Dodaj do ulubionych

Rosja: Upaństwowią monomiasto

03.06.09, 16:49
Szkoda ludzi, ale taka jest specyfika monomiast. Jak nie ma koniunktury to
wszystko zamiera. Troche dziwi brak migracji: normalnie ludzie
przeprowadziliby sie do miast gdzie jest praca, jesli to obwod leningradzki to
np. do St. Petersburga.

Rozga nalezy sie autorowi za zdjecie zamieszczonew artykule. Bardzo tendencyjne...
Obserwuj wątek
    • stek22 Re: Rosja: Upaństwowią monomiasto 03.06.09, 22:18
      Brak migracji wynika z tego, że wszędzie daleko a i pieniędzy na wyrwanie się
      nie ma. Ot cała specyfika rosyjskiego niedźwiedzia, który się dusi pod własną masą
      • herr7 Gontmacher zaleca nicnierobienie? 03.06.09, 23:15
        Gdyby władze rosyjskie nie zamierzały nic zrobić to inny opozycyjny Żyd
        krytykowałby je (zresztą słusznie) za nieróbstwo. Tzw. monomiasta nie są jakąś
        rosyjską specyfiką. W Polsce także były monomiasta, tyle że w naszym kraju
        desindustralizacja nastąpiła już wcześniej i bardziej radykalnie niż w Rosji.
        Ludzie w nich mieszkający albo się wynieśli, np. na "zmywak" w Londynie, albo
        powymierali lub poszli na emeryturę.

        W Rosji potrzeba przyjąć przepisy zakładające ochronę ludzi w przypadku
        bankructwa zakładów w których pracują. Jeżeli zakład jest w całkowitym upadku to
        państwo powinno go przejmować automatycznie bez wypłacania odszkodowań
        właścicielom którzy do upadku się przyczynili. Nie trzeba by było wówczas szukać
        właścicieli np. na Seszelach, jak to było w przypadku pewnej fabryki na Syberii
        przerabiającej rudy wolframu.
        • tom1980live Re: Gontmacher zaleca nicnierobienie? 03.06.09, 23:51
          Co prawda to prawda u nas sporo ludzi wyjechalo za granice, ale tez sporo
          przeprowadzilo sie do wiekszych miast w poszukiwaniu pracy. Co do monomiast, to
          w Rosji przybiera to troche inne rozmiary. Sporo miast zostalo zalozonych za
          CCCP tylko dla jednej fabryki - badz to militarnej badz to wydobywczej lub tez
          dla przemyslu ciezkiego. W tych fabrykach - miasteczkach funkcjonowaly
          przyzakladowe przedszkola, szpitale, zlobki itp. Po upadku CCCP miasteczka takie
          roznie sobie radzily, ale te ktore powiazane byly z przemyslem wydobywczym radza
          sobie niezle. Gorzej wlasnie z takimi zwiazanymi z przemyslem ciezkim. Takich
          miast jest w Rosji bardzo duzo.

          Panstwo powinno pomagac ludziom, tylko powstaje pytanie: jak daleko? Ja jestem
          za wykupywaniem zakladow, ale tylko tych potencjalnie rentownych. Wystarczy
          spojrzec na nasze wlasne podworko. Doplacamy do stoczni, kopaln, cukrowni a po
          jaka cholere? Okazuje sie, ze panstwowe kopalnie przynosza straty, a te same juz
          sprzedane w prywatnych rekach przynosza zyski i miejsca pracy. Cukier
          wyprodukowany w cukrowniach do ktorych sie doplaca okazuje sie drozszy niz
          sprowadzany...
          • bmc3i Re: Gontmacher zaleca nicnierobienie? 04.06.09, 01:18
            tom1980live napisał:


            > Panstwo powinno pomagac ludziom, tylko powstaje pytanie: jak daleko? Ja jestem
            > za wykupywaniem zakladow, ale tylko tych potencjalnie rentownych. Wystarczy
            > spojrzec na nasze wlasne podworko. Doplacamy do stoczni, kopaln, cukrowni a po
            > jaka cholere? Okazuje sie, ze panstwowe kopalnie przynosza straty, a te same ju
            > z
            > sprzedane w prywatnych rekach przynosza zyski i miejsca pracy. Cukier
            > wyprodukowany w cukrowniach do ktorych sie doplaca okazuje sie drozszy niz
            > sprowadzany...


            A co to jest "zakład potencjalnie rentowny"? Kto i jak ma to oceniać, podejmować
            decyzje i na czyja odpowiedzialność?
        • bmc3i Re: Gontmacher zaleca nicnierobienie? 04.06.09, 01:15
          herr7 napisał:


          > W Rosji potrzeba przyjąć przepisy zakładające ochronę ludzi w przypadku
          > bankructwa zakładów w których pracują. Jeżeli zakład jest w całkowitym upadku t
          > o
          > państwo powinno go przejmować automatycznie bez wypłacania odszkodowań
          > właścicielom którzy do upadku się przyczynili. Nie trzeba by było wówczas szuka
          > ć
          > właścicieli np. na Seszelach, jak to było w przypadku pewnej fabryki na Syberii
          > przerabiającej rudy wolframu.


          A co w przypadku, gdy bankrutujacy zaklad jest czesciowo prowatny, czesciowo zas
          wciaz w rekach panstwa - lub tez calkowicie panstwowy?

          Też "nacjonalizowac"?


          Co gorsza, co w przypadku, gdy to maństwo jako własciciel, albo uczestnik zycia
          gospodarczego w takim czy innym, stopniu przyczynilo sie do bankructwa?
    • a-ve Gontmacher pojął w lot, że rewolucji nie budiet 04.06.09, 00:33
      Szczery patriota Gontmacher jako macher pojął w łot, że rewolucji nie budiet,
      skoro naród nie będzie głodował. Oburza się więc, że ten mały bunt był na tyle
      skuteczny, że dalszych, poważnych buntów już nie będzie.
      Rewolucjoniści in spe zostali uziemnieni metodą Bismarcka, którego jak widać
      Putin dobrze (niestety) przestudiował .
    • art.usa Rosja: Upaństwowią monomiasto pozostałości komunizmu 04.06.09, 00:35
      Pobudowane Miasteczka wokol fabryki,
      były juz dawno skazane na zaglade.
      Upaństwowienie i produkcja na hałde,
      to początek Re -Socjalizmu.

      Ciekawe skad przyjdą pieniądze na finansowanie,
      tego wspaniałego pomysłu.

      Chociaż na Stocznie czy Górnictwo w Polsce,
      zawsze się pieniądze znalazły.
      • bmc3i Re: Rosja: Upaństwowią monomiasto pozostałości ko 04.06.09, 01:19
        art.usa napisał:

        > Chociaż na Stocznie czy Górnictwo w Polsce,
        > zawsze się pieniądze znalazły.


        Jeszcze troche i beda musialy sie znaleźć wylacznie na zasiłki dla bezrobotnych
      • tom1980live Re: Rosja: Upaństwowią monomiasto pozostałości ko 04.06.09, 01:22
        > Upaństwowienie i produkcja na hałde,
        > to początek Re -Socjalizmu.

        To zalezyod wieeelu czynnikow, dlugosci przewidywnego kryzysu, zaoszczedzonych
        pieniedzy, ilosci bezrobotnych, specyfiki zakladu i popytu na jego produkty. To
        jest zlozone, ale nie beznadziejne. Przypomnijmy sobie jak skutecznie walczyly z
        kryzysem w latach 30tych kraje skandynawskie, ktore daly podwaliny pod tak zwany
        New Deal. Nawet jak nie bylo nic do roboty to zbierano bezrobotnych i wymyslano
        im jakies prace i placono za ich wykonywanie. Paradoksalnie to mniej obciazalo
        panstwo niz zostawienie bezrobotnego bez pracy. No i jednak troszke napedzalo
        gospodarke...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka