Dodaj do ulubionych

Polska na tarczy

04.03.09, 17:46
Już pomine tych co ufali bardziej Amerykanom niż Polakom w debacie na temat tarczy. Amerykanie nas traktują jak jeden z pionków na ich mapie interesów. Jak trzeba to nas urzywają jak nie to nasmi handulją. Dobrzy by było gdybyśmy sobie z tego zdawali sprawe.

Pomiając etyczne strony wojen w Iraku i Afganistanie (co my tam robimy?).

To chyba już nikt nie ma wątpliwości że za jaką klwiek pomoc amerykanom trzeba rządać natychmiastowej zapłaty. To znaczy że na drugi dzień to się nie liczy że dałeś się wykorzystać ...
Wojna w Afganistanie będzie przegrana i każdy to wie ... nie mam zamiaru osłaniać amerykańskiego odwrotu jak Poniatowski Francuzów w bitwie pod Lipskiem ... czy też jak czuć się jak Gruzin których wkład w wojen w Iraku i pomoc amerykanom został już zapomniany ... i jestem przekonany iż przyjaźń Polsko - Amerykańska jest róznie trwała co przyjaźń Gruzińsko - Amerykańska. Amerykanie nigdy nie zaryzykują konfliktu w pełnej skali za Polskę.

Trzeba dbać o swoje interesy i powoli równocześnie budować muzea piastó w Wrocławiu, organizowac happeningi w niemczech wschodnich informujące ich że są w dużej części słowianami (co zredukowało by ich niechęć wobec nas) i się dogadywać. Nord Stream to kara za naszą pomoc Ameykanom w Iraku ... ? było warto ? moze lepiej by było coś przechandlować za tarcze z Rosjanami niż patrzeć jak Amerykanie nią handlują ?
Jedyną zaletą tej całej sytacji jest to że może niektórzy otworzą oczy na amerykanów i ich sposób myślenia.

Obserwuj wątek
    • czarnysadov Pointa autora 04.03.09, 18:15
      Bardzo zabawna to była pointa w wydaniu autora. Lecz moim zdaniem sporo jest w niej prawdy.

      Dodam jeszcze że najgorsze w tym wszystkim jest to iż jesteśmy w czyjejś strefie wpływów. Na dodatek rosyjskiej ... w sumie nic nowego lecz zamiast rzucać się na misje Amerykańskie w pierwszej lini ... z czego dużo nie mamy ... można by inwestować nasze pieniądze w podmiotowość ... co w naszym przypadku oznacza raczej energetykę,
    • kapitan.kirk Pan komandor... 04.03.09, 18:57
      ...odrobinkę się zagalopował w tworzeniu faktów na użytek swych tez
      i chociażem ino prosty kapitan Gwiezdnej Floty, muszę mu to niestety
      wypomnieć ;-)

      1.) Porównanie obecnej sytuacji do kryzysu kubańskiego z 1962 r.
      jest o tyle mało sensowne, że zupełnie inny jest przedmiot sporu.
      Wówczas było nim rozmieszczenie pod nosem przeciwnika rakiet
      balistycznych ziemia-ziemia z głowicami jądrowymi, których jedynym
      mozliwym zastosowaniem mogłoby być ostrzeliwanie terytorium owego
      przeciwnika. Obecnie spór szedł o przeciwrakiety, przeznaczone
      właśnie do zwalczania takich rakiet, pozbawione nawet wybuchowych
      głowic i - co półgębkiem przyznają nawet sami eksperci rosyjscy -
      nie mogące relnie przeciwdziałać ewentualnemu zmasowanemu atakowi
      rakietowemu Rosji na USA. Pan Autor zatem, w polemicznym zapale
      usiłuje stawiać znak równości pomiędzy bakteriami a antybiotykiem,
      co zaiste trudno uznać za wyraz uczciwości intelektualnej.

      2.) Autor pisze: "Nasze elity wpadły w amerykańskie ramiona z
      koncepcją wykorzystania USA do wykreowania Polski na regionalną
      potęgę w Europie Środkowej. Z podobnym rewolucyjnym zapałem jak Kuba
      w Ameryce Łacińskiej i Afryce, my rozpalaliśmy ogień demokracji i
      szerzyliśmy zachodnie wartości u naszych młodszych braci w wierze.
      Czyli na Ukrainie, Białorusi, a ostatnio - w Gruzji." Tu również
      Autor mocno się zapędził na definitywne manowce, stawiając na jednym
      poziomie wsparcie dla ruchów demokratycznych z eksportem "rewolucji"
      komunistycznych, co jest nie tylko głupie, ale zgoła obraźliwe.

      3.) Autor pisze: "Najpierw zastępca szefa Sztabu Generalnego Sił
      Zbrojnych Rosji gen. Anatolij Nowogicyn ostrzegł: Polska, przyjmując
      elementy tarczy antyrakietowej, sama robi z siebie cel ataku głowic
      atomowych. Dodał także, że tego typu instalacje zawsze znajdują się
      wśród celów niszczonych na początku przez drugą stronę." Dziwne, że
      pan komandor, przedstawiony jako "niezależny analityk ds.
      bezpieczeństwa" wypisuje takie dyrdymały - czyżby sądził, że w
      przypadku ewentulnego konfliktu Rosji z NATO, brak Tarczy na
      terytorium Polski spowoduje dżentelmeńkie omijanie nas przez
      rosyjskie rakiety i bombowce podążające wyłącznie do innych krajów -
      w których co prawda także nie ma żadnych "Tarcz"? Do czego, zdaniem
      Autora, mają służyć w razie wojny rozmieszczone przy granicy z
      Polską JUŻ TERAZ rakiety balistyczne o zasięgu od kilkudziesięciu do
      kilkuset kilometrów? Do ostrzeliwania Gabonu...?

      4.) A następnie wkraczamy w sferę tropienia wszechogarniającego
      spisku: "Otóż wyobraźmy sobie teraz, że budowa tarczy antyrakietowej
      w Polsce od początku była projektem wirtualnym i tarcza nigdy nie
      miała powstać. (...) Argumentem za tą tezą jest fakt, że lokalizację
      tarczy zaproponowano w Polsce i Czechach - krajach o najbardziej
      antymoskiewskim ostrzu i tuż przy granicy z Rosją. A przecież w grę
      wchodziły inne lokalizacje, w tym Turcja i Wielka Brytania." Jak
      mało trzeba mieć wiary w umiejętność logicznego rozumowania u
      czytelników, żeby Czechy nazwać krajem "o najbardziej
      antymoskiewskim ostrzu"??? Określenie "tuż przy granicy" świadczy
      również o kompromitującym u wojskowego braku umiejętności czytania
      map: Czechy w ogóle z Rosją nie graniczą (i mają do jej granicy, z
      różnych stron, ok. 600-1000 km), a i Polska graniczy tylko z enklawą
      kaliningradzką. I to właśnie tam, "tuż przy granicy" - ale z
      Polską! - od bardzo dawna znajdują sie wyrzutnie rakiet
      balistycznych wycelowanych w nasz kraj, których nikt nigdy nie
      zamierzał wycofywać... Absurdem, zdającym się świadczyć o
      nieznajomości zasad działania systemu przeciwrakietowego, jest też
      przywoływanie Turcji jako rzekomej lepszej alternatywy
      lokalizacyjnej dla wyrzutni GBI. Gdyby istotnie je tam umieścić,
      powstałby w ten sposób pierwszy w historii militariów system
      przeciwrakietowy, którego pociski musiałyby gonić rakiety
      balistyczne niczym psy zająca; rzecz godna jakiejś militarnej
      nagrody Darwina...

      Co do kwestii polityczno negocjacyjnych, to nie wypowiadam się, bo
      się nie znam - może i Autor ma sporo racji; jednak u podstaw jego
      koncepcji leży dość fałszywych przesłanek (wypunktowałem tylko te
      najbardziej rażące...), by odnosić się do niej ze zrozumiałą
      ostrożnością. Tym bardziej, że imponujące CV Autora wskazuje, iż -
      jeśli tylko nie był wyjątkowo beznadziejnym studentem i
      niekompetentnym oficerem - w przynajmniej kilku miejscach musi się
      on mijać z prawdą świadomie :-/

      Pzdr
      • wreick Re: Pan komandor... 05.03.09, 18:07
        Śpieszę wyjaśnić, że część polityczno-negocjacyjna to również stek bzdur.
        1. Tarcza jako oczywisty bluff. Bluff jest tylko coś wart, jeśli nie jest
        oczywisty nawet dla najlepszych ekspertów przeciwnika, a tu nagle jakiś pan po
        przeczytaniu wiadomości ogłasza, że wszystko wiedział od początku. Najczęściej
        próbuje się realizować różne cele, jeśli osiągnięcie jednego (zastopowanie
        Iranu)okazuje się niemożliwe do pogodzenia z drugim (tarcza), wybiera się
        ważniejszy. Jak będzie w tym przypadku, tak naprawdę to jeszcze nie wiadomo.
        2. Myślałem, że najwięcej w negocjacjach można uzyskać, kiedy partnerowi
        naprawdę na czymś zależy, tak jak to było w przypadku ekipy Busha. Autor sam
        tłumaczy, że podpisanie porozumienia było dla Amerykanów cenniejsze za Busha.
        Zwiększyło też pole manewru obecnej administracji. Kiedy można więc było więcej
        wynegocjować? Teraz, kiedy po podpisaniu porozumienia dużo trudniej byłoby się z
        niego wycofać?
        Brak tarczy byłby dla Polski klęską, tylko gdyby założyć, że były skierowane
        przeciwko Rosji i taka była motywacja Polski. Musimy się strzec budzenia takiego
        wrażenia. Poza tym pozostają jeszcze Patrioty.
    • rs_gazeta_forum Polska na tarczy 04.03.09, 19:02
      Jeśli amerykańskie instalacje rakiet balistycznych w Polsce nie powstaną, to
      oczywiście będzie to lepszy interes dla Polski, niż gdyby miały powstać. Ale
      jeśli instalacje te były od początku tylko wirtualne, to tylko pusty śmiech
      pozostaje.
      A co do tego kretyńskiego pośpiechu z podpisaniem umowy z odchodzącą
      administracją, to chyba to Tusk z Sikorskim podpisywał, a nie MON czy MSZ?
      Intencje Sikorskiego są dość oczywiste - zależało mu na dobrej opinii w USA, nie
      w Polsce. A jakie były intencje Tuska? Chyba tylko strach przed Kaczyńskimi, jak
      zwykle.
      • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 04.03.09, 19:16
        rs_gazeta_forum napisał:

        > Jeśli amerykańskie instalacje rakiet balistycznych w Polsce nie
        powstaną, to
        > oczywiście będzie to lepszy interes dla Polski, niż gdyby miały
        powstać.

        Niewątpliwie - warto co prawda przy tym wspomnieć, że w Polsce nie
        miały ani nie mają powstać żadne "amerykańskie instalacje rakiet
        balistycznych". Powstać miały/mają natomiast wyrzutnie
        przeciwpocisków, służących właśnie do zwalczania rakiet
        balistycznych.
        Pzdr
        • rs_gazeta_forum Re: Polska na tarczy 05.03.09, 00:19
          Tak, oczywiście, co za błąd.
          A jakby komuś przychodziły do głowy głupie określenia typu 'napastnicy' czy
          'okupanci' to niech powtórzy sobie wielokrotnie i dobitnie: ministerstwo obrony,
          ministerstwo obrony, ministerstwo obrony, ministerstwo obrony, ministerstwo
          obrony, ministerstwo obrony, ministerstwo obrony, ministerstwo obrony,
          ministerstwo obrony, ...
          • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 05.03.09, 00:25
            rs_gazeta_forum napisał:

            > Tak, oczywiście, co za błąd.

            Istotnie, trzeba przyznać że zasadniczy - coś jakby pomylenie zamka
            z wytrychem. Co zaś do reszty Twojej wypowiedzi, to za głupi jestem,
            żeby ją pojąć, więc idę już spać.
            Pzdr
            • rs_gazeta_forum Re: Polska na tarczy 05.03.09, 16:32
              kapitan.kirk napisał:
              > Co zaś do reszty Twojej wypowiedzi, to za głupi jestem,
              > żeby ją pojąć, więc idę już spać.

              Święte słowa.
              • eva15 Szczera wiara w szczerą Hamerykę 06.03.09, 09:41
                kapitan.kirk z tych, co wierzą w to co USA oficjalnie mówią. Powiedzieli, że
                wyrzutnie obronne, to obronne. Kropka.
                To ta sama frakcja co MSZ i MON.
                • kapitan.kirk Re: Szczera wiara w szczerą Hamerykę 06.03.09, 10:18
                  Bez urazy, Zielonooka, ale ja przynajmniej staram się argumentować
                  na podstawie znanych i jawnych informacji, niekwestionowanych
                  ogólnie danych czy wreszcie prostej logiki. I nie powiem, że mnie
                  czasem szlag nie trafia, gdy widzę że wystaczy przekopiować kilka
                  zdań z NIE, doprawić w odpowiednich proporcjach "wolakami" i "Busz
                  kłamie", aby również zostało to uznane (przynajmniej przez Autora)
                  za ważny głos w dyskusji :-/ Dlatego błagam na popioły Żeromskiego -
                  przynajmniej Ty, której inteligencję naprawdę cenię, choć poglady
                  zwalczam, nie poprzestawaj na wyszydzaniu mojej rzekomej
                  proamerykańskiej łatwowierności, ale odnieś się do chociaż jednego
                  argumentu merytorycznego.

                  Pozdrawiam i nie ustaję w nadziejach - KK
    • art.usa Polska na tarczy, jak baran na wilku 04.03.09, 19:12
      Nie chce się chwalić,
      Ale wtedy pisałem, tylko głupi pisze umowy, z gościem który odchodzi.
      Ale marzyciele skakali niby cyrkówka na linie.

      Za tarcza nie bylem, i nie jestem, tak ze moim zdaniem strat niema.


      A smrod po baku Busza sie rozejdzie,
      i bedzie spokoj jak za dobrych czasow.
    • snellville Polska na tarczy 04.03.09, 20:11
      A ja w dalszym ciagu uwazam ze wielkim bledem bedzie brak tej tarczy
      dla calego swiata.
      Nie wierze ze iran przestanie kontynlowac prace nad rakietami.
      Jesli ruscy zrezygnuja,iran zacznie terroryzowac Chiny dostawami
      ropy,tak jak to teraz czyni fiutyn do Europy.
      Jeszcze raz powtarzam iran musi oberwac,trzeba go cofnac o 25 lat w
      jego zamiarach.
      Wracajac do POLSKI i podpisania ukladu jestem pewien ze militarnie
      zyskalismy od Amerykanow i napewno nie jest tego koniec.
      Wszyscy zapominaja ze 10 lat my nie mielismy armi,gromada ludzi w
      dziurawych butach z kalachem na ramieniu.
      I na przypominke dla wszystkich pesymistow "nie odrazu Krakow
      zbudowano".


      • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 04.03.09, 20:45
        tak jakoś śmiesznie piszesz jakby wolska TERAZ MIAŁA ARMIĘ.
        • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 04.03.09, 20:48
          "Wolska" to nie wiem czy ma (musiałbyś mi podać bliższe dane
          lokalizacyjne - chodzi może o ul. Wolską w Warszawie?). Ale np.
          Polska ma, i to całkiem przyzwoitą - przynajmniej jak na swoje
          skromne, niestety, możliwości.
          Pzdr
          • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 04.03.09, 21:00
            armia bez kamizelek,hełmów i porządnych butów.z największą ilości pod i pełnych
            pułkowników całym pakcie.- to są te skromne, niestety,MOŻLIWOŚCI.
            • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 04.03.09, 21:02
              Jeśli wspominasz tu śp. LWP - na co wskazywałoby użycie
              słowa "pakt" - to masz zupełną słuszność.
              Pzdr
              • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 04.03.09, 21:04
                jeszcze takie fajne autka"bojowe" co to se chłopaki spawali jakies kawałki
                blachy co by im taliby czy jakieś inne gamonie jajek nie odszczelyly.


                z ziemi włoskiej do wolski.
                • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 04.03.09, 21:07
                  Nadal nie do końca rozumiem o czym piszesz - wnioskując z podanych
                  cech (brak kamizelek, wojsko w gumofilcach, zdezolowane samochody),
                  może chodzi Ci o rosyjską 58. Armię w Gruzji...?
                  Pzdr
                  • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 04.03.09, 21:09
                    chciałbyś.
                    a tu dżówno-to wolska właśnie.
    • bmc3i Autor tekstu sam siebie dyskwalifikuje 04.03.09, 20:55
      Wystawiajac kategoryczna opinie na temat pierwszego lepszego, jak sie dzis
      okazalo nieprawdziwego doniesienia.
      • billy.the.kid Re: Autor tekstu sam siebie dyskwalifikuje 04.03.09, 21:06
        matruś-rób tam w jackowie ściepę,niech wolacy zrzucą się na tę tarczę.
        • snellville Re: Autor tekstu sam siebie dyskwalifikuje 04.03.09, 21:34
          billy.the.kid napisał:

          > matruś-rób tam w jackowie ściepę,niech wolacy zrzucą się na tę
          tarczę.


          Ty zacznij robic sciepe na zarcie dla moskwiczan,do lata daleko.
          Nawet wtedy kacapie bedzie wam glodno i zimno bo ciepla wode wam
          zakreca i bedziesz sie musial myc w rowie.
          Zreszta po co ci sie myc smierdzacy kacapie.
          • billy.the.kid Re: Autor tekstu sam siebie dyskwalifikuje 04.03.09, 21:40
            cóś ci przygłupie powiem-i tak cię lubię.
          • bmc3i Re: Autor tekstu sam siebie dyskwalifikuje 05.03.09, 18:55
            snellville napisał:

            > billy.the.kid napisał:
            >
            > > matruś-rób tam w jackowie ściepę,niech wolacy zrzucą się na tę
            > tarczę.
            >
            >
            > Ty zacznij robic sciepe na zarcie dla moskwiczan,do lata daleko.
            > Nawet wtedy kacapie bedzie wam glodno i zimno bo ciepla wode wam
            > zakreca i bedziesz sie musial myc w rowie.
            > Zreszta po co ci sie myc smierdzacy kacapie.

            Juz sie zrzucili na listy do Bialego Domu, zeby Clinton chcial Polske przyjac do
            NATO.
            • billy.the.kid Re: Autor tekstu sam siebie dyskwalifikuje 05.03.09, 19:21
              matruś-kible w jackowie do sprzątnięcia.
              i pare mln.paierów podatku do zapłacenia.
              • bmc3i Re: Autor tekstu sam siebie dyskwalifikuje 05.03.09, 19:30
                billy.the.kid napisał:

                > matruś-kible w jackowie do sprzątnięcia.
                > i pare mln.paierów podatku do zapłacenia.

                To juz wszystko na co Cie stac?
                To niezbyt wiele. Rozumiec jednak nalezy, ze zadowala Cie to.
                • billy.the.kid Re: Autor tekstu sam siebie dyskwalifikuje 05.03.09, 19:32
                  no,może w grynponcie.
    • diorissimo Tarcza antyrakietowa : prawdy i fikcje 04.03.09, 21:10
      przedruk z "Gazeta.pl"

      W doktrynie tej zawarto plan uzyskania przewagi militarnej w
      technologiach rakietowo-jądrowych poprzez eliminację rakiet
      przeciwnika, czyli ZSRR.
      W czasach prezydentury Ronalda Reagana powstała wybujała i dość
      fantastyczna, bardziej koncepcja niż konkretne przedsięwzięcie,
      doktryna pod szumną nazwą "gwiezdne wojny"
      Wiara w nowe technologie pozwalała mieć nadzieje, że przy pomocy np.
      laserów można będzie szybko i skutecznie zestrzeliwać rakiety
      przeciwnika, nawet jeżeli będzie ich spora ilość i będą się
      poruszały błyskawicznie.
      Realizm musiał zastąpić te wybujałe ambicje, bo wielkie lasery można
      oczywiście wyprodukować, wprowadzić na orbitę, wycelować itd.
      Pozostaje natomiast problem podstawowy: skąd taki laser ma czerpać
      energię potrzebną do wielokrotnych strzałów? Dlatego obecnie i przez
      przynajmniej następnych 30 lat, przy zestrzeliwaniu rakiet
      przeciwnika trzeba się będzie posługiwać klasycznymi technologiami
      sprzed pół wieku. Oczywiście znacznie ulepszonymi dzięki postępowi
      technicznemu oraz m.in. możliwościom nawigacyjnym, wynikającym
      chociażby z powszechnie już znanego systemu GS.

      Wyimaginowane zagrożenie

      Obecna amerykańska doktryna obronna zakłada, że terytorium USA i
      przy okazji Kanady powinno być po zainstalowaniu głównych
      komponentów tzw. tarczy antyrakietowej całkowicie bezpieczne od
      ataku rakietowego jakiegokolwiek państwa. Nieprzypadkowo
      napisaliśmy "jakiegokolwiek", bo zdaniem administracji George’a W.
      Busha zagrożenie stanowią "państwa bandyckie" jak Iran, Korea
      Północna czy Syria, ale za wroga uważa się tradycyjnego przeciwnika,
      czyli rosnącą w siłę Rosję, a poniekąd również i Chiny. To tylko
      propaganda amerykańska, a w ślad za nią niestety i polskie środki
      masowego przekazu usiłują wmówić opinii publicznej, że tarcza
      skierowana jest wyłącznie przeciwko rakietom Kim Dzong Ila czy
      irańskich ajatollahów.
      Korea Północna, jeżeli chodzi o technologie rakietowe, nie osiągnęła
      poziomu, w którym jej rakiety mogłyby dolecieć na terytorium USA. Z
      kolei Iran ściśle kooperuje w dziedzinie rakiet balistycznych
      właśnie z Koreą Północną i posiadane przez niego rakiety są po
      prostu mutacjami rakiet koreańskich. Co prawda rakieta "Szachab
      III", której próby ostatnio przeprowadzono w państwie ajatollahów,
      posiada zasięg nieco ponad 2000 km, ale to teoria, bo sterowanie nią
      pozostawia na razie dużo do życzenia. Eksperci twierdzą – i to bez
      złośliwości – że niemiecka A-4, popularnie określana jako V-2,
      sterowana przez dwa żyrokompasy, była bardziej celna. Chiny, które
      jeszcze w latach 80. udzielały Korei Północnej daleko idącej pomocy
      wojskowej, aktualnie ograniczają się do przekazywania niewielkiej
      ilości broni konwencjonalnej, a techników rakietowych z tego kraju
      wycofywały sukcesywnie od roku 1994.
      Dlatego rozwój technologii rakietowej w wydaniu Koreańczyków dość
      gwałtownie przyhamował. Rakieta Taepodang 2, szumnie reklamowana
      jako pocisk, którym można zaatakować nie tylko Japonię, ale również
      Hawaje, okazała się w znacznym stopniu niewypałem technicznym – obie
      próby odpalenia zakończyły się zniszczeniem pocisku raz po trzech, a
      następnie po 19 minutach lotu. Syria ma natomiast wyłącznie stare
      poradzieckie rakiety przeciwlotnicze klasy "Wołchow" i "Oka", te
      same zresztą, które zainstalowane są jeszcze w niektórych
      dywizjonach w naszym kraju. Analitycy sądzą, że ani Iran, który ma
      przecież zaplecze finansowe, ani głodująca Korea, przed upływem
      minimum 10-12 lat nie osiągną postępów w technice rakietowej na tyle
      istotnych, żeby zagrozić Stanom Zjednoczonym.

      Sieć światowa

      Stara zasada mówi jednak, że przezorny zawsze ubezpieczony. Trudno
      się zatem dziwić, że administracja amerykańska, mając perspektywę co
      najmniej dziesięciu lat w zapasie, stara się już teraz stworzyć
      antidotum na ewentualny atak rakietowy. Według planu, w czternastu
      punktach na całym globie mają zostać umieszczone bazy z wyrzutniami
      antyrakiet balistycznych. Dwie z tych baz już w zasadzie istnieją.
      Jedna na Alasce, druga w Kalifornii. Kolejne, o czym się za bardzo
      światowej opinii publicznej nie informuje, budowane są na wyspie
      Midway w archipelagu Hawajów, japońskiej Okinawie oraz amerykańskim
      Samoa. Prawdopodobnie kolejne będą zlokalizowane na japońskiej
      wyspie Hokkaido, Grenlandii i kanadyjskiej Ziemi Baffina. Później
      przyjdzie kolej na dalsze.
      Natomiast radary dopplerowskie o wysokim stopniu rozdzielczości,
      współpracujące z systemem antyrakietowym, już istnieją w kilkunastu
      miejscach na ziemi. Najbliżej nas jest instalacja na Półwyspie
      Jutlandzkim i radary w Szkocji i brytyjskich Hebrydach. Instalacja w
      Polsce jest ważnym elementem w systemie, szczególnie po tym, jak
      Norwegia nie wyraziła zgody na wyrzutnie na Spitsbergenie. W tym
      rejonie Amerykanie na pewno zainstalują pływającą bazę – wyrzutnię
      antyrakiet, ale utrzymanie okrętu o wyporności około 70 tys. ton
      (byłego lotniskowca klasy Forrestal) w stałej gotowości oznacza duże
      koszty.

      Jankesi nad Wisłą

      Tylko człowiek o niewielkim ilorazie inteligencji może wierzyć, że
      Kim Dzong Il wyśle swoje rakiety, których zresztą nie ma, torem
      równoleżnikowym poprzez terytorium Polski na Stany Zjednoczone.
      Również irańskie rakiety, jeżeli je islamiści zbudują, musiałyby
      nadłożyć około 2500 km, żeby lecąc optymalną trasą nad biegunem
      północnym zboczyć nad terytorium Polski, aby dać się tam zestrzelić.
      Rakiety startujące z terytorium Iranu najlepiej jest zestrzeliwać z
      obszaru sąsiedniej Turcji, natomiast te, które przeniknęłyby przez
      pierwszą strefę obrony, byłyby strącane z końcówki włoskiego buta.
      W czasach prezydentury Ronalda Reagana powstała wybujała i dość
      fantastyczna, bardziej koncepcja niż konkretne przedsięwzięcie,
      doktryna pod szumną nazwą "gwiezdne wojny"


      .../...
      • kapitan.kirk Przerażający stek bzdur 04.03.09, 21:39
        Litościwie ograniczę się do wypunktowania największych:

        > Obecna amerykańska doktryna obronna zakłada, że terytorium USA i
        > przy okazji Kanady powinno być po zainstalowaniu głównych
        > komponentów tzw. tarczy antyrakietowej całkowicie bezpieczne od
        > ataku rakietowego jakiegokolwiek państwa.

        Nieprawda. Doktryna mówi tylko o tzw. „państwach rozbójniczych”, o
        Rosji nie wspominając w ogóle. Biorąc zresztą pod uwagę, że żadna
        Tarcza nie byłaby w stanie powstrzymać kilku tysięcy wystrzelonych
        jednocześnie rosyjskich głowic, jest to zupełnie zrozumiałe.

        > Nieprzypadkowo
        > napisaliśmy "jakiegokolwiek", bo zdaniem administracji George’a W.
        > Busha zagrożenie stanowią "państwa bandyckie" jak Iran, Korea
        > Północna czy Syria, ale za wroga uważa się tradycyjnego
        przeciwnika,
        > czyli rosnącą w siłę Rosję, a poniekąd również i Chiny. To tylko
        > propaganda amerykańska, a w ślad za nią niestety i polskie środki
        > masowego przekazu usiłują wmówić opinii publicznej, że tarcza
        > skierowana jest wyłącznie przeciwko rakietom Kim Dzong Ila czy
        > irańskich ajatollahów.

        Gdyby istotnie Tarcza miała służyć do obrony przed Rosją, to jej
        bazy powstawałyby na kierunkach dolotu nad terytorium USA rosyjskich
        rakiet – czyli przede wszystkim na północy kontynentu
        amerykańskiego. Tymczasem nie ma tam ani jednej bazy – Alaska jest
        na uboczy, zaś Kalifornia i Polska w ogóle bardzo, bardzo daleko od
        tych kierunków.

        > Korea Północna, jeżeli chodzi o technologie rakietowe, nie
        osiągnęła
        > poziomu, w którym jej rakiety mogłyby dolecieć na terytorium USA.

        Biorąc pod uwagę, że przeprowadziła już dwie próby z rakietami
        międzykontynetalnymi, to nawet jeżeli obie były nieudane, świadczy
        to o tym że technologię mają w zasięgu ręki.

        > kolei Iran ściśle kooperuje w dziedzinie rakiet balistycznych
        > właśnie z Koreą Północną i posiadane przez niego rakiety są po
        > prostu mutacjami rakiet koreańskich.

        Nieprawda – najnowsze konstrukcje łączy już tylko dość luźne
        pokrewieństwo z koreańskimi pierwowzorami.

        > Co prawda rakieta "Szachab
        > III", której próby ostatnio przeprowadzono w państwie ajatollahów,
        > posiada zasięg nieco ponad 2000 km, ale to teoria, bo sterowanie
        nią
        > pozostawia na razie dużo do życzenia. Eksperci twierdzą – i to bez
        > złośliwości – że niemiecka A-4, popularnie określana jako V-2,
        > sterowana przez dwa żyrokompasy, była bardziej celna.

        Porównanie jest niedorzeczne i anachroniczne – przypomina tezę, że
        np. łuk jest lepszy od AK-47, bo Robin Hood trafiał w dziesiątkę
        częściej niż dzisiejsi żołnierze na strzelnicy :-O

        > Syria ma natomiast wyłącznie stare
        > poradzieckie rakiety przeciwlotnicze klasy "Wołchow" i "Oka", te
        > same zresztą, które zainstalowane są jeszcze w niektórych
        > dywizjonach w naszym kraju.

        Nikt akurat Syrii nie bierze poważnie jako źródła zagrożenia
        rakietowego, więc Autor walczy tu sam ze sobą (btw. Wołchowy i Oki
        wycofano ze służby w Polsce już wiele lat temu).

        > Analitycy sądzą, że ani Iran, który ma
        > przecież zaplecze finansowe, ani głodująca Korea, przed upływem
        > minimum 10-12 lat nie osiągną postępów w technice rakietowej na
        tyle
        > istotnych, żeby zagrozić Stanom Zjednoczonym.

        Jacy, na bogów, analitycy tak twierdzą??? W życiu nie słyszałem;
        przynajmniej od ludzi zajmujących się na poważnie technologiami
        rakietowymi. Sam Iran zresztą zapowiada, że będzie posiadać pociski
        międzykontynentalne w 2011 i biorąc pod uwagę wyniki prób sprzed
        kilku tygodni, nie ma żadnego powodu, by w to nie wierzyć.

        > Tylko człowiek o niewielkim ilorazie inteligencji może wierzyć, że
        > Kim Dzong Il wyśle swoje rakiety, których zresztą nie ma, torem
        > równoleżnikowym poprzez terytorium Polski na Stany Zjednoczone.

        Zgadza się – i pewnie dlatego nikt tak (poza najwyraźniej Autorem)
        nie twierdzi. Do zwalczania pocisków wystrzeliwanych z Korei Pn.
        mają służyć bazy w Kalifornii i na Alasce.

        > Również irańskie rakiety, jeżeli je islamiści zbudują, musiałyby
        > nadłożyć około 2500 km, żeby lecąc optymalną trasą nad biegunem
        > północnym zboczyć nad terytorium Polski, aby dać się tam
        zestrzelić.

        Jakim cudem optymalna trasa z Iranu nad wschodnie wybrzeże wypada
        Autorowi nad Biegunem, a nie nad środkową Europą? Futbolówka mu się
        z globusem pomyliła...?

        CDN.
        • kapitan.kirk Re: Przerażający stek bzdur 04.03.09, 21:40
          > Rakiety startujące z terytorium Iranu najlepiej jest zestrzeliwać
          z
          > obszaru sąsiedniej Turcji, natomiast te, które przeniknęłyby przez
          > pierwszą strefę obrony, byłyby strącane z końcówki włoskiego buta.

          Owszem – gdyby tylko Iran był tak uprzejmy i poinformował NATO o
          zamiarze wystrzelenia rakiety na kilka minut przed startem. Bo
          zaniedbanie tego warunku spowodowałoby w tej sytuacji, że
          przeciwrakiety z Turcji musiałyby gonić pociski balistyczne, co
          nadaje się raczej do jakiegoś wojskowego Monty Pythona niż do
          poważnej (?) prasy. Btw. Trasa z Iranu przez Włochy wydaje się być
          jeszcze dalej od „optymalnego” zdaniem Autora bieguna, więc sam on
          sobie tutaj zaprzecza.

          CDN.
    • diorissimo Tarcza antyrakietowa : prawdy i fikcje 04.03.09, 21:13
      ciag dalszy :

      Uderzenie w Rosję

      Amerykański system antyrakietowy ma przybrać charakter globalny, a
      akurat baza na polskim wybrzeżu najbardziej zagraża rosyjskim
      instalacjom rakietowym na półwyspie Kola. Właśnie ten półwysep ma z
      punktu widzenia geopolityki i balistyki najbardziej dogodne
      położenie, żeby zaatakować Stany Zjednoczone. Dobrze wiedziały o tym
      władze ZSRR i już w czasach Chruszczowa zaczęto sukcesywnie
      zamieniać Półwysep Kolski w olbrzymią bazę wyrzutni rakietowych. Nie
      bacząc na trudności logistyczne i koszty, budowano tam setki silosów
      rakietowych i stacji naprowadzania. Uzupełniano te instalacje
      nowszymi typami rakiet w okresie rządów Breżniewa. Powoli Rosja
      odbudowuje, choć może jeszcze nie całkowicie, potęgę militarną i
      polityczną.
      Systematycznie wymienia się w silosach na wspomnianym półwyspie
      rakiety starszych modeli na bardzo nowoczesne. Obecnie w ok. 450
      silosach bazuje jednogłowicowy "Topol M". Ten pocisk, bardzo trudny
      do przechwycenia, był głównym orężem zagrażającym Stanom
      Zjednoczonym. Dlatego przyspieszano rozbudowę globalnego systemu
      antyrakietowego. Z bazy na polskim wybrzeżu zamierzano
      unieszkodliwić co najmniej 300 "Topoli M" we wstępnej fazie lotu nad
      Morzem Barentsa. Antyrakiety amerykańskiego systemu NMD mają bowiem
      możliwość nie tylko startowania przed poruszającym się lotem
      balistycznym pociskiem i unieszkodliwiania go przez bezpośrednie
      trafienie, ale również atakowania z tzw. wyższej paraboli rakiet w
      chwilę po starcie, nawet jeżeli wyrzutnie tych ostatnich znajdują
      się do 1500 km bliżej potencjalnego celu, czyli w tym przypadku USA.
      Wojny między Rosją a USA nikt rozsądny nie przewiduje przynajmniej w
      najbliższej przyszłości, ale taki wariant zawsze w polityce musi
      istnieć. Potencjalnie instalacja w Polsce naruszałaby względną
      równowagę. Potencjalnie, bo rosyjskie rakiety byłyby z dużym
      prawdopodobieństwem zestrzelone w pierwszej fazie lotu, właśnie z
      bazy w Polsce – pozostałe niszczyłyby przeciwpociski z pływającej
      bazy oraz z Alaski i Ziemi Baffina. W ten sposób rakiety z Półwyspu
      Kolskiego przestałyby być elementami politycznego nacisku.

      Nowy wyścig zbrojeń

      Oczywiście Rosja nie siedzi z założonymi rękami. Na arenie
      dyplomatycznej lansuje z dużym powodzeniem tezę, że Stany
      Zjednoczone naruszyły układ ABM o zakazie budowy więcej niż dwóch
      lokalnych-operacyjnych systemów antyrakietowych. Natomiast w
      dziedzinie militarno-technicznej wprowadziła do gotowości bojowej
      nową, wielogłowicową wersję "Topola M", mianowicie RS-24 – "Topol
      S". Ta rakieta może być odpalana również z okrętów podwodnych klasy
      Tajfun i Delta 2. Dotychczas Rosjanie użytkowali tylko 12 ze swoich
      olbrzymich Tajfunów. Pozostałe 21 stało w bazach w Siewieromorsku i
      Zapadnoj Licy. W chwili obecnej pięć z nich przechodzi remonty, w
      ramach których instalowane są również zasobniki z pociskami RS-24.
      Nie wiadomo jeszcze, czy starsze okręty klasy Delta 2 również
      zostaną przezbrojone w wielogłowicowe RS-24, ale wszystko wskazuje,
      że tak, a na pochylniach w różnych fazach budowy znajdują się
      kolejne cztery okręty podwodne, zupełnie nowego typu.
      Amerykańska koncepcja budowy globalnego systemu antyrakietowego NMD
      już rozpętała nową fazę wyścigu zbrojeń. Tyle, że tym razem to Rosja
      ma pieniądze, a USA grozi wielki kryzys ekonomiczny. Polska ze swoim
      serwilizmem wobec Wielkiego Brata zza oceanu całkowicie utraciła
      podmiotowość polityczną. Z przerażeniem odbieramy wypowiedzi
      ministra Klicha, że będziemy zabiegać o wzmocnienie naszego systemu
      obrony pociskami "Patriot". Minister może być mało profesjonalny,
      ale gdzie są doradcy w mundurach? Pociski "Patriot" to technologia
      sprzed 20 lat. Niewiele zrobią, gdyby to one miały przechwytywać
      rosyjskie SS-23 oraz "łuny" i "toczki", a także zupełnie
      nowe "Iskandery", bo tego typu rakiety są wymierzone w nasze
      terytorium. Po stworzeniu bazy na pewno zostaną uzupełnione bardzo
      mobilnymi, chociaż nienowymi SS-20 na ruchomych wyrzutniach w
      rejonie Smoleńska. Tu jest potrzebny nowoczesny amerykański
      operacyjny system antyrakietowy THAAD, którego sprawność jest
      wielokrotnie wyższa od przestarzałego systemu "Patriot", nawet
      zmodernizowanego do mutacji "Patriot 3".

      Drogi skansen dla Polaków

      Na dzień dzisiejszy i chyba też w około dziesięcioletniej
      perspektywie, nie otrzymamy nowoczesnych antyrakiet systemu THAAD od
      naszego Wielkiego Brata. Zresztą ten system jest horrendalnie drogi –
      w porównaniu z nim najnowocześniejszy rosyjski system antyrakietowy
      o charakterze operacyjnym, S-400, jest około sześciokrotnie tańszy,
      mimo to eksperci oceniają jego możliwości jako znacząco wyższe od
      systemu amerykańskiego.
      My jednak otrzymać możemy tylko "Patrioty" i to jedynie te znacząco
      starszej generacji. Amerykanie wykombinowali sobie, że przecież
      można na naiwności Polaków sporo zarobić. W Europie wojska
      amerykańskie posiadają łącznie 16 baterii "Patriotów". Ponieważ
      podsłupskie Redzikowo, gdzie ma być zlokalizowana baza
      antyrakietowych pocisków klasy NMD, leży w pobliżu przeciwlotniczego
      poligonu w Wicku Pomorskim, to baterie "Patriotów" mogłyby być
      wysyłane do Wicka na ćwiczenia, a przede wszystkim strzelania. Tym
      sposobem Amerykanie mieliby załatwione za friko ćwiczebne
      strzelania, za które na poligonach Niemiec czy Holandii musieliby
      sporo płacić. Przy okazji taka bateria – 6 ruchomych wyrzutni po 4
      kasety każda – chroniłaby też bazę antyrakiet balistycznych.
      Amerykanie w obecnej fazie dają do zrozumienia, że w przyszłości
      Polska mogłaby kupić dalsze 2-4 baterie "Patriotów", bo skoro mają
      własne "Patrioty" Niemcy, Włochy, Grecja, Holandia i jeszcze parę
      innych państw, to czemu nie my. Chwilowo jest jednak drobna
      przeszkoda – w 2004 r. zaprzestano produkcji tego systemu rakiet.
      Ale czego się nie robi dla przyjaciół – producent może wznowić
      produkcję, jeżeli administracja sobie zażyczy. Problem tylko w
      kosztach. Dla amerykańskich sił zbrojnych koszt baterii
      rakiet "Patriot" to z wozami technicznymi, trzema ruchomymi stacjami
      radarowymi, które są tu najdroższe i z całym oprzyrządowaniem,
      wynosi ok. 360 mln dolarów. Nam jednak bardzo wstępnie proponuje się
      zakup kompletnej baterii za, bagatela, jakieś 600 mln dolarów, do
      tego dojdą koszty szkolenia, serwisu itd. Już znamy ten problem z
      powodu zakupu fabrycznie nowych, ale przestarzałych generacyjnie
      samolotów F-16. Też płacimy horrendalne sumy i utrzymujemy w toku
      gotowości produkcyjnej olbrzymią instalację technologiczną w Fort
      Worth. Inaczej koszty te musiałby pokryć podatnik amerykański.
      Wracając do systemu antyrakietowego: Amerykanie sugerują zakup
      przestarzałych pocisków, licząc, że naiwni Polacy po raz kolejny się
      nabiorą. Ta transakcja, jeżeli dojdzie do skutku, będzie nas
      kosztowała skromnie licząc jakieś 3-4,5 mld złotych. Byłoby to
      kolejne po wielkim i bardzo niekorzystnym dla Polski kontrakcie na
      zakup samolotów F-16, zasilenie budżetu USA przez polskiego podatnika

      Kiedyś wielki polski poeta Jan Kochanowski napisał, że Polak i przed
      szkodą i po szkodzie głupi. Czy po raz kolejny ta sytuacja się
      powtórzy?

      • billy.the.kid Re: Tarcza antyrakietowa : prawdy i fikcje 04.03.09, 21:24
        czego się nie robi dla przyjaciół.
      • bmc3i Autor zap0omnial ze pisze brednie 04.03.09, 21:27
        przyklad. Dwa lata temu rozpoczeto produkcje pociskow Patriot PAC-3,
        rozpoczynana jest produkcja dla Japonii i ZEA, ale autor z cala swiadomoscia
        klamie, ze Patrioty nie sa produkowane. Udowadniac dalej, na innych przykladach
        ze twoje teksty to stek bzdur?
      • snellville Re: Tarcza antyrakietowa : prawdy i fikcje 04.03.09, 21:28
        No i co z tego,juz to czytalem diorizmo.........
        Czyjas opinia(jesli sie nie myle jakis pajac z jego panienka to
        napisali)nie czyni historii,historia pokaze kto popelnil blad.
        Nawet wtedy opinie historykow beda podzielone.....
        • billy.the.kid Re: Tarcza antyrakietowa : prawdy i fikcje 04.03.09, 21:45
          zdziebko historii-3-4 lata temu-dawno to było.
          zaczęto coś gadac o tej tarczy. wolacy i ich derechcja-premiery i mnistry jakoś
          taka gadali jakież to korzyści wolska będzie miałą z tej tarczy-piniendzy co
          niemiara, jakieś wizy to na pewno nam zniesą, a patynjota se kużden na podwórku
          postawi-przecie my dla nich tak się poświęcami.
          po paru latach wrednej propagandy dla wolaków nie ma życia bez tarczy.
          mało tego sami buisom te tarcze gotowi zbudowac.
      • kapitan.kirk Re: Tarcza antyrakietowa : prawdy i fikcje 04.03.09, 22:15
        > Amerykański system antyrakietowy ma przybrać charakter globalny, a
        > akurat baza na polskim wybrzeżu najbardziej zagraża rosyjskim
        > instalacjom rakietowym na półwyspie Kola. Właśnie ten półwysep ma
        z
        > punktu widzenia geopolityki i balistyki najbardziej dogodne
        > położenie, żeby zaatakować Stany Zjednoczone.

        GLOBUS! GLOBUS! Którędy z Półwyspu Kolskiego jest najbliżej do USA?
        Bo przez Polskę to co najwyżej do Maroka... Czy Autor liczy, że
        znajomość geografii w Polsce jest taka jak w czasach Ptolemeusza?

        > Z bazy na polskim wybrzeżu zamierzano
        > unieszkodliwić co najmniej 300 "Topoli M" we wstępnej fazie lotu
        nad
        > Morzem Barentsa. Antyrakiety amerykańskiego systemu NMD mają
        bowiem
        > możliwość nie tylko startowania przed poruszającym się lotem
        > balistycznym pociskiem i unieszkodliwiania go przez bezpośrednie
        > trafienie, ale również atakowania z tzw. wyższej paraboli rakiet w
        > chwilę po starcie, nawet jeżeli wyrzutnie tych ostatnich znajdują
        > się do 1500 km bliżej potencjalnego celu, czyli w tym przypadku
        USA.

        To już są takie brednie, że nawet nie bardzo wiadomo jak z nimi
        polemizować :-((( Ale cóż, taka dola... A zatem:
        1.) Jak Autor wyobraża sobie doścignięcie przez przeciwrakietę
        pocisku balistycznego wystrzelonego 1500 km od jej wyrzutni w
        przeciwnym kierunku – nawet gdyby została wystrzelona w tym samym
        momencie? Takie rzeczy to tylko na filmach z Załogą G...
        2.) Jakim sposobem GBI, wolniejszy wszak i o mniejszym zasięgu niż
        pocisk balistyczny, miałby atakować go z przewyższenia?
        3.) Jakim boskim czy szatańskim cudem 10 przeciwrakiet z bazy w
        Polsce miałoby unieszkodliwić „co najmniej 300 Topoli M”? Doganiały
        by je po kolei i straszyły od tyłu na smierć...?

        > Natomiast w
        > dziedzinie militarno-technicznej wprowadziła do gotowości bojowej
        > nową, wielogłowicową wersję "Topola M", mianowicie RS-24 – "Topol
        > S". Ta rakieta może być odpalana również z okrętów podwodnych
        klasy
        > Tajfun i Delta 2.

        Bzdury. Topol w ogóle nie jest przenoszony przez okręty podwodne
        (morska jego wersja, czyli Buława, nadal nie ukończyła prób), a
        Delty i Tajfuny używają odpowiednio starszych rakiet R-29R i R-39.

        > Dotychczas Rosjanie użytkowali tylko 12 ze swoich
        > olbrzymich Tajfunów. Pozostałe 21 stało w bazach w Siewieromorsku
        i
        > Zapadnoj Licy. W chwili obecnej pięć z nich przechodzi remonty, w
        > ramach których instalowane są również zasobniki z pociskami RS-24.

        W służbie pozostają pojedyncze okręty tych typów i prędko się to nie
        zmieni (jeśli w ogóle). O okrętach podwodnych nie chce mi się tu
        rozpisywać, ale też na ogół są to dywagacje, nie uwzględniające
        faktu że w chwili obecnej stałe patrole pełnią na zmianę tylko 1-2
        okręty z rakietami balistycznymi.

        > Z przerażeniem odbieramy wypowiedzi
        > ministra Klicha, że będziemy zabiegać o wzmocnienie naszego
        systemu
        > obrony pociskami "Patriot". Minister może być mało profesjonalny,
        > ale gdzie są doradcy w mundurach? Pociski "Patriot" to technologia
        > sprzed 20 lat.

        PAC-3 sprzed 20 lat??? Oj chyba mu się zero niechcący dopisało :-D

        > Niewiele zrobią, gdyby to one miały przechwytywać
        > rosyjskie SS-23 oraz "łuny" i "toczki", a także zupełnie
        > nowe "Iskandery", bo tego typu rakiety są wymierzone w nasze
        > terytorium.

        Pociski SS-23 zostały wycofane z użytku jeszcze w 1990 i dawno
        przerobione na żyletki. Do zestrzeliwania Łun i Toczek nie trzeba
        zresztą aż specjalnie Patriotów ;-P

        > Po stworzeniu bazy na pewno zostaną uzupełnione bardzo
        > mobilnymi, chociaż nienowymi SS-20 na ruchomych wyrzutniach w
        > rejonie Smoleńska.

        Oczywiście – jak tylko jakiś magik wezwie je z zaświatów :-D SS-20
        zostały wycofane i utylizowane jeszcze w latach 1988-1991, a do
        chwili obecnej zachowało się tylko kilka sztuk w muzeach.

        > Na dzień dzisiejszy i chyba też w około dziesięcioletniej
        > perspektywie, nie otrzymamy nowoczesnych antyrakiet systemu THAAD
        od
        > naszego Wielkiego Brata. Zresztą ten system jest horrendalnie
        drogi –
        > w porównaniu z nim najnowocześniejszy rosyjski system
        antyrakietowy
        > o charakterze operacyjnym, S-400, jest około sześciokrotnie
        tańszy,
        > mimo to eksperci oceniają jego możliwości jako znacząco wyższe od
        > systemu amerykańskiego.

        Żadni „eksperci” nie są dziś w stanie ocenić możliwości S-400, z tej
        prostej przyczyny, że – pomimo oficjalnego przyjęcia go na
        uzbrojenie w 2007 – system ten jeszcze faktycznie nie istnieje (pod
        ta nazwą „tymczasowo” służy jeden pułk zwykłych pocisków S-300,
        uzupełniony dwoma nowymi z czterech ogółem stacji naprowadzania i
        dowodzenia). „Eksperci” nie są tez w stanie uznać tego systemu ani
        za „sześciokrotnie tańszy”, ani też np. „trzykrotnie droższy” z
        równie prostej przyczyny, że żaden z nich nie został jeszcze
        formalnie zaoferowany nikomu na eksport i nawet nie ukończył prób, w
        związku z czym ich cena po prostu nie jest znana.

        > Amerykanie w obecnej fazie dają do zrozumienia, że w przyszłości
        > Polska mogłaby kupić dalsze 2-4 baterie "Patriotów", bo skoro mają
        > własne "Patrioty" Niemcy, Włochy, Grecja, Holandia i jeszcze parę
        > innych państw, to czemu nie my. Chwilowo jest jednak drobna
        > przeszkoda – w 2004 r. zaprzestano produkcji tego systemu rakiet.

        Jeśli chodzi o PAC-3 w oferowanej Polsce wersji, to akurat mniej
        więcej wtedy właśnie ich produkcje rozpoczęto :-D

        > Już znamy ten problem z
        > powodu zakupu fabrycznie nowych, ale przestarzałych generacyjnie
        > samolotów F-16. Też płacimy horrendalne sumy i utrzymujemy w toku
        > gotowości produkcyjnej olbrzymią instalację technologiczną w Fort
        > Worth. Inaczej koszty te musiałby pokryć podatnik amerykański.

        To oczywiście bzdura, bo F-16 jest cały czas produkowany – po
        Polsce, nowe samoloty zakupiły jeszcze Grecja, Izrael i Zjednoczone
        Emiraty Arabskie, a wobec negocjacji z kilkoma jeszcze innymi
        państwami producent zakłada funkcjonowanie linii produkcyjnej co
        najmniej do 2011.

        > Kiedyś wielki polski poeta Jan Kochanowski napisał, że Polak i
        przed
        > szkodą i po szkodzie głupi. Czy po raz kolejny ta sytuacja się
        > powtórzy?

        Miejmy nadzieje, że się nie powtórzy – wystarczy ten jeden artykuł,
        nawet jeśli nie wyrządził specjalnych szkód, a tylko jest po prostu
        głupi ;-P
        Pzdr
        • billy.the.kid Re: Tarcza antyrakietowa : prawdy i fikcje 04.03.09, 22:53
          w paru liścikach w innych wątkach kretynizm wolaków widac w tym że uważają oni
          że TARCZA MA CHRONIC TERYTORIUM WOLSKI.
          • kapitan.kirk Re: Tarcza antyrakietowa : prawdy i fikcje 04.03.09, 22:58
            Trudno mi coś o tym na pewno powiedzieć - jeśli chodzi Ci o ul.
            Wolską (ob. Piłsudskiego) miedzy UJ a Błoniami, to niewątpliwie
            Tarcza chroniłaby ją przed pojedynczymi rakietami balistycznymi
            średniego i dalekiego zasięgu, podobnie zresztą jak chroniłaby
            pozostałe terytorium Polski i wiekszość krajów europejskich.
            Pzdr
            • billy.the.kid Re: Tarcza antyrakietowa : prawdy i fikcje 05.03.09, 07:58
              jakoś tak śmiesznie busiwłazidupcy też już uwierzyli w tę propagandę.
              tarcza ma chronic tylko i wyłącznie terytorium usa.
              kpt.mimo naszych przekomarzań ,myślałem że masz deczko więcej oleju pod czapeczką.
              • kapitan.kirk Re: Tarcza antyrakietowa : prawdy i fikcje 05.03.09, 10:57
                billy.the.kid napisał:

                > jakoś tak śmiesznie busiwłazidupcy też już uwierzyli w tę
                propagandę.
                > tarcza ma chronic tylko i wyłącznie terytorium usa.

                Jeśli przegapiłeś odpowiedni moment wyjścia z dzieciństwa lub jest
                on dopiero przed tobą, to na mnie niestety spada przykry obowiązek
                rozwiania twych niewinnych złudzeń: otóż jeśli nawet 1000 razy
                napiszesz cegłą na ścianie WIESIEK JEST GUPI, to Wiesiek nie stanie
                się mimo to obiektywnie ani trochę głupszy, niż był przedtem. Tak
                samo zaklinanie w co drugim poście "Tarcza ma chronić tylko USA"
                nie jest w stanie zmienić praw fizyki i balistyki, pozwalających by
                Tarcza - w projektowanej obecnie postaci - mogła chronić większość
                terytorium Europy. Btw. można wiedzieć, jak sobie w ogóle
                wyobrażasz logicznie wyrzutnię przeciwrakiet, która NIE byłaby w
                stanie zwalczać pocisków balistycznych lecących prosto na nią lub
                ogólnie w rejon jej stacjonowania...?

                > kpt.mimo naszych przekomarzań ,myślałem że masz deczko więcej
                oleju pod czapecz
                > ką.

                Myślenie to w ogóle niełatwa rzecz i dopiero jak się człowiek
                trochę w nim wprawi zaczyna ono z wolna przynosić coraz bardziej
                zachęcające efekty.
                Pzdr
    • indris Ma autor rację... 05.03.09, 12:52
      ...że "wiara w Amerykę i polityczna uległość wobec jej interesów" była głównym
      rysem polskiej polityki zagranicznej od Kwaśniewskiego i Millera do Kaczorów, a
      częściowo i Tuska.
      Niedługo minie 6 lat od przyłączenia się Polski do zbrodni przeciw pokojowi,
      jaką była napaść Busha na Irak.
    • quant34 Jest inne wytłumaczenie 05.03.09, 15:04
      Faktycznie nie można wykluczyć, że tarcza nigdy nie mogła powstać. To by nawet
      tłumaczyło dlaczego kolejne polskie rządy tak ochoczo się zgadzały na tak
      kuriozalne draństwo jak owa tarcza. Może zarówno ekipa PiSowska, jak i POwska po
      prostu wiedziały, że to tylko polityczna gra. Jednak teza postawiona przez
      autora artykułu nie jest jedynym sposobem wyjaśnienia tego, co się dzieje.
      Alternatywne wyjaśnienie jest takie, że USA musi z braku funduszy odłożyć w
      czasie inwazję na Iran, do której zabezpieczenia tarcza była potrzebna. Jak się
      okazało Ameryki nie było stać na dwie wojny, a co dopiero mówić o rozpoczynaniu
      trzeciej, tak więc planu spacyfikowania Iranu (i kolejnych złóż ropy) w
      najbliższym czasie nie da się zrealizować. Tarcza zatem stała się niepotrzebna
      bo przecież miała strącać nad naszym terytorium irańskie rakiety. A przy okazji
      można jeszcze nabrać Rosję na wspólną politykę antyirańską (oczywiście będzie
      się nazywała polityką przyjaźni i braterstwa na rzecz pokoju). Jak już dojdzie
      do realizacji planu podporządkowania sobie Iranu (a dojdzie prędzej czy później)
      to projekt tarczy można zawsze odkurzyć. Osobiście wolałbym aby to autor
      komentowanego artykułu miał rację, tacza miała nigdy nie powstać, a USA nie będą
      napadać kolejnych krajów w pogoni za ropą i zyskami. Jest jeszcze jeden
      przyjemny aspekt takiego scenariusza: polscy politycy nawykli do lizania
      amerykańskich butów, wyjdą już nie tylko na sługusów Ameryki ale także na
      durniów.
      • rs_gazeta_forum Re: Jest inne wytłumaczenie 05.03.09, 16:31
        quant34 napisał:
        > ... Osobiście wolałbym aby to autor komentowanego artykułu miał
        > rację, tacza miała nigdy nie powstać, a USA nie będą
        > napadać kolejnych krajów w pogoni za ropą i zyskami. Jest jeszcze
        > jeden przyjemny aspekt takiego scenariusza: polscy politycy nawykli
        > do lizania amerykańskich butów, wyjdą już nie tylko na sługusów
        > Ameryki ale także na durniów.

        Co do pierwszego stwierdzenia, to oczywista zgoda. Co do drugiego, nie. Człowiek
        wychodzi na durnia nie dlatego, że coś głupiego robi, ale kiedy w bilansie strat
        i zysków wychodzi na minus. Sługusi Ameryki nie muszą wyjść na minus...
        INDYWIDUALNIE ;)
        • bravor Re: Jest inne wytłumaczenie 05.03.09, 20:54
          Błąd, sługusi USA zawsze wychodzili na plus, to sługusi Rosji i
          Niemiec zawsze, w ogólnym rozrachunku, wychodzili na minus.
    • 3m05 Polskie chciejstwo i dyplomatolki 05.03.09, 15:52
      "Gdybyśmy mieli wyrafinowaną dyplomację, to Polska powinna była poczekać na
      podpisanie porozumienia o budowie tarczy na nową administrację waszyngtońską.
      Bylibyśmy wtedy rozgrywającymi."

      Kto byl ministrem MSZ ktoremu spieszylo sie z podpisaniem umowy o wirtualna
      tarcze z Bushem? Kto byl premierem? Kto prezydentem?
      Zalosne dupki.
      • rs_gazeta_forum Re: Polskie chciejstwo i dyplomatolki 05.03.09, 16:43
        3m05 napisała:
        > Kto byl ministrem? Kto byl premierem? Kto prezydentem?
        > Zalosne dupki.

        Tylko z twojego punktu widzenia. Z ich - niekoniecznie...
        W końcu Sikorski zbierał punkty w USA pod dalszą karierę, którą niekoniecznie
        wiąże z Polską.
        Tusk zaspokoił swój kompleks niemieckiego dziadka, jaki odczuwa wobec
        Kaczyńskich, ciesząc się, że Kaczyńscy przynajmniej chwilowo mu go (dziadka) z
        grobu nie wyciągną.
        A Kaczyński spokojniej śpi w nocy, kiedy może coś dać USA, które traktuje jak
        kochankę, taką, od której się nie wymaga, a jedynie daje (dlaczego tak robi, to
        już inne opowiadanie ;)).
        • 3m05 Re: Polskie chciejstwo i dyplomatolki 05.03.09, 16:50
          rs_gazeta_forum napisał:

          (dlaczego tak robi (Kaczynski), to już inne opowiadanie ;)).

          Nie jestem fanka zadnego z polskich politykow ale czy moglbys ten watek
          rozwinac. Skad sie bierze to amerykanskie lizusostwostwo u Kaczorow. Ze strachu,
          kompleksu nizszosci, z choroby, nalogu? Z czego?
          • bravor Re: Polskie chciejstwo i dyplomatolki 05.03.09, 20:51
            3m05 napisała:

            > rs_gazeta_forum napisał:
            >
            > (dlaczego tak robi (Kaczynski), to już inne opowiadanie ;)).
            >
            > Nie jestem fanka zadnego z polskich politykow ale czy moglbys ten
            watek
            > rozwinac. Skad sie bierze to amerykanskie lizusostwostwo u
            Kaczorow. Ze strachu
            > ,
            > kompleksu nizszosci, z choroby, nalogu? Z czego?

            W tym wątku już okazano że jest to lizusostwo Sikorkiego i Tuska,
            naucz się czytać.
          • rs_gazeta_forum Re: Polskie chciejstwo i dyplomatolki 06.03.09, 01:06
            3m05 napisała:
            > Skad sie bierze to amerykanskie lizusostwostwo u Kaczorow.
            > Ze strachu, kompleksu nizszosci, z choroby, nalogu? Z czego?

            To bardzo poważne pytanie na kanwie mojej lekko dość traktowanej wypowiedzi,
            więc żarty na bok. Ale do każdego poniższych zdań należy dołożyć "moim zdaniem".

            Wielu, bardzo wielu ludzi w Polsce potrzebuje mitu.
            Dalej niż dwieście lat temu 'Polska' to było pojęcie bliskie może szlachcie, ale
            nie prostemu ludowi. Ta szlachta strwoniła swoje państwo, dostała przy tym wiele
            razy w skórę, jej sposób postrzegania siebie i świata po prostu się nie
            sprawdził w zakresie samostanowienia. Efektem był 'Mesjasz narodów', pojęcie,
            którym Polacy się dowartościowywali, ale które było przecież tylko popłuczyną
            tej samej postawy, która doprowadziła do upadku szlacheckiej Rzeczpospolitej.
            Potem czasy się zmieniły, do pojęcia 'Polska' z tych czy innych przyczyn zaczęły
            przyznawać się warstwy ludności dotychczas traktowane nie obywatelsko, ale
            wyłącznie służebnie. Tym 'nowym' Polakom (i potomkom 'starych' zresztą też)
            brakowało jednak wzorców, jakimi mogły być klasy panujące w Niemczech czy Rosji
            dla tamtejszych obywateli.
            Mamy więc tak - w Polsce wzorców nie ma, u dwóch sąsiadów - mocarstw na skalę
            światową można by je łatwo znaleźć, ale jest to zabronione niejako z definicji.
            No to Polacy znaleźli - początkowo we Francji, ale... się zawiedli cokolwiek.
            Szukali dalej, bo coś znaleźć musieli i dość oczywiste jest, że padło w końcu na
            USA.
            A mitycznemu ideałowi wybacza się wszystko i każde jego zachowanie bierze za
            dobrą monetę - inaczej wierzący zaprzeczyłby wszak swojej wierze i był zmuszony
            do postawienia samemu sobie niewygodnych pytań.
            • bmc3i Re: Polskie chciejstwo i dyplomatolki 06.03.09, 01:13
              rs_gazeta_forum napisał:


              >
              > Wielu, bardzo wielu ludzi w Polsce potrzebuje mitu.
              > Dalej niż dwieście lat temu 'Polska' to było pojęcie bliskie może szlachcie, al
              > e
              > nie prostemu ludowi. Ta szlachta strwoniła swoje państwo, dostała przy tym wiel
              > e
              > razy w skórę, jej sposób postrzegania siebie i świata po prostu się nie
              > sprawdził w zakresie samostanowienia.

              Sprawdzal sie w kontekscie samostanowienia przez 800 loat do tamtego czasu. Że
              się w miedzyczasie zdegenerował to inna sprawa, ale nie sugeruj że Polska jest
              niezdolna do samostanowienia.


              Efektem był 'Mesjasz narodów', pojęcie,
              > którym Polacy się dowartościowywali, ale które było przecież tylko popłuczyną
              > tej samej postawy, która doprowadziła do upadku szlacheckiej Rzeczpospolitej.

              Ciekawa teoria, tylko ze bardzo plytka, demagogiczna, "trendy" i nie do obrony.


              > Potem czasy się zmieniły, do pojęcia 'Polska' z tych czy innych przyczyn zaczęł
              > y
              > przyznawać się warstwy ludności dotychczas traktowane nie obywatelsko, ale
              > wyłącznie służebnie. Tym 'nowym' Polakom (i potomkom 'starych' zresztą też)
              > brakowało jednak wzorców, jakimi mogły być klasy panujące w Niemczech czy Rosji
              > dla tamtejszych obywateli.


              Przepraszam, wzorców czego?

              Wobec niesprecyzowania o jakie i w jakim zakresie wzroce chodzi, reszta tekstu
              jest bezprzedmiotowa.
              • rs_gazeta_forum Re: Polskie chciejstwo i dyplomatolki 06.03.09, 15:55
                bmc3i napisał:
                > Sprawdzal sie w kontekscie samostanowienia przez 800 loat do
                > tamtego czasu. Że się w miedzyczasie zdegenerował to inna sprawa,
                > ale nie sugeruj że Polska jest niezdolna do samostanowienia.

                Chyba tylko twoje negatywne nastawienie sugeruje ci, że ja coś takiego sugeruję.

                > Przepraszam, wzorców czego?
                > Wobec niesprecyzowania o jakie i w jakim zakresie wzroce chodzi,
                > reszta tekstu jest bezprzedmiotowa.

                Dla ciebie cały ten tekst jest bezprzedmiotowy, jak sądzę.
                • bmc3i Re: Polskie chciejstwo i dyplomatolki 06.03.09, 16:23
                  rs_gazeta_forum napisał:

                  > bmc3i napisał:
                  > > Sprawdzal sie w kontekscie samostanowienia przez 800 loat do
                  > > tamtego czasu. Że się w miedzyczasie zdegenerował to inna sprawa,
                  > > ale nie sugeruj że Polska jest niezdolna do samostanowienia.
                  >
                  > Chyba tylko twoje negatywne nastawienie sugeruje ci, że ja coś takiego sugeruję
                  > .
                  >
                  > > Przepraszam, wzorców czego?
                  > > Wobec niesprecyzowania o jakie i w jakim zakresie wzroce chodzi,
                  > > reszta tekstu jest bezprzedmiotowa.
                  >
                  > Dla ciebie cały ten tekst jest bezprzedmiotowy, jak sądzę.


                  Piszesz o jakichs wzorcach, nie raczysz jednak wskazac czego, nic wiec dziwnego
                  ze caly tekst jest niezrozumialy.
                  • rs_gazeta_forum Re: Polskie chciejstwo i dyplomatolki 07.03.09, 00:36
                    Człowieku, nieco mniej skromności, więcej okazywania szacunku własnej osobie i
                    podkreślania swojego istnienia. Krótko mówiąc, na drugi raz pisz wprost:
                    "nic wiec dziwnego ze caly tekst jest DLA MNIE niezrozumialy."
                    • bmc3i Re: Polskie chciejstwo i dyplomatolki 07.03.09, 02:34
                      rs_gazeta_forum napisał:

                      > Człowieku, nieco mniej skromności, więcej okazywania szacunku własnej osobie i
                      > podkreślania swojego istnienia. Krótko mówiąc, na drugi raz pisz wprost:
                      > "nic wiec dziwnego ze caly tekst jest DLA MNIE niezrozumialy."


                      Tobie za to przydaloby sie nieco wiecej autorefleksji.
    • kom.pot Polska na tarczy 05.03.09, 17:01
      No niestety, daliśmy dupy. Ciekawe, co ma do powiedzenia na ten
      temat znawca amerykańskiej polityki, wytrawny znawca pop-kultury,
      słynny bloger i konferansjer TVNu Bartosz W.? Że winna Hillary?
      • 3m05 Re: Polska na tarczy 05.03.09, 17:19
        BW juz dawno sie okreslil:

        "Popieram pomysł umieszczenia tarczy antyrakietowej w Polsce nie dlatego, że
        boję się irańskiego ataku rakietowego na Warszawę, lecz dlatego, że dzięki
        amerykańskiej bazie antyrakietowej Polska po raz pierwszy w historii wiązałaby
        się z USA nie papierowymi gwarancjami bezpieczeństwa (bo te mamy już w NATO),
        lecz realnym sojuszem wojskowym, w którym to my stanowimy część linii obronnej
        terytorium USA."

        Polska w marzeniach BW ma byc przedmurzem USA. Najbardziej na Wschod wysunieta
        placowka amerykanskiego militaryzmu. Parasolem bezpieczenstwa dla Wielkiego
        Izraela. Bastionem z ktorego zawodowa armia polskich najemnikow (uzbrojonych w
        sprzet Made in USA) bedzie brala udzial w karnych ekspedycjach i
        anty-muzulmanskich krucjatach. To wizja Bartosza W.
        • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 05.03.09, 17:42
          kirku-mimo drobnych nieporozumień miałem cię za w miarę myślącego człenia.
          ty jednak dałeś se nawcisakc tej ciemnoty.pozostałeś na poziomie 90% wierzącego
          w te głupoty plebsu. "tarcza która siebie sama chroni"- no miodzio.


          najbliższe miejsce działania tej "tarczy"-ocean lodowaty. i to tyle.
          • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 05.03.09, 20:35
            billy.the.kid napisał:

            > kirku-mimo drobnych nieporozumień miałem cię za w miarę myślącego
            człenia.
            > ty jednak dałeś se nawcisakc tej ciemnoty.pozostałeś na poziomie
            90% wierząceg
            > o
            > w te głupoty plebsu. "tarcza która siebie sama chroni"- no miodzio.

            ??? Ano tak to już jest, że od starożytności aż po dzis dzień
            wszelkiego rodzaju tarcze chronią generalnie to co sie za nimi
            znajduje, a w znacznie mniejszym stopniu (albo i w ogóle) to, co
            jest zupełnie gdzie indziej. Tarcza antyrakietowa (każda, rosyjska
            też) nie jest tu żadnym wyjątkiem.

            > najbliższe miejsce działania tej "tarczy"-ocean lodowaty. i to
            tyle.

            Pozwolisz, że z narastającą ciekawością powtórzę pytanie: jak
            wyobrażasz sobie fizycznie przeciwrakietę, która nie byłaby w stanie
            przechwytywać pocisków lecących prosto na jej wyrzutnię lub w
            okolicę jej stacjonowania? Zaznaczam, że odpowiedzi "ty
            głupku", "wolacy liżą tyłki" lub "Busz jest zbrodniarzem" nie
            zostaną uznane przez jury.

            Pzdr
            • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 05.03.09, 21:41
              no,busio jest zbrodniarzem,a tak poza tym to widzę że szkoda howoryty/jak mawiał
              chmielnicki/.

              z nrastającą cierkawością zapytam-jak ta tarcza ma się sama obronic???
              • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 05.03.09, 22:01
                billy.the.kid napisał:

                > no,busio jest zbrodniarzem,a tak poza tym to widzę że szkoda
                howoryty/jak mawia
                > ł
                > chmielnicki/.

                Wypowiadanie się na forum nie jest przymusowe.

                > z nrastającą cierkawością zapytam-jak ta tarcza ma się sama
                obronic???

                W dosyć prosty, mianowicie robiąc to, do czego jest przeznaczona -
                wystrzeliwując przeciwpociski do nadlatujących celów. W przypadku
                gdyby komuś przyszło do głowy ostrzelać obszar zakreślony promieniem
                ok. 1000 km od Redzikowa, byłaby to wręcz nieoczekiwana uprzejmość z
                jego strony. Prędkośc kątowa napastniczych rakiet balistycznych
                względem wyrzutni przeciwpocisków byłaby bowiem w tym przypadku
                minimalna, a samo przechwycenie dzięki temu dużo łatwiejsze niż w
                przypadku gdyby ostrzeliwany był jakiś cel poza Europą, np. Nowy
                Jork. Co w tym trudnego do pojęcia? Toć przecież sama geografia i
                fizyka z zakresu klas podstawowych :-O

                Pzdr
                • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 07.03.09, 04:24
                  no to jesteśmy w domu-tarcza wyłącznie do obrony okolicy redzikowa.
                  a w usa se zbudują tekie badziewie koło njujorku-wszak najlepiej tam b edzie
                  bronic tej osady.
                  a ja tak niemądrze protestuję i protestuję-przecież to dla mojego dobra.

                  przestań pieprzyc bzdety.siema.
                  • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 07.03.09, 08:23
                    Czy jesteś w ogóle w stanie choć słowem odnieść się do meritum, czy
                    dalej poprzestaniesz na ironicznych kalamburach? Bo w takiej
                    sytuacji istotnie "siema" byłaby najlepszym wyjsciem...
                    Pzdr
                    • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 07.03.09, 12:21
                      stary-jak bedziesz coś w temacie tarczeńki wiedział w "meritum"-wtedy pogadamy.
                      ja cię uczyc nie mam zamiaru. za duże braki masz u podstaw.
                      więc siema.
                      • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 07.03.09, 17:12
                        Wilusiu drogi, jak nie masz argumentów przeciwko faktom, to nikt Ci
                        nie każe udawać, że masz - tak jak pisałem, rozmawianie na forum nie
                        jest obowiązkowe. Ale szczerze mówiąc ja też nie będę płakał za tą
                        dyskusją, bo przekonywanie kogoś, że woda jest mokra w samej rzeczy
                        jest tyleż męczące co żenujące.
                        Pozdrawiam
                        • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 07.03.09, 17:23
                          wilusiu drogi....
                          jest żenujące.

                          buziaczki.
                          • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 07.03.09, 23:28
                            Buziaczki dozwolone tylko jeśli jesteś ponętną damą, Williamie (tak
                            lepiej...?) - w takich przypadkach żaden poziom wiedzy mnie nie
                            odstrasza ;-)
                            Pzdr
                            • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 08.03.09, 09:00
                              ksywka moja raczej nic nie mówi o williamie.facio od którego pochodzi miał na
                              imię HENIEK/henry/.więc bądź łaskaw wyrażac się precyzyjnie.
                              jaęsli nie odstrasza cię-więc walcz o nią. sporo zyskasz czytując moje liściki.
                              • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 08.03.09, 09:09
                                Nooo, widzę tu jeszcze ostrzejszy przypadek utożsamienia się ze
                                swoim nickiem niż w moim wypadku, a to nie może nie budzić
                                sympatii ;-P Gdybyś jeszcze trochę więcej pisał o argumentach
                                interlokutorów, a trochę mniej o "wolakach", to mógłbyś być całkiem
                                interesującym rozmówcą...

                                Pozdrawiam i do usłyszenia (bo do meritum rozmowy już pewnie nie
                                wrócimy...?)
                                • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 08.03.09, 14:05
                                  zapodałem ci fakciki związane z pochodzeniem mojej ksywki.z "utożsamianiem
                                  się"-nie widzę związku.

                                  w temacie wolaków- bardzo szanuję i lubię mojego ukochanego prezydenta -a
                                  cholera-czy premiera-nie rozróżnioam tych gamoni- w hymnie najjaśniejszej
                                  rz-plitej wyśpiewał WOLSKA. więc pozostańmy przy WOLSCE.
                                  Nie będę więc dla cioebie "interesującym rozmócą".

                                  w temaciku tego merituma powiedziano chyba wszystko.
                                  • kapitan.kirk Re: Polska na tarczy 09.03.09, 10:37
                                    billy.the.kid napisał:

                                    > w temaciku tego merituma powiedziano chyba wszystko.

                                    Zgadzam się - z małą poprawką, że to JA powiedziałem chyba wszystko,
                                    Ty zaś jakoś nie zdołałeś się odnieść ani jednym słowem do ani
                                    jednego argumentu merytorycznego :-DDD

                                    Jeżeli chcesz odnieść jakieś "zwycięstwo" w tej absurdalnej wymianie
                                    zdań, poprzez zachowanie dla siebie ostatniego słowa, to zamieść po
                                    prostu w dowolnej swojej wypowiedzi frazę "Ostatnie Słowo" albo
                                    zgoła nawet skrót O.S. - zrozumiem i nie będę oponował, bo też mam
                                    znacznie więcej ciekawszych rzeczy do roboty niż dyskusje na
                                    poziomie "wolsko-busiowskim" ;-)

                                    Pzdr
                                    • billy.the.kid Re: Polska na tarczy 09.03.09, 19:37
                                      łojezuniu-matulu,ale nas chwalą. to my powiedzieliśmy wszystko.
                                      stary-poza pustosłowiem ściągniętym od tych naszych busiowłazidupców-nie
                                      pwoeidziałeś NIC.
                                      • kapitan.kirk Nie ma problemu... 09.03.09, 22:18
                                        ...możemy to ciągnąć do kiedy chcesz :-D A zatem wróćmy do pytań:

                                        1.) Czy naprawdę sądzisz, że wyrzutnie przeciwrakiet ulokowane w
                                        Polsce NIE byłyby w stanie chronić terytorium Polski i sąsiednich
                                        państw? Jeśli tak sądzisz, tj. że NIE byłyby, to zdradź mi proszę na
                                        jakiej tajemniczej zasadzie fizycznej miałoby się to odbywać?
                                        2.) Dlaczego - jak rozumiem - sądzisz, że ta możliwość musi zarazem
                                        wykluczać skuteczność przechwytywania rakiet "transatlantyckich"?
                                        Skąd ta rzekoma alternatywa - tarcza TYLKO do obrony Stanów lub
                                        TYLKO do obrony Redzikowa? Czy fakt, że straż pożarna może wyjeżdżać
                                        na akcje w całym mieście w jakiś sposób oznacza, że nie byłaby w
                                        stanie ugasić np. własnej remizy...?

                                        Proszę o odpowiedzi konkretne. "Konkretne", tj.
                                        bez "busiolubców", "włazidupów", wolaków", zarzucania ingnorancji
                                        bez słowa uzasadnienia etc. - a odnoszące się do konkretnych
                                        argumentów i operujące argumentami merytorycznymi. Jeżeli zaś nie
                                        umiesz lub nie chcesz takich odpowiedzi udzielić, to w każdej chwili
                                        możesz przerwać tę rozmowę sposobem, który zdradziłem Ci powyżej.

                                        Pzdr
                                        • billy.the.kid Re: Nie ma problemu... 10.03.09, 19:37
                                          stary-lokujesz te piguły w sferze DO WSZYSTKIEGO-tańczy,śpiewa,baletuje,daje
                                          dupy i stepuje.poczytaj zdziebko w tym temaciku-może się czegoś doczytasz,nie
                                          mam za bardzo ochoty robic ci wykładu.-zacznij od samokształcenia. wtedy
                                          pogadamy MERYTORYCZNIE.
                                          teraz nasz dyszkurs przebiega w sferze ślepy z głuchym i jeszcze łysy się gdzieś
                                          wtrąca.
                                          jeśli nie chcesz się uczyc-a jedziesz na tej propagandzie -możesz przerwac tę
                                          rozmowę sposobem zdradzonym przez ciebie powyżej.
                                          • kapitan.kirk Re: Nie ma problemu... 11.03.09, 07:59
                                            Dzięki temu mamy przynajmniej jasność, że jednak nie masz zupełnie
                                            nic do powiedzenia na temat faktów. A ponieważ przerzucanie się
                                            fikuśnymi epitetami zamiast argumentów mnie, jak pisałem, nie bawi,
                                            to z chęcią zgadzam się zakończyć tę rozmowę - o ile oczywiście nie
                                            odniesiesz się w końcu choć jedynym, jedynym słowem do meritum
                                            sprawy.

                                            Pzdr
                                            • billy.the.kid Re: Nie ma problemu... 11.03.09, 08:26
                                              no to odnieś się do tego merituma.
                                              • kapitan.kirk Nadal nie ma problemu... 11.03.09, 10:39
                                                ...bo przekopiowywanie pytań, na które nie potrafisz odpowiedzieć nic mnie nie
                                                kosztuje. A więc:

                                                1.) Czy naprawdę sądzisz, że wyrzutnie przeciwrakiet ulokowane w
                                                Polsce NIE byłyby w stanie chronić terytorium Polski i sąsiednich
                                                państw? Jeśli tak sądzisz, tj. że NIE byłyby, to zdradź mi proszę na
                                                jakiej tajemniczej zasadzie fizycznej miałoby się to odbywać?
                                                2.) Dlaczego - jak rozumiem - sądzisz, że ta możliwość musi zarazem
                                                wykluczać skuteczność przechwytywania rakiet "transatlantyckich"?
                                                Skąd ta rzekoma alternatywa - tarcza TYLKO do obrony Stanów lub
                                                TYLKO do obrony Redzikowa? Czy fakt, że straż pożarna może wyjeżdżać
                                                na akcje w całym mieście w jakiś sposób oznacza, że nie byłaby w
                                                stanie ugasić np. własnej remizy...?

                                                Uprzedzam, że na kolejny wytrysk słowny typu "doucz się" lub "poczytaj trochę",
                                                odpowiem żądaniem podania jakiegokolwiek merytorycznego źródła - choćby jednego,
                                                jedynego - które mówiłoby co innego niż ja.

                                                Pzdr
    • bravor Artur Bilski 05.03.09, 20:41
      reprezentuje rosyjski punkt widzenia na sprawę tarczy, może też być
      adwokatem amerykańskiego punktu widzenia, który obecnie Obama wciela
      w życie. Natomiast nie jest to punkt widzenia zgodny z polską racją
      stanu, czyli kim jest Bilski. Mnie guzik obchodzi jakie katusze
      przeżywali Rosjanie w związku z planami tarczy, ich rozterki i
      wrzaski, mnie obchodzi że tarcza uszczuplała "mocarstwową" pozycję
      Rosji w Europie środkowej, mnie obchodzi to że tarcza jednoznacznie
      wyrywała Polskę z rosyjskich łap. Taki był cel polskiej polityki,
      którą po Kaczyńskim kontynuował Tusk. Kimże więc jest Bilski,
      niezależny to on ale od myślenia o Polsce jako niezależnym kraju,
      jest za to zależny od tych wszystkich którym tarcza stała cierniem,
      rosyjskich imperialistów i eurokomuchów.
      tacy sami "niezależni" pracują w GWnie, oni nie chcą silnej Polski,
      będącej liderem krajów europy środkowej, oni chcą Polski
      podporządkowanej UE, a tym samym Niemcom. Oni dostają konwulsji gdy
      pomyślą, że Polska mogła by być silna, bogata, i mogłaby prowadzić
      niezależną politykę od Niemców, tak jak czynią to większe kraje
      zjednoczonej Europy.
      • bmc3i Re: Artur Bilski 05.03.09, 21:45
        bravor napisał:

        > reprezentuje rosyjski punkt widzenia na sprawę tarczy, może też być
        > adwokatem amerykańskiego punktu widzenia, który obecnie Obama wciela
        > w życie. Natomiast nie jest to punkt widzenia zgodny z polską racją
        > stanu, czyli kim jest Bilski. Mnie guzik obchodzi jakie katusze
        > przeżywali Rosjanie w związku z planami tarczy, ich rozterki i
        > wrzaski, mnie obchodzi że tarcza uszczuplała "mocarstwową" pozycję
        > Rosji w Europie środkowej, mnie obchodzi to że tarcza jednoznacznie
        > wyrywała Polskę z rosyjskich łap. Taki był cel polskiej polityki,
        > którą po Kaczyńskim kontynuował Tusk. Kimże więc jest Bilski,
        > niezależny to on ale od myślenia o Polsce jako niezależnym kraju,
        > jest za to zależny od tych wszystkich którym tarcza stała cierniem,
        > rosyjskich imperialistów i eurokomuchów.
        > tacy sami "niezależni" pracują w GWnie, oni nie chcą silnej Polski,
        > będącej liderem krajów europy środkowej, oni chcą Polski
        > podporządkowanej UE, a tym samym Niemcom. Oni dostają konwulsji gdy
        > pomyślą, że Polska mogła by być silna, bogata, i mogłaby prowadzić
        > niezależną politykę od Niemców, tak jak czynią to większe kraje
        > zjednoczonej Europy.


        Cos w tym jest
    • eva15 GW na tarczy 06.03.09, 09:51
      Wyjątkowo przytomny artykuł, nie pasujący do polskiego mainstreamu i zwłaszcza
      do GW, która z tarczy robiła polskie być albo nie być.
    • gurru Amerykanie traktuja Polakow jak niewolnikow, 07.03.09, 09:25
      bo polscy zdrajcy politycy tego chca i za to sa placeni.
      • billy.the.kid Re: Amerykanie traktuja Polakow jak niewolnikow, 07.03.09, 12:22
        wolak bez pana jakoś tak śmiesznie głupieje.musi miec jakiś bacik nad dupą.
    • marek444 Re: Polska na tarczy ha ha 07.03.09, 17:41
      Tylko debil wieży Stanom Zjednoczonym. Tym zbrodniarzom już nikt
      normalny nie wierzy. Co robić w świetle protestów zbrojeniówki,z tymi
      co kombinowali, wnioski nasuwają się same..
    • old.european Mowa tez o roszczerzeniu strefy wplywow Rosji :-) 08.03.09, 11:13
      • billy.the.kid Re: Mowa tez o roszczerzeniu strefy wplywow Rosji 10.03.09, 19:39
        kikru jeszcze ci cóś zapodam -jesteś chyba pierwszym człęniem któt\ry melduje że
        te piguły od tej tarczy mogą chronic terytorium najjaśniejszej. warto to
        podpoiwedziec sikorskim i paru innym mądrzuchom.
        • kapitan.kirk Re: Mowa tez o roszczerzeniu strefy wplywow Rosji 11.03.09, 07:54
          billy.the.kid napisał:

          > kikru jeszcze ci cóś zapodam -jesteś chyba pierwszym człęniem
          któt\ry melduje ż
          > e
          > te piguły od tej tarczy mogą chronic terytorium najjaśniejszej.

          Oj nie, Heniu-Wilusiu. Niestety to Ty jak na razie jesteś jedynym
          znanym mi homo sapiens, który twierdzi, że rakiety rozmieszczone w
          Polsce NIE mogłyby - z niewyjaśnionych zresztą przyczyn - bronić
          także terytorium Polski. Wszystkie inne źródła zajmujące się tematem
          twierdzą, zgodnie z prawdą i logiką, że umieszczenie wyrzutni
          przeciwrakiet w Europie pozwoli na ochronę znacznej części
          kontynentu. A jeśli znasz jakieś inne aktualne źródło, to nie krępuj
          się i bezlitośnie zmiażdż mnie linkiem-argumentem.

          Pzdr
          • billy.the.kid Re: Mowa tez o roszczerzeniu strefy wplywow Rosji 11.03.09, 08:25
            no jakoś tak śmiesznie jeszcze ty nie zapodałeś nijkiego linka na potwierdzenie
            swojej mądrości."wszystkie inne źródła.."-tym rtozbroiłeś mnie zupełnie.jezdym
            pod wrażeniem.
            gupie busie se na alasce rozmieścili takie badziewo. chyba przedewszystkim po to
            by chronic te alaske-nie?

            a ten wiluś to chto?
            • speedy13 Re: Mowa tez o roszczerzeniu strefy wplywow Rosji 11.03.09, 10:33
              Hejka

              Pozwolę sobie nieśmiało się wtrącić. Tu jest zasięg strefy chronionej przez
              pociski GBI w przypadku ich rozmieszczenia w Polsce (link z wikipedii ale
              materiał jest ze stron MDA)
              pl.wikipedia.org/wiki/Plik:B-M_Coverage_Against_ICBM_w.gif i jak widać
              również Polskę obejmuje.
            • kapitan.kirk Re: Mowa tez o roszczerzeniu strefy wplywow Rosji 11.03.09, 11:46
              billy.the.kid napisał:

              > no jakoś tak śmiesznie jeszcze ty nie zapodałeś nijkiego linka na
              potwierdzenie
              > swojej mądrości."wszystkie inne źródła.."-tym rtozbroiłeś mnie
              zupełnie.jezdym
              > pod wrażeniem.

              Nic dziwnego, że jesteś pod wrażeniem, bo prawda niektórych w oczy
              kole :-D

              www.mda.mil/mdalink/pdf/euroassets.pdf - zasadniczo str. 6,
              ale warto zapoznać się z całością
              www.kas.de/wf/doc/kas_14083-544-8-30.pdf - zasadniczo od ok. str. 14
              do 24, ale też warto przeczytać całość, bo bardzo starannie
              opracowane i bez istotnych błędów merytorycznych
              parl.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/92E47EC4E70A12AEC12572C7002DB60A
              /$file/infos_013.pdf - artykuł mało już aktualny (sprzed decyzji o
              rozmieszczeniu w Polsce Patriotów) i miejscami bardzo naiwny (błędy
              klasyfikacyjne i techniczne, ogólne przecenianie skuteczności
              przeciwpocisków, dziwaczne pomysły w postaci "niejawnego
              wystrzelenia rakiety krótkiego zasięgu w pobliżu wybrzeży USA"
              etc.), jednak w warstwie technicznej zasadniczo poprawny
              slupsk.ug.gov.pl/test/tarcza/dokumenty/tarcza_antyrakietowa.pd
              f - krótkie (dosyć) kompendium w punktach
              wyborcza.pl/1,93610,5610935,Tarcza_w_Polsce__czyli_co_.html -
              też krótkie i w formie bardziej przystępnej

              To pierwsze co mi wpadło pod myszę - ale w sieci jest tego naprawdę
              mnóstwo. A w realu, zapraszam do zapoznania się np. z wydawnictwami
              branżowymi - NTW, Raportem-WTO (był nawet specjalny numer Tarczy
              poświęcony), Armią, Lotnictwem, Polską Zbrojną etc.etc. Wbrew
              pozorom nie znajdziesz tam samych zwolenników Tarczy; ale też i nie
              znajdziesz yntelygentów zaprzeczających jej możliwościom obrony
              terytorium Europy.

              > gupie busie se na alasce rozmieścili takie badziewo. chyba
              przedewszystkim po t
              > o
              > by chronic te alaske-nie?

              Oczywiście, że Tarcza ma chronić przede wszystkim terytorium USA; i
              nie ma w tym raczej nic dziwnego, skoro jest projektem wymyślonym
              przez USA i przez USA jak dotąd niemal wyłącznie finansowanym. Co
              jednak w żaden sposób nie wyklucza tego, że może chronić także
              terytorium Europy - w tym rozlokowanych tam wojsk amerykańskich. Tak
              jak kupienie sobie przez kogoś samochodu nie wyklucza, że ów ktoś
              może nim wozić także innych ludzi, prawda?

              > a ten wiluś to chto?

              Spolszczona prawidłowo wersja słodkiego imienia Billy.

              Czy w zamian mógłbym Cię żarkiwie prosić o zapodanie jakiegokolwiek
              merytorycznego źródła, które może wyjaśniłoby mi ów fizyczny fenomen
              nie pozwalający rzekomo przeciwrakietom rozmieszczonym w Europie
              chronić terytorium Europy? "Merytoryczny" - tj. operujący innymi
              argumentami niż Twoje ulubione ("jam mam rację, bo się nie mylę, a
              wolacy to pachołki busia" ;-) Radbym zapoznać się z czymś, co może
              rozbawić nawet bardziej niż strona internetowa Towarzystwa Płaskiej
              Ziemi ;-)

              Pzdr
              • kapitan.kirk Coś niektóre linki nie powchodziły: 11.03.09, 11:55
                Ino nie wiem czemu, więc wklejam obok skróty :-/

                www.kas.de/wf/doc/kas_14083-544-8-30.pdf
                www.tinyurl.pl?sDlfjdzf
                parl.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/92E47EC4E70A12AEC12572C7002DB60A/
                $file/infos_013.pdf
                www.tinyurl.pl?r6XORUME
                slupsk.ug.gov.pl/test/tarcza/dokumenty/tarcza_antyrakietowa.pdf
                www.tinyurl.pl?oXf8FhgA

                Pzdr
                • billy.the.kid Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 11.03.09, 14:13
                  tak jakoś smiesznie wszytskie te obrazki pokazują piguły które se wylatają z
                  iranu-czy jakoś tak. prześmieszne jest rachowanie że iran może zrobic coś
                  takiego.a głównym zagrożeniem dla najjaśniejszej wolski są chyba ruskie,nie? i
                  cały spór o te anty biegnie w sferze usa-rosja.
                  karku- nierozśmiexszaj mnie może tym irańskim zagrożeniem. no i naturalnie
                  koreańskim.
                  • kapitan.kirk Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 11.03.09, 15:03
                    billy.the.kid napisał:

                    > tak jakoś smiesznie wszytskie te obrazki pokazują piguły które se
                    wylatają z
                    > iranu-czy jakoś tak. prześmieszne jest rachowanie że iran może
                    zrobic coś
                    > takiego.

                    Jeśli chodzi o dostrzelenie do Polski, to oczywiście już może -
                    pozwalają na to obecnie posiadane przezeń rakiety balistyczne; i
                    przynajmniej ja nie widzę w tym niczego szczególnie śmiesznego.
                    Jeżeli chodzi o dostrzelenie do USA, to będzie mógł w 2011 - a
                    przynajmniej sam Iran tak oficjalnie twierdzi (eksperci zachodni
                    uważają, że bliższa prawdy będzie okolica 2013/2015). Biorąc pod
                    uwagę, że ewentualne elementy Tarczy w Polsce osiągną gotowość
                    bojową ok. 2013/2014, to nie będzie to ani za chwilę za wcześnie.

                    > a głównym zagrożeniem dla najjaśniejszej wolski są chyba
                    ruskie,nie?

                    Raczej nie - a w każdyn razie nie w sensie, by tak rzec, rakietowo-
                    termojądrowym. Zresztą gdyby nawet doszło do konfliktu, terytorium
                    Polski nie byłoby raczej ostrzeliwane rakietami dalekiego zasięgu z
                    Syberii czy z Północy, bo nie miałoby to większego sensu. Do tego
                    mają służyć rozlokowane przy granicy z Polską jednostki rakiet
                    bliskiego zasięgu oraz lotnictwo (w tym pociski manewrujące), wobec
                    których Tarcza wyposażona w przeciwpociski GBI byłaby i tak całkiem
                    bezbronna.

                    > i
                    > cały spór o te anty biegnie w sferze usa-rosja.

                    W kontekście Tarczy, bynajmniej nie cały spór idzie na tym kierunku.

                    > karku- nierozśmiexszaj mnie może tym irańskim zagrożeniem. no i
                    naturalnie
                    > koreańskim.

                    No a jak tam idzie poszukiwanie argumentów ciut bardziej
                    merytorycznych niż "nie rozśmieszaj" czy "poczytaj coś"? Odpowiedzi
                    na proste pytania? Linków do jakichś źródeł...? ;-P
                    Pzdr
                    • billy.the.kid Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 12.03.09, 09:23
                      zacznę jeszce raz-ale to już ostatni.
                      pare lat temu chtóś wydał z siebie pomysł tej "tarczy".wolacy natychmiast
                      podłapali.nagłówki gazet głosiły-to my będziemy bronic usa.nmasza to krew
                      poświęcona będzie..itp głupotyt. a sami decydenci-w zamian za obronę terytorium
                      usa co to my nie dostaniemy. łojezuniuwizy to nam już na pe zniesą-mało na
                      trencach bedom nasz do usa anosic i na kolanach witac. przysłowiowego
                      pantryjnoita kużden se na podwórku postawi.tak my sie dla tej przyjaźni pośw8ięcamy.
                      minęło pare lat-dziś to badziewie PRZEDWSZYSTKIM ma bronic terytorium WOLSKI.
                      usa tak przy okazji.
                      jeśli łatwośc tej samoobrony "tarczy" jest taka fajna jedno malutkie pytanko.
                      czemuż to busie nie postawili se tej baterii gdzieś tak koło njujorku albi
                      innego waszyngtona? bo to i łątwiej obronic,i czas na reakcję dłuższy, i nie
                      musieliby wyrac swej ogromnej dzięczności wolakom.

                      tak to zmasowana propaganda lasuje pod czuprynkami ludkom którzy skądinąd mogą
                      byc posądzania o umiejętnośc rozsądnego myślenia.że to hameryka chce cóśniecóś
                      zrobic DLA ICH DOBRA.
                      • kapitan.kirk Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 12.03.09, 10:30
                        billy.the.kid napisał:

                        > zacznę jeszce raz-ale to już ostatni.

                        Jak na razie, to raczej pierwszy :-D

                        > pare lat temu chtóś wydał z siebie pomysł tej "tarczy".wolacy
                        natychmiast
                        > podłapali.nagłówki gazet głosiły-to my będziemy bronic usa.nmasza
                        to krew
                        > poświęcona będzie..itp głupoty

                        Istotnie głupoty - i dlatego całe szczęście, że w druku się żadne
                        takie nie pojawiły (może daj jakiś przykład...?).

                        > minęło pare lat-dziś to badziewie PRZEDWSZYSTKIM ma bronic
                        terytorium WOLSKI.
                        > usa tak przy okazji.

                        Skąd ten dziwaczny pomysł? Gdzie wyczytałeś takie głupstwa?
                        Przecież to oczywiste że jest odwrotnie - Tarcza ma bronić przede
                        wszystkim terytorium USA, a Europy niejako przy okazji, i to tylko
                        jeśli instalacje w Polsce i w Czechach istotnie powstaną.

                        > jeśli łatwośc tej samoobrony "tarczy" jest taka fajna jedno
                        malutkie pytanko.
                        > czemuż to busie nie postawili se tej baterii gdzieś tak koło
                        njujorku albi
                        > innego waszyngtona?

                        Ależ postawili - na wschodnim wybrzeżu zestawy przeciwrakietowe
                        bliskiego zasięgu, służące do obrony punktowej na wypadek
                        przedarcia się nieprzyjacielskich rakiet przez pierwsze linie
                        obrony; na zachodnim wybrzeżu oprócz nich także i przeciwpociski
                        dalekiego zasięgu GBI - takie jak mają/miały być umieszczone w
                        Polsce (tyle że trzystopniowe). GBI służą przede wszystkim do
                        zwalczania rakiet balistycznych w kilka do kilkunastu minut po ich
                        starcie, dlatego lokalizacja ich w Europie przed zagrożeniem
                        bliskowschodnim jest optymalna. Nie oznacza to jednak przecież, że
                        nie mogą one zwalczać pocisków dalekiego zasięgu wystrzeliwanych w
                        rejon ich wyrzutni. Na tej samej zasadzie, przed atakiem z
                        Dalekiego Wschodu zachodnie wybrzeże USA chronione jest przez GBI
                        rozlokowane na Alasce (a w przyszłości także na Hawajach), zaś
                        wschodnie wybrzeże przez GBI rozlokowane w Kaliforni; ale te
                        ostatnie przy okazji służyć mogą jako druga linia obrony dla
                        zachodniego wybrzeża. Co w tym niezrozumiałego?

                        > bo to i łątwiej obronic,i czas na reakcję dłuższy, i nie
                        > musieliby wyrac swej ogromnej dzięczności wolakom.

                        Jeśli wrogie pociski dolecą do terytorium USA to trzeba będzie je
                        tam zwalczać, ale korzystniej przecież jest zwalczac je - w miarę
                        możliwości - na każdym etapie ich lotu, prawda?

                        > tak to zmasowana propaganda lasuje pod czuprynkami ludkom którzy
                        skądinąd mogą
                        > byc posądzania o umiejętnośc rozsądnego myślenia.że to hameryka
                        chce cóśniecóś
                        > zrobic DLA ICH DOBRA.

                        Nie słyszałem nigdy, żeby Ameryka chwaliła się, że robi Tarczę
                        specjalnie dla dobra kogo innego. Nawet dla tarczofilów oczywiste
                        jest, że USA chodzi przede wszystkim o dobro USA - ale nie oznacza
                        to przecież, że nie mogą skorzystać z tego także i kraje
                        europejskie Tarczą przykryte niejako przy okazji.

                        No a jak tam idzie poszukiwanie argumentów do wygłoszonych
                        poprzednio tez? Znalazłeś już jakieś źródła potwierdzające, że
                        wyrzutnie GBI w Polsce nie mogą bronić terytorium Europy? A może
                        jakieś relacje zaprzeczające możliwości wyprodukowania przez Iran
                        pocisków dalekiego zasięgu? A może cokolwiek, na poparcie dwoich
                        tez...? ;-D

                        Pzdr
                        • billy.the.kid Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 12.03.09, 13:45
                          źródłą potwierdxzające coś czego NIE MA???
                          NIEPOWAŻNY JESTEŚ.
                          tak jakoś śmiesznie jedno badziewie na alasce-drugie w wolsce i
                          czechach.jakieś "bliskiego zasięgu" u siebie. gdzy mają szansę takim
                          gównem jak w wolsce chcą postawic,bronic się sami u siebie. jakos
                          nie rwą się do tyego.
                          stary-ten pomysł to nie mój. to raczej pomysł prezlechkacza i
                          busiowego przydupasa sikorskiego.

                          pociechą w tym jest że na dziś barack o te tarczę PRZEKOMARZA SIĘ z
                          niedźwiadkiem. wolaków olewa cieplutkim sikiem/naturalnie w barwie
                          bursztynowego płynu/. jakoś to irańskie zagrożenie zmalało czy co?
                          • billy.the.kid Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 12.03.09, 13:47
                            w temaciku publikacji nie polegających na busiowłazidupstwu zajrzyj
                            czasem do dziennika tygodniowego NIE.
                            • kapitan.kirk Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 12.03.09, 22:50
                              Ano wiesz, że jakoś nie dziwi mnie wcale ten ach-torytet przez
                              Ciebie obrany :-D Widzisz, ja jednak taki nietypowy jestem, że jak
                              chcę się czegoś dowiedzieć o kotletach, to nie zaglądam wyłącznie do
                              periodyków wegetariańskich, a wiedzę o kulturze żydowskiej staram
                              sie pozyskiwać nie tylko z Volkischer Beobachter. Akurat
                              publicystyka militarna w NIE jest na poziomie młodszo-przedszkolnym
                              i nawet kiedyś starałem się to uświadamiać na tamtejszym forum,
                              dopóki nie zorientowałem się, że nikt tam nie jest zainteresowany
                              faktami ;-)

                              Pzdr
                          • kapitan.kirk Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 12.03.09, 22:44
                            billy.the.kid napisał:

                            > źródłą potwierdxzające coś czego NIE MA???

                            Chodzi mi cały czas o źródła potwierdzające Twoje tezy. Jeżeli
                            uważasz, że ich nie ma, to mnie to akurat specjalnie nie zaskakuje,
                            bo wiem to od dawna - ale ta nagła samokrytyka z Twojej strony mnie
                            trochę dziwi :-O

                            > NIEPOWAŻNY JESTEŚ.

                            Gdybym był niepoważny, to miałbym na nosie czerwoną piłeczkę
                            pingpongową, a na pewno nie mam.

                            > tak jakoś śmiesznie jedno badziewie na alasce-drugie w wolsce i
                            > czechach.jakieś "bliskiego zasięgu" u siebie. gdzy mają szansę
                            takim
                            > gównem jak w wolsce chcą postawic,bronic się sami u siebie. jakos
                            > nie rwą się do tyego.

                            Uporządkuj podmioty i zaimki, to może spróbuję to COŚ zrozumieć.

                            > stary-ten pomysł to nie mój. to raczej pomysł prezlechkacza i
                            > busiowego przydupasa sikorskiego.
                            > pociechą w tym jest że na dziś barack o te tarczę PRZEKOMARZA SIĘ
                            z
                            > niedźwiadkiem. wolaków olewa cieplutkim sikiem/naturalnie w barwie
                            > bursztynowego płynu/. jakoś to irańskie zagrożenie zmalało czy co?

                            No to jak będzie z tymi merytorycznymi argumentami? Coś może o tym
                            dlaczego uważasz, że przedstawione ptrzeze mnie rozlokowanie
                            przeciwpocisków jest nieprawdziwe? Albo szacunki nt. ich
                            skuteczności? A może w końcu dowiem się coś o tajemniczych
                            przeciwpociskach, które nie są w stanie bronić włąsnych wyrzutni? A
                            może raz cokolwiek od Ciebie innego przeczytam niż
                            wolacy/busie/lechkacze etc...?

                            Pzdr
                        • bmc3i Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 12.03.09, 13:53
                          Ty do niego merits, a on do Ciebie jedynie wolacy, wolacy, wolacy, busie,
                          propaganda.

                          Po co ta dyskusja?

                          Teraz zaatakuje mnie.
                          • billy.the.kid Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 12.03.09, 16:54
                            matruś-ty zawsze musisz się wp..c między wódkie i zakonskie???
                            zapłac te pare mln.dularków podatku.
                            łokrutnie cię lubię,ale czasu nie będę ci zabierał robota w jackowie
                            przy kiblach czeka.
                          • kapitan.kirk Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 12.03.09, 23:03
                            bmc3i napisał:

                            > Ty do niego merits, a on do Ciebie jedynie wolacy, wolacy, wolacy,
                            busie,
                            > propaganda.
                            > Po co ta dyskusja?

                            A bo Wiluś-Dzieciak jest taki słodki ;-P W takich dyskusjach
                            człowiek się zresztą możę nieźle dowartościować, bo sam wszak wiesz,
                            że na Militariach to (prawie) sami mądrzejsi siedzą ;-)

                            > Teraz zaatakuje mnie.

                            Masz w istocie dar proroczy ;-P
                            Pozdrawiam
                            • billy.the.kid Re: Coś niektóre linki nie powchodziły: 13.03.09, 21:05
                              karku-jeśli atakiem nazywacie chłopaki stwierdzenie o wp...niu się
                              między wódkie i zakonskie???daj boziuniu wolakom w afg.żeby te
                              taliby tylko tak ich atakowali.
    • rocco-siffredi ? 12.03.09, 21:38
      jesli by kto mial jakies watpliwosci.... (za stratfor)
      The Obama administration has made clear to Russia its desire to reset its
      relations with Russia, with Clinton even presenting a red “reset button” as a
      gift to her counterpart, Sergei Lavrov, on March 6 at a NATO summit in Geneva.
      But the Russians want to clarify how far the Americans really intend to rewind
      the tape. The 2004 Orange Revolution and NATO’s reach to the Baltics
      crystallized Moscow’s fears that the United States intends to encircle and
      destabilize Russia in its former Soviet periphery through NATO expansion and
      support for the color revolutions. Since then, Russia has been resurgent. Moscow
      has worked aggressively to reclaim and consolidate its influence in the Russian
      near abroad for its long-term security while the United States remains
      preoccupied in its war with the jihadists.

      The Russians are pushing for a grand deal that guarantees a rollback of NATO
      expansion to Georgia and Ukraine, scraps plans for U.S. ballistic missile
      defense (BMD), maintains some semblance of Russian nuclear parity in post-Cold
      War treaties, and ensures Western noninterference in a region that runs from the
      Baltics down through Eastern Europe and across the Caucasus and Central Asia —
      what Russia views as its rightful sphere of influence. Only then can Russia feel
      secure from the West, and confident it will remain a major player in Eurasia in
      the long run. In return, the Russians theoretically could make life easier for
      the Americans by cooperating with Washington against Iran and increasing support
      for U.S. operations in Afghanistan through the expansion of an alternate supply
      route — two key issues that address the most pressing threats to U.S. national
      security interests in the near term, but which may not be entirely worth the
      strategic concessions Moscow is demanding of Washington.

      So far, the Obama administration has responded to Russia’s demands by restarting
      talks on the START I nuclear armaments treaty in exchange for Moscow allowing
      U.S. nonmilitary goods bound for Afghanistan to transit Russia and Central Asia.
      The Russians responded by permitting some supplies bound for Afghanistan to pass
      through the former Soviet Union as an opening toward broader talks. The United
      States then privately offered to roll back its plans for BMD in Central Europe i
      f Russia would pressure Iran into making concessions on Tehran’s nuclear
      program. But the Russians have signaled already that such piecemeal diplomacy
      will not cut it, and that the United States will need to make broader
      concessions that more adequately address Moscow’s core national security
      interests before the Russians can be expected to sacrifice a relationship with a
      strategic Middle East ally.

      At the Geneva NATO summit, Clinton upped the offer to the Russians when she
      signaled that the United States might even be willing to throw in a halt to NATO
      expansion, thereby putting at risk a number of U.S. allies in the former Soviet
      Union that rely on the United States to protect them from a resurgent Russia.
      This gesture will set the stage for Obama’s upcoming trip to Russia to meet with
      Russian President Dmitri Medvedev, but the Russians will be watching closely to
      see if such gestures are being made for the sake of public diplomacy or if the
      United States really intends to get down to business.
      • billy.the.kid Re: ? 13.03.09, 20:27
        karku-jeśli tam tacy mundrzy jak matruś i ty-to pożal się panie b.
        jest paru. ale matruś na pewno do nich nie należy, ma inne
        zajęcie/kibelki w jackowie/.
        zresztą matruś mnie łokrutnie lubi. co napiszę -już jest ze swoim
        wioskowo-jackowym komentarzem/patrz powyżej/.
        zresztą ja też go lubię. taki se prostaczek z jackowa.
        • rocco-siffredi co wy ludzie pi...licie? 13.03.09, 23:21
          1 przeczytajcie temat dyskusji
          2 przeczytajcie wasze posty
          • billy.the.kid Re: co wy ludzie pi...licie? 15.03.09, 03:50
            temat dyskusji jest taki że przekomarzamy się o rzecz KTÓREJ NIGDY
            NIE BĘDZIE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka