zdrowy_rozsadek78
24.06.09, 15:07
Cała ta idea pobudzania gospodarki przez obniżanie stóp procentowych czy
sztucznie generowany popyt jest chora.
Kryzys w swej naturze charakteryzuje się wzrostem ceny pieniądza, więc jak
można odgórnie nakazywać zaniżenie tej ceny ?
To tak, jakby podczas klęski głodu państwo nakazało obniżyć cenę chleba.
Zastanówmy się co się wówczas stanie ? Ano pojawi się masa klientów chętnych
na chleb, dużo więcej niż liczba dostępnych bochenków. Spowoduje to ukrytą
inflację, czyli sytuację, gdy formalnie cena chleba będzie niska, ale nie
będzie go można wogóle kupić. Widzieliśmy to za PRL-u oraz dzisiaj w
państwowej służbie zdrowia. Kto zyska na takim stanie rzeczy ? A kto zyskiwał
na ukrytej inflacji za komuny i kto zyskuje na ukrytej inflacji w szpitalach ?
Za PRL-u zyskiwali przekupni sprzedawcy, którzy sprzedawali spod lady za ceny
rynkowe, a w szpitalach zyskują lekarze, którzy za łapówki pozwalają pominąć
kolejkę.
Tutaj będzie tak samo, formalnie niskie stopy procentowe, ale dostać kredyt
będzie bardzo trudno, no chyba że da się w łapę.
I tylko o to chodzi w całej tej operacji.