yavorius 29.07.09, 15:30 Nauczcie się może wstawiać linki... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fajny-eduardo nic prostszego 29.07.09, 15:35 ja swoje sprawdzilem na informacjakredytowa.pl i moje nie jest dluznikiem,dlatego jade na wycieczke i planuje sie super bawić!!! EDI Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_mepps Jak sprawdzić biuro podróży? 29.07.09, 15:48 Jest kilka sposobow na sprawdzenie finansowej wiarygodnosci biura podrozy. Jednym z nich to informacjakredytowa.pl. Zreszta to dotyczy nie tylko biur podrozy. Sprawdzajcie WSZYSTKIE firmy z ktorymi macie jakies interesy finansowe. Lepiej wydac kilka zlotych PRZED niz naciac sie na tysiace PO Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Lepiej inwestować w naukę języków obcych 29.07.09, 15:50 Angielski to podstawa, przyda się jeszcze francuski, rosyjski, a nawet niemiecki i można już samemu zorganizować sobie wyjazd. A przy tym - dużo czytać na temat kraju, do którego mamy zamiar pojechać na wakacje, a unikniemy niepotrzebnych kłopotów. Niestety, turyści to lenie, którzy wydają krocie i pasą biura podróży i rozmaitych pośredników, agentów, którzy ich potem robią w bambuko. Stąd takie sytuacje, jak lamentujące baby na lotnisku Okęcie, wylewające żale przed kamerą TV, że ich to wstrętne biuro oszukało, a one zapłaciły, jak dzieci...za rączkę trzeba prowadzić, nosek wytrzeć. Pomijam już fakt, że totalną głupotą jest zabieranie kilkumiesięcznych dzieci na urlop do Egiptu czy Tunezji, co na ogół kończy się sraczką, wymiotami i wysoką temperaturą oraz spieprzonym urlopem. No, a w przypadku koczowania na lotniskach i przed hotelami, co zdarza się nie tylko wtedy, kiedy biuro plajtuje, ale również na skutek kiepskiej organizacji i niedbalstwa rezydenta, i to wcale nie tak rzadko, te dzieci cierpią najbardziej, a przecież to mają być dla nich niezapomniane wakacje. Co z tego, że porobimy zdjęcia pod palmami i pochwalimy się sąsiadom, skoro taki urlop to pasmo użerania się z pilotem, obsługą, zepsutą klimatyzacją i setki kilometrów, podczas których tyłek przywiera do siedzenia w autokarze, aż się klei, a o przyjemności nie ma nawet mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
makary64 Re: Lepiej inwestować w naukę języków obcych 30.07.09, 00:06 Absolutnie się z Tobą zgadzam Trollu. Też uważam, że trzeba sobie organizować samemu wakacje. Nie tylko z resztą wakacje. Od dawna nie korzystam z żadnego pośrednictwa w wielu dziedzinach życia. Nic mnie tak nie mierzi jak nabijanie kasy pośrednikom. Na przykład dom wybudowałem sobie sam. Cegłę robiliśmy sami z żoną wieczorami z gliny przynoszonej z pobliskiej glinianki i wypalanej w piekarniku. Nauczyliśmy się piec chleb (własne zboże), robić żółty ser i masło (własna krowa), a wino robię sam z rodzynek. Sam zbudowałem samochód z blachy z puszek po coca-coli i żaden cholerny dealer się na mnie nie wypasł. Żona tka na krosnach i szyje, co wychodzi taniej i dużo lepiej niż badziewie ze sklepu. Buty robię rodzinie z resztek ubrań. A na wakacje chodzimy co roku pieszo do Egiptu. Tydzień idziemy do granicy ze Słowacją, a potem wracamy. Bardzo udane urlopy i żadna linia lotnicza kabzy sobie na nas nie nabija. Nie mówiąc już o biurach tfu... podróży czy innych agentach. Dlatego gorąco namawiam, żeby nie kupować nic! Nie dać złodziejom zarobić i nie dać się oszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
smukly.jaroslaw Re: Lepiej inwestować w naukę języków obcych 30.07.09, 00:53 W Polsce sporą popularnością - oględnie mówiąc - cieszy się opinia, że jak ktoś ZARABIA to oszukuje. Trollo_ideollo cierpi na tą samą chorobę. "Dać komuś zarobić" to znaczy dać się oszukać. A ja tam lubię biura podróży i mojego fajnego agenta, któremu zostawiam swoje "prośby i życzenia", a on się zna na tym co robi i dobrze mi doradza. I wcale nie jeżdżę na plażę i nad basen, bo w biurach podróży jest dużo innych, mniej typowych ofert. "Daję mojemu agentowi zarobić" i żołądek mnie przy tym nie boli. Jak on na mnie zarobi, to kupi u mnie samochód, a ja wtedy znowu kupię u niego wakacje. A Trollo_ideollo będzie chodził pieszo do Egiptu jak makary, bo wszak nie da zarobić jakimś podejrzanym liniom lotniczym (przypominam, że w ub. roku padały właśnie linie lotnicze). Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny To płać i płacz 30.07.09, 10:44 Dziwnym trafem wiele osób woli jeździć na takie wczasy np. przez niemieckie biura podróży, bo wypady z polskimo pośrednikami to niewypał i jeśli myślisz, że cię nikt nie naciągnął, to znaczy, że do tej pory jeszcze się nie zorientowałeś, czas zatem pokaże i trafi cię szlag. A Polska to kraj drobnych krętaczy i przewałek, z tego słyniemy na całym świecie, więc żyj w nieświadomości dalej, a mnie wmawiaj manię prześladowczą. Tak się składa, że wiedzę o branży turystycznej mam z autopsji i od strony tych, co te wyjazdy organizują, więc powodzenia, w sumie czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal, a bogaty frajer zawsze się znadzie, do oskubania. Najlepsze jest to, jak taki ciułacz uzbiera tych parę tysięcy, a potem zostaje na lodzie, zaś ubezpieczenie odda marne kilkaset złotych, a znajomi się śmieją, jakie to "pełne wrażeń i niezapomniane wakacje" miał Kowalski. Odpowiedz Link Zgłoś
wrd6611 Re: To płać i płacz 01.08.09, 21:26 Troll z bagien chcial nam powiedziec zeby nie zalatwiac podrozy w malych ledwo zipiacych biurach w ktorych jedynym zabezpieczeniem jast telefon, laptop, stol i krzeslo. Dla mnie nie wyglada na maniaka tylko realiste. To ze ludzie kupuja wczasy ew Niemczech przez internet nie dziwi po tych aferach. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Toś zabłysnął elokwencją 30.07.09, 10:47 Uważaj tylko, jak kanapkę będziesz gównem smarował, żeby nie za grubo, bo na długo nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Lepiej inwestować w naukę języków obcych 30.07.09, 09:54 > Angielski to podstawa, przyda się jeszcze francuski, rosyjski, a > nawet niemiecki i można już samemu zorganizować sobie wyjazd. A przy > tym - dużo czytać na temat kraju, do którego mamy zamiar pojechać na > wakacje, a unikniemy niepotrzebnych kłopotów. Niestety, turyści to > lenie, którzy wydają krocie i pasą biura podróży i rozmaitych > pośredników, agentów, którzy ich potem robią w bambuko. Stąd takie > sytuacje, jak lamentujące baby na lotnisku Okęcie, wylewające żale > przed kamerą TV, że ich to wstrętne biuro oszukało, a one zapłaciły, > jak dzieci...za rączkę trzeba prowadzić, nosek wytrzeć Glupoty opowiadasz. Po to sa posrednicy, zeby czasami tez z ich oferty korzystac. Po drugie, nie wszedzie dolecisz z Polski tak bez problemu. Porownaj sobie cene wycieczki na Cypr w biurze z indywidualna organizacja. Jak nie uda ci sie kupic biletow na rejs czarterowy, to pozostaje zwykly rejsowy, jedna lub dwie przesiadki, 7 godzin podrozy i wydatek rzedu 1300 PLN... Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny A o trampingu słyszałeś? 30.07.09, 10:55 Chyba nie jesteś takim zgredem (chyba, że mentalnie), że ci biuro podróży musi wszystko zorganizować od przewiezienia dupska klimatyzowanym autokarem po zaścielenie łóżka w pięciogwiazdkowym hotelu, żeby poczuć, że naprawdę wypocząłeś? Używasz internetu, to zejdź na chwilę z komunikatora i forum o dupie Maryni, wpisz w wyszukiwarkę hasło "tramping", a przekonasz się jak tanio i fajnie można się przemieszczać, dokądkolwiek chcesz. Chcemy być tacy europejsko-unijno-światowi, a brak nam jaj, w przeciwieństwie do młodych Niemców, Włochów, Hiszpanów, Anglików, którzy potrafią dotrzeć wszędzie z przysłowiowym dolarem w kieszeni. U nas drobnomieszczańska i postpeerelowska mentalność nakazuje wydać kupę kasy, żeby poczuć się na wakacjach. Szczyt głupoty. Mnie tam nie żal jeleni, którzy co roku dają się nabić w butelkę, bo chcieliby luksus za półdarmo. A wszystko na pokaz, gdzie miejsce na przyjemność? Już mnie nawet w czerwcu zaniepokoiło, że w tym roku nie było żadnej turystycznej plajty, ale biuro "Kopernik" grzecznie wyrobiło statystykę. A ludzie i tak niczego się nie nauczyli. Bo jest takie przysłowie wzięte od Kochanowskiego, przerobione przez wieszcza na stricte polskie warunki: „Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi” ... Odpowiedz Link Zgłoś
noam Najlepiej nie jechać z biurem 29.07.09, 16:47 Jest prosty i absolutnie pewny sposób, żeby się ochronić przed plajtą biura turystycznego. Wystarczy nie korzystać z jego usług. Wystarczy osobno zorganizować dojazd (przylot), osobno pobyt i osobno atrakcje. Przyjemniej, taniej i mniejsze ryzyko. Odpowiedz Link Zgłoś
brytan4 miesiąc temu Gazeta udawadniała że lepiej i taniej 29.07.09, 17:45 jest wyjechać za granicę niż korzystać z wyjazdów krajowych. namawiała wręcz wyliczajac zalety wyjazdów do Egiptu i Grecji. Miały być dużo tańsze niż wczasy w Polsce. Ciekawe ilu oszukanych przez biura turystyczne zostało zachęconych właśnie tym artykułem. Nie ma cudów - nie ma wyjazdów za 1000 zł do Grecji czy Egiptu... Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: miesiąc temu Gazeta udawadniała że lepiej i t 29.07.09, 18:05 Czemu w tych artykułach (które są przecież bardzo na czasie biorąc pod uwagę, że mamy sezon, a warunki gospodarcze są jakie są) gazeta.pl z uporem maniaka pomija kwestię chargebacku (obciążenia zwrotnego), które może uzyskać klient od banku w charakterze zwrotu kwot zapłaconych kartą za usługę, która nie została należycie zrealizowana (jak wczasy, które się nie odbyły lub były poniżej standardu) albo towar, który nie został dostarczony (jak na ebay czy allegro)? I o tym, że nie wymaga to ze strony klienta niczego poza telefonem do banku? I że trwa to do 3 miesięcy i w 99% przypadków kończy się przyznaniem racji klientowi, przy czym to sprzedawca musi ew. udowadniać, że nie jest wielbłądem, a nie KLIENT. Dlaczego gazeta.pl ciągle zmilcza ten temat? Staram się o tym pisać zawsze przy takich okazjach, ale ileż można? Czy autor artykułu mógłby się ustosunkować? Ja kupiłem 3 lata temu lot do Buenos Aires niesławnymi liniami AirMadrid, ktore 2 tygodnie przed datą lotu zbankrutowały. Oczywiście mejle z prośbą o zwrot kasy zostały bez odpowiedzi, ale po jednym telefonie do banku i 3 miesiącach oczekiwania moje EUR 1200 było z powrotem na moim koncie. A jak ktoś płaci za kilkutysięczne wczasy gotówką.... to już inna sprawa. Sam jest sobie winny. Odpowiedz Link Zgłoś
alojzy-1 Re: Jak sprawdzić biuro podróży? 29.07.09, 18:00 Kiedy Polacy będą na tyle kreatywni aby organizowac podróże we własnym zakresie. Ludzie świat nie konczy się na lezeniu na plaży i super hiper wycieczki do Egiptu gdzie jedyna rozrywką jest basen przy hotelu. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Jak sprawdzić biuro podróży? 29.07.09, 20:33 > Kiedy Polacy będą na tyle kreatywni aby organizowac podróże we > własnym zakresie. Ludzie świat nie konczy się na lezeniu na plaży i > super hiper wycieczki do Egiptu gdzie jedyna rozrywką jest basen > przy hotelu. Żenada. A czasami chce sie po prostu tydzien lezec na plazy plus zrobic moze jedna mala wycieczke. Odpowiedz Link Zgłoś
wrd6611 Re: Jak sprawdzić biuro podróży? 01.08.09, 20:47 Wycieczki z biurem wychodza taniej bo maja umowy z hotelami. Ja bym stawial raczej na stare biura jak l'tur, Neckermann, Tui. Jesli one splajtuja to znaczy ze wszystkie splajtowaly. Odpowiedz Link Zgłoś
smukly.jaroslaw Jak sprawdzić biuro podróży? 30.07.09, 00:34 Potworni są ci zbrodniarze z biur podróży. A ofiary? Boże jakie biedne... Każdy stracił średnio po 2 tysiące złotych (za osobę) i musiał wracać do kraju na koszt ubezpieczyciela. Ciekawe, że kiedy moja ciotka wraz z 60 innymi osobami stracili średnio po 180 tysięcy u niefrasobliwego developera, to jakoś nikt się nimi nie przejął. Nikt jakoś nie pokazywał w tv ich "zapłakanych i bezdomnych" dzieci. Żaden ubezpieczyciel nie zapewnił im "mieszkań zastępczych". Tam po 180 tys. poszło się gonić, a tu larum narodowe, oszustwo stulecia, Arab oszukał Polaków, Kopernik się w grobie przewraca, nie damy ziemi skąd nasz ród i naszych ciężko zarobionych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Zaprzeczasz sam sobie 30.07.09, 11:05 Wcześniej, odpowiadając na mojego posta, sugerowałeś, że mam obsesję na punkcie krętaczy i oszustów, a teraz sam przytaczasz kolejny przykład nieuczciwości, tym razem w przypadku dewelopera. Summa sumarum, i ty, i ja mamy rację. I nie to jest istotne. Przerażające jest to, że ludzie niczego się nie uczą i dają oszukiwać kilkukrotnie, choć może w różnych sferach, ale nie łapią czujności, dają sobie wciskać kit i żaden głos rozsądku do nich nie przemawia, a jak im ktoś wcześniej odradzał, a potem się okazało, że miał rację, to w końcowym efekcie staje się wrogiem, bo na pewno "wykrakał" i "zauroczył". Ludzie nie czytają umów, nie mają pojęcia o realiach, nie używają internetu do praktycznego celu, chociażby, żeby poczytać na forach, ilu jest oszukanych klientów danej branży i na czym polegają te mechanizmy szwindli. A taka wiedza jest przydatna. I łatwo dostępna. Tego nie przekaże touroperator, bo jemu zależy tylko na kasie. Odpowiedz Link Zgłoś
uknown nie jeździć z małymi biurami 30.07.09, 08:10 Orbis pewnie nie upadnie, Neckerman ani Scan Holiday też nie więc wystarczy wybierać oferty dużych międzynarodowych touroperatorów i można jechać bezpiecznie. Należy się też nauczyć że za niecały tysiąc PLN raczej nigdzie nie ma dobrego standardu więc po co udawać zaskoczonych, że pokój nie taki jak w folderze, hotel to ruina 20 km od cywilizacji a najbliższa plaża jest otoczona drutem kolczastym. Jakbyście zapłacili po 3 - 4 tysiące PLN to właśnie na tej plaży byście leżeli, a tak to możecie przez płot pozaglądać. Najlepiej zawsze zarabia się na frajerstwie i cwaniactwie. Odpowiedz Link Zgłoś
hrjakchorwacja Jak sprawdzić biuro podróży? 30.07.09, 15:57 Pytaj znajomych, ludzi których znasz i którym ufasz. Na forach w komentarzach możesz natknąć się na różnych pieniaczy. Najlepiej dowiadywać się o konkretną imprezę w danym biurze, bo wiele zależy od pilota, konkretnego hotelu itp. HR jak CHorwacja O Chorwacji od polityki po turystykę Odpowiedz Link Zgłoś
monia311103 Jak sprawdzić biuro podróży? 01.08.09, 23:13 Czytam artykuł i włos się jeży, czytam komentarze i... pusty śmiech mnie ogarnia!!! Pracuję w turystyce 11 lat - u tych oszustów i naciągaczy, jak większość z Was pisze. Po pierwsze artykuł - "weź umowę do domu". Nie ma takiej opcji, bo umowy są podpisywane w chwili rezerwacji imprezy i wpłacie pieniędzy. Jedynie wcześniej można otrzymać opis imprezy i warunki uczestnictwa. To raz. Dwa, że ostatnio najwięcej imprez sprzedaje się na wylot na "jutro", więc nie ma czasu dogłębnie sprawdzić wszystkiego, co w artykule jest sugerowane. Z tego wynika pkt. 3-ci - WIĘCEJ ZAUFANIA DO BIUR AGENCYJNYCH!!! Takie biura zarabiają na pośrednictwie w sprzedaży imprez większych touroperatorów i plajta jakiegokolwiek z większych biur powoduje automatycznie plajtę agenta. Reasumując Agent sam sprawdza renomę Touroperatora, bo nie chce iść na dno razem z nim. Ponadto większość osób pracujących w turystyce to osoby z dużym doświadczeniem i jak w każdej branży przecieki są na porządku dziennym. Przede wszystkim te wszystkie gwarancje, polisy, wpisy do ewidencji - super, tylko wymienione w artykule biura, które splajtowały z wielkim hukiem miały te papiery. Genaralnie niewiele to ludziom dało. Nawet zdaje mi się, że część z nich miało wpisy w Polskiej Izbie Turystyki, gdzie to niby daje gwarancję rzetelności biura. Wyjaśnię też kwestię zarabiania przez pośredników - otóż Agent otrzymuje prowizję od Touroperatora, NIC KLIENTOWI NIE DOLICZA! Kolejny aspekt - kupując z dnia na dzień musimy zaufać biuru, gdyż często jest tak, że świetne oferty sprzedają się na pniu i czasem po godzinie od ukazania się oferty nie ma już miejsc. I nie zgodzę się też z tym, że w 100% przypadków samodzielna organizacja wyjazdu jest tańsza - jako przykład podam ostatnią sprzedaż: Tunezja, 2 tygodnie, all inclusive, 4 gwiazdki, cena ze wszystkimi opłatami 1870zł. W każdej branży znajdą się oszuści, ale nasz naród ma tendencję do generalizowania - obudźcie się, nie każde biuro to złodzieje!!! W związku z tym polecam znaleźć sobie fajnego agenta i jemu powierzyć wyszukanie wymarzonych wakacji. Tylko szukajcie firm działających na rynku min. 2-3 lata, bo niestety zdarza się otwieranie biur na sezon, a potem "szukaj wiatru w polu". Osobiście mam mnóstwo stałych klientów, którzy od wielu lat jeżdżą z naszego biura, a dowody wdzięczności w postaci suvenirów świadczą, że jeśli się chce, to można zaufać i na tym nie stracić Odpowiedz Link Zgłoś
monia311103 Jak sprawdzić biuro podróży? 01.08.09, 23:13 Czytam artykuł i włos się jeży, czytam komentarze i... pusty śmiech mnie ogarnia!!! Pracuję w turystyce 11 lat - u tych oszustów i naciągaczy, jak większość z Was pisze. Po pierwsze artykuł - "weź umowę do domu". Nie ma takiej opcji, bo umowy są podpisywane w chwili rezerwacji imprezy i wpłacie pieniędzy. Jedynie wcześniej można otrzymać opis imprezy i warunki uczestnictwa. To raz. Dwa, że ostatnio najwięcej imprez sprzedaje się na wylot na "jutro", więc nie ma czasu dogłębnie sprawdzić wszystkiego, co w artykule jest sugerowane. Z tego wynika pkt. 3-ci - WIĘCEJ ZAUFANIA DO BIUR AGENCYJNYCH!!! Takie biura zarabiają na pośrednictwie w sprzedaży imprez większych touroperatorów i plajta jakiegokolwiek z większych biur powoduje automatycznie plajtę agenta. Reasumując Agent sam sprawdza renomę Touroperatora, bo nie chce iść na dno razem z nim. Ponadto większość osób pracujących w turystyce to osoby z dużym doświadczeniem i jak w każdej branży przecieki są na porządku dziennym. Przede wszystkim te wszystkie gwarancje, polisy, wpisy do ewidencji - super, tylko wymienione w artykule biura, które splajtowały z wielkim hukiem miały te papiery. Genaralnie niewiele to ludziom dało. Nawet zdaje mi się, że część z nich miało wpisy w Polskiej Izbie Turystyki, gdzie to niby daje gwarancję rzetelności biura. Wyjaśnię też kwestię zarabiania przez pośredników - otóż Agent otrzymuje prowizję od Touroperatora, NIC KLIENTOWI NIE DOLICZA! Kolejny aspekt - kupując z dnia na dzień musimy zaufać biuru, gdyż często jest tak, że świetne oferty sprzedają się na pniu i czasem po godzinie od ukazania się oferty nie ma już miejsc. I nie zgodzę się też z tym, że w 100% przypadków samodzielna organizacja wyjazdu jest tańsza - jako przykład podam ostatnią sprzedaż: Tunezja, 2 tygodnie, all inclusive, 4 gwiazdki, cena ze wszystkimi opłatami 1870zł. W każdej branży znajdą się oszuści, ale nasz naród ma tendencję do generalizowania - obudźcie się, nie każde biuro to złodzieje!!! W związku z tym polecam znaleźć sobie fajnego agenta i jemu powierzyć wyszukanie wymarzonych wakacji. Tylko szukajcie firm działających na rynku min. 2-3 lata, bo niestety zdarza się otwieranie biur na sezon, a potem "szukaj wiatru w polu". Osobiście mam mnóstwo stałych klientów, którzy od wielu lat jeżdżą z naszego biura, a dowody wdzięczności w postaci suvenirów świadczą, że jeśli się chce, to można zaufać i na tym nie stracić Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r A jak już wszystko sprawdzimy... 02.08.09, 00:35 "Sprawdź, czy firma widnieje w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych" itd. ****************************** Jak już wszystko sprawdzimy i wszystkiego się dowiemy, to pewnie dojdziemy do wniosku, że do zorganizowania wakacji za granicą biuro jest najzwyczajniej zbędne. I sami możemy zorganizować sobie wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś