Dodaj do ulubionych

Czeczenia oddala się od Rosji

16.04.09, 19:02
A więc zwycięstwo. Po latach walk i niebywałych poświeceń dzielnych
mieszkańców Iczkerii sowieccy okupanci wycofują się do domu. Szkoda
tylko że zabrakło u boku powstanców naszych patriotów, co by
walczyli z niepokonanymi goralami ramię w ramię jak niegdyś zesłańcy
przy Immanie Szamilu...Za wolnośc waszą u naszą. Mówi się trudno
choć cieżko znieść obecną gnuśność wojowniczego niegdyś narodu. W
każdym razie dobrze że choć werbalna wojowniczość pozostała. Co się
w tekstach Radzinowicza choćby objawia i w wielu komentarzach na
forum. Cóż na ten moment dziejowy musi starczyć. Jak mawiają
astrachańscy kołchoźnicy na bezrybiu i rak ryba.

Tak wiec wszystko zmierza we właściwym kierunku, na tym
najwłaściwszym z światów:) Rosja bankrutuje i rozpada się, czego
doskonałym przykładem oddalanie się (co najmniej z prędkością
światła) Czeczenii od Kremla tak że niedługo zgodnie z nieubłaganymi
prawami fizyki znajdzie się pod protektoratem chińskim a później
amerykanskim następnie zaś polskim... by ostatecznie znów znaleść
się w pobliżu Moskwy.

------------------------------------------

Czeczenię po jak się wydaje ostatecznym już zdławieniu powstania
czeka status podobny do tego jakim od lat cieszy się Tatarstan i być
może z niewiele niższą stopą życiową, aczkolwiek pochodzącą z
zupełnie innych zródeł. Rzekłbym że powiazanie pomyslności
ekonomicznej z obecnością w ramach Federacji Rosyjskiej to ewidentna
forma zblizenia do Moskwy nie oddalenia.

Jednak żyjemy w dość pluralistycznym społeczeństwie i jak ktoś uważa
że 11 09 to była prowokacja CIA albo że gdzieś tam w środkowych
Stanach wyladowali kosmici przy okazji zapładniajac podstępnie kilka
gospodyń domowych z Midwestu, też może to (w miarę) swodobnie
artykułować. Więc dlaczego odmawiać tego prawa Radzinowiczowi i jego
rozmówcom? Że przez to antykremlowskie zafiksowanie rozum mu się już
całkiem oddalił? Może to i lepiej dla jego dziennikarstwa. Nie
bedzie w tym co pisze zbednej refleksji czy jakiejkolwiek
wątpliwości, tylko czysty przekaz mobilizujacy publiczność. Jak na
dobry megafon (szczekaczkę) przystało :)
Obserwuj wątek
    • bimbus18 Głosy z wirtualnego świata 16.04.09, 22:36
      To koleny właściwy rozmówca dla Radziwinowicza. Tylko czy serwowane nam tu tak uporczywie patrzenie na Rosję przez pryzmat Centrum Carnegie itp. jest patrzeniem właściwym. Przypuszczam, że nie sądzę.

      Ciekawszym od tego, co powiedział Małaszenko, jest to, co tak starannie ominął. Radziwinowicz go o to nie pytał, a on wyraźnie nie chciał wybijać go z konspektu.
      Ruskim udało się rozgromić tam wahabityzm z epoki kamienia palonego. Udało się także ustabilizwać sytuację na Kaukazie - nie tylko północnym. Pokazać Czeczenom inną, bardziej odpowiadającą współczesnemu światu, drogę rozwoju - którą ci przyjęli.
      Teraz jest także w ich interesie nie dopuścić do destabilizacji i samym czerpać korzyści z nowych, pokojowych możliwości rozwoju, przyciągania inwestorów gospodarczych i samym zarabiać na swoje utrzymanie - nie porywając zakładników.
      Jest przecież jasne, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie inwestował w państwo, którym rządzą (bandziory). Szanse na lepszą przyszłość są teraz u Rosjan i Czeczenów zdecydowanie większe niż 10 lat temu za życia Basajewa i Maschadowa.

      Pokojowa koegzystencja Rosjan i Czeczenów jest możliwa, chociaż nie sądzę, żeby było to głwnym (czy jakimś w ogóle) kierunkiem badań Centrum Carnegie i Małaszenki.
      Już sama taka myśl brzmi jakoś głupio.

      • herr7 lotnisko Kadyrowa nie utrzyma... 16.04.09, 23:12
        A samej ropy w Czeczenii tak dużo nie ma. Czeczenia to nie Irak. Tak więc rząd w
        Moskwie będzie mieć nadal możliwości nacisku na Czeczenów, chyba że Rosja
        ulegnie dezintegracji. Czas to pokaże. Być może polityka Putina wobec Czeczenii
        i postawienie na Kadyrowa w chwili, gdy większość separatystów została wybita
        jest jednym z wielu błędów, jakie popełnił rządząc Rosją.
        • w.w.fiutin Re: jest jednym z wielu błędów 17.04.09, 13:36

          Jakich, k..., błędów ???
        • wolf34 Oczywiście -Czeczenia żyje z dotacji rządu FR 17.04.09, 14:48
          herr7 napisał:

          > A samej ropy w Czeczenii tak dużo nie ma.


          Owszem-Czeczenia tak jak Inguszetia czy Dagestan żyje głownie z
          dotacji przekazywanych jej przez federalne centrum.I nie Czeczenia
          będzie utrzymywać lotnisko w Groznym-a Federacja Rosyjska plus
          ewentualni sponsorzy z Turcji i państw arabskich.


          Czeczenia to nie Irak. Tak więc rząd
          > w
          > Moskwie będzie mieć nadal możliwości nacisku na Czeczenów,


          Oczywiście-poza kranikiem z pieniędzmi(gros budżetu Czeczenii-to
          dotacje) na terenie Czeczenii pozostaną na stałe złożone wyłącznie
          z żołnierzy kontraktowych 42 dywizja zmotoryzowana sił zbrojnych FR
          (obecnie przeformowywana na 2 brygady),46 brygada wojsk
          wewnętrznych,i inne mniejsze odzdziały plus oczywiście Federalna
          Służba Graniczna,FSB...
          Razem sporo ponad 25 tysięcy dobrze uzbrojonych i wyszkolonych ludzi
          dysponujacych bronią ciężką (Kadyrowcy z MSW mają wyłącznie broń
          strzelecką-lekką broń piechoty..
          Są i inne możliwości-w końcu II po Groznym skupiskiem Czeczenów jest
          obecnie Moskwa o czym Radziwanowicz jakoś nie pisze ...


          chyba że Rosja
          > ulegnie dezintegracji.


          Bardzo wątpię.Putin nie zawaha się przed użyciem siły zbrojnej i w
          sytuacji zagrożenia integralnosci terytorialnej kraju czy ataku na
          jego siły zbrojne pohukiwania zachodu go nie wystraszą co parę razy
          (Dagestan 1999,Czeczenia od 1999,Gruzja 2008)przekonująco udowodnił.



          Czas to pokaże. Być może polityka Putina wobec Czeczenii
          > i postawienie na Kadyrowa w chwili, gdy większość separatystów
          została wybita
          > jest jednym z wielu błędów, jakie popełnił rządząc Rosją.

          Ramzan Kadyrow ma w Czeczenii realną władzę,siłę i popularność a
          wobec Putina,któremu niemal wszystko zawdzięcza jest lojalny choc
          jest to lojanosć przypominająca średniowieczne relacje pan feudalny-
          wierny wasal.
          A Putin postawił na klan Kadyrowa (najpotęzniejszy w Cezczenii teip
          Benoj Achemeda Kadyrowa -eks Wielkiego Muftiego Iczkerii)wiosną 2000
          gdy separatyści nie byli jeszcze do końca rozbici i prowadzili wojnę
          partyzancką na wielką skalę.
          Ahmad Kadyrow zdołal przeciągnąć na swoją stronę znaczną część
          separatystów co okupił życiem-nominacja jego syna Ramzana była
          koniecznością bo to on mial największe wpływy .
          Co do tych sensacyjek Radziwanowicza i jego rozmówcy o
          usamodzielnianiu się Dagestanu i Inguszetiii,ich islamizacji i ich
          władcach-w Dagestanie rządzi jako prezydent republiki eks I
          sekretarz KPZR w tej republice(Muchu Alijew)zaś w Inguszetii eks-
          pułkownik armii radzieckiej i rosyjskiej Jewkurow(aktywny uczestnik
          wojen czeczeńskich po stronie Federacji Rosyjskiej odznaczony za to
          tytułem Bohatera Rosji).Obaj zwalczają bezwględnie dżihadystów i
          zbrojne grupy ekstremistów islamskich-elity tych republik mają też
          świadomość że byt ich republik zalezy od dotacji federalnego centrum.
          I co za brednie o akceptowaniu zemsty rodowej snuje ten "ekspert"?
          Prezydent Jewkurow wzywał publicznie zgromadzone głowy klanów do
          zrezygnowania z jej-pojednał nawet już kilka rodów.
          A co do pewnego nawiązywania do islamu-cóż jest to zerwanie z
          fatamorganą czasów ZSRR gdy republikańskie władze udawały(na użytek
          władz centralnych)że Islam w ogóle nie ma tam wpływu-w
          rzeczywistości górskie auły żyły własnymi prawami a znaczna
          większość górali na Kaukazie Północnym była wierząca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka