eva15
26.03.09, 11:54
Tępe te Chiny. To bez znaczenia, co one uważają. Pentagon potrzebuje wroga by
móc się rozwijać i napychać swemu kompleksowi militarno-finansowemu kieszenie.
A ileż to jeszcze można ujechać na zwiększaniu budżetu z powodu paru pastuchów
z kozikiem na latających dywanach? Powoli zdycha więc osławiona wojna z
terroryzmem.
Jak mocarstwo chce być poważne, to musi w końcu znaleźć sobie poważnych
wrogów, najlepiej kilku. Poważnych jest tylko dwóch: Rosja i Chiny. Więc nikt
ich o zdanie pytać nie będzie, bo wyboru nie ma.