Dodaj do ulubionych

Smierc Samsona

09.03.09, 11:49
Andrzej Samson nie zyje i musze przyznac, ze szkoda mi Go jako
czlowieka. Byl podwojnie chory. Jego kontakty z dziecmi byly
stanowczo nie do przyjecia, ale widac nie potrafil zapanowac nad
swoja natura. Pamietam, ze bardzo lubilam czytac jego artykuly,
porady w czsopismach. Byly ostre, bezkompromisowe. Tym wlasnie sie
charakteryzowal i tym zdobyl publicznosc. Gdy wyszedl z wiezienia,
wielu tropilo Go jak psa, z sugestia ze symuluje. I co teraz?
Czesc Jego pamieci
Obserwuj wątek
    • nick3 Re: Smierc Samsona 09.03.09, 14:55

      W liberalnym kraju zachodnim prawdopodobnie nie zostałby skazany, a
      w każdym razie jego sprawa przebiegałaby zupełnie inaczej.


      Został zniszczony przez nasze wielce moralne społeczeństwo.


      (Kwestii dzieci i seksu nie skomentuję, ponieważ mój komentarz w
      naszym kraju byłby nielegalny.

      Powiem tyle: myślę, że terapeuta, którego wrażliwość psychologiczna
      okazała się dla wielu ciężko zranionych dzieci jedynym ratunkiem,
      nie robił krzywdy żadnym ze swoich małych pacjentów.)


      Dla mnie Samson pozostanie bohaterem walki z polskim kołtuństwem.



      [*]



      • zolza-0 Re: Smierc Samsona 09.03.09, 16:54
        Kompletnie nie mogę się zgodzić z tą opinią.
        Nikt go nie zniszczył jak on sam siebie. Pod płaszczykiem wielkiej
        osobowości - okazał się podłym, chorym człowiekiem, który nie
        powinien zajmować sie tą dziedziną wiedzy. Sam wymagał dobrego
        terapeuty...
        • nonna2 Podłym czy chorym? 09.03.09, 18:27
          zołza: okazał się podłym, chorym człowiekiem, [...]
          Zdecyduj si "zołzo" podłym czy chorym?
    • nick3 Wyrzucił zdjęcia, które były niepotrzebne. 09.03.09, 19:14

      Wyrzucenie prawie nienaruszonych zdjęć na osiedlowy śmietnik to nie
      jest zachowanie człowieka, który by czuł, że musi się z czymś
      ukrywać.

      Myślę, że rzeczywiście traktował pobudzanie seksualne dzieci w
      kategoriach terapii (co jest zgodne z wiedzą psychologiczną) i z
      tego, że mogą go spotkać poważne represje, zdał sobie na serio
      sprawę dopiero wtedy, kiedy zobaczył policję koło śmietnika.

      Dopiero wtedy podjął spóźnioną próbę zniszczenia zdjęć, która go
      tylko pogrążyła.

      Wcześniej, wygląda na to, po prostu wyrzucił zdjęcia, które już mu
      nie były potrzebne w jego praktyce terapeutycznej.

      Nie czuł, że robi coś, z czym, jak przestępca, musiałby się czujnie
      ukrywać.
      • nonna2 Re: Wyrzucił zdjęcia, które były niepotrzebne. 09.03.09, 19:43

        > Myślę, że rzeczywiście traktował pobudzanie seksualne dzieci w
        > kategoriach terapii (co jest zgodne z wiedzą psychologiczną) i z
        > tego, że mogą go spotkać poważne represje, zdał sobie na serio
        > sprawę dopiero wtedy, kiedy zobaczył policję koło śmietnika."

        Nie myślałam o tym w ten sposób... Fakt. Moglo tak być!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka