asmall4
17.03.09, 23:07
Po tylu latach naprawiają błędy naiwnego miłośnika kacapstanu gawnojeda de
Gaulla !!!
=======================
"Chińsko-sowiecka dualność spowodowała na Zachodzie skutki
dokładnie zamierzone przez komunistycznych strategów. Można
spokojnie przyznać, że z czasem przyniosło im to wymierne korzyści.
Na przykład, gdyby generał de Gaulle nie wierzył w szczerość
sowieckiego przekonywania co do polityki odprężenia, oraz nie
miał przeświadczenia o autentyczności chińsko-sowieckiego rozłamu,
to jest bardziej, niż wątpliwe, czy poczyniłby on tak dalekie
kroki, jak w rzeczywistości postąpił, w ustępliwym traktowaniu
Związku Sowieckiego, w uznaniu komunistycznych Chin oraz
wycofaniu się Francji z wojskowych zobowiązań wobec NATO.
We Francji wizja „Wielkiej Europy” generała de Gaulle’a, rozciągającej
się od Atlantyku po Ural, stała się tematem poważnych
dyskusji.
Zrezygnowanie przez Zachód ze wspólnej polityki wobec
świata komunistycznego, doprowadziło do zmian w zachodnich
praktykach dyplomatycznych. Osobiste kontakty – włącznie z
poufnymi rozmowami – negocjacje oraz porozumienia pomię-
dzy czołowymi komunistycznymi i niekomunistycznymi mężami
stanu, nawet jeśli były inicjowane przez stronę komunistyczną,
na Zachodzie były mile widziane. Jednostronne przystępowanie
do kontaktów z krajami komunistycznymi stało się normą.
Z wizytą generała de Gaulle’a w Moskwie w roku 1966, odnowiono
rozmowy o historycznym sojuszu francusko-rosyjskim,
z lat dziewięćdziesiątych XIX wieku oraz o pakcie francusko-sowieckim
z lat trzydziestych XX wieku."
==============================
Anatolij Golicyn "Nowe kłamstwa w miejsce starych"