Dodaj do ulubionych

Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w prawie

24.06.09, 14:22
Nie widzę tu sprzeczności. Prawo pozwala na trzymanie się jedną ręką
kierownicy - ok. Prawo zabrania rozmawiania przez tel. - ok. Jadę więc sobie,
trzymam się jedną ręką kierownicy - ok, drugą trzymam telefon i rozmawiam
przez niego - nie ok, mandat! Mogę nie łamać prawa trzymając kierownicę jedną
ręką, ale łamać je, gdy dodatkowo rozmawiam przez telefon. Sprzeczności więc
nie ma!
Obserwuj wątek
    • kj99 Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 15:43
      Też nie widzę tu żadnej sprzeczności. A przepis o jeździe z jedną ręką na
      kierownicy powstał po to, żeby kierowca mógł drugą zasygnalizować skręt. Jeżeli
      tego przepisu nie będzie, to nie będzie możliwości zasygnalizowania skrętu, a
      nie jakieś głupoty, które są w tym artykule.
      • bambussi nie na zakazu rozmawiania, jest zakaz trzymania 24.06.09, 16:04
        komorki w ręku podczas jazdy :)

        innymi słowy zabroniona i karana jest nie tylko rozmowa ale i np.
        pisanie sms-ów w trakcie jazdy...

        ale już nie jest zabroniona i karana rozmowa przez komórkę o ile
        potrafisz ja trzymać jak niektórzy stacjonarne telefony
        bezprzewodowe - pomiędzy ramieniem a głową...
        • wroclawjacek Re: nie na zakazu rozmawiania, jest zakaz trzyman 24.06.09, 16:47
          bambussi napisał:

          > komorki w ręku podczas jazdy :)
          >
          > innymi słowy zabroniona i karana jest nie tylko rozmowa ale i np.
          > pisanie sms-ów w trakcie jazdy...
          >
          > ale już nie jest zabroniona i karana rozmowa przez komórkę o ile
          > potrafisz ja trzymać jak niektórzy stacjonarne telefony
          > bezprzewodowe - pomiędzy ramieniem a głową...

          Ale ja komórką robię zdjęcia dużo częściej niż rozmawiam.Dlaczego aparatem mogę
          robić a komórką nie ?
          • 1410_tenrok dziennikarze są kretynami! 24.06.09, 17:29
            prawo w Polsce jest prawem opartym na bolszewickim ściganiu ludzi, czego
            prztykładem jest wsadzanie rowerzystów do pierdla za picie. Teraz kolejny kretyn
            wynalazł, że rowerzysta może rozmawiac przez komórkę.
            Czy nie wiecie degeneraci pismaczy, że np. jeszcze
            a. brak jest obowiązku pasów bezpieczenstwa
            b. brak obowiązku swiateł stopu
            c. brak obowiązku używania światła przeciwmgielnego
            d. brak obowiązku certyfikowania powietrza w oponach

            a więc jeszcze kupa roboty dla pismaka...........

            a co np. z prowadzącymi taczki??????
            • lechujarek Re: dziennikarze są kretynami! 24.06.09, 17:37
              1410_tenrok napisał:

              > prawo w Polsce jest prawem opartym na bolszewickim ściganiu
              > ludzi, czego prztykładem jest wsadzanie rowerzystów do
              > pierdla za picie. Teraz kolejny kretyn
              > wynalazł, że rowerzysta może rozmawiac przez komórkę.

              Święte słowa. Nic dodać nic ująć.



              > Czy nie wiecie degeneraci pismaczy, że np. jeszcze
              > a. brak jest obowiązku pasów bezpieczenstwa
              > b. brak obowiązku swiateł stopu
              > c. brak obowiązku używania światła przeciwmgielnego
              > d. brak obowiązku certyfikowania powietrza w oponach
              >
              > a więc jeszcze kupa roboty dla pismaka...........
              >
              > a co np. z prowadzącymi taczki??????

              • antyliberal22 Re: dziennikarze są kretynami! 24.06.09, 19:37
                pismakom już całkiem odbiło.
                Jeszcze trochę i będą domagać się gaśnicy przy każdym rowerze.
                • spokojny.zenek A przeczytać, co komentujesz nie łaska? 24.06.09, 19:40
                  A przeczytać, co komentujesz nie łaska? Przecież zakaz jest w ustawie, pismak
                  akurat wymyśla, że go niby wcale nie ma.
                  • antyliberal22 Re: A przeczytać, co komentujesz nie łaska? 24.06.09, 20:07
                    pismak pisze, ze jest i go nie ma i sugeruje gębami pseudoekspertów,
                    że rowerzysta powinien też być ścigany za gadanie przez tel.
                    Zapomina tylko dodać, ze rowerzysta stwarza zagrożenie na drodze
                    właściwie takie same jak pieszy. No, może w miastech, w których nie
                    ma ścieżek trochę większe, bo porusza się ulicą, a pieszy nie.
                  • wroclawjacek Re: A przeczytać, co komentujesz nie łaska? 25.06.09, 17:47
                    spokojny.zenek napisał:

                    > A przeczytać, co komentujesz nie łaska? Przecież zakaz jest w ustawie, pismak
                    > akurat wymyśla, że go niby wcale nie ma.


                    Pismak pisze, że jest zakaz używania telefonu przez kierujących co jest bzdurą.
                    Pismak pisze że kierowcom dzieje się krzywda ( niesprawiedliwość ) co też jest
                    niepawdą.
                    Pismak pisze ze kierocy się skarżą na rowerzystów gadających przez telefon.
                    Znam wielu kierowców i żaden nigdy się nie skarżył ,
                    Pismak zaplacił mandat za gadanie przez telefon i szuka dziury w całym.
                    Chce rowerzysta być potrącony to niech nie zjeżdża na pobocze .
                    Rowerzysta jak będzie chciał być potrącony to znajdzie 10 000 powodów np będzie
                    wiózł siatkę na kierowniczy i zaczepi o nią butem.
                    Pismak nie rozumie że przepis wprowadzono bo kierowcy jechali 80km/h i patrzyli
                    na ekran komórki albo im kierownica wypadała z ręki jak wchodzili w zakręt.
                    99% kierowców nie ma zestawu głośnomówiącego ani blutotha.
                    80-90% z nich się nie zatrzymuje do odebrania rozmowy.
                    Tego nikt nie zauważa ?


                    • sokolasty Re: A przeczytać, co komentujesz nie łaska? 26.07.09, 19:02
                      Za jazdę pod wpływem alkoholu czy za przekroczenie prędkości odpowiadają
                      identycznie, bo stwarzają na drodze podobne zagrożenie.


                      1. rowerzyści nie mogą odpowiadać za przekroczenie prędkości tak długo, jak nie
                      wymaga się prędkościomierzy w rowerach.
                      2. rowerzyści stwarzają zagrożenie na drodze o rząd mniejsze.
                • wroclawjacek Niektórzy dziennikarze są kretynami kierowcami 25.06.09, 17:38
                  > pismakom już całkiem odbiło.
                  > Jeszcze trochę i będą domagać się gaśnicy przy każdym rowerze.

                  Bo pismak może być kierowcą.
                  A jak kierowca nie może się wyżyć na innym kierowcy szuka sobie wroga wśród
                  rowerzystów.
                  To kolejny przykład "wścieklizny motoryzacyjnej".
                  • spokojny.zenek Re: Niektórzy dziennikarze są kretynami kierowcam 25.06.09, 17:40
                    Pismacy są autorami ustawy Prawo o ruchu drogowym???
                    • wroclawjacek Tacy dziennikarze nic nie nauczą 25.06.09, 17:55
                      spokojny.zenek napisał:

                      > Pismacy są autorami ustawy Prawo o ruchu drogowym???

                      Pismacy nie potrafią zacytowac przepisu ustawy.

                      Pisza np że :
                      Za jazdę pod wpływem alkoholu czy za przekroczenie prędkości odpowiadają
                      identycznie, bo stwarzają na drodze podobne zagrożenie.
                      Otóż nie odpowiadają identycznie . O odpowiedzialności decyduje sąd a wymiar
                      kary jest od 6 miesięcy do chyba 12 lat.
                      Rowerzysta nie odpowiada za spowodowanie katastrofy czy innych zagrożeń na
                      drodze szczególnie karanych w KK.
                      Pismak piszę że :Przepisy Kodeksu Drogowego jasno stanowią: rozmawiać przez
                      telefon w czasie jazdy nie może osoba kierująca pojazdem.

                      Otóż ani "jasno" ani "nie stanowią" zakazu rozmawiania przez telefon.
                      Telefon musi być odpowiednio wyposażony aby nie trzeba go było trzymać w ręku .


                      • spokojny.zenek Re: Tacy dziennikarze nic nie nauczą 25.06.09, 18:00
                        wroclawjacek napisał:

                        > spokojny.zenek napisał:
                        >
                        > > Pismacy są autorami ustawy Prawo o ruchu drogowym???
                        >
                        > Pismacy nie potrafią zacytowac przepisu ustawy.
                        >
                        > Pisza np że :
                        > Za jazdę pod wpływem alkoholu czy za przekroczenie prędkości odpowiadają
                        > identycznie, bo stwarzają na drodze podobne zagrożenie.

                        To jest oczywista bzdura, szkoda słów.

                        > Otóż nie odpowiadają identycznie . O odpowiedzialności decyduje sąd a wymiar
                        > kary jest od 6 miesięcy do chyba 12 lat.

                        No bez przesady. 12 lat za bezwypadkową jazdę po pijanemu ??? Tak nie ma na
                        szczęście nigdzie na świecie.
                        Jest do roku za rower i do dwóch za samochód, oczywiście w praktyce nie spotyka
                        się raczej przypadków bezwzględnej odsiadki, gdy ktoś "wpadnie" pierwszy raz.

                        > Rowerzysta nie odpowiada za spowodowanie katastrofy czy innych zagrożeń na
                        > drodze szczególnie karanych w KK.

                        A czemu? Odpowiada, pieszy też. Inna sprawa, że trudno rwerzyście spowodować
                        katastrofę, choc jest to możliwe.

                        > Telefon musi być odpowiednio wyposażony aby nie trzeba go było trzymać w ręku .

                        To też jasne. Ae wtedy nie byłoby takiej "klikalności".
                        Kilka dni temu sensacyjny tytuł, że "pieszy może stracić prawo jazdy". I
                        idiotyczne komentarze głupków, którzy nie przeczytali w czym rzecz.

                        >
                        >
                        • wroclawjacek Re: Tacy dziennikarze nic nie nauczą 25.06.09, 19:11

                          > No bez przesady. 12 lat za bezwypadkową jazdę po pijanemu ??? Tak nie ma na
                          > szczęście nigdzie na świecie.
                          Podałem maksymalny wmiar karydo 8 lat za spowodowanie katastrofy ale nie wiem
                          czy jakiś sąd uzna wypadek na rowerze jako spowodowanie katastrofy.
                          za jazde po pijanemu można dostacć 50% więcej więc podałem teoretyczna
                          maksymalna granicę .
                          Jęsli kierowcy tak chca zrównania praw i kar to kto wie czy wkrótce pijany
                          kierowca Autobusu ktory spowoduje katastrofe lub karambol bedzie karany tak jak
                          rowerzysta ktoremu przejadą po nodze.




                          > A czemu? Odpowiada, pieszy też. Inna sprawa, że trudno rowerzyście spowodować
                          > katastrofę, choc jest to możliwe.
                          >
                          No więc mówię: w praktyce nie odpowiada więc niech pismak nie pisze ze
                          odpowiadają tak samo jak kierowcy.
                          Ktoś jednak to prawo pisząc zastanawia się i daje sądowi pod rozwagę.
                          Rower na wsi jest powszechny jak kalosze .
                          Do sklepu mało woźniców jedzie wozem dlatego się ich nie łapie choć zapewne
                          można by sporo do więzienia wsadzić.
                          No ale nie widac wężykowania bo koń prowadzi :P
                          Skoro koń prowadzi to kto kieruje koń czy pijany woźnica :)
                          Owszem zgoda ze łatwo wyłapać wszystkich pijanych chlopów jadących do sklepu po
                          piwo rowerem.
                          Ale tak samo mozan stanac pod dyskoteką wiejską czy remizą aby wsadzić
                          wszystkich kierowców.
                          Można obstawić wszystkie wesela aby połowę weselników pozamykać.
                          Dużo prościej pozabierać rowery wiejskim pijaczkom i skutek co do poprawy
                          bezpieczeńswa będzie większy niż nałogów brac na garnuszek państwa.

                          Przecież każdy przyzna że przepis jest martwy.
                          Żaden alkoholik nie zrezygnuje z jazdy rowerem gd jest zamroczony bo w TV
                          powiedzą ze 2000 osób siedzi.
                          To karanie ludzi , których trzeba leczyć.
                          Fakt ze za pierwszy raz nie wsadzają nie jest istotny bo kolega dostał 3 miechy
                          w zawiasach za jazde noca po chodniku po alkoholu i zabrali mu prawko .
                          Wystarczy że teraz przypadek moze zadecydować o odwieszeniu a w rejestrze
                          skazanych będzie figurował chyba 10 lat.
                          Kumpel lubi wypić i powiedział ze więcej po pijaku rowerem nie pojedzie. Woli
                          wsiąść do auta bo pijanych kierowców prawie nie łapią.
                          jakoś te 2 km dotelepie się do domu autem bez wężykowania.



                          • spokojny.zenek Re: Tacy dziennikarze nic nie nauczą 25.06.09, 19:21
                            wroclawjacek napisał:

                            >
                            > > No bez przesady. 12 lat za bezwypadkową jazdę po pijanemu ??? Tak nie ma
                            > na
                            > > szczęście nigdzie na świecie.
                            > Podałem maksymalny wmiar karydo 8 lat za spowodowanie katastrofy

                            Za spowodowanie katastrofy jest jako żywo do 10 lat a jeśli ktoś zginął - do 12.
                            Rzec jest w tym, że nie należy mylić samej jazdy "po pijanemu" ze spowodowaniem
                            wypadku, tym bardziej katastrofy.

                            ale nie wiem
                            > czy jakiś sąd uzna wypadek na rowerze jako spowodowanie katastrofy.
                            Wypadku na pewno nie :)))) To są dwa zupełnie rózne typy.

                            > za jazde po pijanemu można dostacć 50% więcej

                            Sama jazda po pijanemu to jeszcze inny typ. A jeszcze czym innym jest
                            spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwym gdzie jest to - jak trafnie pisesz -
                            okoliczność zwiększająca górną granicę kary.


                            > No więc mówię: w praktyce nie odpowiada więc niech pismak nie pisze ze
                            > odpowiadają tak samo jak kierowcy.

                            Za spowodowanie wypadku lub katastrofy odpowiadają tak samo, bo przepisy nie
                            różnicują, w jakim charakterze sprawca uczestniczył w ruchu. Różnie jest
                            natomiast przy jeździe w stanie nietrzeźwym.

                            > Przecież każdy przyzna że przepis jest martwy.

                            Martwy? Przepis, z którego skazuje się tysiące osób jest martwy?

            • pensioner63 Duży aparat daje lepszą jakość zdjęć 24.06.09, 17:40
              wroclawjacek napisał:
              > Ale ja komórką robię zdjęcia dużo częściej niż rozmawiam.
              > Dlaczego aparatem mogę robić a komórką nie ?

              Dlatego, bo zwykle aparat daje znacznie lepszą jakość zdjęć niż komórka. Im
              większy obiektyw i większy sensor optyczny tym lepsza jakość zdjęcia. Nie ma to
              nic wspólnego z bezpieczeństwem jazdy. Ale w dyskusji chodzi o to kto jest górą
              i wygra dyskusję.

              Nikt nie wspomina, że rower jedzie zwykle 20 km/godz, a samochód 50 do 10
              km/godz. Również masa roweru z rowerzystą do 100 kg, a samochodu 1000 kg. Więc
              zagrożenie dla życia ludzi stwarzane przez samochód jest o rzędy wielkosci
              większe. Samochody zabijają w Polsce z 5 tys. ludzi. Rowerzyści czasem sami się
              zabijają ale w domu ludzie też giną.
              • wroclawjacek Trybunał Konstytucyjny wsadzić na rower 25.06.09, 18:53
                > > Dlaczego aparatem mogę robić a komórką nie ?
                >
                > Dlatego, bo zwykle aparat daje znacznie lepszą jakość zdjęć niż komórka. Im
                > większy obiektyw i większy sensor optyczny tym lepsza jakość zdjęcia. Nie ma to
                > nic wspólnego z bezpieczeństwem jazdy.
                Ależ ma .Aparat jest dużo większy i obsługiwanie go jedną ręką stwarza
                zagrożenie. A zdjęcia z komórki do rejestrowania np samochodów parkujących na
                ścieżkach jest zupełnie wystarczające.
                Powtarzam pytanie dlaczego nie wolno mi użyac aparatu skoro przez niego nie
                rozmawiam ?
                Wszystko inne mogę trzymać w ręku a tylko komórki nie mogę ?
                Mogę jechać rowerem trzymając kopię ?

                Przepis jest stary gdy telefon służył tylko do gadania.
                Kierującemu pojazdem zabrania się:
                1. korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub
                mikrofonu w ręku;

                Co to znaczy słuchawka lub mikrofon ?
                Mój aparat telefoniczny komórkowy nie posiada słuchawki ani mikrofonu
                zewnętrznego. Moze czas uściślić PoRD.
                Nie wiem co to znaczy "wymagającego trzymania " Czy chodzi o trzymanie podczas
                rozmowy czy tez podczas wybierania numeru ?
                Mało kto używa wybierania głosowego więc jak wybiorę numer ręcznie to nie mogę
                przez taki aparat rozmawiać w trakcie jazdy jak umieszczę go na uchwycie w
                kierownicy ?
                Podobnie z nawigacją w telefonie . Jeśli mam telefon w uchwycie to mogę patrzyć
                na niego i naciskać przyciski a le jak trzymam go w ręku to już stwarzam
                zagrożenie większe ?


                Idąc dalej tym tropem to czy jeśli mój telefon nie wymaga trzymania go w reku bo
                ma głośnomówiący tryb to czy mogę go trzymać w ręku ?
                Aparat nie wymaga trzymania w ręku ale ja ze względu na dyskrecję rezygnuję na
                czas rozmowy z trybu głośnomówiącego . Łamię prawo czy nie ?
                Do pisania smsów tez nie trzeba trzymać aparatu w ręku chyba nie ma aparatu
                ktory wymagałby trzymania w ręku podczas pisania smsów.
                Zatem jesli tylko dla wygody i szybkości pisze smsa albo czytam go zbliżając go
                do oczu ręką to łamię prawo czy nie ?
                Może by tak precyzyjniej i prościej pisać.
                Wystarczyłoby np: nie można trzymać aparatu komórkowego w ręku przez kierującego
                podczas jazdy ani żadnego innego urządzenia wyposażonego w funkcje aparatu
                komórkowego (lub innego a.przenośnego np wifi , voip).
                Można za to trzymać wielką paczkę lub 4-ry siatki.
                Można jechać rowerem i kręcić film kamerą ( co często mi się zdarza :) )ale nie
                wolno kręcić filmu komórką no chyba że "część telefoniczna" jest uszkodzona .

                W efekcie nie wolno używać w ręku odbiorników GPS z funkcją A-GSM (?) bo one
                korzystają z sieci komórkowych.




                > Nikt nie wspomina, że rower jedzie zwykle 20 km/godz, a samochód 50 do 10
                > km/godz. Również masa roweru z rowerzystą do 100 kg, a samochodu 1000 kg. Więc
                > zagrożenie dla życia ludzi stwarzane przez samochód jest o rzędy wielkosci
                > większe. Samochody zabijają w Polsce z 5 tys. ludzi. Rowerzyści czasem sami się
                > zabijają ale w domu ludzie też giną.

                Ale niedawno jeden mądry sędzia ze Wschowy apelował do Trybunału Konstytucyjnego
                aby podważyc zapisy w PoRD I KK, karzące równo rowerzystów i kierowców za jazdę
                pod wpływem alkoholu.Niestety trybumał uznał że "rower jest kilkakrotnie
                groźniejszy niż pieszy" ale nie odnióśł się albo nie zrozumiał ze chodziło o to
                że rower jest wielokrotnie mniej niebezpieczny niz auto.
                Cyt TK:
                Nie może sam fakt poruszania za pomocą mięśni stanowić o podobieństwie między
                pieszym a rowerzystą. Nietrzeźwy rowerzysta stanowi kilkakrotnie większe
                zagrożenie dla ruchu drogowego - brzmi uzasadnienie TK.
                Jednocześnie TK podzielił opinię ze zabieranie prawa jazdy rowerzyście jest
                niesprawiedliwe.
                Zatem według TK można wsadzać do ciupy ( 1940 rowerzystów siedzi) ale jak siedzą
                rok to nie można im zawiesić prawa jazdy na rok bo to niesprawiedliwe.
                • spokojny.zenek Jesteś niesprawiedliwy. 25.06.09, 18:58
                  Jesteś niesprawiedliwy. Trybunał Konstytuicyjny nie ocenia, czy przepisy są
                  mądre i słuszne TK ocenia i bada KOSTYTUCYJNOŚĆ przepisów.
                  W tej konkretnej sprawie jasno dał do zrozumienia, co sądzi o przepisach, ale
                  ich niekontytucyjnosci nie stwierdził, bo jej nie było.
                  Nie miej pretensji do TK, że nie zrobił czegoś, czego zrobi nie mógł.

                  A z tymi "siedzącymi" rowerzystami - nie daj się manipulować.NIKT nie trafia za
                  kratki ot po prostu dlatego, że jechał po pijnemu - zapewniam Cię. To są
                  odsaidujący niezapłacone grzywny oraz tacy, którzy juz kilka razy dostawali
                  wyrok w zawieszeniu i nic sobie z tego nie robili.


                  TK prawa nie tworzy, i bardo dobrze. Od tego jest parlament.

                  • wroclawjacek Policja do roboty 25.06.09, 19:38
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Jesteś niesprawiedliwy. Trybunał Konstytuicyjny nie ocenia, czy przepisy są
                    > mądre i słuszne TK ocenia i bada KOSTYTUCYJNOŚĆ przepisów.
                    No racja ale to uzasadnienie jest gorsze od brzmienia przepisu.
                    JEśli wiosek był źle sformułowany tzn jeśli sędzia uznal ze rowerzysta
                    przypomina w skutkach pieszego bardzij niż kierowce to śmieszne jest
                    uzasadnianie ze porusznie się za pomocą mięśni do niczego nie upodabnia.
                    Nie odnosi się do masy i predkośći a mówi ze rowerzysta różni się od pieszego.
                    No rózni się jak kazda rzecz czy osoba od innej.
                    Ideą było równe traktowanie przez prawo jeśli okoliczności wskazują na
                    podobieństwa zachowań i zdarzeń.
                    Ogromna większość rowerzystów 99% jeździ po chodnikach łamiąc prawo bo boi się
                    o swe bezpieczeństwo. Zatem w praktyce nie stanowią zagrożenia.
                    Jesli pijany rowerzysta wiejski jedzie chodnikiem to karać go za jazde po chodniku.
                    Jeśli jedzie jezdnią bo nie ma chodnika karać go za to ze nie jedzie poboczem.
                    Nie pamiętam dokładnie uzasadnienia TK ale było tam ze ruchy rowerzysty są
                    nieprzewidywalne i jego tor ruchu moze się gałtownie zmienic.
                    TK sugeruje ze rowerzysta szybciej może zajechac droge niz kierowca. Tylko skoro
                    rowerzystę porównywano do pieszego to dlaczego TK nie przyznała że pieszy tez
                    może się zachwiać i wpaść z chodnika na droge bez wcześniejszej sygnalizacji.
                    Ztyem nie mam pretensji do TK ze skupił się nad konstytucyjnością a nie nad
                    zaadnością przepisu.
                    Chodzi o te kuriozalne uzasadnienia na podstawie analizy sposobów poruszania się
                    rowerzystów.
                    Ciekaw jestem , którzy biegli takie sugestie dawali a może TK z obserwacji
                    własnych wywnioskował ze rowerzysta jest kilkakrotnie bardziej niebezpieczny od
                    pieszego.Czy statystyki policyjne pokazują ze pijani rowerzyści częściej
                    powodują wypadki niż pijani kierowcy lub piesi ? Studiowałem je niedawno i nic
                    takiego nie widziałem.Nałóg pieszy i nałóg rowerzysta na drodze miedzy wsiami
                    niczym się nie różni.
                    Rowerzysta często ma światełko. We wsi oboje jadą i idą chodnikiem i tu już
                    pijany kierowca zupełnie się od nich różni.
                    Pijany rowerzysta jeśli w ogóle można nazwać go rowerzysta musi być mniej pijany
                    iż pieszy bo nie utrzymałby się na rowerze.
                    Ztem piajak rowerzysta ma więcej szans uniknąć wypadku na chodniku niż
                    zataczajacy się pieszy.
                    A recydywa w przypadku korzystania z roweru to rzecz śmieszna.
                    Równie częsciej na si chodż brudni niż w mieście.
                    Równie częściej na wsi chodzą pijani niż w mieście.
                    Dużo łatwiej tam o recydywę .
                    To nie wina wieśniaków ze wszystkie drogi poprowadzili przez środki wsi.
                    Pili , piją i pic będą bo to ich "dom". Tylko ze ruch wzrósł na drogach i oni
                    zaczeli bardziej przeszkadzać.
                    Sankcje i to tak ostre nie wyplenia nałogu pijaństwa.
                    Pijacy co przpili rower będą pić dalej a rowerzysci co wyjda z więzienie tez
                    będa pić dalej.
                    Niedawno posadzili kobietę łapaną 9 razy .
                    Pójdzie siedzieć chyba 3 raz.
                    To nienormalny system gdy policja robi sobie statystyki.
                    Na zachodzie pijaka z ulicy policja zawozi do domu a nie do izby.
                    Dlaczego wioskowy policjant nie przyleje pałą , nie porozmawia z rodziną aby
                    rower przypinali do płotu aby pijak na niego nie wsiadał.
                    Już pisałem: przepadek roweru, i szybko rodziny będą chować rowery przed
                    pijaczkiem. Takich pijaczków można zagnębić grzywnami .Powinni odpracowywać
                    wyroki na wsi przy budowie chodników.
                    Dlaczego nie każe się sklepikarzy sprzedających alkohol nietrzeźwym.
                    Przecież 99% pijaczków rowerowych wsiada na rower aby dokupić piwka.
                    Policja "wsadza do pierdla" aby zbudować swój autorytet i pozbyć się kłopotu.
                    To za mało .




                    > W tej konkretnej sprawie jasno dał do zrozumienia, co sądzi o przepisach, ale
                    > ich niekontytucyjnosci nie stwierdził, bo jej nie było.
                    > Nie miej pretensji do TK, że nie zrobił czegoś, czego zrobi nie mógł.
                    >
                    > A z tymi "siedzącymi" rowerzystami - nie daj się manipulować.NIKT nie trafia za
                    > kratki ot po prostu dlatego, że jechał po pijnemu - zapewniam Cię. To są
                    > odsaidujący niezapłacone grzywny oraz tacy, którzy juz kilka razy dostawali
                    > wyrok w zawieszeniu i nic sobie z tego nie robili.
                    >
                    >
                    > TK prawa nie tworzy, i bardo dobrze. Od tego jest parlament.
                    >
            • spokojny.zenek są, ale z innych powodów 24.06.09, 19:33
              1410_tenrok napisał:

              > prawo w Polsce jest prawem opartym na bolszewickim ściganiu ludzi, czego
              > prztykładem jest wsadzanie rowerzystów do pierdla za picie.

              Nikt nie wsadza rowerzystów do pierdla za picie. Ci, którzy siedzą to tacy,
              którzy już kilka razy wpadli i nic nie pomogło.

              > Teraz kolejny kretyn
              > wynalazł, że rowerzysta może rozmawiac przez komórkę.

              Jak to "wynalazł"??? Co tu jest do "wynajdywania"? Jest wyraźny zakaz w ustawie
              i to od lat.
              Głupota pismaka polega raczej na tych kuriozalnych łamańcach mających wykazać,
              że zakazu niby nie ma.

              • maaac Re: są, ale z innych powodów 24.06.09, 19:38
                > > Teraz kolejny kretyn
                > > wynalazł, że rowerzysta może rozmawiac przez komórkę.
                >
                > Jak to "wynalazł"??? Co tu jest do "wynajdywania"? Jest wyraźny
                > zakaz w ustawie i to od lat.
                :) Chyba jednak może. Tylko nie z telefonem trzymanym ręką przy
                uchu. Jak mam słuchawki pod kaskiem, a kabelek z mikrofonem pod
                kurtką - to nie dość że o ile dobrze zrozumiałem prawa nie łamię, to
                dla takiego policjanta jedynie wyglądam na schizofrenika co lubi sam
                z soba pogadac.
                • spokojny.zenek Re: są, ale z innych powodów 24.06.09, 19:40
                  Przecież to jasne, ze chodzi o telefon przy uchu (stąd ta kuriozalna
                  argumentacja o obu rękach na kierownicy).
                  • maaac Re: są, ale z innych powodów 24.06.09, 20:01
                    Jaka była intencja ustawodawcy jest dla mnie jasne. Ale jak
                    poczytasz głosy na forum to już widać, że nie dla wszystkich.
                    • wroclawjacek Intencja jest ważna a nie litera 25.06.09, 19:58
                      maaac napisał:

                      > Jaka była intencja ustawodawcy jest dla mnie jasne. Ale jak
                      > poczytasz głosy na forum to już widać, że nie dla wszystkich.

                      Intencją było zakazanie korzystania kierowcom z telefonu bez zestawu
                      głośnomówiącego ( blutooth jeszcze wtedy nie był wynaleziony).
                      Nie było intencją ustawodawcy zakazać korzystania z telefonu tylko poprawienie
                      bezpieczeństwa podczas telefonowania.
                      Ustawodawca nie mógł oczekiwać, że zestawy głośnomówiące będą montowane na rowerach.
                      Ten przepis forsowały firmy trudniące się montażem zestawów głośnomówiących i
                      anten zewnętrznych bo czuły kolosalne zyski.
                      Niestety szybko pojawiły się zestawy słuchawkowe (potem blutooth i telefony
                      głośnomówiące) i policja zaprzestała kontroli.
                      Pytanie czy CB ktore wymaga trzymania mikrofonu w ręku jest bezpieczniejsze od
                      trzymania mikrofonu komórki ?
                      Przepis zakazuje korzystania z telefonu wymagającego trzymania mikrofonu w ręku.
                      Nie wiadomo jak długo to trzymanie ma trwać.
                      Czy odebranie rozmowy poprzez naciśnięcie przycisku na kablu od zestawu
                      słuchawkowo-mikrofonowego jest wkroczeniem ?
                      Czy palenie przez kierowce jest mniej niebezpieczne niż rozmowa przez komórkę ?
                      • maaac Re: Intencja jest ważna a nie litera 25.06.09, 23:53
                        ??????????????????????

                        Po co bijesz pianę?
                  • wroclawjacek Kierownice można trzymać jedna ręką 25.06.09, 19:47
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Przecież to jasne, ze chodzi o telefon przy uchu (stąd ta kuriozalna
                    > argumentacja o obu rękach na kierownicy).
                    no nie przy uchu tylko w ręku.
                    Straszny jest ten przepis koro nikt go nie rozumie.
                    Przyczepię sobie telefon do kasku lub wsadzę do kieszeni a będę korzystał ze
                    słuchawek i będzie git.
                    Moge rownież telefon nosić na ramieniu jak policja radiotelefony. Moge wsadzić
                    przyczepić do kieszonki na przednim pasie plecaka czy torby naramiennej (dość
                    popularne aczkolwiek najczęściej kieszonka służy tylko do transportu a nie do
                    rozmowy )Zatem chodzi o nie zajmowanie rąk i nie ma to nic wspólnego z nakazem
                    trzymania kierownicy bo po pierwsze ten przepis już był zanim dopisane ten o
                    telefonach a po drugie nie ma obowiązku trzymania obu rąk na kierownicy tylko co
                    najmniej jednej.
                    • spokojny.zenek Re: Kierownice można trzymać jedna ręką 25.06.09, 20:01

                      wroclawjacek napisał:

                      > spokojny.zenek napisał:
                      >
                      > > Przecież to jasne, ze chodzi o telefon przy uchu (stąd ta kuriozalna
                      > > argumentacja o obu rękach na kierownicy).
                      > no nie przy uchu tylko w ręku.

                      Otóż to.

                      > Straszny jest ten przepis koro nikt go nie rozumie.

                      Kto nie rozumie? Co tu jest do nie rozumienia? Kierującemu nie wolno rozmawiać
                      przez telefon komórkowy trzymany w ręce, wolno przez "urządzenie głośnomówiące".
                      Co tu jest do "nierozumienia"?


                      > Przyczepię sobie telefon do kasku lub wsadzę do kieszeni a będę korzystał ze
                      > słuchawek i będzie git.

                      Będzie. I co z tego? Co to ma do rzeczy?

                      • wroclawjacek Kierowca może się pienić ale nie dziennikarz 25.06.09, 20:36

                        > > no nie przy uchu tylko w ręku.
                        >
                        > Otóż to.
                        >
                        > > Straszny jest ten przepis koro nikt go nie rozumie.
                        >
                        > Kto nie rozumie? Co tu jest do nie rozumienia? Kierującemu nie wolno rozmawiać
                        > przez telefon komórkowy trzymany w ręce, wolno przez "urządzenie głośnomówiące"

                        No i wpadłeś :P
                        Przepis nic nie mówi o rozmawianiu tylko o używaniu.
                        Przepis nie pozwala na używanie urzadzenia głosnomówiącego bo o nim nie wspomina
                        a gdyby wspomniał to pierwsze urzadzenia głośnomówiące wymagały trzymania
                        mikrofonu a przecież art 45 zabrania trzymania słuchawki i mikrofonu w ręku.
                        Pytanie inne :czy aparat telefoniczny komórkowy to słuchawka ?
                        Pierwsze telefony komórkowe NMT miały słuchawkę.
                        Być może ta słuchawka na sznurze telefonicznym mogła się zaplątać o kierownicę ?
                        :PPPPP
                        Kierującemu pojazdem zabrania się:
                        1. korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub
                        mikrofonu w ręku;

                        Ja mam nowoczesną komórke która nie ma wydzielonej słuchawki a na rowerze nie
                        urzywam od dawna zestawu słuchwkowo mikrofonowego.
                        Wprawdzie ten zestaw nie wymaga trzymania w reku ale jak słuchawki wypadaja z
                        uszu to mogasię w kecic w szprychy.
                        Zatem przepis jest durny bo "zmusza" mnie do korzystania z niebezpiecznego
                        zestawu ( przeciez głośnomówiącego nie założę ) zamiast z bezpiecznego
                        korzystania z komórki.

                        > .
                        > Co tu jest do "nierozumienia"?
                        Używanie vel rozmawianie.
                        Mogę odsłuchiwac pocztę głosową a przecież to nie jest rozmowa.
                        Nawigacja itd ....



                        >
                        > > Przyczepię sobie telefon do kasku lub wsadzę do kieszeni a będę korzystał
                        > ze
                        > > słuchawek i będzie git.
                        >
                        > Będzie. I co z tego? Co to ma do rzeczy?
                        >
                        Pisałeś że nie można mieć telefonu przy uchu :/
                        Poprawiam ze można mieć przy uchu bez konieczności trzymania go ręką.
                        Zostawmy to.
                        Rowerzysta nie będzie maił takich samych świateł jak auto bo warunki techniczne
                        na to nie pozwalaja.
                        Tak samo nie bedzie mógł w taki sam sposób korzystać z telefonu ( zestaw
                        głośnomówiący)
                        Nie było zamysłem ustawodawcy zmniejszyć ilość rozmów tylko zachęcic do montażu
                        zestawów głośnomówiacych.
                        Jęsli się czegoś nie da lub sprawiałoby to duzo więcej problemów nie ma sensu
                        zmuszac ludzi do czegoś lub zakazywac czegoś co nie stanowi problemu na drodze.
                        Tłumaczenie tego rozgoryczeniem kierowców o niesprawiedliwym traktowaniu jest
                        dziecinadą.
                        Skoro kierowcy tak lubią rozmawiać przez telefon to niech częściej korzystają z
                        rowerów :)
                        Równie dobrze mogliby się żalić, ze rowerzyści mają radyjka na uszach a kierowcy
                        mają fabrycznie montowane duże radia w kokpit.
                        Mogą też narzekać ze w autach ktoś pomniejszył bagażnik o wnękę na koło zapasowe
                        a rowerzyści mają całe bagażniki puste :PPP
                        Również gaśnice trzeba co 2 lata wymieniać lub sprawdzać a ci cholerni
                        rowerzyści są z tego kosztownego obowiązku zwolnieni.
                        Przecież gaśnica stanowi o bezpieczeństwie.

                        Tak często debilni kierowcy dyskutują jak im jest źle na drodze.
                        tak często konfliktują się z rowerzystami jak i z pieszymi.
                        Ponieważ piesi częściej korzystają z chodników niz z jezdni kierowcy czepiaja
                        się cyklistów bo od dawna wiadomo ze oni za wszystko odpowiadaja.
                        Kierowcy gadają jak chcecie mieć te same prawa to musicie mieć te same obowiązki
                        no i zaczyna się dyskusja o OC o tym ze dziecko na rowerze nie zna kodeksu tak
                        jak kierowca itd.
                        te reakcje są zrozumiałe i psycholodzy je od lat opisują.
                        Ale dziennikarz piszący farmazony na podstawie swych nieprzemyślanych reakcji
                        gdy obserwuje rowerzystów zza szyb swego auta jest niepokojące.
                        Jeżdżę, autem i rowerem i rozmowę w aucie przerywam dużo szybciej niż gdy jadę
                        rowerem, bo tak trzeba .

            • szyderczy_szyderca Re: dziennikarze są kretynami! 24.06.09, 19:36
              > prawo w Polsce jest prawem opartym na bolszewickim ściganiu ludzi,
              > czego prztykładem jest wsadzanie rowerzystów do pierdla za picie.

              To ludzie w Polsce są często mentalnie w poprzedniej epoce. Jakiekolwiek
              egzekwowanie prawa czy zasady, którym muszą się podporządkować odbierają jak
              represje. A potem wszyscy są zdziwieni skąd tyle wypadków i ofiar.
              • 1410_tenrok Re: dziennikarze są kretynami! 24.06.09, 23:26
                dam Ci prosty przykład.
                Kiedy wporowadzono ustawę o podatku VAT w pierwszym okresie ścigano ludzi za
                błędy ortgoraficzne na fakturach. Możnaby powiedziec - smieszne. To jednak
                przestaje być smieszne, kiedy człowiek ciężko pracujący traci z tego powodu swój
                warsztat pracy i wali mu sie życie, ponieważ musi zapłacic kilkadzietąt tysięcy
                kary!
                Taką ustawę napisano i dopiero, kiedy sie okazało, że debile niszczyli setki
                ludzi na tej podstawie, to wówczas MF wydał rozporządzenie o tzw. błędach o
                mniejszym znaczeniu.

                Albo inny przykład. Po wprowadzeniu punktacji karnej, policja łapała również
                pijanych prowadzących taczki. Takie przypadki opisywano w prasie.
                Inny przykład, to rozporządzenia dotyczące środków unijnych, które powodują, że
                uzyskanie tych środków, to biurokratyczna droga przez mękę, mimo, że Bruksela od
                polskich władz tego nie wymaga.

                skoro jakis kretyn pisze ustawę w tak idiotyczny sposób, to o czym to świadczy?
                a. o niskiej inteligencji i braku wyobraźni piszących
                b. o postosiwieckim nastawieniu do obywatela, czy o podświadomościowym bolszewizmie?

                A w tym przypadku, przecież idzie o to, że dziennikarz znalazł sobie ustawę po,
                której jedzie. Jaki jest sens tego artykułu? Czy działanie to ma służyć
                obywatelom? Nie widzę tego, a znając praktykę polskich władz, spodziewasz się tu
                nowej fali debilizmów prawno-biurokratycznych.

                To nie ludzie są mentalnie w innej epoce! W Polsce mielismy tego pecha, że u nas
                całe to biurokratyczne bydło zostało, ponieważ nie byliśmy w sytuacji DDR, gdzie
                po prostu zastępiono myślących wspak, przez normalnych ludzi z zachodnich
                Niemiec. Oni mają szczęście, a my musimy sie wkurzać!
                • spokojny.zenek Re: dziennikarze są kretynami! 25.06.09, 07:46
                  Naprawdę nie rozróżniasz źle napisanego od źle stosowanego prawa? Jest przepis,
                  że kierujący (w tym rowerzysta) nie może rozmawiać przez telefon komórkowy
                  trzymany w ręce. Można się oczywiście merytorycznie nie zgadzać z takim zakazem,
                  ale nie można mówić, że przepis jest źle napisany. Jeżeli ktoś wpadnie na pomysł
                  ścigania prowadzącego taczkę jedną ręką a drugą trzymającego telefon, to nie
                  będzie to źle świadczyć o przepisie, lecz o jego stosowaniu (ściślej: stosującym).
                  • wroclawjacek Policja lubi głupie przepisy 25.06.09, 21:05
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Naprawdę nie rozróżniasz źle napisanego od źle stosowanego prawa? Jest przepis,
                    > że kierujący (w tym rowerzysta) nie może rozmawiać przez telefon komórkowy
                    > trzymany w ręce.
                    nie rozmawiać tylko używać.
                    inaczej smsowac by mozna było a rozmawiać nie :?
                    Niestety sowo "używanie" powoduje ze musze uzywać swojego starego GPS a na
                    wycieczkach rowerowych a nie wolno mi korzystać, ze smatfonu z GPSem.
                    Komórką nie mogę się podrapać w ucho nawet bez rozmawiania bo to będzie używanie :((
                    Nie mogę telefonu z kieszeni wyjąć jak czegoś w niej szukam bo nie wytłumaczę
                    się, że nie rozmawiałem.
                    Problem w tym ze rowerzystę rozmawiającego dużo łatwiej zatrzymać niż kierowcę.
                    Kilka dni temu widziałem jak policjanci łapali na przejściu rowerzystów
                    przejeżdżajacych przez nie choć do niego prowadziła scieżka rowerowa.
                    Ale ci sami policjanci nie zatrzymywali żadnego auta mimoże wiekszośc jechała
                    tam przez to samo przejście szybciej niż 50 km/h.
                    Ktoś uznal ze rowerzysta jest tak glupi że chce sie dac przejechac i to niby
                    stwarza zagrozenie w ruchu większe niż robią je ci co wjeżdżją na to przejście z
                    nadierna prędkością.
                    zatem nie jest winny ten co moze potącić bo zby szybko jedzie tylko ten kótry
                    wjedzie na przejscie rowerem i ten biedny kierowca nie ma szans go zobaczyć ani
                    wyhamować.
                    Zagrożenie sprawia potencjalna ofiara a nie potencjalny sprawca.
                    Niby ze rowerzysta prowadzący rower ma szansę ujść piratowi a na rowerze nie. Za
                    to ze tej "prawdy" nie może pojąć to trzeba go karać.


                    >Można się oczywiście merytorycznie nie zgadzać z takim zakazem
                    > ,
                    > ale nie można mówić, że przepis jest źle napisany.
                    Moze by dobrze napisany ale tworzenie przepisów dla techniki , która się tak
                    szybko zmienia jak GSM wymaga szybkich nowelizacji.
                    Jak czyatm ten przepis art 45 to sądzę że był pisany w erze NMT bo telefony GSM
                    nie mają słuchawki ani mikrofonu , ktory można by trzymac w ręku.


                    Jeżeli ktoś wpadnie na pomys
                    > ł
                    > ścigania prowadzącego taczkę jedną ręką a drugą trzymającego telefon, to nie
                    > będzie to źle świadczyć o przepisie, lecz o jego stosowaniu (ściślej: stosujący
                    > m).
                    ęsli policjant bedzie mial źle napisany przepis tak ze bezie mogl karac bo
                    bedzie go interpretował po swojemu to świadczy źle o przepisie.
                    Wysmiewanie się z głupoty lub złośliwości policjantów jest przezabawne.
                    Znam wiele przejawów chamstwa i arogancji milicji i policji. Spotykam się z nią
                    prawie na co dzień.
                    Pamiętam jak w majestacie prawa i przepisu bito ludzi i okradano.

                    Dla wyjaśnienia powiem ze policjant idący na patrol ma "limit" do wykonania.
                    Jest system punktów dość kuriozalny . Opłaca się zajmować menelem za 6 pkt niż
                    łapać przestępcę. To może tłumaczyć dlaczego są robione zasadzki na rowerzystów
                    czy babcie handlujące pietruszką.
                    Oj gdyby można było karać rowerzystów za komórki to szybciej można by było zejść
                    z patrolu :)
                • wroclawjacek Przepis ma ułatwiac życie a nie utrudniać 25.06.09, 20:44
                  1410_tenrok napisał:

                  > dam Ci prosty przykład.
                  > Kiedy wporowadzono ustawę o podatku VAT w pierwszym okresie ścigano ludzi za
                  > błędy ortgoraficzne na fakturach. Możnaby powiedziec - smieszne. To jednak
                  > przestaje być smieszne, kiedy człowiek ciężko pracujący traci z tego powodu swó
                  > j
                  > warsztat pracy i wali mu sie życie, ponieważ musi zapłacic kilkadzietąt tysięcy
                  > kary!

                  Karano za brak kodu pocztowego jeśli klient go nie pamiętał .
                  rachunek powinien zawierać adres i kod pocztowy a jeśli nie posiadał to był
                  niezgodny z przepisami.
                  Kosztowało to tylko 100 zł ( wtedy to było 5-10 razy więcej niż dziś ) ale
                  takich faktur z niepełnym kodem można było znaleźć sporo.
                  Kło mnie facet sprzedwałą kurczki i jako nowa firma był przez dwa lata zwolniony
                  z podatku.
                  Kiedyś pomylił sie w rachunkach o grosz (?) ale na korzyść państwa .
                  zarzucono mu nierzetelne prowadzenie ksia i nakazano zapłacic podatek za dwa
                  lata z ktorego był zwolniony.
                  Dopiero potem wszedłprzepis ze bład musiał wynieść 1 % obrotu w księgach aby
                  zarzucić nierzetelne ich prowadzenie.
                  takich kuriozów jest wiele i teraz i literalne trzymanie się przepisu zawsze
                  uderza w człowieka.
              • wroclawjacek Część kierowców jest kretynami jak i rowerzystów 25.06.09, 20:07

                > To ludzie w Polsce są często mentalnie w poprzedniej epoce.
                Epoki zmieniaja się tak szybko jak wejście komórki , potem blutooth.



                Jakiekolwiek
                > egzekwowanie prawa czy zasady, którym muszą się podporządkować odbierają jak
                > represje.
                Bo widza ze nie egzekwuje się tych co sa ważne a ekzekwuje się jakiekolwiek
                prawa bo jakiekolwiek znaczy zwykle te co najłatwiej wyłapać.

                Każdy rowerzysta decyduje o swoim bezpieczeństwie.
                Skoro w pewnych sytuacjach chamuje i zatrzymuje się a w innych jedzie to on a
                nikt inny lepiej nie oceni sytuacji na drodze.
                Miasta sa tak zatłoczone ze nie ma mozliwości zatrzymania się autem w 95% aby
                odebrac rozmowę. Tymczasem prawie 99% kierowców nie ma zetawów głośnomówiących itp.
                Skoro się ich nie czesze to należy się zastanowić ktore zachowania stwarza
                istone zagrożenie dla innych uczestników drogi : czy jeśli gada kierowca czy
                jeśli gada rowerzysta lub maszerujący pieszy ?
                Tak jak nie bada się głębokości bieżnika w oponach rowerowych tak nie ma sensu
                uszczęśliwiać na siłę głupich rowerzystów .
                Lepiej niech rowerzysta w centrum odbierze rozmowę niż ma gwałtownie zwalniać na
                drodze czy wjeżdżać na chodnik w nieodpowiednim miejscu.



                A potem wszyscy są zdziwieni skąd tyle wypadków i ofiar.
            • zygmund rowery mogą mieć niesprawne hamulce!!! 24.06.09, 20:34
              Właśnie zdałem sobie sprawę z tej przerażającej rzeczy - ustawdawca
              wymagając okresowych badań technicznych zapomniał o rowerach.
              Stwarza to możliwość, że na drogach pojawią się rowery z niesprawnym
              układem hamulcowym, rozregulowaną kierownicą !!!!!! lub kołyszącym
              się siodełkiem i odpadającymi pedałami. Pojazdy takiem mogą stwarzać
              zagrożenie na drogach podobnie jak samochody i ciężrówki. Trzeba coś
              z tym zrobić!!!!

              Jezu uciekam z tego kraju, tu jest tak niebezpiecznie, że to cud, że
              jeszcze żyję!!!
              • 1410_tenrok oczywiście, że masz racje! 24.06.09, 23:29
                należy tu cos zrobic. Wprowadzic jakies rozwiązania prawne - badania techniczne!!!
                Należy wprowadzić psychofizyczne badania na rowerowe prawo jazdy!!!
                Należy wprowadzić fotoradary dla rowerów!!!!

                No, do roboty, macie kupe zadaź i zawsze macie mośliwość, aby coś spieprzyć w
                celu udupienia narodu.
              • wroclawjacek Tylko hamulec (1) musi być sprawny 25.06.09, 21:23
                zygmund napisał:

                > Właśnie zdałem sobie sprawę z tej przerażającej rzeczy - ustawdawca
                > wymagając okresowych badań technicznych zapomniał o rowerach.
                > Stwarza to możliwość, że na drogach pojawią się rowery z niesprawnym
                > układem hamulcowym, rozregulowaną kierownicą !!!!!! lub kołyszącym
                > się siodełkiem i odpadającymi pedałami. Pojazdy takiem mogą stwarzać
                > zagrożenie na drogach podobnie jak samochody i ciężrówki. Trzeba coś
                > z tym zrobić!!!!
                >
                > Jezu uciekam z tego kraju, tu jest tak niebezpiecznie, że to cud, że
                > jeszcze żyję!!!

                No nie tak. Nie chce mi się cytować przepisu ale rower powinien być wyposażony w:
                dzwonek ,
                światła i
                jeden sprawny hamulec.
                Znaczy to że dzwonek i światła mogą być niesprawne z czego skwapliwie korzystam :)
                Rowerzysta powinien trzymać nogi na pedałach a to znaczy ze nie wolno mu się
                jedną nogą asekurować na ostrym zakręcie, Nie wolno mu też się odpychać jedną nogą.
                Rowerzysta nie może używac czołówki i tylnej lampki przymocowanej do plecak
                albowiem to rower a nie rowerzysta ma być w nią wyposażony.
                Dodatkowo tylna lampka ma być zamontowana na wysokości 350-900 mm więc jak ktoś
                ma wysoki rower i lampkę pod siodełkiem to popełnia wykroczenie.
                Zatem nie wolno montować tylnych lampek wysoko tak aby was samochody jadące
                sznurem widziały a lampka ma być zamontowana nisko aby ja auto jadące zaraz za
                wami zasłaniało przed widokiem następnych.
                nie wolno wam montowac więcej niż dwa odblaski w koła. Nie wolno wam montowac
                dzwonków o przeraźliwym dźwięku tylko takie małe plastikowe którego kierowca
                naie słyszy. Bo dzwonek jest do dzwonienia na pieszych a nie do denerwowania
                kierowców.
                To kierowca może podjechać na metr od rowerzysty i włączyć klakson albo fanfarę.
                To rowerzysta ma pierwszenstwo na rowerze ale bron boże nie wykorzystujcie
                pierwszeństwa bo ukażą was za wjeżdżanie przed samochód.
                Możecie mieć nawet zielone światło na przjeździe ale jak kierowca będzie miał
                zieloną strzałkę to złamiecie prawo jak wjedziecie na przejazd tuż przed samochód .
                I kto tu pisał ze przepisy sa dobre tylko stosowanie jest durne ?
      • pavle Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:16
        > Jeżeli tego przepisu nie będzie, to nie będzie
        > możliwości zasygnalizowania skrętu,

        Nogą będziem sygnalizować!

        Cały ten artykuł to bełkot, począwszy od wstępu (rowerzysci nie
        są obowiązani przestrzegać ograniczeń prędkości, ponieważ rower
        nie jest standardowo wyposażony w prędkościomierz. Polecam
        lekturę PoRD), a skończywszy na opiniach pożal się boże
        "ekspertów".
        • jacgg Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:45
          A może wymóg atestowanej sztucznej ręki sygnalizacyjnej, sterowanej pośladkami?
          Producenci tylko zatwierdzeni przez odpowiednią, nową radę akredytacyjną -
          reprezentującą wszystkie siły polityczne, by nie było szczurzych posądzeń o
          upartyjnienie...
          • settembrini Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 27.06.09, 00:20
            biznes musi sie krecic, a partie miec stanowiska do obsadzania. taka komisja
            akredytujaca sztuczne rece sterowane posladkami to by bylo cos wartego krzyku,
            obuleworeczne pociotki jednego i drugiego w koncu znalazlyby zatrudnienie.
            pomysl iscie diabelski :D
        • wroclawjacek Żadna luka tylko zrowy rozsądek 24.06.09, 18:49
          Niedouczony autor napisał
          >Przepisy Kodeksu Drogowego jasno stanowią: rozmawiać przez telefon w >czasie
          jazdy nie może osoba kierująca pojazdem

          Chyba pan z księżyca spadł.
          Wedle pana można odsłuchiwac pocztę głosową ( przecież nie rozmawiamy), Można
          czytać i pisac sms-y ?
          Można surfowac w internecie ?
          Można korzystać z nawigacji w telefonie ?
          Zanim zacznie pan wodę z mózgu robić lepiej by było zacytować prawo bo to jedno
          zdanie:
          art 45.2.1 Kierującemu pojazdem zabrania się:

          korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub
          mikrofonu w ręku;

          A zatem kłamstwem jest ze nie można rozmawiać przez telefon przez osobę kierującą .

          Przepis jest głupio sformułowany bo miał wymóc na kierowcach aut montaż zestawów
          głośnomówiących a nie wyłączono woźniców i rowerzystów którzy takiego zestawu
          nie zamontują.
          W Polsce jest 40 mln komórek. Ile aut ma zestaw głośnomówiący ? Może zamiast
          bredzić zastanówcie się nad zmianą przepisu dla kierowców.
          Niech kierowcy wyłączają telefony przy wsiadaniu do auta bo przecież nikt nie
          uwierzy że nie odbierają połączeń.
          Rowerzysta też pewne ryzyko ponosi ale niewspółmierne do tego jakie powoduje
          kierowca który ie potrafi szybko jedną ręką kręcić kierownicą.
          Zatem autorku nie smędź bo cię krew zalewa jak widzisz rowerzystę z komórką
          .Może ostatnio sam zapłaciłeś i zamiast zmienić postępowanie szukasz dziury w
          całym i niesprawiedliwe ci się wydaje że jedni płaca a drudzy nie.
          Wsiądź na rower skoro to taka niesprawiedliwość.
          Może zabronić rowerzysćie mp3 , potem mp4 ,mp5 , potem liczników bo przy nich
          też trzeba naciskać przyciski.
          Może zabronić rowerzyście się w doope podrapać w trakcie jazdy ?
          tak się kończy trzymanie litery prawa bez zastanowienia się czemu ono miłąo służyć.
          Mogę wielkie radio na ramieniu wozić ale nie mogę przyjąć rozmowy na pustej
          drodze poza miastem czy na ścieżce rowerowej. Nie mogę zwolnić na prostej i
          rozmawiać ale mogę się zatrzymać i gadać do woli jak nie ma zakazu.
          Przecież to nielogiczne.
          Ten sam durny art 45 zabrania wożenia dziecka do 12 roku życia na przednim
          siedzeniu bez krzesełka choć inny artykuł zmusza dziecko mające 10 lat do jazdy
          rowerem między TIR-ami po jezdni zamiast po chodniku.
          Ten sam durny artykuł zabrania wozić rowerem np tandemem osoby będącej w stanie
          po użyciu alkoholu lub środka o podobnym działaniu.
          Ale rowerzysta może te osobę wozić w bocznym wózku :P
          Jakie to środki ? Usypiające czy pobudzające bo alkohol różnie działa ?
          Czy leki uspokajające lub kawa są dozwolone ?
          art45.2. Kierującemu pojazdem zabrania się:
          2. przewożenia osoby, o której mowa w ust. 1 pkt 1,(przyp.alkohol) na
          rowerze lub motorowerze albo motocyklu, chyba że jest przewożona w bocznym wózku

          Ten sam durny art 45 stosowany literalnie zabrania
          2. Kierującemu pojazdem zabrania się:
          3. przewożenia pasażera w sposób niezgodny z art. 39, 40 lub 63 ust. 1;
          Art 39 dotyczy jazdy w pasach w pojeździe samochodowym.
          Skoro w art 45 nie ma wyłączenia rowerzysty i woxnicy to oni muszą rownież
          uważać aby nie złamac art 39 czyli wozić pasarżera w pojeździe samochodowym bez
          pasów.

          Biedby rowerzysta i woźnica musza się stosowac do art 45 który odsyła ich do art
          40 a ten zabrania im jazdy motocyklem bez chełmu no chyba ze motocykl
          wyposarzony jest w pasy bezpiczestwa to kask jest zbedny :P

          Art. 40.
          1. Kierujący motocyklem lub motorowerem oraz osoba przewożona takimi pojazdami
          są obowiązani używać w czasie jazdy hełmów ochronnych odpowiadających właściwym
          warunkom technicznym.
          2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się w odniesieniu do motocykli fabrycznie
          wyposażonych w pasy bezpieczeństwa.

          Już tylko te błędy w wyłączeniach pokazują, że zapomniano w art 45 wyłączyć
          rowerzystów i woźniców z zakazu korzystania z telefonu podczas jazdy.

          Ten sam art 45 który zabrania wożenia dzieci do 15 lat na przednim siedzeniu bez
          fotelika jest sprzeczny z art 39.3:
          3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do
          12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub
          innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka
          oraz właściwym warunkom technicznym.
          Art 45 zabrania na przednim siedzeniu wozić dziecko do lat 12 bez fotelika ale
          art 39 jeśli dziecko ma więcej niż 150 cm zrezygnować z fotelika podobnie jeśli
          zamiast fotelika będzie inne urządzenie zabezpieczające.
          Brak tu logiki bo wysoki 11 latek wprawdzie może bez fotelika jeździć na tylnym
          siedzeniu ale nie może na przednim choć niski 5 latek może w foteliku jechać na
          przednim.
          Osiemnastolatek o wzroście 140 cm może jechać z przodu a 11 latek o wzroście 155
          nie może.


          Nie można literalnie PoRD stosować.
          Art 33 zabrania rowerzyście jazdy obok innego uczestnika ruchu czyi ani
          wyprzedzać nie można ani jechać sąsiednim pasem obok auta.
          Na przejeździe nie może się zatrzymywać bez uzasadnionej przyczyny. Chyba ta
          przyczyna jest odebranie komórki bo podczas jazdy nie można :)
          3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:
          2. jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na
          pedałach lub podnóżkach;
          Znaczy że rowerzysta musi trzymać obie nogi na pedałach. Zdejmowanie nogi dla
          asekuracji przy ostrym skręcie jest zabronione.

          Idiota to człowiek, który wypatruje kropki w przepisach aby ją zinterpretować na
          niekorzyść użytkownika drogi zamiast zastanowić się jaki był sens wprowadzenia
          przepisu.Jakiś dziennikarz wysmarował artykuł bo ponoć kierowcy czuja
          niesprawiedliwość. Jacy kierowcy mnie nikt nie pytał.
          W PoRD proszę zdefiniować wiele pojęć.
          Rowerzysta jadący po przejściu i opiekujący się osobą do 10 lat na rowerze ma
          status pieszego art 2.18.
          Czy jest rowerzystą lub kierującym w tym samym czasie ?
          Jaki status ma rowerzysta jadący po chodniku ?
          Co to jest ciąg rowerowo-pieszy ? Czy to są dwie drogi ddr i ddp koło siebie czy
          jest to dalej chodnik.
          Co to jest wydzielona ddr ? Czy jeśli na c.r-p jest linia rozdziału to jest tam
          wydzielona ddr ?
          To są problemy do rozstrzygnięcia bo decydują o pierwszeństwie a nie jakieś
          wydumane poczucie krzywdy wyimaginowanych kierowców ze jedni mogą dzwonić a oni nie.

      • kinlej Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:25
        > A przepis o jeździe z jedną ręką na
        > kierownicy powstał po to, żeby kierowca mógł drugą zasygnalizować skręt.

        Nie po to. Gdyby taka była przyczyna wtedy ustawodawca napisałby po prostu że
        zabronione jest trzymanie jedną ręką, chyba że sygnalizuje skręt.
        • spokojny.zenek Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:36
          Tak czy inaczej, jeśli jest zakaz rozmawiania, to pomysł, że jest on uchylony
          przepisem o trzymaniu kierownicy jest po prostu kuriozalny.
          • wroclawjacek Luka w prawie -jak karać dziennikarzy panikarzy 25.06.09, 21:27
            spokojny.zenek napisał:

            > Tak czy inaczej, jeśli jest zakaz rozmawiania, to pomysł, że jest on uchylony
            > przepisem o trzymaniu kierownicy jest po prostu kuriozalny.



            Zakaz używania komórki nie rozmawiania.
            Nie wolno nią orzechów łupać.
            Nie wolno jej do ręki brać bo komórka podczas jazdy jest groźniejsza od granatu.
      • wroclawjacek Łańcuchy dla rowerzystów w zimie 24.06.09, 16:46
        > A przepis o jeździe z jedną ręką na
        > kierownicy powstał po to, żeby kierowca mógł drugą zasygnalizować >skręt.
        Co za bzdury gadasz jak ci w artykule.
        Przepis o trzymaniu jednej reki powstał aby rowerzyści nie jeździli bez trzymanki.
        Jak chcą aby rowerysta trymał obie ręce na kierownicy to niech kierowcy tez mają
        taki nakaz .
        Kiedy kierowca bedzie zmieniał płtyty w odtwarzaczu ?
        Kiedy bedzie grzebał przy pokrętłach w aucie ?
        Czepili się tego gadania przez rowerzystę jak rzep psiego ogona.
        Rower to nie samochód. Rowerem można skręcać trzymajac kierownic e jedna ręką .
        Autem się tego nie da bo skręt kierownicy jest dużo większy ( przełożenie).
        Tu chodzi o ryzyko dla inny jakie niesie kierowca który źle wykona skręt .
        Kręcąc kierownica jedną ręką nieprawny kierowca może ją wypuścić .
        Rowerzysta przy skręcie nie puszcza kierownicy.
        Ptrzecież to idiotyzm stosowac te same przepisy do kierowcy i rowerzysty.
        Za tym idiotyzmem pójdzie nakaz jechania w pasach przez rowerzystę , potem
        wożenia apteczki i gasnicy.
        Czy was porabało czy złości was ze rowerzysta sobie mozę gadac a kierowca nie ?
        PRzepis dla kierowców wprowadzono nie po to aby nie gadali przez komórkę ale aby
        sobie zamontowali systemy głośnomówiące.
        To lobby producentów sprzetu GSM popychało ustawę.
        Czy rowery będą musiały być wyposażane w zestawy głośnomówiące ?
        Czasem kierowca który chce odebrać rozmowę zjeżdżą na chodnik lub ścieżkę
        rowerową aby stanąć.
        ten manewr wykonywany gwałtownie i w złym miejscu stwarza takie samo zagrożenie
        jak podjecie rozmowy.
        Komuś tam się miesza w głowie.
        Skończymy tak ze rowerzyści i kierowcy będą musieli jeździć w kaskach i
        kamizelkach odblaskowych.
        Jazda rowerem z komórką nie jest bezpieczna ale rowerzysta rozmawiając znacznie
        zwalnia a nawet staje bez tamowania ruchu.
        • nessie-jp Re: Łańcuchy dla rowerzystów w zimie 24.06.09, 17:11
          > PRzepis dla kierowców wprowadzono nie po to aby nie gadali przez komórkę ale ab
          > y
          > sobie zamontowali systemy głośnomówiące.
          > To lobby producentów sprzetu GSM popychało ustawę.

          Otóż to.

          Absurdalny jest argument, który padł w artykule, że "rozmawianie przez komórkę
          rozprasza". Skoro tak, to kierowcy samochodów powinni wszyscy dostawać mandaty
          za posiadanie zestawów głośnomówiących! No bo przecież rozprasza... Absurd.

          Równie wielki absurd jak ten, że rowerzysta jadąc poboczem lada chwila rzuci się
          pod samochód, jak będzie rozmawiał pod komórkę. JASNE. Oczywiście. Przecież to
          zawsze rowerzyści rzucają się pod samochody, nie ma mowy o tym, żeby samochód
          nie zachował odpowiedniego odstępu...
          • maaac Re: Łańcuchy dla rowerzystów w zimie 24.06.09, 17:27
            Słuchawka przy uchu ogranicza pole widzenia. No i czasem ci może
            zabraknąć "trzeciej ręki". Jakbyś potrafił ją gumką do głowy
            przyczepić było by ok.
            Zresztą teraz "zestaw głośno mówiący" to nie jest problem. Tak
            naprawdę to chodzi o "uwolnienie reki". Zestawy słuchawkowe, które
            kosztują grosze i znajdują się teraz w większości zestawów
            telefonicznych doskonale załatwiają sprawę. Tak samo można kupić
            słuchawki bezprzewodowe - tez nie są zbyt drogie.

            Faktycznie rozmawianie przez telefon "z wolnymi rękami" prawie
            niczym się nie różni od zwykłej rozmowy z pasażerem.

            Z drugiej strony zauważyłem coś ciekawego. Im droższy samochód tym
            większa szansa zobaczyć pacana ze słuchawka przy uchu. Pacana bo za
            grosze może być "zgodny z prawem". Prócz tego już pare razy mi się
            zdarzyło, że taki "telefonista" próbował mnie rozjechać na przejściu
            dla pieszych.
            • nessie-jp Re: Łańcuchy dla rowerzystów w zimie 24.06.09, 19:17
              maaac napisał:

              > Słuchawka przy uchu ogranicza pole widzenia.

              W artykule przytoczono inny argument
              • maaac Re: Łańcuchy dla rowerzystów w zimie 24.06.09, 19:25
                Fakt - argument z artykułu jest idiotyczny. Mnie bardziej chodzi o
                to że prawo to jest sensowne. Zarówno wobec kierowców samochodów
                zagrażającym w ten sposób innym osobom jak i wobec rowerzystów,
                którzy w ten sposób sami ryzykują. Chociaz..... ciekawe jakie
                ryzyzko niesie komórka przy uchu na pustej drodze rowerowej?

                Z drugiej strony chciałem zaznaczyć że pora skończyć opowieści o
                drogich zestawach głosnomówiących. Już dawno można prowadzić czy to
                rower czy samochód bez nich, jednak spokojnie prowadząc rozmowę
                zgodnie z prawem.
              • wroclawjacek Re: Łańcuchy dla rowerzystów w zimie 26.06.09, 10:05
                > W artykule przytoczono inny argument
    • xyz876 Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:04
      Jak nasi posłowie wprowadzą przepis o trzymaniu kierownicy oburącz, to niech nie
      zapomną o nakazie montowania kierunkowskazów w rowerach i oczywiście corocznych
      badaniach technicznych, że o obowiązkowym ubezpieczeniu OC nie wspomnę.
      • jacgg Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:14
        Zapomniałeś o obowiązku jazdy z zapalonymi światłami przez cały rok...
        • kinlej Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:26
          i dzwonieniem dzwonkiem co 5 sekund żeby ostrzec że nadjeżdża rower.
          • jacgg Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:42
            To można zastąpić regularnym wznoszeniem ostrzegawczych okrzyków (np.: "Hola!
            Hola! Pojazd rowerowy regulowany!" - biada sepleniącym...), podobnie jak niegdyś
            wymagano tego od automobilistów - w końcu tradycja: rzecz święta!
    • spokojny.zenek Co to za idiotyzmy??? 24.06.09, 16:14
      Skoro jest zakaz rozmawiania przez telefon komórkowy, to można go egzekwować. O
      co tu chodzi? Że niby brak nakazu trzymania kierownicy oburącz legalizuje
      rozmawianie przez telefon???
      Przypomina się równie kuriozalny tekst sprzed paru tygodni, gdzie jakiś
      żurnalista dziwował się wielce, że wobec pieszego, który spowodował wypadek lub
      katastrofę można orzec środek karny zakazu prowadzenia pojazdów. Co gorsza,
      znalazło się wielu forumowiczów, którzy też wyrażali opinię, że to jakiś "bubel".
    • norbertrabarbar Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:16
      "Policjanci bezradnie rozkładają ręce" he he, jakież to typowe ;)
    • man35 Wydumany problem - jeszcze nie było wypadku z tego 24.06.09, 16:16
      powodu. Lepiej uregulować sprawę korzystania z chodników przez rowerzystów. Prosta sprawa: jeśli natężenie ruchu na drodze jest niebezpieczne dla rowerzystów, a chodnik wystarczająco szeroki, to przy zachowaniu pierwszeństwa dla pieszych i ostrożnej jeździe, rowerzysta powinien z niego korzystać. Tymczasem parę lat temu obnizono prędkość w obszarze zabudowanym do 50km/h, jednocześnie znów spychając rowerzystów na niebezpieczne drogi (wcześniej mogli korzystać z chodników, bo PORD mówi o prędkości przekraczającej 50km/h). Dodatkowo jeszcze światła mijania w dzień, co już rowerzystów uczyniło prawie niedostrzegalnymi dla kierowców.
      • jacgg Re: Wydumany problem - jeszcze nie było wypadku z 24.06.09, 16:48
        Puknij się w czoło. Rowerzysta na chodniku zawsze jest zagrożeniem dla pieszego
        (w najlepszym wypadku źródłem stresu) i zawalidrogą, utrudnieniem. Chodniki są
        dla pieszych!
        • maaac Re: Wydumany problem - jeszcze nie było wypadku z 24.06.09, 17:17
          jacgg napisał:

          > Puknij się w czoło. Rowerzysta na chodniku zawsze jest zagrożeniem
          > dla pieszego (w najlepszym wypadku źródłem stresu) i zawalidrogą,
          > utrudnieniem. Chodniki są dla pieszych

          Zagrożeniem tak. Choć można to naprawdę zminimalizować jadąc
          rozumnie. Nie pędzić jak wariat, nie mijać na centymetry, nie
          przejeżdżać zbyt blisko różnych zakrytych miejsc (drzwi, naroża
          budynków, krzaki) zza których może wyjść pieszy. Naprawde rower
          poruszający się z prędkościa pieszego zagraża pieszym dokłądnie tak
          samo jak inny pieszy.

          Źródło stresu - dokłądnie tak samo jak wobec zagrożenia mozna się
          ustosunkować.

          Zawalidroga? Utrudnienie? Ooo tu juz nie ładnie. Jak nie jade na
          rowerze tylko go prowadze jestem dokładnie takim samym zawalidrogą
          jak na przykład mamy z wózkami, babcie z wózkami na zakupy czy osoby
          na wózkach dla inwalidów. Wszyscy oni i ja również mamy prawo tak
          się poruszać po chodnikach.

          Chodniki dla pieszych? Fajnie - już nie raz widziałem drogi, przy
          których na chodnikach kilometrami, setkami czy dziesiątkami metrów
          nie było widać żywej duszy za to drogą pędził "TIR" za "TIR"em. Nie
          rozumiem co komu by na nich rowerzysta przeszkadzał o ile jest gotów
          w każdej chwili ustapić drogi pieszemu? Tak samo na wyjątkowo
          szerokich chodnikach takich po 4-5 metrów?

          Myśle że tak naprawdę wystarczy do tego zdrowy rozsądek i zasada,
          że za wypadek na chodniku ZAWSZE odpowiada rowerzysta.
          • roweroraffi Re: Wydumany problem - jeszcze nie było wypadku z 24.06.09, 17:54
            maaac napisał:

            > Myśle że tak naprawdę wystarczy do tego zdrowy rozsądek i zasada,
            > że za wypadek na chodniku ZAWSZE odpowiada rowerzysta.

            Niestety zdrowy rozsądek to towar deficytowy. Dlatego przezornie nie wpuszczał
            bym ani aut i skuterów na drogi rowerowe, ani rowerzystów na chodniki.

            Oczywiście można robić wyjątki, gdy są ku temu powody (np jak w przykładzie z
            TIRami), ale to jednak powinny być wyjątki - nie zasada.
            • maaac Re: Wydumany problem - jeszcze nie było wypadku z 24.06.09, 18:53
              > Niestety zdrowy rozsądek to towar deficytowy. Dlatego przezornie
              > nie wpuszczał bym ani aut i skuterów na drogi rowerowe, ani
              > rowerzystów na chodniki.

              A widzisz - czasem jedne i drugie jeżdżą tamtędy. Tyle że muszą
              zachować dokładnie te same zasady co rowerzyści wobec pieszych.
              Pojawić się tylko wtedy kiedy inaczej się nie da, poruszać się z taką
              prędkością by nikomu nie zagrozić no i udostępniać
              pierwszeństwo "prawowitemu użytkownikowi".

              Bujam? Zobacz jak się dostarcza różne towary pod dom - nie nosi się z
              ulicy, samochód podjeżdża pod sam dom. Dokładnie tak samo wszelkie
              pogotowia i pojazdy techniczne.

              A co do zdrowego rozsądku - to trochę zaufania do obywateli, bo
              inaczej byśmy musieli wszyscy w kaftanach bezpieczeństwa chodzić.. "bo
              a nuż". No i karać sprawnie i odpowiednio boleśnie tych co jednak się
              zdrowym rozsądkiem nie wykazują.

              > Oczywiście można robić wyjątki, gdy są ku temu powody (np jak w
              > przykładzie z TIRami), ale to jednak powinny być wyjątki - nie
              > zasada.
              :) Właśnie o to chodzi by to była zasada wyjątków. :)))))) Tzn - o
              ile nikomu to niczym nie zagraża, a powoduje wyraźny wzrost
              bezpieczeństwa rowerzysty by mógł legalnie skorzystać z chodnika.
            • wroclawjacek Zgonić dzieci na rowerach z ulicy 26.06.09, 10:28

              > Niestety zdrowy rozsądek to towar deficytowy. Dlatego przezornie nie wpuszczał
              > bym ani aut i skuterów na drogi rowerowe, ani rowerzystów na chodniki.
              >
              Ale w ten sposób potwierdzasz ze zdrowy rozsądek jest coraz rzadszy bo chiałbys
              spęzić rowerzystw z chodników choć ustawodawca własnie ze zdrowego rozsądku
              pozwolił im z nich korzystać w ograniczonym zakresie.


              > Oczywiście można robić wyjątki, gdy są ku temu powody (np jak w przykładzie z
              > TIRami), ale to jednak powinny być wyjątki - nie zasada.

              Znów kpisz lub zartujesz.
              Czy TIR na drodze to wyjątek ?
              Czy drogi po których może jechać TIR stanowią niewielki procent wszystkich dróg ?
              Czy autobus ocierający się o rowerzystę bo pas jest zbyt wąski to rzadkość w
              mieście ?
              Jakie wyjatki chiałbyś zaproponować ?


              Ja proponuję taki : młodzież do 18 lat może korzystać z chodników . Potem
              człowiek sam decyduje jak chce zginąć.
              Przepis o nieostrożnej jeździe można egzekwować i nie potrzeba do tego radaru.
              Jest już przygotowana nowelizacja gdzie korzystanie rowerem z chodnika będzie
              znacznie poszerzone.

        • wroclawjacek Rower na jezdnię,auto na chodnik,pieszy na ścieżkę 26.06.09, 10:19
          jacgg napisał:

          > Puknij się w czoło.
          Ty już to zrobiłeś i to chyba za mocno.

          >Rowerzysta na chodniku zawsze jest zagrożeniem dla pieszego
          > (w najlepszym wypadku źródłem stresu) i zawalidrogą, utrudnieniem.
          Co to za zagrożenie skoro od ponad 40 lat jeżdżę po chodnikach i nikogo nie
          potrąciłem?

          > Chodniki są
          > dla pieszych!
          To jakiś manifest frustrata ?
          Przeczytaj kodeks drogowy to się dowiesz do czego służy chodnik.


          Na większości chodników trudno przepchać wózek z dzieckiem bo służą jako
          parkingi nawet wtedy gdy na jezdni nie ma zakazu zatrzymywania się .
          Podobnie na c.r-p. W efekcie auta stoją na drodze dla pieszych , piesi chodzą po
          c.r-p w części drogi dla rowerów , a rowerzyści jeżdżą po jezdni bo jest
          szybciej i nie muszą ustępować miejsca pieszym na drodze dla rowerów. Niestety
          ale pieszy ma pierwszeństwo na drodze dla rowerów jeśli ta jest wyznaczona na
          c.r-p nawet wtedy gdy ddr i ddp jest separowana linią.
          Dziecko w ieku lat 10 jest tak niebezpieczne na chodniku ze prawo zmusza je do
          jazdy na zatłoczonej jezdni gzie 99% aut nie przestrzega ograniczenia do 50km/h.
          Służby na to patrzą i czepiają się dzwonków i komórek zamiast tym aby było
          bezpiecznie.
    • mary_an Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:20
      Ja zawsze jezdze i pisze smsy :)
      • kinlej Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:28
        ja gram w węża na 10 levelu
    • kociogon Co to za bzdura z tą krawędzią drogi? 24.06.09, 16:21
      "zgodnie z przepisami rowerzysta powinien jeździć przy krawędzi drogi"

      O który przepis chodzi? W PoRD jest mowa o jeździe "możliwie blisko" prawej krawędzi jezdni - żaden sąd nie zinterpretuje tego jako nakazu szorowania oponą po krawężniku ani jeżdżenia po studzienkach i innych dziurach...
    • bianco86 Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w prawie 24.06.09, 16:28
      A gdzie tu sprzeczność? czy kierowaca dostanie mandat jak będzie trzymał kierwonice tylko jedną ręką?, pozatym przepis dotyczy rozmawiania przez kierującego pojazdem podczas jazdy, więc koro wszystkie warunki są spełnione mandat się należy
    • bu-shy brawa dla pismaka-analfabety 24.06.09, 16:30
      "Policjanci bezradnie rozkładają ręce, bo kodeks, który karze im karać za
      rozmawianie"

      Buahaha, jak czegoś Word nie podkreśli, to już błędu nie ma? Kogo wy
      zatrudniacie w tym portalu, dziennikarzy czy dzieci po podstawówce?
      • dobiczek policja niech lapie bandytow a nie rowerzystow,pro 24.06.09, 16:33
        problem w tym ze bandyta moze dac po mordzie a rwerzysta to z zwykle
        sokojny czlowiek.dzielni ci policjanci
    • kaskabsk Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w prawie 24.06.09, 16:32
      "KAŻE im karać!" Chyba że błąd wynika z braku przekonania do tej
      kary. Podświadomość?
      • how-ever Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 16:38
        Najzabawniejsze jest to, że autor tekstu pisze o czymś, co nie istnieje, czyli o
        kodeksie drogowym :]
        Jest Ustawa Prawo o ruchu drogowym, tak gwoli ścisłości.
        • bosman_maly Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 20:09
          Kodeks drogowy istnieje - w języku potocznym i prawniczym to zbiór
          ustaw i rozporządzeń dotyczących ruchu drogowego. Nie potrzeba
          ustawy z daną nazwą by mówić o kodeksie.
    • berserk75 zmieńcie tytuł... 24.06.09, 16:39
      tego waszego szmatławca na "uprzejmie donoszę". co za mendy, aż się rzygać chce!
      społeczeństwo obywatelskie widziane oczami wnuków kppowców: jeśli widzisz kogoś,
      kto nie jest karany mandatem a mógłby - donieś nam o tym, a my zrobimy z tego
      aferę. (uwaga! nie dotyczy pedałów)

      rzygać się chce!
    • tymus_ool Jakie punkty karne ??? 24.06.09, 16:41
      Czegoś chyba nie rozumiem, dostane pkt. karne i będą mi się liczyć do tych,
      które posiadam w limicie rocznym. A jak ktoś nie ma prawa jazdy, to co? Będą
      naliczać pkt. karne rowerzystą i w razie przekroczenia limitu odbiorą kartę
      rowerową, czy może dowód osobisty?
      Szczyt głupoty, ciągle tylko pomysły, żeby kolejne osoby objąć jakąś karą -
      wolności ludzie!!!
      • jaac-p tablice rejestracyjne? 24.06.09, 19:11
        Ja proponuję wprowadzenie obowiązkowych tablic rejestracyjnych na
        rowery biorące udział w ruchu drogowym. Jedzie taki jeden z drugim,
        często ignoruje przepisy (wielokrotnie widziałem rowerzystów
        jadących na czerwonym - kierowców samochodów oczywiście też, ale ci
        tablice mają i łatwiej ich namierzyć...) i nie można takiego
        zidentyfikować. Skoro motocykliści mają taki obowiązek to dlaczego
        nie rowerzysci? Pozdrawiam - miłej dyskusji. PS. Mam nadzieję, że
        nie rzucą się terazna mnie miłośnicy jednośladow. Przecież nie
        przezzkadzałoby to jadącym poprawnie. Byłby to jednak bat na
        bezmózgów jeżdzących często na rowerach...
        • antyliberal22 Re: tablice rejestracyjne? 24.06.09, 20:16
          i pieszych też trzeba jakoś oznakować, bo też łamią przepisy czasami.
        • kylax Pie...ij sie w leb. 24.06.09, 21:20
          Jezeli to nie byla ironia, to polecam poltorakilowy mlotek.
    • j-50 Nie chrzańcie policjanci! 24.06.09, 17:07
      Nawet policjant musi kierować jedną ręką, gdy przerzuca biegi. Bo
      automatycznej skrzyni biegów on raczej nie ma, a poza tym nawet taka
      skrzynka też wymaga złapania za glans od czasu do czasu. Nie może
      zatem być tak, że samo trzymanie kierownicy jedną ręką jest
      jakimkolwiek wyznacznikiem bezpieczeństwa jazdy. Powiedziałbym
      nawet, że kłótnia z żoną lub teściową siedzącą obok jest większym
      zagrożeniem dla bezpieczeństwa jazdy. W ogólności proponowałbym
      zakaz jazdy z żoną lub teściową. Bo to naprawdę grozi wypadkiem.
      Nawet bardziej niż walenie wacka w czasie jazdy - czego przecież
      kodeks drogowy wcale nikomu nie zabrania. Tak jak ciągnięcia druta.
      • prawdziwy.krzysio Re: Nie chrzańcie policjanci! 24.06.09, 20:21
        j-50 napisał:

        > Nawet policjant musi kierować jedną ręką, gdy przerzuca biegi. Bo
        > automatycznej skrzyni biegów on raczej nie ma, a poza tym nawet taka
        > skrzynka też wymaga złapania za glans od czasu do czasu. Nie może
        > zatem być tak, że samo trzymanie kierownicy jedną ręką jest
        > jakimkolwiek wyznacznikiem bezpieczeństwa jazdy.


        powiem więcej,kiedy kierowca wykonuje manewr skrętu,np. na skrzyżowaniu też jest
        zmuszony przełączac biegi więc musi jedną reka kierowac,a to bardziej
        niebezpieczne niż kierowanie jedną ręką na prostym odcinku drogi!


        Powiedziałbym
        > nawet, że kłótnia z żoną lub teściową siedzącą obok jest większym
        > zagrożeniem dla bezpieczeństwa jazdy. W ogólności proponowałbym
        > zakaz jazdy z żoną lub teściową. Bo to naprawdę grozi wypadkiem.
        > Nawet bardziej niż walenie wacka w czasie jazdy - czego przecież
        > kodeks drogowy wcale nikomu nie zabrania.

        no,przecież będziesz to robił ręką,a to wymaga puszczenia jedną ręka
        kierownicy:))))mandat za jazdę z jedną ręką na kierownicy a nie za walenie
        niemca w chełm!

        Tak jak ciągnięcia druta.

        sam sobie!!!!!!!czy komuś?bo tobie ktoś to może,ty kierujesz a że możesz w
        szczytowym momencie stracić panowanie nad sobą i kierownicą,to już inna sprawa.
        • maaac Re: Nie chrzańcie policjanci! 24.06.09, 20:24
          > powiem więcej,kiedy kierowca wykonuje manewr skrętu,np. na
          > skrzyżowaniu też jest zmuszony przełączac biegi więc musi jedną
          > reka kierowac,a to bardziej niebezpieczne niż kierowanie jedną
          > ręką na prostym odcinku drogi!
          To teraz wyobraź sobie że taki kierowca skręcający na skrzyżowaniu
          ma już jedna rękę zajętą przez telefon komórkowy przy uchu.
          Nawet nie musi skręcać. Wystarczy, że dojeżdżając do skrzyżowania
          powinien zredukowac szybkość.
      • borrka1 Nie chrzańcie policjanci! 24.06.09, 20:26
        a pieszy idący drogą,czy przechodzący przez jezdnie i rozmawiający przez telefon
        przy uchu? też ma rozproszoną uwagę i stwarza zagrożenie bezpieczeństwa na
        drodze i może byc przyczyną wypadku.Jak przepisy to dla wszystkich.Jednym slowem
        totalny zakaz używania tel. komórkowych na drodze,w czasie ruchu!tylko w pozycji
        stop!
        • wroclawjacek Re: Nie chrzańcie policjanci! 26.06.09, 12:46
          borrka1 napisał:

          > a pieszy idący drogą,czy przechodzący przez jezdnie i rozmawiający przez telefo
          > n
          > przy uchu? też ma rozproszoną uwagę i stwarza zagrożenie bezpieczeństwa na
          > drodze i może byc przyczyną wypadku.Jak przepisy to dla wszystkich.Jednym slowe
          > m
          > totalny zakaz używania tel. komórkowych na drodze,w czasie ruchu!tylko w pozycj
          > i
          > stop!

          jedziesz autem bez zestawu głośnomówiącego i masz włączoną komórkę to przy
          kontroli mandacik.
          Przecież głośny dzwonek może wystraszyć.
    • myslacyszaryczlowiek1 A ja proponuję parę dni więzienia dla dziennikarzy 24.06.09, 17:11
      za każdy błąd językowy. Może jeden z drugim by pomyślał że wszystkiego nie da
      się zamknąć w przepisach, a szczególnie tak głupich jaki proponuje ten pismak.
      Rowerzysta ma się poruszać bezpiecznie i tyle. A resztę niech rozstrzyga sąd.
      Szczególną głupotą uważam karanie rowerzysty za jazdę po jednym piwku polną
      dróżką w ten sam sposób jakby kierował samochodem. Tak znajomy stracił zawodowe
      prawo jazdy i 1000zł.
      • antyliberal22 Re: A ja proponuję parę dni więzienia dla dzienni 24.06.09, 20:03
        w innych krajach się liberalniej traktuje rowerzystów od kierowców
        samochodów. Rowerzyści zagrozenie stanowią znikome - właściwie takie
        same jak piesi, a zyski z tego, że większa liczba ludzi porusza się
        na rowerze są - choćby mniej miejsc parkingowych zajętych w miastach
      • wroclawjacek Re: A ja proponuję parę dni więzienia dla dzienni 26.06.09, 12:47
        myslacyszaryczlowiek1 napisał:

        > za każdy błąd językowy. Może jeden z drugim by pomyślał że wszystkiego nie da
        > się zamknąć w przepisach, a szczególnie tak głupich jaki proponuje ten pismak.

        Za co jak za co, ale za sam tytuł powinien przepracować dwa tygodnie robót
        publicznych
    • aut0mat Rower stwarza na drodze podobne zagrozenie?! Kur.. 24.06.09, 17:11
      Rower stwarza na drodze podobne zagrozenie?! Autor takiej wypowiedzi i kazdy kto
      tak myli wykazuje sie kompletnym brakiem wyobrazni. Jak pojazd ktory wazy
      kilkanascie kilo i pojazd, ktory wazy kilkaset kilo moze sprawiac takie samo
      zagrozenie?! Szlag mnie trafia jak czytam takie brednie.

      Prezes PZM-otu tez wykazal sie glupota. Skoro glownym problemem rozmowy przez
      telefon komorkowy jest fakt, ze kierowca sie rozprasza, to wynika z tego ze
      powinien siedziec w dzwiekoszczelnej kabinie, zeby przypadkiem nie rozmawiac z
      pasazerami. Albo pasazerowi jezdzic z zakneblowanymi ustami, bo przeciez w
      kazdej chwili moga cos powiedziec.

      Caly ten artykul to jakis koszmar. Juz dawno nie czytalem takich glupot. Niech
      ludzie zajma sie innymi problemami a nie zastanawianiem sie czy rowerzysta moze,
      czy nie moze rozmawiac przez telefon.
    • andrzejender Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w prawie 24.06.09, 17:18
      Ludzie, posłowie, urzędnicy, taksówkarze i eksperci! Dajcie ludziom żyć w
      demokratycznym kraju! Co się dzieje? Dlaczego jest taka nagonka na rowerzystów?
      Czy rowerzyści są jakąś zakałą narodu? Najpierw chore przepisy dotyczące karania
      po spożyciu alkoholu, teraz ktoś wymyślił problem z telefonem. Niech Ci wszyscy
      mądralińscy piszący polskie prawo pojadą sobie do Europy ( tak do Europy, w
      której prawo jest sprawiedliwe i logiczne - o Polsce tego powiedzieć nie mogę )
      i zobaczą jak tam wygląda jazda na rowerze. Polecam Niemcy, Danię, a przede
      wszystkim Holandię. Wiem, że w tych krajach inna kultura i obyczajowość, która
      długo nie zostanie pojęta przez ciasne umysły naszych ustawodawców, ale dlaczego
      nie dążyć w takim kierunku, tylko zmierzać do pogrążenia. W Holandii osobiście
      widziałem faceta, który na kierownicy swojego roweru wiózł szafę na ubrania,
      jechał pewnie z uśmiechem na ustach i nikomu nie zagrażał. Jakie zagrożenie
      stwarza rowerzysta po wypiciu trzech piw, aby potencjalnie wsadzać go na 3 lata
      do więzienia? A czy kara 2 lat pozbawienia prawa jazdy na rowerze po wypiciu
      jednego piwa jest czymś normalnym? Czymś czego cały nasz naród chce? Dlaczego
      prawo tak gnoi rowerzystów? Jaki jest w tym cel? Od kilku lat obserwujemy
      znaczny wzrost popularności roweru jako środka lokomocji. Powinniśmy się cieszyć
      z tego, że ludzie wybierają rower zamiast samochodu albo autobusu. Ale co z
      tego..? Ścieżek nie ma, a polskie prawo każe jeździć po ulicy..pośród
      kilkutonowych autobusów i bardzo mile nastawionych kierowców ( sam nim również
      jestem ). Nie wiem czy jesteście świadomi, ale polski kodeks wykroczeń nie
      definiuje dokładnie "pojazdu", a co za tym idzie pojazdem jest również wózek
      inwalidzki napędzany siłą ludzkich mięśni. A co za tym idzie osoba
      niepełnosprawna poruszająca się na wózku po spożyciu alkoholu popełnia
      wykroczenie lub przestępstwo! Brak słów...
      • wroclawjacek Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 26.06.09, 13:15
        > Jakie zagrożenie
        > stwarza rowerzysta po wypiciu trzech piw, aby potencjalnie wsadzać go na 3 lata
        > do więzienia?
        mężczyzna o wadze 70 kg wypijajacy jedno średniej mocy piwko ma juz 0,51 promila
        czyli moze iść siedzieć.


        > A czy kara 2 lat pozbawienia prawa jazdy na rowerze po wypiciu
        > jednego piwa jest czymś normalnym?
        tego wczesniej ie było. Ziobro powołała sądy 24 godzinne a policja i sędziowie
        nie zajmują sie chuliganami stadionowymi a uwzięli się na rowerzystów.
        Czy oni mają płacone od sztuki ?
        W Polsce siedzi 90 000 osób.Najwięcej w całej UE.
        Wielu przestepców nie może odsiedzieć kary bo brak miejsc.
        Rowerzystów siedzi 2000.
        2000 x1800 zł x 12 miesięcy=43 mln nie licząc kosztów budowy więzień.
        Zdziwili się Niemcy wizytujący polskie wiezienia ze jesteśmy bogatym krajem.
        Gdyby te pieniądze poszły na leczenie alkoholików to byłaby korzyść a tak tylko
        strata.


        >Czymś czego cały nasz naród chce? Dlaczego
        > prawo tak gnoi rowerzystów?
        Nie prawo tylko ci co siedzą w sądach 24-godzinnych .Odwala pare spraw i do
        domciu o 13-tej a środy wolne.
        Po co się chuliganom narażać.


        > Jaki jest w tym cel?
        Nie było celu.To pójcie na łatwiznę.
        Policjant na patrolu dostaje notatnik i musi ok 10 interwencji zaliczyć.
        ławo się zaczaić na rowerzystę i wlepić mu mandacik za brak dzwonka lu przejazd
        po chodniku.
        za to policjant dostaje punkty służące do oceny jego pracy.

        >Od kilku lat obserwujemy
        > znaczny wzrost popularności roweru jako środka lokomocji. Powinniśmy się cieszy
        > ć
        > z tego, że ludzie wybierają rower zamiast samochodu albo autobusu.
        Kto , kierowcy maja się cieszyć ?
        Masz przykład kierowcy pismaka.


        > Ale co z
        > tego..? Ścieżek nie ma,
        Za 43 mln rocznie ( więzienia) można by ogroną ilość ścieżek zbudowac.


        a polskie prawo każe jeździć po ulicy..pośród
        > kilkutonowych autobusów i bardzo mile nastawionych kierowców ( sam nim również
        > jestem ).
        I to dzieciom jak skończą 10 lat.
        Kazałbym tym co piszą PoRD jeździć wszystkimi pojazdami a nawet poganiać
        zwierzęta drogą aby wiedzieli co mają usprawnić.


        > Nie wiem czy jesteście świadomi, ale polski kodeks wykroczeń nie
        > definiuje dokładnie "pojazdu", a co za tym idzie pojazdem jest również wózek
        > inwalidzki napędzany siłą ludzkich mięśni.
        Wózek to rower: (pojazd jedno lub wielośladowy poruszany siłą mięśni).
        Inwalida na wózku to pieszy . Zatem są piesi poruszający się pojazdami.
        takich przypadków jest więcej .Bywa ze rowerzysta też jest pieszym art 2.18.

        > A co za tym idzie osoba
        > niepełnosprawna poruszająca się na wózku po spożyciu alkoholu popełnia
        > wykroczenie lub przestępstwo! Brak słów...
        99,99% kierowców wychodzących z knajpy łamie prawo.
    • baaku Faszystowskie prawo drogowe. 24.06.09, 17:27
      Po co budować autostrady i ścieżki rowerowe? Po co łatać dziury i usuwać
      koleiny? Lepiej ograniczać i karać. A za pieniądze z akcyzy i podatku drogowego
      utrzymywać elektorat, który nie potrafi, a najczęściej nie ma ochoty, zarobić na
      siebie ale prawo głosu ma takie samo jak ten co płaci podatki.
    • tryglot Daleko nam do Europy 24.06.09, 17:29
      Po prostu brak ścieżek rowerowych w naszym kraju,nie mam na myśli tych
      wybrukowanych chodników w innym kolorze które mają symulować ścieżki rowerowe
      jak ma to miejsce w Częstochowie i wielu innych miastach. Bo co przeszkadzał
      by takowy rowerzysta nawet jak by był lekko podchmielony jak to jest w
      studenckim zwyczaju ,gdyby miał osobny pas ruchu nie kolidujący z pojazdami
      jak i z pieszymi. A tak radzą nasze P-osły o kolejnych martwych i durnych
      przepisach.
      Pozostaje nam teraz czekać aż przepis wejdzie w życie i policjanci będą
      sprawdzać wszystkie dzieciaki staruszki czy trzymają kierownice oburącz.
      Ciekawe czy przy skręcaniu rowerzysta ma też trzymać sie oburącz kierownicy
      nie sygnalizując kierunku jazdy ?
    • arctgx Na zakrętach i przed nimi też bywają koleiny... 24.06.09, 18:13
      Sygnalizacja ręką będzie więc poważnym zagrożeniem. Wniosek z tego:
      kierunkowskazy dla rowerzystów, a za ich brak mandat 500 złotych plus punkty
      karne :D Niech żyją legislacyjni idioci!

      A w nagrodę za te cenne uwagi autorowi artykułu należy się od redakcji
      egzemplarz słownika ortograficznego.
    • kangoor5 Nie "luka w prawie" a luki w edukacji 24.06.09, 18:19
      To kolejny dowód na konieczność wprowadzenia obowiązkowego egzaminu z matematyki na maturze.
      Tak, by wśród kolejnych absolwentów szkół średnich przestali znajdować się funkcjonalni analfabeci, których tak wielu w tym artykule (z autorem na czele).
      • spokojny.zenek Otóz to 24.06.09, 19:05
        kangoor5 napisał:

        > To kolejny dowód na konieczność wprowadzenia obowiązkowego egzaminu z matematyk
        > i na maturze.
        > Tak, by wśród kolejnych absolwentów szkół średnich przestali znajdować się funk
        > cjonalni analfabeci, których tak wielu w tym artykule (z autorem na czele).
    • ksionc_proborzdz Re: Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w praw 24.06.09, 18:20
      Po co rozmawiać przez komórkę jadąc rowerem, przecież można się zatrzymać na
      chwilę. To naprawdę prostsze niż w przypadku samochodu.
      • wroclawjacek Wściekły kierowca czepia się rowerzystów 25.06.09, 21:09
        ksionc_proborzdz napisał:

        > Po co rozmawiać przez komórkę jadąc rowerem, przecież można się zatrzymać na
        > chwilę. To naprawdę prostsze niż w przypadku samochodu.

        Dlatego właśnie kierowcy dużo rzadziej się zatrzymują.
        Przez to czasem wpadają.
        A jak wpadną to się tłumaczą : a rowerzyści to sobie mogą rozmawiać ?

    • bambaramba CB mozna rozmawiac 24.06.09, 18:35
      Czym rozni sie rozmowa przez telefon komorkowy a CB Za telefon kara
      a za CB???
    • jaac-p koniecznie tablice! :) 24.06.09, 19:14
      Ja proponuję wprowadzenie obowiązkowych tablic rejestracyjnych na
      rowery biorące udział w ruchu drogowym... :) Jedzie taki jeden z
      drugim,często - niestety - ignoruje przepisy (wielokrotnie widziałem
      rowerzystów jadących na czerwonym - kierowców samochodów oczywiście
      też, ale ci drudzy tablice mają i łatwiej ich namierzyć...) i nie
      można takiego zidentyfikować. Skoro motocykliści mają taki obowiązek
      to dlaczego nie rowerzysci? To i to jednoślad. Prawda? :)
      Pozdrawiam - miłej dyskusji. PS. Mam nadzieję, że
      nie rzucą się teraz na mnie agresywnie miłośnicy jednośladow.
      Przecież nie przezzkadzałoby to jadącym poprawnie. Byłby to jednak
      bat na bezmózgów jeżdzących często na rowerach...
      • maaac Re: koniecznie tablice! :) 24.06.09, 19:17
        Pomysł nie głupi od strony zwiększenia bezpieczeństwa. Gorzej pod
        względem "technicznym". Weź sobie jakiś rower i wykombinuj gdzie tam
        zamontować tą tablicę - zwłaszcza jak to miłośnik "jeżdżenia na
        skunksa" bez błotników i bez bagażnika.
        • ksionc_proborzdz Re: koniecznie tablice! :) 24.06.09, 19:23
          Każdy powinien mieć t-shirt ze swoim numerem z przodu i na plecach. Piesi,
          rowerzyści, wszyscy!!!

          I obowiązkowo gaśnicę.
          • patman I zestaw głośnomówiący do roweru 24.06.09, 19:26
            I migacze do widelca też. ;)
            • maaac Używam słuchawek. 24.06.09, 19:28
              Jest tylko jeden problem. Wiatr w mikrofonie. Najlepiej schować go
              pod ubraniem na wysokości grdyki.
        • antyliberal22 Re: koniecznie tablice! :) 24.06.09, 20:56
          maaac napisał:

          > Pomysł nie głupi od strony zwiększenia bezpieczeństwa. Gorzej pod
          > względem "technicznym". Weź sobie jakiś rower i wykombinuj gdzie
          tam
          > zamontować tą tablicę - zwłaszcza jak to miłośnik "jeżdżenia na
          > skunksa" bez błotników i bez bagażnika.


          To zawodowi kolarze jeżdżą "na skunksa"?
          • maaac Re: koniecznie tablice! :) 24.06.09, 21:09
            :) nie wiesz co to oznacza? Taka fajna czarna pręga na plecach jak u
            skunksa. Tak własnie błoto przozdabia kolarza który nie zakłada
            błotników. Jak ktoś lubi tak wyglądać jego wola. :P
      • zxcv1984 Re: koniecznie tablice! :) 24.06.09, 20:10
        Ja proponuję tablice rejestracyjne dla pieszych, jedna na dupie, druga na czole.
        Nie raz widziałem jak jeden z drugim przechodzą w miejscu niedozwolonym lub na
        czerwonym świetle. Nie będę musiał ich ganiać tylko cyknę fotkę i zadzwonię po
        stróżów prawa. A zimą przydałoby się im jakieś oświetlenie, też można to
        rozważyć. Można by pomyśleć też o zmianie obuwia na zimowe.
        • jaac-p Re: koniecznie tablice! :) 24.06.09, 20:17
          To bądzmy konsekwentni. Skoro uważasz, że pojazd biorący w ruchu
          drogowym (rower) nie musi mieć tablic to konsekwentnie powinieneś
          poprzeć to by i samochody ich nie mialy.. zdecydowanie częściej
          widuję szajbusów jadących nieorzepuisowo na rowerach (gonitwy po
          chodniku, przejeżdzanie na czerwonym, czy wre cz jazda pod prad) niż
          pieszych zagrażających bezpieczeństwu w ruchu drogowym
          • zxcv1984 Re: koniecznie tablice! :) 25.06.09, 00:10
            jaac-p napisał:

            > To bądzmy konsekwentni. Skoro uważasz, że pojazd biorący w ruchu
            > drogowym (rower) nie musi mieć tablic to konsekwentnie powinieneś
            > poprzeć to by i samochody ich nie mialy.. zdecydowanie częściej
            > widuję szajbusów jadących nieorzepuisowo na rowerach (gonitwy po
            > chodniku, przejeżdzanie na czerwonym, czy wre cz jazda pod prad) niż
            > pieszych zagrażających bezpieczeństwu w ruchu drogowym

            Nie no bądźmy poważni.. bylibyśmy chyba pierwszym krajem na świecie z tablicami
            rejestracyjnymi dla rowerów.. Turysta na rowerze nie mógłby przejechać przez
            Polskę, bo byłby bez tablicy? Takich "wątpliwości" jest tysiące i musiałbym z
            godzinę je wypisywać... Nie tędy droga.
          • wroclawjacek Re: koniecznie tablice! :) 26.06.09, 12:08
            jaac-p napisał:

            > To bądzmy konsekwentni. Skoro uważasz, że pojazd biorący w ruchu
            > drogowym (rower) nie musi mieć tablic to konsekwentnie powinieneś
            > poprzeć to by i samochody ich nie mialy..
            Rower to nie samochód i gadanie o konsekwencji nie ma sensu.
            Rowery już miały kiedyś tablice rejestracyjne.
            Obecnie również mają numery rejestracyjne nalepiane na ramę przez policję.



            > zdecydowanie częściej
            > widuję szajbusów jadących nieorzepuisowo na rowerach (gonitwy po
            > chodniku,
            Od lat nie widziałem gonitwy na chodniku a jeżdżę codziennie rowerem.


            >przejeżdzanie na czerwonym,
            Chyba chodzi ci o pusta jezdnie bo nie wyobrażam sobie by rowerzysta wjechał na
            czerwonym na skrzyżowanie przez które przejeżdżają tysiące aut.
            Samochody też często przejeżdżają na czerwonym , podobnie piesi to robią.


            > czy wrecz jazda pod prad)
            Ależ jazda pod prąd rowerem jest dozwolona w PoRD.
            Taka jazda jest dużo bezpieczniejsza bo kierowca widzi rowerzysteę naprzeciwko i
            nie zasłaniają go inne samochody.
            Wręcz jest zalecenie aby budować ścieżki rowerowe na jezdni w formie kontrpasów.

            >niż
            > pieszych zagrażających bezpieczeństwu w ruchu drogowym
            Policz ile jest wypadków z pieszymi i porównaj to np z ilością wypadków z
            rowerzystami.
            Najlepiej porównuj tylko te z winy rowerzysty i pieszego.
      • baaku Re: koniecznie tablice! :) 24.06.09, 20:52
        > Ja proponuję wprowadzenie obowiązkowych tablic rejestracyjnych na
        > rowery biorące udział w ruchu drogowym... :)
        > Przecież nie przezzkadzałoby to jadącym poprawnie.Byłby to jednak
        > bat na bezmózgów jeżdzących często na rowerach...

        No ale zapłacić musieli by wszyscy a nie tylko bezmózgowcy. Tablice, gaśnice,
        OC, przeglądy, jazda z włączonymi światłami przez cała dobę, zimówki, trójkąt,
        zapasowe żarówki.. Po rowerzystach przyjdzie czas na hulajnogi, rolkarzy i
        pływających na dętce.
        Państwo okrada obywatela dla jego bezpieczeństwa.

        • jaac-p Re: koniecznie tablice! :) 24.06.09, 21:02
          Taki argument mogliby podnieść także kierowcy samochodów... tez
          muszaą płacić... A wyobrażasz sobie by jeżdzili bez tablic
          rejestracyjnych (czy innego oznakowania indywidulnego samochodów)?
          Toż byłby to istny "dziki zachód" na drodze... Dlaczego więc rowery
          nie mogą być oznaczone?
          • shp80 Re: koniecznie tablice! :) 24.06.09, 22:55
            jaac-p napisał:

            > Dlaczego więc rowery
            > nie mogą być oznaczone?

            Hmm.. Jakby to powiedzieć.. Nawet, jeśli rowery łamią jakieś przepisy, to
            zagrożony jest najczęściej sam rowerzysta.. Nie kto inny.. (mam na myśli
            konfrontację samochód-rower).. To nie rowerzyści zbierają na drogach śmiertelne
            żniwa, a nawet, jeśli tak się stanie, to musi być naprawdę wyjątkowy pech..
            Można bezpiecznie jechać łamiąc niektóre przepisy, można być zagrożonym jadąc
            zgodnie z wszystkimi przepisami.. Niestety, ulice często przypominają miejskie
            dżungle i trzeba sobie jakoś radzić, by przetrwać, skoro nie pomaga bycie fair
            wobec przepisów..
    • andrew95 Rowerzysta z komórką nietykalny - luka w prawie 24.06.09, 19:19
      Luka? A co z dziuuuuurą wynikającą z braku przepisów nakazujących
      jazdę z pulsującymi swiatłami - białym z przodu i czerwonym z tyłu,
      oraz wymogiem jazdy w żarówiasto-żółtej kamizelce i obowiązkowym
      kasku???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka