temat, szczegolnie dziennikarzy,
      pachnie na duza odleglosc sianiem politycznej propagandy.
      Kto nie ma watpliwosci, ten albo dziala na zlecenie, albo nie mysli. Za jakies
      dwa lata bedziemy mieli duzo lepsze rozeznanie, czy w przypadku Polski szybkie
      przyjmowanie euro ma sens, czy tez lepiej poczekac. Slowacy pospieszyli sie i
      slawa im za to, bo ich los bedzie dla nas przestroga, lub nadzieja na lepsza
      przyszlosc po przyjeciu euro. Takze Litwini pokaza jak sie zyje w ERM2.
      Glownie chodzi o konkurencyjnosc w sytuacji gospodarczej zapasci calego regionu.
      Gdybym byl Slowakiem, czy Litwinem, to bym sie nieco martwil tymi masowymi
      zakupami w Polsce, bo to moze byc jedynie czubek gory lodowej ukazujacy
      dlugofalowy trend. Byc moze jednak korzysci z przyjecia euro przewaza. Pozyjemy,
      zobaczymy. Tylko autor tego artykulu, niezaleznie od rezultatu slowackiego i
      litewskiego eksperymentu bedzie zachowywal sie jak nowonarodzony i nie odniesie
      sie do tego co pisal jakis czas temu. Tak niestety czynia nie tylko politycy,
      ale i dziennikarze.
      Historycznie rzecz biorac wspolna waluta nie bardzo sie sprawdzala. Panama ma
      dolara amerykanksiego od lat 100 i mnie stala sie tygrysem Ameryki Lacinskiej.
      Nawet Portoryko, w duzym stopniu czesc USA, niczym specjalnym nie imponuje. Z
      bylej NRD wszyscy uciekaja, pomimo subsydiow. Z drugiej strony zarowno w
      Szwecji, jak i w Danii nie widac zalamania z powodu braku euro, nie mowiac o
      Wielkiej Brytanii.
      Autor pyta retorycznie, czy obecne kraje Eurolandu dzialajac odzielnie
      stosowalyby lepsza polityke obrony przed kryzysem, niz kiedy dzialaja razem.
      Odpowiedz jest jedna: Tego nie wiemy, to sie dopiero okaze.
      W zasadzie nikt nie wie jak sie przed takim kryzysem bronic. Dlatego dobrze,
      jesli istnieja mozliwosci eksperymentowania, a wiec rozne polityki takze i
      monetarne. Wrzucanie wszystkich do jednego koszyka jest nie tylko ryzykowne, ale
      takie eksperymentowanie uniemozliwia.
      Apeluje wiec do Autora o nieco skromnosci. Sila takich artykulow powinny byc
      przedstawiane argumenty, a nie przejezdzanie sie po oponentach jako ignorantach,
      zaprzancach, oszolomach itp.

      Waclaw Timoszyk
      • art.usa Re: Prezydent pyta o euro, ręce opadają 27.02.09, 21:57
        Vaciu Tymoszczyk, piszesz duzo i duzo złomu.
        Czy ty naprawdę o gospodarce pojęcia nie masz, albo jesteś tylko
        slepym wielbicielem sabotazystow Polskiej Gospodarki.

        Wypowiadasz się przeciw Euro.

        Pomysl, ze Polska to jest kraj, który się zwie Unia.
        Ze Unia jest większa to tu nie ma żadnego znaczenia.
        Polska = Unia.
        Zrobmy w Polsce 29 Prowincji i dajmy każdej prowincji swoja walutę,
        Zloty, kopiejka, Marka, Srebrniak itd.
        Do tego rozne kursy tych pieniędzy.
        A ty jest przedsiębiorca,
        zatrudniasz 5 tysięcy ludzi, kupujesz polprodukty, twoi ludzie
        budują je do kupy, a ty musisz je sprzedawać,i oplacac prad, Wodę,
        i Hale produkcyjna, i robotnikow, i rozne ubezpieczenia plus
        podatki. Sprzedajesz gotowe produkty, i masz jak normalnie jest
        cholerna konkurencje.
        Konkurencja produkuje i sprzedaje juz na kościach.
        Ty nie możesz drożej sprzedac, bo zlecenia szlak trafi.

        Powiedz mi jak tu kalkulować, jak "Kursy Walutowe" sa dziennie inne,
        i ruchy półproduktów tez się dziennie zmieniają,
        ba nawet robotnicy nie mogą dojeżdżać do pracy, nikt nie chce wziasc
        pożyczki na Auto, bo jeśli jutro kursy sa inne nie będzie mogł,
        pożyczki odplacic.

        Jeśli ty to kalkulować możesz, daj mi Adres jutro dostajesz prace.
        • myslacyszaryczlowiek1 Rozumujesz jak Tusk 28.02.09, 02:34
          Tylko czy ja go wybrałem aby reprezentował interes jakiegoś wielkiego
          przedsiębiorcy działającego na terenie wielu krajów Europy, czy interes jednej z
          prowincji- Polski. Mając własną walutę zakładając że chodzi ci o interes Polski
          masz bardzo ważny instrument ekonomiczny do regulacji, a tak z własnej głupoty
          się go pozbywasz. Dlaczego kraje bogate kraje unijne naciskają aby przyjąć euro
          w Polsce, bo właśnie reprezentują interesy własnych dużych przedsiębiorców.
          Jak myślisz w czasie kryzysu lepiej mieć słabą złotówkę, czy silne euro tak
          jak na Słowacji. Pożyjemy zobaczymy.
          Jak myślisz dlaczego są rozruchy na Litwie - prawie podpalono parlament , na
          Łotwie? I dlaczego w wybiórczej nie można było o tym poczytać.
          • art.usa Re: Rozumujesz jak PIS 28.02.09, 15:09
            myslacyszaryczlowiek1 napisał:

            Po pierwsze otrząchnij się z tej dyskusji, o Polski rasizm i Faszyzm,
            bo ta zaraza, to choroba mózgu, i niema nic do czynienia z
            narodowoscia. Mam nadzieje ze ciebie to nie dotyczy, albo?.


            > Tylko czy ja go wybrałem aby reprezentował interes jakiegoś
            wielkiego
            > przedsiębiorcy działającego na terenie wielu krajów Europy, czy
            interes jednej
            > z
            > prowincji- Polski. Mając własną walutę zakładając że chodzi ci o
            interes Polsk

            (A nie, o wieczne życie brunatnych bawolow.)


            > masz bardzo ważny instrument ekonomiczny do regulacji,

            (ty nie masz żadnego instrumentu, nie wciskaj Bajeru!
            Popatrz na polskich prywaciarzy, którzy budowali sobie domy za
            zlotowki, ale dług byl z banków Szwajcarskich, musza teraz
            podwójnie tyle odpłacić. Kto to moze pytam cie?.)

            a tak z własnej głupot
            > y
            > się go pozbywasz. Dlaczego kraje bogate kraje unijne naciskają aby
            przyjąć euro
            > w Polsce,

            Cos ci się tu grubo (Pojebalo)powiedzmy pomylilo.

            Przed dwoma laty starała się Litwa, Lotwa, i Estonia o Euro,
            Zostali odrzuceni, bo niespełnialy kryteriów gospodarczych.
            I do dzis niemaja Euro.

            bo właśnie re prezentują interesy własnych dużych przedsiębiorców.
            > Jak myślisz w czasie kryzysu lepiej mieć słabą złotówkę, czy
            silne euro tak
            > jak na Słowacji. Pożyjemy zobaczymy.

            (Jeżeli z głodu nie umrzesz, to będziesz zyl.)


            Jak myślisz dlaczego są rozruchy na Litwie - prawie podpalono
            parlament , na
            > Łotwie? I dlaczego w wybiórczej nie można było o tym poczytać.

            (Ci nie mają Euro, i tak szybko nie beda miec, ale Polska moze miec
            bo spelnia kryterje gospodarcze.)


            Teraz posłuchaj, nie ci co nie mają Euro, pozyczaja tym pieniądze,
            co maja Euro, tylko odwrotnie.

            Parę dni temu Europejskie Banki (ten z Euro) pozyczyly
            24 Miliardy €, pieniądze tym ze wschodu do przeżycia,
            żeby nie było rozruchów.
    • alakyr Mam pomysł 27.02.09, 19:52
      A może by tak wydzielić w Polsce jakąś część kraju i stworzyć tam
      wzorem Stanów rezerwat dla PISu, Radia Maryja? Pan Prezydent byłby
      wodzem, Ojciec Dyrektor Naczelnym czarownikiem. Mogliby też
      prowadzić kasyna /choć pewnie by splajtowały/, uprawiać
      ziemię /ekolodicznie/. Zgodziłbym się nawet na dofinansowanie
      takiej operacji.
      Co wy na to?
      • art.usa Re: Mam pomysł 27.02.09, 22:04
        Alakyr, pomysl wspaniały.

        Ale to by bylo podobnie, jak z Malpami zamkniętymi w ZOO.
        Trzeba by bylo ich dokarmniac, napoje i baby dosylac,
        a to by moc pieniędzy kosztowało.
      • drojb Re: A nie masz litości dla tambylców? 27.02.09, 23:18
        którzy zmuszeni byliby współżyć z PiSem i Rydzykiem?
        Już lepiej ten rezerwat założyć na księżycu, który przecież Kaczory ukradły i
        trzymają w swojej willi.
      • jhbsk Re: Mam pomysł 28.02.09, 08:48
        alakyr napisał:

        > A może by tak wydzielić w Polsce jakąś część kraju i stworzyć tam
        > wzorem Stanów rezerwat dla PISu, Radia Maryja?

        Jak najbardziej. mielibyśmy spokój.
      • marta_sk Re: Mam pomysł 28.02.09, 11:10
        Na razie mozesz kibicowac bratnim Izraelczykom. Oni juz wprowadzili ta przednia
        mysl w Gazie i na Terytoriach Okupowanych.
        W Polsce ostatnio praktykowano takie pomysly w latach 40 pod flaga ze swastyka.
        Po wojnie nawet komuna nie rzucala takich przednich pomyslow.

        Ale moze myslenie dzisiajszych lewicowcow troche skarlalo i nie sni im sie
        kontrola nad calym krajem (tym mniej nad swiatem) jak jeszcze pokoleniu ojcow i
        matek redaktorow wyborczej. Ot wykroic rezerwaty dla tubylcow a na reszcie
        terytorium rzadzi wlasciwa politycznie, ideologicznie i oczywiscie rasowo opcja.

        Ta koncepcja tez juz byla lansowana w naszej historii - Judeopolonia, Generalne
        Gubernatorstwo, etc.

        • alakyr Re: Mam pomysł 28.02.09, 12:28
          Marto, ale sama powiedz, co można zrobić z ludźmi, którzy
          intelektualnie zatrzymali się w 1930 roku. Żadna logika do nich nie
          dociera, nawet jak żmudnie tłumaczysz 1+1=2,+1=3,+1=4 w którymś
          momencie pojawia się nie bo nie i koniec, oni posiedli najwyższą
          prawdę. Więc jeżeli nie można ich przenieść do XXI w. to trzeba im
          dać możliwość życia w ich świecie. Gotów jestem płacić extra podatek
          żeby im się powodziło.
    • abba15 co ta gnida sobie myśli? Pan Prezydent wszarzu 27.02.09, 20:59
      „Jeżeli jedna osoba miała ojca, a może nawet i matkę w Komunistycznej Partii
      Polski i funkcjonuje w jakimś środowisku – a takie osoby są również po prawej
      stronie sceny – jest to bez znaczenia. Jeśli jednak istnieje całe środowisko
      [Gazety Wyborczej – red. Polityki], w którym praktycznie wszystkie osoby miały
      rodziców w KPP i na dodatek te osoby mają potężny instrument oddziaływania na
      świadomość Polaków, to pojawia się problem. Zwłaszcza że na łamach tego
      potężnego instrumentu pewne idee KPP (...) mają swoją kontynuację. Elementem
      kontynuacji jest radykalne kwestionowanie wartości narodowych. W moim
      przekonaniu KPP była w całym tysiącleciu polskich dziejów środowiskiem
      najgorszym (...). Jestem gotów bronić tezy, że nastawienie owej potężnej
      gazety, to poczucie misji – w moim przekonaniu bardzo szkodliwej dla Polski –
      bierze się właśnie z tamtej spuścizny”.
      Źródło: Jarosław Kaczyński, cytat za Polityką z dnia 25 marca 2006 roku

      • piokuk Re: co ta gnida sobie myśli? Pan Prezydent wszarz 27.02.09, 21:32
        Prawdę przecież Kaczyński w tym wywiadzie powiedział więc czego się czepiasz.
    • zgreddek Prezydent pyta o euro, ręce opadają 27.02.09, 21:20
      OK zróbmy referendum, ale zmieńmy pytanie - CZY CHCESZ, ABY URZĄD PREZYDENTA NADAL SPRAWOWAŁ....
    • postkom Sterowanie, czy ...? 27.02.09, 21:46
      Czy przez utrzymywanie deficytu budżetowego na jednakowo niskim
      poziomie w okresie przed wstąpieniem do strefy euro (przypominam, że
      to jest czas szalejącego kryzysu na świecie) będzie dla naszego
      kraju korzystne, czy może zrujnuje nas do reszty? Nie ma
      jednoznacznie złotego środka na kryzys i gdybanie autora nie ma nic
      wspólnego z troską o finanse kraju. Niklewicz darzy identycznym
      zrozumieniem sprawy naszego państwa jak niegdyś Kuba Rozpruwacz
      kobiety. Z wrodzoną sobie wrażliwością - konia pociągowego wyczekuje
      momentu, by dokopać opozycji. I to jest zadziwiające. Otóż co to za
      gazeta, która nie patrzy na ręce rządowi, a jedynie partiom nie
      będącym w koalicji? Natychmiast nasuwa się pytanie o bezstronność
      mediów. Ale w przypadku gw o takiej bezstronności nie może być mowy.
    • aussie1inc Prezydent pyta o euro, ręce opadają 28.02.09, 07:13
      Idzmy na calosc. Pytanie referendum powinno brzmiec: "Czy chcesz, by
      bracia Kaczynscy bronili suwerennosci i niepodleglosci zlotowki
      przed zakusami ludzi, ktorzy mieli dziadkow w Wermahcie?
      W ten sposob ustawiamy sprawe euro w zupelnie innym kontekscie, a
      ksiadz Rydzyk referendum z tak postawionym pytaniem by specjalnie
      poblogoslawil, co oczywisci natychmiast by uniewaznilo wyniki tegoz
      referendum, gdyz powszechnie wiadomo, ze nawet najmniejsze poparcie
      dla przeciwnikow euro - ale poblogoslawione przez ksiedza Rydzyka -
      jest wazniejsze, niz tzw. demokratyczna wiekszosc.
      W ten sposob sprawa euro zniknie z agendy do czasu, az prawdziwi
      patrioci czyli Kaczynscy i Rydzyk beda sie petac po tym lez padole.
      Hej kto Polak na bagnety, na Tygrysy mamy visy, na rakiety mielone
      kotlety, a za zlotowke kupimy wodke. Precz z euro, niech zyje
      niepodlegla i suwerenna zlotowka! Nie wazne, ze slaba, ale nasza
      polska, swojska.
      • 1zorro Prezydent pyta o euro, ręce opadają? 28.02.09, 07:25
        a noz w kieszeni sam sie otwiera....
        • abba15 wasz czas już minął tawariszcze i UBywatele 28.02.09, 08:32
          Komunizm to wielka zaraza...
          Znany publicysta brytyjski Philip Vander Est opracował w roku 1979 obszerne dzieło obejmujące statystykę mordów komunistycznych. Według tego opracowania od 1917 roku komuniści wymordowali 143 miliony ludzi, 143 miliony. Wystarczy to zestawić z Rosją carską, w której od roku 1821 do 1906 stracono tylko 997 ludzi.
          Immanentną cechą KOMUNIZMU jest NIENAWIŚĆ. Nienawiść do człowieka i wolności. Dlatego ludzie uformowani w tym systemie (homo sovieticus) najlepiej reagują na bodźce nienawiści, propagandziści sowieccy doskonale to rozpoznali.
          Prezydent Polski Lech Kaczyński przywrócił w zasadzie zdziesiątkowanemu i skomunizowanemu narodowi polskiemu - pamięć i dumę z własnej historii. Odebrał ostatecznie iluzję fikcji okrągłostołowej. Walczy o Polski interes, więc jest straszliwie nienawidzony na wschodzie, a to rodzi resztę.
      • abba15 antyPOlskie ścierwo należy zwalczć z werwą! 28.02.09, 08:36
        U nas polityka [...] polega na tym, jakby tu najkorzystniej zdradzić własny
        naród i sprzedać własne państwo. Najkorzystniej, tzn. również w aureoli
        żarliwego patriotyzmu, która ma olśnić, a właściwie oślepić wyborców. [...]
        Miejsce wpływowych mężów stanu z Samoobrony zajął poseł Palikot, który próbuje
        udowodnić że w chamstwie nikt mu nie dorówna. Udało mu się przelicytować nawet
        pana marszałka S. Niesiołowskiego człowieka o zszarpanych nerwach który
        odgrywa rolę chłopaka do pyskowania.
        [red. S. Michalkiewicz]
    • easy.teraz Prezydent pyta o euro, ręce opadają 28.02.09, 08:21
      Mam wrażenie, że największym problemem Polaków nie jest w tej chwili
      kryzys. Od paru lat absolutnie kluczowym problemem jest pozbycie się
      kabotynów ze świata polityki. Nie jest ich wielu ale są oni bardzo
      aktywni w ogłupianiu społeczeństwa. Naruszają powagę ustroju
      demokratycznego, a szkody które wyrządzają społeczeństwu są
      nieporównanie większe niż pokrętne opcje i huśtawka złotego. Jeżeli
      to uda się osiągnąć, to reszta pójdzie jak z płatka - w
      szczególności wejście do strefy euro.
      • abba15 to se ne wraci UBywatelu KaGeBowcze 28.02.09, 08:30
        Komunizm to wielka zaraza...
        Znany publicysta brytyjski Philip Vander Est opracował w roku 1979 obszerne dzieło obejmujące statystykę mordów komunistycznych. Według tego opracowania od 1917 roku komuniści wymordowali 143 miliony ludzi, 143 miliony. Wystarczy to zestawić z Rosją carską, w której od roku 1821 do 1906 stracono tylko 997 ludzi.
        Immanentną cechą KOMUNIZMU jest NIENAWIŚĆ. Nienawiść do człowieka i wolności. Dlatego ludzie uformowani w tym systemie (homo sovieticus) najlepiej reagują na bodźce nienawiści, propagandziści sowieccy doskonale to rozpoznali.
        Prezydent Polski Lech Kaczyński przywrócił w zasadzie zdziesiątkowanemu i skomunizowanemu narodowi polskiemu - pamięć i dumę z własnej historii. Odebrał ostatecznie iluzję fikcji okrągłostołowej. Walczy o Polski interes, więc jest straszliwie nienawidzony na wschodzie, a to rodzi resztę.
        • art.usa Re: to se ne wraci zeby PIS zadzil Polska. 28.02.09, 15:24
          abba15 napisał:

          > Komunizm to wielka zaraza...
          > Znany publicysta brytyjski Philip Vander Est opracował w roku 1979
          obszerne dzi
          > eło obejmujące statystykę mordów komunistycznych. Według tego
          opracowania od 19
          > 17 roku komuniści wymordowali 143 miliony ludzi, 143 miliony.
          Wystarczy to zest
          > awić z Rosją carską, w której od roku 1821 do 1906 stracono tylko
          997 ludzi.
          > Immanentną cechą KOMUNIZMU jest NIENAWIŚĆ. Nienawiść do człowieka
          i wolności. D
          > latego ludzie uformowani w tym systemie (homo sovieticus)
          najlepiej reagują na
          > bodźce nienawiści, propagandziści sowieccy doskonale to rozpoznali.

          (Dotąd mi się podoba. Zes wszystko fajnie napisał.)

          A odtąd, moze przy PISaniu pracowałes na drabinie?



          > Prezydent Polski Lech Kaczyński przywrócił w zasadzie
          zdziesiątkowanemu i skomu
          > nizowanemu narodowi polskiemu - pamięć i dumę z własnej historii.

          (Mnie zawstydził, i 85% wszystkich innych Polaków.)


          Odebrał ostat
          > ecznie iluzję fikcji okrągłostołowej. Walczy o Polski interes,
          więc jest strasz
          > liwie nienawidzony na wschodzie, a to rodzi resztę.

          Prezydent kraju nie może być nienawidziany, przez inne mocarstwa,
          bo moze doprowadzić do wojny.
          Ale jak znam twe komentarze ty chcesz wojny, nieprawda?
    • jhbsk Prezydent pyta o euro, ręce opadają 28.02.09, 08:46
      Liczę dni do wyborów. Niech ten szkodnik przestanie wreszcie mącić.
    • mhjtdjnhfdjhdjhdjf Jak sie nazywa mlodego CYNGLA? 28.02.09, 11:27
      cyngielek?
    • poppers68 Prezydent pyta o euro, ręce opadają 28.02.09, 11:30
      Braaaawo!
      Wreszcie jakiś publicysta napisał jak się rzeczy mają. Jestem
      zażenowany jak bądź co bądź wykształcony facet,będący na najwyższym
      stanowisku w kraju straszy swój elektorat jak dzieciaki na dobranoc.
      Faktycznie,ręce opadają....
      Zaczynam się zastanawiać ,czy wyznawcy Pis to rzeczywiście ludzie o
      zdrowych zmysłach... Poddają się retoryce partii ,dla której im
      gorzej dla kraju ,tym lepiej dla partii Pis ,dla kleru.
      No do pioruna ludziska! Ja rozumiem, można mieć odmienny
      światopogląd. Można być gorliwym Katolikiem i Narodowcem. Ale jak
      można przyjmować jako swoje poglądy te ,które jako żywo przypominają
      te stalinowskie najgorsze meandry ciemności? Ciągle lecicie na tę
      Wyborczą ,na Żydów ,na wszystko co odmienne od Was. Toż to stalinizm
      i komunizm najczystrzej próby! Gdybyście mogli ,to cofnęlibyście
      Polskę do średniowiecza. Pojeździjcie trochę po świecie ,zobaczcie
      inne kraje gdzie ludzie są dla siebie życzliwi i pomocni.
      Zobaczcie ,jak można żyć obok siebie. Jak żyje Europa...
      A wy ciągle na tym cholernym Wschodzie, ciągle kulturowo daleko od
      spóścizny Imperium Rzymskiego...Ciągle Bizancjum i święte obrazki
      noszone po wsiach.....
      Ciągle tylko spiski, Żydzi i Masoni -jak u Waszych mentorów...

    • pakulec dużo musiał wypić by wymyślić takie pytanie 28.02.09, 11:35
      pewno coś sobie bełkotał w pijackim widzie, a Kownacki chodził za
      nim i notował to co Lechu wyciamkał - więc wyszło jak wyszło
    • e-skin Polacy niedecydow o euro przy akcesji!! 28.02.09, 22:50
      to jest nadużycie i manipulacja!! Nikt się nas w tedy o euro nie pytał! a w starych krajach UE były referenda w tej sprawie!
      Pytano się czy chemy wejscia do UE a nie czy chcemy waluty euro gdyby tak było jak róbuje sie to nam wmówić to złotówki nie mielibyśmy od maja 2004 a wieć od czasu akcesji (czy moze raczej anschlussu)
      • baluciarz.lodz [...] 03.03.09, 10:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka