zimny.chirurg
27.07.09, 18:19
A ja Wam powiem że dzisiaj wróciłam z Lloret de mar, zatrzymali moją
grupę w przychodni w Katowicach, zrobili zadymę, zmierzyli nam tylko
gorzączkę, spytali czy mamy jakies objawy i wypuścili do domu.
Teraz każdy z nas kombinuje i sam ciąga się po lekarzach. Do tego
wsyztskiego lekarka była bardzo zbulwersowana że musi robić
cokolwiek... Wiadomo. ponad 40 osób w jednej małej sali więc to
chyba logiczne że był szum... Ale wpadła do nas pani i z pretensjami
wygarnęła że mamy się uspokoic bo ona wcale tych badań robić nie
musi...