jamrozy1970
24.10.25, 11:11
Chcialem podzielić się swoimi subiektywnymi refleksjami dotyczącymi śmierci.
Wydaje się ze większość ludzi zadaje sobie pytanie czy istnieje jakas forma zycia po śmierci? Wielu gleboko wierzy ze tak jest – inni rownie gleboko wierza ze tak nie jest. Duza czesc ludzi po prostu boi się śmierci – tak po ludzku.
Z drugiej strony - moim zdaniem - smierc jest jedynym pewnym „zdarzeniem”, które dotyczy każdego człowieka. Choc w niektórych religiach przyjmuje się ze Bog zejdzie na Ziemie – nastapi koniec swiata i ludzie „od razu” przejdą do wieczności.
W tym sensie można spojrzeć na zagadnienie śmierci człowieka w taki sposób, ze jest to najciekawsze wydarzenie w zyciu człowieka (choć brzmi to bardzo brutalnie) – innymi slowy - najwieksza zagadadka w zyciu człowieka
A teraz inny aspekt - "ciągłe czekanie". Uwazam, ze psychika człowieka działa tak, że człowiek non stop na coś czeka. Przykłady. Jem obiad ale myślę już, że po obiedzie włączę tv i obejrzę program publicystyczny - na to czekam. Jestem na przyjęciu ze znajomymi ale myślę, że po jego zakończeniu pójdę spać a przed snem jeszcze coś poczytam - na to czekam. Czyli ciągłe czekanie.
Ostatecznie do czego zmierza to czekanie?
Czekanie na śmierć? Czekanie na spotkanie z Bogiem?
Co o tym sadzicie Drodzy Internauci?
Pozdrawiam