bezparkingu
31.07.09, 11:11
a propos wątków o antypolonizmie, przewijających się ostatnio. Czy
to moja paranoja, czy faktycznie Polacy to najbardziej nielubiany
naród na świecie?
· Rosja. Polacy to mali, nadęci podskakiewicze, prężący wobec
Rosji swoje wątłe muskuły, a w rzeczywistości są tylko amerykańskimi
chłopaczkami na posyłki. Udają jaśnie panów, podczas gdy w
rzeczywistości są żałosnymi golcami, a ich kultura to popłuczyny po
tym, co ukradli sąsiadom.
· Litwa. Polacy tak w ogóle to imperialiści, oszuści i
złodzieje, a ich narodowi bohaterowie, jak Piłsudski, to
zbrodniarze. Natomiast mniejszośc polska na Litwie to banda wiecznie
schlanych proli w walonkach. Wjeżdżając do Polski tranzytem w drodze
na Zachód trzeba zatkać nos, szybko przejechać i odetkać dopiero na
granicy niemieckiej.
· Ukraina. Polacy to zadzierający nosa naród który uważa się
za pępek świata i traktuje Ukraińców jak bydło. Polak czuje się
dobrze, kiedy upokorzy Ukraińca w gigantycznej kolejce w konsulacie,
wywróci mu bagaż po kilkudniowym oczekiwaniu w aucie na granicy, i
oszuka przy wypłacie na budowie.
· Węgry. Handlarze, nie znający umiaru ani kultury. Najeżdżają
wszystkich w okolicy ze swoim badziewiastym towarem, zostawiając po
sobie bałagan, śmiecie i dewastację.
· Słowacja. Motłoch, który zalewa przygraniczne rejony kraju,
zadeptuje Tatry i wykupuje wszystko w sklepach, wrzeszcząc
wniebogłosy, uważając że wszystko mu się należy, a przy tym mając w
pogardzie lokalne przepisy i zakazy.
· Czechy. Polacy to takie wschodnioeuropejskie plemię, coś w
rodzaju Kazachów. Zacofani cywilizacyjnie i gospodarczo, siedzą na
swoich gumnach, hodują kapustę i nie mogą równać się z Czechami.
Rzymskokatoliccy fanatycy, co nie przeszkadza im chlać na umór. Do
tego lubią nabijać się z Czechów.
· Niemcy. Słynni na całym świecie złodzieje samochodów i
złodzieje czegokolwiek, z niemiecką ziemią przede wszystkim.
Nieudacznicy którzy zepsują wszystko, za co się wezmą. Brudasy i
pijacy. Kiedy ich tknąć, natychmiast podnoszą wrzask że druga wojna
światowa i Hitler. Zamierzają żyć przez lata z tego, co wyżebrają od
Niemców w ramach odszkodowań.
· Skandynawia. Religiancki, zacofany, zmaskulinizowany,
antysemicki, nietolerancyjny naród, prześladujący mniejszości
narodowe, płciowe, religijne i seksualne. Jak z nich łagodnie zakpić
to obrażają się i piszą zakompleksione epistoły do gazet. Polskie
brudy i zanieczyszczenia od lat degradują szwedzkie i duńskie
wybrzeża.
· Austria. Polacy to naród nielegalnych imigrantów, na ogół
kryminogennych, najeżdżających masami Austrię żeby żyć z socjalu.
Kraj bezbrzeżnej hołoty, która śpi na ławkach parkowych i
kolejowych, szcza po bramach i kradnie co się da w supermarketach.
Ci co się nakradli i mają pieniądze dewastują teraz pensjonaty
narciarskie, oszukują na ski-pasach, zjeżdżają poza trasą i parkują
gdzie popadnie. Szkoda że nasz uprzejmy ale surowy Grenzschutz nie
może już pokazać im, gdzie ich miejsce.
· Włochy. Śmieszny wschodnioeuropejski narodek, gdzie wszyscy
faceci i połowa kobiet chodzi z wąsami. Kiedyś masowo myli szyby na
skrzyżowaniach. Znani z tego, że ciągle mają o coś pretensje do
Rosji, chociaż przecież chyba sąsiadują i powinni dobrze z nią żyć.
Mają prymitywną kuchnię opartą na ziemniakach i kapuście. Ciągle i
ad nauseam powołują się na albo na Giovanni Paolo II albo na Bońka i
myślą, że z tego powodu przysługuje im zniżka do Uffizzich.
· Francja. Polacy to taki naród gdzieś na wschodzie, w
okolicach Rosji, chyba w Europie a może już w Azji. Dość prymitywny,
niczego nigdy nie stworzył, co najwyżej kopiował francuskie wzory.
Pomimo to zamiast siedzieć cicho i słuchać mędrkuje. Znany z
antysemityzmu, mordował masowo Żydów. Ślepo zapatrzony w Amerykę,
takie amerykańskie popychadło. Polacy ciągle z kimś się kłócą i
przez to sprawiają kłopoty. Pijacy. Nielegalni imigranci. Śmierdzą.
· Wielka Brytania. Równie prymitywni jak Irlandczycy, a piją
może nawet więcej od nich. Przez lata żyli gdzieś tam w swoim
brudzie u siebie, ale ostatnio przyjeżdżają masowo do UK zabierać
pracę miejscowym. Kradną, powodują wypadki na drogach, łamią
wszystkie możliwe przepisy, awanturują się, wyławiają ryby.
Regularnie dostają od nas baty w piłkę nożną.
· USA. Polacy to największe przygłupy na świecie, co
dokumentuje nieskończona liczba polish jokes. Można ich czasem
wykorzystać do prymitywnych prac fizycznych, ale do niczego innego
się nie nadają. Ich kraj leży gdzieś daleko chyba koło Rosji, a u
siebie zajmują się głównie mordowaniem Żydów. Cały czas domagają się
zniesienia do nas wiz, żeby mogli masowo przyjechać i doić nasz
system socjalny.
· reszta Ameryki, Afryka, Azja, Antarktyda – tam chyba o nas w
ogóle nie słyszeli, choć przypuszczam że w niektórych atrakcyjnych
turystycznie afrykańskich krajach (Tunezja, Egipt) tworzą się
właśnie nowe opinie o Polakach („tacy na ogół grubsi od innych
białych, mają szeleszczącą mowę. chowają jedzenie ze śniadań po
kieszeniach, kradną mydła i ręczniki”). Australia – niestety nie
wiem, co o nas tam myślą, ale przypuszczam że tak w pół drogi między
UK a USA.