Dodaj do ulubionych

Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 lat ...

01.06.09, 20:05
a agora dalej swoje:/

Cóż to się stało, pomijając lekko bezsensowne próby p. Krzysztofa Czumy to Kataryna sama się o to prosiła.
Można było sprawę załatwić po cichu, pewnie że tak - ale Kataryna musiała kryć się pod złudną anonimowością internetu, cóż nie udało się.
Obserwuj wątek
    • dan3iger [...] 01.06.09, 20:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • katolik_polski1 Brawo,brawo Kataryna ! 01.06.09, 21:01
        Tylko tak mozna dobrac sie do kasty nietykalnych !
        Potrzebujemy wiecej takich odwaznych !
        • dan3iger Heh mój post usunięty ? - Oto czemu 01.06.09, 22:18
          Napisałem że mam w pogardzie panią piszącą pod pseudonimem Kataryna gdyż
          jednocześnie gloryfikowała IV RP i pobierała od Kwiatkowskiego pieniądze.


          PS. Nawet jeśli to nieprawda, pani Kataryno, to co kogo obchodzi prawda ? -
          Pani też była uprzejma powtarzać kłamstwa o panu Czumie i jakoś to Pani nie
          przeszkadzało.
      • 4dagome1 czy jest to złamanie prawa to otym decyduje sąd .m 02.06.09, 08:36
    • sharn1 Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 01.06.09, 20:36
      test1410 napisał:

      > a agora dalej swoje:/
      >
      > Cóż to się stało, pomijając lekko bezsensowne próby p. Krzysztofa Czumy to Kata
      > ryna sama się o to prosiła.
      > Można było sprawę załatwić po cichu, pewnie że tak - ale Kataryna musiała kryć
      > się pod złudną anonimowością internetu, cóż nie udało się.


      Jak sam napisałeś anonimowość internetu jest złudna. Więc nie rozumiem, dlaczego
      dziennik musiał ujawnić dane tej Pani. Przecież w przypadku jakiś pretensji czy
      roszczeń łatwo ustalić personalia takiej osoby i zgłosić sprawę odpowiednim trybem.
      To co zrobił dziennik to świństwo i totalne podeptanie rzetelności i etyki
      dziennikarskiej. Przecież często dziennikarze piszą pod pseudonimem (wystarczy
      przejrzeć ostatnie numery Dziennika żeby znaleźć artykuły podpisane np.
      inicjałami).
      Wbrew pozorom, dziennikarze są lepiej chronieni niż taka bloggerka. Nad nimi, a
      zarazem za nimi stoi prawo prasowe. Oczywiście nakłada ono ograniczenia na
      dziennikarzy, ale daje też przywileje. Takim właśnie jest możliwość pisania pod
      pseudonimem czy np. odmowa ujawnienia źródła informacji. A co grozi
      dziennikarzowi za kłamstwa czy nie poparte dowodami informacje? Najczęściej
      sprostowanie z którymi redakcje się po prostu liczą.
      Cezary Michalski którego niegdyś ceniłem brnie coraz bardziej w zawiłe i coraz
      głupsze tłumaczenia.
      "Nie ujawniliśmy danych". Więc ja mam pytanie do red. Michalskiego - co to za
      zwierzę: ma cztery łapy, pije mleko i łapie myszy?

      • funia81 Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 02.06.09, 00:33
        > co to za zwierzę: ma cztery łapy, pije mleko i łapie myszy?

        Kataryna???!!!
      • ba-sh Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 02.06.09, 03:15
        bo Dziennikarze zachowali sie zalosnie, dalej zachowuja sie zalosnie

        czasem sie zastanawiam czy ktos tylko udaje debila czy nim jest
    • dyletant5 a ty elzuniu nie piskaj 01.06.09, 20:39
      .. kazdemu wolno i krasowskiemu tez...
    • 1410_tenrok Michalski, Karnowski & Co - dziennikarstwo???? 01.06.09, 20:41
      można się spierać. Dla mnie ci panowie to sterowane przyciski klawiaturowe, ale
      misie do wynajęcia.
      A gdzie sie uczyli zawodu?
      - Moskwa?
      - Szkoła przy dawnym Neues Deutschland
      - Phon Yang
      - czy pokątnie, u pana Władka co marchew uprawia?
      • dyletant5 no , maleszka jest lepszy... 01.06.09, 20:53
        zakowski, urban itp swinstwo..
        • 1410_tenrok maleszka? 02.06.09, 17:21
          wiesz, w kraju, w którym nigdy nie było lustracji i tzw. prawica zatrudnia
          kryzego, bendera, istnieje jankowski (tw Delegat) trudno stosować takie argumenty.
      • chachar1 Re: Michalski, Karnowski & Co - dziennikarstwo??? 01.06.09, 22:19
        Zapytaj maleszkę..i jego szefa..
        • 1410_tenrok a po co mam pytać? 02.06.09, 17:22
          spytam Ciebie - ty znasz odpowiedź..........
    • jerjar Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 lat .. 01.06.09, 20:48
      To co się stało jest przykre dla Kataryny i kompromituje gazetę, ale przekornego
      ducha swobody już się nie powstrzyma.
    • areabis Skończone bydło jest też wśród dziennikarzy . 01.06.09, 21:10
      To nic nowego .
    • syndyk.iv.rp Co Kataryna jadła dzisiaj na śniadanie? 01.06.09, 21:16
      Czy aby dobrze spała?
      • norku_norku Re: Co Kataryna jadła dzisiaj na śniadanie? 01.06.09, 22:09
        Czy zrobiła kupkę?? Jak pachniała kupka?? Jaki miała kolor??
    • asocjacja_w Jedna wielka ułuda ! 01.06.09, 21:18
      Jedna wielka ułuda !
      Jest akcja może być reakcja
      Teraz katarynka będzie przesyłać
      tekst np. do mnie a ja je będę
      publikował pod zmienionym nickiem
      no i co z tego że ktoś opublikuje
      moje dane ja jestem tylko szara myszka
      sam mogę je podać do publicznej
      wiadomości a prawdziwy autor
      i tak będzie nie znany !!!
      • beata-12345 Ortografia, pisowski matole 02.06.09, 01:25
        Nieznany pisze się razem. Zanim zaczniesz pisać cokolwiek na forum,
        wróć do szkoły podstawowej i poznaj zasady ortografii, matole
        pisowski
    • almagus Troll klika,dorwał przeciwnika!zaczęło się od Kata 01.06.09, 21:19
      Zaczęło się od Kataryny.

      Troll klika, dorwał przeciwnika!

      Troll na widok nicka almagusa.
      Z kleroPiS dzielnie walczyć wyrusza.
      Klika usunąć od samego rana.
      Admin daj jemu stałego bana.
      Poucza rozumnie, ty masz być liryk.
      Twe wypociny to panegiryk.
      Skup swój wysiłek ty na pamflecie.
      A ty o szambie, PiSdęcie w klozecie.
      Gdybyś nazywał krynicą wiedzy.
      Obrońcą granic, niby Pawlak miedzy.
      Kwiatek umieścił w tyłku prezesa.
      A ty ich wszystkich tam dla szmoncesa.

      Niech jedna prawda do ciebie pomyka.
      My wszyscy siedzimy w tyłku Redyka.

      Trollu, odpowiadam, nie cierpię nieuka.
      Podpisał „obiat”, wciąż o Tusku duka.
      Polskę by przeżuł, wyrzygał Wolskę.
      Jak Kmer wygonił wszystkich na wioskę.
      Dyktator Prawka i Sprawiedliwka.
      Sam pałace, a nam w czapkę śliwka.
      Żąda kanału Półwysep Apeniński.
      Coś tam, coś tam - Port Szczeciński.
      Wolę najgorszy rząd byle bez niego.
      Dodam jeszcze, brat też do niczego!

      www.youtube.com/watch?v=2rer2li02yo&feature=related
      • katolik_polski1 Co to jest troll ? 01.06.09, 21:22
        I jak sie ma do naszej historii ?
    • rorio2 To wy nas cmoknijta 01.06.09, 21:25
      Dziennikarzyna się wystraszył konkurencji robionej mu przez
      'nieprofesjonalistów'. Swój poziom pokazał w owym liście. Ehh.. Talerze w
      Pakistanie zmywać, a nie gazetkę wydawać. Oj nie nie nie.
      • ba-sh Re: To wy nas cmoknijta 02.06.09, 03:13
        bo to jest scierwo dziennikarsie po prostu, poziom Faktu i nic wiecej
    • jonwol A czym jak nie ściekiem są artykuły Dziennika 01.06.09, 21:34
      na temat Palikota? Zwykłą próbą przykrycia przekrętów ludzi związanych z
      pisuarem. Utaplani pisowskim ściekiem redaktorzy tego brukowca, ubrani w szatki
      niezależnych dziennikarzy, ferują wyroki usiłując zrobić ludziom wodę z mózgu w
      myśl zasady Kurskiego - "prosty lud to kupi". Żenujący poziom intelektualny
      szmatławej gadzinówki.
    • romy_sznajder Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 lat .. 01.06.09, 21:38
      No fajna konferencja, jedno tylko zastrzezenie:

      - Prawo definiuje kto jest osobą publiczną i Kataryna nią nie jest - zabrał głos mężczyzna z sali, przedstawiający się jako prawnik.


      Prawo niestety nie definiuje kim jest osoba publiczna. Prawnicy przyznali to przy przedostatnim wyroku Edyta Gorniak vs. Fakt. Jesli w miedzyczasie taka definicja powstala (choc watpie, bo pr autorskie nie bylo nowelizowane) to wystepujacy na konf prawnik powinien ja przytoczyc.

      Prosze sprostowac, jesli sie myle, ale swojego czassu interesowalam sie pojeciem "osoby publ".
      • sharn1 Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 01.06.09, 21:55
        Tyle, że w Polsce nie obowiązuje prawo precedensowe i to co ustalili prawnicy
        (jacy prawnicy i co w sumie z tego wynika)w sprawie Górniak nie ma wiążącego
        związku ze sprawą Kataryny.
        • romy_sznajder Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 01.06.09, 22:03

          sharn1 napisał:

          > Tyle, że w Polsce nie obowiązuje prawo precedensowe i to co ustalili prawnicy
          > (jacy prawnicy i co w sumie z tego wynika)w sprawie Górniak nie ma wiążącego
          > związku ze sprawą Kataryny.


          Co to za wniosek? Nie bylo definicji i oni to wtedy przyznali. Niczego nie
          nowego do prawa nie wniesli, tylko dokladnie przeszukali kodeksy i nie
          znalezli. Nie interpretowali, tylko szukali.
          Co tu ma miec "wiazace znaczenie"? Ze co, znalazla sie definicja nagle?
          Sharn1, sorry, nieprzemyslany wpis.
      • michalng Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 02.06.09, 06:54
        > Prawo niestety nie definiuje kim jest osoba publiczna.

        Definiuje.:
        Osoba publiczna to każda osoba, której przyznaje się służbę ochrony, zgodnie z
        ustawodawstwem krajowym Państwa Członkowskiego (Unii Europejskiej) lub na
        podstawie przepisów organizacji lub instytucji o charakterze krajowym lub
        ponadnarodowym.
        Aktorzy , dziennikarze czy gwiazdy rocka :) nie są osobami publicznymi w myśl
        tej definicji.
    • kaworu_nagisa nie wnikalem za bardzo w... 01.06.09, 21:58
      cala ta sprawe ale mam wrazenie, ze to po prostu jakis bardzo bezczelny sposob
      na zwiekszenie sprzedazy dzienika.

      czy naprawde nie ma ciekawszych tematow, o ktorych mozna pisac?
    • syn_wojtyly to sa dziennikarze? to popierdulki jakies... 01.06.09, 22:03
      tacy jestescie mocni w gebie? a jak pisujecie wasze wyposiny wy
      bando .....i w artykulach sa byki jak z podstawowki?! kupywac,
      zamiast kupowac, zniklo zamiast zniknelo...siedzicie w kieszeni
      wydawcy lub naczelnego, a kreujecie sie na obiektywnych. Z
      internetem nikt nie wygrał i zobaczycie jakie beda konsekwencje tego
      co zrobiliscie, bo internautow sa miliony a was polowa redakcji tego
      szmatlawego dziennika ( bo druga polowa tez sie z wami nie zgadza)
    • norku_norku Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 lat ... 01.06.09, 22:06
      Kto to jest ta Kataryna?? Jakiś temat zastępczy czy cóś??
      • cosczegoniebylo Agora kontra Axel Springer 02.06.09, 01:00
        Zwykła gra polityczna Agory przeciwko wydawnictwu Axel Springer. Nudne to.
        Interesuje to jedynie ludzi z Gazety, a czytelnicy śmieją się jaką sztuczną
        kampanię robi sobie Agora.
    • mozart Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 01.06.09, 22:07
      To, czy "Dziennik" ujawnil dane osobowe Kataryny, jest dosc umowne.
      Bezsprzecznie medody postepowania jego dziennikarzy zasluguja na najwyzsze
      potepienie.
      • ba-sh Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 02.06.09, 03:20
        prawniczym belkotem zajmuja sie prawnicy

        Dziennik ujawnil dane bez 2 zdan
    • mela_1 "Dziennik" sięgnął dna 01.06.09, 22:13
      Wszyscy tutaj, jak jeden mąż, piszemy anonimowo. Pozwalamy sobie na
      wiele, często nazbyt wiele. I choć większość z nas tutaj nie
      prowadzi blogów, nie jest osobami znanymi, nie zna słowa - stop.
      Gigantyczne ilości wulgaryzmów, wzajemne skakanie sobie do oczu,
      plugawe słowa...Tak, to my - "dyskutanci". Chroni nas anonimowość.
      Kiedy damy upust swoim złym emocjom - może, w jakimś sensie, stajemy
      się spokojniejsi.
      "Dziennik" odebrał nam spokój. Czy miał do tego prawo? Nie. Złamał
      zasadę. Fundamentalną dla internetu - właśnie anonimowości.
      "Dziennik" odebrał sobie spokój, bo teraz bedziemy traktować to
      pismo jako dalece wrogie swoim czytelnikom. Po raz pierwszy bowiem
      gazeta uderzyła nie w polityków, a w czytelników.
      I to jest właśnie owo dno, zaprzeczenie zasady wolności słowa w
      internecie. Nie dyskutuję tutaj o innej zawartości tej gazety, bo o
      jej "prawdomówności" zadecyduje lada moment prokurator. Ale dzięki
      tej akcji z "Kataryną" zyskał spore grono wrogów, którzy z
      satysfakcją przyjmą upadek tej gazety. Bo moralny upadek już
      zaliczyła.
      • dan3iger Re: "Dziennik" sięgnął dna 01.06.09, 22:20
        > "Dziennik" odebrał nam spokój. Czy miał do tego prawo? Nie. Złamał
        > zasadę. Fundamentalną dla internetu - właśnie anonimowości.


        Nonsens. Nikt tu nie jest tak naprawdę anonimowy.
        • mela_1 Re: "Dziennik" sięgnął dna 01.06.09, 22:31

          dan3iger napisał:

          > > "Dziennik" odebrał nam spokój. Czy miał do tego prawo? Nie.
          Złamał
          > > zasadę. Fundamentalną dla internetu - właśnie anonimowości.

          >
          > Nonsens. Nikt tu nie jest tak naprawdę anonimowy.
          Dziękuję panu za pouczenie. Ale nawet w okresie szalejącej "IV RP"
          nikt mi nie zrobił krzywdy za moją otwartą (na miarę internetu)
          wrogośc wobec kaczyzmu. Jeśli głoszenie własnego zdania jest godne
          ścigania i piętnowania - to do tego są prokuratury i sądy. A nie
          naczelni jakieś gazetki. To nie oni wymierzają sprawiedliwość.
          Jeszcze nie.
        • nessie-jp Re: "Dziennik" sięgnął dna 01.06.09, 23:33
          > Nonsens. Nikt tu nie jest tak naprawdę anonimowy.

          Nikt nie musi być naprawdę anonimowy, żeby mieć pełne prawo do ochrony swoich
          danych osobowych. Nieważne, czy podpisujesz się Danziger, czy Jaś Kowalski, nikt
          nie ma prawa bez zalecenia sądu upubliczniać twojego numeru telefonu, adresu
          zamieszkania, wysokości zarobków czy nazwiska panieńskiego mamusi.
          • funia81 Re: "Dziennik" sięgnął dna 02.06.09, 00:38
            > nikt nie ma prawa bez zalecenia sądu upubliczniać twojego numeru
            > telefonu, adresu zamieszkania, wysokości zarobków czy nazwiska
            > panieńskiego mamusi.

            I w wypadku Kataryny nikt tego nie zrobil. Dziennik zachowal sie brzydko,
            sfalandyzowal prawo i przechlapal sobie wsrod internautow i nie tylko, ale
            Kataryna pojechala po bandzie i sama jest sobie winna.
          • beata-12345 Sam sięgnąłeś dna 02.06.09, 01:35
            Nikt poza Kataryną. Ona miała prawo anonimowo kłamać i opluwać
            innych ludzi. W imię wolności słowa. :-) Dziennik sprawił tylko, że
            za swoje kłamstwa Kataryna teraz będzie odpowiadała przed sądem.
            Więc chyba nic złego jej nie zrobił, skoro ona jest przekonana, że
            pisze prawdę? Prawda, ją, z pewnością, obroni, czyż nie? :-)
            • oberpolicmajster Re: Sam sięgnąłeś dna 02.06.09, 01:57
              Kłamiesz, Beato. Dziennik nic nie sprawił, a Kataryna zapewne nie będzie
              odpowiadać przed sądem, bo pan minister Czuma zapewne by przegrał. Przecież nie
              pozwał jej?
              "Dziennik" natomiast zdradził tożsamość Kataryny bez żadnych tego typu
              usprawiedliwień. Tylko po to, by się skompromitować, a potem iść w zaparte.
              PS: Podobnie jak Gazeta, która zdradziła tożsamość swojego informatora, a potem
              sugerowała, że to ten informator jest oprawcą, a ona ofiarą. Ktoś to pamięta?
              • beata-12345 Re: Sam sięgnąłeś dna 02.06.09, 02:09
                Kataryna już dwa razy usuwała kłamliwe wpisy na temat Czumy. Nie
                wiem, czy ją teraz pozwie. Ma czas, nie musi tego robić jutro ani za
                tydzień. Dlaczego sądzisz, że Czuma by przegrał sprawę? Jest jego
                oficjalne dementi, że nie spotkał się z prokurator Lisą Madigan w
                tym roku, co mu zarzucała Kataryna. Myśle, że ma wygraną sprawę
                • oberpolicmajster Re: Sam sięgnąłeś dna 03.06.09, 03:17
                  Kłamałaś, że Dziennik sprawił, iż Kataryna odpowie przed sądem. To nieprawda -
                  jeżeli pan Czuma zechce wytoczyć jej sprawę, to jej dane będzie musiał podać
                  Salon24. Ale nie wytoczył żadnej sprawy, prawda? Nie śledzę uważnie bloga
                  Kataryny, ale o ile wiem, cytowała jedynie publikacje prasowe atakujące pana
                  Czumę. To z tamtymi gazetami pan Czuma ma ewentualnie szanse wygrać - o ile
                  napisały nieprawdę.
            • 4dagome1 Re: Sam sięgnąłeś dna 02.06.09, 08:50
              beata-12345 napisała:

              > Nikt poza Kataryną. Ona miała prawo anonimowo kłamać i opluwać
              > innych ludzi. W imię wolności słowa. :-) Dziennik sprawił tylko,
              że
              > za swoje kłamstwa Kataryna teraz będzie odpowiadała przed sądem.
              > Więc chyba nic złego jej nie zrobił, skoro ona jest przekonana, że
              > pisze prawdę? Prawda, ją, z pewnością, obroni, czyż nie? :-)
              RE >>>>>człowieku czy chociaż raz w zyciu przeczytałes jej
              blog .Powołuje sie w nim na fakty znane z gazet .Fakty to są fakty .
      • chachar1 Re: "Dziennik" sięgnął dna..maleszkowo-adasiowego. 01.06.09, 22:22
    • ontos2 Hmm 01.06.09, 22:21
      Ja co najwyżej mogę mieć w pogardzie jej tendencyjne, wybiórcze formułowamie
      rzeczywistości, nie zas jej samej. Brawo za odwagę, zółta kartka za niczym
      nieuzasadnione poplecznictwo jedenej partii.
    • czarna.pati Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 lat ... 01.06.09, 22:23
      Anonimowość na forach czy blogach jest pozorna.Wiele pisałam
      negatywnych wątków o Wybiórczej bo uważam to medium za szkodliwe,
      dbające tylko o swoje interesy i interesy wybranych swoich rodaków
      czyli żydów.Oczywiście moje dane dziwnym trafem znają lokalni
      dziennikarze gazety.Całkowity przypadek.
      • mela_1 Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 01.06.09, 22:27
        czarna.pati napisała:

        > Anonimowość na forach czy blogach jest pozorna.Wiele pisałam
        > negatywnych wątków o Wybiórczej bo uważam to medium za szkodliwe,
        > dbające tylko o swoje interesy i interesy wybranych swoich rodaków
        > czyli żydów.Oczywiście moje dane dziwnym trafem znają lokalni
        > dziennikarze gazety.Całkowity przypadek.

        A czy pani wie, że przebywanie w towarzystwie Żydów to oznaka
        kolaboracji z nimi? Więc w jakim celu pani z nami kolaboruje?
        • chachar1 Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 01.06.09, 22:34
          A ty głupi śmieciu wprowadzasz getto towarzskie?Stuknij się w czerep
          matole...
      • funia81 Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 02.06.09, 00:39
        > Oczywiście moje dane dziwnym trafem znają lokalni dziennikarze gazety

        Tak to bywa. K... trudno ukryc tozsamosc, skoro wszyscy ja znaja.
    • kiczkis .."nie tylko za Tuwimem nie powtórzę".. 01.06.09, 22:26
      (...).."Jednak Michalski broni decyzji swojej gazety. - Sms wysłany przez
      "Dziennik" nie był szantażem w stosunku do Kataryny. Świniami została nazwana
      firma, w której pracuję oraz moja koleżanka. Zaczepieni uderzyliśmy - mówił."

      ------------------------------------------------------------------------------

      Faktycznie nieadekwatne określenie.. Są bardziej trafne: - KANALIA..
      SWOŁOCZ.. - SZUJA.. -etc..itd..

      A to co robicie w waszym "Dzienniku" to się nazywa zwyczajnie.. -
      SK.RWYSYŃSTWO.. SZUBRAWSTWO.. itp..

      Jeśli zaś chodzi o "List otwarty do obrońców Kataryny" red.
      naczelnego "Dziennika" - Roberta Krasowskiego - który rozpoczyna się od
      skierowanych do internautów słów: "Pocałujcie mnie w dupę...", -
      twierdze iż to tez absolutnie nic dziwnego ani zaskakującego..

      - Jest to tylko podstawowy i INTEGRALNY element "kultury"
      "Krasowskich" i "Michalskich"..

      - Chamowizna i hołota rządzi niepodzielnie naszą cywilizacją - tego podważyć
      się nie da - a i udowadniać nie potrzeba, zaś chamowaty Krasowski, czy
      "kanalia Michalska" tylko to zjawisko potwierdzają..

      - Chapeau bas przed chamowizną i skundloną hołotą..
      To oni wyznaczają nowe reguły.. wzorce i normy kulturowo-etyczno-moralne..

      - Jego Eminencja Krasowski zażyczył sobie by go całować w dupę, i plebs
      powinien spieszyć się by dostąpić łaski wycałowania dostojnej dupy Jego
      Eminencji Krasowskiego..


      Ja.. - muszę przyznać iż nie tylko za Tuwimem nie powtórzę - "bo byłby
      to mezalians dla psa"
      - ale nawet tego "Krasowskiego.. obsiusiać nie
      chce..
    • hamlet1111 Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 lat .. 01.06.09, 22:30
      Sprawa Pana Janke i Salonu24. Salon24 na początku był kreowany na "Niezależnie
      forum publicystów". Cały czas ma nawet ma w stopce te hasło. Obecnie natomiast
      jest to wyłącznie forum sympatyków PiS - przenieśli się tam wszyscy blogerzy z
      forum tzw.: "IV RP" z Gazety Polskiej. Janke wykorzystał moment wojny
      Kataryna-Dziennik i pod pozorem usuwania trolli usunął wszystkich blogerów -
      przeciwników PiS. Niedobitki, które się ostały mają non stop kasowane wpisy
      komentujące oraz nie są umieszczani na SG - stronie głównej, co praktycznie
      wyklucza ich z dyskusji.

      Co do Kataryny. Abstrahując od faktu czy Dziennik miał prawo ją ujawnić czy nie.
      Michalski ma rację pod jednym względem. Obnażył hipokryzję tej Pani. Pani, na co
      dzień żyjąca w towarzystwie salonu władzy i czerpiąca dotacje od możnych,
      anonimowo pluła na to towarzystwo. A nie był to pojedynczy wpis. Ta pani
      uprawiała swoją propagandę od 2003r! Dlatego wybuchała ta cała wojna. Blogerzy
      nie mogą przeżyć tej hańby i swojej naiwności. Kataryna miała w realu być Joanną
      D'ark PiS'owskiego internetowego elektoratu , a okazała się być Matą Hari...
      • savrin Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 01.06.09, 23:56
        guzik a nie obnażył, jeżeli ktoś wypisuje nieprawdę to zawsze można go pozwać.
        Dostawca internetu wskaże klienta w parę minut.
        • ba-sh Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 02.06.09, 03:22
          to dosyc watpliwe akurat
      • 4dagome1 Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 02.06.09, 08:56
        hamlet1111 napisał:

        > Sprawa Pana Janke i Salonu24. Salon24 na początku był kreowan
        > jest to wyłącznie forum sympatyków PiS - przenieśli się tam
        wszyscy blogerzy z
        > forum tzw.: "IV RP" z Gazety Polskiej. Janke wykorzystał moment
        wojny
        > Kataryna-Dziennik i pod pozorem usuwania trolli usunął wszystkich
        blogerów -
        > przeciwników PiS. Niedobitki, które się ostały mają non stop
        kasowane wpisy
        > komentujące oraz nie są umieszczani na SG - stronie głównej, co
        praktycznie
        > wyklucza ich z dyskusji.
        >
        > Co do Kataryny. Abstrahując od faktu czy Dziennik miał prawo ją
        ujawnić czy nie
        > .
        > Michalski ma rację pod jednym względem. Obnażył hipokryzję tej
        Pani. Pani, na c
        > o
        > dzień żyjąca w towarzystwie salonu władzy i czerpiąca dotacje od
        możnych,
        > anonimowo pluła na to towarzystwo. A nie był to pojedynczy wpis.
        Ta pani
        > uprawiała swoją propagandę od 2003r! Dlatego wybuchała ta cała
        wojna. Blogerzy
        > nie mogą przeżyć tej hańby i swojej naiwności. Kataryna miała w
        realu być Joann
        > ą
        > D'ark PiS'owskiego internetowego elektoratu , a okazała się być
        Matą Hari...
        RE .>>>> nawet gdyby przeniesli sie tam wszyscy zwolennicy PISu to
        co w tym złego Zwolennicy PO nie załozą swojego forum bo nie
        potrafią pisać . Oni tylko obmawiaja do napisanych tekstów .a wiedza
        smsowa jest za mała żeby pisac blog
    • savrin Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 lat ... 01.06.09, 23:16
      Prawdziwy tabloid to właśnie taki "pocałujcie mnie" cała anglosaska macica to
      popierdułki.
    • nessie-jp Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 lat .. 01.06.09, 23:31
      To właśnie doskonały, wręcz precedensowy przypadek dla GIODO: kto i w jakich
      okolicznościach ma prawo ujawniać dane pozwalające na identyfikację osoby
      prywatnej? W jaki sposób osoba prywatna może bronić się w starciu z szantażem ze
      strony wydawcy publikującego wielkonakładowe pisma? Czy sam fakt publikacji
      czyni z publikującego osobę publiczną?

      Wątpliwości etycznych nie ma chyba nikt
      • beata-12345 Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 02.06.09, 01:51
        Jeżeli ta pani pisze o osobie publicznej z imienia i nazwiska i
        sugeruje, że ta osoba spotkała się w USA z prokuratorem generalnym,
        zeby wywrzeć nacisk na pognebienie kogoś innego, to nie są to już
        jak to nazywasz "hobbistyczne wpisy". To są konkretne zarzuty wobec
        ministra i ta pani powinna je wygłaszać pod imieniem i nazwiskiem, a
        nie anonimowo
        • savrin Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 02.06.09, 02:28
          a niby czemu nie ? żaden dorosły człowiek poważnie nie traktuje oskarżeń od
          anonimowego pierdoły z sieci no chyba, że wie od sąsiada
        • nessie-jp Re: Sprawa Kataryny. Tego, nie zna licząca 100 la 02.06.09, 16:27
          > To są konkretne zarzuty wobec
          > ministra i ta pani powinna je wygłaszać pod imieniem i nazwiskiem, a
          > nie anonimowo

          A to niby z jakiej racji? Jakie mianiowicie miałyby być powody, żeby Kataryna
          upubliczniała swoje dane osobowe (podając je WSZYSTKIM), skoro chce napisać o
          innej osobie?

          Minister ma pełny dostęp do danych osobowych Kataryny
    • guru133 Nie przypuszczałem że z Krasowskiego taki 01.06.09, 23:31
      pieszczoch i to o tak przez PiS krytykowanej orientacji seksualnej;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka