honeyr 04.04.09, 13:09 Afrontem wobec rozumu jest "prezydentura" Wacława Klauna z Hradczan. Rezygnacja z biesiadowania z klaunem to słuszna deyzją Obamy. Prascy wylizywacze Busha mieli chęć na medialną nobilitację - i się przeliczyli, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robertw18 Może też "afrontem" jest, że nie w Warszawie... 04.04.09, 13:33 Polska wysilała się, żeby się przymilić wojenką w Iraku, gdy Czesi wykręcili się dość zręcznie. Teraz to Czesi opiekują się NATO... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
sw.patryk Re: Może też "afrontem" jest, że nie w Warszawie. 04.04.09, 13:45 Cos mi sie tez wydaje,ze w Warszawie ( lub w Gdansku) Obama wybierze prostego eletryka, zamiast mlaskacza dr habilitowanego od Lenina. I wcale sie temu nie zdziwie . Odpowiedz Link Zgłoś
bnch Re: lewak zawsze trzymac bedzie z prostactwem 04.04.09, 21:23 Lewak i lewicowiec to nie to samo. Poza tym, gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie o amerykańskim systemie politycznym, to wiedziałbyś, że to określenie jest totalnie nieadekwatne. Lewakiem to może być Ikonowicz, albo chłopaki z jakichś trockistowskich kółek zainteresowań, a nie Obama. Poza tym przykre to jest, że niezależnie od wszelkich wątpliwości dotyczących tej postaci, nie jesteś w stanie zrozumieć, że Lech Wałęsa jest jedną z nielicznych rozpoznawalnych na świecie polskich marek. Jeśli uważasz, że to mało, to nie rozumiesz świata. Odpowiedz Link Zgłoś
awuk Re: Może też "afrontem" jest, że nie w Warszawie. 04.04.09, 18:59 robertw18 napisał: > Polska wysilała się, żeby się przymilić wojenką w Iraku, gdy Czesi > wykręcili się dość zręcznie. Teraz to Czesi opiekują się NATO... > Pozdr. Wszystko ci sie popie...ło więc szkoda że tobą sie nikt nie opiekuje. Najlepiej gdyby to była pielęgniarka. Czesi byli w Iraku na tyle na ile 4 razy mniejszy od Polski kraj było stać a nasi mogli z Iraku wycofać sie prędzej. Odpowiedz Link Zgłoś
vi-com "The Times": Afront Obamy wobec Klausa i Topolank 04.04.09, 13:49 Tak się kończy włażenie do d...Dobrze im tak. A mlaskacza też oleje. Odpowiedz Link Zgłoś
slavik222 Afront głupka Obamy wobec Klausa i Topolanka 04.04.09, 14:01 Amerykanie to jednak ćwoki... Odpowiedz Link Zgłoś
vi-com Re: Afront głupka Obamy wobec Klausa i Topolanka 04.04.09, 14:08 slavik222 napisał: > Amerykanie to jednak ćwoki... Sam jesteś "ćwokiem" jeśli tego nie rozumiesz ,że przyjmując zaproszenie od pepików musiał by zjeść kolację z każdym premierem czy preziem który go zaprosi. Odpowiedz Link Zgłoś
minikomenty cwane chamstwo 04.04.09, 15:41 HBObama nie chce mieć zdjęcia z kimś kto nie uważa kwestii globalnego ocieplenia za problem podatników. Odpowiedz Link Zgłoś
charlie11 Re: cwane chamstwo 04.04.09, 18:20 I o to tylko chodzi. Obama nie znosi sprzeciwu i nie lubi jak ktos kwestionuje jego "geniusz" Odpowiedz Link Zgłoś
fotel_bujany Re: cwane chamstwo 04.04.09, 20:03 Pewnie żona go podpuściła, z tego co pamiętam, to Obama ciągle się na nią gapił w trakcie i po swoich wypowiedziach, jakby oczekiwał akceptacji albo znaku czy czegoś nie palnął bez sensu. To całkiem jak u nas, tylko wszystko zostaje w rodzinie. A i nie od dziś wiadomo, że Michelle ma bardzo duże ambicje polityczne i niejednego faceta zmiażdżyłaby bez większego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Klaus i Topolanek to nie całe Czechy 05.04.09, 00:53 slavik222 napisał: > Amerykanie to jednak ćwoki... ********************************** Obama postąpił bardzo racjonalnie. Nie obraził Czechów, bo do Pragi przybędzie, a olał wiejskich filozofów - Klausa i Topolanka. Odpowiedz Link Zgłoś
lubat "The Times": Afront Obamy wobec Klausa i Topolanka 04.04.09, 14:19 "Obama swój jedyny wieczór w Pradze zamierza przeznaczyć na wczucie się w atmosferę miasta w towarzystwie żony Michelle. Prezydent USA ma w planach odwiedzenie którejś z renomowanych restauracji z widokiem na most Karola i starówkę." Już widzę oczami wyobraźni jak on się wczuwa w atmosferę miasta. Aby to zrealizowac, musiał by miec czapkę niewidkę, albo ucharakteryzowac się na czeskiego piwosza z dużym brzuchem. Jako prezydent będzie widział tylko swoją ochronę, bo czeskiej nie dopuszczą, i starannie wyselekcjonowanych, sprawdzonych do majtek i trzeciego pokolenia gości. Z prawdziwą atmosferą miasta będzie to miało tyle samo wspólnego, co Mc Donalds z restauracją;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: "The Times": Afront Obamy wobec Klausa i Topo 05.04.09, 00:57 lubat napisał: > Jako prezydent będzie widział tylko swoją ochronę, bo czeskiej nie dopuszczą, > i starannie wyselekcjonowanych, sprawdzonych do majtek i trzeciego pokolenia > gości. ***************************** Daj spokój, przecież to dla wszystkich oczywista oczywistość. No może z wyjątkiem mirmata. Odpowiedz Link Zgłoś
tadjan "The Times": Afront Obamy wobec Klausa i Topolanka 04.04.09, 14:21 najbardziej to mnie bawi prowadzanie małżonek za rączkę jak na piewszej randce albo w piaskownicy przedszkolnej,..... auć nasz L. Fota-Kaczyński też tak się prezentuje. Jednak kamera ogłupi każdego. Odpowiedz Link Zgłoś
klaryska Re: "The Times": Afront Obamy wobec Klausa i Topo 04.04.09, 14:27 tadjan napisał: > najbardziej to mnie bawi prowadzanie małżonek za rączkę jak na > piewszej randce albo w piaskownicy przedszkolnej,..... auć nasz L. > Fota-Kaczyński też tak się prezentuje. Jednak kamera ogłupi każdego. To zes malo widzial, w Skandynawi tak sie prowadzaja zwykle pary, czesto w wieku babcinim, jest to bardzo mily widok, to tylko wyraznie w PL jak sie jest troche starszym nie 25 i troche dluzej po slubie to trzeba na siebie warczec. Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Brawo Obama! 04.04.09, 16:11 Coraz bardziej lubie tego amerykanskiego prezydenta! Czesi musza nauczyc sie grac jako jeden zespol z innymi krajami Unii. W przeciwnym wypadku takie przypadki moga sie powtarzac... Odpowiedz Link Zgłoś
washington84 nie ma ocieplenia ani kryzysu wgKlausa i Topolanka 04.04.09, 16:17 I slusznie. Zadnego ocieplenia nie ma i kryzysu ekonomicznego rowniez. Termometry klamia bo sa bez rteci a czescy wladcy maja sie finansowo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
antoni99 "The Times": Afront Obamy wobec Klausa i Topolanka 04.04.09, 16:23 a jakiż to afront !!! Pan Obama przxekazał już im swoje dyrektywy i dla naszych przywódcó równiez i ... do roboty lenie !!!!! A nie po restauracjach dla Panów ! Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_czlowiek_online Jestem pod ogromnym wrażeniem mądrości Obamy 04.04.09, 16:49 W ten sposób pokazał, iż nie wdaje się w personalne konflikty. Ba, potępia je, przynajmniej w tym ważnym momencie światowego kryzysu. Pokazał tu jasno, że jest za pojednaniem, godząc się jedynie na wspólne spotkanie. I poświęcając Nobliście (jak nasz Lech Wałęsa) tyle samo czasu co przedstawicielom kraju, acz skłóconym. Piękny gest, ten człowiek to chodzący przykład jak być zwykłym człowiekiem, ale i ważnym przewodnikiem na raz. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok dzieki za ten post, 04.04.09, 17:39 choć jeden, który mówi o meritum sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Jestem pod ogromnym wrażeniem mądrości Obamy 04.04.09, 19:00 o jakich personalnych konfliktach piszesz ? Topolanek skrytykował jego poczynania, Obama nie jest na wycieczce i powinien, jako polityk i człowiek uprzejmy, spróbować wyjaśnić, w osobistych rozmowach, zachował się jak satrapa, i ignorując gospodarzy, pokazał swoją ciemną stronę Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Obama to czlowiek z klasa i tyle 04.04.09, 19:38 abhaod napisał: > o jakich personalnych konfliktach piszesz ? Topolanek skrytykował jego > poczynania, Obama nie jest na wycieczce i powinien, jako polityk i człowiek > uprzejmy, spróbować wyjaśnić, w osobistych rozmowach, zachował się jak satrapa, > i ignorując gospodarzy, pokazał swoją ciemną stronę Z tego co wiem to czescy politycy to nie sa jacys jego kumple aby mial obowiazek odpowiadac na ich zaproszenia. Wolal spedzic troche czasu ze zwyklymi ludzmi a nie przesiadywac w zamkach (sic!) z tymi ktorzy tak naprawde nie rozumieja swiata i polityki. Po prostu Obama to gosc z klasa! Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Obama to czlowiek z klasa i tyle 05.04.09, 10:51 przyjechał na zaproszenie i olał gospodarzy, to jest klasa ? chyba kremlowska Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Re: Obama to czlowiek z klasa i tyle 05.04.09, 14:43 abhaod napisał: > przyjechał na zaproszenie i olał gospodarzy, to jest klasa ? chyba kremlowska To, ze wpadasz do kogos nie oznacza, ze musisz robic wszystko to co ta osoba ci mowi. Obama mial moralne prawo i obowiazek nie biesiadowac na zamkach tylko spedzic czas jak normalny czlowiek. To jest wlasnie ta roznica mentalnosciowa miedzy Europa i normalnym swiatem: w Europie lubi sie spotykac w zamkach i palacach a gdzie indziej ludzie po prostu sie spotykaja tam gdzie chca i ciesza sie zyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Obama to czlowiek z klasa i tyle 05.04.09, 16:47 "Topolanek zaproponował, że weźmie go do któregoś z historycznych praskich pubów." trollowi to wsio rawno, zamek czy pub, byleby coś nasmarować Odpowiedz Link Zgłoś
tadjan "The Times": Afront Obamy wobec Klausa i Topolanka 04.04.09, 16:52 żaden obciach, do nas też nie przyjedzie nikt jak bracia Kaczyńscy będą na złość robić... u Czechów tak było, teraz kolej na nas? ------------ Wiesz to mogło być tak: chodź no tu maluchu do przodu, w środek i posłuchaj - jak będziesz podskakiwać to zepchniemy do rzeki i będzie spokój, zrozumiano? I wyszło z tego pole position. Odpowiedz Link Zgłoś
the_rapist Wyobraźcie sobie, że to Polska przewodzi 04.04.09, 17:21 Unii Europejskiej. Wyobaźcie sobie, że prezydent Obama wpada na jeden dzień do Warszawy. Prezydent Kaczyński zaprasza go na kolację do Belwederu, premier na przechadzkę po Dworcu Centralnym (to w ramach wczucia się w klimat Warszawy). Obama dziękuje i z żoną idzie gdzieś indziej. Następnego dnia planuje spotkanie z Wałęsą i z premierem i prezydentem też, ale w tym samym czasie. Sądząc po niektórych komentarzach powyżej jeszcze tego samego dnia nieznani sprawcy przypuszczają atak na amerykańską ambasadę, morduja wszystkich czarnoskórych mieszkających w Polsce (bez względu na obywatelstwo, po co zawracac sobie głowę), Amerykanie zaś radośnie dyndają z ulicznych latarni. Mam rację? Odpowiedz Link Zgłoś
langston Nie masz! Powiesila by sie redakcja GWna 04.04.09, 19:01 Nie masz! Powiesila by sie redakcja GWna od histerii i plucia na Polske ze wygrala takiego prezydenta z ktorym "wielcy" nie chca sie spotykac! Odpowiedz Link Zgłoś
metenburg Knedliczki... 04.04.09, 17:29 Kto by chcial sluchac biadolenia o tarczy przez Topolanka juz nie premiera. Tez wolalbym zjesc jitrnice z zeli i zalac to dobrym Pilznerem niz sluchac dyrdymalow pro-buszowskich wlazidupcow. Obama wie co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
zemka duzo u nas musi sie zmienic jeszcze 04.04.09, 17:59 a glownie mentalnosc wiekszosc tych postow to takie prowincjonalne( tylko mi nie piszcie ze wiejskie bo w 21 wieku to slowo odnosi sie do mentalnosci: wykszalcony a durny) co ci rasisci beda robic jak w niedlugiej pszyszlosci Papiez bedzie NIE bialy O to moje pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
charlie11 Re: duzo u nas musi sie zmienic jeszcze 04.04.09, 18:18 Jesli chodzi o rasizm to BHO ma w tym wiele doswiadczenia. Jesli nie wierzysz, to odsylam do jego ksiazek w ktorych caly czas przypomina, ze jest czarny a biali sa niewiele warci. Z reszta nawet o swojej babci, ktora go wychowala i wiele dla niego poswiecila, powiedzial, ze byla "typical white person." Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok langston, ty jestes coraz bardziej zabawny 04.04.09, 19:48 twój swiat jest passe, no chyba, że Rosja......... Wielka Matjuszka zawsze przyjmie z otwartymi ramionami. A co takiego Obama mówi o białych? Wygląda, że niezzaznytnio - tylu Amerykanów na niego głosowało, nawet nie chcieli fałszować wyników, jak swego czasu na Florydce...... Odpowiedz Link Zgłoś
langston co ty wiesz o swiecie GWnojadzie 04.04.09, 20:21 powiedz w stanach czrnuch i powiedz bialas i porownaj roznice reakcji (o ile przezyjesz):) Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok ty to jeses prymityw 04.04.09, 20:50 nie potrafisz inaczej, czy jestes łachmaniarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
wioocha Re: "The Times": Afront Obamy wobec Klausa i Topo 04.04.09, 18:10 honeyr napisał: > Afrontem wobec rozumu jest "prezydentura" Wacława Klauna z Hradczan. > Rezygnacja z biesiadowania z klaunem to słuszna deyzją Obamy. > Prascy wylizywacze Busha mieli chęć na medialną nobilitację - i się > przeliczyli, hehe... Powiedziałbym raczej, że czarnoskóra marionetka, mesjasz tv-tumanów, demonstruje obrazę na Prezydenta Czechów za jego własne zdanie w kwestiach europejskich. Ten dość mądry i odważny człowiek, jakim jest Vaclav Klaus, miał czelność wyrazić dezaprobatę dla planów władców wspomnianej czarnoskórej marionetki. Co zaś do Mirka Topolanka, to trudno się dziwić, że prezydent z oficjalną wizytą nie widzi powodów do spotkania z premierem rzadu na wylocie. - ps. Podoba mi się spostrzeżenie o półnagiej żonie poklepującej królową : ) ) ) Odpowiedz Link Zgłoś
leci Jest już nazwisko nowego kandydata na premiera! 04.04.09, 18:58 Bardzo dobry komentarz do tego co się dzieje w Pradze: www.wschodni.net/2009/04/komentarz-co-z-tymi-czechami.html Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
langston lewak bialy czy czarny na czele USA to zaglada!! 04.04.09, 18:59 To nie chodzi o razism to chodzi o to ze taki lewak na czele USA to zaglada dla swiata ! Odpowiedz Link Zgłoś
langston Jacy Czesi sa szczesliwi ze nie maja GWna 04.04.09, 19:02 Przeciez gdyby to stalo sie w Polsce redakcja GWna powiesilaby sie z histerii i plucia na Polske ze wygrala takiego prezydenta z ktorym "wielcy" nie chca sie spotykac! Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Afront Obamy? 04.04.09, 19:05 Jak najbardziej. I to z premedytacja. Tak to bywa gdy na szczytach wladzy wasnie miast wspolpracy. Przynajmniej afront... niedyskryminacyjny. Przyjalby zaproszenie Topolanka, afront wobec Klausa; przyjal Klausa, afront wobec Topolanka. Wiec umowial sie na niedziele... z obydwoma naraz. Nikogo nie 'zdolowal', niech sie obaj ucza koegzystencji. We wlasnym kraju na domiar. Lekcja pogladowa to i dla naszych "przywodcow". Obama przyjedzie do Polski... lecz niepredko. Odpowiedz Link Zgłoś
ebob "The Times": Afront Obamy wobec Klausa i Topolanka 04.04.09, 19:29 Wolny człowiek i ma prawo do własnego wyboru.Należy to uszanować a nie szukać dziury tam gdzie jej nie ma.Dla Polski zrobił też to co mógł zgodził się aby nasz Pan Prezydent szedł z nim w pierwszym szeregu.Dzięki Mu za to. że w ten sposób z małego uczynił większego. Odpowiedz Link Zgłoś
langston USA byly na skraju rewolucji wiec dano im Murzyna: 04.04.09, 20:25 USA byly na skraju rewolucji wiec dano im Murzyna by nastroje sie upokoily ktory nic nie robi tylo mowi "Change", a swiat dostaje orgazmu co za durny swiat... Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Wyjasnij jeszcze... 04.04.09, 22:57 ..kto dal? Zdawalo mi sie, ze republikanie bardzo sie bronili przed Obama, a Amerykanie sami sobie go wybrali. No, ale moze masz jakies "tajne" informacje. Na przyklad sfalszowano wybory? Nic nie robi? Syneczku, ustawy uchwala Kongres, prezydent inicjuje. Nie czytasz gazet na temat ile to projektow jest juz w Kongresie? Jak to sie mowi w USA: "Get your facts straight, moron". Odpowiedz Link Zgłoś
front242 Topolanek jako jedyny nie peka... 04.04.09, 20:34 ...i powiedzial co mysli o radosnym drukowaniu dolarow przez towarzysza Obame.Szkoda ze powiedzial to dopiero gdy wiadomo bylo ze premierem dlugo nie pobedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Topolanek jako jedyny nie peka... 05.04.09, 00:50 front242 napisał: > ...i powiedzial co mysli o radosnym drukowaniu dolarow przez towarzysza > Obame.Szkoda ze powiedzial to dopiero gdy wiadomo bylo ze premierem dlugo nie > pobedzie. ****************************** Zdaje się, że powiedział to wtedy, gdy liczył na premierowanie do końca kadencji. Wygrane przez opozycję wotum nieufności było dla Topolanka zaskoczeniem i szokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
misfire01 Dziwne standardy dyplomacji wyznacza pan Obama. 04.04.09, 20:36 Jankes w Starej Europie, ot co. Tak to się może zachowywać wojskowy z bananowej republiki a nie prezydent USA. Jak chce spędzić romantyczny wieczór w towarzystwie żony w Pradze, to niech sobie weźmie urlop, wynajmie hotel i leci, a nie robi to za pieniądze podatników i to w sytuacji, gdy głowa państwa-gospodarza go zaprasza gdzie indziej. Rasowy dyplomata w sytuacji, gdy chce okazać, że nie akceptuje czyjejś krytyki, nie wymawia się prywatnością podczas oficjalnej wizyty, tylko akceptuje zaproszenie i zmienia temat, gdy krytykujący zaczyna go prowokować do wypowiedzi. "Pięknie wygląda pana żona", "Ile lat ma ta restauracja", to świetne wyjścia. Niektórzy mówią, że z umiejętnością prowadzenia takiej rozmowy trzeba się urodzić, ale osobiście sądzę, że można - przy odrobinie dobrej woli - się tego nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
porque Re: Dziwne standardy dyplomacji wyznacza pan Obam 04.04.09, 20:55 misfire01 napisał: >"Pięknie wygląda pana żona", > Niektórzy mówią, że z umiejętnością prowadzenia takiej rozmowy trzeba się > urodzić, ale osobiście sądzę, że można - przy odrobinie dobrej woli - się tego > nauczyć. Ha,ha "dyplomata" z prowincji sie odezwal:) Napisz cos jeszcze, o czym poza zonami politykow powinno dyskutowac sie na OFICJALNYCH spotkaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
misfire01 Re: Dziwne standardy dyplomacji wyznacza pan Obam 04.04.09, 21:05 porque napisała: > Ha,ha "dyplomata" z prowincji sie odezwal:) Napisz cos jeszcze, o czym poza > zonami politykow powinno dyskutowac sie na OFICJALNYCH spotkaniach. Nic nie rozumiesz. Albo inaczej, nie czytałeś artykułu. Wg autora Obamę uraziło to, że jeden z zapraszających skrytykował jego politykę fiskalną. Odrzucenie zaproszenia członka rządu na oficjalnej wizycie dyplomatycznej to afront, świadczący o braku sztuki dyplomacji u gościa. Jednak nie oznacza to, że Obama musi dyskutować o swojej polityce fiskalnej i sie z niej tłumaczyć przed "figurami" z Czech. W tym celu wystarczy ostentacyjnie zmienić temat, oznacza to: "nie będę z tobą o tym gadał, nie masz do mnie startu", tylko ładnie powiedziane. Nie trzeba od razu uciekać pod spódnicę żony, "dyplomato-nie-z-prowincji". Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 "Afront" byl z premedytacja 04.04.09, 21:19 Nie zawracaj glowy brakiem sztuki dyplomacyjnej Obamy. "Afront" byl umyslny i z premedytacja. Podejrzewam tez, ze zaproszenie na sobote wieczor moglo nadejsc pozniej, juz po pierwotnym ustaleniu programu wizyty. Jak napisalem w innym miejscu, Obamie chodzilo o to aby spotkac sie z obydwoma panami naraz. Spotykaja sie w niedziele na sniadanie. Tym sposobem Obama uniknal zgrzytu polegajacego na spotkaniu sie z prezydentem w warunkach gdy ten ostentacyjnie nie zaprosil na kolacje ustepujacego, lecz nadal urzedujacego, premiera. Gdzie dwu sie kloci... Przyznaj sie - nie znosisz Obamy i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
misfire01 Do Obamy jako gościa nic nie mam - nie lubię USA. 04.04.09, 21:28 Afront to za mało, by kogoś nie znosić, jeśliby tak było, pewnych rodzimych polityków musiałbym znienawidzieć ;) Zgoda, "sztuka dyplomacji" to zbyt wyszukane słowa na tym forum. Ad rem. Jeśli jest, jak piszesz i Obama chciał uniknąć faworyzowania którejś ze stron, mógł sam zaproponować spotkanie we trójkę i poprosić o propozycje miejsc. To USA gra tu pierwsze skrzypce, nie Wielkie Czechy i mam nadzieję, że Klaus i Topolanek są tego świadomi. A w tym, że afront był umyślny, w zupełności się z Tobą zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Re: Do Obamy jako gościa nic nie mam - nie lubię 04.04.09, 22:17 Jak czytam, cala trojka spotyka sie w niedziele rano na sniadanie. A jakie sa powody nielubienia Ameryki? Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Jaki afront pismaki ??? 04.04.09, 20:55 Obama sprytnie uniknął wpadki ( obraziłby Klausa lub Topolanka idąc z jednymz nich ), a oni robią z tego afront. Tu jest dobry komentarz: wiadomosci.onet.pl/forum.html#forum:MSwxNSwxMSw1NTM0ODQ5NywxNDgyNDk5NzEsNjQxODY3NiwwLGZvcnVtMDAxLmpz Przeraża nie tylko debilizm pismactwa, ale też poziom umysłowy wielu internautów. Brak umiejętności czytania ze zrozumienim budzi grozę Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Obama za państwową kasę robi prywatne wycieczki 04.04.09, 21:40 "Pierwszy z nich np. podaje w wątpliwość zjawisko globalnego ocieplenia" ------------------- Beczelny typ - negacjonista. To jeszcze gorzej niż by negował holokaust. Religii globalnego ocieplenia nie wolno nikomu podważać. To zbrodnia przeciw ludzkości i globalnym podatkom od CO2! :-))))) "skrytykował pakiet bodźców fiskalnych amerykańskiego prezydenta" ------------------- Kto śmie krytykować Mesjasza i jego bankierów? To też zbrodnia i powinna być karana śmiercią prze publiczne rozstrzelanie! :-)))) Precz z Obama! Odpowiedz Link Zgłoś