Dodaj do ulubionych

Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny?

    • igraszkabis Jak się głąbie rozwalisz... 09.07.09, 13:29
      Jak się głąbie rozwalisz i będziesz warzywem, to potem będziesz leczony z naszych składek. Teraz rozumiesz? Bo mogłeś zapobiec pewnym obrażeniom zapinając pasy, a tego nie zrobiłeś. Nie muszę zresztą wspominać, co oznacza nie zapięcie pasów w aucie z poduszką powietrzną...
      • maszar Re: Jak się głąbie rozwalisz... 09.07.09, 13:36
        "Jak się głąbie rozwalisz i będziesz warzywem, to potem będziesz leczony z
        naszych składek"
        po pierwsze, odrobine kultury..
        po drugie - za moje składki leczą się pijacy, palacze papierosów, grubasy
        nieprzestrzegające diety, czyli osoby świadomie narażające swoje zdrowie(czy w
        którejś z tych grup się znajdujesz?)

        "mogłeś zapobiec pewnym obrażeniom zapinając pas"
        udowodnione statystyczne zostało, że osoby w zapiętych pasach, w aucie z ABS,
        ESP itd znacząco częsciej powodują poważne wypadki wynikające z nadmiernej
        prędkości - bo czują się zbyt pewnie - reasumując nie zapinając pasów stanowię
        mniejsze zagrożenie dla innych użytkowników ruchu;
      • metall Re: Jak się głąbie rozwalisz... 09.07.09, 13:44
        igraszkabis napisała:

        > Jak się głąbie rozwalisz i będziesz warzywem, to potem będziesz leczony z naszy
        > ch składek.

        A mogę nie być leczony z "naszych składek"? Mogę sam zapłacić za leczenie wtedy
        gdy będę potrzebował lekarza?
        • nikodem_73 Re: Jak się głąbie rozwalisz... 09.07.09, 14:16
          Może to tak, że jak się nie zapina pasów to nie trzeba też płacić obowiązkowych
          składek? :)
          • titta Re: Jak się głąbie rozwalisz... 09.07.09, 15:51
            Raczej dwa razy wieksze: nieprzytomnego/sparalizowanego raczej nie
            pytaja z jakich srodkow chce byc leczony...
    • mrlusiek jadąc przez dwie ulice nie zapinam pasów 09.07.09, 13:45
      zapinam i to 100% gdy jadę w kilkukilometrową podróż, sam oceniam kiedy to
      zapinać a kiedy nie
      zauważyłem że, jak mam nie zapięte pasy to jadę ostrożniej
      • hrabia.mileyski Podsumowujmy: 09.07.09, 13:59
        Zapewne rację mają ci, którzy opowiadają się za zapinaniem pasów. Lecz obywatel musi też mieć prawo do tego, by racji nie mieć.

        W przeciwnym wypadku jedynym podmiotem, który będzie stanowił, co jest, a co nie jest słuszne będzie państwo.
        A to już oznacza, że możemy mieć do czynienia z władzą totalitarną państwa.
        Pamiętacie może, kto wygłosił słowa:"Nienawidzę twoich poglądów, lecz oddałbym życie, byś mógł je głosić".?
        • nikodem_73 To Woltera 09.07.09, 14:15
          I dokładnie o to chodzi.

          Tu ludzie głównie się skupiają na tym, że niezapinanie pasów to głupota. I to
          (wg mnie) racja. Tyle tylko, że jakoś nie wiem czemu mam wrażenie, że
          pozostawienie tego tak jak jest spowoduje, że za jakiś czas bezimienny urzędnik
          wymyśli coś "dla dobra obywateli" z czym zgadzać się już nie będę.
          • hrabia.mileyski Re: To Woltera 09.07.09, 14:35
            Wysłuchałem przed paroma minutami w wiadomościach radiowych zdania, które zostało wypowiedziane przez pełnomocnika "obrony" istniejącego zapisu.
            Jego wypowiedź wpisuje się doskonale w kontekst tego, o czym mówimy, tzn. o niebezpieczeństwie zapanowania nad nami totalitarnej władzy.
            Powiedział coś takiego: "Wniosek obywatela jest całkowicie bezzasadny, gdyż ustawodawca działał w interesie obywateli".
            Czyli już mamy do czynienia z myśleniem charakterystycznym dla totalitaryzmu, z czego zapewne ten gość nie zdawał sobie nawet sprawy. Wyszło, jak tego się wyżej obawialiśmy: państwo (nie obywatel) definiuje interes obywatela i nakłada na niego obowiązek prawny jego przestrzegania. Klasyka przedmiotu.
          • moroux Re: To Woltera 09.07.09, 15:07

            Skoro wszyscy zgadzamy się, że zapinanie pasów jako takie jest ok, to darujmy
            sobie pieniactwo przed TK, bo z pewnością jest znacznie więcej spraw, co do
            których takiej zgody nie ma.

            ----------------------
            The better of...
            • hrabia.mileyski Re: To Woltera 09.07.09, 15:12
              Zdaje się, że nie do końca pojmujesz, że kontekst tej sprawy jest szerszy.
              Mniejsza akurat o pasy. Chodzi o zakres, a szczególnie o granice wolności
              obywatelskich, których państwo nie powinno przekraczać, ani tej strefy zawłaszczać.
              Inaczej staniemy się jedynie posłusznym totalitarnej władzy stadem baranów.
              • robal_pl Re: To Woltera 09.07.09, 15:24
                hrabia.mileyski napisał:

                > Zdaje się, że nie do końca pojmujesz, że kontekst tej sprawy jest szerszy.
                > Mniejsza akurat o pasy. Chodzi o zakres, a szczególnie o granice wolności
                > obywatelskich, których państwo nie powinno przekraczać, ani tej strefy zawłaszc
                > zać.
                > Inaczej staniemy się jedynie posłusznym totalitarnej władzy stadem baranów.
                He... Sądząc po komentarzach fanatycznych zwolenników OBOWIĄZKU zapinania pasów
                to już jesteśmy.
                Penie, że 'baranom' jest łatwiej gdy Państwo decyduje za nich i za nich myśli,
                bo 'baranom' ciężko się myśli w ogóle. Takie czasy nastały gdy kwestia krzywizny
                bananów czy rozmiaru kiwi jakie można hodować w Europie jest regulowana prawnie...
                Może inaczej... Jak nie trzeba w pasach jeździć to i poduszek powietrznych nie
                trzeba montować. To i samochód tańszy będzie i "Kowalski będzie mógł sobie
                pozwolić na nowe auto a nie 10 letniego VW 'po przejściach". Które auto będzie
                bezpieczniejsze ?
        • pyskata666 Re: Podsumowujmy: 09.07.09, 14:36

          > Zapewne rację mają ci, którzy opowiadają się za zapinaniem pasów. Lecz obywatel
          > musi też mieć prawo do tego, by racji nie mieć.

          Z tym sie akurat zgadzam. Oto scenka z belgijskiego miastecazka, gdzie mieszkam:
          Pewnego dnia zauwazylam, ze dwoch policjantow chodzi po naszej ulicy i sprawdza,
          czy zaparkowane tam auta maja zamnkniete naklucz drzwi. Niezmiernie mnie to
          zdumialo, ale maz mi wytlymaczyl, ze to normalne, bo jak ktos zostawi w miejscu
          publicznym niezamkniety samocho, to policja moze mu wlepic mandat.
          Inne ciekawostki tej ostoi wolnosci i demokracji:

          - KAZDY kto wychodzi z domu powinien, zgodnie z prawem miec przy sobie pewna
          kwote pieniedzy - przy czym prawo wyraznie precyzuje ile...
          - KAZDY i ZAWSZE powinien miec przy sobie dowod tozsamosci. Nie udalo mi sie co
          prawda dotad ustalic, czy rowniez kiedy kapie sie w basenie...

          Tyle, ze te nakazy to po prostu mieszanie sie panstwa w nie swoje sprawy. W
          sprawie pasow, jakos trudno mi sie zgodzic z podobna argumentacja. Chociaz to
          pewnie faktycznie nie jest sprawa urzednikow, a jedynie zdrowego rozsadku.
    • 13xm Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 13:51
      ciekawy komentarz, ciekawy ;)
      • huk256 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 13:54
        Tak to jest jak się spieszy ;] tutaj poprawny:

        13xm napisał:

        > Anarchista czy zwolennik teorii spiskowej?

        Realista.

        > Tobie też nie ma co
        > tłumaczyć bo w we wszystkim widzisz tylko kontrolę i zniewalanie..

        Nie, po prostu patrzę na sprawy realnie i widzę przykłądowo że o ile fotoradary podnoszą bezpieczeństwo, to „przy okazji” (oczywiście :) ) nabijają niezła kaskę państwu i tez „przy okazji” są stawiana tam gdzie prawdopodobieństwo wypadku jest małe.

        > Ile razy dziś już powtórzyłeś słowa "elyta", "wolność"
        > czy "demokracja"?

        Ani raz? A sorry chyba w jednym poście była „elyta” ;]

        > Dla mnie zwyczajnie wycierasz sobie mordę tymi
        > pojęciami bo do głowy nie możesz dopuścić pomysłu, że poświęcenie
        > 5sekund na zapięcie się pasem może uratować czyjeś życie...a to tak
        > wiele te 5 sekund dla ciebie, że próbujesz dorobić do swojej głupoty
        > i lenistwa jakieś ideologie..

        Ja ZAWSZE ZAPINAM PAS, ale robię to z przekonania, a nie przez to że mogę dostac mandat – więc cioś ci nie wyszło. A jakbym nie chciał zapinać to NIC ci do tego – zabić mogę albo siebie, albo osoby które odważyły się jechać w MOIM samochodzi – to jest sprawa ich i moja, tobie od tego WARA.

        > Jakie zniewolenie? Że pas "zniewoli"
        > twój tyłek na miejscu kiedy bez niego poleciałbyś przez okno?

        Takie że ktoś, KAŻE CI zrobić coś nie pytając się o zdanie, nawet jeżeli to coś wpływa TYLKO NA TWOJE bezpieczeństwo.

        > Gratuluję pomyślunku! I co to ma wspólnego system z tym? Jest zły,
        > racja, ale co ma wspólnego ze zdrowym rozsądkiem?

        No to zakażmy soli, pieprzu ketchupu i hamburgerów – to miało by tyle samo zdrowego rozsądku co nakaz zapinania pasów. Rozumiem że twoim zdaniem świat powinien wyglądać jak ten pokazany w filmie „Człowiek demolka”? I to wszystko dla naszego dobra (oczywiście :] )

        > A powiedz,
        > pamiętasz historię kobiety która zaskarżyła McDonalda za to, że w
        > kubku była gorąca woda i jej nikt nie powiedział jakby nie
        > wiedziała, że gorąca herbata jest gorąca? Wygrała
        > odszkodowanie..niestety.

        W USA – kraju „cudów” procesowych, tak jakbyś nie wiedział.

        Ale skoro człek głupi i brak mu rozsądku to
        > bez powtarzania mu ciągle, że nie wolno wsadzać palców do kontaktu -
        > i tak wsadzi..i jeszcze będzie krzyczał, że mu się coś zabrania.

        Nie myl prawa (w tej gestii durnego) z USA z prawem Polskim. W naszym kraju nie wygrała by żadnego odszkodowania i tyle, tak samo jak ktoś nie zapięty pasami nie wygrałby odszkodowania z producentem samochodu że poduszka powietrzna złamała mu kręgosłup (bez zapiętych pasów, poduszka takie „jajka” może poczynić)
    • olewus1 Wreszcie ktoś to ruszył. Jak długo mam płacić 09.07.09, 14:00
      mandaty za to, że nie zapinam pasów? To jest tylko i wyłącznie moja sprawa.
      Płacę składki ZUSowskie i mam prawo postępować z moim życiem i zdrowiem jak chcę.
      • kzwti Re: Wreszcie ktoś to ruszył. Jak długo mam płacić 09.07.09, 14:52
        Tak długo, aż nauczysz się je zapinać. Albo zginiesz w wypadku...
        czego ci nie życzę, ale sam się prosisz swoim postępowaniem. Uważaj
        tylko, żebyś ze soba kogoś nie zabrał w tę najdłuższą podróż przez
        swoją głupotę.
        • olewus1 Re: Wreszcie ktoś to ruszył. Jak długo mam płacić 09.07.09, 15:35
          Co zapinanie pasów ma wspólnego z bezpieczeństwem na drogach. Moje życie to moja
          sprawa. Nie jeżdżę po pijaku nie rozmawiam przez telefon bo to jest
          niebezpieczne dla innych. Pasy to moja sprawa. Nie widzę logiki w tym co napisałeś.
          • titta Re: Wreszcie ktoś to ruszył. Jak długo mam płacić 09.07.09, 15:56
            Twoja sprawa? Rozumiem, ze nie masz rodziny. I pamietaj, ze na
            drodze nie jestes sam, inni czasem niestety pija, rozmawiaja oprzez
            telefon lub po prostu bywaja zmeczeni...
    • klinikka Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 14:26
      Polak uwielbia móc coś ZAKAZAĆ drugiemu i patrzeć z mściwą satysfakcją jak ten
      się męczy.
    • schaffhausen Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 14:29
      To,ze mieszkancy skansenu sa kilkanascie(dziesiat?) lat za Europa to
      zawsze wiedzialem.Po co jednak tyle wrzawy.Airbag chca miec,a to
      jest SRS-tlumacze dla ogladaczy seriali(plebania,4pancerni i pies..)
      Safety Rest System- airbag jest uzupelnieniem pasa bezp.Bez pasa nie
      pomaga a szkodzi.1-szy krok,ktory nalezy zrobic-zabrac 70% prawo
      jazdy-wtedy moze dedzie bezpieczniej!
      • kzwti Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 14:47
        Trafnie powiedziane...
        Taka jest mentalność w Polsce. Samochód super, 12 poduszek,
        napinacze pasów pirotechniczne, ABS, ESP, asystent parkowania,
        kamery cofania, nawigacje, DVD, HI-FI, Subwoofery itd. Ale pasy?
        Nieeeee, po co. A jak wywalajaca poducha złamie kark i przy dużej
        dozie szczęścia zostanie się warzywkiem przez resztę życia to na
        refleksję już chyba trochę za późno będzie. Całe szczęście spora
        część importu nie ma poduch tylko zaslepki więc szansa przezycia
        jakaś jest. O ile się o przednią szybę nie roztrzaska jeden z drugim.
        • andrzejto1 Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 15:25
          kzwti napisał:

          > Trafnie powiedziane...
          > Taka jest mentalność w Polsce. Samochód super, 12 poduszek,
          > napinacze pasów pirotechniczne, ABS, ESP, asystent parkowania,
          > kamery cofania, nawigacje, DVD, HI-FI, Subwoofery itd. Ale pasy?
          > Nieeeee, po co. A jak wywalajaca poducha złamie kark i przy dużej
          > dozie szczęścia zostanie się warzywkiem przez resztę życia to na
          > refleksję już chyba trochę za późno będzie. Całe szczęście spora
          > część importu nie ma poduch tylko zaslepki więc szansa przezycia
          > jakaś jest. O ile się o przednią szybę nie roztrzaska jeden z
          drugim.


          TO dlaczego nie zakazać jeżdzenia motocyklami?? Jak sądzę znacznie
          większy procent kierowców dwuśladów ma szanse zostać warzywkiem. Nie
          wposminam o skakaniu do wody. Ba od jutra nie wolno ci jeść
          schabowego, golonki i mięsa z grilla, bo będziesz miał zawał.
          Pasuje??
    • kzwti Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 14:38
      Nie ma wyboru. Maja być zapięte i tyle...
      Czemu?
      Bo pasy chronią i ratują zycie w wypadku. Bo poduszki powietrzne
      stanowią zagrożenie dla życia jeśli nie są zapiete pasy. Ale to nie
      jest najważniejsze. Jeśli kierowca chce sie zabić jego sprawa.
      Pasażerowie niekoniecznie muszą chcieć. Po prostu poogladajcie sobie
      na głupim Youtube filmiki co się dzieje przy zderzeniu z
      nieprzypietymi osobami. Skoro leżący luźno długopis potrafi zabić to
      jaki spustoszenie zrobi nieprzypięty 80 kg człowiek?
      Współpasażerowie bedą mieli szcęście jeśli sie na złamaniach
      skończy. Bo często gęsto taki niezapięty zabija tych którzy mogli
      przeżyc wypadek. A co się stanie podczas zdeżenia czołowego z
      niezapiętym gdy wyleci przez przednią szybę (a są takie przypadki)?
      Nie trudno sobie to wyobrazić. To nie są czcze dywagacje. Takie są
      wyniki testów zdeżeniowych. Niech to wreszcie do was krzyczących
      trafi. Zapinanie pasów nie dotyczy wolności osobistej jednostki i
      nie jest jej prywatną sprawą. Bo w wyniku niezapięcia pasów mogą
      zginąć inni ludzie. A konstytucja gwarantuje ochronę zdrowia i życia
      wszystkim obywatelom bez wyjątku. I dla widzimisię jednostki nie
      można narażać życia i zdrowia innych. Kierowanie pojazdem to
      odpowiedzialność za swoje działania i zdrowie i życie innych
      współużytkowników drogi. Szkoda że o tym zapominacie. Czemu w prawie
      całej UE zapinanie pasów jest obowiązkowe? Sprawa jest prosta, jeśli
      teraz zdażają się osoby jeżdżące bez pasów to będziemy liczyć na to,
      że jak zniesiemy zakaz zrozumieją, że trzeba pasy zapinać? Czy może
      będziemy liczyć na ludzką odpowiedzialność, skoro w tylu innych
      sprawach jest ona lekko powiedziawszy problematyczna? Taka jest
      przykra prawda. Żeby ratować życie i to nie tego debila bez pasów,
      ale pozostałych pasażerów samochodu, konieczny jest ten nakaz!
      Bo do niektórych mozna trafić jedynie bijąc ich po portfelu. Innej
      drogi nie ma.
      • andrzejto1 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 15:31
        kzwti napisał:

        > Nie ma wyboru. Maja być zapięte i tyle...
        > Czemu?
        > Bo pasy chronią i ratują zycie w wypadku. Bo poduszki powietrzne
        > stanowią zagrożenie dla życia jeśli nie są zapiete pasy. Ale to
        nie
        > jest najważniejsze. Jeśli kierowca chce sie zabić jego sprawa.
        > Pasażerowie niekoniecznie muszą chcieć. Po prostu poogladajcie
        sobie
        > na głupim Youtube filmiki co się dzieje przy zderzeniu z
        > nieprzypietymi osobami. Skoro leżący luźno długopis potrafi zabić
        to
        > jaki spustoszenie zrobi nieprzypięty 80 kg człowiek?
        > Współpasażerowie bedą mieli szcęście jeśli sie na złamaniach
        > skończy. Bo często gęsto taki niezapięty zabija tych którzy mogli
        > przeżyc wypadek. A co się stanie podczas zdeżenia czołowego z
        > niezapiętym gdy wyleci przez przednią szybę (a są takie
        przypadki)?
        > Nie trudno sobie to wyobrazić. To nie są czcze dywagacje. Takie są
        > wyniki testów zdeżeniowych. Niech to wreszcie do was krzyczących
        > trafi. Zapinanie pasów nie dotyczy wolności osobistej jednostki i
        > nie jest jej prywatną sprawą. Bo w wyniku niezapięcia pasów mogą
        > zginąć inni ludzie. A konstytucja gwarantuje ochronę zdrowia i
        życia
        > wszystkim obywatelom bez wyjątku. I dla widzimisię jednostki nie
        > można narażać życia i zdrowia innych. Kierowanie pojazdem to
        > odpowiedzialność za swoje działania i zdrowie i życie innych
        > współużytkowników drogi. Szkoda że o tym zapominacie. Czemu w
        prawie
        > całej UE zapinanie pasów jest obowiązkowe? Sprawa jest prosta,
        jeśli
        > teraz zdażają się osoby jeżdżące bez pasów to będziemy liczyć na
        to,
        > że jak zniesiemy zakaz zrozumieją, że trzeba pasy zapinać? Czy
        może
        > będziemy liczyć na ludzką odpowiedzialność, skoro w tylu innych
        > sprawach jest ona lekko powiedziawszy problematyczna? Taka jest
        > przykra prawda. Żeby ratować życie i to nie tego debila bez pasów,
        > ale pozostałych pasażerów samochodu, konieczny jest ten nakaz!
        > Bo do niektórych mozna trafić jedynie bijąc ich po portfelu. Innej
        > drogi nie ma.

        Opisałes się niepomiernie. Tyle, że bez sensu bo dalej nie kumasz o
        co w tym wszystkim chodzi. CZy ktokolwiek usiłuje tu udowadniać, ze
        pasy nie działają?? Chodzi o to, że w imię zapewniania
        obywatel "bezpieczeństwa" zmusza się ich do robienia wielu różnych
        rzeczy. Oglądałeś "człowiek-demolka" ?? Obejrzyj raz jeszcze. Czy
        pasi Ci świat w którym ktoś w imię twojego dobra będzie zakazywał ci
        tego, na co masz ochotę? Oczywiście jeśli nie stanowisz zagrożenia
        dla innych.
        • titta Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 16:00
          Tyle ze nie zapinajac pasow stanowisz. Cytujac Sabkowskiego (choc
          tego nie lubie): jak chcesz popelnic samobojstwo, to sobie poszukaj
          paska i sie na nim powies, a nie mieszaj w to innych.
    • gozal co za pieniacki sarmata i... 09.07.09, 14:43
      roszczeniowy idiota bez instynktu samozachowawczego! zawraca (wiadomo co) tk
      idiotycznymi zapytaniami. nie życzę mu, żeby stracił dziecko z powodu
      niezapiętych pasów, ale chyba takie wydarzenie by mu uświadomiło jego
      ograniczenie umysłowe. przykłady z zakazem otwierania okien na wysokich
      piętrach i inne po prostu obrażają inteligencję odbiorcy!
      poza tym widać, że nie czytał ze zrozumieniem art. 31. ust. 3:
      "Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą
      być ustanawiane tylko w ustawie (a Prawo o ruchu drogowym ustawą jest) i tylko
      wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub
      porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, ZDROWIA i moralności
      publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą
      naruszać istoty wolności i praw."
      a czym jest zdrowie publiczne - niech sobie przeczyta chociażby na wikipedii.
      • kzwti Re: co za pieniacki sarmata i... 09.07.09, 14:49
        I amen bracie/siostro.
        Nic dodać, nic ująć.
        Całe szczęście w TK nie siedzą osiołki tylko mądrzy i odpowiedzialni
        ludzie.
        I pewnie taki będzie werdykt w tej sprawie.
      • buj_w_chucie Dzieki za wyjasnienia 09.07.09, 15:31
        Nie wiedzialem ze orwellizacja prawa czy stosunkow panstwo-obywatel
        zaszla az tak daleko.

        W Wiki wyczytalem cos takiego
        "Myślą przewodnią lat osiemdziesiątych w rozwoju systemów ochrony
        zdrowia w świecie było uznanie zdrowia za dobro publiczne a nie
        indywidualne."

        Ciekawe kiedy dojdziemy do tego, ze nie bedzie juz majatku
        indywidualnego a jedynie majatek publiczny. Albo zon indywidualnych
        tylko zony publiczne.

        Podsumowujac - konstytucyjny moze i ten przepis jest ale to nie
        zmienia postaci rzeczy ze jest bezsensowny. Tak jak wiele innych
        rzeczy, ktore wynikaja z konstytucji.
      • andrzejto1 Re: co za pieniacki sarmata i... 09.07.09, 15:38
        gozal napisała:

        > roszczeniowy idiota bez instynktu samozachowawczego! zawraca
        (wiadomo co) tk
        > idiotycznymi zapytaniami. nie życzę mu, żeby stracił dziecko z
        powodu
        > niezapiętych pasów, ale chyba takie wydarzenie by mu uświadomiło
        jego
        > ograniczenie umysłowe. przykłady z zakazem otwierania okien na
        wysokich
        > piętrach i inne po prostu obrażają inteligencję odbiorcy!

        Tak sądzisz??

        A ile osób wypadło w ostatnim roku przez okna?? Może powiesz ile
        usób utoneło ? Czy wiesz ilu ludziom by takie zakazy życie
        uratowały?? Dlaczego ich nie uchwalić?? Tysiące ludzi umiera z
        powodu jedzenia wieprzowiny. Zakazać Hamburgerów!!

        > poza tym widać, że nie czytał ze zrozumieniem art. 31. ust. 3:
        > "Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i
        praw mogą
        > być ustanawiane tylko w ustawie (a Prawo o ruchu drogowym ustawą
        jest) i tylko
        > wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego
        bezpieczeństwa lub
        > porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, ZDROWIA i
        moralności
        > publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie
        mogą
        > naruszać istoty wolności i praw."

        Jak rozumiem tylko ty masz prawo do oceny prawidłowości
        interpretacji?? To po co ten trybunał. Będziemy za kazdym razem
        pytać ciebie. Ile kasy się zaoszczędzi...

        > a czym jest zdrowie publiczne - niech sobie przeczyta chociażby na
        wikipedii.

        Jak sądzę większość ludzi ma gdzieś zdrowie publiczne. Za to bardzo
        ich obchodzi ich własne zdrowie. I o to się sprawa rozbija. Jestem
        wystarczająco inteligentny by dać sobie radę. I zapinam pasy. Ale
        robię to z własnej i nieprzymuszonej woli.
        Tak samo na przykład rzuciłem palenie. Z własnej woli a nie dlatego,
        że mi ktoś to kazał robić.
    • biala9 a ja bym wolała, żeby mnie nie walnął swym pustym 09.07.09, 14:48
      łbem, jak będzie latał po samochodzie w trakcie wypadku (kozłowania), a ja
      będę mieć jakąś wątpliwą przyjemność z nim jechać w jednym aucie.
    • rysbru Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 14:51
      Jeszcze jeden nawiedzony.Myślę,że trzeba uświadomić tych którzy
      zgłaszają
      takie propozycje.Najlepiej,żeby było bezpiecznie bez ,żdnych nakazów,
      przepisów itp. Każdy człowiek rozumie ,że pasy zwiększają
      bezpieczeństwo, że nie można jeżdzić po alkocholu,czy pod prąd,wobec
      tego po co te przepisy. Sprawa ewentualnych obrażeń,to nie jest
      taka osobista rzecz.Koszty leczenia ponosimy wszyscy.Jeżeli
      zgłaszanie głupich propozycji będziemy nagaśniać to będzieco raz
      więcej.
    • blackmark Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 14:59
      blue_mike, czytaj ze zrozumieniem kołku albo się nie odzywaj. popieram
      zniesienie obowiązku - kto ma zdrowy rozsądek, zapnie pasy bez nakazu. kto
      chce być cwaniakiem (i pewnie jeździ też niemieckim autem, bo to przecież
      szczyt lansu i techniki), niech ginie za swoją tępotę. nikt nam nie musi
      nakazywać, co jest cacy a co be, natomiast należy instruować.
      akcja pokazująca skutki wypadków działa na wyobraźnię skuteczniej, niż kara
      mandatu + punktów karnych. nie życzę sobie, żeby nasze nieudolne państwo
      narzucało mi pewne zachowania, mając mnie za idiotę, niezdolnego do
      samodzielnego myślenia.
      a prawdziwi idioci niech się wytłuką: mała strata, krótki żal... ;-)
    • zdzichu_bhp Co mamy z ubezpieczenia obowiazkowego ??? 09.07.09, 15:02
      Hmmm a od czego jest ubezpieczenie. Jak ktos jest ubezpieczony to dla mnie nie
      ma znaczenia czy mial pasy czy nie. Jak jezdzi bez moze sie zabic i jak jezdzi
      z to tez moze. Wypadek dlatego nazywa sie wypadkiem bo nie wiadomo co sie
      stanie w wyniku niezaplanowanych okolicznosci mozna zginac w pasach i mozna
      przezyc bez nich - nigdy nic nie wiadomo. Skoro ktos sie ubezpiecza to wlasnie
      dlatego sie ubezpiecza aby cos z tego ubezpieczenia bylo. Mam racje czy nie ???
    • rzeplita Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 15:17
      Super tekścik na temat wolności osobistej na tle wyroku TK
      Wolność od przymusowego bezpieczeństwa
      • hrabia.mileyski Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 15:48
        rzeplita napisał:

        > Super tekścik

        Faktycznie, tekst ten celnie definiuje problem i nie da mu się nic zarzucić.
        Tyle, że istnieje obawa, że mało kto z tutejszych dyskutantów wysili się, by go
        przeczytać.
        Jest taka (i to całkiem spora) grupa ludzi, do których i tak nic nie trafia. To
        orwellowskie, bezrefleksyjne dzieci.
        • nikodem_73 Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 17:02
          Przecież to widać, że mało kto ma ochotę myśleć w szerszym kontekście.
          Wystarczy policzyć wyzwiska pod adresem wnioskodawcy. Zauważ, że tu zwolennicy
          obowiązkowego zapinania pasów często nawet nie rozumieją, że ów wniosek nie
          dotyczy wprowadzenia zakazu ich stosowania.

          Coś w tym jest, że niektórych wolność przeraża.
    • kinga.kangurek Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 15:42
      Niech każdy postępuje wg swojego sumienia jeśli chodzi o pasy .... Ja całą ciążę
      zapinałam pasy , bo w razie wypadku lepiej mieć szansę uratowania 2 istnień .
    • rokmalpy prowadzenie samochodu jet przywilejem nie prawem 09.07.09, 15:53
    • krwawy_krolik Smieszny koles 09.07.09, 15:54
      Karetka ktora jedzie ratowac pacana ktory nie zapial pasow, zamieniajac niegrozny wypadek w tragedie drogowa, to karetka ktora nie pojedzie gdzie indziej w tym samym czasie. Trzeba byc oderwanym od zycia kretynem (aka korwinista), zeby tego nie rozumiec.
      • zdrowy_rozsadek78 Re: Smieszny koles 09.07.09, 16:01
        "Those Who Sacrifice Liberty For Security Deserve Neither"

        Benjamin Franklin
        • krwawy_krolik Re: Smieszny koles 10.07.09, 17:40
          "Those Who Live Their Lives According To Catchy Phrases Are Utter Idiots"

          /anonymous wise man
    • zdrowy_rozsadek78 Socjalizm rodzi socjalizm 09.07.09, 15:58
      Zawsze jest tak, że jeden socjalistyczny pomysł wytwarza określone problemy.
      Te problemy zawsze rozwiązuje się w sposób socjalistyczny i dzięki takiemu
      łańcuszkowi czerwona hołota rozrasta się na całe społeczeństwo. Tutaj przymus
      opłacania publicznej służby zdrowia jest przyczyną przymusu zapinania pasów.
      Socjalistyczny przymus płacenia na powszechne "bezpłatne" szkolnictwo
      wytworzył problem niedostosowania szkół wyższych do realiów rynku. Więc walczy
      się z tym poprzez wprowadzenie dodatkowych uprawnień potwierdzających, że tym
      razem absolwent "naprawdę się nauczył".
      Socjalistyczny system opieki zdrowotnej wytworzył deficyt lekarzy i
      pielęgniarek, który grupy te próbują kompensować łapówkami. Więc lekarstwem na
      to są właściwe ustrojom socjalistycznym urzędy kontroli, mające w założeniach
      walczyć z korupcją.

      • titta Re: Socjalizm rodzi socjalizm 09.07.09, 16:05
        Czlowieku, przenies sie do jakiegos kraju, w ktorym tych przymusow
        nie ma, sporo ich. Tylko po tem nie jecz, ze jak niedajboze cos sie
        przytrafi powazniejszego, to na leczenie skladac sie bedzie cala
        rodzina (o ile ja masz). A jak stracisz prace (ot chocby w wyniku
        choroby) to dzieciaki co najwyzej pucybutami zostana...
      • pyskata666 Re: Socjalizm rodzi socjalizm 09.07.09, 16:41
        > Socjalistyczny przymus płacenia na powszechne "bezpłatne" szkolnictwo
        > wytworzył problem niedostosowania szkół wyższych do realiów rynku.

        Zasadniczo sie ztoba zgadzam, ale z tym akurat nie do konca. No bo co wtedy z
        badaniami podstawowymi? Ktory 'dostosowany' do rynku uniwersytet albo inna
        wyszza szkola prowadzilyby dajmy na to obserwacje migracji ptakow? A w przypadku
        takiej np. ptasiej grypy ta wiedza okazala sie przydatna. Nigdy nie wiadomo do
        czego takie "niedorzeczne" z punktu widzenia rynku badania - a wiec i tematy
        nauczania - moga sie przydac.
        Moim zdaniem, wlasnie zadbanie o takie rzeczy jest zadaniem panstwa. A nie
        pilnowanie czy dbamy wystarczajaco o siebie. Co do ubezpieczen, tez nie mam
        przekonania. Wlalabym nie spotykac sie z sytuacjami, kiedy ludzie wokol mnie
        przenosza sie na tamten swiat bo ich nie stac na leczenie. To pobudka bardziej
        egoistyczna niz socjalistyczna...
        • mobisek Re: Socjalizm rodzi socjalizm 09.07.09, 17:21
          > Co do ubezpieczen, tez nie mam
          > przekonania. Wlalabym nie spotykac sie z sytuacjami, kiedy ludzie
          wokol mnie
          > przenosza sie na tamten swiat bo ich nie stac na leczenie.

          A cóż tak wszyscy bez ZUS od razu przenoszą się na tamten świat?
          Przez setki lat ludzie żyli bez ZUS-u opłacając z własnej kiesy (tu
          pomocą służyła rodzina, która jednakże została przez
          socjalizm "wyłączona" na rzecz postępowego indywidualizmu jednostki)
          lub - w przypadku biedy - z pomocy organizacji humanitarnych /
          Kościoła (też wyśmiana przez socjalistów "ciemnota"). I wszyscy
          jakoś żyli, mimo że edukacja i poziom majętności społeczeństwa był w
          porównaniu z dzisiejszym nieporównywalnie niższy.
          Dopiero socjaliści wpadli na pomysł (choć akurat w przypadku
          ubezpieczeń społecznych był tu pionierem zdaje się Bismarck w
          Niemczech nękanych nędzą po licznych wojnach), aby wmówić
          społeczeństwu, że bez pomocy państwa nie da się nic: ani leczyć, ani
          nawet odkładać na emeryturę. Dochodzi do paradoksu, że podczas gdy
          dwieście lat temu niepiśmienni chłopi potrafili zadbać o starość
          swoją i swoich rodziców, to obecnie wykształceni ludzie (nawet po
          studiach) twierdzą, że sami w życiu nie byliby w stanie odłożyć na
          własną emeryturę. No i płacą, a właściwie to przepłacają tragicznie.

          Może własny przykład: prowadząc działalność gospodarczą od 2002 roku
          udało mi się wg moich obliczeń zapłacić na ZUS ok. 70 tys. zł. W tym
          czasie z publicznej służby zdrowia nie udało mi się ani raz
          skorzystać (no, może była jedna wizyta po L4). Wszystko inne
          (dentysta, operacja laparoskopowa żylaków itp.) płacę tak czy
          inaczej z własnej kieszeni.

          Śmiem twierdzić, że gdym miał możliwość sensownego zainwestowania
          tych pieniędzy, mógłbym bez większego problemu opłacić sobie
          wszelkie zabiegi medyczne, jakie okażą się konieczne do końca mojego
          życia plus odpowiednie ubezpieczenie prywatne na wypadek np. raka
          czy innych chorób wymagających długotrwałego leczenia.
          Socjalistyczne "nowoczesne" państwo jednak nie pozwala mi na to:
          muszę płacić haracz i modlić się, żebym czasem nie zachorował.
          • mobisek Re: Socjalizm rodzi socjalizm 09.07.09, 17:25
            Dodam jeszcze, że mógłbym dzięki temu wspierać również moją rodzinę,
            gdyby ktoś z nich musiał pójść do szpitala lub potrzebował droższych
            leków.
            A przy okazji: problem naciągania ZUS-u, nadprogramowe L4, rekordowy
            poziom rencistów itp. byłby czysto teoretyczną fikcją. Skoro każdy
            płaciłby za siebie lub za swoją rodzinę, to wypadki naciągania
            byłyby naprawdę marginalne.
    • niedi Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 15:58
      a ja nie chcę za tego barana i innych mu podobnych płacić składek zdrowotnych i utrzymywać takich inwalidów w tym kraju.
    • zjan80 Dla przeciwnikow nakazu - 2 filmiki do obejrzenia 09.07.09, 16:11
      Jesli ktos ma watpliwosci czy powinien byc nakaz zapinania pasów czy
      nie - obejrzyjcie to sobie i pomyslcie:

      www.youtube.com/watch?v=GOkcJSgoOc8&NR=1
      www.youtube.com/watch?v=z4Cvg_j7hsE
    • jkredman konstytucjonalista Marek Chmaj - rzekł 09.07.09, 16:27
      można wyjść z założenia, że państwo nakazując zapięcie pasów chroni nie tylko
      zdrowie obywatela, ale również system opieki zdrowotnej, osoba jeżdżąca bez
      pasów jest bardziej narażona na długotrwałą hospitalizację, a państwo ponosi
      koszty leczenie takiej osoby

      podstawowe pytanie - czy rzeczywiście zapięcie pasów ma związek z skutkami
      wypadku drogowego,
      po drugie - jeżeli ma - to wystarczy kosztami zwiększonego leczenia obciążać
      osoby które swoim zachowaniem zwiększyła ujemne skutki wypadku /oczywiście
      jeżeli związek przyczynowy pomiędzy rozmiarem uszczerbku na zdrowiu i nie
      zapięciem pasów zostanie udowodniony/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka